Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
(12.06.2025, 07:50)Osiris napisał(a): [ -> ]Jakoś tak dziwnie tak się składa, że im bardziej jakiś polityk czy media są wychylone na prawo w politycznym spektrum, to większa szansa, że dany przekaz jest oparty na kłamstwach czy przeinaczeniach.

To czekamy na dowody.
Socjopapa napisał(a):Zarzut nie ma znaczenia - znaczenie ma, że każdy może sobie sprawdzić, że w tym samej wypowiedzi (a teraz też w kolejnych) przyznałeś, że w głosowaniu kierowałeś się tym, żeby spowodować u kogoś ból dupy, a potem pisałeś jakobyś się kierował, jako jedyny, przesłankami merytorycznymi.
O przesłance merytorycznej (pierwszej) nie napisałem nic w ogóle - napisałem, że były dwie, podzieliłem się drugą i ty się jej uczepiłeś. Potem merytorycznie rozpisałem się, ale o Konfederacji, podczas gdy głosowałem na Nawrockiego; więc jakby to, panie dzieju...

bert04 napisał(a):Zadziwiające, jak potrafisz sam sobie zaprzeczyć i tego nie widzisz. Motywacją wyborów partii Y ma być złośliwość wobec grupy X. A jednocześnie jojczujesz, że upadek imperium osmańskiego wywołać miała, check notes, złośliwość dwóch grup narodowych wobec siebie.
Ja użyłem tam słowa "waśń". Złośliwość jest tylko emocją, można ją wyrażać w sposób cywilizowany. Waśń to jest wtedy, kiedy widły idą w ruch.
(12.06.2025, 10:54)bert04 napisał(a): [ -> ]Pozwolę sobie to skomentować. Taką "logiką" nie kierują się li tylko sebki z podkarpacia. Konserwa skutecznie wprowadziła narrację, w której dżendery są złem gorszym od komunizmu, deprawują dzieci i młodzież, doprowadzają do rozpadu społeczeństw i państw, a dodatkowo krowy mleka przestają dawać a kury jajka nosić. Być może to opiera się dodatkowo na tradycyjnej obawie przed nowym i nieznanym. Alfons? Oszust? To wszystko znamy, od tego nam się niebo na łeb nie zawali. Ale broń ciebie panie borze, jakaś ciota z piórkiem w dupie, to już lepiej zło znane niż zło nowe.


To tylko próba wytłumaczenia procesów myślowych, a nie usprawiedliwienia tychże.

Widzę, że po wnikliwych uwagach Iselin, Baptiste'a oraz Arrogance wszystko wraca do normy. Zatem ja też pozwolę sobie skomentować Twój komentarz.

Strona lewicowo-liberalna skutecznie wprowadziła narrację, w której ugrupowania, które nazywa się prawicowymi, po przejęciu władzy doprowadzają do armagedonu. Ostatnio prominentna dziennikarka TVP zastanawiała się, czy w Polsce 1 czerwca zakończyła się era kobiet. Ma chyba nastąpić niewyobrażalny wprost ucisk tej grupy, bo, jak wiadomo, najbardziej uciskane w Polsce są kobiety – szczególnie te lewicowo-liberalne z wielkich miast. Zlikwidowany zostanie ustrój demokratyczny i wprowadzony faszyzm, chociaż nie jest jasne, co poglądy Karola Nawrockiego, Andrzeja Dudy, Mateusza Morawieckiego lub Sławomira Mentzena mają wspólnego z poglądami Mussoliniego, Tiso lub Hitlera. To jednak nikomu nie przeszkadza. Oczywiście gospodarka też zostanie zrujnowana. Poza tym jest już pewne ponad wszelką wątpliwość, że prezydent elekt to alfons i oszust. Zamiast parad miłości będzie się panoszyła czarna zaraza. Tego ostatniego ze względów osobistych nie mogę się już doczekać.
(13.06.2025, 09:42)Slup napisał(a): [ -> ]Zlikwidowany zostanie ustrój demokratyczny i wprowadzony faszyzm, chociaż nie jest jasne, co poglądy Karola Nawrockiego, Andrzeja Dudy, Mateusza Morawieckiego lub Sławomira Mentzena mają wspólnego z poglądami Mussoliniego, Tiso lub Hitlera. To jednak nikomu nie przeszkadza. Oczywiście gospodarka też zostanie zrujnowana. Poza tym jest już pewne ponad wszelką wątpliwość, że prezydent elekt to alfons i oszust. Zamiast parad miłości będzie się panoszyła czarna zaraza. Tego ostatniego ze względów osobistych nie mogę się już doczekać.

