(23.11.2024, 19:35)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Nawrocki nie pozwie Wyborczej jeżeli Głuchowski nie będzie wrzucał ponownie tej historyjki o panienkach na telefon. Bo po co robić temu rozgłos?
No jak po co?
"Szkalują naszego kandydata bo się go boją" . A potem przeprosiny od Wyborczej i wygrany wyrok sądowy. To byłaby mocna rzecz podczas kampanii. No chyba, że jednak w tym okresie, gdy Nawrocki był ochroniarzem lepiej nie grzebać. Niekoniecznie dlatego, że faktycznie te babki na telefon załatwiał, ale tam mogą być inne brudy, niekoniecznie niezgodne z prawem, ale takie które niezbyt ładnie po latach wyglądają. Taka specyfika tego zawodu.
(23.11.2024, 21:35)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No jak po co? "Szkalują naszego kandydata bo się go boją" . A potem przeprosiny od Wyborczej i wygrany wyrok sądowy. To byłaby mocna rzecz podczas kampanii.
Nie ma wybranej daty wyborów, więc nawet nie ma jeszcze kampanii. Zatem nie ma tutaj mowy o pozwie w trybie wyborczym. A wieloletnie procesowanie się w tej sprawie, to głupota.
Cytat:Niekoniecznie dlatego, że faktycznie te babki na telefon załatwiał, ale tam mogą być inne brudy, niekoniecznie niezgodne z prawem, ale takie które niezbyt ładnie po latach wyglądają. Taka specyfika tego zawodu.
Widzę, że wyobraźnia bujna jak u Głuchowskiego

Gdyby były jakieś wielkie brudy, to Kaczor by go nie wystawił.
https://www.youtube.com/watch?v=ZQhlUn8d7pQ
Mówisz o tym samym Kaczorze, któremu nie przeszkadzał Mejza na ich listach? A tak poza tym to przecież nie będzie kandydat PIS tylko "obywatelski"

Zagłosuję, na kandydata PiS. Jeszcze rok temu pewnie bardziej skłaniałbym się do oddania głosu na Mentzena, ale ostatnio nie mogę zdzierżyć świadomości tego w jak wujowym kierunku rozrósł się elektorat Konfederacji. Coraz więcej przygłupów, patusów, ludzi wierzących w internetowe „mądrości” z memów trzeciej kategorii. Jakoś nie specjalnie chcę należeć do tego grona. Część polityków nawet ok, ale wśród wyborców widać tendencję zniżkową.
A to PiS jest jakiś inny?
(25.11.2024, 00:13)kmat napisał(a): [ -> ]A to PiS jest jakiś inny?
A KO?
Prawdopodobny przyszły prezydent naszego kraju myśli, że NATO i Sojusz Północnoatlantycki to 2 różne organizacje :
https://youtu.be/exfg4CQ9Mdw?t=1387
(25.11.2024, 00:13)kmat napisał(a): [ -> ]A to PiS jest jakiś inny?
Tak, przynajmniej w moim otoczeniu elektorat jest zdecydowanie bardziej sensowny.
Mając prawicowe przekonania, ma się w Polsce do wyboru te dwa ugrupowana i któreś trzeba wybrać. Nawet jeśli ma się do nich taką czy inną listę zastrzeżeń (co nie znaczy, że moje zastrzeżenia zawsze będą pokrywać się z twoimi, z powodu różnicy poglądów mogą dotykać zupełnie innych obszarów).
Ani Konfa ani PIS to nie moja bajka, ale też widzę różnice na korzyść zwolenników PIS. Owszem często też pierniczą głupoty ale to jest takie "chłopsko-rozumowe" pierniczenie głupot czy też powtarzanie medialnych rewelacji. Natomiast co do zwolenników konfy to oczywiście nie wyszyscy ale faktycznie " coraz więcej przygłupów, patusów, ludzi wierzących w internetowe „mądrości” z memów trzeciej kategorii" Ta partia dawno już przestała być partią studentów zakochanych w wolnym rynku a stała się pewnego rodzaju atraktorem dla wszelkich porzuconych i pokrzywdzonych z tym, że te krzywdy najczęściej wynikają z ich własnych urojeń. Ot ostatnio miałem internetowe starcie z gościem, dla którego podpaski w publicznych toaletach to jest ciężki komunizm. Papier toaletowy i mydło w tych toaletach już mu nie przeszkadzają. Wyborcy PIS jednak bardziej twardo stąpają po ziemi.
