PDA

View Full Version : Znaleziono cząstki DNA pochodzące spoza Ziemi


hehe
14.06.2008, 22:40
Znaleziono cząstki DNA pochodzące spoza Ziemi
http://wiadomosci.onet.pl/1769536,16,item.html

Jeśli to rzeczywiscie prawda, to rzuca zupełnie inne światło na to co wiemy dotychczas o życiu na naszej planecie. Co na to krecjoniści?

Allex
14.06.2008, 22:46
http://www.forum.ateista.pl/showthread.php?t=35&page=12

Kreacjoniści uznają to pewnie za przejaw nadprzyrodzonej ingerencji projektanta. Dla mnie to raczej opóźniony (o jakieś 4 mld lat) wytrysk boskiego nasienia. ;)

Gigabyte
15.06.2008, 12:08
Albo jeszcze lepiej - projektant wysłał nam pozaziemskie DNA, żeby poddać naszą wiarę próbie. :wink:

Łoś
15.06.2008, 12:58
Albo jeszcze lepiej - projektant wysłał nam pozaziemskie DNA, żeby poddać naszą wiarę próbie. :wink:
Najważniejsze, że nic z tego nie podważa prawdy o Projektancie :p

aniolgabriel
15.06.2008, 17:47
Jest wreszcie dowód na życie pozaziemskie

http://www.dziennik.pl/nauka/article192391/Jest_wreszcie_dowod_na_zycie_pozaziemskie.html

----
Najwięksi niedowiarkowie przecierają oczy ze zdumienia. W szczątkach meteorytu, który spadł na Ziemię, naukowcy znaleźli prymitywny materiał genetyczny DNA z kosmosu. Czyli po prostu życie. O tym przełomowym odkryciu informuje poważne źródło naukowe, serwis EurekAlert.

----

The Phillrond
15.06.2008, 17:51
teraz poczekajmy minutkę na kreacjonistów i można się śmiać do woli :D

aniolgabriel
15.06.2008, 17:59
To koniec kreacjonizmu!!!
Epokowe odkrycie, tak jak dzieło Kopernika, Darwina i R.dawkinsa.
Super!!!

The Phillrond
15.06.2008, 18:02
Nie znasz mocy Panabogastwurcy i jego dzielnych kreacjonistów

Allex
15.06.2008, 18:44
Broń boże nie chcę bronić kreacjonistów, ale uracyl i ksantyna to nie jest życie. Nawet gdyby mieli łańcuch DNA lub RNA to nie mogą nazwać tego życiem. To co mają to tylko proste fragmenty materiału genetycznego.

sir_skiner
15.06.2008, 18:55
To koniec kreacjonizmu!!!
Epokowe odkrycie, tak jak dzieło Kopernika, Darwina i R.dawkinsa.
Super!!!

popierdolka jakas... prosze mi dokladnie wylozyc, co ta hipotetyczna mozliwosc, ze na tym meteorycie byly elementy pozaziemskiego DNA zmienia w podejsciu kreacjonizmu?

Maat
15.06.2008, 19:33
Wiem do czego ta dskusja może zmierzać... A ponieważ zajrzałam blisko źródła - EurekAlert podaje następjącą notę:


Scientists have confirmed for the first time that an important component of early genetic material which has been found in meteorite fragments is extraterrestrial in origin, in a paper published on 15 June 2008.

The finding suggests that parts of the raw materials to make the first molecules of DNA and RNA may have come from the stars.

The scientists, from Europe and the USA, say that their research, published in the journal Earth and Planetary Science Letters, provides evidence that life's raw materials came from sources beyond the Earth.

The materials they have found include the molecules uracil and xanthine, which are precursors to the molecules that make up DNA and RNA, and are known as nucleobases.
[...]

The analysis shows that the nucleobases contain a heavy form of carbon which could only have been formed in space. Materials formed on Earth consist of a lighter variety of carbon.

Lead author Dr Zita Martins, of the Department of Earth Science and Engineering at Imperial College London, says that the research may provide another piece of evidence explaining the evolution of early life. She says:

"We believe early life may have adopted nucleobases from meteoritic fragments for use in genetic coding which enabled them to pass on their successful features to subsequent generations."

Between 3.8 to 4.5 billion years ago large numbers of rocks similar to the Murchison meteorite rained down on Earth at the time when primitive life was forming. The heavy bombardment would have dropped large amounts of meteorite material to the surface on planets like Earth and Mars.