1. tzw. prawica nieustannie deklaruje, że zlikwiduje demokrację i obiecuje rozwiązania o charakterze faszystowskim;
2. tak, pi razy drzwi 85% poglądów mają wspólnych.
Socjopapa naisał
Cytat:Ja też nie. Ja pisałem o zaufaniu, a nie o strachu. Jak już mówiłem, jak ktoś głosuje tak jak głosuje, opierając się na algorytmie "lepiej alfons" to wiele o takiej osobie mówi i nie będę udawał niewidomego, żeby jakiś Seba z Podkarpacia nie poczuł się urażony.
Powstała nawet taka rymowanka oddająca krótko i dosadnie stan rzeczy:Polityka to nie wygłupy, lepiej, żeby prezydent dał komuś w r**a, niż dał komuś d**py.
To sytuacja w której każe się wierzyć, że mamy do czynienia z kimś będącym skrzyżowaniem dwóch nieuchwytnych przestępców w stylu i Arsena Lupin i Fantomasa. Jest niby coś, lecz nigdzie nie figuruje, wodzi za nos od lat ABW i policje. Potem niektórzy skłaniają się do brania tego na serio. Nieważne czy ukradł, czy go okradli, ważne, że przy tym był.

Cytat:Póki co wszystko wskazuje na to, że jednak jest prawda - chociażby fakt, że małżonka Nawrockiego nijak się do tej rewelacji nie odniosła, sam Nawrocki zaniechał pozwu w trybie wyborczym (jak najbardziej mógł; to kłamstwo tylko utwierdza mnie w moim przekonaniu), a znajomość Nawrockiego z kręgami zajmującymi się tego typu działalnością została potwierdzona.
Istnieje pewna zapomniana cecha o nazwie - roztropność.
https://www.prawo.pl/samorzad/proces-wyb...33144.html

Ten istniejący teoretycznie tryb na nic się nie przydaje w warunkach wyborczych, jak sami prawnicy przyznają jest nieadekwatny do rzeczywistości. Pozew poszedł już zwykłą drogą prawną. Może warto uznać, że inni myślą? Emocje wówczas opadną i zobaczy się co innego...
Cytat:Zarzut nie ma znaczenia - znaczenie ma, że każdy może sobie sprawdzić, że w tym samej wypowiedzi (a teraz też w kolejnych) przyznałeś, że w głosowaniu kierowałeś się tym, żeby spowodować u kogoś ból dupy, a potem pisałeś jakobyś się kierował, jako jedyny, przesłankami merytorycznymi.
O podziale na Pany i Chamy pisałem już lata temu. Teraz ten podział jeszcze wzrósł o czym nagle zrobiło się głośno. Jedna pogarda skutkuje powstaniem drugiej, tu pewną satysfakcją, której trudno się dziwić. Przy tej okazji można zadać pytanie ilu poszło głosować na Trzaskowskiego dla dowalenia PiSowi. Sądząc po histerycznej nienawiści całkiem sporo.

Cytat: Nie kieruję się deklaracjami polityków, tylko ich oczekiwanymi działaniami, które to prognozy opieram na ich całokształcie, a nie na deklaracjach programowych.
To bardzo racjonalne podejście i trudno odmówić słuszności. Pozostaje tylko jak zawsze problem wcześniejszej weryfikacji działań, tudzież szerszej perspektywy. Nikt nie odmawia Trzaskowskiemu bardzo dobrego przygotowania i zaangażowania w politykę. Rzecz w tym, że do bycia dobrym piłkarzem potrzeba nieco więcej niż bardzo dobrej techniki. Słynne już "dwie godziny prezydenta" wykazały cała infantylność mentalną Trzaskowskiego. To raczej charakter celebryty niż polityka i u leży na całej linii. Czasy mamy trudne, potrzeba człowieka zdecydowanego o jasnych poglądach. Zauważ, nawet media całkowicie oddane obecnej władzy nagle zaczęły pisać to na co opozycja i związane i środowiska konserwatywne wskazywały od dawna. Na nieudolność rządu, chaos w działaniu wewnętrznym, zadufanie w siebie, z efektem dryfowanie państwa zamiast kursu w określonego kierunku. Trzaskowski jest emanacją tej celebryckiej formacji i jego prezydentura pogłębiła by tylko fatalny stan państwa utwierdzając ich tylko w swoim samozadowoleniu.
Do demokracji potrzeba jest wolność słowa z czym zapewne się zgodzisz. Prezydent Nawrocki na pewno nie podpisze ustawy o "mowie nienawiści" będącej zakamuflowana cenzurą. Trzaskowski raczej podpisał by tę antydemokratyczna ustawę. Człowiek o jasnych poglądach lepiej będzie bronił demokracji, niż ten o giętkich.
(13.06.2025, 11:31)Socjopapa napisał(a): [ -> ]1. tzw. prawica nieustannie deklaruje, że zlikwiduje demokrację i obiecuje rozwiązania o charakterze faszystowskim;
2. tak, pi razy drzwi 85% poglądów mają wspólnych.

