Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
(02.06.2025, 22:51)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]O to jest doskonały przykład na to co piszę. Trzaskowski w tej wypowiedzi powiedział, że będzie lotnisko w Berlinie więc ciężko będzie z tym konkurować (pomijam czy miał rację, czy nie) Prawica natomiast rozpowszechniła interpretację w której te słowa miały oznaczać, że skoro jest w Berlinie to u nas już nie potrzeba.

https://www.dailymotion.com/video/x6lln0z

"Będziemy mieli w ciągu 2 lat lotnisko w Berlinie". Kto będzie miał? My Polacy? Przecież ta wypowiedź była absurdalna, jest nie do obronienia, tym bardziej, że teraz już popiera CPK (po zmianach w projekcie), co tylko pokazuje, że wcześniejszy sprzeciw to było zwykłe pieniactwo.

(02.06.2025, 23:07)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]zwiększonej przestępczości wśród imigrantów w krajach Europy

Czy Ty nie miałeś innych poglądów w tej kwestii? Czy może mylę z Osirisem...
(02.06.2025, 20:46)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Myślisz, że w grupach tych najsłabiej wykształconych wyborców o jakich rozmawiamy ten szantaż moralny zadziała?

O a tu przed chwilą znalazłem post w którym ktoś opisał o co mi chodzi znacznie lepiej niż ja bym to zrobił
Cytat:? Jednocześnie pamiętajmy też, że to się nie wyklucza z tym, że PiS stworzył ogromną maszynę dezinformującą, która działa 24/7 na pełnych obrotach. Choćby obecny rząd zakopywał migrantów żywcem, pisowcy będą mówili suwerenowi, że Tusk i Czaskoski chcą wpuścić miliony migrantów. Choćby przez półtora roku nie potrafili przegłosować jednej (JEDNEJ!) ustawy o aborcji czy prawach osób LGBT+, to ci będą mówili, że to homototalitaryści. Choćby Tusk wprowadzał właśnie wielką deregulację do spółki z polskim pożal się boże Muskiem, to ci będą mówili, że KO to lewackie komuchy. Fakt, że miliony ludzi to kupiły dowodzi tylko, że zostały skutecznie okłamane. Choćby nasz papież zmartwychwstał i oznajmił, że nikt nie wyśle wojsk do Ukrainy, to oni i tak by powiedzieli, że Tusk to marionetka Niemiec, która chce posłać polskich chłopaków na rzeź.

? PiS od 20 lat buduje się niemal wyłącznie na kłamstwie. Jak nie zamach smoleński to na polski węgiel lub pamięć o papieżu, jak nie robaki to oranie rolnictwa, jak nie zalew migrantów, to Niemcy wykupujący lasy lub kradnący nam Śląsk, homoterror, upadek cywilizacji, UE jako nowy ZSRR, to znowu masturbowanie dzieci, odbieranie nam suwerenności i tak dalej, do porzygu.

Wszyscy teraz piszą o pogardzie elyt wobec ludu. To prawda, ta pogarda ma miejsce, bez problemu znajdziecie przykłady w Wyborczej, u Lisa czy innych ultrasów. Ale nie popełniajcie błędu wielu polskich mediów i nie zapominajcie, że to jest... może nie nic, ale niewiele, w porównaniu z nieustającym potokiem inwektyw, fejków i fałszywych oskarżeń, które wyrzyguje z siebie prawica. Dosłownie kupcie subskrypcję Do Rzeczy czy Sieci, obejrzycie dowolną prawicowa konferencję, usiądźcie na cały dzień do Republiki, a zobaczycie hejt, przy którym pisane przez paru etatowych komentariuszy Wyborczej (której obrażani w nich wykluczeni ludzie i tak nie czytają) teksty o ciemnogrodzie, to jest małe miki. Że Tomasz Lis znowu napisał, że świat upada? No napisał. Ale dosłownie finałem tej kampanii w wykonaniu PiS była konferencja z trumpistami, na której wszyscy, ale to wszyscy, mówili, że porażka Nawrockiego oznacza upadek narodu, wiary, cywilizacji, globalną tyranię, a może nawet III wojnę światową. No mimo wszystko w GW chyba tak nie piszą.


? Polecam czasem wyjść z banieczki i zobaczyć, że pogarda i hejt, nad którymi załamujemy ręce to tylko mały kawałek pogardy i hejtu, które są w polskiej przestrzeni publicznej powszechne. I ich głównym dystrybutorem są PiS, Konfederacja oraz - nie zapominajmy - Kościół. Polecam pogadać z suwerenem, który powie Wam (jak moi sąsiedzi niedawno), że jeśli Trzaskowski wygra, to natychmiast wzrośnie koszt zainstalowania kanalizacji. Albo że chłopców będzie się przebierać za dziewczynki i zwierzęta. Albo, że będzie się masowo zabijało noworodki i starców. Albo że zaraz będziemy mieli w Warszawie no-go-zones ze strefą szariatu.

