Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
(09.05.2025, 14:47)Sebrian napisał(a): [ -> ]Czytając Wasze wypowiedzi myślę, że [...]


Według mnie dobry argument za wyborem urzędników państwowych przez losowanie, jak to miało miejsce w starożytnych Atenach.
Pomysł dobry. Tylko, że pewnie jakby co przyszło do czego to i tak losowano by wśród kandydatów zatwierdzonych przez polityków Oczko

A w uzupełnieniu do wcześniejszej dyskusji tutaj wyraźnie widać jak politycy poszczególnych partii interesują się losem najbardziej wykluczonych:
https://x.com/wolski_jaros/status/1920736781198094487
(09.05.2025, 17:43)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A ja sądzę, że sprowadzenie wyborców Trzaskowskiego do tych lepiej sytuowanych to nadmierne uproszczenie* Wydaje mi się, że jego przeciwnicy to głównie elektorat PIS
W dużej mierze tak, natomiast niektórzy przedstawiciele elektoratu PiS dostrzegają jednak różnicę między Trzaskowskim z PO a HGW z PO.
Zaczęłam się zastanawiać, do czego chcesz mnie przekonać Uśmiech

(09.05.2025, 18:26)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A w uzupełnieniu do wcześniejszej dyskusji tutaj wyraźnie widać jak politycy poszczególnych partii interesują się losem najbardziej wykluczonych:
Niestety tak właśnie jest.
To ja miałem wrażenie, że próbujesz mnie przekonać, że mieszkańcy Warszawy negatywnie oceniają prezydenturę Trzaskowskiego. HGW działała w relatywnie łatwiejszym okresie niż on. A dodatkowo ciągnie się za nią dużo więcej smrodu i szemranych historii.
(09.05.2025, 19:07)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]To ja miałem wrażenie, że próbujesz mnie przekonać, że mieszkańcy Warszawy negatywnie oceniają prezydenturę Trzaskowskiego. HGW działała w relatywnie łatwiejszym okresie niż on. A dodatkowo ciągnie się za nią dużo więcej smrodu i szemranych historii.
Przecież pisałam, że niektórzy mieszkańcy. Mam po prostu do tego bardziej osobisty stosunek niż do działań niektórych innych polityków, bo pochodzę z okolic Warszawy, często tam bywam, mam tam sporo rodziny, przyjaciół i znajomych, więc często na bieżąco obserwuję rozdźwięk między tym wizerunkiem wspaniałego prezydenta, który jest kreowany a skrzeczącą rzeczywistością. Na szczęście jeszcze nie ma obowiązku, żeby mieć dobre zdanie o Trzaskowskim.
Każdy prezydent miasta kreuje wizerunek swojej wspaniałości. Poprzedni który rządził moim miastem zrobił dla niego z 10 razy mniej niż Trzaskowski dla Warszawy ale za to skromności przy podkreślaniu swoich zalet miał też z 10 razy mniej Duży uśmiech Ostatecznie się obraził bo krytykowali go już chyba wszyscy i wykorzystując, że PIS stracił władzę w kraju zrezygnował ze startu w ostatnich wyborach na rzecz jakiejś tam fuchy w strukturach wojewódzkich, które wróciły pod zarząd PO. W sumie nawet go rozumiem - kasa mniej więcej ta sama a stanowisko znacznie mniej eksponowane, więc można do emerytury przeczekać zamiast użerać się z niewdzięcznymi wyborcami. Od czasu do czasu tylko teraz jakiś post na Facebooku wrzuci z nostalgią wspominając jak to za jego rządów było wspaniale.

Co do Trzaskowskiego, nie zrozumiałem po co ta wstawka, że niektórzy mieszkańcy oceniają go źle. Przecież to normalne, że każdy ma swoich zwolenników i przeciwników. Sam mam do niego stosunek dość ambiwalentny. Nie jestem jakimś fanem, nie jest to mój wymarzony prezydent, ale realia są jakie są. Z tych co mają realne szanse nie widzę nikogo lepszego. W pierwszej turze są kandydaci dużo lepsi od niego, niestety bez szans na turę drugą.

Natomiast kwestia budownictwa komunalnego, którą poruszasz to problem leżący o szczebel wyżej niż samorząd.
(09.05.2025, 19:31)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Każdy prezydent miasta kreuje wizerunek swojej wspaniałości. Poprzedni który rządził moim miastem zrobił dla niego z 10 razy mniej niż Trzaskowski dla Warszawy ale za to skromności przy podkreślaniu swoich zalet miał też z 10 razy mniej
Każdy, ale nie każdego kojarzę i nie każdy tak lezie w oczy Duży uśmiech Tego Twojego nie znam.

