Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Mundial 2018
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6
Elbrus napisał(a):co się stało

Zżarły ich nerwy i ambicja. Lewy wyglądał jakby całą noc grał pokera ze śmiercią. Reszta zaś wierzyła w kapitana. Jakby w pierwszych 4-5 minutach zdobyli gola z Senegalem to idę o zakład, że graliby jak natchnieni. A tak to zostali złamani jak suchy patyk.

W następnym meczu kibicuję Japonii. Dzisiaj widziałem jak pięknie rozgrywali Senegal. Ich futbol jest niesamowicie zwrotny i przemyślany. Trzymam za nich kciuki.
DziadBorowy napisał(a):Co się martwicie. Niedługo znowu eliminacje do mistrzostw Europy i gwiazdy reprezentacji będą mogły znowu gwiazdorzyć gromiąc rozmaite Kazachstany i wymęczając zwycięstwa z potęgami takimi jak  Gruzja czy Czarnogóra

Nie martw się mały żuczku. Został jeszcze mecz z Japonią. Do boju Polskooo, Do przodu Polskooo, nie zginiesz nigdy kiedy o zwycięstwo grasz...!!!

Radość z powrotu do domu z wrogiego nam kraju poniesie naszych jak na skrzydłach Uśmiech
(24.06.2018, 22:28)Quinque napisał(a): [ -> ] Został jeszcze mecz z Japonią. 

Która, inaczej niż to było z waszymi przeciwnikami w 2002 i 2006 roku nie gra o pietruszkę i nie może sobie pozwolić na porażkę.

Zatem końcowa kompromitacja waszej drużyny będzie jeszcze większa niż wtedy.  Cwaniak
Japonia gra bardzo dobrze. Skończy się rzezią.
(25.06.2018, 09:38)pilaster napisał(a): [ -> ]
(24.06.2018, 22:28)Quinque napisał(a): [ -> ] Został jeszcze mecz z Japonią. 

Która, inaczej niż to było z waszymi przeciwnikami w 2002 i 2006 roku nie gra o pietruszkę i nie może sobie pozwolić na porażkę.

Zatem końcowa kompromitacja waszej drużyny będzie jeszcze większa niż wtedy.  Cwaniak

Przecież nie będę płakał z tego powodu. Przegrali to przegrali. I tak osobiście uważałem że samo wyjście z grupy bylo by dużym sukcesem
(25.06.2018, 09:52)Galahad napisał(a): [ -> ]Japonia gra bardzo dobrze.

Ale będzie się chciała oszczędzać na mecz fazy pucharowej, tym bardziej, że potencjalni rywale Anglia i Belgia będą robić to samo.

Japonia zadowoli się więc minimalnym zwycięstwem 1:0, a w ekstremalnej sytuacji nawet remisem. Overkill w stylu 4:0 nie jest jej do niczego potrzebny.

Ale oczywiście wygrać ze sobą Polsce nie pozwoli.
Ale myślę, że nie będą ryzykować straty punktów i będą dążyć do zwycięstwa. Lepsze 3 punkty niż jeden. Dlatego obstawiam, że będą próbować dobić do 2:0. Wtedy awans mają gwarantowany a i nie muszą się liczyć z tym, że będzie remis.
60 miejsc do góry w rakingu FIFA... To fajnie.
(25.06.2018, 12:47)Galahad napisał(a): [ -> ]A obstawiam, że będą próbować dobić do 2:0. Wtedy awans mają gwarantowany a i nie muszą się liczyć z tym, że będzie remis.

Awans mają gwarantowany nawet przy remisie. Tyle że niekoniecznie z pierwszego miejsca. Jedynie porażka i to dużą różnicą, może ich wyrzucić, o ile tylko Kolumbia wygra z Senegalem.
Co nie zmienia faktu, że będą gra tak jak przeciwnik pozwoli. A oglądając mecz Japonii z Senegalem jestem w stanie stwierdzić, że uzyskanie wysokiego wyniku nie będzie dla nich większym wyzwaniem. Chyba, że wydarzy się jakiś cud.
(25.06.2018, 14:31)Galahad napisał(a): [ -> ]Co nie zmienia faktu, że będą gra tak jak przeciwnik pozwoli. 