? PiS, Konfa i Kościół zbudowały front prawicy tożsamościowej. Owszem, ludzie są szczerze (i słusznie) wściekli na drożyznę, kredyty mieszkaniowe, bezrobocie i inne kwestie ekonomiczne, ale jednak nie udawajmy, że istotną częścią jej imaginarium nie są kwestie - tfu tfu! - światopoglądowe, które im po prostu zaimplementowano. Lata okładek o homopropagandzie, homoterrorze, kolejnych inwazjach, upadłych Francjach, Szwecjach i Bawariach, zabieraniu suwerenności, Sorosu, gwałconych dzieciach (oczywiście nie ministrantach!) zrobiły swoje. Miliony naszych współobywateli, Wasi sąsiedzi, znajomi, rodziny, mają głęboko zakodowane przekonania, które są po prostu kłamstwami. Bo tym ich od lat karmiono. Nawiasem mówiąc, tutaj akurat media i politycy mieli wielką możliwość (konieczność) walki z tymi kłamstwami. Ale to przez lata olewali.

Ja się właśnie odniosę do tego co tutaj widać a jest nagminne przy tłumaczeniu świata z punktu lib na kierunek prawicy. "To są ludzie, którzy nie wiedzą co czynią! Umysłowo niezdolni do myślenia, okłamani!". A tu powiem tak: DUPA. Jak zauważył Baptiste, jest hierarchia priorytetów i o ile imigranci gdzieś tam się plasują w wyobraźni grupy, bo sporo osób było za granicą i widziało imigrantów, którzy ostentacyjnie olewają asymilację o tyle większość ma gdzieś pary homo a aborcja to coś abstrakcyjnego i nieobecnego na co dzień. Co jest obecne? Przekonanie, że politycy kłamią. Morda Tuska, podobnie jak Kaczyńskiego to morda wroga, nie dlatego, że ktoś przyszedł i ciemnej ciżbie wmówił, że to wróg, tylko dlatego, że KO się narracja odkleiła od szarego Kowalskiego i olewają rozmawianie ze stroną przeciwną zaś Kaczyński po prostu z tymi miesięcznicami, tonem atakującym wszystko i wszystkich doprowadził do utrwalenia podziału. Mamy dwie sekty. Jedna Elitarno-Liberalny Front Apokalipsy Klimatycznej w skrócie (ELFAK) i Druga: Wielka Katakumba Ódrodzenia Rzeczpospolitej Wielkiej (w skrócie WKÓRW).

Nijak nie przebije się, że żyjąc obok siebie nie ma w ludziach tej sekciarskiej zażartości jaką żyją media. To są sekty rynku i katakumb, tutaj codziennie peowiec mija pisiora, jeden sprzedaje gazety, drugi kabanosa w Żabce. I obaj mają takie samo zdanie o politykach. Wiem jedno, te dzisiejsze mecyje nie zmienią nic poza wyolbrzymieniem realnego znaczenia medialnej wojny i doprowadzenia do braku jakiegokolwiek dialogu. Czemu Nawrocki wygrał? Na złość przeciwnikom, na złość nagonce, która była niewypałem. Ludzie głosowali przeciwko Tuskowi, przeciwko westernizacji życia społecznego w aspektach, które są po prostu podatne na patologię i ta patologia się w oczy rzuca. Ludzie nie chcą pracować długo i mają w dupie abstrakcyjne frazy o gospodarce, bo zapierdol na budowie czy na kasie to jest ich praca a nie wciskanie guzików lub kitu w drogim garniturze. Ludzie nie głosowali dlatego, że PiS coś tam obiecał czy dał, ale dlatego, że nie mają poczucia bliskości z zadzierającymi nosa wykształciuchami. Ogólnie Nawocki wygrał, bo Tusk i KO ludzi wkurwiało a Trzaskowski zamiast ludzi integrować był pokazany jako pachołek Tuska i zachodniej propagandy i łatwo się to broniło, bo sam sobie dokładał ze sztabem, poprzez przekaz oderwany granatem od przeciętnego "cebulaka". Skoro PiS jest tak głupi i zły to czemu ma poparcie? Bo ma głupich i złych wyborców... Tylko, że nie bardzo. PiS nie udaje MWWM, nie jest w obrazie propagandy mistrzem wynoszenia własnej grupy na piedestał poprzez samookreślanie się jako łaskawi panowie, franuziki i fircyki w pantalonach co motłochem gardzą. Nie są żywym obrazem leczenia kompleksów. 25% ludzi, czyli 10 milionów ma wywalone na ten cyrk. 1/3 to nieślubne dzieci Balcerowicza i Agnieszki Holland a 1/3 to sieroty z traumą po Komunie. Ten progresywny front jest tak nieempatyczny, zakompleksiony i pyszny, że właśnie przerżnął wybory jak Goliat z Dawidem. Mieli wszystko, a PiS nawet nie miał oficjalnie kandydata a i z subwencją był cyrk. Jak tak dalej pójdzie, to polaryzacja zniknie za kilka lat, bo część Polaków, która nie lubi przegrywać albo ucieknie albo się przebranduje. I nie jestem przekonany czy ten brand to nie pójdzie w kierunku tych wczesnych państw lewicowych, w których się lęgła państwowa eugenika.
(02.06.2025, 23:07)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ale ja nie uważam, że mniej kobiet na studiach technicznych to jest problem.
Ty nie, ale w lewicowej bańce taki „problem” jest od dawna dostrzegany i sprowadza się do tego, że dziewczynki ktoś celowo socjalizuje na barbie i sukienki, a nie na samochody i spodnie.

