Cytat:
Napisał exodim
No, czyli swoista krytyka literacka z psychoanalizą
To samo co w przypadku bardziej niezrównoważonych krytyków
Czemu ma mnie to bardziej śmieszyć od "interpretacji" różnorakich dzieł przez tak zwanych "literaturoznawców"? Płaci się im właśnie za czytanie książek, pokazywanie jakichś zmyślonych koneksji i wypisywanie niemetodologicznych farmazonów. Podobnie jak tym "demonologom"
|
Czyli w skrócie: szarlataneria

Nazywajmy rzeczy po imieniu i bądźmy konsekwentni. Skoro potępiamy feng szui, new age i inne podobne wróżenie z fusów, nie należy mieć taryfy ulgowej dla im podobnych praktyk, z tej racji że wywodzą się z naszego kręgu kulturowego (chrześcijaństwo).
Nie wiem czy tylko mi uwidacznia się to zachowanie trącące nieco hipokryzją: obrońcy chrześcijaństwa nie zostawiający suchej nitki na szarlatanerii wschodniej, wobec chrześcijańskiej nagle stają zaskakująco pobłażliwi i tolerancyjni.