13.06.2025, 19:17
(13.06.2025, 19:06)Slup napisał(a): [ -> ]Możliwe, że Nawrocki to przestępca, stręczyciel i oszust. Jednak nawet jeśli masz wyżej rację co do przestępczości, to wywód, który (w celu stworzenia jakiejś kolejnej już poszlaki, że Nawrocki to bandzior) tutaj przedstawiłeś, nie jest wystarczającym dowodem. W tej sprawie są tylko insynuacje.
Ale ja nie twierdzę, że Nawrocki to bandzior. Twierdzę jedynie, że obecnie związek środowisk kibolskich ze zorganizowaną przestępczością jest bardzo silny, wiadomo też że ta konkretna grupa była w tym okresie zapleczem kadrowym gdańskiej mafii. I nie wierzę, że Nawrocki gdy był młodym 26 letnim "podlotkiem" to jednak tego nie wiedział. Ja tam nawet myślę, że on żadnych kartotek nikomu nie musiał sprawdzać bo w tak hermetycznej grupie każdy wie kto kim jest.
Cytat:Przytoczona wypowiedź Tuska świadczy moim zdaniem o tym, że jego "trochę wstydzi" wynika z kindersztuby. W rzeczywistości Tusk się tym trochę chełpi.
No to mamy tutaj Twoją interpretację słów osoby, która powiedziała, że Tusk tak powiedział. A nawet jeżeli masz rację, to panu Nawrockiemu nawet tej podstawowej kindersztuby brakło. Czyli też powód aby odczuwać zażenowanie tym, że to jest prezydent Polski.
Cytat:Jest różnica między sytuacją, w której dwie (lub więcej) osoby dobrowolnie umawiają się w jakimś lesie na bójkę na pięści, bo mają takie hobby (Nawrocki), i sytuacją, w której ktoś przyjeżdża do innego miasta, żeby kibicować swojej drużynie, a miejscowi kibice (w tym Tusk) go poniżają i grożą pobiciem. Tę różnicę określam jako "bardziej honorowe", ale możemy ją nazwać inaczej.
Jeśli chodzi o bójki stadionowe, gdzie obrażenia mogą ponosić osoby postronne i niszczone jest mienie, to zgadzam się, że powinny być tłumione przez policję przy użyciu środków, o których wspominasz. Jednak nie do stadionowych burd odnosi się Nawrocki, gdy mówi o "pasji".
A ja całego tego gadania, że jak grupa chłopów chce, to niech się umówi i w lesie po mordach leje po prostu nie kupuję. "Pasją" może być boks sportowy - na ringu tu nic do Nawrockiego nie mam. Ale nie łamanie prawa. Tu nie ma żadnego prawicowego "chcącemu nie dzieje się krzywda" bo krzywda jednak się dzieje a koszty zabaw "pasjonatów" ponosi całe społeczeństwo.