Cytat:Problem w tym, że oni te kontrole graniczne przeprowadzają nie tylko na samej granicy tylko w jakiejś odległości do niej. Więc w sumie robią coś podobnego jak my na Białorusi.
Zgadza się. Pod tym względem Niemcy traktuję Polskę, jak Polska traktuje Białoruś. Białoruś jest wrogiem Polski. Czy Polska jest wrogiem Niemiec?
(01.07.2025, 14:58)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No to tylko czekać jak Giertych pójdzie w ślady Bąkiewicza zbierze swoje bandy i zacznie liczyć głosy na własną rękę.
Uczepiłeś się tego porównania zupełnie niepotrzebnie. O tej małej giertychowej szopce już niedługo nikt nie będzie pamiętał, a jego sekta jest zbyt mała aby nawet krzycząc w niebogłosy cokolwiek zdziałać. Prędzej ich na taczkach wywiozą. Nawet u swoich nie mają wystarczającego poparcia. Ja to nawet tego nie śledzę, bo szkoda mi mojego czasu.
Do tego aby zebrać swoje bandy i wzbudzić czujność milionów trzeba jakiegoś o wiele bardziej poważnego i istotnego dla społeczeństwa tematu. Imigracja do takich właśnie należy. Rządy przeminą, ustroje przeminą, nawet całe państwa przeminą a raz zmieniona struktura społeczna pozostanie na o wiele dłużej.
(01.07.2025, 16:59)Slup napisał(a): [ -> ]Zgadza się. Pod tym względem Niemcy traktuję Polskę, jak Polska traktuje Białoruś.
"traktuje jak" implkuje daleko posuniętą identyczność. Są podobieństwa w kwestii samych uchodźców, tzn. Polskę też nie obchodzi, skąd jest gościu, ma wracać na Białoruś a najlepiej wcale nie przekraczać granicy. I tu jest różnica, mimo kontroli granicznych Niemcy są nadal w Szengen i jeszcze płotów na granicy nie stawiają. Od strony teoretycznej Polska nie wpuszczając uchodźców na swój teren jest też w pełni praw (co się w praktyce dzieje z tymi, co już są na terenie to inna sprawa). Niemcy natomiast już w czystej teorii łamią nawet własne prawo.
Cytat:Białoruś jest wrogiem Polski. Czy Polska jest wrogiem Niemiec?
https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-p...Id,7993900
Wygląda to na koniec miłości. Turyści się z pewnością ucieszą, że teraz będą w obie strony czekać w kolejkach.
Turyści jak turyści.
Zależy jak te kontrole będą wyglądały. Jeżeli będą pobieżne tak jak po stronie niemieckiej, aby mniej więcej kontrolować co tam się dzieje i zadowolić Konfo-Bąkiewiczowskie bandy to nie będzie źle. Ale jeżeli zaczną kontrolować to dokładnie to straty dla wielu polskich firm i ogólnie gospodarki będą spore. Pomijam tutaj to, że do ochrony granicy zachodniej będzie trzeba ściągnąć skądś zasoby sprzętowe i ludzkie.
A najsmutniejsze w tym jest to, że ta decyzja nie zapadła dlatego, że w ostatnich dniach coś nowego na tej granicy się dzieje, ale dlatego, że prawica oraz ruska propaganda (najpewniej niezależnie od siebie) rozkręciły na ten temat medialną histerię. To pokazuje jak względnie łatwo za pomocą samych mediów społecznościowych oddziaływać jest na państwo takie jak Polska w celu jego destabilizacji.
(01.07.2025, 16:59)Slup napisał(a): [ -> ]Zgadza się. Pod tym względem Niemcy traktuję Polskę, jak Polska traktuje Białoruś. Białoruś jest wrogiem Polski. Czy Polska jest wrogiem Niemiec?
Niemcy niestety też mają swoich Bąkiewiczów, stąd podejmują decyzje takie a nie inne. Strona Polska wielokrotnie zwracała uwagę i prosiła o większą transparentność odnośnie tego kogo nam odsyłają. Niestety skończyło się tak jak się skończyło. Co prawda bardziej z powodów interesów politycznych rządzących w obu krajach niż realności "zagrożenia". Ale to w sumie bez znaczenia.
