Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenckie w Polsce 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Pierwsze słyszę, że kebab może uchodzić za tanie żywienie na mieście, zawsze miałam wrażenie, że to raczej tanie jedzenie imprezowo-wycieczkowe, tanie w sensie porównania z obiadem w restauracji czy wyjściem do kawiarni. Osoby biedniejsze raczej robią kanapki do pracy, a nie kupują codziennie jedzenia na mieście. Natomiast jedzenie kebabów czy kiełbasy z grilla na pikniku znakomicie wpisuje się w klimat bycia równym chłopem i Nawrockiemu akurat wychodzi na dobre, pasuje zresztą do wizerunku gościa, który jest synem tokarza, a został doktorem, prezesem IPN i prezydentem, a do tego nie wywyższa się i nie kręci nosem na rozrywki i zawartość talerza innych ludzi.
Trzaskowski od zawsze ma inny wizerunek i kebaby pasowałyby do niego jak pięść do oka. Zresztą jego sztab wcisnął go kiedyś podobno na jakieś spotkanie z kołem gospodyń wiejskich i kompletnie to do niego nie pasowało. Tak samo jak krzyczenie i wymachiwanie pięścią na wiecu, w co również wkręcił go jego sztab. Konkretnego człowieka z reguły nie da się wykreować dowolnie, trzeba znaleźć coś, co do niego pasuje. Problemem Trzaskowskiego od dawna jest to, że jego sztab nie ma na niego pomysłu i zrzyna pomysły konkurencji. Tak samo było z robieniem pompek. Kompletnie nietrafione.

(07.10.2025, 08:22)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Wręcz uważam, że prezydent raczej powinien promować muzea czy filharmonie czy nawet pokazać zrobić pokazówkę ale w bibliotece a nie śmieciowe żarcie z ulicy lansować - no ale realia polityczne są jakie są. Dobrze by się to pewnie dla niego nie skończyło.
Dlaczego? Duda promował narodowe czytanie, nie wiem, czy nie robił też tego wcześniej Komorowski. Mam wrażenie, że wielu ludziom imponuje autentyczna wiedza i wyższa kultura, natomiast kompletnie nie imponuje przechwalanie się wiedzą i kulturą, zwłaszcza kiedy nie bardzo ją widać albo kiedy chwalący się lub kojarzone z nim środowiska kręcą nosem na innych. Przecież zachwytom nad niezwykłą kulturą, obyciem, wykształceniem i znajomością języków Trzaskowskiego towarzyszy często jawnie wyrażana pogarda wobec polskiego społeczeństwa, które nie dorosło do takiego wykształconego i kulturalnego prezydenta.
Co do Trzaskowskiego to sam mam spory mindfuck z faktu, że dla części społeczeństwa większym obciążeniem była znajomość języka francuskiego niż szereg naprawdę paskudnych historii związanych z Nawrockim. Nawet jeżeli ograniczymy się wyłączanie do tych o których wiemy, że były prawdziwe. Dodatkowo zauważ że kwestia wykształcenia, znajomości języków itp od początku w kampanii była wykorzystywana przez prawicę przeciw niemu. Więc przynajmniej sama prawica musi niezbyt wierzyć że wykształcenie czy kultura to wartości które imponują jej elektoratowi.

