(28.05.2023, 22:48)Gawain napisał(a): [ -> ] (06.05.2023, 22:54)Sofeicz napisał(a): [ -> ] (06.05.2023, 20:23)kmat napisał(a): [ -> ]Wenezuelę spotkało straszne nieszczęście, ma za dużo ropy. Coś takiego zawsze będzie kreować dziwne oligarchie.
Norwegię też spotkało podobne nieszczęście ale jakoś sobie radzą.
Ale wróć - oni przynależą kulturowo do Bardzo Zgniłego Zachodu.
Oni przynależą kulturowo do Skandynawii. Takiego zakątka Europy, gdzie w ciul mało osób musiało pokoleniami współpracować żeby ich śniegi i Mrozy nie zamieniły w elementy do mrożonek Hortexu. Stąd ichnie pokaranie ma w sobie dużo demokracji. Ni chuja oligarchii tam nie zbudują, bo kto miałby być zapleczem oligarchów skoro wszyscy razem po prostu odmówią wykonania rozkazu sprzecznego z ich interesem? Tam jeszcze w XX wieku nędza była skrajniejsza niż w Galicji a emigracja potężna. I co? I ci co zostali nie mieli wyboru. Albo się urządzą w świecie rewolucji technicznej albo przepadną. No i się urządzili. W tych trzecioswiatowych bananowych republikach nie ma takiego ciśnienia. Tam ciężko zginąć z głodu i wychłodzenia a i uciec jest dokąd...
Tylko że wyjazd nie jest żadnym wyjściem.
Nie przyczynia się on przecież do powiększenia dobrobytu kraju, z którego się wyjeżdża.
Dobra, wyjedź, zarób i wróć budować dobrobyt swojej ojczyzny. Powinno nam wszystkim zależeć na tym, by Polska była obrzydliwie bogata.
A jak uczynić ją obrzydliwie bogatą? Czy wyjazdy z niej /bez powrotu/ uczynią ją bogatszą czy biedniejszą? Z całą pewnością biedniejszą, bo ta praca
wykonywana dla kraju obcego, mogłaby być wykonywana dla Polski
Czy jak upuszczasz krew z organizmu, to staje się on silniejszy czy słabszy?
Zadajmy sobie teraz podstawowe pytanie: dlaczego dzisiaj Polska jest nieatrakcyjna dla obcokrajowców /poza przypadkiem wojny, gdy naszą potrzebującą rąk
do pracy gospodarkę zasilili Ukraińcy/Ukrainki?
Przecież Polska pod zaborami wciąż była na tyle atrakcyjna, by w niej żyć, że Franciszek Chopin /ojciec naszego kompozytora/, zdecydował się w niej mieszkać
i umrzeć. Nigdy nie wrócił już potem do Francji. I dlatego możemy dziś pisać/mówić, że Fryderyk Chopin był Polakiem.
.
I co się nagle stało? Powstania, które wygnały z niej wielu ludzi.
Potem wojna, komunizm - to też były przyczyny exodusu.
Polska w '89 uwalnia się spod komunizmu i ilu ludzi, z tych, którzy wyjechali w czasach komunistycznych do niej powraca, by budować Polskę wolną i bogatą?
I teraz znowu są te wyjazdy...
Musimy wreszcie zacząć uczyć młode pokolenia zdrowego patriotyzmu - zdrowego to znaczy właśnie takiego pozytywistycznego - praca dla ojczyzny, świadomość własnych
błędów, a nie patriotyzmu chorego /bredzenia o jakimś moralnym zwycięstwie, czy podkładania się jako frajer, by nas zaatakowali lub wywoływanie beznadziejnych
powstań narodowych, z których pożytku nie ma żadnego, bo na samym starcie nie mają najmniejszej szansy powodzenia.
Dlaczego starsi nie mogą uczyć młodzieży właśne tego zdrowego patriotyzmu?
Dlaczego nie możemy po trzydziestu już ponad latach od upadku komunizmu dochrapać się prawdziwej inteligencji, która dbać będzie o interes narodowy,
tylko wciąż mamy bandę pętaków, którzy nie tylko nie umieją zdefiniować tegoż interesu, ale i Polsce szkodzą?