(02.11.2021, 11:47)zefciu napisał(a): [ -> ] (01.11.2021, 17:20)Mustafa Mond napisał(a): [ -> ][*]Jeśli masz poglądy liberalne – głosujesz na PO
[*]Jeśli konserwatywne lub centrowe – na PL 2050
[*]Jeśli lewicowe – na Lewicę
[*]To oczywiście zależy, co rozumiesz pod pojęciami „konserwatyzm” i „liberalizm”. Jeśli „liberalizm” to balcerowiczowska wizja gospodarki i unikanie tematów takich jak prawa LGBT, czy zielona gospodarka, na rzecz „ciepłej wody w kranie”, to masz rację.
No właśnie od dłuższego czasu staram się jakoś przyporządkować ideologicznie PO i P2050.
Co do Platformy, to dziś nie ma tam konserwatyzmu za bardzo. Jest za to progresywizm i liberalizm (nieraz dość niemądry). Wpisanie do programu liberalizacji prawa aborcyjnego i masa progresywnych zagrań Trzaskowskiego (zakaz marszu Bąkiewicza i różne programy równościowe w Ratuszu) są tylko wisienką na torcie. Nie bez powodu Raś i Zalewski nie wytrzymali w PO. Teraz Raś jest w Koalicji Polskiej a Zalewski w P2050. Co do KO mamy też Zielonych, Nowoczesną, Jachirę, Sterczewskiego, IP Nowackiej itd. Z kolei liberalizm balcerowiczowski też ma swoje nurty w PO. Sam zostałem choćby przez jednego wysoko postawionego korwino-liberała z PO nazwany "socjalistą" bo wskazałem, że ogólne obniżanie podatków nie musi być w credo liberała, skoro ogółem wyższe podatki są w Niderlandach, kraju wybitnie liberalnym, a takie FDP traktuje progresywizm podatkowy za oczywistość. Ogółem wewnątrz PO jest dużo korwino-liberalizmu. Bywa że każdą pomoc socjalną uważają za wspieranie "menelstwa". Mam w ogóle wrażenie, że trochę korwinistów siedzi w PO i chcą przejąć Platformę od środka. To klimaty takiego Matczaka, który swoją pracowitość i parcie na karierę uważa za oczywistość, więc projektuje tę drogę na innych ludzi i wymaga od nich tego samego. Ciężko takich osób przekonać, że nieraz lepiej zainwestować w służbę zdrowia, a potem podreperować danego człowieka, zamiast "wyrzucać go z gniazda" na zasadzie, że "przetrwają najsilniejsi". Dlatego nie chciałbym, by Platforma rządziła samemu. Wolność gospodarcza to wielka wartość, ale trzeba też choćby wysokiej klasy edukacji, służby zdrowia i innych wydatków państwowych, które są inwestycjami i działają lepiej na zasadzie prawa skali produkcji. Chociaż tu tak źle z Platformą nie jest. W programie mają dojście do finansowania służby zdrowia na poziomie 7% PKB (tak samo jak Hołownia i podobnie jak Nowa Lewica, która chce 7,2%, wyróżniają się tu Razemki, które chcą co najmniej 8%), czyli około też tyle ile wydawały Niemcy lub Austria, gdy mieli PKB per capita na podobnym poziomie co my. Inna sprawa, czy skrzydło balcerowiczowo-korwinistyczne szanuje ten postulat.
