Sofeicz napisał
Cytat:Tylko Czasku. Jest idealny na polskiego prezydenta, który nic nie może.
Czasku pływał między rekinami jak opisywał, to i pewnie "Kierownika " się nie ulęknie

... (nie mylić z Naczelnikiem). Sam "Kierownik" o desygnowanym przez siebie na prezydenta Bronisławie Komorowskim raczył się był wyrazić -
strażnik żyrandola, więc w przypadku Trzaskowskiego raczej nie jest inaczej. Nie ma podskaiwać ma podpisywać, w tym sensie sie nada. Fakt, że co trzy dni zmienia zdanie w zależności do kogo mówi w Polsce nikomy już nie przeszkadza, logika nie jest dla ludu ważna.
Pozytywnie można ocenić wywiad dla Fox news, powiedział co miał powiedzieć. Jako główny pretendent na prezydenta zrobił co do niego należało.
Cytat:Jak już Gladiator chwali Zandberga to chyba najlepsza rekomendacja, żeby się od gościa trzymać z daleka.
Podczas I wojny światowej gen Paul von Lettov - Vorbeck zorganizował tak wojsko niemieckie w Afryce, że przez trzy lata do końca wojny wiązał spore siły brytyjskie. Nie przegrał żadnej bitwy, przynajmniej dwa razy zmasakrował wojska brytyjskie, jego wyczyny przeszły do legendy. Bawił sie z Brytyjczykami w kotka i myszkę. Po wojnie został niemieckim bohaterem, pozwolono jemy wraz z żołnierzami jako jedynym przedefilować pod łukiem triumfalnym w Berlinie. Później był w rezerwie dowódczej, niezbyt bowiem sprzyjał Hitlerowi. Kiedy skończyła się II wojna w Niemczech panowała nędza i głód. Wówczas oficerowie brytyjscy, którzy walczyli z nim w Afryce zrobili zrzutkę by pomóc przeżyć von Lettov - Vorbeck, swojemu największemy przeciwnikowi. A było to jeszcze dodatkowo po straszliwej II wojnie. Honor rycerski, docenienie klasy dowódczej było ważniejsze od nienawiści, czy choćby bółu po II wojnie.
W czasach pogardzania drugim, wyśmiewania innych dla własnego lepszego samopoczucia może wydać się to dziwne.
Zandberg w głosowaniu licealistów w Poznaniu zajał drugie miejsce za Trzaskowskim. Zastąpił prezydenta wszystkich gimnazjalistów i licealistów - Korwina Mikke. Tu nie chodzi o poglądy, lecz o wyrazistą męska osobowość Zandberga wzbudzającą zaufanie. Podobnie jak normalny sposób wyrażania się, bez nienawiści, czy akcentowanej swojej pseudo intelektualnej wyższośći jak np u "Kierownika". Nie będę na Zndberga głosować, ani na jego partię, doceniam jednak to co reprezentuje.
Hołownie uważam za opowiadacza bajek, czasem interesujących i także nie będę go wspierał, ani głosował na niego. Mam natomiast uznanie dla faktu, że zostając po raz pierwszy posłem objął funkcje marszałak i technicznie wywiązuje się z niej dobrze. Nie gubi się, panuje nad sytuacją, co musi wzbudzać uznanie.
Po prostu nie uważam za rzecz dobrą, mówienie tylko źle o drugich, bo jest degenerowanie samego siebie, przynajmniej.
ad temat
Prezydent musi mieć jakieś zaplecze polityczne, zorganizowaną grupę doradców. Zapewnić to może jedynie partia z mocny zapleczem. Dlatego głosowania na księżycowych kandydatów pozbawione jest sensu, chyba że tak ot, dla rozrywki. Emocje rosną, klikalność i oglądalność również i o to tylko chcodzi. Dojrzała polityka jest bez emocji, wypadkową rozumu. Niestety z takiej polityki nie ma kasiorki z "klikalnośc"i wyborców.
Druga rzecz, jeżeli prezydentem nie zostanie jedynie słuszny kandydat, to znajdzie sie powód dla unieważnienia wyborów. Przykład Rumunii i Francji jest tego przejawem. Obecne elity europejskie boją sie oderwania od koryta i udają, że nie widzą łamania prawa. Demokracja jest wówczas, kiedy my jesteśmy przy władzy, jeśli inni, to już nie. Typowe myślenie Kalego.