(09.05.2025, 19:31)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Sam mam do niego stosunek dość ambiwalentny. Nie jestem jakimś fanem, nie jest to mój wymarzony prezydent, ale realia są jakie są. Z tych co mają realne szanse nie widzę nikogo lepszego. W pierwszej turze są kandydaci dużo lepsi od niego, niestety bez szans na turę drugą.
Nie uważam, żeby był jakąś wielką tragedią, ale widzę, że niektórzy ludzie zaraz mu postawią ołtarzyk. A zachwycać się też specjalnie nie ma czym. Może nie zawetuje ustaw "światopoglądowych", nie obrazi żadnych potencjalnych sojuszników, pomizdrzy się w mediach, bo to umie, i tyle.
(09.05.2025, 19:40)Iselin napisał(a): [ -> ]Nie uważam, żeby był jakąś wielką tragedią, ale widzę, że niektórzy ludzie zaraz mu postawią ołtarzyk.

Widziałem takie reakcje na "X" po debacie. Łącznie z komentarzami w stylu "Nie rozumiem jak ktoś może nie popierać Rafała". Żenujące, no ale co zrobisz.

Cytat:Może nie zawetuje ustaw "światopoglądowych", nie obrazi żadnych potencjalnych sojuszników, pomizdrzy się w mediach, bo to umie, i tyle.

Czyli z mojej perspektywy postęp w stosunku do tego co było dotychczas. Memów z prezydentem pewnie tez będzie mniej.

Natomiast z kwestii istotnych to Trzaskowski jest politykiem proeuropejskim i jednocześnie jak nawet Stanowski zauważył, ma czystą kartę odnośnie Trumpa.
Stawianie wyłącznie na USA, nawet uwzględniając pewną opieszałość Europy w kwestiach zbrojeń, w obecnej sytuacji to byłby poważny błąd. A główny oponent Trzaskowskiego to praktycznie gwarancja poważnych zgrzytów z najważniejszymi państwami EU wybuchających z jakiś całkowicie nieistotnych przyczyn. Sam się czasem zastanawiam czy te środowiska za większe zagrożenie uważają EU czy Rosję.

Nie wiem też co jest w tej dzisiejszej umowie z Francją i jakie są jej realne założenia, ale jeżeli chodziłoby zarówno o kwestię obronne jak i jakiś polsko-francuski lewar wobec słabnącej pozycji Niemiec to Trzaskowski byłby tu jak znalazł.

Cytat:Tego Twojego nie znam.

Roman Ciepiela. Polityk raczej zdecydowanie trzecioligowy. Uprzedzam, że sprawdzanie oficjalnej biografii to strata czasu bo najlepszych smaczków z nim związanych tam nie ma. Choć zaznaczam, że nie chodzi tu o jakieś przekręty, bo gość był raczej uczciwy tylko o zdecydowanie wybujałe ego. Tu masz przykład jednej z jego najlepszych akcji:
https://tarnow.naszemiasto.pl/roman-ciep...c1-8996207
(09.05.2025, 19:56)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]"Nie rozumiem jak ktoś może nie popierać Rafała"
"Nie rozumiem, jak ktoś może nie popierać" kogokolwiek, brzmi jak tekst egzaltowanej nastolatki.

(09.05.2025, 19:56)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Czyli z mojej perspektywy postęp w stosunku do tego co było dotychczas.
Ja też na to liczę. Niezależnie od mojego zdania o tym osobniku.

(09.05.2025, 19:56)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A główny oponent Trzaskowskiego to praktycznie gwarancja poważnych zgrzytów z najważniejszymi państwami EU wybuchających z jakiś całkowicie nieistotnych przyczyn. Sam się czasem zastanawiam czy te środowiska za większe zagrożenie uważają EU czy Rosję.
To jest bardzo niepokojące, nie podoba mi się, w jaką stronę to idzie. Poza tym główny konkurent u Stanowskiego pytany o rzeczy, które PiS zrobił źle, wymienił obostrzenia covidowe, co świadczy o raczej prokonfederackim kursie.
(09.05.2025, 14:47)Sebrian napisał(a): [ -> ]pracownicy budowlani (sorry Lumber, znów autopsja...) mają słabość do piwka i papieroska.

