Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
A tak, to jechanie po lewicy było już widoczne przed wyborami. Ale znowuż nie jest to strategia sztabu czy też wypowiedzi polityków ale jak mi się wydaje po prostu opinie Silnych Razem. Całe to towarzystwo nie rozumie, że gdyby zamknęli gęby na okres od 1 maja do 1 czerwca to Trzaskowski pewnie uzyskałby lepszy wynik niż miał.
(22.05.2025, 16:12)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No to przecież piszę, że raczej ich nie zniechęci. Co do Trzaskowskiego to nawet tutaj przecież padały zarzuty, że Trzaskowski jest chorągiewką, że nie ma poglądów i to wcale nie z prawej strony one były podnoszone. To co wymieniasz też ma znaczenie, chociaż jeżeli ktoś nie idzie na Trzaskowskiego bo ten może wypiąć się na postulaty lewicowe to sensu najmniejszego w tym nie ma.

Z racjonalnego punktu widzenia każda osoba o wyraźnie lewicowych poglądach powinna zagłosować na Trzaskowskiego, bo choćby nie wiem co miał u tego Mentzena powiedzieć to mimo wszystko będzie w tym mniej wiarygodny niż Nawrocki i zawsze bliższy lewicowemu wyborcy.
Gdyby to tak wyglądało to Trzaskowski również mógłby się kłaniać Konfederacji i to bez uszczerbku dla lewego skrzydła swoich wyborców.

Wiadomo jednak, że ludzie nie zawsze kierują się racjonalnym wyborem, a dużą rolę odgrywają emocje powodowane tym co usłyszą. Jeśli ktoś się obrazi to może olać II turę i zarazem Trzaskowskiego, dlatego ten powinien bardzo uważać na to co teraz powie czy zadeklaruje.
(22.05.2025, 16:32)Baptiste napisał(a): [ -> ]Wiadomo jednak, że ludzie nie zawsze kierują się racjonalnym wyborem, a dużą rolę odgrywają emocje powodowane tym co usłyszą. Jeśli ktoś się obrazi to może olać II turę i zarazem Trzaskowskiego, dlatego ten powinien bardzo uważać na to co teraz powie czy zadeklaruje.
Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że akurat wśród wyborców lewicowych "obrażanie się", jest częstsze.
@Baptiste

No tak właśnie jest jak piszesz. Z racjonalnego punktu widzenia nie ma to znaczenia - w praktyce znaczenie ma spore. Trzaskowski ma ciężkie zadanie. Jak za bardzo Mentzenowi się postawi to jego elektorat zagłosuje na Nawrockiego, jak za mało się postawi, to część jego elektoratu może zostać w domu. Jak będzie się starał mówić tak aby nic nie powiedzieć to wkurzy wszystkich. Nie wiem jaki jego sztab ma pomysł na to spotkanie.
(22.05.2025, 16:38)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Nie wiem jaki jego sztab ma pomysł na to spotkanie.
Anonimowy telefon, że w studio jest bomba? Oczko
Mam akurat na tyle ciekawą sytuację, że z jednej strony znam prowincjonalne Mazowsze, a z drugiej mam dobre znajomości w Warszawie – również w środowisku akademickim. Nietolerancja występuje oczywiście z obu stron. Na prowincji zdarzają się wypowiedzi o zdradzaniu ojczyzny przez PO i inne o mniejszym ciężarze gatunkowym. Np. pewien facet zajmujący się produkcją drzwi wyznał mi kiedyś, że od klientów krytycznych wobec PIS (o ile podczas rozmowy z nim dadzą tej krytyce wyraz) domaga się większej zapłaty (nie ma oficjalnego cennika, bo to mniejszy zakład). W Warszawie natomiast wielokrotnie słyszałem o niewykształconych i nieobytych mieszkańcach prowincji, którzy są (jak to ostatnio ujął prof. Markowski) klasą transferową.

Możliwe, że nie jestem obiektywny, ale fakt, że wywodzący się z robotniczej rodziny bokser, który brał udział w ustawkach, ma dużo poglądów zbieżnych z Mentzenem, jakoś mnie nie dziwi. Nawrocki pasuje do Konfederacji. Szczególnie, że już wcześniej krytycznie wypowiadał się o obostrzeniach covidowych wprowadzonych przez PIS i (jako prezes IPN) zwracał uwagę na brak ekshumacji ofiar rzezi na Wołyniu oraz niewdzięczność Ukraińców. Nie sądzę, żeby doczepienie mu etykiety "chorągiewki" przekonało wielu wyborców Mentzena lub Brauna.
(22.05.2025, 16:34)Iselin napisał(a): [ -> ]Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że akurat wśród wyborców lewicowych "obrażanie się", jest częstsze.


