Forum Ateista.pl    
   
Reklama

Wróć   Forum Ateista.pl > Nauka > Nauki przyrodnicze

Nauki przyrodnicze Biologia, biochemia, genetyka, ewolucja, ekologia, geografia

Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Wygląd
Stary 26.02.2007, 20:37   #1
kkap
Arcybiskup
 
Zarejestrowany: 04.2006
Płeć: on
Posty: 7 624
kkap ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie Co gdy skończą się surowce?

Jak w temacie. Oecnie Ziemia się rozwija. Ale czy długo. Pierwszy sprawdzian już za jakieś 40 lat - kończy się ropa naftowa. Niewiele później gaz ziemny. Może dla tych surowców znajdziemy jakieś substytuty ale... na jak długo? 100 lat, 1000, 10000? Co potem. Kończy się węgiel, wszelkie materiały energetyczne, brakuje wody pitnej. Co teraz? Odpowiedź tylko jedna. Wojna. W której wygrają najsilniejsi i tylko najsilniejsi przetrwają.
Mówi się tyle o kilku miliardach, po których Słońce się wypali. Tymczasem... koniec moim zdaniem jest dużo bliższy. Nasza cywilizacja bez surowców funkcjonować nie może. A ich pokłady nie są wieczne. Może gdzieś popełniam błąd w rozumowaniu? Jeśli tak to zapraszam do polemiki
kkap jest offline   Cytuj
Stary 26.02.2007, 21:06   #2
quasar
Wikary
 
Zarejestrowany: 04.2006
Skąd: Polska
Posty: 414
quasar wkrótce stanie się sławnyquasar wkrótce stanie się sławnyquasar wkrótce stanie się sławny
Domyślnie

W sąsiedztwie mamy planety, dalej gwiazdy jakie można użyć jako źródło energii, nie mówiąc o tym, że 1cm^3 czegokolwiek może dostarczyć więcej energii niż możemy sobie wyobrazić, trzeba tylko wiedzieć jak to zrobić. A co do wygrywania najsilniejszych cóż taka jest przecież definicja najsilniejszego - ten kto wygrał
__________________
Zaglądali mi do toreb, zaglądali do waliz, do dupy nie zajrzeli, a tam miałem socjalizm.

Bohdan Smoleń (R)
quasar jest offline   Cytuj
Stary 26.02.2007, 21:10   #3
aktyn
postać z lustra
 
aktyn's Avatar
 
Zarejestrowany: 08.2006
Posty: 3 926
aktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumy
Domyślnie

W zasadzie jest to kwestia energii. Część można czerpać z elektrowni jądrowych. Nie znam na ile jest to wystarczające źródło energii.

Dwa, elektrownie wodne, wiatrowe, słoneczne.

Coś kombinują z wodorem, ale dokładniej tematu juz nie znam.
__________________
. MRU .
............
aktyn jest offline   Cytuj
Stary 26.02.2007, 21:37   #4
wower
Wikary
 
Zarejestrowany: 04.2005
Skąd: Tychy
Posty: 273
wower ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

Juz tu kiedys zwracalem uwage na ten fakt.

Wiekszosc z Was, przecenia ENERGETYCZNA role surowcow, nie doceniajac ich CHEMICZNEGO aspektu

Powrot do szkła i metali...polaczony z proba utrzymania obecnej skali produkcji chociazby opakowan - bylby ciosem ekologicznym nie do zniesienia dla Ziemi.

Cala nadzieja w biotechnologach i surowcach odtwarzalnych.
__________________
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nie znanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. -Einstein Albert-
wower jest offline   Cytuj
Stary 26.02.2007, 21:39   #5
wower
Wikary
 
Zarejestrowany: 04.2005
Skąd: Tychy
Posty: 273
wower ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

Przy okazji: jak wyobrazacie sobie świat bez chociazby takiej pomijanej błachostki jak: klej?
__________________
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nie znanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. -Einstein Albert-
wower jest offline   Cytuj
Stary 26.02.2007, 21:53   #6
Avx
rasowy libertarianin
Emerytowany moderator
 
Avx's Avatar
 
Zarejestrowany: 05.2006
Skąd: Nieważne ;)
Wiek: 23
Płeć: on
Posty: 9 258
Avx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciem
Domyślnie Re: Co gdy skończą się surowce?

