Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenckie w Polsce 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
(18.03.2025, 14:27)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Jak Mentzen wejdzie do drugiej tury, to jeszcze się od was dowiemy, że połowa kobiet w tym kraju nienawidzi drugiej połowy.

(17.03.2025, 21:54)Sofeicz napisał(a): [ -> ]Dziwnym, ale zadziwiająco powszechnym.
Mam czasem wrażenie, że część płci pięknej całkiem swojsko się czuje pod patriarchalnym parasolem, gdzie może spokojnie kontemplować swoją wyuczoną bezradność.
Weź taką Miełanię - zwierzątko domowe dupcyngera i notorycznego dziwkarza, która całkiem dobrze się z tym czuje.

Ciekawe co taka Melania powiedziałaby o Tobie Uśmiech

To ona coś mówi?
(24.03.2025, 21:44)Sofeicz napisał(a): [ -> ]To ona coś mówi?
Strasznie pachniesz mizoginią. Ach ta nowoczesna lewica Uśmiech
(18.03.2025, 14:27)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Jak Mentzen wejdzie do drugiej tury, to jeszcze się od was dowiemy, że połowa kobiet w tym kraju nienawidzi drugiej połowy.

Możliwe, że tak jest.

Dla jasności, ja nie stawiam tezy, że jakaś grupa kobiet nienawidzi innych kobiet - po prostu nie wykluczam takiej możliwości jako absurdalnej, bo w widzę liczne przykłady konkretnych kobiet nienawidzących innych grup kobiet (np. konkretne lewaczki nienawidzące kobiet, które hołdują ruchowi tradwife albo konkretne prawaczki nienawidzące kobiet, które hołdują feminizmowi albo konkretne kobiety powyżej wieku reprodukcyjnego nienawidzące kobiet, które śmią nie chcieć mieć dzieci itd.). Hipoteza o jakiejś solidarności jajników nie trzyma się kupy, więc hipoteza o tym, że grupa kobiet może nienawidzić innej, albo inne, grupy kobiet nie jawi się jako absurdalne wyjaśnienie dziwnych zjawisk (jak głosowanie na partię sprowadzającą kobiety do roli dobytku).

A stwierdzenie, że Melania nic nie mówi nie jest mizoginią, tak samo jak bojkotowanie swasticarów nie jest odwróceniem się od idei elektromobilności. Sądzę, że zdajesz sobie z tego sprawę, tylko się wygłupiasz.
(24.03.2025, 20:43)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No właśnie ja nie rozumiem tej decyzji aby jego wystawić.
Teoria, że dla Kaczyńskiego najważniejsza jest partia, wydaje się najbardziej sensownym wyjaśnieniem. Bo to, że partia jest jego życiem, to przecież prawda. To, że dobro partii stoi nad dobrem kraju - również (w przeciwnym razie nie zbaczałby z drogi, którą wyznaczył jego brat, na którego tak często lubi się powoływać). To, że podbitego politycznymi ambicjami i aspiracjami Nawrockiego po drugiej turze (nawet w przypadku przegranej) za jego przeszłość łatwiej utrącić, niż Płażyńskiego czy Bocheńskiego - też.

Jest też inne wyjaśnienie - że o niczym nie wiedział. Tylko, że sławny raport o Nawrockim przygotowali sami politycy PIS, więc oczywistym jest, że o największych grzechach Karola aka Tadeusza wiedział doskonale. Co tylko potwierdza tezę, że dla interesów własnej partii wystawił najgorszego możliwego kandydata, by ten mu w żaden sposób nie zagroził, cementując tym samym władzę znienawidzonego Tuska, który to w oczach Jarosława tak niszczy Polskę, o którą Jarosław tak dzielnie walczy... Cóż, jak widać co trzeciemu Polakowi to się wszystko klei.
(25.03.2025, 10:41)Socjopapa napisał(a): [ -> ]Hipoteza o jakiejś solidarności jajników nie trzyma się kupy, więc hipoteza o tym, że grupa kobiet może nienawidzić innej, albo inne, grupy kobiet nie jawi się jako absurdalne wyjaśnienie dziwnych zjawisk (jak głosowanie na partię sprowadzającą kobiety do roli dobytku).
Nie absurdalne, ale uproszczone. Z reguły głosowanie na znienawidzoną partię wyjaśnia się tym, że głosujący kogoś nienawidzą/są ciemni/chcą zniszczyć nasze wartości/nie wiedzą o x, ponieważ ich media o tym nie donoszą, a nawet gdyby donosiły, to i tak by tego nie zrozumieli. To wszystko nie są szczególnie pogłębione analizy.
Natomiast co do braku solidarności jajników masz rację. Zresztą sam koncept jest dość absurdalny. Nie wiem, dlaczego miałabym być solidarna z jakąś kobietą tylko ze względu na płeć, kiedy ta kobieta na przykład kogoś krzywdzi. Mam też dużo więcej wspólnych interesów z wieloma mężczyznami niż z Grażyną Kulczyk czy Henryką Bochniarz.
(25.03.2025, 10:41)Socjopapa napisał(a): [ -> ]A stwierdzenie, że Melania nic nie mówi nie jest mizoginią, tak samo jak bojkotowanie swasticarów nie jest odwróceniem się od idei elektromobilności. Sądzę, że zdajesz sobie z tego sprawę, tylko się wygłupiasz.