W tym przypadku przeciwnik pozwoli na wszystko. Zatem będzie albo 1:0, albo, co najwyżej, 2:0. Więcej nie będzie im się chciało męczyć.
Żeby nie było tak smętnie. Wrzucę tego klasyka 


Jeszcze wracając do meczu. Uważam że to wina trenera. Na mundialu nie testuje się taktyki. Graj całe eliminacje w formacji 4-5-1 i zmień ją na 3-4-3. I to jeszcze na mundialu. No ale trzeba wyciągnąć wnioski i zapomnieć o tych mistrzostwach. Bo pragnę zaznaczyć iż w tym roku odbywa się Liga Narodów

"Nie dla nas pierwszej ligi smak, ni drugiej ligi blask, ku*wa mać,
lecz w trzeciej lidze jakoś tam, wypadło grywać nam,
RKS HUWDU mówię wam, jeszcze zaskoczy nas, ku*wa mać,
i drugiej ligi głodny pies, kochany RKS"

"... koko koko huwdu spoko
Piłka leci w ch*j wysoko
RKS na pałe wali
I tak by przegrali"
(24.06.2018, 21:02)lumberjack napisał(a): [ -> ]Co się martwicie.


Dobrze grali. Ja bardzo się cieszę z wyniku, bo to daje Kolumbijczykom jeszcze szansę na wyjście z grupy :-P
Muszę poszukać jakiejś biało-czerwonej koszulki na następny mecz. Założę i pójdę prowokować czerwonym kółkiem Prawdziwych Polaków. He, he, he.

(24.06.2018, 22:26)Galahad napisał(a): [ -> ]Zżarły ich nerwy i ambicja.


Nie. Zżarło ich złe przygotowanie i mitomaństwo. Co jest powszechną przypadłością u Polaków : )


(25.06.2018, 12:47)Galahad napisał(a): [ -> ]Ale myślę, że nie będą ryzykować straty punktów i będą dążyć do zwycięstwa. Lepsze 3 punkty niż jeden. Dlatego obstawiam, że będą próbować dobić do 2:0. Wtedy awans mają gwarantowany a i nie muszą się liczyć z tym, że będzie remis.

Nie muszą próbować. Strzelą bramki bardzo łatwo, jakże łatwo strzelali znacznie większym i silniejszym Senegalczykom (!), bo takim patałachom jak w reprezentacji Polski w kopaną strzela się łatwe gole. Każdy następny coraz łatwiej, bo chaos i brak motywacji u Polaków rośnie wraz ze spadkiem sił, motywacji i braku umiejętności doboru rozwiązań taktycznych w toku gry. : )
Zmniejszyłbym dofinansowanie piłki nożnej. Na chuj im tyle płacić skoro efektów ni ma? Zarobki winny być adekwatne do osiągnięć. Dla patałachów patałachowa pensja. I dodatek motywacyjny w wysokości 0,00 zł (słownie - zero złotych).
Przecież pieniądze, które otrzymują za grę w reprezentacji to i tak ułamek tego co dostają w klubach. Jeżeli chodzi o PZPN to otrzymuje on dotacje z budżetu państwa (dla mnie absurd i bym to zlikwidował) ale stanowią one niecałe 2% całości ich budżetu.  No i należy pamiętać, że PZPN na reprezentację wydaje też około 10-15% swojego budżetu. Reszta idzie na inne cele. Przykładowo prawie 30% idzie na działaczy Duży uśmiech

Ogólnie polska piłka to patologia - głośno było o tym gdy prezesem był Lato - ale coraz bardziej odnoszę wrażenie, że wymiana Laty na Bońka to zmiana czysto piarowa. A o tzw. ekstraklasie w ogóle szkoda wspominać bo to jest dno. Tak w kwestiach sportowych jak i każdych innych (np. wciąż nierozwiązany problem z kibolami). A jak ma działać sprawnie reprezentacja, skoro nie ma sprawnej ligi? Oczywiście pozostają zawodnicy grający na co dzień w klubach zagranicznych ale jednak wydaje mi się, że w większości skazani są oni na przeciętność - dużo łatwiej byłoby o ponadprzeciętnych zawodników, gdybyśmy mieli profesjonalną ligę w której udaje się wystartować ze szkoleniem w wieku 15 lat. Bo odnoszę wrażenie, że u nas talenty w tym wieku się raczej psuje - tak fizycznie jak i mentalnie. Zresztą nie jestem pewien czy jakiś system szkolenia na tym poziomie istnieje - jeżeli tak to chyba tylko półamatorski.

No i dochodzimy tutaj do mentalności zawodników. Zauważcie, że od lat największą bolączką reprezentacji jest przygotowanie kondycyjne. Zazwyczaj już w 2 połowie nie mają sił i przegrywają biegowo praktycznie  z każdym. Tymczasem kondycja to przecież jedna z najłatwiejszych do wyćwiczenia cech.  Technika, taktyka, spryt - tu trzeba mieć talent - ale dobrą kondycję przy odrobinie samozaparcia może mieć nawet całkowite sportowe beztalencie. Dlaczego zatem piłkarze reprezentacji wiecznie jej nie mają?

Całkiem nieźle podsumowała to wczoraj moja żona: patrząc na naszych "orłów" stwierdziła, że zdrowo i wysportowanie to wygląda tam jedynie Lewandowski, widać, że cały czas nad sobą pracuje, reszta prezentuje się tak jakby na codzień zajadała schabowego przepijając piwem. I coś w tym jest.