Brak surowców kopalnych to jeszcze nie koniec cywilizacji, co najwyżej (poważny) kryzys gospodarczy. Można maszyny napędzać w ostateczności nawet alkoholem z roślin. Ale oczywiście - to rozwiązanie dużo gorsze od ropy czy nawet węgla.
__________________
Nie jestem już moderatorem. Nie zajmuję się forum internetowym ateista.pl . Może coś czasem napiszę, jako użytkownik, jeżeli naprawdę nie będę mógł się powstrzymać.

Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.

PS. Jeśli lubisz moje posty, przyjmuję dotacje w Bitcoin
15oSR7bYNep3bTtVCh5wuXhQnG6qvDvHWY
Avx jest offline   Cytuj
Stary 26.02.2007, 22:55   #7
Adam_S
Arcybiskup
 
Zarejestrowany: 05.2005
Skąd: Okolice Opola
Posty: 2 186
Adam_S jest niebanalnym osiągnięciemAdam_S jest niebanalnym osiągnięciemAdam_S jest niebanalnym osiągnięciemAdam_S jest niebanalnym osiągnięciemAdam_S jest niebanalnym osiągnięciemAdam_S jest niebanalnym osiągnięciemAdam_S jest niebanalnym osiągnięciemAdam_S jest niebanalnym osiągnięciemAdam_S jest niebanalnym osiągnięciem
Domyślnie

Ale przecież chyba większość węglowodorów da się produkować sztucznie, choć nie jest to opłacalne energetycznie, tak więc na takie rzeczy jak klej czy tworzywa sztuczne sztucznej produkcji starczy, choć te produkty staną sie znacznie droższe.
Przyszłością są reaktory fuzyjne - dziś już istnieją, ale mają współczynnik wydajności poniżej 1, więc podczas działania pobierają więcej energii niż produkują. Kiedy już ma się dużo taniej energii woda pitna też nie jest problemem, można ją łatwo produkować z każdej innej wody, a brak nie-pitnej zdecydowanie nam nie grozi.
W zasadzie większość surowców nie stanowi problemów, jeśli ma się energię, dość zaawansowaną technologię i możliwości przetwarzania innych. Niektóre surowce można też sprowadzać w postaci asteroid. Co prawda dzisiaj byłoby to bardzo trudne i kompletnie nieopłacalne, ale kiedyś może być łatwe i opłacalne. A poza tym to mamy w galaktyce całą kupę planet, na których też są jakieś surowce. Jedyny problem to dobranie się do nich.
Adam_S jest offline   Cytuj
Stary 27.02.2007, 06:16   #8
wower
Wikary
 
Zarejestrowany: 04.2005
Skąd: Tychy
Posty: 273
wower ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

Cytat:
Ale przecież chyba większość węglowodorów da się produkować sztucznie, choć nie jest to opłacalne energetycznie, tak więc na takie rzeczy jak klej czy tworzywa sztuczne sztucznej produkcji starczy, choć te produkty staną sie znacznie droższe.
Nie bardzo wiem co to znaczy produkowac stucznie.
Z czegos trzeba wyjsc, moga to byc surowce albo kopalne, albo odtwarzalne. Mowimy o sytuacji gdy zabraknie tych pierwszych. Te drugie mozemy np. zasiać. Tylko obawiam sie, ze nasza planeta jest zdecydowanie zbyt mała...

Rozwiazanie dla energetyki to oprocz odtwarzalnych, np. elektrownie jądrowe / kolektory sloneczne / wiatraczki itp.

Przemysl chemiczny zas sama energia sie nie nakarmi, potrzebuje ogromnych ilosci surowcow...

