15.12.2022, 12:55
facet ma zapewniać poczucie bezpieczeństwa...
Faceci księża dają poczucie bezpieczeństwa?
https://www.youtube.com/watch?v=jTZgRj1D0_4
Faceci księża dają poczucie bezpieczeństwa?
https://www.youtube.com/watch?v=jTZgRj1D0_4
(14.12.2022, 17:53)Hill napisał(a): [ -> ]No nie, nie chodzi o pobłażanie, ja mam wokół siebie 4 facetów - męża, syna, 2 świnki morskie (też chłopy), a czasami jeszcze charakternego brata, więc muszę ich krótko trzymać, bo by mi na głowę weszli
, ale może bardziej wrzucę na luz mając świadomość, że niektóre zachowania mają swoje źródło w biologii, w tym, że po prostu tacy są i niektórych rzeczy nie zmienią.
Cytat:W oparach czego?Niestety nie znam się na tym i nie wiem kto to jest
(15.12.2022, 00:12)Sofeicz napisał(a): [ -> ]Faktycznie, obecnie bycie facetem to kwadratura koła do kwadratu.
Kiedy jesteś typowym testosteronowym macho - fuj, jak tak można!
A kiedy jesteś empatyczny i wrażliwy - "gdzie ci mężczyźni?".
Sam to usłyszałem, oglądając jakieś kobiece nasiadówki w TVN.
Drogie Panie - zdecydujta się!
(16.12.2022, 13:20)bert04 napisał(a): [ -> ]I niestety w trakcie tego dostosowywania doszło zjawisko szeroko pojętego dżenderuCzemu niestety?
Cytat:O ile feminizm walczył z fenomenem "kobiety zniewolonej", to dla facetów obecnie zjawiskiem, z którym próbują sobie radzić, jest fenomen "mężczyzny zagubionego".A najgorsze jest to, że szukać sensownego rozwiązania mogą jedynie w feminizmie.
Cytat:Dla facetów problemem jest już samo to, że to kobiety stawiają te wymagania.Bo ja wiem? Koncepcja „faceta starającego się o kobietę”, zabijającego jakieś smoki i wykradającego inne silmarile jest stara jak świat. Raczej chodzi rzeczywiście o to, że wymagania się drastycznie zmieniły.
(16.12.2022, 14:27)zefciu napisał(a): [ -> ]Czemu niestety?Bo być może generuje jeszcze więcej zagubienia, jeśli ktoś kwestię swojej tożsamości bierze zbyt poważnie. W kwestii, w której brakuje ścisłych kryteriów, może to być dodatkowo frustrujące.
(16.12.2022, 14:27)zefciu napisał(a): [ -> ]A najgorsze jest to, że szukać sensownego rozwiązania mogą jedynie w feminizmie.Jaką rolę/model zachowań przewiduje feminizm dla mężczyzn?
(16.12.2022, 17:20)żeniec napisał(a): [ -> ]Bo być może generuje jeszcze więcej zagubienia, jeśli ktoś kwestię swojej tożsamości bierze zbyt poważnie. W kwestii, w której brakuje ścisłych kryteriów, może to być dodatkowo frustrujące.No ale dlaczego takie „odnajdowanie się” ma być dokonywane kosztem innych?
Cytat:Jaką rolę/model zachowań przewiduje feminizm dla mężczyzn?Żadnego. Ale przynajmniej krytykuje wtłaczanie mężczyzn w takie role, którym nie da się sprostać. I tak — zdaję sobie sprawę, że w naszej skrzeczącej polskiej rzeczywistości mamy Joannę „mężczyźni popełniają samobójstwa bo są słabi” Senyszyn i Annę Marię „istnieją obywatele i Obywatele” Żukowską. Mówię o teorii.
(09.12.2022, 15:04)Rodica napisał(a): [ -> ]Osiris:No taki profesor Legutko gdy wypowiada się o ewolucjonizmie.