No cóż. Życie jest ciężkie.
Teheran - Warszawa, wspólna sprawa - napisał Braun. Ale to co się dzieje na Ukrainie to już nie jest nasza sprawa.
Nawrocki został wybrany głosami tych samych roczników, które masowo protestowały po wyroku TK w sprawie aborcji. Tu nie chodzi o piórka w dupie, bo to mało grzeje tę grupę. Może chodzi o to samo co wszędzie - histerię antyimigrancką.
(13.06.2025, 11:50)Slup napisał(a): [ -> ]
(13.06.2025, 11:31)Socjopapa napisał(a): [ -> ]1. tzw. prawica nieustannie deklaruje, że zlikwiduje demokrację i obiecuje rozwiązania o charakterze faszystowskim;
2. tak, pi razy drzwi 85% poglądów mają wspólnych.

No cóż. Życie jest ciężkie.
Powiedziała kura, znosząc sześcienne jajko.
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-...d,21827023

Cytat:Brałem udział w jednej opisywanej u was (…) Własnymi pięściami biłem się całe życie, tylko z tymi, którzy tego chcieli, na ustalonych zasadach. Ze mnie chciano zrobić bandytę, a z Donalda Tuska robi się mistrza dyplomacji, podczas gdy biegał ze szlauchem i bił się w takich formach, w których nigdy nie wziąłbym udziału - stwierdził.
Polityk dopytywany o to, czy wśród towarzyszących mu wówczas osób, byli także przestępcy podkreślił, że "nigdy nie robił ankiet i nie pytał o kartotekę kryminalną" osób, z którymi walczył.
- Pewnie byli wśród tych, z którymi się mierzyłem, ludzie odpowiedzialni za złe uczynki. Ale przecież to nie znaczy, że one w jakikolwiek sposób przechodzą na mnie - przekonywał.
- I widzę, jak panowie na mnie teraz patrzycie. Ale zrozumcie. Ludzie mają różne pasje. Ja przykładowo nigdy nie skoczyłbym na bungee. Nie zaufałbym osobie, która przypina mnie do liny i każe skakać (…) Ja natomiast uczestniczyłem w różnych konwencjach walk z takimi osobami, które były do tych walk gotowe, więc bardziej był się nazwał sportowcem niż kibolem - dodał.

No cóż, ludzie mają różne pasje. Jeden znaczki zbiera a drugi zostawia w domu żonę i dziecko i idzie się w krzakach po mordach klepać z innymi jemu podobnymi pasjonatami.

Nie ma co. To będzie zajebisty prezydent. :/ Wiem, że całe te teksty o tym, że jakiś tam polityk coś zrobi i będzie "wstyd" są oklepane, ale ja jako Polak na prawdę czuję spore zażenowanie jak czytam przemyślenia pana Nawrockiego takie jak powyżej.
(13.06.2025, 14:44)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No cóż, ludzie mają różne pasje. Jeden znaczki zbiera a drugi zostawia w domu żonę i dziecko i idzie się w krzakach po mordach klepać z innymi jemu podobnymi pasjonatami.

Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w lesie mam ustawkę, łańcuch, kastet, bejsbola.*


(*nie, nie obchodzi mnie, czy wyżej wymienione przedmioty są dozwolone przez Międzynarodową Ligę Ustawek)

Cytat:Nie ma co. To będzie zajebisty prezydent. :/ Wiem, że całe te teksty o tym, że jakiś tam polityk coś zrobi i będzie "wstyd" są oklepane, ale ja jako Polak na prawdę czuję spore zażenowanie jak czytam przemyślenia pana Nawrockiego takie jak powyżej.