Dlaczego to takie wazne? Jak lubicie zgadywac to sprobujcie wskazac choc jedna rzecz w Waszym pokoju, ktora nie zawiera polimerów
__________________
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nie znanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. -Einstein Albert-
wower jest offline   Cytuj
Stary 27.02.2007, 10:44   #9
Potepiony
Proboszcz
 
Zarejestrowany: 09.2006
Skąd: :dąkS
Posty: 754
Potepiony ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

Jak narazie każdy rodzaj energii z której korzystamy, pochodzi z energii wyprodulowanej przez Słońce. Rośliny przez setki milionów lat rozpierniczały dwutlenek węgla na węgiel i tlen,dzięki temu możemy dzisiaj z tego korzystać. Powoli się to kończy... Istnieją też inne zagrożenia. Rośliny "neutralizowały" dwutlenek węgla, rozkładając go, gromadząc przy tym węgiel w postaci stałej, i emitując tlen. Teraz ten proces się odwraca i dwutlenek węgla na nowo jest emitowany do atmosfery zamiast być pochłaniany.


Swoją drogą - prawie cały tlen w atmosferze, pochodzi od roślin prawda? Rośliny produkują tlen z dwutlenku węgla. Czyli gdyby proces odwrócić, i spalić caly węgiel na ziemi - czy zabrakło by tlenu, na skutek zamieniania go całego w dwutlenek węgla? Jak narazie tlenu nie brakuje, a więc gdzieś musi znajdować się jeszcze masa węgla.
__________________
"Straszną jest rzeczą, że gdziekolwiek człowiek się urodzi, pewne twierdzenia zostają mu wpojone w dzieciństwie wraz zapewnieniem, że nigdy nie będzie mógł wątpić na ich temat, pod karą utraty wiecznego zbawienia."

Arthur Schopenhauer
Potepiony jest offline   Cytuj
Stary 27.02.2007, 12:41   #10
wower
Wikary
 
Zarejestrowany: 04.2005
Skąd: Tychy
Posty: 273
wower ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

Mamy klatraty metanu i łupki bitumiczne. To jest coś, duże coś, pewnie na kilkaset lat jesli nie wiele wiecej - wystarczy. Tylko nauczyc sie to wydobywac...

No ale kiedys ludzie sie pukali w głowe, jak ktos mowil, ze bedziemy rope na Morzu Polnocnym wydobywac...
__________________
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nie znanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. -Einstein Albert-
wower jest offline   Cytuj
Stary 27.02.2007, 13:02   #11
aktyn
postać z lustra
 
aktyn's Avatar
 
Zarejestrowany: 08.2006
Posty: 3 926
aktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumyaktyn ma powody do dumy
Domyślnie

Potepiony
nie znam reakcji chemicznej dokładnie, ale najwiecej tlenu wytworzyło sie kupe czasu temu, jeszcze za czasów sinic bodajrze. W jakiej formie ten węgiel jest to nie wiem. Wiem że sporo zamieniło sie w wapno. Ale to chyba nie węgiel C.

PS. Kurcze musze odświeżyc fotosynteze.
__________________
. MRU .
............
aktyn jest offline   Cytuj
Stary 01.03.2007, 09:58   #12
GaGa
Wikary
 
GaGa's Avatar
 
Zarejestrowany: 09.2006
Skąd: Gdańsk
Posty: 256
GaGa ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

E no spoko, biotechnolodzy już produkują naturalne polimery przy wykorzystaniu bakterii i innego badziewia.
np. PHB (polihydroksy maślan o ile się nie mylę) Całkowicie degradowalny, jednak cały czas zbyt drogi, choć już się część opakowań i elementów wykonuje z tego materiału. Ale jak nas przyciśnie to wszystko będzie na naturalnych polimerów. I energię odnawialną też przecież można czerpać z biomasy Z tym że cały czas jest to nieopłacalne. Ale jak nie będzie innego wyjścia...
GaGa jest offline   Cytuj
Stary 01.03.2007, 11:49   #13
wower
Wikary
 
Zarejestrowany: 04.2005
Skąd: Tychy
Posty: 273
wower ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

Gaga - jasne i chwała im za to, problem jest tylko taki, ze jak zaczniemy obsiewac ziemie, zeby zaspokoic rynek energetyczny i jeszcze chemiczny to okaze sie, ze szybko zabraknie nam miejsca na pola

A wspomniany PHB to jedno, dwa inne nie mniej ciekawe to PLA i przedewszystkim TPS, ktorego (a raczej której) udzial w rynku USA do 2020 powinien byc juz procentowo dwucyfrowy - ale to sie okaze.



