(27.05.2025, 12:59)Sebrian napisał(a): [ -> ]Jestem bardzo zmęczony ostatnimi dniami. Nigdy nie czułem takiej obawy co do wyborów prezydenckich, które pewnie w moim życiu wiele nie zmienią, ale liczą się dla mnie pewne wartości. Bo gdyby kandydatem PIS był Płażyński, Morawiecki, nawet ten nieszczęsny Czarnek - stwierdziłbym: no niestety, to nie moja bajka, ale wygrał po prostu młody/cyniczny/wygadany/ciągnący publiczną kasę polityk. POLITYK, a nie człowiek o brunatnej przeszłości, z którego środowiskiem sam miałem na pieńku tylko dlatego, że nosiłem kiedyś długie włosy i "brudasowe" koszulki. Ten człowiek ma szansę zostać PREZYDENTEM Polski. I to powinno wybrzmiewać w każdej głowie, nawet tej, która Trzaskowskiego nie znosi.
To wszystko prawda, tylko kiedy rządził ten "dawny" PiS, to i tak panowała histeria pod tytułem "setny koniec demokracji w Polsce". Nie mówię, że Ty ją urządzałeś, bo nie kojarzę Cię z takimi zachowaniami, ale obserwowałam to wiele razy. Sporo ludzi nasłuchało się przy każdych kolejnych wyborach wrzasku, że głosują na faszystów i są winni końca demokracji, a Kaczyński nie odda władzy po przegranych wyborach, że mamy do czynienia z syndromem chłopca krzyczącego "wilk". Kiedy wilk nadchodzi, nikt w niego nie wierzy.
Tak na marginesie: odczuwam duży niesmak, słysząc jak teraz nagle różne osoby zaczęły się powoływać na Lecha Kaczyńskiego, którego zwalczały i z którego szydziły za jego życia. Nagle okazało się, że miał rację co do Rosji i w ogóle PiS Lecha Kaczyńskiego to był całkiem spoko PiS. A ludzie o pamięci złotej rybki wezmą to za dobrą monetę.
(27.05.2025, 13:27)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Rymanowski w rozmowie z Tuskiem trafnie wczoraj podsumował wszystkie te ataki na Nawrockiego. Taka strategia zmasowanego ataku na wizerunek kandydata na prezydenta w USA się nie sprawdziła. Może się powtórzyć scenariusz z Trumpem.
Komentarz (Rymanowskiego) nad wyraz głupi, gdyż stosuje jakąś jednostronną wizję, jakby tylko bidniutki Trump był atakowany i to mu skrzydeł dodano. W rzeczywistości Trump i spółka atakowali także, tyle że bardziej bezwzględnie, i Demokraci vel progresywiści zarzucają sobie, że atakowali Trumpa zbyt kulturalnie.
Cytując pewnego biznesmena w sutannie, nie należy nazywać szamba perfumerią. Nie śledzę tej kampanii w równym stopniu co koledzy, ale z tego co widzę to progres jeszcze zbyt kulutralnie traktuje Nawrockiego. To już Mentzen wyżej trafniej i dobitniej podsumował gościa.
... w sumie po zastanowieniu się, komentarz Rymanowskiego częściowo się zgadza, właśnie takie zbyt kulturalne obchodzenie się z Nawrockim może na końcu doprowadzić do powtórzenia "scenariusza amerykańskiego", tyle że z odwrotnych przyczyn.
@Hans
Wyborcza o tym pisała już przecież pół roku temu. Natomiast fakt - brakuje mi wyjaśnienia dlaczego ten artykuł na Onecie pojawił się dopiero teraz. Być może tyle trwało zbieranie materiałów, ale rozumiem, że termin budzi oczywiste skojarzenia. Chociaż co do publikacji WP odnośnie nielegalnych spotów przecież też były krzyki, że termin to nie jest przypadek
Zgadzam się z też z tym, że przynajmniej sztab PO powinien skończyć walenie w Nawrockiego i teraz skupić się na podkreślaniu zalet Trzaskowskiego - bo jak przegrzeją temat to skutek będzie dokładnie odwrotny niż ten których chcą uzyskać. Myślę, że każdy już o Nawrockim ma jasno wyrobione zdanie.