Stereotyp. Siedzę sobie właśnie i żrę sushi popijając winem półwytrawnym. Kultura musi być do kurny nędzy.

(09.05.2025, 14:47)Sebrian napisał(a): [ -> ]Polityka wydaje się taką dziedziną życia, w której pewne cechy się nie przebiją i nie rozwiną. Każdy, nawet najlepszy polityk, niezależnie od długości i szerokości geograficznej będzie przejawiał tendencje do pewnych zachowań: omijania tematów niewygodnych, podbijania swojej wartości przy jednoczesnym jej ujmowaniu oponentom, wykręcania kota ogonem. Politycy są manipulatorami, erystami, mają gadane, potrafią czarować, sofizmaty i kazuistyka nie są im obce.

No ale niektórzy mówią rzeczowo i merytorycznie, a inni populistyczne ogólniki. Są różnice jakościowe - nie każdy jest oślizgłą, plugawą szmatą.

(09.05.2025, 14:47)Sebrian napisał(a): [ -> ]Ja zatem nie wymagam od polityków by byli kryształowi, bo kryształowi ludzie nigdy w polityce się nie odnajdą.

Ja też tego nie wymagam, ale nie lubię oszustów i cwaniaczków.
(09.05.2025, 21:41)lumberjack napisał(a): [ -> ]No ale niektórzy mówią rzeczowo i merytorycznie, a inni populistyczne ogólniki. Są różnice jakościowe - nie każdy jest oślizgłą, plugawą szmatą.

Lumber, ale to jest uproszczone myślenie. Jeśli mamy trzech kandydatów i na pytanie: „jakie macie państwo pomysły na rynek mieszkaniowy” dwóch zacznie się spierać o to co zrobili lub nie zrobili ich poprzednicy, a trzeci wywali godzinny elaborat komunistyczny, to ten rzeczowy kandydat nr 3 wcale może nie być tym właściwym wyborem. Tak, odpowiedział na temat, ale co z tego skoro rozwiązania są od czapy? Robespierre „nieprzekupny” nie był oślizgłą, plugawą szmatą. Był wierny swoim ideałom, a im bardziej był wierny tym gorsze były tego skutki dla społeczeństwa.
Czasem w polityce chodzi o to aby wybrać tego, który może nie tyle poprawi daną sytuację, co nie będzie gasić pożaru benzyną.
(09.05.2025, 23:00)Baptiste napisał(a): [ -> ]Lumber, ale to jest uproszczone myślenie. Jeśli mamy trzech kandydatów i na pytanie: „jakie macie państwo pomysły na rynek mieszkaniowy” dwóch zacznie się spierać o to co zrobili lub nie zrobili ich poprzednicy, a trzeci wywali godzinny elaborat komunistyczny, to ten rzeczowy kandydat nr 3 wcale może nie być tym właściwym wyborem.
To jest akurat dla mnie problem, jeśli chodzi o naszą młodą lewicę. Obyczajowo takie coś by się przydało, ale czasami strasznie wieje od nich komunizmem. Razem ma jakieś szumne projekty podatku katastralnego od drugiej nieruchomości, co może być problemem dla ludzi na wsi, którzy mają małe porozrzucane kawałki ziemi, a każda z nich stanowi odrębną nieruchomość, co jeszcze nie znaczy, że właściciele tych drobnych spłachetków ziemi są jakimiś niesamowitymi bogaczami. To wygaszenie roszczeń reprywatyzacyjnych też brzmi podejrzanie, chociaż niby chodzi o zakończenie wyrzucania ludzi na bruk przez oszustów, ale komuna zakosiła sporo nieruchomości całkiem uczciwym ludziom, których potomkom należą się odszkodowania.
Noch ein mal: Razem to to nie jest realna polityka tylko lewicowy cosplay obliczony na czesanie naiwnych małolatów i zblazowanych bogoli. Zupełnie jak kiedyś Korwin.
Co do elektoratu PO - tam są dwie grupy. Jedna to ostry proglib. Druga to takie niedookreślone pogranicze proglibu z mętnym centrum. Silniki to ta druga grupa. Po temu PO nie jest takie wyrywnie proimigranckie i progejowskie, bo ich żelazny elektorat taki nie jest. Oczywiście jest to też słaby punkt, ktoś im ten proglib może zabrać jak kiedyś o mało co Nowoczesna.
Ale się wam tryb ojezukomunizm odpalił. Aż musiałem sprawdzić czy nie pomyliłem stron i nie wszedłem przypadkiem na forum "Teksańscy ranczerzy przeciw zakazowi posiadania broni automatycznej i przeciwpancernej przez dzieci i młodzież" Duży uśmiech