Cytat:Niekoniecznie, taki Izaak Newton zachowywał się czasem jak dupek i trudno zarzucić mu kulturalność w stosunku do chociażby niektórych kolegów po fachu ale nie można go nie nazwać intelektualistą.Byl wybitnym naukowcem, autorytetem w swojej dziedzinie. Jego wiedza była niepodważalna. A jak ktoś nie jest wybitnym naukowcem, a ma aspiracje być opiniotwórczy, to powinien stać po stronie prawdy i sprawiedliwości i posIadać gruntowną wiedzę w tematach w których się wypowiada.
Stronniczość, tolerowanie chamstwa, czyli jego promowanie mu nie przystoi.

(17.12.2022, 15:46)zefciu napisał(a): [ -> ]No ale dlaczego takie „odnajdowanie się” ma być dokonywane kosztem innych?A ktoś mówi, że to ma się odbywać kosztem innych? Chodzi o to, że nawet, jeśli proces jest ograniczony do osobnika, to i tak społeczeństwo takich "zagubionych" i "szukających" się funkcjonuje inaczej. Siłą rzeczy pośrednio odbywa się to kosztem innych.
(17.12.2022, 15:46)zefciu napisał(a): [ -> ]Żadnego.
To czego mają szukać jedynie w feminizmie?(17.12.2022, 15:46)zefciu napisał(a): [ -> ]Ale przynajmniej krytykuje wtłaczanie mężczyzn w takie role, którym nie da się sprostać.I stawia sprzeczne/niejasne wymagania, o ile w ogóle ma jakieś pozytywne wskazówki. To jest zresztą główną przyczyną, dlaczego skądinąd normalni młodzi mężczyźni wchodzą w jakieś manosphery i inne redipille, bo tam, choć chujowe i nieprzystające do obecnego świata, to jednak dają jasne wytyczne. Na "byciu sobą" i podobnych bon motach daleko się nie zajedzie.
(17.12.2022, 15:46)zefciu napisał(a): [ -> ]I tak — zdaję sobie sprawę, że w naszej skrzeczącej polskiej rzeczywistości mamy Joannę „mężczyźni popełniają samobójstwa bo są słabi” Senyszyn i Annę Marię „istnieją obywatele i Obywatele” Żukowską. Mówię o teorii.No właśnie. Teoria teorią, ale gdy się jedno z drugim rozjeżdża do tego stopnia, to przypomina to sytuację z Marksem, który widząc postępowanie swoich zwolenników stwierdził, że jedyne, co może w tej sprawie powiedzieć, to że nie jest marksistą.
(16.12.2022, 17:20)żeniec napisał(a): [ -> ](16.12.2022, 14:27)zefciu napisał(a): [ -> ]Czemu niestety?Bo być może generuje jeszcze więcej zagubienia, jeśli ktoś kwestię swojej tożsamości bierze zbyt poważnie. W kwestii, w której brakuje ścisłych kryteriów, może to być dodatkowo frustrujące.
(18.12.2022, 11:13)żeniec napisał(a): [ -> ](17.12.2022, 15:46)zefciu napisał(a): [ -> ]No ale dlaczego takie „odnajdowanie się” ma być dokonywane kosztem innych?A ktoś mówi, że to ma się odbywać kosztem innych? Chodzi o to, że nawet, jeśli proces jest ograniczony do osobnika, to i tak społeczeństwo takich "zagubionych" i "szukających" się funkcjonuje inaczej. Siłą rzeczy pośrednio odbywa się to kosztem innych.
(16.12.2022, 14:27)zefciu napisał(a): [ -> ]A najgorsze jest to, że szukać sensownego rozwiązania mogą jedynie w feminizmie.
(16.12.2022, 17:20)żeniec napisał(a): [ -> ]Jaką rolę/model zachowań przewiduje feminizm dla mężczyzn?