(27.05.2025, 13:41)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Natomiast fakt - brakuje mi wyjaśnienia dlaczego ten artykuł na Onecie pojawił się dopiero teraz. Być może tyle trwało zbieranie materiałów, ale rozumiem, że termin budzi oczywiste skojarzenia.
Przypadek jest raczej mało prawdopodobny.
Iselin, ale to, że 8 lat władzy PIS osłabiło polską demokrację nie jest przecież wyssane z palca. Wspomnę tylko demontaż ustrojowych bezpieczników, zrobienie z publicznej telewizji propagandowej tuby (jeśli ktoś nie pamięta już jak to wyglądało, to ma Republikę - za TVP Kurskiego było może z 10% lżej) czy zniszczenie powagi instytucji takich jak Trybunał Konstytucyjny. Całej tej otoczki "My-patrioci, oni-zdrajcy" celowo nie przytaczam, chciałem się skupić tylko na grzechach ustrojowych. Można więc te głosy krzyczące o końcu demokracji traktować jako przesadzone, ale jednak coś było asumptem do ich formułowania. Coś obiektywnego i namacalnego.
(27.05.2025, 13:25)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Natomiast odnośnie perspektyw prezydentury Nawrockiego to nieco uspokoił mnie wpis Baptiste. Faktycznie może się okazać, że jego wygrana bardziej zaszkodzi prawicy niż jej pomoże. Skoro nawet Braun nie udzielił mu poparcia myślę, że te obawy są tam jednak powszechne i podejrzewam, że nawet w samym PISie sporo osób jest głęboko zaniepokojonych kogo oni na prezydenta właśnie próbują wepchać.
No mnie to nie uspokoiło, choć cenię Baptiste za jego - jak na człowieka z zupełnie innej, politycznej bajki - racjonalne spojrzenie na sprawę. Bo i co z tego, że prawicy to pomoże, skoro Polsce te 5 lat zaszkodzi. Bo moim zdaniem zaszkodzi - nie tylko dlatego, że obecny rząd nadal będzie zablokowany (a prawdopodobny przyszły, co naturalne, mi się też zbyt nie uśmiecha), ale z powodu przeszłości i pewnej już wykreowanej osobowości Nawrockiego. Mnie nie przekonuje, że z tego się wyrasta, że to są błędy młodości. A na pewno nie wyrasta się z kontaktów, jakie się wówczas miało.
Ostatnie rewelacje to mnie nawet zaczęły dotykać aby iść jednak oddać głos na Trzaskowskiego a potem zwymiotować. Gość ma szemrane kontakty. Ten pan Jerzy to jakiś przestępca seksualny, ustawki kibolskie, jakieś znajomości z siłowni z jakimiś Wielkim Bu itp.
To aż za łatwa robota dla obcych wywiadów.
(27.05.2025, 13:46)Sebrian napisał(a): [ -> ]Iselin, ale to, że 8 lat władzy PIS osłabiło polską demokrację nie jest przecież wyssane z palca. Wspomnę tylko demontaż ustrojowych bezpieczników, zrobienie z publicznej telewizji propagandowej tuby (jeśli ktoś nie pamięta już jak to wyglądało, to ma Republikę - za TVP Kurskiego było może z 10% lżej) czy zniszczenie powagi instytucji takich jak Trybunał Konstytucyjny. Całej tej otoczki "My-patrioci, oni-zdrajcy" celowo nie przytaczam, chciałem się skupić tylko na grzechach ustrojowych. Można więc te głosy krzyczące o końcu demokracji traktować jako przesadzone, ale jednak coś było asumptem do ich formułowania. Coś obiektywnego i namacalnego.