Nie do końca rozumiem dlaczego postulaty państwowych interwencji na rynku mieszkaniowym, budowy mieszkań komunalnych i pod wynajem przez państwo czy też sprawiedliwego opodatkowania zysku z najmu budzą skojarzenia z PRL. Być może chodzi o to, że wciąż państwa nie lubimy i mu nie ufamy. Ok - częściowo ma to uzasadnienie, ale z drugiej strony nie można na każdym kroku podważać kompetencji państwa i jednocześnie narzekać, że ma się państwo z dykty. W komunistycznych Niemczech najpopularniejszą formą jest wynajem mieszkania, ponieważ wspierany jest tam wynajem długoterminowy. Trochę mi się śmiać chciało, jak znajoma z Berlina żaliła się, że jej trzecia 10 letnia umowa najmu na mieszkanie jest nieco mniej korzystna bo przez kolejne 10 lat będzie płaciła ileś tam % drożej niż dotychczas. U nas każdy wynajmujący 10 letnią umowę z gwarancją ceny wziąłby z pocałowaniem ręki.

Przecież wiadomo, że kwestia podatku katastralnego czy jak go tam zwał dotyczy lokali mieszkalnych. Być może ktoś tam kiedyś zamiast mieszkanie użył słowa nieruchomość ale przecież to oczywiste, że tu nie chodzi o jakiś płachetek pola z malinami, jeszcze po babci co tam ktoś ma sobie pod lasem tylko o kwestie mieszkaniowe. Jeżeli chodzi o Razem to tam ktoś od nich tłumaczył, że podatek od drugiego mieszkania to po prostu proste hasło wyborcze a czy to będzie drugie, trzecie, czy nawet czwarte mieszkanie to już rzecz drugorzędna, bo chodzi o tych co po prostu masowo skupują mieszkania w celach biznesowych.

Ja bym to osobiście widział tak, że wprowadzamy jakąś zwiększoną formę opodatkowania od trzeciego lub czwartego mieszkania a dodatkowo na każde posiadane dziecko limit "darmowych" mieszkań zwiększa się o jeden. Z jednej strony rozwiązuje to problem przysłowiowego mieszkania po babci, które nam wpada w spadku, z drugiej strony zabezpieczenie startu w życie swoich dzieci przez zakup mieszkania dla nich, jeżeli kogoś stać jest naturalną potrzebą więc nie ma co utrudniać. Ale nie ma co tutaj wyszukiwać potencjalnych problemów szczegółowych na etapie ogólnego postulatu rozwiązań prawnych bo to wszystko można dopracować na etapie legislacyjnym.

Dlaczego moim zdaniem jest to korzystne? Ano chociażby dlatego, że obecnie inwestycja w mieszkanie jest opcją po prostu najbardziej opłacalną podatkowo. Jeżeli ktoś zainwestuje w akcje obiecującego polskiego startupu, zarobi na tym to zapłaci 19% podatku, jak ktoś kupi obligacje skarbu państwa to też 19% podatku a jak ktoś wynajmuje mieszkanie to płaci 8,5-12,5% przy czym ten drugi próg zaczyna się od 100 000 przychodu dla singli oraz 200 000 przychodu dla małżeństw. Z jednej strony sytuacja taka ogranicza niewątpliwie liczbę mieszkań na rynku oraz podbija ceny najmu z druguiej strony przekierowuje kapitał z rynku kapitałowego na mieszkaniowy. A wielu zapomina, że pierwotną ideą Giełdy nie jest spekulacja ale umożliwienie firmom pozyskiwania niedrogiego kapitału na rozwój. Plus od giełdy częściowo zależą emerytury.

Kolejna sprawa jest taka, że w kraju który posiada jedną z najgorszych demografii w Europie najpopularniejszą formą inwestycji jest ta w rynek nieruchomości. Co może pójść nie tak? Z jednej strony nie moja sprawa jak ktoś chce sobie swoje pieniądze stracić, z drugiej przed oczami stają mi tu frankowicze których nikt nie poinformował, że kursy walut się zmieniają więc czują się teraz oszukani i należą im się za to oszukanie odszkodowania. A teraz mamy szeroko pojętą wiarę, że na nieruchomościach nie można stracić. Niestety wielu przekona się boleśnie, że jednak można.