Co-author Professor Mark Sephton, also of Imperial's Department of Earth Science and Engineering, believes this research is an important step in understanding how early life might have evolved. He added:

"Because meteorites represent left over materials from the formation of the solar system, the key components for life -- including nucleobases -- could be widespread in the cosmos. As more and more of life's raw materials are discovered in objects from space, the possibility of life springing forth wherever the right chemistry is present becomes more likely."

Podkreślenia - moje. chciałam zwrócić uwagę na interpretację tekstu naukowego...
Otóż mówi on o tym, że KOMPONENTY DNA i RNA bły obecne w meteorycie, a nie DNA czy RNA, co może świadczyć o tym, że mogły się uformować w kosmosie - czyt. - były tam (gdzieś tam) warunki sprzyjające powstaniu takich cząstek + substraty do ich powstania.

Mogło to wpłynąć na rozwój życia na Ziemi, ale jeszcze za wcześnie by o czymś takim na pewno mówić. Wmaga to dalszych badań. Komponenty DNA i RNA nie świadczą o tym, że całe DNA/RNA powstało poza Ziemią. Jednocześnie nie wyklucza tej tezy.

Oczywiście miejmy nadzieje, że nie znajdzie się żaden projektant... ;-)

aniolgabriel
15.06.2008, 20:47
popierdolka jakas... prosze mi dokladnie wylozyc, co ta hipotetyczna mozliwosc, ze na tym meteorycie byly elementy pozaziemskiego DNA zmienia w podejsciu kreacjonizmu?

Być może jest to pierwszy krok do naukowego wyjaśnienia przyczyny przemiany materii nie organicznej w organiczną i zarazem dowodem ostatecznym dla ewolucji.
(przełom, jak dzieło Kopernika, ((niestety do dziś są osoby co wierzą że słońce okrąża płaską ziemie.))

nieodpisuj
17.06.2008, 00:01
W sumie fajnie ale co z tego jesli beda prymitywniejsi od nas , szukamy kontaktu z obcymi cywilizacjami glownie z powodu podkradniecia im technologii bo co nam z kolejnego gatunku czegos co ma np inteligencje krowy,po prostu kolejny gatunek istoty zywej trafi do ksiazek.
Nawet jesli bedziemy chcieli zasiedlic kiedys miejsce gdzie zyje ten obcy gatunek by wykorzystac tamtejsze obszary i wybudowac fabryki by zrobic to samo co na ziemi to kiedy to nastapi , mnie juz nie bedzie i nie wplynie to na moje zycie ani troche.W sumie sie ciesze.

Allex
17.06.2008, 00:29
Człowiek nie szuka w kosmosie prawdziwie obcej formy inteligencji, obca czyli całkowicie odmienna od naszej. To znaczy zupełnie niezrozumiała, trudna nawet do wyobrażenia, a tym samym straszna. Kto czytał "Solarisa" ten wie o co mi chodzi. Człowiek szuka tan naprawdę siebie i najlepiej gdyby znalazł w kosmosie drugą Ziemię z zamieszkującymi ją drugimi ludźmi. Do tego czasu obce fragmenty DNA lub kosmiczne krowy w zupełności wystarczą.

nieodpisuj
17.06.2008, 03:09
To oczywiste ale jesli odkryje druga taka sama ziemie jak nasza lecz ludzie beda dopiero wymyslac kolo i polowac by jesc i sie rozmnazac to co nam z tego procz nowych obszarow do zemieszkania? Niewiele nam z tego.
Ze zycie moglo sie rozwinac na innej planecie gdzies tam jest jak najbardziej logiczne ale czy takie fascynujace , nie wiadomo czy oni nas wyrpzedzaja czy sa jeszcze prymitywni.W kazdym badz razie poszukiwania beda trwaly az do skutku nawet gdy odkryjemy dwadziescia kolejnych planet z prymitywami, nadal bedziemy szukac dwudziestej pierwszej z nadzieja ze jednak cos podkradniemy z ich technologii.
Wydaje mi sie ze gdybysmy wiedzieli i mieli dowody na to ze na obcych planetach bardzo daleko zyja tylko i wylacznie np myszy lub te krowy to nie szukano by tak gorliwie,szukamy dla zysku.Wyjasnienie pochodzenia dzieki temu czy inne tego typu filozofie nie sa zbyt wiele warte , beda po prostu spisane.Liczy sie to na czym mozna bedzie zarobic.