(01.07.2025, 14:58)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Czyli zwracanie tych 300 000 którym PIS wydał wizy na pracę zajmie w tym tempie jakieś 27 lat.
Piszesz o wizach czy o zezwoleniach na pracę? I dla jakich krajów?
Cytat:Ale Niemcy nie zwracają nam większości z nich na podstawie Dublin III tylko po prostu nie wpuszczają na swoje terytorium. Zgodnie z postanowieniami Schengen po przywróceniu kontroli granicznych mają prawo nie wpuścić na swoje terytorim kogo chcą. Problem w tym, że oni te kontrole graniczne przeprowadzają nie tylko na samej granicy tylko w jakiejś odległości do niej. Więc w sumie robią coś podobnego jak my na Białorusi.
Właśnie chodzi o to, że wpuszczają na swoje terytorium i dokonują pushbacku.
My jak dokonujemy pushbacku, to do wrogiego reżimu Łukaszenki, chroniąc zewnętrzną granicę UE, a Niemcy dokonują pushbacku na granicy wewnętrznej UE.
Nie ma tutaj znaku równości, bo my chronimy zewnętrzną granicę UE, a Niemcy obchodzą prawo UE i zrzucają na nas odpowiedzialność.
Problem polega na tym, że przez to, że Niemcy sobie po prostu pushbackują migrantów jak worki ziemniaków, to nie wiemy ilu z nich znalazło się w UE przez nieudolność polskiego rządu, a ilu przez nieudolność np. Litwinów.
Tusk postanowił obwinić częściowo Litwinów i na granicy z Litwą też postanowił przywrócić kontrole graniczną.
Cytat:Niemcy niestety też mają swoich Bąkiewiczów, stąd podejmują decyzje takie a nie inne. Strona Polska wielokrotnie zwracała uwagę i prosiła o większą transparentność odnośnie tego kogo nam odsyłają. Niestety skończyło się tak jak się skończyło
Nie żebym lubił tego Bąkiewicza, ale chyba porównanie nietrafione, bo niemiecki Bąkiewicz ma wywalone w Polskę i zwozi tych migrantów busikami, a polski Bąkiewicz robi aferę, że ten niemiecki Bąkiewicz traktuje go z góry.
(01.07.2025, 19:24)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Piszesz o wizach czy o zezwoleniach na pracę? I dla jakich krajów?
Piszę o raporcie NIK który zliczył zezwolenia dla prace dla obywateli państw islamskich i afrykańskich. Wydawano wizy pracownicze oraz studenckie w ilościach znacznie większych niż realne zapotrzebowanie. Co się tak na prawdę stało z tymi ludźmi nie wiadomo. Ale można podejrzewać, że dla wielu była to przepustka na zachód.
Cytat:Problem polega na tym, że przez to, że Niemcy sobie po prostu pushbackują migrantów jak worki ziemniaków, to nie wiemy ilu z nich znalazło się w UE przez nieudolność polskiego rządu, a ilu przez nieudolność np. Litwinów.
Tusk postanowił obwinić częściowo Litwinów i na granicy z Litwą też postanowił przywrócić kontrole graniczną.
Teoretycznie oni wszyscy powinni być nam zwracani poprzez Dublin III. Niemcy zastosowali jednak tak jak pisałem sztuczkę, że kontrole graniczne nie są prowadzone wyłącznie na granicy. Więc jak kogoś łapią np 80 km od granicy to oni go zwracają w ramach kontroli granicznej. I faktycznie jest to naginanie prawa a dla nas pewien problem, bo nie wiemy, czy to nasi migranci czy litewscy. Można tu gdybać, czy jeżeli za poprzedniego rządu nie
"wpuszczaliśmy świadomie wielkie rzesze, tysiące tygodniowo" do Niemiec to oni byliby tu bardziej skłonni do współpracy. Niestety rzeczywistość jest taka, że pod wpływem nacisków prawicy oraz band na granicy rząd się ugiął i przyjął rozwiązanie problemu, które może być znacznie bardziej bolesne niż sam problem.