Cytat:czy też zwiększonej przestępczości wśród imigrantów w krajach Europy, których wbrew narracji prawicy nie da się wytłumaczyć wyłącznie czynnikami kulturowymi.
Jasne, że nie ale nie jest to jedyna kwestia, którą się na prawicy porusza. Pamiętam, że jak lewiatan (najbardziej proimigracyjna organizacja w Polsce) po raz kolejny utyskiwał na to, że w Polsce zabraknie rąk do „brudnej” roboty to zwracano uwagę na to, że sprowadzanie imigrantów do prostych prac nie wymagających kwalifikacji spowoduje, że całe społeczności zostaną zabetonowane na pozycjach kojarzonych z największą biedą, wyzyskiem i brakiem satysfakcji zawodowej.
No bo przecież to taki zajebisty pomysł - naściągać masy ludzi do ciężkiej i słabo płatnej roboty a potem wyciągać ich latami (i bez sukcesów) z nierówności, w które intencjonalnie się ich od samego początku wpakowało. Duży uśmiech
Okładka super expressu z dzisiaj : https://publio.pl/super-express,p2409052.html
(02.06.2025, 22:45)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]To co proponujesz? Jakieś parytety dla chłopców co się nie chcą uczyć i mają przez to gorsze wykształcenie? Bo chyba nie powiesz mi, że w Polsce dostęp do studiów jest w systemowy sposób ograniczony dla mężczyzn. Czy masowe przesiedlenia ze wsi do miasta i jakieś kobiety z państwowego przydziału dla tych, którzy mimo to żadnej kobiety sobie nie są w stanie znaleźć.

Proponuję zrównanie wieku emerytalnego. Ewentualnie niższy wiek jedynie dla kobiet z dziećmi.

A istnieją przecież też inne tematy jak aborcja prawna/finansowa.
Na moje będzie teraz mnóstwo szukania przyczyn i winnych porażki Trzaskowskiego ale wątpię aby pojawiły się jakieś sensowne odpowiedzi w większej liczbie. Najgłupsze pewnie będą na głębokiej lewicy, tej najbardziej oderwanej od klasy ludowej i najbardziej chętnej, żeby się o niej wypowiadać.
Ogólnie zadaje się chyba złe pytanie. Tu nie chodzi o to, czemu Trzaskowski nie dowiózł, bo dowiózł. Frekwencja była na granicy fizycznych możliwości. Pytanie czemu Nawrocki miał tak dużo. Antytuskizmem tego się nie da wytłumaczyć. To nie działa poza głęboką prawicą, a tej tyle w RP nie ma. Nawrocki zrobił ten wynik na nijakich centrowcach, gdzie wina Tuska nie żrą szczególnie mocno. Na pewno nie na tyle, żeby przeważyć, hm, życiorys kandydata obywatelskiego.
Co tu się moim zdaniem odwaliło. Cóż, czasem najprostsze odpowiedzi są najprostsze. Narastająca histeria antyimigracyjna. To żre nawet w elektoracie partii lewicowych, najwyżej nie jest tam traktowane priorytetowo. W nijakim centrum to musi rezonować w dużo większym stopniu. A tu Nawrocki jest po prostu o wiele bardziej wiarygodny, z oczywistych względów.
(02.06.2025, 23:10)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]"Będziemy mieli w ciągu 2 lat lotnisko w Berlinie". Kto będzie miał? My Polacy? Przecież ta wypowiedź była absurdalna, jest nie do obronienia, tym bardziej, że teraz już popiera CPK (po zmianach w projekcie), co tylko pokazuje, że wcześniejszy sprzeciw to było zwykłe pieniactwo.

A jak właściciel małego sklepu powie do pracowników: "Będziemy mieli niedługo Biedronkę za rogiem" to oznacza, że on i pracownicy będą ją mieli i że cieszy się na świetne perspektywy biznesowe?

O tym lotnisku w Berlinie Trzaskowski wypowiadał się dwukrotnie. Masz w tym linku odnośniki do obu tych wypowiedzi. Prawica lansuje skrajnie niekorzystną interpretację z tego wywiadu w radiu podczas gdy ten pierwszy wywiad jasno pokazuje co akurat Trzaskowski miał na myśli.