No i wreszcie demografia. Ja tu nie wierzę w proste rozwiązania, ale jeżeli coś tu może chociaż trochę zmienić to jest to dostępność mieszkań dla młodych osób. Gdzieś widziałem analizy, że fakt posiadania mieszkania przed 30 rokiem życia zwiększa średnią liczbę posiadanych dzieci mniej więcej o 1/3. W naszej sytuacji rzecz nie do pogardzenia.

Co do Razem to zdaję sobie sprawę, że na ten moment z ludzi, których można traktować tam poważnie jest Zandberg i Zawisza a jakość reszty kadr jest dyskusyjna. W pierwszej turze na 90% zagłosuję na Zandberga (zastanawiam się jeszcze nad Biejat). Liczę na to, że uzyska wynik na tyle mocny aby Razem wzmocnić. Ale jeżeli to wzmocnienie nastąpi bardzo uważnie będę obserwował co tam w tej partii z tego powodu się dzieje i jakie osoby oraz pomysły wychodzą z tego powodu na wierzch. Jestem ogólnie zmęczony 20 latami rządów prawicy i centroprawicy w Polsce.


A tak jeszcze co do Zandberga. Ale wczoraj w debacie Republiki Mentzenowi lewy sierpowy przyładował. O dziwo Mentzen nie radził sobie najgorzej a tu błyskawiczny nokaut w ostatniej rundzie Uśmiech
Jak ktoś nie widział jeszcze to tu streszczenie:
https://www.youtube.com/watch?v=TQH-LOK-9uw

Druga istotna rzecz, która tam była powiedziana to wyjaśnienie w skrócie, dlaczego Singapur wydający 6% PKB na ochronę zdrowia która mimo tego jest na świetnym poziomie to przykład nieadekwatny dla Polski. Singapur to przecież państwo-miasto o zwartej zabudowie. Gdyby w Polsce zlikwidować placówki ochrony zdrowia na prowincji i ograniczyć się do miast wojewódzkich czy też nawet tych na prawach powiatu to pewnie udałoby się ograniczyć koszty i podnieść jakość usług. Ale drastycznie ograniczylibyśmy ich dostępność. A chyba nie o to chodzi.

I jeszcze taka errata

Wkleiłem wczoraj obrazek pustej sali w sejmie gdy przemawiał ten rzecznik od spraw niepełnosprawnych. Oddaję mu głos w tej sprawie, z którego wynika, że obrazek nie oddaje realiów i wprowadza w błąd

Łukasz Krasoń napisał(a):Zdjęcie przedstawiające mnie na tle pustej sali plenarnej w Sejmie obiegło od wczoraj kawał polskiego internetu. Byłem tam wczoraj rano, aby zgodnie z procedurą odpowiedzieć na pytania posłów w temacie asystencji osobistej. Wszyscy ministrowie chodzą na takie specjalne punkty w obradach Sejmu i informują co się dzieje w ich obszarach. Warto podkreślić, że nie była to debata, czy tym bardziej głosowanie, a puste sale w takich sytuacjach wynikają przede wszystkim z harmonogramu prac Parlamentu.

Powtórzę raz jeszcze - ustawa o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami jest dla mnie szalenie ważna i niezmiennie od samego początku o nią walczę, chociaż nie zawsze jest łatwo. Ale to normalne przy tak innowacyjnych zmianach. Na pewno warto podkreślić fakt, że ustawa o asystencji łączy wszystkie ugrupowania rządowe, została ona wpisana do naszej umowy koalicyjnej. Usilnie zabiega o nią od początku na czele. Bardzo za to wsparcie dziękuję.

Piszę o tym dlatego, że dostrzegam "granie" dziś tym zdjęciem w bieżącej walce politycznej - proszę, nie idźmy tą drogą. To jest temat, który powinien nas wszystkich łączyć, a nie dzielić. Dobrostan osób z niepełnosprawnościami nie powinien chwiać się od politycznej zawieruchy, bo ustawa, którą projektujemy, posłuży pokoleniom Polek i Polaków, bez względu na ich sympatie czy antypatie.

