Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
(16.07.2025, 21:59)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Zresztą to kwestia semantyki. Jeżeli bardzo Ci zależy to zamiast bojówki mogę stosować specjalnie dla Ciebie "grupy gości robiących zdjęcia radiowozom i wypytujące przypadkowe osoby skąd jesteś co tu robisz". Z mojej perspektywy nie zmienia się nic. A w sumie z tego co mówisz jeszcze gorzej - bo zorganizowani ekstremiści są groźniejsi niż niezorganizowani ekstremiści.
A z mojej perspektywy zmienia się bardzo dużo, bo jest bliższe prawdy i nie demonizuje tych ludzi tak jak stygmatyzujące określenie "bojówki", które z automatu sugeruje dokonywanie jakiś ciężkich przestępstw.

Cytat: Ciekawe tylko czy byłbyś taki tolerancyjny i tak się cieszył, z procesu cywilizowania tej zbieraniny gdyby ich aktywność dotyczyła dla przykładu ludzi zmierzających na niedzielną mszę do kościoła.
Jasne, że nie. A dlaczego miałbym być? Mam przecież jakieś swoje poglądy i te same działania wobec grupy A będę uważać za mniej nieuzasadnione niż względem grupy B.
Zawsze surowszym okiem patrzę przede wszystkim na tych, którzy szkodzą mnie i mojemu środowisku. Kto wie, być może ja również nazywałbym tych ludzi bojówkarzami żeby podkreślić jacy oni źli? Tak czy owak to już rolą kogoś innego byłoby prostowanie moich wypowiedzi. Z tego powodu bardziej boli mnie np. rasizm śniadych wobec białych a nie na odwrót. Dlatego, że mam białą gębę i nie muszę po równo stawiać akcentów i podnosić rabanu tak samo silnie w jednym jak i w drugim przypadku.

Cytat:Skoro Duda ułaskawił głównego lidera to należy oczekiwać, że Nawrocki ułaskawi go jeszcze chętniej, jeżeli (a raczej kiedy) znowu główny lider coś odwali niezgodnego z prawem. A różne Błaszczaki będą krzyczeć, że to patriota jest.

Przynajmniej będziesz mógł narzekać na konkretne osoby znane z imienia i nazwiska, a nie na anonimowych osiłków.
(16.07.2025, 22:48)Baptiste napisał(a): [ -> ]Jasne, że nie. A dlaczego miałbym być? Mam przecież jakieś swoje poglądy i te same działania wobec grupy A będę uważać za mniej nieuzasadnione niż względem grupy B.
Zawsze surowszym okiem patrzę przede wszystkim na tych, którzy szkodzą mnie i mojemu środowisku. Kto wie, być może ja również nazywałbym tych ludzi bojówkarzami żeby podkreślić jacy oni źli? Tak czy owak to już rolą kogoś innego byłoby prostowanie moich wypowiedzi. Z tego powodu bardziej boli mnie np. rasizm śniadych wobec białych a nie na odwrót. Dlatego, że mam białą gębę i nie muszę po równo stawiać akcentów i podnosić rabanu tak samo silnie w jednym jak i w drugim przypadku.


I ta wypowiedź bardzo ładnie wyjaśnia dlaczego osobiście całą tą nową prawicową falę uważam dla za znacznie większe zagrożenie niż migrantów.
(17.07.2025, 14:05)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]I ta wypowiedź bardzo ładnie wyjaśnia dlaczego osobiście całą tą nową prawicową falę uważam dla za znacznie większe zagrożenie niż migrantów.

Zagrożenie wobec kogo? Duży uśmiech

Ludzie od tysięcy lat byli nieufni wobec obcych i to był fundament cywilizacyjny i społeczny.

Wy lewicowcy naiwnie wierzycie w świat kumbaya, a kto w niego nie wierzy, ten jest zagrożeniem. Dla waszej wyobraźni.
Po prostu kwestia tego kogo prawaki definiują jako obcego stanowiącego zagrożenie. Na ten moment są to migranci, w kolejce mamy środowiska LGTB i feministki, ale czort wie kto tam będzie następny kogo w przyszłości za cel patrolom obywatelskim się wskaże. Pamiętam czasy gdy na mieście można było dostać wpierdol od zdrowej konserwatywnej tkanki narodu za dłuższe włosy czy niewłaściwy ubiór. Taki tam fundament cywilizacyjny i społeczny. Chociaż to chyba największa bzdura bo historia cywilizacji to zarazem historia budowania mechanizmów zmniejszających lęk przed obcym i kształtujących współpracę między różnymi grupami.
(17.07.2025, 14:05)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]I ta wypowiedź bardzo ładnie wyjaśnia dlaczego osobiście całą tą nową prawicową falę uważam dla za znacznie większe zagrożenie niż migrantów.

A co konkretnie Cię w tej wypowiedzi tak zmroziło? Nie dostrzegam tu żadnej kontrowersji.
Sam sobie odpowiedz na pytanie jaka byłaby twoja reakcja gdyby np. jacyś aktywiści (animalsi) zaczęli patrolować lasy z powodu doniesień o możliwie nielegalnej działalności myśliwych, którzy grupują się np. na terenach obszarów ochrony ścisłej. Nawet jeśli stwierdziłbyś, że to zadanie nie dla nich tylko dla odpowiednich służb mundurowych to zapewne przez wzgląd na własne sympatie, przekonania i poczucie, że w jakimś stopniu chcą zadbać o coś co jest ci bliskie, to raczej bardziej brałbyś ich w obronę w przypadku rzucania ciężkimi oskarżeniami i epitetami przez konserwatywne środowiska myśliwskie. Nie wierzę, że byłoby inaczej.