Cytat:Czy Ty nie miałeś innych poglądów w tej kwestii? Czy może mylę z Osirisem...

Pomyliłeś. Nie neguję zwiększonej przestępczości wśród migrantów bo dane są jakie są. Neguję jedynie skalę zagrożenia jaka z tego wynika oraz lansowaną przez prawicę tezę, że za tą przestępczość odpowiadają wyłącznie czynniki kulturowe.
(02.06.2025, 23:17)Fanuel napisał(a): [ -> ]Ja się właśnie odniosę do tego co tutaj widać a jest nagminne przy tłumaczeniu świata z punktu lib na kierunek prawicy. "To są ludzie, którzy nie wiedzą co czynią! Umysłowo niezdolni do myślenia, okłamani!". A tu powiem tak: DUPA. Jak zauważył Baptiste, jest hierarchia priorytetów i o ile imigranci gdzieś tam się plasują w wyobraźni grupy, bo sporo osób było za granicą i widziało imigrantów, którzy ostentacyjnie olewają asymilację o tyle większość ma gdzieś pary homo a aborcja to coś abstrakcyjnego i nieobecnego na co dzień. Co jest obecne? Przekonanie, że politycy kłamią. Morda Tuska, podobnie jak Kaczyńskiego to morda wroga, nie dlatego, że ktoś przyszedł i ciemnej ciżbie wmówił, że to wróg, tylko dlatego, że KO się narracja odkleiła od szarego Kowalskiego i olewają rozmawianie ze stroną przeciwną zaś Kaczyński po prostu z tymi miesięcznicami, tonem atakującym wszystko i wszystkich doprowadził do utrwalenia podziału. Mamy dwie sekty. Jedna Elitarno-Liberalny Front Apokalipsy Klimatycznej w skrócie (ELFAK) i Druga: Wielka Katakumba Ódrodzenia Rzeczpospolitej Wielkiej (w skrócie WKÓRW).

Nijak nie przebije się, że żyjąc obok siebie nie ma w ludziach tej sekciarskiej zażartości jaką żyją media. To są sekty rynku i katakumb, tutaj codziennie peowiec mija pisiora, jeden sprzedaje gazety, drugi kabanosa w Żabce. I obaj mają takie samo zdanie o politykach. Wiem jedno, te dzisiejsze mecyje nie zmienią nic poza wyolbrzymieniem realnego znaczenia medialnej wojny i doprowadzenia do braku jakiegokolwiek dialogu. Czemu Nawrocki wygrał? Na złość przeciwnikom, na złość nagonce, która była niewypałem. Ludzie głosowali przeciwko Tuskowi, przeciwko westernizacji życia społecznego w aspektach, które są po prostu podatne na patologię i ta patologia się w oczy rzuca. Ludzie nie chcą pracować długo i mają w dupie abstrakcyjne frazy o gospodarce, bo zapierdol na budowie czy na kasie to jest ich praca a nie wciskanie guzików lub kitu w drogim garniturze. Ludzie nie głosowali dlatego, że PiS coś tam obiecał czy dał, ale dlatego, że nie mają poczucia bliskości z zadzierającymi nosa wykształciuchami. Ogólnie Nawocki wygrał, bo Tusk i KO ludzi wkurwiało a Trzaskowski zamiast ludzi integrować był pokazany jako pachołek Tuska i zachodniej propagandy i łatwo się to broniło, bo sam sobie dokładał ze sztabem, poprzez przekaz oderwany granatem od przeciętnego "cebulaka". Skoro PiS jest tak głupi i zły to czemu ma poparcie? Bo ma głupich i złych wyborców... Tylko, że nie bardzo. PiS nie udaje MWWM, nie jest w obrazie propagandy mistrzem wynoszenia własnej grupy na piedestał poprzez samookreślanie się jako łaskawi panowie, franuziki i fircyki w pantalonach co motłochem gardzą. Nie są żywym obrazem leczenia kompleksów. 25% ludzi, czyli 10 milionów ma wywalone na ten cyrk. 1/3 to nieślubne dzieci Balcerowicza i Agnieszki Holland a 1/3 to sieroty z traumą po Komunie. Ten progresywny front jest tak nieempatyczny, zakompleksiony i pyszny, że właśnie przerżnął wybory jak Goliat z Dawidem. Mieli wszystko, a PiS nawet nie miał oficjalnie kandydata a i z subwencją był cyrk. Jak tak dalej pójdzie, to polaryzacja zniknie za kilka lat, bo część Polaków, która nie lubi przegrywać albo ucieknie albo się przebranduje. I nie jestem przekonany czy ten brand to nie pójdzie w kierunku tych wczesnych państw lewicowych, w których się lęgła państwowa eugenika.