Seth
17.06.2008, 05:56
znając życie jeśli trafimy keidykolwiek na jakąkolwiek cywilizację będą realne dwa scenariusze:

1. Oni bardziej rozwinięci od nas, więc my stajemy się ich niewolnikami bądź poddani zostajemy całkowitej eksterminacji. Oni biorą sobie wtedy nasze ładne planetki.

2. My jesteśmy bardziej rozwinięci od nich. Wtedy jest zamiana miejsc.

z reguły jak prosta i złożona cywilizacja się spotykają, to jedna z tego spotkania nie wychodzi cało.

Maat
17.06.2008, 17:37
Człowiek szuka tan naprawdę siebie i najlepiej gdyby znalazł w kosmosie drugą Ziemię z zamieszkującymi ją drugimi ludźmi. Do tego czasu obce fragmenty DNA lub kosmiczne krowy w zupełności wystarczą.

Ze stwierdzeniem [pogrubione] się zgadzam, ale niekoniecznie chodzi tu o znalezienie drugiej Ziemi. Myślę, że człowiek szuka wyjaśnienia dla własnej egzystencji: jak powstał, jakie mechanizmy rządzą rozwojem życia, dowodu na to, czy jesteśmy unikalni... [i czy możemy już się czuć panami życia...:-] ]

nieodpisuj
17.06.2008, 18:54
No zalozmy ze jestesmy i co to zmienia ?

Darayavahus
17.06.2008, 20:41
Owszem, interesujące odkrycie, ale wcale nie aż tak rewelacyjne.
Związki organiczne (w tym aminokwasy) wielokrotnie były znajdowane w meteorytach i od dawna uważa się, że odegrały pewną rolę w początkowych etapach abiogenezy.

Ponadto, tytuł wątku jest mylący!
Ksantyna i uracyl (ten ostatni akurat występuje tylko w RNA!) ma się tak do cząsteczki kwasu nukleinowego jak pół cegły do gotowego budynku :lol2: To nie DNA znaleziono w meteorycie, tylko:
KOMPONENTY DNA i RNA bły obecne w meteorycie, a nie DNA czy RNA, co może świadczyć o tym, że mogły się uformować w kosmosie - czyt. - były tam (gdzieś tam) warunki sprzyjające powstaniu takich cząstek + substraty do ich powstania.

:?: A przede wszystkim za cholerę nie mogę pojąć, co to ma wspólnego z kwestią kreacjonizmu. Skoro wg. nich na Ziemi "projektant" stworzył organiczne cegiełki życia, to czemu nie również "gdzieś tam", skąd przyleciał ten meteoryt? :-P A jeśli mogły w naturalny sposób powstać na Ziemi...

FlauFly
17.06.2008, 21:43
To ma związek z panspermią, a nie z kreacjonizmem. Chyba, że panspermia jest podzbiorem zbioru kreacjonizm...

Maat
17.06.2008, 21:49
Ponadto, tytuł wątku jest mylący!
Ksantyna i uracyl (ten ostatni akurat występuje tylko w RNA!) ma się tak do cząsteczki kwasu nukleinowego jak pół cegły do gotowego budynku :lol2: To nie DNA znaleziono w meteorycie...

Nareszcie ktoś zrozumiał o co mi chodziło w moim poście... :-) Pozdr.

BTW - Podgrzewanie się tym odkryciem jako dowodem na obalenie kreacjonizmu nie jest uzasadnione, bo obecność komponentów DNA/RNA niczego jeszcze nie wyjaśnia.

Andrzej Kosela
05.08.2008, 22:15
Człowiek szuka tan naprawdę siebie i najlepiej gdyby znalazł w kosmosie drugą Ziemię z zamieszkującymi ją drugimi ludźmi.

A co jeśli człowiek wogóle pochodzi z kosmosu?
DNA, które istnieje na ziemi może być uniwersalne w kosmosie.

Wacek
06.08.2008, 08:57
Znaleziono cząstki DNA pochodzące spoza Ziemi
http://wiadomosci.onet.pl/1769536,16,item.html

Jeśli to rzeczywiscie prawda, to rzuca zupełnie inne światło na to co wiemy dotychczas o życiu na naszej planecie. Co na to krecjoniści?
Co tam pierniczą ze nie z Ziemi? Od razu nie z Ziemi. A nie pomyśleli ze na Ziemi mogły się zacząć dwie niezależnie ewolucje???