Wkrótce kolejne spotkanie na SKRM, gdzie ustawa o asystencji będzie przedstawiana. Jestem przekonany, że gdy w końcu projekt pojawi się w Sejmie, wzbudzi ogromną dyskusję, ale wierzę w to, że na końcu da realną szansę zmiany życia setek tysięcy osób z niepełnosprawnościami w Polsce.

https://x.com/LukaszKrason/status/1920781034154578387
(10.05.2025, 06:25)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ale się wam tryb ojezukomunizm odpalił. Aż musiałem sprawdzić czy nie pomyliłem stron i nie wszedłem przypadkiem na forum "Teksańscy ranczerzy przeciw zakazowi posiadania broni automatycznej i przeciwpancernej przez dzieci i młodzież"
Pilnujemy swoich kieszeni Oczko
(10.05.2025, 06:25)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Nie do końca rozumiem dlaczego postulaty państwowych interwencji na rynku mieszkaniowym, budowy mieszkań komunalnych i pod wynajem przez państwo czy też sprawiedliwego opodatkowania zysku z najmu budzą skojarzenia z PRL.
Do budowy mieszkań nic nie mam, ale "sprawiedliwe" opodatkowanie naprawdę kojarzy się z komunistyczną nowomową. Wtedy też miało być sprawiedliwie. W teorii jest ładnie i chodzi, żeby opodatkować zyski milionerów, a dostaje się osobom, którym daleko do milionerów. Zwykli ludzie zwyczajnie boją się wynajmować mieszkania, bo lokator może przestać płacić, a wyrzucić go trudno, wtedy właściciel płaci za niego czynsz i rachunki. Osobiście wynajmuję pokój w swoim mieszkaniu koleżance, płacę podatek od ryczałtu ewidencjonowanego, a mój cały zysk oscyluje wokół kwoty czynszu. Gdyby zlikwidowano ryczałt i musiałabym płacić podatek według skali, po prostu musiałabym podnieść cenę pokoju. Tak, wiem, że ten przepis w praktyce ma ograniczyć zyski milionerów, ale praktyczne decyzje mogą dotknąć mnie, jak decyzja o składce i wakacjach składkowych (dostaliśmy je, ale Razem było przeciw), a ja milionerką nie jestem, a przeżyć muszę tu i teraz. Dla mnie te sprawy to nie są kwestie abstrakcyjne, tylko sprawy mojego bieżącego utrzymania w tej chwili.


(10.05.2025, 06:25)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Przecież wiadomo, że kwestia podatku katastralnego czy jak go tam zwał dotyczy lokali mieszkalnych. Być może ktoś tam kiedyś zamiast mieszkanie użył słowa nieruchomość ale przecież to oczywiste, że tu nie chodzi o jakiś płachetek pola z malinami, jeszcze po babci co tam ktoś ma sobie pod lasem tylko o kwestie mieszkaniowe. Jeżeli chodzi o Razem to tam ktoś od nich tłumaczył, że podatek od drugiego mieszkania to po prostu proste hasło wyborcze a czy to będzie drugie, trzecie, czy nawet czwarte mieszkanie to już rzecz drugorzędna, bo chodzi o tych co po prostu masowo skupują mieszkania w celach biznesowych.
To akurat tłumaczył Zandberg, a o nieruchomości nie "ktoś powiedział", tylko znajduje się to w oficjalnym programie Razem na ich oficjalnej stronie. Wyraźnie jest napisane nieruchomość i jedna. Nie panują nad swoim programem?
(10.05.2025, 06:25)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Trochę mi się śmiać chciało, jak znajoma z Berlina żaliła się, że jej trzecia 10 letnia umowa najmu na mieszkanie jest nieco mniej korzystna bo przez kolejne 10 lat będzie płaciła ileś tam % drożej niż dotychczas. U nas każdy wynajmujący 10 letnią umowę z gwarancją ceny wziąłby z pocałowaniem ręki.
To bardzo korzystne. Najem długoterminowy poważnie uważam za dobry pomysł. Pytanie, jakie możliwości ma właściciel takiego mieszkania, kiedy najemca nie płaci i czy takie możliwości zostałyby też wprowadzone u nas? Bo teraz nawet najbardziej lewicowe osoby przeżywają dużo stresu przy wynajmie własnego mieszkania, właśnie z tego powodu.
(10.05.2025, 06:25)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Co do Razem to zdaję sobie sprawę, że na ten moment z ludzi, których można traktować tam poważnie jest Zandberg i Zawisza a jakość reszty kadr jest dyskusyjna. W pierwszej turze na 90% zagłosuję na Zandberga (zastanawiam się jeszcze nad Biejat). Liczę na to, że uzyska wynik na tyle mocny aby Razem wzmocnić. Ale jeżeli to wzmocnienie nastąpi bardzo uważnie będę obserwował co tam w tej partii z tego powodu się dzieje i jakie osoby oraz pomysły wychodzą z tego powodu na wierzch. Jestem ogólnie zmęczony 20 latami rządów prawicy i centroprawicy w Polsce.
Mam o nich podobne zdanie i też rozważam Zandberga i też zamierzam ich obserwować, ale stosunek do wielu ich postulatów mam krytyczny i pewnych osób z tej partii oraz ich sympatyków mam dość krytyczny. Jakoś tam się jednak rozwijają, pamiętam, jak oglądałam ich program w 2015 i to naprawdę odjechany peron.