W końcu ostatnia sprawa. W latach 90 powtarzano jak mantrę, że jest kiepsko bo piłka jest niedoinwestowana, zawodnicy zarabiają mało, brakuje infrastruktury, pieniędzy na profesjonalistów, stadionów, które ściągałyby tłumy - teraz to wszystko mamy a jest nawet gorzej niż w latach 90 - wówczas chociaż nasze kluby potrafiły powalczyć w europejskich pucharach. Wyobrażacie sobie teraz jakiś polski klub w ćwierćfinale ligi mistrzów?  Przecież nasze zespoły potrafią dostać baty od drużyn z ligi azerskiej - i nie przejść pierwszej rundy eliminacji do Ligi Europy  - turnieju pocieszenia dla nieudaczników.  Co oznacza, że te wszystkie Legie, Lechy i inne gwiazdy ligi prezentują poziom nie tyle nieudaczników co nieudaczników do kwadratu. Jak w tym kawale o Jasiu pierdole, który wystartował w konkursie na największego pierdołę i zajął ostatnie miejsce - bo taka z niego była pierdoła Oczko


W Polsce po prostu piłka nożna jest to jest taki napompowany balon dzięki czemu tak kluby jak i PZPN mogą ściągać za swoje usługi pieniądze zupełnie nie przystające do wartości tych usług. A skoro są pieniądze to po co się starać i robić więcej? Czy się stoi czy się leży 1000 złotych się należy. Zatem paradoksalnie najlepsze co można zrobić dla polskiej piłki - tak klubowej jak i reprezentacyjnej to całkowicie ją olać - nie oglądać w TV, nie interesować się w internecie, nie chodzić na mecze.  Ale to nierealne więc zostanie tak jak jest. Dziadostwo polskiej piłki to problem systemowy - a system znajduje się niestety w stanie równowagi stabilnej i nic mu nie zagraża. Tak jak pisałem przyjdą kolejne eliminacje, reprezentacja powygrywa z różnym Armeniami czy też Bośniami i balonik znowu się napompuje,  zainteresowanie ligą utrzyma się na poziomie mentalności plemiennej swój-obcy, kasa się będzie zgadzać, a gdy przyjdą kolejne mistrzostwa i do nich awansujemy znowu trzeci mecz będzie meczem o honor.
Dziadostwo polskiej piłki nożnej wynika z działania rynku. Gdyby to był jakikolwiek inny, normalny towar, klienci w obliczu takiego brakoróbstwa przerzuciliby się na coś innego, np. siatkówkę. Ale piłka nożna jest św., dlatego jakość jest obojętna, bo Polacy i tak będą oglądać. Jest więc zupełnie logiczne i rozumne, że skoro klientelę mamy zapewnioną z powodów irracjonalnych, to największy zysk uzyskujemy przez redukcję kosztów (i tym samym jakości).
Oj lumber lumber, pamiętaj:

[Obrazek: 35989604_1736000193182622_34491027314851...e=5BEB645A]
(25.06.2018, 22:33)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No i dochodzimy tutaj do mentalności zawodników. Zauważcie, że od lat największą bolączką reprezentacji jest przygotowanie kondycyjne. Zazwyczaj już w 2 połowie nie mają sił i przegrywają biegowo praktycznie  z każdym. Tymczasem kondycja to przecież jedna z najłatwiejszych do wyćwiczenia cech.  Technika, taktyka, spryt - tu trzeba mieć talent - ale dobrą kondycję przy odrobinie samozaparcia może mieć nawet całkowite sportowe beztalencie. Dlaczego zatem piłkarze reprezentacji wiecznie jej nie mają?

bo ciągle piją. pili podczas obozu przygotowawczego, pili teraz w soczi, a nawet na euro (tylko wtedy przeciwnicy słabsi, były wyniki - choć to też bez szału jeśli analizować głębiej, bo goli wiele nie strzelali, bramki dużo częściej również nie atakowali - więc się o tym nie mówiło). to także powód wyizolowania Lewandowskiego (taki napastnik bez podań nic nie zrobi, szczególnie gdy ma cały czas na sobie 2-3 obrońców), który chlać z nimi nie chciał, bo to jeden z niewielu profesjonalistów w tym gronie.
Czytałem plotki, że ponoć w Soczi też pili. Ale ile w tym prawdy nie mam pojęcia. Jeżeli to prawda, w co nie do końca chce mi się wierzyć to kury pasać a nie w piłkę grać na tym poziomie. Za coś takiego na miejscu trenera wywalałbym na zbity pysk z wilczym biletem.
Stron: 1 2 3 4 5 6