(01.07.2025, 19:44)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Piszę o raporcie NIK który zliczył zezwolenia dla prace dla obywateli państw islamskich i afrykańskich. Wydawano wizy pracownicze oraz studenckie w ilościach znacznie większych niż realne zapotrzebowanie. Co się tak na prawdę stało z tymi ludźmi nie wiadomo. Ale można podejrzewać, że dla wielu była to przepustka na zachód.
Ok, raport NIK nie liczył zezwoleń na pracę, ale wizy właśnie, w okresie 2018-2023.
Danych za 2024 jeszcze nie ma, więc jak to wygląda za rządów Tuska, dopiero się dowiemy.
Cytat:Teoretycznie oni wszyscy powinni być nam zwracani poprzez Dublin III. Niemcy zastosowali jednak tak jak pisałem sztuczkę, że kontrole graniczne nie są prowadzone wyłącznie na granicy. Więc jak kogoś łapią np 80 km od granicy to oni go zwracają w ramach kontroli granicznej. I faktycznie jest to naginanie prawa a dla nas pewien problem, bo nie wiemy, czy to nasi migranci czy litewscy. Można tu gdybać, czy jeżeli za poprzedniego rządu nie "wpuszczaliśmy świadomie wielkie rzesze, tysiące tygodniowo" do Niemiec to oni byliby tu bardziej skłonni do współpracy.
Tak jak pisałem, sąd w Berlinie stwierdził, że "sztuczki" są nielegalne i powinni stosować procedurę Dublin III. Gdyby Niemcy się do tego stosowali, to nie byłoby żadnej afery.
Sęk w tym, że jest to procedura czasochłonna i wygodniej im po prostu migranta podrzucić gdzieś w polskie krzaki.
Cytat:Niestety rzeczywistość jest taka, że pod wpływem nacisków prawicy oraz band na granicy rząd się ugiął i przyjął rozwiązanie problemu, które może być znacznie bardziej bolesne niż sam problem.
A co Tusk powinien zrobić? Olać temat jak rozumiem.
Wina Tuska i band prawicowych, ale nie Niemców

(01.07.2025, 20:29)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Ok, raport NIK nie liczył zezwoleń na pracę, ale wizy właśnie, w okresie 2018-2023.
Tak. Należy pamiętać, że tu nie chodzi o aferę wizową, a o wizy legalne, przynajmnniej formalnie.
Cytat:Gdyby Niemcy się do tego stosowali, to nie byłoby żadnej afery.
Oczywiście, że byłaby afera bo tu nie chodzi o żadnych tam migrantów tylko o zupełnie inne rzeczy.
Cytat:Sęk w tym, że jest to procedura czasochłonna i wygodniej im po prostu migranta podrzucić gdzieś w polskie krzaki.
No i ten migrant zapewne poprzez kolejne krzaki obok, do Niemiec wraca. To co robią Niemcy to jest zwyczajna szopka aby uspokoić ichnich Bąkiewiczów i Błaszczaków.
Cytat:A co Tusk powinien zrobić? Olać temat jak rozumiem.
Wolałbym aby dało się to rozwiązać bez przywracania kontroli na granicach, i nie wydaje mi się, że wszystkie środki aby to osiągnąć zostały osiągnięte. Natomiast Bąkiewicz i ruskie trolle nie dały tutaj praktycznie żadnego wyboru. Tusk z powodów politycznych kontrole musiał przywrócić.
Cytat:Wina Tuska i band prawicowych, ale nie Niemców
Niemcy ponoszą swoją część winy. Natomiast należy pamiętać, że to była reakcja na to, że my sami zalaliśmy ich migrantami. Według pana Czaputowicza świadomie i celowo.
(01.07.2025, 21:59)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Niemcy ponoszą swoją część winy. Natomiast należy pamiętać, że to była reakcja na to, że my sami zalaliśmy ich migrantami. Według pana Czaputowicza świadomie i celowo.
Niemcy sami zalali się migrantami. Rozpoczęli ten proces już w latach 60tych.