Natomiast co do Narodowego Czytania to po pierwsze ono ma od początku mocny akcent patriotyczny, a po drugie to jednak coś innego gdy polityk robi coś z urzędu a inaczej gdy jakiś polityk robi akcje w stylu: patrzcie tak spędzam swój wolny czas.
(07.10.2025, 14:58)Iselin napisał(a): [ -> ]Osoby biedniejsze raczej robią kanapki do pracy, a nie kupują codziennie jedzenia na mieście.
Co znowu piszesz jako osoba mająca przywilej pracy w domu i fajnego mieszkanka. Dla mnie też kebab był raczej guilty pleasure, ewentualnie jest czymś, co się je w podróży.
Cytat:Trzaskowski od zawsze ma inny wizerunek i kebaby pasowałyby do niego jak pięść do oka. Zresztą jego sztab wcisnął go kiedyś podobno na jakieś spotkanie z kołem gospodyń wiejskich i kompletnie to do niego nie pasowało. Tak samo jak krzyczenie i wymachiwanie pięścią na wiecu, w co również wkręcił go jego sztab.
Pytanie co by pasowało. Bo ile można się zachwycać, że na kimś dobrze leży garnitur. Dlatego uważam, że z ramienia PO do tych wyborów powinien stanąć Sikorski. On co prawda nie jest takim "swoim chłopem", ale ma opinię gościa, co się nie boi powiedzieć co myśli i jeszcze trwa jakoś wizerunek dziarskiego chłopaka biegającego z giwerą na ramieniu po Afganistanie. Trzaskowski jest w 100% zjadliwy dla liberalnych elit w 100% nijaki dla każdego poza tym środowiskiem.

Cytat:Duda promował narodowe czytanie, nie wiem, czy nie robił też tego wcześniej Komorowski.
O to to. To jest właśnie przykład sensownego nieelitystycznego promowania kultury. Mamy książkę, która jest wspólnym narodowym dziedzictwem i razem ją czytamy, bez podziału na lepszych i gorszych.

(07.10.2025, 15:25)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Co do Trzaskowskiego to sam mam spory mindfuck z faktu, że dla części społeczeństwa większym obciążeniem była znajomość języka francuskiego
Ale przecież zupełnie nikt nigdy nie powiedział, że znajomość języka francuskiego była obciążeniem dla Trzaskowskiego. Obciążeniem była ustawka, na której na wiecu "osoba z ludu" nagle zadała Trzaskowskiemu pytanie po francusku i ten na to pytanie odpowiedział. Gdyby nie ta żenada, a po prostu przy okazji jakiejś wizyty zagranicznej by się okazało, że Trzask potrafi bez tłumacza dogadać się z kimś z Francji, to zaręczam — nie byłoby żadnych obciążeń.
To nie była osoba z ludu tylko dziennikarz AFP. I jak na początku prawicowa narracja sugerowała że to ustawka to szybko przekaz zmienił się właśnie w kierunku " wykształcone elity vs prosty lud" a przezwisko " bonżur" zaczęło żyć własnym życiem.
(07.10.2025, 15:25)fciu napisał(a): [ -> ]Co znowu piszesz jako osoba mająca przywilej pracy w domu i fajnego mieszkanka. Dla mnie też kebab był raczej guilty pleasure, ewentualnie jest czymś, co się je w podróży.
Kiedy nie miałam przywileju pracy w domu i mieszkałam w wynajmowanym pokoju, dużo rzadziej wywalałam kasę na jedzenie na mieście.

(07.10.2025, 15:25)fciu napisał(a): [ -> ]Pytanie co by pasowało. Bo ile można się zachwycać, że na kimś dobrze leży garnitur. Dlatego uważam, że z ramienia PO do tych wyborów powinien stanąć Sikorski. On co prawda nie jest takim "swoim chłopem", ale ma opinię gościa, co się nie boi powiedzieć co myśli i jeszcze trwa jakoś wizerunek dziarskiego chłopaka biegającego z giwerą na ramieniu po Afganistanie. Trzaskowski jest w 100% zjadliwy dla liberalnych elit w 100% nijaki dla każdego poza tym środowiskiem.
Trzaskowski pewnie mógłby wygrać te wybory nawet będąc zjadliwym głównie dla liberalnych elit, gdyby jego sztab i reszta otoczenia nie robiły głupot na każdym kroku. Od przegrzania afer wokół Nawrockiego po Gajewską z ziemniakami.
(07.10.2025, 15:25)fciu napisał(a): [ -> ]Ale przecież zupełnie nikt nigdy nie powiedział, że znajomość języka francuskiego była obciążeniem dla Trzaskowskiego. Obciążeniem była ustawka, na której na wiecu "osoba z ludu" nagle zadała Trzaskowskiemu pytanie po francusku i ten na to pytanie odpowiedział. Gdyby nie ta żenada, a po prostu przy okazji jakiejś wizyty zagranicznej by się okazało, że Trzask potrafi bez tłumacza dogadać się z kimś z Francji, to zaręczam — nie byłoby żadnych obciążeń.
O właśnie. Trzaskowski nie tyle mówi po francusku, co pokazuje "patrzcie, ja mówię po francusku".
(07.10.2025, 15:38)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]To nie była osoba z ludu tylko dziennikarz AFP.
Co nadal nie wyjaśnia, jaki ma sens zadawanie pytań po francusku na odbywającym się w Polsce wiecu.
(07.10.2025, 15:44)Iselin napisał(a): [ -> ]O właśnie. Trzaskowski nie tyle mówi po francusku, co pokazuje "patrzcie, ja mówię po francusku".