Czy ja wiem? PiS to jednak pewien stały zestaw szurii, do których przywykliśmy, a KWiN zbiera wszystko jak leci. Czy to jednak faktycznie robi jakąś dużą różnicę?
(25.11.2024, 09:36)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ta partia dawno już przestała być partią studentów zakochanych w wolnym rynku a stała się pewnego rodzaju atraktorem dla wszelkich porzuconych i pokrzywdzonych z tym, że te krzywdy najczęściej wynikają z ich własnych urojeń
Konfederacja to nie jest partia, tylko koalicja kilku partii. Ty piszesz o KNP, które dawno zostało rozbite na kilka nowych tworów, z których tylko Nowa Nadzieja z Mentzenem ma jakieś znaczenie polityczne.
ale przecież dobrze o tym wiesz, bo chyba sam na KNP głosowałeś
Nie wiem - ostatni raz na korwinoidy załapałem się w gdzieś koło 2011 nie pamiętam czy to była KNP czy inny wynalazek a przestałem zupełnie śledzić gdzieś w 2014. Natomiast, to, że Konfederacja to zbitek partii niewiele zmienia. Głosując na wolnorynkowca dostajesz Matkę Boską Gietrzwałdzką w pakiecie. Zresztą nawet ta ich, coraz mniej zresztą w samej partii znacząca, wolnorynkowość jest tak naiwna, że nie potrafię ich już brać na poważnie.
(25.11.2024, 15:05)kmat napisał(a): [ -> ]Czy ja wiem? PiS to jednak pewien stały zestaw szurii, do których przywykliśmy, a KWiN zbiera wszystko jak leci. Czy to jednak faktycznie robi jakąś dużą różnicę?
Jeżeli chodzi o zwolenników PIS to jest szuria smoleńska, szuria od tv republiki i to w zasadzie tyle. Cała reszta to w miarę normalni ludzie, owszem często wręcz fanatycznie zapatrzeni w partię, ale poza tą przypadłością ciężko u nich znaleźć jakiś grubszy kaliber odklejenia. Natomiast Konfa coraz bardziej jawi mi się jako jakaś partia frustratów, którzy o własne niepowodzenia są w stanie winić absolutnie każdego tylko nie siebie. I wiem, że trochę generalizuję, być może to co spotykam w necie nie jest reprezentatywne dla całości bo w realu zbyt wielu zwolenników Konfy nie znam.
(25.11.2024, 17:07)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Nie wiem - ostatni raz na korwinoidy załapałem się w gdzieś koło 2011 nie pamiętam czy to była KNP czy inny wynalazek a przestałem zupełnie śledzić gdzieś w 2014.
Czyli pewnie gdzieś po sukcesie w eurowyborach, kiedy to doszło do rozbicia KNP i powstania partii Korwin ze słynnym 4,76%, co doprowadziło do powstania Konfederacji...
Gdyby nie ta wewnętrzna walka o stołki w KNP, to nie mielibyśmy dzisiaj Konfederacji. Niestety chciwość doprowadziła do osłabienia frakcji wolnorynkowej.
Cytat:Natomiast, to, że Konfederacja to zbitek partii niewiele zmienia. Głosując na wolnorynkowca dostajesz Matkę Boską Gietrzwałdzką w pakiecie.
Albo narodowego socjalistę. To jest właśnie ta kluczowa zmiana, na gorsze.
Ja bym powiedział, że ta zmiana na gorsze sprowadza się do tego, że kiedyś w tym środowisku dominowali ludzie, którzy bardzo cenili sobie wolność, ale jednocześnie potrafili o niej dyskutować i dostrzegać jej różne oblicza. Widzieli sytuacje, w których zachodzi konflikt interesów i możliwe pole do naruszania jednych wolności przez drugie.
Obecnie widzę zaś pełno egoistycznych przygłupów, którzy postrzegają Konfederację jako partię, która co do zasady ma być zawsze i wszędzie partią „antyzakazową”. Po to aby oni mogli sobie swobodnie wylewać szambo do gruntu, palić malowaną sklejką w starym kopciuchu, pędzić ulicami 250 km/h i palić gumę o 2 w nocy między blokami.
W oczach takich osób naruszenie czyjejś wolności to wyłącznie proste, oczywiste przykłady typy kradzież z włamaniem.