(17.12.2022, 15:46)zefciu napisał(a): [ -> ]Żadnego.
(18.12.2022, 11:13)żeniec napisał(a): [ -> ]To czego mają szukać jedynie w feminizmie?
(17.12.2022, 15:46)zefciu napisał(a): [ -> ]Ale przynajmniej krytykuje wtłaczanie mężczyzn w takie role, którym nie da się sprostać.
(16.12.2022, 17:20)żeniec napisał(a): [ -> ]I stawia sprzeczne/niejasne wymagania, o ile w ogóle ma jakieś pozytywne wskazówki. To jest zresztą główną przyczyną, dlaczego skądinąd normalni młodzi mężczyźni wchodzą w jakieś manosphery i inne redipille, bo tam, choć chujowe i nieprzystające do obecnego świata, to jednak dają jasne wytyczne. Na "byciu sobą" i podobnych bon motach daleko się nie zajedzie.
(17.12.2022, 15:46)zefciu napisał(a): [ -> ]I tak — zdaję sobie sprawę, że w naszej skrzeczącej polskiej rzeczywistości mamy Joannę „mężczyźni popełniają samobójstwa bo są słabi” Senyszyn i Annę Marię „istnieją obywatele i Obywatele” Żukowską. Mówię o teorii.
(18.12.2022, 11:13)żeniec napisał(a): [ -> ]No właśnie. Teoria teorią, ale gdy się jedno z drugim rozjeżdża do tego stopnia, to przypomina to sytuację z Marksem, który widząc postępowanie swoich zwolenników stwierdził, że jedyne, co może w tej sprawie powiedzieć, to że nie jest marksistą.
(19.12.2022, 11:52)bert04 napisał(a): [ -> ]A na świecie faktem jest istnienie fenomenu incelizmu. Który krystalizował się równolegle w różnych kanałach i który ma sprzężenia zwrotne z innymi źródłami konserwatyzmu politycznego i społecznego. I to jest smutne. Istnieje coś takiego, jak antyfeminizm wśród kobiet, ale ten zazwyczaj kręcił się wokół jakichś grup modlitewnych czy kółek wsparcia partii konserwatywnych. Natomiast antyfeminizm męski opuścił już pola tradycyjnego patriarchatu (kościoły i partie) i wytworzył sobie nowe formy wzajemnego wsparcia. I nie widać na horyzoncie żadnego zalążka ruchu "zreformowanego maskulinizmu". Czy czegoś w tym stylu. Zawsze to odpryski przy partiach lewicowych lub mężczyźni w organizacjach feministycznych, nic co by było źródłem identyfikacji ponad tradycyjne podziały i okopy. I to smutne.
![[Obrazek: 05efbc2e86666.jpg]](https://zapodaj.net/images/05efbc2e86666.jpg)
(18.12.2022, 11:13)żeniec napisał(a): [ -> ]A ktoś mówi, że to ma się odbywać kosztem innych?No ten co mówi, że „za dużo dżendera się zrobiło niestety”.
Cytat:Chodzi o to, że nawet, jeśli proces jest ograniczony do osobnika, to i tak społeczeństwo takich "zagubionych" i "szukających" się funkcjonuje inaczej. Siłą rzeczy pośrednio odbywa się to kosztem innych.No tak. Tylko czy lekarstwem jest ograniczanie wolności jednych osób, bo inne osoby czują się tą wolnością zagubione?
Cytat:To czego mają szukać jedynie w feminizmie?Akceptacji dla niespełniania patriarchalnych norm.
Cytat:Na "byciu sobą" i podobnych bon motach daleko się nie zajedzie.No dobra — ale jaką jasną odpowiedź na „jaka powinna być rola mężczyzny” należy dać, która by przystawała do dzisiejszych czasów?
Cytat:Teoria teorią, ale gdy się jedno z drugim rozjeżdża do tego stopniaNo ale to nie jest tak, że takie zachowania nie budzą sprzeciwu. Choć tak — ten sprzeciw powinien być silniejszy.