A niby dlaczego miałby tego nie pokazywać skoro to jednak jest kompetencja przydatna na stanowisku prezydenta?. Może nawet bardziej przydatna niż umiejętność zjedzenia kebaba, którą tak zachwyca się "prosty" lud?

Rozumiem, że ktoś mógł nabijać się z tego, że jego zdaniem było to nieco toporne ale cała ta akcja którą wokół tego francuskiego rozpętały prawicowe trollkonta wyszła daleko poza zarzut brak autentyczności.
(07.10.2025, 16:03)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A niby dlaczego miałby tego nie pokazywać skoro to jednak jest kompetencja przydatna na stanowisku prezydenta?. Może nawet bardziej przydatna niż umiejętność zjedzenia kebaba, którą tak zachwyca się "prosty" lud?
Ostentacyjne demonstrowanie czegoś zwykle wygląda źle. Podejrzewam, że w przypadku Nawrockiego zapewne nie chodziło o samego kebaba, tylko o to, że potrafił sprawić, że spotykający się z nim ludzie poczuli się ważni. Trzaskowski natomiast jest bardzo skoncentrowany na sobie. Zamiast rozmawiać o sprawach ważnych dla ludzi popisywał się francuskim. A dziennikarz, który zadał pytanie, to chyba ten pan. Świetnie mówi po polsku i ten francuski w tym przypadku pachnie ustawką z daleka. Tym bardziej, że trudno powiedzieć, czy francuski to naprawdę jego język ojczysty, skoro użył w swojej wypowiedzi kalki z polskiego. Pierwszy raz usłyszałam opinię, że to nie był Francuz od osoby perfekcyjnie władającej francuskim. Pan zwrócił się do Trzaskowskiego monsieur le president, czyli tytułem używanym wobec prezydenta państwa. Francuzi zwracają się do prezydentów miast monsieur le maire.
https://www.youtube.com/watch?v=avjBBuIXM5M
Zważywszy na skrajną niekompetencję sztabu Trzaskowskiego nie byłbym bardzo zdziwiony, gdyby to była ustawka. Natomiast jeżeli chodzi o wykorzystanie tej sprawy w kampanii to być może początkowo właśnie próbowali grzać kwestię nieautentyczności tej sytuacji - jakoś to przegapiłem bo o sprawie dowiedziałem się gdy każde partyjne trollkonto promowało "bonżura" - ale szybko poszło to w kierunku znajomości języka francuskiego jako czegoś przynależnego do elit zatem będące w opozycji do "zwykłych ludzi". To trochę tak jak z tymi "młodymi, wykształconymi z wielkich miast" które to określenie szybko przestało mieć ironiczny charakter a stało się realnym zarzutem.
(07.10.2025, 14:58)Iselin napisał(a): [ -> ]Pierwsze słyszę, że kebab może uchodzić za tanie żywienie na mieście, zawsze miałam wrażenie, że to raczej tanie jedzenie imprezowo-wycieczkowe, tanie w sensie porównania z obiadem w restauracji czy wyjściem do kawiarni.
Widzę tu jeszcze dwa powody. Pierwszy: bo kiedyś to naprawdę było tanie, dobre i syte żarcie, więc w wielu głowach takowym pewnie pozostało. I drugi: spora część ulicznej gastronomii - w szczególności burgery - uciekła w klimaty kraftowe, co z jednej strony wywindowało ich ceny, z drugiej skategoryzowało klientelę. Dzisiaj mówiąc "idę na burgera" nie masz obrazu człeka wcinającego bułę z budki obok dworca, tylko zajadającego się podanym na desce z wbitym nożem hamburgerem, którego złożył dla Ciebie przystojny brodacz w nitrylowych rękawiczkach.