(10.05.2025, 03:43)kmat napisał(a): [ -> ]Co do elektoratu PO - tam są dwie grupy. Jedna to ostry proglib. Druga to takie niedookreślone pogranicze proglibu z mętnym centrum. Silniki to ta druga grupa. Po temu PO nie jest takie wyrywnie proimigranckie i progejowskie, bo ich żelazny elektorat taki nie jest. Oczywiście jest to też słaby punkt, ktoś im ten proglib może zabrać jak kiedyś o mało co Nowoczesna.
To prawda. W Poznaniu też są tacy, co głosują na PO, bo są z Polski A, a na PiS głosuje według nich ciemnogród z Azji, która zaczyna się za Kutnem czy może Koninem. Ale żadnych tęczy i imigrantów nie popierają. A ta druga grupa jest progresywna, ale właśnie pilnująca portfela.
(10.05.2025, 10:00)Iselin napisał(a): [ -> ]Do budowy mieszkań nic nie mam, ale "sprawiedliwe" opodatkowanie naprawdę kojarzy się z komunistyczną nowomową. Wtedy też miało być sprawiedliwie. W teorii jest ładnie i chodzi, żeby opodatkować zyski milionerów, a dostaje się osobom, którym daleko do milionerów.

To wstaw sobie zamiast sprawiedliwie dowolne słowo, które się nie kojarzy, A najlepiej wyjaśnij mi, bo nie mogę tego zrozumieć dlaczego akurat inwestowanie w nieruchomości ma być opodatkowane preferencyjnie w stosunku do innych inwestycji. Zwłaszcza, że próg wejścia jest tu dość wysoki i nie jest to opcja dla drobnych ciułaczy, którym pod koniec miesiąca zostaje kilkaset złotych luzem.

Cytat: Zwykli ludzie zwyczajnie boją się wynajmować mieszkania, bo lokator może przestać płacić, a wyrzucić go trudno, wtedy właściciel płaci za niego czynsz i rachunki.

Kwestia ochrony właścicieli mieszkań przed nieuczciwymi klientami również wymaga rozwiązania bo to też jest duży problem. Akurat z tym niestety do Razem po rozwiązanie bym nie uderzał. Ale jakiś razemowo-liberalny układzik w ramach potencjalnej koalicji na zasadzie Wy zgadzacie się na podatek od dodatkowych mieszkań a my zgadzamy się na większą ochronę wynajmujących?

Cytat: Osobiście wynajmuję pokój w swoim mieszkaniu koleżance, płacę podatek od ryczałtu ewidencjonowanego, a mój cały zysk oscyluje wokół kwoty czynszu. Gdyby zlikwidowano ryczałt i musiałabym płacić podatek według skali, po prostu musiałabym podnieść cenę pokoju.
(...)

Tak, wiem, że ten przepis w praktyce ma ograniczyć zyski milionerów, ale praktyczne decyzje mogą dotknąć mnie, jak decyzja o składce i wakacjach składkowych (dostaliśmy je, ale Razem było przeciw), a ja milionerką nie jestem, a przeżyć muszę tu i teraz. Dla mnie te sprawy to nie są kwestie abstrakcyjne, tylko sprawy mojego bieżącego utrzymania w tej chwili.