Z tego (małego) co oglądałem z tych jego wyciskań, pompek, podciągań, to tylko brakowało, żeby z nagim torsem na koniu w naturze jeździł. Pewnie nie przez brak chęci ale przez skojarzenia z innych takim zuchem alfa sigma ultra.
(13.06.2025, 14:44)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-...d,21827023

Cytat:Brałem udział w jednej opisywanej u was (…) Własnymi pięściami biłem się całe życie, tylko z tymi, którzy tego chcieli, na ustalonych zasadach. Ze mnie chciano zrobić bandytę, a z Donalda Tuska robi się mistrza dyplomacji, podczas gdy biegał ze szlauchem i bił się w takich formach, w których nigdy nie wziąłbym udziału - stwierdził.
Polityk dopytywany o to, czy wśród towarzyszących mu wówczas osób, byli także przestępcy podkreślił, że "nigdy nie robił ankiet i nie pytał o kartotekę kryminalną" osób, z którymi walczył.
- Pewnie byli wśród tych, z którymi się mierzyłem, ludzie odpowiedzialni za złe uczynki. Ale przecież to nie znaczy, że one w jakikolwiek sposób przechodzą na mnie - przekonywał.
- I widzę, jak panowie na mnie teraz patrzycie. Ale zrozumcie. Ludzie mają różne pasje. Ja przykładowo nigdy nie skoczyłbym na bungee. Nie zaufałbym osobie, która przypina mnie do liny i każe skakać (…) Ja natomiast uczestniczyłem w różnych konwencjach walk z takimi osobami, które były do tych walk gotowe, więc bardziej był się nazwał sportowcem niż kibolem - dodał.

No cóż, ludzie mają różne pasje. Jeden znaczki zbiera a drugi zostawia w domu żonę i dziecko i idzie się w krzakach po mordach klepać z innymi jemu podobnymi pasjonatami.

Nie ma co. To będzie zajebisty prezydent. :/ Wiem, że całe te teksty o tym, że jakiś tam polityk coś zrobi i będzie "wstyd" są oklepane, ale ja jako Polak na prawdę czuję spore zażenowanie jak czytam przemyślenia pana Nawrockiego takie jak powyżej.

„każdy w młodości miał jakieś szalone epizody. I tak powinno być. Jeśli ktoś nie zrobił w młodości czegoś, czego później trochę się wstydzi, to nie jest pełnokrwistym człowiekiem”

Czy już czujesz podobne zażenowanie? Uśmiech Jakoś nie przeszkodziło to Donaldowi Tuskowi zostać przewodniczącym Rady Europy. Rumieniec wstydu jakoś nie zalał lic prawdziwych Europejczyków... A moja skromna i nic nie znacząca osoba zgadza się tu z opinią premiera.
Dodam jeszcze rzecz straszniejszą, wręcz upokarzająco straszliwą. Według prezydenta Nawrockiego, Tusk walczył z kawałkiem gumowego szlaucha w ręku, a on tylko czysto na pięści. Jeśli nasz premier był skuteczny w tym jak w polityce, to mimo negatywnej opinii prezydenta o stylu ja mam dla niego szacun.

I tak pomału, pomalutku sprawy istotne ustępują traktowaniu na serio rozrywkowych części materii duchowej naszych przywódców.
Pamiętajmy jednak: niedługo krowy w Polsce zaczną dawać brunatne mleko. Liczmy dni, panowie.
(13.06.2025, 16:38)Gladiator napisał(a): [ -> ]„każdy w młodości miał jakieś szalone epizody. I tak powinno być. Jeśli ktoś nie zrobił w młodości czegoś, czego później trochę się wstydzi, to nie jest pełnokrwistym człowiekiem”[/b]

Czy już czujesz podobne zażenowanie? Uśmiech Jakoś nie przeszkodziło to Donaldowi Tuskowi zostać przewodniczącym Rady Europy. Rumieniec wstydu jakoś nie zalał lic prawdziwych Europejczyków... A moja skromna i nic nie znacząca osoba zgadza się tu z opinią premiera.

Tak tak, jak to szło? Kto nigdy nie miał ochoty stręczyć prostytutek aby sobie dorobić niech pierwszy rzuci kamieniem?

