Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
(03.06.2025, 10:22)Iselin napisał(a): [ -> ]Każdy powinien od siebie wymagać. Różnicę w sumie widzę jedną. Nie wiem jak na przykład Ty, ale ja jakoś intuicyjnie więcej wymagam od osoby z wyższym wykształceniem, zwłaszcza humanistycznym, doktoratem czy habilitacją, zwłaszcza takiej, która się pozycjonuje na niezwykle inteligentną, obytą i kulturalną.

Znaczy, że tej klasie ludowej mamy więcej wybaczyć bo to są jednak niewykształcone chamy? Oczko

A tak na poważnie ja tutaj nie mówię nawet o zwykłych ludziach - tu nie zapanujesz nad takimi reakcjami. Ale jeżeli spojrzysz na to kto po prawej stronie aktywnie uczestniczy w tym systemie dystrybucji pogardy to bardzo często są to właśnie osoby z wykształceniem, zwłaszcza humanistycznym, doktoratem czy habilitacją.
(02.06.2025, 17:45)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Trzaskowskiemu zginęło około 1 mln wyborców koalicji z 2023 roku. Tych osób aborcja z pewnością by nie odstraszyła ale za to widzieliby, że rząd coś chce zrobić i widzieli by jakiś cel w tym aby jednak do wyborów iść.

Zaryzykuję tezę, że ten 1 mln to grupa, która ma za złe (K)koalicji, że zrobiła woltę w kwestii migrantów. I być może parę innych wolt, które na zachód od Odry nie odczuwam. To właśnie ten fenomen "kapryśnego lewaka", o którym pisałem, który już przy Harris (współ)decydował o zwycięstwie Trumpa 2.
To są osoby, które poszły do Konfederacji a wcześniej popierali Hołownię czy KO. Osoby oczekujące odwrócenia Polskiego Ładu, osoby oczekujące kroków m.in. w kwestii składki zdrowotnej.

Dla nich akurat kwestia aborcji, LGBT jest mniej ważna a nawet nieistotna.

Wcześniej chcieli ukarać PiS za to, że im akurat nic nie dał ale wręcz zabrał. Ale koalicja okazała się, że nic w tej kwestii nie zrobiła i teraz to ją postanowili ukarać i głosy przerzucili na Konfederację/Brauna.
(03.06.2025, 10:34)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Znaczy, że tej klasie ludowej mamy więcej wybaczyć bo to są jednak niewykształcone chamy?
Nie chamy, ale jednak nie osoby, które w ramach swoich studiów i działalności naukowej zajmowały się uprzedzeniami i krytycznym myśleniem Oczko

(03.06.2025, 10:34)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A tak na poważnie ja tutaj nie mówię nawet o zwykłych ludziach - tu nie zapanujesz nad takimi reakcjami. Ale jeżeli spojrzysz na to kto po prawej stronie aktywnie uczestniczy w tym systemie dystrybucji pogardy to bardzo często są to właśnie osoby z wykształceniem, zwłaszcza humanistycznym, doktoratem czy habilitacją.
To prawda. I od tych osób też należy więcej wymagać niż od przeciętnego Kowalskiego.
Jestem w ogóle ciekawy też na ile doszło do efektu Trumpa. Czyli afery Nawrockiego były tak mocno grzane, że "klasa ludowa" stwierdziła, że to atak elit/mediów na kandydata. A elity nie będą mnie pouczać. I o dziwo to wzmocniło Nawrockiego.

Bo usytuowało go poza tymi wrednymi, nienawidzącymi mnie elitami.
(03.06.2025, 10:29)Kontestator napisał(a): [ -> ]Bo tak by właśnie było. Sikorski miałby szansę wyciągnąć choć część umiarkowanie prawicowego elektoratu, a lewica — jak widzimy — i tak ostatecznie zagłosowała na Trzaskowskiego. Problem w tym, że Trzaskowski był zbyt mocno kojarzony z rewolucją obyczajową.