I te właśnie przesadzone głosy sprawiły, że miliony ludzi kompletnie im nie wierzą.
(27.05.2025, 13:46)Sebrian napisał(a): [ -> ]Bo moim zdaniem zaszkodzi - nie tylko dlatego, że obecny rząd nadal będzie zablokowany
To może być poważny problem.
Zauważam też szersze zjawisko: PiS porzucił na razie łowienie elektoratu centrowego i idzie bardziej na prawo. A KO zlewa elektorat lewicowy, wierząc, że ten i tak zagłosuje albo się go zaszantażuje moralnie i mizia się z Konfederacją.
(27.05.2025, 13:35)Iselin napisał(a): [ -> ]Tak na marginesie: odczuwam duży niesmak, słysząc jak teraz nagle różne osoby zaczęły się powoływać na Lecha Kaczyńskiego, którego zwalczały i z którego szydziły za jego życia. Nagle okazało się, że miał rację co do Rosji i w ogóle PiS Lecha Kaczyńskiego to był całkiem spoko PiS. A ludzie o pamięci złotej rybki wezmą to za dobrą monetę.
Ale to przeczież nie zaczęło się wczoraj. To też jest podobne do amerykańskiej konserwy. Po wybraniu Busha Juniora progres (do którego wtedy się jeszcze nie zaliczałem) zaczął doceniać, jak światłym i mądrym prezydentem był Reagan. W porównaniu. Obecnie po wyborze Trumpa progres (do którego się w międzyczasie przyłączyłem) zaczął doceniać, jak światłym i mądrym prezydentem był Bush Jr. W porównaniu. To nie Bush nagle zmądrzał a Reagan nagle dostał objawienia w drodze do Damaszku. Do każdy kolejny konserwowy prezydent obniżał poprzeczkę aż do ziemii. A Trump w drugiej kadencji wyciągnął koparkę.
Podobnie w Polsce, jak Duda został prezydentem, zaczęliśmy doceniać, jak wielkim (nie cieleśnie) prezydentem był Lech Kaczyński. A chwilowo zakraja się na to, że zaczniemy doceniać, jak światłym i praworządnym prezydentem był Adrian Długopis. Z tych samych powodów, bo Nawrocki już koparkę grzeje.
No wiesz, teraz już można usłyszeć, że "PiS porzucił dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego". Jakby rzeczywiście dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego było dla mówiącego istotne

(27.05.2025, 15:21)Iselin napisał(a): [ -> ]No wiesz, teraz już można usłyszeć, że "PiS porzucił dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego". Jakby rzeczywiście dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego było dla mówiącego istotne 
Gdybym miał dostać grosza za każdym razem, kiedy ateista krytykował katolików / chrześcijan za porzuczenie dziedzictwa i nauczania Jezusa, miałbym dużo więcej groszy niż ty w analogicznej sytuacji jak powyżej. Pewnie nawet na tym zacnym forum znalazłoby się tego sporo. Zarzucanie oponentom hipokryzji jest niezależne od tego, czy dzielimy z oponentami ten sam system wartości czy nie.
(27.05.2025, 16:21)bert04 napisał(a): [ -> ]Gdybym miał dostać grosza za każdym razem, kiedy ateista krytykował katolików / chrześcijan za porzuczenie dziedzictwa i nauczania Jezusa, miałbym dużo więcej groszy niż ty w analogicznej sytuacji jak powyżej. Pewnie nawet na tym zacnym forum znalazłoby się tego sporo. Zarzucanie oponentom hipokryzji jest niezależne od tego, czy dzielimy z oponentami ten sam system wartości czy nie.