Skoro jedna się zaczęła to druga tez mogła się zacząć np na innym kontynencie. Albo nawet na tym samym i zwierzęta mogły się wymieszać.
W sumie naukowcy niewiele wiedzą o tym jak zapoczątkować ewolucje. A wiec nie wiemy ile tych ewolucji mogło na ziemi już być.
Możliwe ze zanim istniało nasze życie. To na Ziemi była inna ewolucja dawno dawno temu. I stąd mogłyby być czaszki które ni chuja nie pasują do naszego DNA, bo to nie nasza ewolucja.

niebieskieucho
20.09.2008, 22:40
Można się zgodzić, że przyleciały do nas stworki odporne na warunki panujące w kosmosie, o czym będzie niżej. Błędem jest natomiast próba wyjaśnienia powstania życia na Ziemi przez przybyszów z kosmosu. Dlaczego "tam" miałyby być lepsze warunki powstania życia niż "tu"? Jeżeli życie powstaje, to jest pewien mechanizm prowadzący do tego bez względu na miejsce w czeluściach wszechświata. A takim niezniszczalnym kosmitą mógłby być jedynie niesporczak, nasz daleki krewniak (ma mózg). Więcej o nim:

http://www.antoranz.net/CURIOSA/ZBIOR4/C0405/06-QZD00095_Tardigrada.HTM

http://pl.wikipedia.org/wiki/Niesporczaki

http://portalwiedzy.onet.pl/122766,1,,,niesporczak,haslo.html

Można by ich szukać na Marsie.

-------------------------------------------------------------------------
Weetabix! Beware of me. I'm a cereal killer.

Bio_o
21.09.2008, 14:30
Nawet pomijając wszelkie dane które nauka zna i wałkuje, to w poszukiwaniu źródeł życia poza Ziemią jest podstawowy błąd logiczny, który już przemknął w wypowiedzi niebieskiego ucha. Ale podkreślę.

Nie potrafimy sobie wyobrazić jak życie powstało samo z siebie na Ziemi. Ale skoro przyleciało z kosmosu, to czy odpowiada to na pytanie? Nadal zostaje pytanie jak powstało tam, gdzie powstało.

W zasadzie dokładnie to samo pytanie można postawić teorii istnienia boga. Jeśli nie wyobrażamy sobie powstania świata i życia, to jak wyobrażamy sobie powstanie boga? Odpowiedź że jest wieczny jest nawet mniej jasna jak opis wielkiego wybuchu.

maynard
02.10.2008, 14:59
Znaleziono cząstki DNA pochodzące spoza Ziemi
http://wiadomosci.onet.pl/1769536,16,item.html

Jeśli to rzeczywiscie prawda, to rzuca zupełnie inne światło na to co wiemy dotychczas o życiu na naszej planecie. Co na to krecjoniści?


Skoro uważasz, że to jakiś ważny krok w zrozumieniu syntezy życia, to mało wiesz o abiotycznej syntezie. W meteorytach znaleziono większość aminokwasów potrzebnych do budowy białek,w doświadczeniach takich, jakie przeprowadził Miller uzyskano je wszystkie,a przy tym potrzebne lipidy i nukleozydy oraz niektóre nukleotydy. No i co z tego wynika dla zrozumienia abiogenezy? Tak naprawdę nic. Powstanie kompletnych białek (strukturalnych i enzymatycznych),jak i kompletnego kodu genetycznego, to w dalszym ciągu nieprzenikniona zagadka. Nie ma dowodów na to,żeby w innych częściach kosmosu panowały inne prawa niż w naszej części. Czasami takie warunki mogą przypominać te w urządzeniu Millera czy na pierwotnej Ziemi. Więc nić dziwnego,że powstają tam samoistnie cegiełki potrzebne do polimeryzacji większych molekuł,jakie są potrzebne do istnienia życia. Nie jestem kreacjonistą lecz zdaję sobie sprawę z tego, co już wiemy i uważam ,że teksty w Twoim stylu, to-oględnie mówiąc-zwykłe oszustwo (oczywiście nie przypisując Ci złej woli, bo przecież mogłeś nie rozumieć co piszesz). Jako przyrodnik potrafię ocenić wagę dowodów i doświadczeń uczestniczących w abiogenetyce i gorąco kibicuję Jackowi Szostakowi, ale czy coś z tego wyniknie dla materialistycznego ewolucjonizmu chemicznego czas pokaże. A więc Panie Hehe musi Pan sobie uzmysłowić,że opisane przez Pana rewelacje (zakładając ,że są prawdziwe,a nie jak w przypadku T.rexa i kurczaka) się potwierdzą, to kreacjoniści i tak nie muszą się w tym przypadku czuć zagrożeni. I nie dlatego,że nie chcą uznać żadnych dowodów (jak to się mawia:"zaprowadzisz kreacjonistę do kałuży ,w której akurat powstaje życie, to on i tak powie,że to palec bozy tym kieruje"),ale dlatego ,że nauka (odnośnie biogenezy) póki co im ich nie dostarczyła.
Nauka ewolucyjna nie potrafi odpowiedzieć na wiele pytań (szczegółowe pochodzenie eukarionta, kodu genetycznego, płci itd.) nauka ewolucyjna odpowiedziała jednak na wiele innych pytań,a powoływanie się na Kreatora tak naprawdę niczego nie wyjaśnia, ponieważ zastępuje się jedną tajemnicę inną. W tym rozumieniu ewolucjonizm (czy to chemiczny czy biologiczny) ma ogromną przerwagę nad jakakolwiek,najbardziej wyrafinowaną formą kreacjonizmu, którą reprezentuje Ruch Inteligentnego Projektu. Jednak musimy pamiętać,że umacnianie nauki polega na argumentowaniu, badaniu i dowodowaniu,a nie na rzucaniu obelg ,a nawet atakach personalnych.