Jak już wspominałem, niektórzy tutaj twierdzą, jakoby to nie był temat ważny, przynajmniej nie tak jak w 2023. Ja tam wyciągnąłem z wyborów w USA wniosek, że kwestie obyczajowe, owszem, mają znaczenie. Konserwatyzm obyczajowy wręcz potrafi przesłaniać trzeźwą ocenę efektów finansowych dla własnych korzyści (o progresywizmie trudno mi powiedzieć), jeżeli sporo wyborców z niższych warstw wybierało prezydenta, który obiecywał obcięcie podatków miliarderom. I w innych konstelacjach.

Podejrzewam, że gdyby pra-wybory w Polsce były nieco później, być może wyciągnięto by z tego wnioski. A tak Trzasek w pewien sposób powtórzył strategię Harris, z podobnym efektem.

(03.06.2025, 10:31)Kontestator napisał(a): [ -> ]Nigdy nie mieliśmy prezydenta, który byłby obyczajowo liberalny. W wyborach prezydenckich, gdzie trzeba przekonać ponad połowę społeczeństwa — a to społeczeństwo jest umiarkowanie konserwatywne — takim kandydatem po prostu nie da się wygrać.

Wszystko oceniamy w porównaniu. Kwach był "liberalny" jak na swoje czasy, w końcu wtedy jeszcze można było straszyć, że jak zostanie wybrany, to będzie można u stomatologa robić sobie skrobankę. Faktem jest jednak, że jest i pozostaje on jedynym prezydentem, którego możemy połączyć z progresem. W wyborach parlamentarnych bywa inaczej, tutaj progresy i konserwy mają swoje góry i dołki, ale, jak to określił jakiś przedmówca (chyba ty), prezydent musi być twardzielem, nie miękiszonem, takie są oczekiwania ludu.

(03.06.2025, 10:41)Kontestator napisał(a): [ -> ]To są osoby, które poszły do Konfederacji a wcześniej popierali Hołownię czy KO. Osoby oczekujące odwrócenia Polskiego Ładu, osoby oczekujące kroków m.in. w kwestii składki zdrowotnej.

Dla nich akurat kwestia aborcji, LGBT jest mniej ważna.

Wcześniej chcieli ukarać PiS za to, że im akurat nic nie dał ale wręcz zabrał.

Może tak, może nie, trudno mi oceniać zza granicy. Z tego co widzę z zewnątrz, "lewaccy kapryśnicy" odeszli już w pierwszej turze, stąd niższy frekwent. "Prawaccy kapryśnicy" mnie nieco zaskoczyli, zwłaszcza że sondaże pisały o jednak walnym poparciu wyborców Brauna i Mentzena dla Nawrota. Być może tutaj część elektoratu PiS sobie odpuściła drugą turę bo, nie wiem, jednak zniesmaczyło ich to wszysztko, co wyłaziło w dniach ostatnich?

(03.06.2025, 10:52)Kontestator napisał(a): [ -> ]Jestem w ogóle ciekawy też na ile doszło do efektu Trumpa. Czyli afery Nawrockiego były tak mocno grzane, że "klasa ludowa" stwierdziła, że to atak elit/mediów na kandydata. A elity nie będą mnie pouczać. I o dziwo to wzmocniło Nawrockiego.

Gdyby tak było, nie doszło by do fenomenu "kapryśnych prawaków", o których wspominam wyżej. Nawrot nie zebrał puli Brauna i Mentzena, co jest pewnym fenomenem. Owszem, jakaś część wyborców pewnie stwierdziła co wyżej. Ale to, że było 50 / 50 zamiast oczekiwanych 60 / 40 jest intrygujące. Sam tekst Mentzena to jakoś za mało, IMHO.
(03.06.2025, 10:33)bert04 napisał(a): [ -> ]No i dziwne, że Baptiste twierdzi, jakoby migranci i dżendery nie były ważnymi tematami w wyborach. Chyba że coś nie łapię, może kolega twierdzi, że stawianie na migrację i dżenderów było błędem progresu?