Samo stwierdzenie nie. Ale ogólnie Sofeicz wypowiada się o niej jak o jakimś podczłowieku, dając ją za przykład grupy kobiet, które mają być pod parasolem patriarchatu. Dla mnie to brzmi jak lewicowa projekcja.

Zwierzątka domowe nie renegocjują intercyzy.
(24.03.2025, 20:49)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ja w pierwszej turze lewica - nie abym ich kochał jakoś szczególnie ale tak dla równowagi. Za bardzo coś ta prawica rośnie. Tylko jeszcze nie wiem czy Biejat czy Zandberg czy Szumlewicz (jeżeli podpisy zbierze). W drugiej turze Trzaskowski - ale bez szczególnego entuzjazmu. Szkoda Sikorskiego bo wówczas mógłbym głosować za kimś a nie przeciw komuś.

Mógłbyś też zagłosować taktycznie na Nawrockiego lub Mentzena, w zależności kto Twoim zdaniem ma mniejsze szanse na wygraną z Trzaskowskim w drugiej turze Oczko
Do obu panów czuję na tyle głęboką niechęć, że jednak nie chcę brudzić sobie tym rąk.
(25.03.2025, 19:09)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Do obu panów czuję na tyle głęboką niechęć, że jednak nie chcę brudzić sobie tym rąk.
Poza tym byłoby głupio, gdyby się okazało, że pół Polski wpadło na ten sam pomysł.
I taktycznie po pierwszej turze mielibyśmy prezydenta Metzena Uśmiech
(24.03.2025, 20:57)Iselin napisał(a): [ -> ]To prawda. Jest taka grupa ludzi, która lata od partii do partii, od kandydata, do kandydata, żeby zagłosować na "coś nowego" albo coś, co przykuło akurat ich uwagę. Mam wrażenie, że często nawet średnio kumająca, kim ci kandydaci są.
To jest ten słynny elektorat środka. Prawdziwe centrum. Ludzie bez wyraźnych poglądów. Zauważ, że większość dziwnych wynalazków ostatnich lat właściwie lokowała się gdzieś pomiędzy PO a PiSem. Tak było z Hołownią, tak było z Kukizem. Mentzen też w to celuje i też będzie to efemera. Właściwie jedyna stabilna inicjatywa w tych klimatach to PSL. Partia właściwie bezideowa, ale reprezentująca konkretne finansowe interesy.

(24.03.2025, 20:49)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]a w pierwszej turze lewica - nie abym ich kochał jakoś szczególnie ale tak dla równowagi. Za bardzo coś ta prawica rośnie. Tylko jeszcze nie wiem czy Biejat czy Zandberg czy Szumlewicz (jeżeli podpisy zbierze).
Lewica w tych wyborach nie ma żadnej sensownej oferty. Radykalne ufoki nawet nie ocierające się o potencjalny elektorat. Nie jest przypadkiem, że kandydaci ścigają się na poparcie z Jakubiakiem i Braunem.
(25.03.2025, 21:41)kmat napisał(a): [ -> ]Lewica w tych wyborach nie ma żadnej sensownej oferty. Radykalne ufoki nawet nie ocierające się o potencjalny elektorat. Nie jest przypadkiem, że kandydaci ścigają się na poparcie z Jakubiakiem i Braunem.