(07.10.2025, 14:58)Iselin napisał(a): [ -> ]Mam wrażenie, że wielu ludziom imponuje autentyczna wiedza i wyższa kultura, natomiast kompletnie nie imponuje przechwalanie się wiedzą i kulturą, zwłaszcza kiedy nie bardzo ją widać albo kiedy chwalący się lub kojarzone z nim środowiska kręcą nosem na innych.
Ja zaś odnoszę wrażenie, że granica, za którą człowiek zaczyna uchodzić za pyszałka, przesunęła się bardzo i to w dół. Niejednokrotnie, kiedy próbowałem odnieść się do jakiejś sprawy, w której posiadałem odpowiednią wiedzę, niektórzy moi rozmówcy uważali, że się wymądrzam. I to mimo zadbania o całokształt, tj. dobór słów, unikanie protekcjonalnego tonu, osadzenie sprawy w szerszym, również dla nich zrozumiałym kontekście. Sam fakt czerpania z nabytej wiedzy i empirii powodował natychmiastową reakcję obronną, a w najlepszym przypadku specyficznie rozumianą troskę ("Oj, młodyś, co ty tam wiesz"). No ale czemu się dziwić, skoro "wykształciuch" ma się dobrze w naszej rzeczywistości już od 20 lat?

(07.10.2025, 15:25)fciu napisał(a): [ -> ]Gdyby nie ta żenada, a po prostu przy okazji jakiejś wizyty zagranicznej by się okazało, że Trzask potrafi bez tłumacza dogadać się z kimś z Francji, to zaręczam — nie byłoby żadnych obciążeń.
Wówczas wielce prawdopodobną byłaby śpiewka, iż Trzaskowski niczym francuski piesek kłania się Francuzikom zamiast używać języka polskiego - bo on przecież Polak. Zgodzę się, że kwestia znajomości języków przez prezydenta Warszawy została przegrzana, ale nie doceniasz chyba wyobraźni prawicowego komentariatu. Nawet w sprawie tego kebaba, gdzie ktoś popełnił mema zestawiając to zdjęcie z fotografią Trzaskowskich jedzących chleb, "oberwało się" temu drugiemu, bo - uwaga - było marnie, biednie i bez polotu, nie to co u Karola, zajadającego się treściwą bułą pełną mięcha. No przecież to się samo komentuje.

(07.10.2025, 16:31)Iselin napisał(a): [ -> ]Ostentacyjne demonstrowanie czegoś zwykle wygląda źle.
Rozumiem, że odnosimy to również do wciskania gdzie się tylko dało klipów ukazujących trening siłowy wówczas jeszcze kandydata na prezydenta? Oczko
(08.10.2025, 09:23)Sebrian napisał(a): [ -> ]Wówczas wielce prawdopodobną byłaby śpiewka, iż Trzaskowski niczym francuski piesek kłania się Francuzikom zamiast używać języka polskiego - bo on przecież Polak.
Być może jakieś środowiska by tak śpiewały. Ale nie zażarłaby ona tak, jak zażarł "bążur".