No ja już nie wiem jak mam napisać, że imigracja była bardzo ważnym tematem, żebyś potem nie napisał tego co powyżej. Chyba muszę ci jakiś wielgaśny bilboard przed oknem postawić. Nie wiem coś ty sobie umanił.

A co do tej dyskusji o „klasie ludowej”. W tej grupie jest pełno ludzi, którzy nie zasługują na dobre słowo. Jest tam wiele zachowań i poglądów, których osobiście nie akceptuję. I to w tej grupie można się spodziewać różnych patologii społecznych, tutaj nie ma wątpliwości. Twierdzenie przeciwne to tylko jakiś kolejny wariant mitu szlachetnego dzikusa. Nie rozumiem jednak dlaczego to akurat liberalni demokraci pozwalają sobie na to największe, publiczne obrażalstwo względej tej grupy. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. W demokracji masy ludowe muszą być pozyskiwane, bo bez nich nie ma władzy. To ja prawak, który ujada na demokrację może sobie w ten sposób ponarzekać, ale nie liberalny demokrata, któremu przecież właśnie tak bardzo mocno zależy na tej władzy dla ludu pracującego miast i wsi.
(03.06.2025, 11:43)Baptiste napisał(a): [ -> ]A co do tej dyskusji o „klasie ludowej”. W tej grupie jest pełno ludzi, którzy nie zasługują na dobre słowo. Jest tam wiele zachowań i poglądów, których osobiście nie akceptuję. I to w tej grupie można się spodziewać różnych patologii społecznych, tutaj nie ma wątpliwości.
Masz rację. I wątpię, że internetowe "akcje edukacyjne" przyniosą jakiś skutek. Nie sądzę też, żeby osoby z tych grup głosowały wyłącznie na prawicę.
Wiele podaje się przyczyn zwycięstwa Nawrockiego, zapewne słusznych. Trudno jedynie orzec, która miała największy wpływ.
Jest jednak pewna praprzyczyna przebijająca się tu i tam. Polecam artykuł jeszcze sprzed drugiej tury, najlepiej ujmujący sedno tematu.

Cytat:Mantrą „wykształconego inteligenta z wielkich ośrodków” pozostaje utyskiwanie na populizm, który rzekomo trawi polską politykę. Jedną z podstawowych cech populizmu — w jego najczęściej przytaczanej definicji — jest przeciwstawianie ludu złowrogim elitom, co uznawane bywa za tanią, demagogiczną i dzielącą naród retorykę. Cóż jednak począć, gdy to same „elity” okazują otwartą wrogość wobec społeczeństwa, sugerując (a nierzadko wprost deklarując), że lud trzeba „wziąć za mordę”? (...)

Jego historia pokazuje, że „elitki” gotowe są stosować stygmatyzację i stereotypy – których rzekomo nie znoszą – wobec warstw uboższych. Działa tu mentalność kastowa: „pospólstwo”, które – przez sam fakt życia w niepewnych warunkach i w otoczeniu, którego się nie wybiera – zostaje zrównane z półświatkiem. Wyobraźmy sobie, że te same kryteria stosowano by wobec środowisk LGBT – osoba, która by się na to odważyła, zostałaby natychmiast wyklęta przez demoliberalny mainstream. Tymczasem wobec kandydatów z ludu – wszystko uchodzi na sucho. Nawrocki staje się więc figurą tego, czego establishment najbardziej się obawia: brutalnego, nieokrzesanego motłochu, który – co gorsza – może wygrać liczebnością i zburzyć monopol liberałów. Łatwość, z jaką „elita” dehumanizuje i pomawia ludzi jego pokroju, pokazuje, jak głęboko zakorzenione są jej uprzedzenia. Bo dla niej lud to siedlisko złodziejstwa, chuliganerii, moralnej degeneracji. I dlatego nie ma większego wroga niż człowiek wywodzący się z ludu, który zyskuje realną władzę. Im bardziej taki ktoś jest atakowany, tym większy strach zdradza atakujący. (...)