I nic tam strasznego się nie działo aż mniej więcej do 2015 roku gdy Merkel postanowiła brać "na zapas" więcej uchodźców niż wynosiły potrzeby niemieckiej gospodarki. Zresztą - dalej nic strasznego się tam nie dzieje, owszem statystyki niektórych przestępstw nieco wzrosły ale wciąż dla zdecydowanej większości Niemców jest to bardziej problem medialny niż realny. Z jednej strony odpowiadają za to partie populistyczne dla których każdy "inny" jest bardzo wygodnym kozłem ofiarnym z drugiej sam rząd Niemiec, który próbował tuszować wydarzenia takie jak w Monachium. Fakt jest taki, że ogólny poziom przestępczości w Niemczech jest obecnie niższy niż był w 2005 roku. Przykładowo jeżeli chodzi o morderstwa jest ich dwa razy mniej niż 20 lat temu.
(01.07.2025, 19:44)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Teoretycznie oni wszyscy powinni być nam zwracani poprzez Dublin III. Niemcy zastosowali jednak tak jak pisałem sztuczkę, że kontrole graniczne nie są prowadzone wyłącznie na granicy. Więc jak kogoś łapią np 80 km od granicy to oni go zwracają w ramach kontroli granicznej.
To nie jest "sztuczka", państwa wewnętrzne obszaru Schengen miały do tego prawo od zawsze. Kontrole dotyczyły jednak spraw celnych czy przykładowo przywożenia marychy z Holandii. Tutaj dotachczasowa praktyka została rozszerzona na migrantów. Poprzednia praktyka była taka, że nawet jak taki migrant wjechał do Niemiec z krajów Dublin III, to przechodził procedurę sprawdzającą, zanim go się odesłało. A niemieckie sądy zazwyczaj bardzo mocno strzegły pro-azylanckiej wykładni tegoż. Obecna praktyka to omija, jak wspomniał już
Hans kilka razy.
(01.07.2025, 21:59)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No i ten migrant zapewne poprzez kolejne krzaki obok, do Niemiec wraca. To co robią Niemcy to jest zwyczajna szopka aby uspokoić ichnich Bąkiewiczów i Błaszczaków.
Nie jestem najlepszy z geografii, ale jak ostatnio sprawdzałem w atlasie, to była tam taka niemała przeszkoda wodna pomiędzy Niemcami a Polską. Tzw. "zielona granica" to AFAIK albo na samej północy albo na samym południu, cała reszta to mosty, która właśnie strona niemiecka raczej kompletnie kontroluje.
Malejąca liczba morderstw jest trendem ogólnym w Europie. Przyczyny to między innymi starzejące się społeczeństwo oraz lepsza opieka medyczna. Teraz jak dostaniesz nożem, to szanse przeżycia są wyższe.
Liczba morderstw spadła pomimo migrantów, a nie dzięki nim.
Twoja logika to mniej więcej : " Tak się poprawiło przez 20 lat, że możemy nawpuszczać trochę nożowników".
(01.07.2025, 19:10)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Turyści jak turyści.
Zależy jak te kontrole będą wyglądały. Jeżeli będą pobieżne tak jak po stronie niemieckiej, aby mniej więcej kontrolować co tam się dzieje i zadowolić Konfo-Bąkiewiczowskie bandy to nie będzie źle. Ale jeżeli zaczną kontrolować to dokładnie to straty dla wielu polskich firm i ogólnie gospodarki będą spore. Pomijam tutaj to, że do ochrony granicy zachodniej będzie trzeba ściągnąć skądś zasoby sprzętowe i ludzkie.
Po stronie niemieckiej te procedury są dosyć pobieżne i głównie oparte na profilowaniu rasowym. A już samo to wprowadza kilometrowe kolejki, no bo nagle trzeba jechać powolutku jednym pasem. Angażowane jest do tego według ostatnich danych jakieś 14.000 policjantów. Chcą dwa razy więcej. Dane co do efektywności tegoś są... niejednoznaczne, nie chcę tu cytować źródeł wtórnych. Ale o takich liczbach kontrolerów mówimy.