Co do Polski 2050, to mamy do czynienia z partią skupioną wokół jednego człowieka. Posłowie P2050 są różni, co przeszkadza w identyfikacji partii. W Sejmie są konserwatyści w stylu zachodnim jak Maksymowicz czy Zalewski, ale też liberałowie jak zaciąg z Nowoczesnej i z PO. Jest też była posłanka z Wiosny. Poza Sejmem jest Kobosko, Krasoń itd., których też ciężko przyporządkować, ale jak już bym musiał, to obstawiłbym zieloną chadecję. No ale większość tej partii to... Hołownia, zatem ogółem głównie Hołownię analizuję. I tak, Hołownia stylizuje się teraz na "zielone centrum" i "cywilizowaną prawicę" - tak określa swe ugrupowanie. Wychodzi zatem cywilizowana zielona centro-prawica (coś w stylu aktywisty Jakuba Wiecha). Hołownia jest bardzo religijnym człowiekiem. W przypadku aborcji popiera kompromis aborcyjny, ale na takiej zasadzie, że woli kompromis niż liberalizację (dawno temu mówił, że aborcja to zawsze zabójstwo). Co do LGBT chce związków partnerskich, a małżeństw już nie. Ostatnio zaczął często podkreślać wagę zakończenia wojny polsko-polskiej i depolaryzacji (wartość wspólnotowości, zwłaszcza miła dla centrystów i łagodnej prawicy). Poza tym chce "przyjaznego rozdziału państwa od Kościoła". W przypadku PO i Lewicy nie ma za bardzo przyjazności w tej kwestii. Co do kryzysu na granicy Hołownia chce jednocześnie ochrony granic i pomocy najsłabszym (powtarzane "bezpieczeństwo nie wyklucza człowieczeństwa"). No i ostatnio określił siebie jako eurorealistę w kontrze do "naiwnego euroentuzjazmu PO i Lewicy" i eurosceptycyzmu (a nawet antyunijności) PiSu i Konfy. Zatem ogółem uznaję Hołownię za centroprawicę, a jego partię za naturalnego koalicjanta dla PSL-u i Gowina. Ostatnio postulowana przeze mnie Koalicja Polska 2050 już miała pierwszą inicjatywę - Hołownia, PSL, Porozumienie i Polskie Sprawy postulują razem tymczasowe obniżenie podatków (jak w Czechach), by ulżyć Polakom w drożyźnie. Zatem chyba faktycznie będziemy mieli nasze CDU z Gowinem jako Friedrichem Merzem (skrzydło kolibrowe) i z Hołownią jako Angelą Merkel (Angela to Mutti - szeroko lubiana mamusia, a Hołownia będzie opiekuńczym "tatusiem"). Poza tym Koalicję Polską/Polskę 2050 chce choćby Kosiniak i Gowin. Tyle że oni dają znać, że Hołownia jest jakby pomiędzy nimi a KO i Lewicą, więc Hołownia musi wybrać, choć dobrze jakby poszedł z nimi. Podają na to różne argumenty, chociażby wskazują, że Hołownia z nimi nie będzie zdominowany przez PO i Tuska, a także to że "to co w życiu robił Hołownia" bardziej umieszcza go na prawo niż na lewo. Choć będą pewnie zgrzyty typu traktowanie zwierząt. Hołownia chciał Piątki dla Zwierząt, a PSL i Gowin nie. No ale takie zgrzyty też są w PiSie, a mimo to PiS to przeżył. W ogóle W. T. Bartoszewski już w grudniu 2020 roku w "Kawie na Ławę" postulował sojusz Hołowni, Gowina i PSL-u oraz KO i Lewicy. Zapamiętałem to szczególnie, bo w tym samym okresie doszedłem do podobnych wniosków.
Wracając do PO: Tusk ma ostatnio zabawną i ciekawą taktykę. Przedstawia Lewicę jako potencjalnych zdrajców i sojuszników PiSu, by odstraszony elektorat Lewicy poszedł do KO. Tym samym manewrem pokazuje, że KO nie lubi Lewicy, więc KO staje się bardziej ponętne dla korwinistów, więc KO może podebrać głosy Konfederacji.
No i za chwilę Rozenek, którego nie wpuścili do Nowej Lewicy (XDDDD), założy pewnie jakąś partyjką typu, no nie wiem, "Postępową Polskę" i dołączy do KO.
Na dzień dzisiejszy politycy, do których ogółem mi najbliżej to jakiś styk między KO i Lewicą (Biedroń, Arłukowicz, Trzaskowski, Rozenek), a także bardziej postępowego skrzydła P2050. Zatem jeżeli wystartowałyby komitety:
- KO, PSL KP, Lewica i P2050 - głosowałbym raczej na KO,
- KOLEW i Koalicja Polska 2050 - głosowałbym na pewno na KOLEW.
(02.11.2021, 11:47)zefciu napisał(a): [ -> ] (01.11.2021, 17:20)Mustafa Mond napisał(a): [ -> ][*][*]Rosji lub Kataru bez złóż naturalnych
[*][*]Dobre
Czytając to, mam jednak jakieś takie niejasne wrażenie, że pisfederacja za takie „złoże” uważa lasy.
Heh. Pewnie tak. Coś jak Bolsonaro, który rżnie Amazonię i rozkrada kasę. Pisfederacja pewnie uważa też Polaków za taki zasób.