Całość.

Jak traktował premier Tusk prezydenta Dudę? Z jawną pogardą, z wyższością w stylu "co on tam wie" lub komentarzami "zostało jeszcze 120 dni", jakby odganiał się od natrętnej muchy. Nawet Trzaskowski miał czasem taki uśmieszek znudzenia słuchają kontrkandydatów, myślę, że on zrobił więcej niż ta cała w większości bez sensowna gadanina kandydatów.
Był kandydat elit, świetnie przygotowany, wykształcony w różnych ośrodkach i był kandydat "motłochu", co miał w życiu pod górkę i rożnych rzeczy się imał.
Trzaskowski nie musiał się imać, miał pogodę życiową. Jak by się zachowywał, gdyby inaczej mu się życie ułożyło?
(03.06.2025, 11:43)Baptiste napisał(a): [ -> ]A co do tej dyskusji o „klasie ludowej”. W tej grupie jest pełno ludzi, którzy nie zasługują na dobre słowo. Jest tam wiele zachowań i poglądów, których osobiście nie akceptuję. I to w tej grupie można się spodziewać różnych patologii społecznych, tutaj nie ma wątpliwości. Twierdzenie przeciwne to tylko jakiś kolejny wariant mitu szlachetnego dzikusa. Nie rozumiem jednak dlaczego to akurat liberalni demokraci pozwalają sobie na to największe, publiczne obrażalstwo względej tej grupy. Nie można mieć ciastka i zjeść ciastka. W demokracji masy ludowe muszą być pozyskiwane, bo bez nich nie ma władzy. To ja prawak, który ujada na demokrację może sobie w ten sposób ponarzekać, ale nie liberalny demokrata, któremu przecież właśnie tak bardzo mocno zależy na tej władzy dla ludu pracującego miast i wsi.


No ale to właśnie przecież liberalni demokraci załamują ręce nad pogardą względem tej klasy ludowej. Jakoś naiwnie licząc, że jak tego szlachetnego dzikusa przestanie się obrażać to on nagle na liberalnych demokratów zacznie głosować. Tymczasem najprostsza droga do pozyskania tych ludzi jest taka, że trzeba by ich nastraszyć bardziej niż zrobiła to prawica. Problem w tym, że nie ma za bardzo czym.
(03.06.2025, 11:53)Gladiator napisał(a): [ -> ]Był kandydat elit, świetnie przygotowany, wykształcony w różnych ośrodkach i był kandydat "motłochu", co miał w życiu pod górkę i rożnych rzeczy się imał.
Trzaskowski nie musiał się imać, miał pogodę życiową. Jak by się zachowywał, gdyby inaczej mu się życie ułożyło?

Oj to prawda. Trzaskowski jest kandydatem, który jakby wyszedł z zbiornika rozrodczego liberalizmu. Najczystsza hodowla. Wykształcony, znający wiele języków, zaangażowany we wszystkie zachodnie mody światopoglądowe.

I przegrał z gościem, który jedyne na co się obrażał to gdy ktoś zarzucał mu, że mniej wyciska na klatę.
(03.06.2025, 11:55)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No ale to właśnie przecież liberalni demokraci załamują ręce nad pogardą względem tej klasy ludowej. Jakoś naiwnie licząc, że jak tego szlachetnego dzikusa przestanie się obrażać to on nagle na liberalnych demokratów zacznie głosować.
Tu są dwie kwestie, o których pisałam. Po pierwsze ludzie nie zmienią nagle poglądów, bo ktoś stał się dla nich miły, tym bardziej, że - jak już kiedyś pisał Baptiste na jednego kandydata mogą głosować różni ludzie z różnych powodów. Skądinąd wiem, że te osoby, które nie są szlachetnymi ani nieszlachetnymi dzikusami, czytają te wykwity i wiem, co sądzą o traktowaniu ich jak dzieci, które trzeba edukować.
Po drugie te szlachetne deklaracje sąsiadują z biadaniem, jak bardzo źle jest żyć w tym samym społeczeństwie z tymi ludźmi.
Jaka strona mówiła cały czas aby nie dawać 500+ bo patusy przepiją?