Nie zebym panikowal, ludzkosc sobie jak zwykle poradzi ale problem bedzie i to powazny...i choc daleka przyszlosc nalezy do surowcow odtwarzalnych, to majac na uwadze zapotrzebowanie - wydaje mi sie, ze pierwszy ratunek przyjdzie ze strony wspomnianych klatratów i łupków bo biotechnolodzy tak szybko nie daja nam ogromnych ilosci surowcow. Ale to juz gdybanie...we'll see. No, my moze nie - bo tej ropy ciagle ubywa i ciagle jakos nie brakuje
__________________
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nie znanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. -Einstein Albert-
wower jest offline   Cytuj
Stary 01.03.2007, 17:16   #14
|*Silesian*|
Akolita
 
Zarejestrowany: 02.2007
Posty: 47
|*Silesian*| ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

Poprzednie posty pokazują jak potencjalnie możemy zdobyć energię i surowce w przyszłości. Wydaje się zatem, że nie grozi nam całkowity ich brak. Bardziej istotne, moim zdaniem, jest następujące pytanie. Czy niedobór surowców i energii ma decydujący wpływ na nasz poziom życia oraz dalszy rozwój cywilizacji? Z pozoru pytanie jest retoryczne. Oczywiście że ma, zwłaszcza kiedy rozpatrzymy wariant nagłego, skokowego spadku dostępnych źródeł energii i surowców. Jeżeli jednak będziemy analizować wariant taki, w którym jest niedobór lecz w stopniu umiarkowanym, lub niedobór się zwiększa lecz w odpowiednio długim okresie czasu, to już niekoniecznie. Popatrzmy na świat roślin i zwierząt. Toż one borykają się z tym problemem od zarania dziejów. Walka o pożywienie, dostęp do wody, światła, składników mineralnych (czyli surowców i energii) jest podstawą konkurencji, doboru naturalnego i chyba mogę zaryzykować stwierdzenie, siłą napędową rozwoju (ewolucji) świata ożywionego. Dlatego pesymizm autora tematu (jakże powszechny) wydaje się być nieuzasadniony. Owszem, narastająca świadomość nawet możliwości występowania niedoborów będzie skutkowała zaostrzeniem się rywalizacji o nie, jednak skutkuje również wzrostem nakładów na badania i opracowaniem nowych technologii co pcha świat do przodu. Przykładem jest chociaż cena baryłki ropy. Jeszcze parę lat temu kosztowała ledwie 20$. Dzisiaj jej wartość jest z grubsza czterokrotnie wyższa i nie wpłynęło to drastycznie na globalny rozwój. Ponadto, tak wysoka cena powoduje, że korzystanie z innych źródeł energii staje się opłacalne. Opłacalna staje się również eksploracja złóż trudno dostępnych.
Podsumowując, uważam że niedobór surowców i energii nigdy nie będzie BEZPOŚREDNIM czynnikiem ewentualnego końca naszej cywilizacji. Może natomiast być przyczyną jej rozwoju.

A tak przy okazji jeśli chodzi o paliwa naturalne. Czy wiecie ile kosztuje litr spirytusu 95% w gorzelni? Takiego po pierwszej destylacji, z fuzlami, nie do picia ... ale jeździć to by się na nim dało. 2.50 (słownie dwa pięćdziesiąt). Taki po rektyfikacji (do picia) to około 6-8 zł za litr (czyli z grubsza 2 litry wódki). Daje do myślenia, co? Pozdrawiam.
|*Silesian*| jest offline   Cytuj
Stary 01.03.2007, 18:38   #15
idiota
Sekretarz Rady Wszechświata
 
idiota's Avatar
 
Zarejestrowany: 10.2005
Skąd: Wygwizdów
Płeć: on
Posty: 13 518
idiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciemidiota jest niebanalnym osiągnięciem
Domyślnie

będziemy mieli takie zasoby śmieci że nie zginiemy...
__________________
"...w wygłaszanych kazaniach nadużywał wolności sumienia..."

Z decyzji o wszczęciu śledztwa przeciw księdzu Jerzemu Popiełuszce
idiota jest offline   Cytuj
Stary 01.03.2007, 20:28   #16
wower
Wikary
 
Zarejestrowany: 04.2005
Skąd: Tychy
Posty: 273
wower ma ukryty poziom reputacji
Domyślnie

Cytat:
Daje do myślenia, co?
Brazylijczykom dalo juz sporo czasu temu i dlatego nie od dzisiaj jezdza na etanolu.