A kto ma sensowną ofertę?
(25.03.2025, 21:47)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A kto ma sensowną ofertę?
W wyborach bardziej chodzi o to, żeby oferta wydawała się atrakcyjna jakiejś dużej grupie. A lewica póki co nie potrafi zagospodarować większego elektoratu.
(25.03.2025, 21:41)kmat napisał(a): [ -> ]Zauważ, że większość dziwnych wynalazków ostatnich lat właściwie lokowała się gdzieś pomiędzy PO a PiSem. Tak było z Hołownią, tak było z Kukizem. Mentzen też w to celuje i też będzie to efemera. Właściwie jedyna stabilna inicjatywa w tych klimatach to PSL. Partia właściwie bezideowa, ale reprezentująca konkretne finansowe interesy.

No nie powiedziałbym. Nie dysponuję rzecz jasna żadnymi statystykami, ale z takich moich bezpośrednich obserwacji wynika, że Mentzenowi udało się to czego nie udało się Hołowni ani nawet Kukizowi (któremu bliżej do grupy, o której piszę). Udało mu się zagospodarować ludzi, którzy nigdy dotąd nie głosowali, ponieważ ruszenie dupy w niedzielę gdziekolwiek jest dla nich zwykle czymś na kształt wejścia na szczyt K2. Gorączka sobotniej nocy robi swoje. Pytanie tylko czy rzeczywiście podejmą ten „tytaniczny” wysiłek czy jednak skończy się na samych deklaracjach i wklejaniu marnych memów.
(25.03.2025, 19:23)Iselin napisał(a): [ -> ]Poza tym byłoby głupio, gdyby się okazało, że pół Polski wpadło na ten sam pomysł.

(25.03.2025, 20:19)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]I taktycznie po pierwszej turze mielibyśmy prezydenta Metzena Uśmiech


Nie widać tego w sondażach.

Ja podałem tylko alternatywę, bo chciałeś głosować taktycznie na lewaków, a równie dobrze możesz taktycznie na prawaków i ta taktyka ma troszkę więcej sensu.
(26.03.2025, 00:03)Iselin napisał(a): [ -> ]W wyborach bardziej chodzi o to, żeby oferta wydawała się atrakcyjna jakiejś dużej grupie.
To udało się dobrze tylko Trzaskowskiemu i Mentzenowi. Nawrocki i Hołownia to porażki. Biejat - szkoda gadać.
(26.03.2025, 00:03)Iselin napisał(a): [ -> ]A lewica póki co nie potrafi zagospodarować większego elektoratu.
W przypadku Nowej Lewicy ta polska lewica kompletnie nie rozumie kto i dlaczego na nią głosuje czy też może zagłosować. Jak po tych wyborach nie pogonią Czarzastego to pozostanie tylko kolejny raz wyprowadzić sztandar. W przypadku Razem nawet jej to nie obchodzi. No ale to środowisko to w istocie lewicowy cosplay.