Wychodzi, że prawicowy elektorat bardziej kieruje się kwestiami racjonalnymi a umiarkowany i lewicowy emocjonalnymi.
Bo pomijając kwestie moralne, kawalerkę itp a skupiając się tylko i wyłącznie na postulatach wychodzą z założenia: "ja jestem prawakiem, Nawrocki jest prawakiem więc głosuję na Nawrockiego, chociaż nie lubię PIS a gość mnie wkurza."
A druga strona potrafi zrobić fikołka, że nie pójdzie do wyborów bo koalicja na przykład nie dotrzymała słowa odnośnie aborcji. Chociaż doskonale wiedzą że Trzaskowski taką ustawę by podpisał a Nawrocki zawetował. Trochę jak małe dziecko, które po tym jak nakrzyczała na niego mama wyobraża sobie, że ucieknie z domu, tam gdzieś przejedzie go auto i mamie będzie wówczas przykro Duży uśmiech
(22.05.2025, 16:45)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Wychodzi, że prawicowy elektorat bardziej kieruje się kwestiami racjonalnymi a umiarkowany i lewicowy emocjonalnymi.
To nawet nie jest żadna nowość i nie wychodzi tylko przy tej okazji. Inna sprawa, że w środowiskach lewicowych pojawił się też nurt głoszący, że sprawy socjalne są równie ważne jak obyczajowe, a Trzaskowski nie zawetowałby obniżenia składki.
Są tacy, którzy krytykują już samą zapowiedź pojawienia się Trzaskowskiego u Mentzena, bo tak się nie godzi aby poniżać się u (proszę wpisać dowolny epitet zaczynający się od „skrajnie prawicowego…”). Niektórych interesują zwycięstwa moralne, a nie te rzeczywiste jeśli stają jak ość w gardle.
Trzaskowski chyba poszedł po rozum do głowy, bo przez pierwszą turą unikał nieprzyjaznych środowisk jak Republika, a wiadomo, że nieobecni nie mają racji.
(22.05.2025, 10:35)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Tak jakby w Polsce podatki obecnie były jakoś masakrycznie wysokie.

Zależy, które podatki uwzględnisz.

Na przykład na rynku pracy jak weźmiesz pod uwagę klin podatkowy, to faktycznie nie wypadamy na tle innych krajów europejskich jakoś strasznie. Natomiast jeżeli dodasz do tego całą resztę podatków, to już jest źle.
Ale jaką całą resztą skoro ta cała reszta to głównie VAT lub akcyza. I one również od stawek Unijnych znacząco się nie różnią. Jesteśmy wręcz w tej dolnej części stawki.

https://ec.europa.eu/eurostat/web/produc...20241031-1
Tak zapoznałem się bardziej dokładnie ze wszystkimi punktami, które wyszczególnił Mentzen i nie ma tam w zasadzie niczego co mogłoby budzić jakiś sprzeciw przeciętnego wyborcy PiS. Jedyny punkt, w którym Nawrocki mógł powiedzieć „nie” to NATO i Ukraina z silnym zaakcentowaniem, że takie decyzje powinny zależeć ściśle od danych okoliczności, które ulegają zmianom i ustaleniom na szczeblu sojuszniczym.
Co do podatków - nikt nie jest w stanie przewidzieć jakie będą potrzebne, natomiast nawet ci wyborcy (nie należący do kręgu razemowców), którzy oczekują silnego udziału państwa w sferze edukacji, zdrowia czy polityki społecznej, oczekują przede wszystkim tego, że wydatki na ważne dla nich cele będą wynikać w pierszej kolejności z oszczędności, gospodarności, przesunięć budżetowych, planowanego wzrostu wpływów w związku z rosnącą gospodarką, a dopiero na końcu dzięki nowym lub wyższym podatkom. No chyba, że podatkom dla jakiejś mega bogatej mniejszości, do której nie należą i nigdy należeć nie będą.
A najlepiej to gdyby odkryto wielkie złoża bogactw naturalnych i gospodarowano nimi tak jak Norwegia ropą. ;-)
(22.05.2025, 17:24)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ale jaką całą resztą skoro ta cała reszta to głównie VAT lub akcyza. I one również od stawek Unijnych znacząco się nie różnią. Jesteśmy wręcz w tej dolnej części stawki.

https://ec.europa.eu/eurostat/web/produc...20241031-1


Jeżeli się patrzy tylko po stawkach procentowych, to można dojść do takich wniosków.

Popatrz na różnice w PKB per capita, na strukturę dochodów budżetowych (w Polsce prawie połowa wpływów to VAT) i na to, jakie są podatki w cenach energii czy paliwa.

W Polsce większość pensji Kowalskiego trafia na podstawową konsumpcję, która jest objęta VAT-em i akcyzą. Do tego dochodzą składki i PIT. Realne obciążenie pracy jest więc dużo wyższe niż sugeruje sam klin podatkowy.

W Niemczech typowy Hans po zapłaceniu podatków i pokryciu kosztów życia może odkładać w tysiącach euro. U nas życie to raczej od pierwszego do pierwszego. Nie chodzi tylko o stawki % podatków, ale o siłę nabywczą i konstrukcję systemu.


Bardziej obrazowo :

Hans z Niemiec zarabia 3650 euro brutto. Po podatkach zostaje mu 2 200 euro. Opłaca mieszkanie, jedzenie, rachunki . To wszystko kosztuje go jakieś 1 320 euro.
Zostaje mu 880 euro na oszczędności, inwestycje, wakacje.