Ogólnie chodzi o to aby nie dotknęły tych którzy mają jedno czy dwa dodatkowe mieszkania ale tych, którzy mają kilka. Dlatego na stole leży nie podniesienie podatku od najmu a podatek od wartości mieszkania dla tych którzy posiadają więcej mieszkań niż X. Ile powinno wynosić X oraz jaka powinna być stawka podatku to sprawa do dyskusji. Rozwiązuje też problem, że jakaś tam dodatkowa chałupka-rudera po dziadku za zadupiu jest opodatkowana wyżej niż apartament w centrum Warszawy.


Cytat:To akurat tłumaczył Zandberg, a o nieruchomości nie "ktoś powiedział", tylko znajduje się to w oficjalnym programie Razem na ich oficjalnej stronie. Wyraźnie jest napisane nieruchomość i jedna. Nie panują nad swoim programem?

Najwidoczniej jest tam niespójność. Cały czas chodzi o lokale mieszkalne. Przecież opodatkowanie każdej nieruchomości automatycznie uderzy też w rolników. Myślę, że potrzeba jednak pewnej złej woli aby się upierać, że gdy mówią lub piszą nieruchomość chodzi im o wszystko co ma księgę wieczystą.

Cytat:To bardzo korzystne. Najem długoterminowy poważnie uważam za dobry pomysł. Pytanie, jakie możliwości ma właściciel takiego mieszkania, kiedy najemca nie płaci i czy takie możliwości zostałyby też wprowadzone u nas? Bo teraz nawet najbardziej lewicowe osoby przeżywają dużo stresu przy wynajmie własnego mieszkania, właśnie z tego powodu.

Tego już nie wiem. Ale ten rynek działa dobrze jest podaż mieszkań na wynajem więc jakoś sensownie jest to pewnie rozwiązane.


Cytat:Mam o nich podobne zdanie i też rozważam Zandberga i też zamierzam ich obserwować, ale stosunek do wielu ich postulatów mam krytyczny i pewnych osób z tej partii oraz ich sympatyków mam dość krytyczny. Jakoś tam się jednak rozwijają, pamiętam, jak oglądałam ich program w 2015 i to naprawdę odjechany peron.

No to tu się zgadzamy. Jeszcze nie spotkałem partii w której żaden z postulatów programowych nie budził moich zastrzeżeń. Przed Razem jeszcze daleka droga ale idą w dobrą stronę jeżeli chodzi o powstanie jakiejś sensownej opcji socjaldemokratycznej.
(10.05.2025, 10:36)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]To wstaw sobie zamiast sprawiedliwie dowolne słowo, które się nie kojarzy, A najlepiej wyjaśnij mi, bo nie mogę tego zrozumieć dlaczego akurat inwestowanie w nieruchomości ma być opodatkowane preferencyjnie w stosunku do innych inwestycji. Zwłaszcza, że próg wejścia jest tu dość wysoki i nie jest to opcja dla drobnych ciułaczy, którym pod koniec miesiąca zostaje kilkaset złotych luzem.
Przecież piszę, że chodzi mi o to, jak takie rzeczy często wyglądają w praktyce - chcemy opodatkować duże inwestycje, a w praktyce opodatkowujemy ludzi odkładających kilkaset złotych.
Ludzie odkładający kilkaset złotych nie inwestują w mieszkania. Za to obciążeni są 19% podatkiem Belki i jakoś nikt o komunizmie nie płacze.
(10.05.2025, 10:43)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ludzie odkładający kilkaset złotych nie inwestują w mieszkania.
Nie inwestują, ale czasami mają i podatek płacą, przecież cały czas o tym piszę.

(10.05.2025, 10:36)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No to tu się zgadzamy. Jeszcze nie spotkałem partii w której żaden z postulatów programowych nie budził moich zastrzeżeń. Przed Razem jeszcze daleka droga ale idą w dobrą stronę jeżeli chodzi o powstanie jakiejś sensownej opcji socjaldemokratycznej.
Na to szczerze mówiąc liczę - jakąś nieczarzastą lewicę.
(10.05.2025, 10:45)Iselin napisał(a): [ -> ]Nie inwestują, ale czasami mają i podatek płacą, przecież cały czas o tym piszę.

A ja cały czas piszę, że opcja pozwalająca na jakąś tam liczbę dodatkowych mieszkań cały czas leży na stole, a problem tego przysłowiowego mieszkania po babci jest znany. Nawet Zandberg mówi o podatku od trzeciego mieszkania, a ja szedłbym tu nawet dalej i próg ustawił na czwartym.

https://businessinsider.com.pl/nieruchom...ly/evmbwe9