To pokazuje podejście jakie mają liberałowie do mas. A teraz te masy mają się zamknąć i na nich głosować.
(03.06.2025, 05:58)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A jak właściciel małego sklepu powie do pracowników: "Będziemy mieli niedługo Biedronkę za rogiem" to oznacza, że on i pracownicy będą ją mieli i że cieszy się na świetne perspektywy biznesowe?

Berlin nie jest tuż za rogiem i może realnie konkuruje o pasażerów w zachodniej Polsce, jak Szczecin czy Gorzów, ale dla Warszawy, Polski centralnej i wschodniej nie stanowi żadnej konkurencji.

A to tłumaczenie źle brzmiących wypowiedzi w stylu " to wyrwane z kontekstu", już przerabialiśmy z Korwinem.

Biedronka nie budzi emocji narodowych, historycznych, ani geopolitycznych. A wypowiedź o Berlinie w kontekście sprzeciwu wobec CPK brzmi jak rezygnacja z ambicji państwowej i infrastrukturalnej Polski.

W tej kampanii Nawrocki to wykorzystał i mówił " Dość mikromanii".
(03.06.2025, 12:10)Kontestator napisał(a): [ -> ]Jaka strona mówiła cały czas aby nie dawać 500+ bo patusy przepiją?

To pokazuje podejście jakie mają liberałowie do mas. A teraz te masy mają się zamknąć i na nich głosować.
A właśnie. Cała ta dyskusja zakłada w dużej mierze, że te teksty są nieszkodliwe, bo adresaci nie czytają, a są nimi rzekomo ci niewykształceni ludzie, którzy nie potrafią przeczytać ulotki. Bądźcie spokojni, że ludzie wykształceni, którzy mają na przykład troje dzieci, słyszą, jaką są według niektórych wielodzietną patologią. Te wszystkie cudne teksty trafiają do współpracowników, sąsiadów, kolegów.
Wystarczy rzucić okiem na komentarze wyborców KO pod adresem córki Nawrockiego, by bajkę o „światłych, wykształconych” ludziach wsadzić między bajki.
(03.06.2025, 12:25)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Wystarczy rzucić okiem na komentarze wyborców KO pod adresem córki Nawrockiego, by bajkę o „światłych, wykształconych” ludziach wsadzić między bajki.
Część się jednak zreflektowała, przynajmniej ludzie ze świecznika.
No właśnie. Ja tą sprawę znam wyłącznie z tego oburzenia ludzi ze świecznika, którzy potępiali, że ktoś tam z tego dziecka się śmieje. Kto zatem się śmiał? Czy były to jakieś rozpoznawalne osoby, czy też po prostu jacyś totalnie randomowi ludzie? Bo jak jest to ten drugi przypadek to wyciąganie jakichkolwiek wniosków, z tego że ktoś tam w internecie coś chamskiego napisał nie ma chyba większego sensu.

Czy to, że wielokrotnie widziałem teksty o żonie Trzaskowskiego w stylu "zasuszona raszpla" świadczyć ma o tym, że przeciętny wyborca polskiej prawicy jest pospolitym bucem?