pozdrawiam.

maynard
02.10.2008, 15:10
Nawet pomijając wszelkie dane które nauka zna i wałkuje, to w poszukiwaniu źródeł życia poza Ziemią jest podstawowy błąd logiczny, który już przemknął w wypowiedzi niebieskiego ucha. Ale podkreślę.

Nie potrafimy sobie wyobrazić jak życie powstało samo z siebie na Ziemi. Ale skoro przyleciało z kosmosu, to czy odpowiada to na pytanie? Nadal zostaje pytanie jak powstało tam, gdzie powstało.


Wybacz,ale to Ty popełniasz błąd logiczny,zamykający się w stwierdzeniu: "coś jest niemożliwe, bo ja (czy nawet ktokolwiek) nie potrafię sobie tego wyobrazić, bo mi nie mieści się to w głowie". Może głowa zaciasna?:)
Uważasz ,że z tego powodu (ciasnej głowy) nauka ma zdezerterować?
Kiedyś wile ludziom się w głowach nie mieściło,a teraz to wiedza powszechna.


pozdro.

maynard
02.10.2008, 15:21
Można się zgodzić, że przyleciały do nas stworki odporne na warunki panujące w kosmosie, o czym będzie niżej. Błędem jest natomiast próba wyjaśnienia powstania życia na Ziemi przez przybyszów z kosmosu.


-W kosmosie nie ma tlenu--istnieją bakterie beztlenowe (wahlarz ich występowania, przystosowań i strategii jest imponujący).


-W kosmosie może być gorąco--znamy już mnóstwo gatunków odpornych na wysokie temperatury, które żyją w ekstremalnych warunkach (ich białka są wykorzystywane do technik PCR).


-Takie organizmy zabiałoby promieniowanie kosmiczne ,zanim dotarłyby na Ziemię--Nawet obrońca inteligentnej genezy życia Fred Hoyle opisał odkryty po wojnie gatunek bakterii, które nie poddawały się promieniowaniu podczas sterylizacji wojskowego pożywienia i zapytał:"czyżby w przeszłości przodkowie organizmów owych były poddane selekcji w takich warunkach?"
http://www.amazon.com/Evolution-Space-Theory-Cosmic-Creationism/dp/0671492632

Tutaj znajdziesz polski opis tych doświadczeń "Biologia uczy myśleć" Arnold Mostowicz:
http://allegro.pl/item414971686_rewolucja_biologiczna_biogeneza_i_ge netyka.html
Podsumowanie: kosmiczny przodek wszystkich tych organizmów mógł łączyć wszystkie ich cechy,a ich istnienie na Ziemi czyni powoływanie się na wątki, na które Ty się powołujesz jes bezzasadnymi.




Błędem jest natomiast próba wyjaśnienia powstania życia na Ziemi przez przybyszów z kosmosu. Dlaczego "tam" miałyby być lepsze warunki powstania życia niż "tu"?


A dlaczego nie?

pozdro.

Maat
02.10.2008, 20:22
MAYNARD

Chciałabym wyjaśnić kilka rzeczy.
-W kosmosie nie ma tlenu--istnieją bakterie beztlenowe (wahlarz ich występowania, przystosowań i strategii jest imponujący).
Proszę, podaj mi piśmiennictwo stwierdzające fakt istnienia bakterii beztlenowych w kosmosie. Teoretycznie mogą istnieć, jednak chciałabym poznać naukową literaturę na ten temat.