Pogrubiłem najbardziej istotne. Tusk się jednak trochę wstydzi. Nawrocki niczego się nie wstydzi. Taką ma pasję. I jeszcze jedno - prosiłbym abyś jednak nie robił z użytkowników tego forum idiotów i nie porównywał jakiś kibicowskich przepychanek w latach 70 (Tusk miał wówczas 18 lat) ze środowiskiem kiboli z lat dziewięćdziesiątych i zerowych - czyli po prostu pospolitych bandytów będących zapleczem zorganizowanych grup przestępczych.

A najlepiej zamiast powtarzania tego przekazu dnia dla najmniej ogarniętej intelektualnie części elektoratu proponuję poczytać te opowieści jak to z tym szlauchem i Tuskiem było. Są w Internecie relacje pochodzące z okresu gdy o tym kto to jest Nawrocki wiedzieli wyłącznie jego szemrani kumple od biegania w dresie po osiedlu. A następnie doczytać jak wyglądała owa "szlachetna rywalizacja" w ustawkach. Najlepiej tej konkretnej o której mowa. Jak przeszukasz to też znajdziesz relacje z lat 2010-11. Możesz sobie też w ramach akcji "wszyscymuremzamundurem sprawdzić, ile policjantów zostało w ostatnich 20 latach rannych w starciach z tego typu "pasjonatami"
Z ciekawości poczytałem, bo nie wiedziałem tego o Tusku.

Cytat:Popielarz wspominał też inną historię, już zdecydowanie mniej zabawną. W 1975 r. grupa kibiców Lechii udała na wyjazdowy mecz z Zawiszą Bydgoszcz, a po spotkaniu kilkanaście osób, w tym właśnie Tusk i Popielarz, odłączyło się od grupy. - (...) Otoczyła nas banda uzbrojona w drewniane trzonki, a w nich były żyletki. No i strach nam zajrzał w oczy. Donald wyjął wtedy spod tej swojej komży taki okuty, metalowy szlauch od prysznica. (...) I zaczął tym machać. Kto by się do tego zbliżył, dostałby w łeb. Odpuścili - opowiadał Popielarz w rozmowie z WP Sportowe Fakty.

Inna historia:

Cytat:Swoje wspomnienia związane z Donaldem Tuskiem ma również były prezes PZPN Michał Listkiewicz. W 2020 r. w wywiadzie dla Onet Sport opowiadał, jak przed Euro 2008 kadra była na zgrupowaniu w Tychach. Premier był wtedy z wizytą na Śląsku, a że dobrze znał się z Bobo Kaczmarkiem, asystentem ówczesnego selekcjonera Biało-Czerwonych Leo Beenhakkera, otrzymał zaproszenie na wspólną kolację. - Po kolacji "Bobo" mówi: "Donald, zostań z nami, pogadamy". Zaraz znalazło się jakieś wino i Kaczmarek znów wkroczył do akcji. Zagadnął: "Pamiętasz, Donald, tamte derby Arka – Lechia? Jak wpadliśmy, to kibice Arki spie*** ze swojej górki!". A Tusk, wtedy przecież urzędujący premier, mówi do mnie: "Panie Michale, w trzy minuty górka z żółto-niebieskiej zrobiła się biało-zielona! Kibice Arki stali w wodzie po kolana i mogli wyjść dopiero wtedy, gdy im na to pozwoliliśmy!". Odpowiedziałem: "Panie premierze, to trochę chuligański czyn". A Tusk wytłumaczył: "Wie pan, każdy w młodości miał jakieś szalone epizody! I tak powinno być. Jeśli ktoś nie zrobił w młodości czegoś, czego później trochę się wstydzi, to nie jest pełnokrwistym człowiekiem" - wspominał Listkiewicz.

Znalazłem też coś, co bardzo dobrze oddaje charakter obecnego premiera.