U nas tez powoli sie o tym mysli, akurat niedawno w okolicy szukano inzyniera na stanowisko projektanta rurociągów pod bioetanol, ale nie skorzystalem bo jeszcze nie skonczylem studiow i branza nie do konca moja.
__________________
Uczony jest człowiekiem, który wie o rzeczach nie znanych innym i nie ma pojęcia o tym, co znają wszyscy. -Einstein Albert-
wower jest offline   Cytuj
Stary 02.03.2007, 19:47   #17
Isabelle
Pink Butterfly
 
Isabelle's Avatar
 
Zarejestrowany: 03.2007
Skąd: Colourful Garden
Posty: 218
Isabelle to obiecujący użytkownik
Domyślnie

Gdy skończą się kopalne surowce energetyczne środowisko przyrodnicze odetchnie z ulgą. Pytanie co do okresu wydajności źródeł alternatywnych ( zapewne odnawialne źródła energetyczne, które obecnie są celowo przez politykę i beznes korporacyjny dławione gospodarczo podatkami ) jest dla mnie źródłem kontemplacji istnienia ludzkości wogóle jako takiej. Głęboko żywię nadzieję, że za przykładowo przytoczone przez autora wątku 10 000 lat populacja Homo sapiens zredukuje się do kilku milionów osobników, albo całkowicie wyginie z powierzchni Ziemi.

Wielbicieli science fiction zapewne ucieszy alternatywa eksploatacji Marsa, Księżyca, planetoid czy satelitów innych planet, albo też rozwój nowych technologii w dziedzinie energetyki, jak synteza termojądrowa, anihilacja antymaterii z materią, silniki magnetyczne, plazmowe ( obecnie już stosowane ), itp.

Ja osobiście jestem zwolenniczką takich rozwiązań jak zwolnione od podatku instalacje geotermalne, panele na zjawisko fotoelektryczne, silniki wodorowe, energia el. z biomasy, energia el. z fal morskich.

Przeciwniczką energii jądrowej ( niemożność neutralizacji odpadów analizy i samych reaktorów ), spalania ropy importowanej ( wycieki z tankowców ) czy też hydroelektrowni ( niszczenie dolin rzecznych, naturalnej gospodarki wodnej i zasobów biotycznych - ekosystemów ).

Obojętne mi są spalanie węgla i gazu z kopalni już istniejących, gdyż nie uważam, żeby CO2 w obecnym stężeniu miał wpływ na zmianę klimatu globalnego w stopniu większym niż 0,02%.
__________________
Nie życzę sobie seksistowskich uwag ! Nie żartuję !!!
Isabelle jest offline   Cytuj
Stary 02.03.2007, 20:41   #18
pilaster
Zasłużony dla forum Nauka
 
pilaster's Avatar
 
Zarejestrowany: 02.2006
Posty: 7 978
pilaster jest niebanalnym osiągnięciempilaster jest niebanalnym osiągnięciempilaster jest niebanalnym osiągnięciempilaster jest niebanalnym osiągnięciempilaster jest niebanalnym osiągnięciempilaster jest niebanalnym osiągnięciempilaster jest niebanalnym osiągnięciempilaster jest niebanalnym osiągnięciempilaster jest niebanalnym osiągnięciem
Domyślnie

Cytat:
Napisał Potepiony
Jak narazie każdy rodzaj energii z której korzystamy, pochodzi z energii wyprodulowanej przez Słońce.
Oczywiscie że nie.

Do energii nie pochodzącej ze Słońca mozna zaliczyć energię jądrową, oraz pochodne, np geotermię. Poza tym jest równiez wykorzystywana energia tylko w niewielkiej częsci słonecznego pochodzenia - pływy