Cytat:ktoś popełnił mema
Memy popełniają różni ludzie różne. Ale żeby tak spieprzyć kampanię wyborczą, w której było się faworytem, to już nie da się wytłumaczyć tym, że ktoś mema popełnił.
^^ Ale mi chodzi o mema, którego stworzono w ostatnich dniach, a komentował go jakiś prawicowy internauta Uśmiech Nie chodzi więc o mema samego w sobie, a o wybiórczość - bo gdyby obrazki były odwrotne, to Nawrocki zostałby pochwalony za szacunek do polskiego chleba, a Trzaskowski zganiony za dokładanie się do interesu "brudasa".
(08.10.2025, 09:23)Sebrian napisał(a): [ -> ]Ja zaś odnoszę wrażenie, że granica, za którą człowiek zaczyna uchodzić za pyszałka, przesunęła się bardzo i to w dół. Niejednokrotnie, kiedy próbowałem odnieść się do jakiejś sprawy, w której posiadałem odpowiednią wiedzę, niektórzy moi rozmówcy uważali, że się wymądrzam. I to mimo zadbania o całokształt, tj. dobór słów, unikanie protekcjonalnego tonu, osadzenie sprawy w szerszym, również dla nich zrozumiałym kontekście. Sam fakt czerpania z nabytej wiedzy i empirii powodował natychmiastową reakcję obronną, a w najlepszym przypadku specyficznie rozumianą troskę ("Oj, młodyś, co ty tam wiesz"). No ale czemu się dziwić, skoro "wykształciuch" ma się dobrze w naszej rzeczywistości już od 20 lat?


Hehehe, skąd ja to znam. Co najlepsze takie reakcje zdażały się nawet gdy odzywałem się wyraźnie zapytany o moje zdanie na jakiś temat.

Zapamiętaj!

Polityk, czy prelegent odnoszący się do klasy ludowej powinien mieć wygląd lichy i durnowaty tak aby swoim pojmowaniem sprawy tejże klasy nie peszyć i nie kłopotać Uśmiech

Cytat: a Trzaskowski zganiony za dokładanie się do interesu "brudasa".

No już widzę co by się działo bo tej bardziej prawej stronie gdyby Trzaskowski poszedł do kebaba którego współwłaściciel jest Egipcjaninem w dodatku ożenionym z Polką.
(08.10.2025, 09:23)Sebrian napisał(a): [ -> ]Widzę tu jeszcze dwa powody. Pierwszy: bo kiedyś to naprawdę było tanie, dobre i syte żarcie, więc w wielu głowach takowym pewnie pozostało. I drugi: spora część ulicznej gastronomii - w szczególności burgery - uciekła w klimaty kraftowe, co z jednej strony wywindowało ich ceny, z drugiej skategoryzowało klientelę. Dzisiaj mówiąc "idę na burgera" nie masz obrazu człeka wcinającego bułę z budki obok dworca, tylko zajadającego się podanym na desce z wbitym nożem hamburgerem, którego złożył dla Ciebie przystojny brodacz w nitrylowych rękawiczkach.
Kiedyś rzeczywiście nie było klimatów kraftowych, ale nie pamiętam czasów, kiedy regularne żywienie się kebabami było KONIECZNOŚCIĄ. Osoby liczące każdą złotówkę nigdy nie jadały regularnie na mieście, przynosiły z domu kanapki.