Cytat:Donald Tusk jest nie tylko wielkim kibicem futbolu, ale też sam lubi pobiegać za piłką. Michał Listkiewicz kilka razy widział go w akcji, gdy sędziował mecze z jego udziałem. Przyznał, że były premier jest bardzo zawzięty. - (...) Pamiętam starcie drużyny dziennikarzy z zespołem polityków. Znany redaktor Tomasz Wołek ostro zahaczył Tuska od tyłu. Ja jako sędzia lecę z żółtą kartką, a Tusk mówi: "Niech pan da spokój z tą kartką, sam to załatwię". Nie minęła minuta, a premier tak wyciął Wołka, że ten musiał zejść do szatni i później miesiąc nie grał. Co ciekawe, obaj znali się od małego, ale na boisku nie było przebacz! - opowiadał "Listek" na łamach Onet Sport.
Dokładnie o tą historię z tym szlauchem mi chodziło. Co do drugiego cytatu, to ja z uznaniem pana Nawrockiego za pełnokrwistego człowieka poczekam, aż zacznie się chociaż trochę wstydzić. Nawet łaskawie mu wówczas te 26 lat do czasów "durnej młodości" zaliczę.

Na ten moment niestety słyszymy jak w wieku 43 lat opowiada o tym, że kibolskie ustawki to "taka pasja" Więc pozostanę przy opinii, że to po prostu "niezbyt lotny osiłek" o szemranej przeszłości oraz swoim zażenowaniu wywołanym tym, że słyszymy to z ust kogoś kto jest prezydentem RP.
Faktycznie szlauch był użyty w obronie własnej. Niemniej trudno uznać to za "kibicowskie przepychanki z lat 70-tych". 

Odnośnie drugiej historii to faktycznie Tusk się jej "trochę wstydzi", więc jest "pełnokrwistym człowiekiem". Poza tym mam wrażenie, że Tusk się jednocześnie trochę chełpi, ale to moje odczucie. Inna sprawa, że pewnie wypada się (o ile nie jest się socjopatą) "trochę wstydzić", bo grożenie pobiciem i poniżanie kibiców innego klubu, to rzeczywiście wybryk chuligański. Trochę mniej honorowa sytuacja niż ustawka w lesie, gdzie wszyscy mniej więcej wiedzą, na co się piszą.

Najciekawsza jednak jest trzecia anegdota, bo ona dotyczy dojrzałego Tuska, który sprawuje najważniejszą funkcję w państwie.
(13.06.2025, 17:00)Arrogance napisał(a): [ -> ]Pamiętajmy jednak: niedługo krowy w Polsce zaczną dawać brunatne mleko. Liczmy dni, panowie.

Ja się boję czegoś innego - rozbisurmanienia sukienkowych - jeszcze większego.
(13.06.2025, 17:59)Slup napisał(a): [ -> ]Faktycznie szlauch był użyty w obronie własnej. Niemniej trudno uznać to za "kibicowskie przepychanki z lat 70-tych". 

A za co to łatwo uznać? Kibice to nie były nigdy aniołki a antagonizmy miedzy klubami sięgają jeszcze czasów przedwojennych. Jednak w okresie PRL to środowisko nie było aż tak zinfiltrowane przez zorganizowaną przestępczość jak w latach 90, dwutysięcznych czy też nawet obecnie.


Cytat:Odnośnie drugiej historii to faktycznie Tusk się jej "trochę wstydzi", więc jest "pełnokrwistym człowiekiem". Zresztą pewnie wypada się jej trochę wstydzić, bo grożenie pobiciem i poniżanie kibiców innego klubu, to rzeczywiście wybryk chuligański.

No i tego "trochę wstydzi" tutaj najbardziej mi brakuje. Bo brak tego "trochę wstydzi" u Nawrockiego oraz opowieści, że "to taka pasja" sprawiają wrażenie, że w głowie pana Nawrockiego jest mniej wiecej to samo teraz, co miał w wieku 26 lat gdy się z tymi całymi "Olami" "Śledziami" czy innymi małymi niedźwiadkami czy tygryskami po mordach ze sprzętem, czy też bez sprzętu się nawalał.

Cytat:Trochę mniej honorowa sytuacja niż ustawka w lesie, gdzie wszyscy mniej więcej wiedzą, na co się piszą.

Wytłumaczysz mi co jest honorowego w kibolskich ustawkach? Uwzględniając również to kto tak na prawdę za tym środowiskiem stoi? Bo wiesz jak dla mnie całe to pierniczenie o honorze w tym kontekście brzmi trochę tak jak romantyzowanie gwałtu. Nie piję tu osobiście do Ciebie, ale pierwszym widocznym skutkiem wyboru Nawrockiego jest to, że sporo ludzi, którzy wcześniej do kiboli miało stosunek w stylu "niech policja weźmie pały, armatki wodne i leje hołotę bez litości" nagle sobie tych bandziorów zaczyna usprawiedliwiać.