Już przecież pisałem - PIS wygrywa wśród ludu nie dlatego, że lud kocha PIS, ale że bardziej niż tego co zrobi PIS boi się tego co zrobi Koalicja. A tutaj PISowi udało się sprzedać temu ludowi znacznie wyolbrzymioną wizję rozmaitych zagrożeń. Część tych zagrożeń ma jakieś realne uzasadnienie jak migranci, część z nich jest totalnie wyssana z palucha jak np LGTB, masturbacja w przedszkolach czy robaki, ale do ludu to trafia. Co więcej sam PIS uważa ten lud za niezbyt rozumny bo raczej nie przypadkowo migracja nie jest tutaj krytykowana z pozycji takich jak np robi to Baptiste tylko z pozycji zdjęć z randomowym Murzynem na przystanku i opisem "Zaczeło się!!!"

Tutaj strona liberalna nagle zaczyna widzieć problem, że gdzieś tam ktoś tym ludem gardzi i ludowi z tego powodu jest przykro, tymczasem fakty są raczej takie, że po ludzie to spływa bo taka Gretkowska, Lis czy Holland dla ludu to nie są żadne autorytety i lud opinie tych ludzi ma serdecznie w dupie o ile w ogóle te opinie do ludu docierają.


(02.06.2025, 23:30)Kontestator napisał(a): [ -> ]Proponuję zrównanie wieku emerytalnego. Ewentualnie niższy wiek jedynie dla kobiet z dziećmi.

No ok kobiety będą pracować 5 lat dłużej. W jaki sposób tym biednym młodym mężczyznom to pomoże?

Cytat:A istnieją przecież też inne tematy jak aborcja prawna/finansowa.

Ze względu na dysproporcje ponoszonych kosztów chociażby już na poziomie biologicznym jak dla mnie w ogóle nie ma tu o czym rozmawiać. Ja rozumiem, że dla części mężczyzn możliwość umycia rąk od odpowiedzialności wynikającej ze zrobienia jakiejś kobiecie dziecka jest wizją niewątpliwie atrakcyjną, ale w momencie gdy nie ma nawet możliwości aborcji na życzenie dla kobiet to trudno takie pomysły traktować poważnie.
(03.06.2025, 07:13)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No ok kobiety będą pracować 5 lat dłużej. W jaki sposób tym biednym młodym mężczyznom to pomoże?

Po pierwsze to będzie uczciwe a po drugie albo podwyższyć kobietom i obniżyć mężczyznom. Powiedzmy do 63 roku.

Kobiety nie posiądające dzieci to już na pewno powinny pracować tyle samo a może nawet dłużej niż powiedzmy mężczyźni, którzy mają dzieci.

(03.06.2025, 07:13)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ja rozumiem, że dla części mężczyzn możliwość umycia rąk od odpowiedzialności wynikającej ze zrobienia jakiejś kobiecie dziecka jest wizją niewątpliwie atrakcyjną, ale w momencie gdy nie ma nawet możliwości aborcji na życzenie dla kobiet to trudno takie pomysły traktować poważnie.

Zgoda dopóki nie ma żadnej aborcji to nie ma problemu.
(03.06.2025, 07:13)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Tutaj strona liberalna nagle zaczyna widzieć problem, że gdzieś tam ktoś tym ludem gardzi i ludowi z tego powodu jest przykro, tymczasem fakty są raczej takie, że po ludzie to spływa bo taka Gretkowska, Lis czy Holland dla ludu to nie są żadne autorytety i lud opinie tych ludzi ma serdecznie w dupie o ile w ogóle te opinie do ludu docierają.
Uwierzyłeś w ciemny, niepiśmienny lud? Oczko Te wszystkie mądrości pojawiają się w mediach społecznościowych, mnóstwo ludzi je czyta, także wyborców prawicy. Tym osobom tylko się wydaje, że ludzie o innych poglądach ich nie czyta. Ścieki pogardy lejące się na ścianch znajomych oraz z ich ust też znają, tylko mało kto chce się obecnie kopać z koniem i wdawać w dyskusje. Wbrew pozorom media tradycyjne typu Wyborcza również część wyborców czyta. A reszta zobaczy zrzuty ekranu w Republice. To wszystko jest bardzo zauważalne. Ten cały jad jest przede wszystkim szkodliwy dla psychiki nas wszystkich.
(03.06.2025, 08:51)Iselin napisał(a): [ -> ]Uwierzyłeś w ciemny, niepiśmienny lud? Oczko Te wszystkie mądrości pojawiają się w mediach społecznościowych, mnóstwo ludzi je czyta, także wyborców prawicy. Tym osobom tylko się wydaje, że ludzie o innych poglądach ich nie czyta. Ścieki pogardy lejące się na ścianch znajomych oraz z ich ust też znają, tylko mało kto chce się obecnie kopać z koniem i wdawać w dyskusje. Wbrew pozorom media tradycyjne typu Wyborcza również część wyborców czyta. A reszta zobaczy zrzuty ekranu w Republice. To wszystko jest bardzo zauważalne.