Myślenie socjalistyczne zabija świadomośc, że nic takiego jak "surowce naturalne" w rzeczywistości nie istnieje. jedynym "surowcem" jest ludzka pomysłowość, kóra potrafi przerobić "surowiec" na coś użytecznego. Dopóki Łukasiewicz nie wynalazł lampy naftowej, ropa była zupełnie bezuzyteczną mazią. W historii ludzkosci juz wielokrotnie dochodziło do wyczerpywania się jakiś "surowców naturalnych" (np lapis lazuli) i schemat zawsze był ten sam. Na długo przed tym zanim zasoby zostały wyczerpane, cena tego surowca rosła do tego poziomu, że zaczęło się opłacac szukać jakiś zamienników (ludzka pomyslowośc) Tak bedzie i za kazdym następnym razem.. Z resztą surowce nieenergetyczne nie ulegają żadnemu "zużyciu" Wszystkie metale jakie zostały wydobyte i wytopione z rud od poczatku istnienia ludzkosci w dalszym ciągu znajduja się na Ziemi (poza marnymi kliuset tonami wysłanymi w kosmos ) Pozostaje problem pozyskiwanai energii. Generalnie mamy cztery możliwe źródła energii.

1. Energia słoneczna
2. Energia jądrowa (czyli energia wybuchu supernowej, kóra wytworzyła ciężkie pierwiastki które teraz składają się na nasz system słoneczny)
3. energia grawitacyjna (czyli tak naprawde energia wielkiego wybuchu)
4. energia termojądrowa (też WW)

Większośc obecnie pozyskiwanej energii pochodzi ze Słońca. Zauważmy że tylko malutka jej częśc jest pozyskiwana ze Słońca bezpośrednio, a większość to formy przetworzone (paliwa kopalne, biomasa, elektrownie wodne, wiatrowe). Zatem sprawnosć naszych metod pozyskiwania tej energii jest żałośnie niska, bliska zeru. używane obecnie fotoogniwa tez mają liczne wady i poza tym są dosyć drogie (chociaż systematycznie tanieją). W przyszłosci czeka nas zwiększenie sprawnosci pozyskiwania energii słonecznej, tak aby porzucić półśrodki i czerpać u tego źródla bezpośrednio (np elektrownie słoneczne na orbicie przesyłające energię na Ziemię w postaci mikrofal). możliwe sa tez rozwiązania niekonwencjonalne (np Morze Śródziemne pod wpływem energii Słońca traci ok 1,5 metra warstwy wody rocznie. Ubytek ten jest wyrównywany dopływem z Atlantyku. Wystarczy postawić w cieśninie Gibraltarskiej zaporę z turbinami i wystarczyloby to do zaspokojenia cąłkiem sporego procentu zapotrzebowania Europy) Słońce pompuje na Ziemie znacznie wiecej energii, niz obecnie potrzebujemy, tylko trzeba to zebrać Natomiast ze wszelkich półśrodków, które powodują utratę wydajnosci i są bardzo szkodliwe dla środowiska (np elektrownie wiatrowe, czy węglowe) nalezy zrezygnować Zaletą rozwiązań solarnych jest to, że elektrownie moga być bardzo daleko zdecentralziowane. Praktycznie kazdy będzie mógł miec elektrownię na podórku. Nalezy się zatem spodziewać, że solidarne państwo będzie na to patrzeć niechętnie.

Energetyka jądrowa "klasyczna" ma tą zaletę, ze jest czysta, tania, wydajna i wszelkie technologie sa już opracowane. Ma dwie wady - po pierwsze zasoby uranu sa jendak ograniczone, po drugie w przeciwieństwie do energii słonecznej ma bardzo wysoką entalpię, w związku z tym szkoda wykorzystywac jej do grzania i chłodzenia domów. Znacznie lepiej używac jej do napędu pojazdów latających i statków kosmicznych.

Odmianą energii jądrowej jest geotermia. Ale tu entalpia jest z kolei za niska, zatem geotermika nadaje sie do użytku tylko w okolicach wulkanicznych (np Islandia) i to raczej tylko do podgrzewania wody, bo produkcja z niej elektrycznosci jest potwornie droga

Energia grawitacyjna, do odzyskania w postaci pływów jest bardzo wydajna, ale wymaga dużych nakładów początkowych. niemniej takie elektrownie pływowe już w wielu miejscach pracują. W dalszej perspektywie rozwój tej dziedziny energetyki będzie w stanie powstrzymać oddalanie się Księzyca od Ziemi, co dla miłośników astronomii nie jest bez znaczenia

No i wreszcie energia termojądrowa, kiedy uda się wreszcie ją okiełznac stanowi przyszłość energetyki zawodowej. Tania, bezpieczna, niesłychanie wydajna i praktycznie niewyczerpana, bo zapasy wodoru, w przeciwieństwei do uranu są praktycznie nieprzebrane.