[To, jakimi strategiami te bakterie dysponują nie musisz wyjaśniać.]


-W kosmosie może być gorąco--znamy już mnóstwo gatunków odpornych na wysokie temperatury, które żyją w ekstremalnych warunkach (ich białka są wykorzystywane do technik PCR).
Czy ekstremofile także zostały stwierdzone w kosmosie? Jeśli tak, bardzo proszę o pismiennictwo. Muszę, rozumiesz, mieć porządne dowody.


-Takie organizmy zabiałoby promieniowanie kosmiczne ,zanim dotarłyby na Ziemię--Nawet obrońca inteligentnej genezy życia Fred Hoyle opisał odkryty po wojnie gatunek bakterii, które nie poddawały się promieniowaniu podczas sterylizacji wojskowego pożywienia i zapytał:"czyżby w przeszłości przodkowie organizmów owych były poddane selekcji w takich warunkach?"
http://www.amazon.com/Evolution-Spac.../dp/0671492632
Deinococcus radiodurans? Niestety literatury podanej nie czytałam, więc pytam.


A dlaczego nie?


Nie wiadomo, czy nie. Może tak, może nie.

maynard
05.10.2008, 18:04
MAYNARD

Chciałabym wyjaśnić kilka rzeczy.

Proszę, podaj mi piśmiennictwo stwierdzające fakt istnienia bakterii beztlenowych w kosmosie...........CIACH

Ależ ja nigdzie nie pisałem,że takie organizmy w kosmosie występują, ja tylko zasugerowałem,że mogą występować. Wbrew opini kreacjonisty, który o biologii widać za dużego pojęcia nie ma. Nie wiem czy Ty kreacjonistka czy tylko awanturnik (pewnikiem słodki),ale wolę tak myśleć niż przypisywać Ci czytanie bez zrozumienia,a tym bardziej złą wolę.

napisałem:
"Podsumowanie: kosmiczny przodek wszystkich tych organizmów mógł łączyć wszystkie ich cechy,a ich istnienie na Ziemi czyni powoływanie się na wątki, na które Ty się powołujesz jes bezzasadnymi"

pozdrówki:)

Maat
05.10.2008, 21:13
Świetnie Maynard. Dobrze, że wyjaśniasz, bo w przytoczonych przeze mnie cytatach używasz takich form czasowników, że po kilkukrotnym czytaniu zaczęłam mieć wątpliwości:
-W kosmosie nie ma tlenu--istnieją bakterie beztlenowe (wahlarz ich występowania, przystosowań i strategii jest imponujący).


Ale ok - zrozumiałam intencję. "Istnieją" dotyczyło ogólnej możliwości, a nie kosmosu.
Nie wiem czy Ty kreacjonistka czy tylko awanturnik (pewnikiem słodki),ale wolę tak myśleć niż przypisywać Ci czytanie bez zrozumienia,a tym bardziej złą wolę.

I rozwiewam Twoje przeczucia - ani kreacjonistka, ani awanturnik, ani ze złą wolą, ani tym bardziej bez umiejętności czytania ze zrozumieniem - czytałam to kilka razy i chyba za długo zastanawiałam się... Chociaż jednak uważam, że należy się uważniej wysławiać (przykład powyżej).

Jestem mikrobiologiem i byłam już w stanie bronić swoich racji ;-)

maynard
09.10.2008, 13:33
Świetnie Maynard. Dobrze, że wyjaśniasz, bo w przytoczonych przeze mnie cytatach używasz takich form czasowników, że po kilkukrotnym czytaniu zaczęłam mieć wątpliwości

No to cieszę się bardzo,że się zrozumieliśmy, na przyszłość będę się starał pisać nieco bardziej łopatologicznie (bez urazy).

pozdrawiam.

aktyn
07.11.2008, 19:47
Pomyślałem że może tu wrzuce:
http://www.keckobservatory.org/article.php?id=39

PRECURSOR TO PROTEINS AND DNA FOUND IN STELLAR DISK
MAUNA KEA, Hawaii (December 20th, 2005) Astronomers at W. M. Keck Observatory have found – for the first time – some of the basic compounds necessary to build organic molecules and one of the bases found in DNA within the inner regions of a planet-forming disk. The object, known as “IRS 46,” is located in the Milky Way galaxy, about 375 light years from Earth, in the constellation Ophiuchus. The results will be published in an upcoming issue of the Astrophysical Journal Letters.