(19.12.2022, 11:52)bert04 napisał(a): [ -> ]Po kolei, "niestety" właśnie dlatego, jak napisał żeniec, mężczyźni jeszcze nie przedefiniowali własnej tożsamości na XXI wiek, a już ta definicja została spłukana przez powiew historii. I dobrze wiesz, że feminizm też miał swoje problemy i tarcia na tej linii, ba, wręcz do dziś straszą publikacje jakichś feministek, które nie mogą się pogodzić z tym, że od niedawna płeć już nie tylko jest określana przez biologię, że transdżenderowe kobiety mogą korzystać z damskich toalet, damskich więzień* a transdżenderowi faceci mogą nawet zachodzić w ciążę. Jeżeli więc ruch, który ma tradycje, organizacje i dosyć ukształtowaną ideologię ma z tym problemy to co mówić o ruchu, który praktycznie nie istnieje w zorganizowanej formie?Tylko jakoś dziwnie tym „feministkom” jest zawsze bardzo blisko do redpilli i innych nazioli, niż do większości feministek.
Cytat:Nie wiem czy "kosztem innych". Na razie jasne jest, że feminizm odbywa się kosztem pewnej części męskich przywilejów. Dżenderyzm odbywa się kosztem kolejnych przywilejów, tym razem obu grup.No ale „kosztem przywilejów” to jakaś dziwna retoryka jest.
Cytat:O ile feminizm musi się zdecydować między obroną praw wywalczonych a solidarnością z inną uciskaną grupąW zasadzie nie ma tutaj wyboru. Albo będziesz intersekcjonalistą, albo hipokrytą, który oczekuje „równego traktowania” dla swojej grupy.
Cytat:Oj tu pozwolę się nie zgodzić. Feminizm przykładowo w rodzinie oczekuje równego / adekwatnego podziału obowiązków oraz uznania, że ta część, której nie da się podzielić (hint: ciąża i macierzyństwo) powinna być honorowana dodatkowo. Feminizm pozytywny dodatkowo oczekuje od kobiet dzielenia się obowiązkami w sferach zarezerwowanych dla mężczyzn, więc żądania o dostęp do służby wojskowej dla kobiet to przykładowo sfera wychodząca ponad jakieś wołania o równe przywileje.No i spoko. Ale to jest raczej znoszenie sztywnych ról, niż ich nakładanie.
(19.12.2022, 13:58)zefciu napisał(a): [ -> ]No ten co mówi, że „za dużo dżendera się zrobiło niestety”.
Cytat:Tylko jakoś dziwnie tym „feministkom” jest zawsze bardzo blisko do redpilli i innych nazioli, niż do większości feministek.
Cytat:No ale „kosztem przywilejów” to jakaś dziwna retoryka jest.
Cytat:W zasadzie nie ma tutaj wyboru. Albo będziesz intersekcjonalistą, albo hipokrytą, który oczekuje „równego traktowania” dla swojej grupy.
Cytat:No i spoko. Ale to jest raczej znoszenie sztywnych ról, niż ich nakładanie.
Cytat:W tym pytaniu, które zadałam pominęłam pewien aspekt. Mam wrażenie, że teiści uważają iż mają lepsze podstawy aby być pewni, że istnieją.Nie rozumiem z czego to wynika.Może to wynikać z faktu, że teiści wierzą, że śmierc nie oznacza końca życia. Dla ateisty zycie jest tymczasowe i niestety musi zyc że świadomością że zapadnie się w nicość. Nie wiem, czy sami są tego świadomi, bo życie z taką świadomością jest bardzo trudne.