(03.06.2025, 12:22)Iselin napisał(a): [ -> ]A właśnie. Cała ta dyskusja zakłada w dużej mierze, że te teksty są nieszkodliwe, bo adresaci nie czytają, a są nimi rzekomo ci niewykształceni ludzie, którzy nie potrafią przeczytać ulotki. Bądźcie spokojni, że ludzie wykształceni, którzy mają na przykład troje dzieci, słyszą, jaką są według niektórych wielodzietną patologią. Te wszystkie cudne teksty trafiają do współpracowników, sąsiadów, kolegów.

Po raz kolejny mieszasz tutaj opinie wygłaszane przez ludzi jak to sama ujęłaś ze świecznika z jakimiś tam przepychankami między zwykłymi ludźmi na przykład w mediach społecznościowych. Te media są na tyle toksyczne, że ludzie potrafią tam się obrażać nawzajem z najbardziej błahych powodów. Ja tego całego obrazu mas uciskanych przez zadufaną w siebie inteligencję po prostu nie kupuję. Zwłaszcza, że przedstawiciele mas równie często potrafią zaprezentować nawet jeszcze większe chamstwo. Zwłaszcza wobec osób, które ponad tą masę choć nieco się wybijają. I polityka nie jest tu jedynym wyzwalaczem agresji.
Wyciągając teksty randomów można udowodnić absolutnie wszystko. Jedyną pewną rzeczą jest to, że w przestrzeni publicznej jest pełno chamstwa.

(03.06.2025, 13:16)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Po raz kolejny mieszasz tutaj opinie wygłaszane przez ludzi jak to sama ujęłaś ze świecznika z jakimiś tam przepychankami między zwykłymi ludźmi na przykład w mediach społecznościowych. Te media są na tyle toksyczne, że ludzie potrafią tam się obrażać nawzajem z najbardziej błahych powodów.
Jest jeszcze inna sytuacja. Nie osoby ze świecznika, nie randomy z neta, tylko osoby znajome. Naprawdę można się zastanowić, zanim się opublikuje albo wygłosi jakiś przemądry tekst o wyborcach kogokolwiek i zreflektować się właśnie mówi o koleżance, rodzicach kolegi, sąsiadce, swoich studentach lub ich bliskich. A ludzi ze świecznika nie zawsze należy bezkrytycznie cytować i udostępniać.
(03.06.2025, 12:25)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Wystarczy rzucić okiem na komentarze wyborców KO pod adresem córki Nawrockiego, by bajkę o „światłych, wykształconych” ludziach wsadzić między bajki.

Przecież badania socjologiczne pokazują, że korelacja między wykształceniem a wyborem partii jest minimalna. Wyborcy Pis najczęściej wskazują że głosują, bo za pisu poprawiło się im materialnie. natomiast wyborcę po motywuje nienawiść do pisu i jego wyborców i strach przed tym, że pis wprowadzi jakiś zamordyzm. Czyli typowy wyborca po kieruje się właśnie nienawiścią i strachem. Dodałbym jeszcze, że ma urojenie wyższościowe.

Natomiast wyborca po nie może np zrozumieć w żaden sposób, że komuś może się nie podobać niekontrolowana imigracja z krajów trzeciego świata, obniżenie bezpieczeństwa czy pogorszenie usług publicznych. Albo że ktoś bardziej może ufać swojemu niż Niemcowi, albo że ktoś nie chce płacić  za prąd jak za zborze. Albo że ktoś nie chce oddawać kompetencji swojego państwa Brukseli. Albo że ktoś chce rozwijać jakieś projekty infrastrukturalne typu CPK.
Albo, że ktoś ma szacunek do polskiego pogranicznika albo żołnierza, który sobie dupe w lesie odmraża, żeby paniusi z warszawki ktoś torebki od Louis Vuitton nie wyszarpał na ulicy. Wyborcy po wydaje się , że jak ktoś ma inne poglądy to jest głupi, a nie ma inną wrażliwość i inne interesy, potrzeby.

I strachy pisu czasami się sprawdzają np kwestia agresji Rosji.