Tak wierzę w niepiśmienny a raczej nieczytaty lud.

Z tym ,że zaznaczam, że my tu nie mówimy o wyborcach PIS jako całości, nie mówimy o ich twardym elektoracie zaangażowanym politycznie, ale o tej grupie najsłabiej wykształconych, którzy jednak stanowią dość istotną część elektoratu polskiej i nie tylko polskiej prawicy. Skoro według badań 40% Polaków to funkcjonalni analfabeci, co oznacza, że nie potrafią poprawnie zrozumieć prostych tekstów (poziom trudności powiedzmy ulotki reklamowej) to zakładam, że w tej grupie ten odsetek jest znacznie większy niż te 40%. I ja bardzo wątpię, żeby oni sobie na tą Wyborczą wchodzili poczytać najnowsze felietony Gretkowskiej, gdyż dla wielu jest to zadanie zbyt skomplikowane intelektualnie. A w mediach społecznościowych konsumują zupełnie inne treści. I raczej nie jest to tekst a filmiki i różne obrazki.

Być może generalizuję tutaj na podstawie własnych doświadczeń z tymi ludźmi ale wydaje mi się, że obrońcy "klasy ludowej" tworzą sobie równie nieprawdziwy obraz tych ludzi jak ci, którzy odnoszą się do nich z pogardą.

Natomiast co do zrzutów ekranu w Republice - to przecież ona jest ściekiem ładującą pogardę na skalę do której żadne medium liberalne się nie umywa. Więc jak taki konsument tej pogardy oberwie po tyłku bronią którą sam ochoczo wymachuje to ja tu łez nad nim ronił nie będę.
(03.06.2025, 09:35)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Z tym ,że zaznaczam, że my tu nie mówimy o wyborcach PIS jako całości, nie mówimy o ich twardym elektoracie zaangażowanym politycznie, ale o tej grupie najsłabiej wykształconych. Skoro według badań 40% Polaków to funkcjonalni analfabeci, co oznacza, że nie potrafią poprawnie zrozumieć prostych tekstów (poziom trudności powiedzmy ulotki reklamowej) to zakładam, że w tej grupie ten odsetek jest znacznie większy niż te 40%. I ja bardzo wątpię, żeby oni sobie na tą Wyborczą wchodzili poczytać najnowsze felietony Gretkowskiej, gdyż dla wielu jest to zadanie zbyt skomplikowane intelektualnie. A w mediach społecznościowych konsumują zupełnie inne treści. I raczej nie jest to tekst a filmiki i różne obrazki.
Ja tylko nieśmiało zaznaczę, że sporo ludzie jak najbardziej wykształceni mają korzenie na wsi, także w Polsce B i czyta różne miłe rzeczy o swoich rodzicach i dziadkach. A w bredzeniu osób typu Markowski jakoś niespecjalnie widać wyrafinowanie intelektualne niezrozumiałe dla niewykształconego odbiorcy. Poza tym według niektórych tuzów intelektu ta ciemna masa po podstawówce to połowa Polski.

(03.06.2025, 09:35)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Być może generalizuję tutaj na podstawie własnych doświadczeń z tymi ludźmi ale wydaje mi się, że obrońcy "klasy ludowej" tworzą sobie równie nieprawdziwy obraz tych ludzi jak ci, którzy odnoszą się do nich z pogardą.
W pewnej mierze tak, tym bardziej, że już ustaliliśmy, że trudno ustalić, kto w tych czasach miałby być klasą ludową, jednak parę osób raczej temat zna. Magdalena Okraska, poza tym, że ma zacietrzewionego męża wydającego jednak bardzo dobre pismo, jest pracowniczką socjalną, więc zapewne niejedno widziała. O oderwaniu od rzeczywistości wielkomiejskich elit pisuje również Anka Grzybowska, która akurat jest zaciekle antypisowa, ale mieszka w Rucianem. Tuż przed wyborami znajomy był na Lubelszczyźnie i mówi, że wśród ludzi, z którymi rozmawiał, buta elit jest jak najbardziej znana.

(03.06.2025, 09:35)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Natomiast co do zrzutów ekranu w Republice - to przecież ona jest ściekiem ładującą pogardę na skalę do której żadne medium liberalne się nie umywa. Więc jak taki konsument tej pogardy oberwie po tyłku bronią którą sam ochoczo wymachuje to ja tu łez nad nim ronił nie będę.
Osobiście wychodzę z założenia, ze jeśli można na kogoś nie bluzgać publicznie, to lepiej nie bluzgać. Mam pewne podejrzenia co do tego, jakie państwo się cieszy, kiedy ludzie zaczynają używać epitetów, niekoniecznie zdając sobie sprawę, że mówią o sąsiadach, krewnych, kolegach. Jestem w stanie nawet wyobrazić sobie, że ten sam troll sufluje jednej stronie narrację o niemieckich pachołkach i tęczowej zarazie, po czym przelogowuje się i podaje narrację o ogłupionym narodzie.
Z tym ostatnim zgoda. Tylko wciąż dalej nie rozumiem czemu to ta jedna strona, wcale nie bardziej agresywna jeżeli spojrzymy na oficjalne kanały dystrybucji pogardy ma posypywać sobie głowę popiołem a drugą stawia się jako ofiarę od której nikt nawet nic nie próbuje wymagać w tym zakresie.