To znaczy, że mamy o tym nie pisać? Bo nie bardzo wiem, co chciałeś przekazać

Cytat:Wobec licznych zapytań mediów potwierdzam informację, że ABW w toku poszerzonego postępowania sprawdzającego Pana Karola Nawrockiego w 2021 r. zgromadziła materiały dotyczące sposobu i źródeł sfinansowania zakupu mieszkania od Jerzego Ż. Dysponujący całością wiedzy, w tym między innymi na temat negatywnej rekomendacji funkcjonariusza analizującego akta postępowania, ówczesny Szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Krzysztof Wacławek (obecny doradca Prezydenta RP) podjął decyzję o wydaniu Karolowi Nawrockiemu poświadczenia bezpieczeństwa" — przekazał na portalu X rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński.
Czyli w toku weryfikacji rekomendacja odnośnie poświadczenia bezpieczeństwa była negatywna ale że Nawrocki to swój chłop to i tak poświadczenie dostał.
(27.05.2025, 16:25)Iselin napisał(a): [ -> ]To znaczy, że mamy o tym nie pisać? Bo nie bardzo wiem, co chciałeś przekazać 
To znaczy, że zaprawdę godne to i sprawiedliwe, a nawet zbawienne, jest wypominać PiS hipokryzję w kwestii dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego, podobnie jak godne i sprawiedliwe, a nawet zbawienne, jest wypominać progresowi hipokryzję w kwestii pewnych płotów na pewnych granicach.
Przy czym progres jeszcze przynajmniej częściowo uznał a nawet adaptował pozytywy polityki Lecha Kaczyńskiego. Kwestia polityki wschodniej przykładowo bardziej opiera się na lotach tegoż do Gruzji (wtedy niesmacznie komentowanych) niż na śmizganiu się ówczesnego (i obecnego) premiera do Merkelowej. Natomiast krytyka konserwy w kwestiach granic pozostaje autoironiczna, gdyż tam żadnej litości o domniemanie ciężarnych kobietach przerzucanych masowo poprzez druty kolczaste jeszcze nie zauważyłem. Ale hipokryzja pozostaje hipokryzją.
(27.05.2025, 16:33)bert04 napisał(a): [ -> ]To znaczy, że zaprawdę godne to i sprawiedliwe, a nawet zbawienne, jest wypominać PiS hipokryzję w kwestii dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego, podobnie jak godne i sprawiedliwe, a nawet zbawienne, jest wypominać progresowi hipokryzję w kwestii pewnych płotów na pewnych granicach.
A to już zależy, kto wypomina i jak sam do owego dziedzictwa podchodzi. O, ja bym mogła wypominać, bo głosowałam kiedyś na PiS między innymi ze względu na sprawy związane z dziedzictwem Lecha Kaczyńskiego. Z tego powodu zresztą popsuły mi się relacje z co poniektórymi znajomymi, więc nie będzie mnie pouczała banda hipokrytów, którzy odkryli dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego wczoraj.
(27.05.2025, 16:41)Iselin napisał(a): [ -> ]A to już zależy, kto wypomina i jak sam do owego dziedzictwa podchodzi.
Progres wypominał zdradzanie dziedzictwa Lecha Kaczyńskiego już podczas kryzysu konstytucyjnego 2015, gdyż Lech w analogicznej sytuacji jednak kierował się konstytucją, a nie dyscypliną partyjną. Progres, jak wspomniałem wyżej, w pełni adaptował "konfrontacyjną" politykę wschodnią Lecha Kaczyńskiego, porzucając "potulną" politykę ówczesnego premiera Polski Donalda Tuska (zbieżność imienia i nazwiska do obecnego premiera nieprzypadkowa). Nie ryzykowałbym tezy, że progres całkowicie uznał wyżej wspomniane dzeidzictwo. Jednak w kwestii, która partia w porównaniu bardziej je kontynuuje, odpowiedzi mogą być ciekawe.
ETA:
Cytat:więc nie będzie mnie pouczała banda hipokrytów, którzy odkryli dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego wczoraj.