A teraz Kowalski z Polski. Zarabia 1 500 euro brutto. Po podatkach zostaje mu 975 euro. Życie kosztuje go prawie wszystko, bo 878 euro.
Po miesiącu zostaje mu 77 euro.


Podsumowując. System podatkowy w Niemczech jest o wiele mniej obciążający dla Hansa niż system podatkowy w Polsce dla Kowalskiego.
Szkoda, że PiS nie wystawił do wyborów Kacpra Płażyńskiego. Tutaj nie miałbym żadnych rozterek co do wyboru.
No i pierwsza dama byłaby wtedy prima sort. Nie tylko dlatego, że ma mocny charakter co wykazała podczas procesowania się z niemieckim naziolem, ale także pod względem wizualnym to jest to kobieta w 100% w moim typie i nie mógłbym od niej oderwać wzroku patrząc w tv. Uśmiech
(22.05.2025, 18:56)Baptiste napisał(a): [ -> ]ale także pod względem wizualnym to jest to kobieta w 100% w moim typie i nie mógłbym od niej oderwać wzroku patrząc w tv.
A podobno to kobiety głosują na polityków ze względu na urodę Oczko

Nawrocki przypodobał się Mentzenowi, a podpadł Zandbergowi, myślę jednak, że bilans jest dla niego korzystny. Woch przekazał mu swoje poparcie i już są śmichy chichy, ale przy tak zaciętej walce nawet ta mała liczba głosów może mieć znaczenie. W związku z tym Giertych niesłusznie zaczepia Stanowskiego, który też ma jakiś elektorat, a ten wbrew obiegowej opinii wcale nie musi być zdecydowanie pronawrocki.
https://wiadomosci.wp.pl/karol-nawrocki-...441295296a

Cytat:25 października 2009 roku na polu pod Gdańskiem obecny kandydat na prezydenta, Karol Nawrocki, brał udział w kibolskiej ustawce. Z informacji Wirtualnej Polski wynika, że obok niego walczył groźny bandyta, który oczekuje na wyroki m.in. za brutalne zabójstwo i usiłowanie zabójstwa. Po drugiej stronie z Nawrockim bili się kibole skazani m.in. za handel narkotykami.

Dwie grupy, po siedemdziesięciu kiboli każda, naprzeciw siebie. Po sześć i pół minuty bójki na ziemi leżą pokonani pseudokibice Lecha Poznań. Nad nimi triumfują kibole Lechii Gdańsk.

Wśród nich - obecny kandydat na prezydenta, Karol Nawrocki. Inni uczestnicy bójki skończyli gorzej - skazani m.in. za udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się m.in. handlem narkotykami. O udziale w kibolskiej ustawce Karol Nawrocki powiedział podczas wywiadu ze Sławomirem Mentzenem, byłym już kandydatem.


LOL.

Oczywiście to mu nie zaszkodzi. Pewnie wręcz pomoże. Już lansowana jest narracja, że udział Nawrockiego w kibolskich burdach to dowód na to, że to doskonały kandydat na ciężkie czasy. Popka mogli wystawić - byłby jeszcze lepszym kandydatem. Zebrał by ekipę z bejsbolami pojechaliby do Berlina i raz dwa mielibyśmy załatwione reparacje.

Jprd.

(22.05.2025, 18:56)Baptiste napisał(a): [ -> ]Szkoda, że PiS nie wystawił do wyborów Kacpra Płażyńskiego. Tutaj nie miałbym żadnych rozterek co do wyboru.

Płażyński i Dworczyk to dwie osoby, które może nie skłoniłyby mnie do oddania na głosu, ale rozważyłbym aby jednak umyć ręce i zostać w domu bo jednak reprezentują tą część PIS, która wydaje mi się być zupełnie po drugiej stronie niż Nawrocki.
Wiecie, mamy z jednej strony gangsterkę, z drugiej jakieś butdele. Jak to się nakłada to w tle często jest handel kobietami. Zdziwiłby się ktoś, gdyby coś takiego wyszło?
Swoją drogą Batyr na gwałt musi wygrać te wybory bo coraz bardziej potrzebuje immunitetu.
(23.05.2025, 10:15)kmat napisał(a): [ -> ]Wiecie, mamy z jednej strony gangsterkę, z drugiej jakieś butdele. Jak to się nakłada to w tle często jest handel kobietami. Zdziwiłby się ktoś, gdyby coś takiego wyszło?

Przecież takie chodziły plotki na samym początku, że Nawrocki załatwiał dziewczyny na telefon. Ponieważ jednak mamy kampanię obrzucania się błotem a nic poza plotkami tego nie potwierdza to ciężko traktować to jako poważny zarzut.

Więc tak czysto hipotetyczne: czy możliwym jest, że ktoś kto jest bramkarzem w klubach prowadzonych przez ludzi z półświatka zajmującymi się sutenerstwem dorabia sobie świadcząc usługi stręczycielskie? Tak. Czy cokolwiek świadczy, że tak robił Nawrocki - na ten moment nie.
Wracając do poprzedniego tematu - dziwnie mi z tym, że Mentzen przepytuje obu kandydatów.