(15.01.2023, 15:19)Rodica napisał(a): [ -> ]Może to wynikać z faktu, że teiści wierzą, że śmierc nie oznacza końca życia. Dla ateisty zycie jest tymczasowe i niestety musi zyc że świadomością że zapadnie się w nicość. Nie wiem, czy sami są tego świadomi, bo życie z taką świadomością jest bardzo trudne.Zastanawiające jest to, że wszyscy teiści jakich znam, i w ogóle większość ludzi jakich można obserwować dookoła żyje właśnie tak, jakby mieli tylko jedno życie i pędzą w niekończącym się, kapitalistycznym wyścigu szczurów. Może właśnie w głębi duszy wiedzą, że to jest ich jedyna szansa i jedno życie.
(15.01.2023, 15:33)Osiris napisał(a): [ -> ]Zastanawiające jest to, że wszyscy teiści jakich znam, i w ogóle większość ludzi jakich można obserwować dookoła
(15.01.2023, 16:37)freeman napisał(a): [ -> ]No nie, też żyję jakbym miał przed sobą tylko jedno życie ale nie mam tak materialistycznego podejścia jak większość wierzących.(15.01.2023, 15:33)Osiris napisał(a): [ -> ]Zastanawiające jest to, że wszyscy teiści jakich znam, i w ogóle większość ludzi jakich można obserwować dookoła
Czy dobrze zgaduję, że akurat Ty należysz do tej nielicznej mniejszości, którą nawet trudno dostrzec i która prezentuje zupełnie odmienną postawę?
Cytat:Zastanawiające jest to, że wszyscy teiści jakich znam, i w ogóle większość ludzi jakich można obserwować dookoła żyje właśnie tak, jakby mieli tylko jedno życie i pędzą w niekończącym się, kapitalistycznym wyścigu szczurów. Może właśnie w głębi duszy wiedzą, że to jest ich jedyna szansa i jedno życie.Może właśnie nie wiedzą, lub nie są pewni, w przeciwnym razie nie trwoniliby życia na uganianie się za zbytkami, które prawdziwego szczęścia nie dają. Albo ulegli zbiorowej halucynacji życia jak w reklamie.
(15.01.2023, 15:19)Rodica napisał(a): [ -> ]geranium:Tak. Zgadzam się z Tobą Czuję ten trud. Ale to jest dobre
Cytat:W tym pytaniu, które zadałam pominęłam pewien aspekt. Mam wrażenie, że teiści uważają iż mają lepsze podstawy aby być pewni, że istnieją.Nie rozumiem z czego to wynika.Może to wynikać z faktu, że teiści wierzą, że śmierc nie oznacza końca życia. Dla ateisty zycie jest tymczasowe i niestety musi zyc że świadomością że zapadnie się w nicość. Nie wiem, czy sami są tego świadomi, bo życie z taką świadomością jest bardzo trudne.
(15.01.2023, 15:33)Osiris napisał(a): [ -> ]Zastanawiające jest to, że wszyscy teiści jakich znam, i w ogóle większość ludzi jakich można obserwować dookoła żyje właśnie tak, jakby mieli tylko jedno życie i pędzą w niekończącym się, kapitalistycznym wyścigu szczurów. Może właśnie w głębi duszy wiedzą, że to jest ich jedyna szansa i jedno życie.
(15.01.2023, 15:33)Osiris napisał(a): [ -> ](15.01.2023, 15:19)Rodica napisał(a): [ -> ]Może to wynikać z faktu, że teiści wierzą, że śmierc nie oznacza końca życia. Dla ateisty zycie jest tymczasowe i niestety musi zyc że świadomością że zapadnie się w nicość. Nie wiem, czy sami są tego świadomi, bo życie z taką świadomością jest bardzo trudne.Zastanawiające jest to, że wszyscy teiści jakich znam, i w ogóle większość ludzi jakich można obserwować dookoła żyje właśnie tak, jakby mieli tylko jedno życie i pędzą w niekończącym się, kapitalistycznym wyścigu szczurów. Może właśnie w głębi duszy wiedzą, że to jest ich jedyna szansa i jedno życie.