Cytat:A w bredzeniu osób typu Markowski jakoś niespecjalnie widać wyrafinowanie intelektualne niezrozumiałe dla niewykształconego odbiorcy.

Ale ja tu nie mówię o zdolności do rozumienia jakiś wyrafinowanych konstrukcji intelektualnych. Ja tu mówię o niezdolności do rozumienia tekstów takich jak np proste instrukcje w stylu "jedną ścianę pomaluj na zielono a drugą na niebiesko" bo mniej więcej takie pytani były w jednym z tych testów. I czterech na 10 Polaków sobie z tym nie radzi.

Cytat: Poza tym według niektórych tuzów intelektu ta ciemna masa po podstawówce to połowa Polski.

No to jest manipulacja. To nie jest przecież tak, że skoro osoby najsłabiej wykształcone głosują na prawicę to każdy głosujący na prawicę jest idiotą. Chociaż dla wielu takie uproszczenie może być wygodne.
Każdy powinien od siebie wymagać. Różnicę w sumie widzę jedną. Nie wiem jak na przykład Ty, ale ja jakoś intuicyjnie więcej wymagam od osoby z wyższym wykształceniem, zwłaszcza humanistycznym, doktoratem czy habilitacją, zwłaszcza takiej, która się pozycjonuje na niezwykle inteligentną, obytą i kulturalną.
(03.06.2025, 10:02)Iselin napisał(a): [ -> ]Ja tylko nieśmiało zaznaczę, że sporo ludzie jak najbardziej wykształceni mają korzenie na wsi, także w Polsce B i czyta różne miłe rzeczy o swoich rodzicach i dziadkach.

To dokładnie moja sytuacja. Kiedy wracam na wieś i rozmawiam z bratem, jego znajomymi czy z rodziną, potrafię z dość dużej grupy wyłuskać pewne obserwacje.

Zauważyłem, że:

Wiele osób wcale nie jest szczególnie prokościelnych. Często wręcz przeciwnie — mają nastawienie antyklerykalne. PiS wcale nie grał zbyt mocno na nucie religijnej. Wystarczy spojrzeć, że Rydzyk praktycznie zniknął ze sceny. Ale dla tych ludzi kandydat otwarcie pro-LGBT to już przekroczenie granicy. Możemy się z tym nie zgadzać, ale często trzeba brać pod uwagę rzeczywistość taką, jaka jest. A ta wygląda tak, że Polska to kraj umiarkowanie konserwatywny.

Jeśli PO chce wygrywać, musi — choć mnie to boli — przesunąć się bardziej na prawo i wyciągać wyborców prawicy. "Lewaków" należy zostawić lewicy, bo przejmowanie ich elektoratu niewiele daje.

Kolejna sprawa — bardzo bolesna, bo wiązałaby się z realizacją obietnic, które uważam za szkodliwe — to ogromne niezadowolenie z niespełniania deklaracji. Dlatego hasło „co szkodzi obiecać” tak mocno rezonowało. Trafiało w coś, co ludzie naprawdę czują — poczucie, że obecna władza ich oszukała.

Istnieje spora grupa ludzi, którzy uważają, że PiS dał wiele różnym grupom, ale nie im. Dla nich wprowadził Polski Ład, który Tusk i Hołownia mieli przynajmniej częściowo odwrócić — np. w kwestii składki zdrowotnej.

Ci wyborcy w dużej mierze przeszli do Konfederacji. Nawrocki, oddając swoisty hołd toruński Mentzenowi, wystarczająco odciął się od Polskiego Ładu, by przekonać tych ludzi, że warto dać mu szansę.

A więc jeśli PO chce wygrywać, musi:

Przesunąć się na prawo,

Zacząć spełniać obietnice.
(02.06.2025, 17:22)Brainless napisał(a): [ -> ]A o tym, jak nierównym kandydatem był Trzaskowski niech świadczy fakt, że ogłosił się zwycięzcą i skandował imię pierwszej damy w momencie, kiedy jego przewaga mieściła się w granicy błędu statystycznego.

Gwoli prawdy, wygrana Nawrota nadal mieści się w granicach błędu statystycznego. Tak więc gratulacje dla tego, kto stawiał na jednego lub drugiego są podobne dla gratulacji dla osoby, która wygrała w rzucie monetą. Ciekaw jestem, czy już policzono dokładnie, ile sztuk głosów to było konkretnie tej przewagi.