Cytat:
Rośliny przez setki milionów lat rozpierniczały dwutlenek węgla na węgiel i tlen,dzięki temu możemy dzisiaj z tego korzystać. Powoli się to kończy...
To znaczy, że rośłiny nie rozpierniczają już ditlenku węgla?



Cytat:
Swoją drogą - prawie cały tlen w atmosferze, pochodzi od roślin prawda? Rośliny produkują tlen z dwutlenku węgla. Czyli gdyby proces odwrócić, i spalić caly węgiel na ziemi - czy zabrakło by tlenu, na skutek zamieniania go całego w dwutlenek węgla? Jak narazie tlenu nie brakuje, a więc gdzieś musi znajdować się jeszcze masa węgla
I jest. głównie w postaci skał węglanowych (CaCO3), gdzie węgla jest o kilka rzedów wielkości więcej niz w paliwach kopalnych
__________________
Demokracja jest sprzeczna z prawami fizyki - J. Dukaj

Jest inaczej Blog człowieka leniwego
Słownik pilastra
pilaster jest offline   Cytuj
Stary 02.03.2007, 20:55   #19
Avx
rasowy libertarianin
Emerytowany moderator
 
Avx's Avatar
 
Zarejestrowany: 05.2006
Skąd: Nieważne ;)
Wiek: 23
Płeć: on
Posty: 9 258
Avx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciemAvx jest niebanalnym osiągnięciem
Domyślnie

Cytat:
Napisał Isabelle
Głęboko żywię nadzieję, że za przykładowo przytoczone przez autora wątku 10 000 lat populacja Homo sapiens zredukuje się do kilku milionów osobników, albo całkowicie wyginie z powierzchni Ziemi.
A jakiż tego cel ? Dobro "przyrody" ? Człowiek również jest jej częścią, jak każdy gatunek dba o własny interes. Zresztą samo rozumienie "przyrody" jako całości możnaby uznać za trochę dziwne, bowiem stanowi ona tylko zespół wzajemnie oddziaływujących na siebie organizmów z których każdy "stara się" zająć lepsze miejsce i opanować środowisko w większym stopniu.

Pomysł ograniczenia liczebności naszego gatunku jest sprzeczny z naszym gatunkowym interesem, dziwny i odrobinę śmieszny, bowiem opracowywany w oparciu o urojone "wartości" pt. "dobro przyrody" (która notabene przez same prawa wszechświata za miliardy lat istnieć przestanie, a już za miliony dzięki ewolucji będzie inna od obecnej).
__________________
Nie jestem już moderatorem. Nie zajmuję się forum internetowym ateista.pl . Może coś czasem napiszę, jako użytkownik, jeżeli naprawdę nie będę mógł się powstrzymać.

Pisywałem od długiego czasu; część moich starszych wypowiedzi można traktować jako nieaktualne.

PS. Jeśli lubisz moje posty, przyjmuję dotacje w Bitcoin
15oSR7bYNep3bTtVCh5wuXhQnG6qvDvHWY
Avx jest offline   Cytuj
Stary 02.03.2007, 21:51   #20
Isabelle
Pink Butterfly
 
Isabelle's Avatar
 
Zarejestrowany: 03.2007
Skąd: Colourful Garden
Posty: 218
Isabelle to obiecujący użytkownik
Domyślnie