(26.03.2025, 00:05)Baptiste napisał(a): [ -> ]Nie dysponuję rzecz jasna żadnymi statystykami, ale z takich moich bezpośrednich obserwacji wynika, że Mentzenowi udało się to czego nie udało się Hołowni ani nawet Kukizowi (któremu bliżej do grupy, o której piszę). Udało mu się zagospodarować ludzi, którzy nigdy dotąd nie głosowali, ponieważ ruszenie dupy w niedzielę gdziekolwiek jest dla nich zwykle czymś na kształt wejścia na szczyt K2
Czyli mętne centrum bez poglądów. Zresztą Kukiz też takich mobilizował.
(26.03.2025, 00:05)Baptiste napisał(a): [ -> ]Gorączka sobotniej nocy robi swoje. Pytanie tylko czy rzeczywiście podejmą ten „tytaniczny” wysiłek czy jednak skończy się na samych deklaracjach i wklejaniu marnych memów.
Tak właśnie się skończy. To jest najbardziej labilny elektorat. Trwałe wzrosty to Konfa może mieć kosztem PiSu, jeśli przekona ichnich zwolenników że jest lepszą prawicą. Zresztą to się chyba dzieje.
(26.03.2025, 13:43)kmat napisał(a): [ -> ]To udało się dobrze tylko Trzaskowskiemu i Mentzenowi. Nawrocki i Hołownia to porażki. Biejat - szkoda gadać.
Z Hołownią to akurat ciekawe. Patrząc na własnych znajomych i ich emocjonalne zaangażowanie w Hołownię na początku myślałam, że rzeczywiście jego osoba i pomysły wzbudza entuzjazm w szerokich masach, ale potem czytałam jakieś statystyki, z których wynikało, że całkiem spory procent elektoratu Hołowni ma poglądy bardzo odległe od tego, co głosi Hołownia, na przykład antyszczepionkowe. Tłumaczono to właśnie tym elektoratem wędrującym, który nie lubi polityków i głosuje w kółko na kogoś nowego, miotając się między Korwinem, Kukizem, Nowoczesną i Hołownią.
(26.03.2025, 13:43)kmat napisał(a): [ -> ]W przypadku Nowej Lewicy ta polska lewica kompletnie nie rozumie kto i dlaczego na nią głosuje czy też może zagłosować. Jak po tych wyborach nie pogonią Czarzastego to pozostanie tylko kolejny raz wyprowadzić sztandar. W przypadku Razem nawet jej to nie obchodzi. No ale to środowisko to w istocie lewicowy cosplay.
Razem jest partią typowo dla pracowników wyższych uczelni, artystów, tłumaczy literatury itp., problem polega na to, że takich ludzi jest dość mało.
(26.03.2025, 14:15)Iselin napisał(a): [ -> ]Razem jest partią typowo dla pracowników wyższych uczelni, artystów, tłumaczy literatury itp., problem polega na to, że takich ludzi jest dość mało.

Obserwując kampanię Zandberga raczej tego nie widzę. Gość praktycznie zupełnie pomija kwestie światopoglądowe i filozoficzne skupiając się na gospodarczych i ekonomicznych podstawach socjaldemokracji. Opodatkowanie banków, czy też kwestie służby zdrowia to nie są sprawy które byłyby głównymi problemami tłumaczy literatury i pracowników wyższych uczelni.
(26.03.2025, 14:21)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Obserwując kampanię Zandberga raczej tego nie widzę. Gość praktycznie zupełnie pomija kwestie światopoglądowe i filozoficzne skupiając się na gospodarczych i ekonomicznych podstawach socjaldemokracji. Opodatkowanie banków, czy też kwestie służby zdrowia to nie są sprawy które byłyby głównymi problemami tłumaczy literatury i pracowników wyższych uczelni.
Właśnie kwestie ekonomiczne mam na myśli. W zasadzie co do podstaw socjaldemokracji mają rację, ale bardzo nisko ustawiają poprzeczkę co do tego, kto jest bogaczem, którego należy wysoko opodatkować. Dlatego piszę o tłumaczach literatury, którzy częściej zawierają umowy o dzieło, częściej też mają oprócz tłumaczenia jakiś etat (na przykład na uczelni). Tłumacze tekstów użytkowych z działalnością gospodarczą, z tego, co widzę, wolą PO i Trzaskowskiego, bo mają dość słuchania, że jeżdżą na Bali i wrzucają to sobie w koszty. Chociaż są oczywiście wyjątki.
(26.03.2025, 14:21)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Obserwując kampanię Zandberga raczej tego nie widzę. Gość praktycznie zupełnie pomija kwestie światopoglądowe i filozoficzne skupiając się na gospodarczych i ekonomicznych podstawach socjaldemokracji. Opodatkowanie banków, czy też kwestie służby zdrowia to nie są sprawy które byłyby głównymi problemami tłumaczy literatury i pracowników wyższych uczelni.

I to jest jego problem, bo paradoksalnie elektorat lewicy jest jednym z najmniej socjalnych elektoratów. Celuje w martwą strefę, którą reprezentuje Piotr Ikonowicz. A jak ostrzej zagra w tematyce podatku katastralnego to tradycyjnie lewicowy, wielkomiejski elektorat chyba już do grobu pozostanie w związku małżeńskim z KO. Oczywiście ja wiem, że Zandberg nie miałby na celu opodatkowywać pierwszego (a może i drugiego) mieszkania, ale polityka to emocje i hasła. Widmo wysokich podatków za jakąś starą klitkę, ale położoną w dobrej dzielnicy dużego miasta mogłoby być skutecznym obuchem w każdej kampanii wyborczej.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22