Natomiast zgadzam się co do oceny tej akcji Trzaska. Jak każdy (?) Polak jestem przesądny i wiem, że nie dzieli sią skóry na niedźwiedziu, nie otwiera szampana przed pewną wygraną. Obserwowałem podobne wyskoki w Niemczech w 2002, tam o wygranej SPD zdecydowało 6000 głosów. Ale kandydat CSU też otwierał przedwcześnie szampana.

Cytat:Poza tym Nawrocki może przez te 2 lata narozrabiać wystarczająco mocno, że jednak część wyborców się zreflektuje, do czego to zmierza i PiSokonfa nie nastąpi.

Za każdym razem jak podążam tym tokiem myślenia, w sensie, musi się najpierw pogorszyć, żeby mogło się polepszyć, jestem potem zaskoczony, jak bardzo się pogorszyło. PiS 2015, Trump 1, Trump 2 itd. Na końcu dnia może się okazać, że zamiast PiS-konfy będziemy mieli Konfo-PiS, skoro Mentzen okazał się (nieco) lepszym kandydatem od wyżej wspominanego Nawrota.

Cytat:A KO może następnym razem wreszcie wystawi kogoś pokroju Sikorskiego. Przegrać dwa razy pod rząd tak ważne wybory o włos to też niezły wyczyn.

Oby, oby. Coraz bardziej daję się przekonać argumentom, że Sikor zamiast Trzaska miałby już w tych wyborach lepsze szanse. W końcu facet latał z kałachem po górach Afganistanu, podczas gdy Nawrot musiał swoje ustawki* jako substytut / ersatz zaliczać.

(*mam nadzieję, że tym razem słowo użyte zgodnie ze słownikowym znaczeniem)
(03.06.2025, 10:26)bert04 napisał(a): [ -> ]Oby, oby. Coraz bardziej daję się przekonać argumentom, że Sikor zamiast Trzaska miałby już w tych wyborach lepsze szanse. W końcu facet latał z kałachem po górach Afganistanu, podczas gdy Nawrot musiał swoje ustawki* jako substytut / ersatz zaliczać.

(*mam nadzieję, że tym razem słowo użyte zgodnie ze słownikowym znaczeniem)

Bo tak by właśnie było. Sikorski miałby szansę wyciągnąć choć część umiarkowanie prawicowego elektoratu, a lewica — jak widzimy — i tak ostatecznie zagłosowała na Trzaskowskiego. Problem w tym, że Trzaskowski był zbyt mocno kojarzony z rewolucją obyczajową.
(02.06.2025, 17:42)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Jedyne co mi przychodzi do głowy, że gość okaże się wizerunkową katastrofą i akcje takie jak z tym snusem będą po prostu nową codziennością, że to będzie jednak taki obciach, że nawet prawicowy elektorat poczuje się zażenowany. Gość tytanem intelektu nie jest i jest pewna szansa, że sobie po prostu z prezydenturą nie poradzi. Ale czy zaszkodzi to prawicy - ciężko powiedzieć.

Mieliśmy prezydenta elektryka, który może był wybitnym spryciarzem, ale do do intelektu, no nie wiem. Mieliśmy prezydenta pijaka. Co do Lecha, coż, mimo odmienionej oceny po latach w tamtych czasach też nie najlepszą renomę miał. W olimpiadzie żenuy pozycja prezydencka już niejedno widziała. A patrząc za ocean, niejedno jeszcze wytrzyma.
(03.06.2025, 10:29)bert04 napisał(a): [ -> ]Mieliśmy prezydenta elektryka, który może był wybitnym spryciarzem, ale do do intelektu, no nie wiem. Mieliśmy prezydenta pijaka. Co do Lecha, coż, mimo odmienionej oceny po latach w tamtych czasach też nie najlepszą renomę miał. W olimpiadzie żenuy pozycja prezydencka już niejedno widziała. A patrząc za ocean, niejedno jeszcze wytrzyma.

Nigdy nie mieliśmy prezydenta, który byłby obyczajowo liberalny. W wyborach prezydenckich, gdzie trzeba przekonać ponad połowę społeczeństwa — a to społeczeństwo jest umiarkowanie konserwatywne — takim kandydatem po prostu nie da się wygrać.
(02.06.2025, 21:55)lumberjack napisał(a): [ -> ]No mi pani sołtys u której mam robić remont walnęła mi wykład, że jak nie wygra Nawrocki, to nawpuszczają czarnych migrantów i moje dzieci oraz w przyszłości wnuki nie będą miały normalnego życia, bo będzie tak niebezpiecznie, że będzie strach wyjść na ulicę. A ponadto jak wygra Trzaskowski to wprowadzą w szkołach LGBT, homopropagandę i będą uczyć onanizacji nawet najmłodsze dzieci.

No i dziwne, że Baptiste twierdzi, jakoby migranci i dżendery nie były ważnymi tematami w wyborach. Chyba że coś nie łapię, może kolega twierdzi, że stawianie na migrację i dżenderów było błędem progresu?