Wolisz mądrego który zgłupiał czy głupiego który zmądrzał? Bo do tego sprowadza się powyższe. Był też taki tekst o krowie, co poglądów nie zmienia. Ja tam zmianę poglądów nie uznaję za hipokryzję. Natomiast wycieranie sobie gęby Lechem, to już PiS się w tym bardziej specjalizuje, sprowadzając "dziedzictwo" do stawiania pomników i nazywania ulic.
Zresztą, co daleko szukać, ja piszący te słowa też do tych głupich należałem, co się niesmacznie rechotał w kwestii wyprawy do Gruzji Lecha. I nie jest to coś, z czego jestem dumny. Robi to ze mnie hipokrytę?
(27.05.2025, 16:47)bert04 napisał(a): [ -> ]Był też taki tekst o krowie, co poglądów nie zmienia. Ja tam zmianę poglądów nie uznaję za hipokryzję.
A to już zależy, czy ktoś przyznaje, że zmienił poglądy, czy udaje, że zawsze takie miał i poucza innych z wysokiego C. Bo to już jest hipokryzja. Jeśli sądzisz, że kogoś krytykuję za zmianę poglądów, to nie zrozumiałeś nic z tego, co napisałam.
Przyznaję, ciężko mi zrozumieć, dlaczego "Dziedzictwo Lecha Kaczyńskiego" podciągasz pod poglądy. Lech Kaczyński miał różne poglądy, przykładowo był zwolennikiem konstytucji, zwolennikiem zachowania kompromisu aborcyjnego, zwolennikiem twardego bronienia niepodległości byłych republik sowieckich. Co do kwestii migracji, brak mi danych. Z tych trzech punktów dwa miał wspólne z szeroko pojętym progresem, w trzecim punkcie progres preferował podejście kompromisowe i "miękkie". Z tych trzech punktów progres zmienił podejście w jednym, kwestii polityki rosyjskiej. I to nie jakoś przypadkiem, bez powodu, od 22.02.2022 taka zmiana dotyczyła wielu dotychczasowych kompromisowców. Z tych trzech punktów konserwa zmieniła dwa pierwsze już dawno a trzeci właśnie obecnie.
Nie wiem więc, czego oczekujesz po progresie. Coś jak żądał Morawiecki, Tusk ma ogłosić publiczną samokrytykę na temat swojej błędnej i wypaczonej polityki? Może jeszcze pas pokutny i samobiczowanie na rynku? Dopiero wtedy będzie miał prawo brać święte imię Lecha K. w usta?
Ale kumasz różnicę między pasem pokutnym, a przyznaniem się, że się myliło i unikaniem nadętego tonu?
Wybacz, Bert osobiście doznałam ostracyzmu w związku z poglądami politycznymi, niektóre inne znane mi osoby też, więc jakoś dziwnie mnie drażni, więc tak, przydałoby się jakieś "przepraszam" ze strony niektórych by się przydało, zanim zaczęli się mądrzyć, zanim zaczną pouczać osoby, które już ponad dziesięć lat temu mówili o tym, co niektóre moje złośliwe koleżanki odkryły w 2022.
Tu akurat obie strony mają za co przepraszać. Różnica taka, że jak po stronie progresywnej widać jakieś nieliczne jaskółki jak na przykład to, że przyznają że mylili się w kwestii 500+ to strona prawicowa nie tylko okopuje się coraz mocniej na wcześniej zajętych pozycjach to w wielu kwestiach bezczelnie kłamie na zasadzie "to wcale nie my tylko oni"
Drogi Dziadzie, piszę o moich osobistych doświadczeniach, możesz mieć inne, ale już ustaliliśmy, że żyjemy w innych środowiskach. Mnie akurat strona nie ma za co przepraszać, ponieważ mnie nie obrażała ani nie stawiała celowo w paskudnych sytuacjach z powodu różnic w poglądach, które istniały, istnieją i owa "prawicowa" strona świetnie o tym wie. Natomiast strona "progresywna" to robiła. Fajnie, że Ty i Bert uważacie, że wiecie więcej niż ja o moim osobistym życiu i moich osobistych znajomych.