(25.11.2024, 19:36)Baptiste napisał(a): [ -> ]Po to aby oni mogli sobie swobodnie wylewać szambo na do gruntu, palić sklejką w starym kopciuchu, pędzić ulicami 250 km/h i palić gumę o 2 w nocy między blokami.
Albo żeby nikt im nie wprowadzał lockdownu i nie kazał pokazywać certyfikatów szczepienia.
Dziad Borowy napisal:
"Ot ostatnio miałem internetowe starcie z gościem, dla którego podpaski w publicznych toaletach to jest ciężki komunizm. Papier toaletowy i mydło w tych toaletach już mu nie przeszkadzają."
Czyzbys bywal na polskiej Quora? Jesli tak to komentowalem ten watek.
Nie to było na jednym z portali społecznościowych. Ogólnie tam się nie udzielam bo takie zderzenie z chłopsko-rozumowym pojmowaniem świata jest strasznie toksyczne i mnie męczy, ale tutaj nie wytrzymałem widząc w komentarzach płacze młodych gości na temat tego jak to się babom w dupie przewraca, że w publicznych toaletach chcą mieć skrzyneczki z darmowymi podpaskami w razie "wypadku".
(25.11.2024, 17:07)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Jeżeli chodzi o zwolenników PIS to jest szuria smoleńska, szuria od tv republiki i to w zasadzie tyle. Cała reszta to w miarę normalni ludzie, owszem często wręcz fanatycznie zapatrzeni w partię, ale poza tą przypadłością ciężko u nich znaleźć jakiś grubszy kaliber odklejenia.
Mój teść (który to już raz go przywołuję...) oprócz niezachwianej wiary w to, że Tusk z Putinem zabili ś.p. Lecha Kaczyńskiego, dorzuca też np. wiarę w to, że płatki kukurydziane są rakotwórcze. No i żywność GMO oczywiście też jest zła (bo to sama chemia). Co prawda kulistość ziemi uznaje i masztów 5G się nie boi, ale jednak na teorie związane z szeroko pojętą żywnością jest bardzo podatny (tutaj jeszcze wjeżdża teściowa, zdaniem której kuchenka mikrofalowa napromieniowuje podgrzewane w niej produkty). Ah, no i jest strasznie striggerowany na punkcie aut elektrycznych (a konkretnie tego, że według niego niemal każdy prędzej czy później spłonie), ale to już bym zakwalifikował pod klasyczny brak wiary w statystyki, a nie jakąś konkretną teorię spiskową.
(23.11.2024, 23:14)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A tak poza tym to przecież nie będzie kandydat PIS tylko "obywatelski" 
Uwaga, "partia" podesłała mi memika w tym temacie. Chlopak ładnie punktuje :
https://streamin.me/v/3b6f26db
Polityk z jakiś powodów musi mówić o tym, że będzie kandydatem obywatelskim., niezależnym, lub też, że będzie „prezydentem wszystkich Polaków”. Każdy średnio inteligentny wyborca powinien to odbierać wyłącznie jako polityczną kurtuazję. Podobnie jak stwierdzenia w życiu codziennym typu „żadna praca nie hańbi”. Wszyscy to mówią, a jednak wielu wcale tak nie myśli.
Nie w tym przypadku. Owszem każdy będzie mówił, że będzie "prezydentem wszystkich Polaków" co jest po prostu niemożliwe. I tu zgoda, że to taka kurtuazja. Ale to jak przedstawia Nawrockiego PIS to jest zupełnie coś innego. To nie jest żadna kurtuazja, tylko zupełnie na serio wygłaszane twierdzenie, że jest to kandydat obywatelski, niezależny i bezpartyjny. Który zupełnie przypadkiem będzie startował z ich "listy", pod ich szyldem za ich pieniądze. Nie przypominam sobie aby Komorowski, Trzaskowski czy nawet Duda opowiadali żarty, że są kandydatami obywatelskimi czy też niezależnymi. O!!! Tylko chyba Kukiz spełniał te warunki niezależności i obywatelskości gdy kandydował pierwszy raz. Ja tam widzę jednak ogromną różnicę pomiędzy wczesnym Kukizem a Nawrockim obecnie. To jest po prostu dupochron, na wypadek przegranej. Jak uda mu się wygrać to będzie to oczywiście sukces PIS, jak przegra to będzie to klęska "kandydata obywatelskiego"