(02.07.2025, 11:26)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Malejąca liczba morderstw jest trendem ogólnym w Europie. Przyczyny to między innymi starzejące się społeczeństwo oraz lepsza opieka medyczna. Teraz jak dostaniesz nożem, to szanse przeżycia są wyższe.
Pomyliły ci się lepsze szanse na przeżycia raka lub zawału z szansami na przeżycie nożowników. Tutaj medycyna nie zobiła specjalnie żadnych postępów, jak dostaniesz w aortę albo płuco to liczą się dosłownie sekundy do przybycia jakichś ratowników.
(02.07.2025, 11:29)bert04 napisał(a): [ -> ]jak dostaniesz w aortę albo płuco to liczą się dosłownie sekundy do przybycia jakichś ratowników.
Chodziło mi o mniej poważne urazy, które 20 lat temu kończyły się śmiercią, a tutaj jednak szybsze przewiezienie do szpitala i postępy w medycynie mają znaczenie. Służba zdrowia jest jaka jest, ale wiele rzeczy się jednak poprawiło, chociażby dostęp do krwi.
Zresztą przyczyn spadku morderstw jest dużo więcej.
Jedną z większych pewnie jest to, że młodych ludzi jest po prostu mniej, a to oni są najbardziej agresywni.
Ale w Niemczech mamy ogólny spadek przestępczości, nie tylko morderstw. Owszem w ostatnich kilku latach statystyki nieco poszły w górę, ale wciąż jest tam bezpieczniej niż 20 lat temu.
Oczywiście Polska jest bezpieczniejszym krajem, ale zawdzięczamy to głównie temu, że poradziliśmy sobie z dresiarstwem i kibolstwem które było plagą jeszcze w pierwszej dekadzie tego wieku. Niestety jak się wydaje ten środowiska ostatnio dostały wiatru w żagle i w perspektywie średnio terminowej sądzę, że może być to znacznie poważniejszy problem niż migranci jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i przestępczość.
(02.07.2025, 12:25)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ale w Niemczech mamy ogólny spadek przestępczości, nie tylko morderstw
Mogę tylko powtórzyć, że to nie dzięki migrantom, ale pomimo migracji.
https://thecritic.co.uk/germany-is-ackno...speakable/
214 000 przestępstw z użyciem przemocy, najwyższy poziom od 15 lat.
Inne statystyki z tego artykuły też interesujące. Rośnie strach społeczny, w 2024 aż 40% Niemców nie czuje się bezpiecznie w miejscach publicznych.
Natomiast ze statystyk kryminalnych (Polizeiliche Kriminalstatistik) wynika, że 41,8% podejrzanych nie miało obywatelstwa niemieckiego. Nawet wyłączając tzw. przestępstwa migracyjne mamy 35% podejrzanych wśród auslanderów, a stanowią oni jakieś 15% populacji.
A inne przestępstwa jak zbiorowe gwałty (761 w 2023) w latach 90 praktycznie nie występowały.
Kolejna sprawa, że ktoś kto urodził się już w Niemczech ale ma powiedzmy rodziców z Turcji to nie jest już liczony jako foreign-born.
(02.07.2025, 13:13)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Mogę tylko powtórzyć, że to nie dzięki migrantom, ale pomimo migracji.
https://thecritic.co.uk/germany-is-ackno...speakable/
214 000 przestępstw z użyciem przemocy, najwyższy poziom od 15 lat.
Inne statystyki z tego artykuły też interesujące. Rośnie strach społeczny, w 2024 aż 40% Niemców nie czuje się bezpiecznie w miejscach publicznych.
Natomiast ze statystyk kryminalnych (Polizeiliche Kriminalstatistik) wynika, że 41,8% podejrzanych nie miało obywatelstwa niemieckiego. Nawet wyłączając tzw. przestępstwa migracyjne mamy 35% podejrzanych wśród auslanderów, a stanowią oni jakieś 15% populacji.
A czy ja twierdzę, że spadek ten nastąpił dzięki migracji? Fakt jest taki, że migranci popełniają więcej przestępstw niż autochtoni i może być to problemem. Tylko, że nasza i nie tylko nasza prawica lansuje obraz Niemiec jako państwa upadłego gdzie nie da się wyjść na ulicę i nie zostać napadniętym. Tymczasem rzeczywistość jest nieco inna. Czy 20 lat temu, gdy ogólna przestępczość w Niemczech była wyższa ktoś postrzegał Niemcy jako państwo niebezpieczne do życia?