(08.10.2025, 09:23)Sebrian napisał(a): [ -> ]Ja zaś odnoszę wrażenie, że granica, za którą człowiek zaczyna uchodzić za pyszałka, przesunęła się bardzo i to w dół. Niejednokrotnie, kiedy próbowałem odnieść się do jakiejś sprawy, w której posiadałem odpowiednią wiedzę, niektórzy moi rozmówcy uważali, że się wymądrzam. I to mimo zadbania o całokształt, tj. dobór słów, unikanie protekcjonalnego tonu, osadzenie sprawy w szerszym, również dla nich zrozumiałym kontekście. Sam fakt czerpania z nabytej wiedzy i empirii powodował natychmiastową reakcję obronną, a w najlepszym przypadku specyficznie rozumianą troskę ("Oj, młodyś, co ty tam wiesz"). No ale czemu się dziwić, skoro "wykształciuch" ma się dobrze w naszej rzeczywistości już od 20 lat?
Dlatego napisałam, że wielu ludziom, a nie wszystkim ludziom czy większości ludzi. Inna sprawa, że czasami tylko nam się wydaje, że jesteśmy grzeczni, a inni ludzie odbierają to inaczej. O ile Ty czy ja jesteśmy zwykłymi ludźmi i nawet nie będziemy w stanie roztrząsać, co wywoła reakcję obronną jakichś ludzi, to kandydat na prezydenta powinien mieć sztab, który takie rzeczy zbada. Zakładamy, że mowa o komunikacji z jakąś grupą, o której głosy kandydat zabiega, bo ani Trzaskowski nie walczył o żelazny elektorat PiS, ani Nawrocki o żelazny elektorat KO i Lewicy.
(08.10.2025, 09:23)Sebrian napisał(a): [ -> ]Rozumiem, że odnosimy to również do wciskania gdzie się tylko dało klipów ukazujących trening siłowy wówczas jeszcze kandydata na prezydenta?
Nie widziałam klipów, więc trudno mi się wypowiedzieć na ich temat. Kluczowe jest to, czy potencjalny elektorat uznał je za wciskane na siłę i ostentacyjne. Ten francuski Trzaskowskiego prezentowany na każdym kroku przecież się wielu osobom bardzo podobał, problem polegał na tym, że były to chyba głównie osoby, które i tak by na niego głosowały, natomiast nie przekonało to wystarczającej liczby innych, żeby zapewnić Trzaskowskiemu zwycięstwo nad Dudą.

(08.10.2025, 10:20)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No już widzę co by się działo bo tej bardziej prawej stronie gdyby Trzaskowski poszedł do kebaba którego współwłaściciel jest Egipcjaninem w dodatku ożenionym z Polką.
Po tej bardziej prawej stronie już się dzieje. Mentzen ogłosił, że kupując kebaba, osiedlasz Araba i że on zaprasza na piwo do swojego pubu.
(08.10.2025, 13:13)Iselin napisał(a): [ -> ]Kiedyś rzeczywiście nie było klimatów kraftowych, ale nie pamiętam czasów, kiedy regularne żywienie się kebabami było KONIECZNOŚCIĄ.
Ja też nie pamiętam takich czasów. Ale umiem sobie wyobrazić, że są osoby, których specyfika pracy i życia wygląda inaczej niż moja.
A jaka dokładnie specyfika uniemożliwia robienie sobie kanapek do pracy?
(07.10.2025, 15:44)Iselin napisał(a): [ -> ]
(07.10.2025, 15:25)fciu napisał(a): [ -> ]Co znowu piszesz jako osoba mająca przywilej pracy w domu i fajnego mieszkanka. Dla mnie też kebab był raczej guilty pleasure, ewentualnie jest czymś, co się je w podróży.
Kiedy nie miałam przywileju pracy w domu i mieszkałam w wynajmowanym pokoju, dużo rzadziej wywalałam kasę na jedzenie na mieście.


Ale Ty nie masz i nie miałaś żadnego "przywileju pracy w domu". Coś takiego nie istnieje.
(07.10.2025, 06:43)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Co do reszty jeżeli Trzaskowski pojechałby na kebaba to było by, że to jest pozer. Jak myślisz - ludzie u Ciebie tak samo byliby zachwyceni gdyby na kebaba przyjechał Trzaskowski?

Nie, bo byłoby to niewiarygodne. Już w czasach gdy pracował w europarlamencie miał opinię odludka.