Cytat:Najciekawsza jednak jest trzecia anegdota, bo ona dotyczy dojrzałego Tuska, który sprawuje najważniejszą funkcję w państwie.

A i owszem. Mściwość to nie zawsze jest dobra cecha dla polityka.

Cytat: Inna sprawa, że pewnie wypada się (o ile nie jest się socjopatą) "trochę wstydzić",

Nie patrzyłem do tej pory na pana Nawrockiego przez pryzmat socjopaty. Ale, może faktycznie coś w tym jest?
(13.06.2025, 18:28)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Kibice to nie były nigdy aniołki a antagonizmy miedzy klubami sięgają jeszcze czasów przedwojennych. Jednak w okresie PRL to środowisko nie było aż tak zinfiltrowane przez zorganizowaną przestępczość jak w latach 90, dwutysięcznych  czy też nawet obecnie.

Możliwe, że Nawrocki to przestępca, stręczyciel i oszust. Jednak nawet jeśli masz wyżej rację co do kibiców w latach 90-tych i ich większych powiązań ze światem przestępczym, to wywód, który (w celu stworzenia jakiejś kolejnej już poszlaki, że Nawrocki to bandzior) tutaj przedstawiłeś, nie jest wystarczającym dowodem. W sprawie Nawrockiego są tylko insynuacje.  

(13.06.2025, 18:28)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No i tego "trochę wstydzi" tutaj najbardziej mi brakuje. Bo  brak tego "trochę wstydzi" u Nawrockiego oraz opowieści, że "to taka pasja" sprawiają wrażenie, że w głowie pana Nawrockiego jest mniej wiecej to samo teraz, co miał  w wieku 26 lat gdy się z tymi całymi "Olami" "Śledziami" czy innymi małymi niedźwiadkami czy tygryskami po mordach ze sprzętem, czy też bez sprzętu się nawalał.

Przytoczona wypowiedź Tuska świadczy moim zdaniem o tym, że jego "trochę wstydzi" wynika z kindersztuby. W rzeczywistości Tusk się tym trochę chełpi. 

(13.06.2025, 18:28)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Wytłumaczysz mi co jest honorowego w kibolskich ustawkach? Uwzględniając również to kto tak na prawdę za tym środowiskiem stoi?  Bo wiesz jak dla mnie całe to pierniczenie o honorze w tym kontekście brzmi trochę tak jak romantyzowanie gwałtu. Nie piję tu osobiście do Ciebie, ale pierwszym widocznym skutkiem wyboru Nawrockiego jest to, że sporo ludzi, którzy wcześniej do kiboli miało stosunek w stylu "niech policja weźmie pały, armatki wodne i leje hołotę bez litości" nagle sobie tych bandziorów zaczyna usprawiedliwiać.

Jest różnica między sytuacją, w której dwie (lub więcej) osoby dobrowolnie umawiają się w jakimś lesie na bójkę na pięści, bo mają takie "hobby" (Nawrocki), i sytuacją, w której ktoś przyjeżdża do innego miasta, żeby kibicować swojej drużynie, a miejscowi kibice (w tym Tusk) go poniżają i grożą pobiciem. Tę różnicę określam jako "bardziej honorowe", ale możemy ją nazwać inaczej.

Jeśli chodzi o bójki stadionowe,  gdzie obrażenia mogą ponosić osoby postronne i niszczone jest mienie, to zgadzam się, że powinny być tłumione przez policję przy użyciu środków, o których wspominasz. Jednak nie do stadionowych burd odnosi się Nawrocki, gdy mówi o "pasji".

(13.06.2025, 18:28)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Nie patrzyłem do tej pory na pana Nawrockiego przez pryzmat socjopaty. Ale, może faktycznie coś w tym jest?

Mam wrażenie, że Tusk odnajduje pewnego rodzaju satysfakcję w poniżaniu i niszczeniu innych ludzi, którzy jakoś tam mu podpadli. Jest na tyle inteligentny, że umie to ukryć na przykład w ten sposób, że zadeklaruje, że się "trochę wstydzi". Prawdopodobnie nie jest socjopatą, ale nie jestem specjalistą.

Natomiast ta cecha (czerpanie przyjemności z zemsty i poniżania innych) zwiększa jego skuteczność w polityce.