Natomiast co do tych 40% Niemców bojących się miejsc publicznych to mam dziwne wrażenie, że więcej ich boi się na terenie landów wschodnich gdzie jest relatywnie mało migrantów, ale sporo działaczy politycznych którzy migrantami straszą.
(02.07.2025, 14:10)Kontestator napisał(a): [ -> ]A inne przestępstwa jak zbiorowe gwałty (761 w 2023) w latach 90 praktycznie nie występowały.
Gwałty zbiorowe z tego co znalazłem istnieją jako osobna kategoria w statystykach dopiero od 2010 roku. Przed tym po prostu zliczano je do ogólnej kategorii "gwałtów"
Cytat:Tylko, że nasza i nie tylko nasza prawica lansuje obraz Niemiec jako państwa upadłego gdzie nie da się wyjść na ulicę i nie zostać napadniętym.
A pokaż przykłady
Cytat:Tymczasem rzeczywistość jest nieco inna. Czy 20 lat temu, gdy ogólna przestępczość w Niemczech była wyższa ktoś postrzegał Niemcy jako państwo niebezpieczne do życia?
Przecież standardy stale się zmieniają. To bez sensu gdyby np. w dzisiejszym Nowym Jorku zapomnieć o dużym (tak dużym po zmianie standardów) problemie przemocy na ulicach tylko dlatego, że jeszcze w latach 90-tych „to dopiero były tam panie czasy…”
Btw. Czy Niemcy robią coś aby solidnie zniechęcić imigrantów do nielegalnej migracji na terytorium swojego kraju? Przede wszystkim czy surowo karają każdego nielegalnego migranta? Czy doświadczenie bycia przepchniętym na granicy z kraju do kraju rzeczywiście może być czymś co odstraszy innych, młodych mężczyzn z krajów trzeciego świata? Czy otrzymują oni z przejętych przez służby telefonów zdjęcia ukaranych wraz ostrzeżeniem? Oczywiście to pytania retoryczne. Raczej dostaną fotkę z heheszkami, że w tym miejscu i w tej chwili jeszcze nie pykło.
Ta polityka to taka błazenada, że aż się rzygać chce.
(02.07.2025, 18:10)Baptiste napisał(a): [ -> ]Btw. Czy Niemcy robią coś aby solidnie zniechęcić imigrantów do nielegalnej migracji na terytorium swojego kraju? Przede wszystkim czy surowo karają każdego nielegalnego migranta? Czy doświadczenie bycia przepchniętym na granicy z kraju do kraju rzeczywiście może być czymś co odstraszy innych, młodych mężczyzn z krajów trzeciego świata? Czy otrzymują oni z przejętych przez służby telefonów zdjęcia ukaranych wraz ostrzeżeniem? Oczywiście to pytania retoryczne. Raczej dostaną fotkę z heheszkami, że w tym miejscu i w tej chwili jeszcze nie pykło.
Ta polityka to taka błazenada, że aż się rzygać chce.
Przecież tak jak powyżej wyglądała do niedawna polityka Polski na wschodniej granicy a nasi politycy wmawiali, że przepychanie z kraju do kraju jest skuteczną metodą zapobiegania migracji. To akurat się chyba nie zmieniło, ale po 4 latach kryzysu na granicy ktoś przynajmniej pomyślał, aby w krajach pochodzenia nielegalnych migrantów jakieś spoty zniechęcające wyemitować:
https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2025...jna-rzadu/
Natomiast działania Niemiec odnośnie ograniczenia nielegalnej migracji masz opisane poniżej:
https://oko.press/niemcy-zaostrzaja-poli...-uchodzcow
https://oko.press/niemcy-chca-przyciagac...-sciezkami
Cytat:A pokaż przykłady
Przecież w sieci jest masa tego:
https://wykop.pl/wpis/15438803/niemcy-ni...eszki-imig