(07.10.2025, 06:43)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]kompetencjami intelektualnymi zbytnio przytłaczać elektoratu. Co skazuje nas jednak na miernotę

Nie przeceniałbym także zdolności intelektualnych Rafałka

(07.10.2025, 06:43)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Zwłaszcza, że kebaby to jest nowotwór na polskiej kulturze kulinarnej.

Po prostu nie jadłeś dobrego kebaba. Ale zgadzam się, że większość to syf, kule mocy itd.

Natomiast jeżeli chodzi o język francuski....

Tak, gdyby Nawrocki nagle zaczął mówić po francusku, to ludzie zaczęli mu bić brawo, porównywać do papieża Polaka itd. Tutaj chodzi o kontekst.

Trzaskowski jest w ugrupowaniu, które w swoich ramach gardzi ludem. Zatem wszelkie przykłady elitaryzmu, jak język francuski, będą ze strony ludu przedmiotem krytyki.
(08.10.2025, 15:20)Bart napisał(a): [ -> ]Ale Ty nie masz i nie miałaś żadnego "przywileju pracy w domu". Coś takiego nie istnieje.
Istnieje. Pewne osoby żyją z takim zestawem umiejętności, doświadczenia i możliwości, że mogą pracować z domu. Inne nie. W dużej mierze nie wynika to z ich zasług, tylko spraw niezależnych od nich. Dlatego nazywa się to przywilejem. Tak się we współczesnym dyskursie przyjęło używać tego terminu.

Natomiast jak dokładnie wygląda życie prekariusza, dla którego optymalną strategią (Bo oczywiście "konieczności" w ścisłym sensie nie ma, można zjeść przemoczone kanapki, które się przygotowało 36h wcześniej? Można!) jest żywienie się na mieście, tego nie wiem i nie mam zamiaru kreślić opowieści o czymś, czego nie doświadczyłem. Po prostu wiem, że takie osoby istnieją.
(08.10.2025, 16:22)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Po prostu nie jadłeś dobrego kebaba. Ale zgadzam się, że większość to syf, kule mocy itd.

Nie o to chodzi. Jadłem dobre kebaby, jadam wciąż dobre kebaby ( z falafelem). Chodzi mi po prostu o to, że kultura kebabu wymiotła praktycznie wszystkie inne street-foody. Głupią zapiekankę (ale taką prawdziwą, robioną na miejscu na świeżej bagietce a nie jakiś odmrażany syf z Żabki) jest ciężko u mnie w mieście kupić, o burgerze ale nie takim "kraftowym" tylko zwyczajnej bułce z jakimś wkładem można zapomnieć. Hot-doga, ale nie jakąś bułkę z dziurą sosem i parówką ale takiego przecinanego na pół z dodatkami to chyba od 15 lat nie widziałem. Dodatkowo przyzwyczajenie ludzi do kebabu sprawia, że nic innego nie za bardzo może się przebić. Od dłuższego czasu obserwuję jak ktoś próbuje zrobić jakieś inne żarcie niż kebab - i zawsze wygląda to tak, że nawet jak jest smaczne to lokal działa kilka miesięcy a potem się zamyka. A w jego miejsce powstaje kolejny kebab - ostatnio jest wysyp tych "kraftowych" cokolwiek to znaczy.

Cytat:Nie przeceniałbym także zdolności intelektualnych Rafałka

Geniusz to nie jest ale kretyn też nie. Na skali pomiędzy Sikorskim z jednej a Sasinem czy Nawrockim z drugiej strony umieściłbym go gdzieś w połowie drogi.

Cytat:Trzaskowski jest w ugrupowaniu, które w swoich ramach gardzi ludem.

Natomiast ugrupowanie które popierało Nawrockiego ludem nie gardzi? Mam przypomnieć jak jedna posłanka PIS marudziła, że niepełnosprawni protestujący w Sejmie śmierdzą? A to przecież tylko mała próbka ich twórczości.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22