Cytat:
Napisał Avx
A jakiż tego cel ? Dobro "przyrody" ? Człowiek również jest jej częścią, jak każdy gatunek dba o własny interes. Zresztą samo rozumienie "przyrody" jako całości możnaby uznać za trochę dziwne, bowiem stanowi ona tylko zespół wzajemnie oddziaływujących na siebie organizmów z których każdy "stara się" zająć lepsze miejsce i opanować środowisko w większym stopniu.
Sposób formułowania wypowiedzi opieram o systematykę regionalną środowiska człowieka, a jest obecnie najbardziej popularny model, w którym za środowisko naturalne uznaje się to, które nie jest przekształcone przez człowieka, za środowisko przyrodnicze uznaje się to, w którym gospodarka człowieka daje bilnas równoważony, a za środowisko kulturowe uznaje się środowisko będące źródłem antropopresji. Jedynym sprawcą antropopresji jest gatunek Homo sapiens, a zgodnie z modelem środowiska, jego region przyrodniczy nie jest regionem kulturowym. To sztuczny oczywiście podział, gdyż z definicji regionalizacja jest procesem sztucznym, natomiast chodzi tu o bazę terminologiczną w dyskusji.
Po drugie jestem osobnikiem, więc mam zdolnośc wartościowania dla potrzeb własnych, konkretniej dla potrzeby oceniania co wg mnie zasługuje na moją aprobatę, a co nie. Z racji faktów, czyli z racji obiektywnego zjawiska, którym jest wzrost obszaru antroposfery kosztem śladowych już obszarów naturalnych i przyrodniczych środowiska, jako że czuję współczucie i litośc wobec organizmów innych niż ludzie ( niszczonych przez ludzi ), uznaję za moje prawo do wstawienia się intencjonalnie za ekosystemami naturalnymi. Ponieważ polityka obecnych rządów na świecie nie daje cienia szans na przetrwanie wielu innym organizmom żywym i całym ekosystemom, uważam ( co logiczne ) za niezbędne wyginięcie gatunku człowieka z Ziemi, aby ekosystemy mogły się odbudować.

Cytat:
Pomysł ograniczenia liczebności naszego gatunku jest sprzeczny z naszym gatunkowym interesem, dziwny i odrobinę śmieszny, bowiem opracowywany w oparciu o urojone "wartości" pt. "dobro przyrody" (która notabene przez same prawa wszechświata za miliardy lat istnieć przestanie, a już za miliony dzięki ewolucji będzie inna od obecnej).
Wychodzisz z błędnego założenia, że każda jednostka należąca do gatunku Homo sapiens identyfikuje się z tym gatunkiem w sposób kolektywny. Ja i znaczna część ludności tej planety nie postrzega swojego interesu w sposób, w jaki Ty go opisujesz ( "interes gatunku" jako rozwój liczebny i jakościowy populacji gatunkowej kosztem środowiska przyrodniczego ). Zaznaczam też, że "wartość przyrody" nie jest mniej abstrakcyjna co "wartość/interes ludzkości". Są to równowartościowe osądy, postawy i kwestią struktury osobowosći osądzającego jest preferowanie przez niego jednej, lub drugiej. Dyskusja nad tym, czy logicznym jest czy nie jest takim pogląd, iż "dobro przyrody" jest ważniejsze od "dobra ludzkości" jest bezcelowy, gdyż oba osądy nie pochodzą de facto z kalkulacji logicznej, lecz z potrzeb emocjonalnych. Ja jako jednostka czuję potrzebę "dobra przyrody" znacznie silniej, niż potrzebę "dobra ludzkości". Co więcej - interes mój osobisty jako jednostki nie równa się w mojej subiektywnej ocenie ( emocjonalnej ) interesowi ludzkości, gdyż moje potrzeby może zaspokoić cywilizacja żyjąca w równowadze ze środowiskiem przyrodniczym, czego nie daje mi obecnie postępująca antropopresja na obszary przyrodnicze tak silnie degradowane ( przykłady: - Brazylia a Amazonia, - Japonia a wieloryby, - Polska a Dolina Rospudy, - USA a ograniczenie emisji tlenku azotu i tlenku siarki, etc. ).
__________________
Nie życzę sobie seksistowskich uwag ! Nie żartuję !!!
Isabelle jest offline   Cytuj
Odpowiedz

Wróć   Forum Ateista.pl > Nauka > Nauki przyrodnicze

Zakładki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady pisania postów
Nie możesz tworzyć nowych wątków.
Nie możesz odpowiadać w tym wątku.
Nie możesz dodawać załączników.
Nie możesz edytować swoich postów

BB code jest Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Przejdź do forum


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 08:03.


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.
Tłumaczenie: vBulletin.net.pl

 

Notujemy niemal 4 tys. odsłon reklamy dziennie! Całodobowa reklama u nas kosztuje tylko 1,49 PLN (brutto!).