A może to coś z tej drugiej części mojej wypowiedzi, która sugeruje, że najpierw czy w największym stopniu myślimy o swoich? No cóż, to dość powszechne na całym świecie w ramach różnych kultur. A w odniesieniu do prawicy nie jest to związane z żadną "nową falą", tylko z tym, że my po prostu tacy jesteśmy:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6763434/

Cytat:While people across the ideological spectrum all likely experience both centripetal and centrifugal forces in their ambits of concern37, liberals are more likely to distribute concern to outer circles and conservatives are more likely to distribute concern to inner circles. This suggests that it is the differential distribution of concern that contributes to and exacerbates moral debates across the political divide.
(18.07.2025, 10:14)Baptiste napisał(a): [ -> ]A co konkretnie Cię w tej wypowiedzi tak zmroziło? Nie dostrzegam tu żadnej kontrowersji.

Podejście "wozić to my ale nie nas". Czyli usprawiedliwianie identycznych działań gdy robią to nasi wraz z potępieniem gdy robią to ci których nie lubimy. Pierwszy drobny krok do budowy państwa autorytarnego i ograniczania praw mniejszości w imię interesu większości.

Cytat:Sam sobie odpowiedz na pytanie jaka byłaby twoja reakcja gdyby np. jacyś aktywiści (animalsi) zaczęli patrolować lasy z powodu doniesień o możliwie nielegalnej działalności myśliwych, którzy grupują się np. na terenach obszarów ochrony ścisłej. Nawet jeśli stwierdziłbyś, że to zadanie nie dla nich tylko dla odpowiednich służb mundurowych to zapewne przez wzgląd na własne sympatie, przekonania i poczucie, że w jakimś stopniu chcą zadbać o coś co jest ci bliskie, to raczej bardziej brałbyś ich w obronę w przypadku rzucania ciężkimi oskarżeniami i epitetami przez konserwatywne środowiska myśliwskie. Nie wierzę, że byłoby inaczej.

A to zależy. Jeżeli faktycznie chodziło by w tej sprawie o nielegalne polowania to bym pewnie to usprawiedliwiał o ile nie przekraczali by pewnych granic (np wypytywanie przypadkowych osób wchodzących do lasu, lub próby kontroli prywatnych samochodów, czy zaczepianie grzybiarzy) Ale gdybym miał uzasadnione podejrzenia, że nawet jeżeli mają dobre intencje to cała akcja jest inspirowana zarówno przez środowiska wewnętrzne w celu walki politycznej jak i przez państwa nam wrogie w celu destabilizacji sytuacji w Polsce jak i EU to moja niechęć do myśliwych z pewnością zeszłą by na dalszy plan. Może jestem dziwny, ale staram się unikać pułapki myślenia (pewnie nie zawsze skutecznie), że "skoro coś robią nasi to z definicji jest to ok"


Cytat:A w odniesieniu do prawicy nie jest to związane z żadną "nową falą", tylko z tym, że my po prostu tacy jesteśmy:
https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6763434/

Po pierwsze coś co naturalne niekoniecznie oznacza słuszne. Po drugie prawica ma na tyle wąską definicję "bliskiego", że mam obawy, iż może skończyć się to tak jak opisałem w wypowiedzi jedną powyżej Twojej. Zwłaszcza ta część prawicy, która najbardziej w tym temacie się udziela.
(18.07.2025, 22:49)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Podejście "wozić to my ale nie nas". Czyli usprawiedliwianie identycznych działań gdy robią to nasi wraz z potępieniem gdy robią to ci których nie lubimy. Pierwszy drobny krok do budowy państwa autorytarnego i ograniczania praw mniejszości w imię interesu większości.
Baptiste jest po prosty szczery. Znakomita większość ludzi funkcjonuje w ten sposób, ale większość tej większości nie przyzna się do tego nawet przed sobą. Co najwyżej będzie wymyślać kosmiczne uzasadnienia , dlaczego "to jest inna sytuacja". Fakt, że czasami jest to przerażające, ale walka w tym zjawiskiem to coś w rodzaju zawracania Wisły kijem.
(16.07.2025, 22:32)Baptiste napisał(a): [ -> ]Przede wszystkim znane z historii ruchy kontrrewolucyjne zwykle nie odbijały od swoich korzeni na tyle daleko aby móc stawiać znak równości pomiędzy nimi a pierwotnymi rewolucjonistami i dostrzegać jakieś radykalizacje względem wcześniejszych pozycji.
Większość kontrrewolucji to były przewroty wojskowe. Junty potrafią być brutalne, ale rzadko są politycznie radykalne i prędzej czy później biorą za ryj wariatów w swoim obozie. Ale gdy to nie jest przewrót wojskowy to różnie może być. A nasza to nie jest przewrót wojskowy tylko ruch oddolny, którego nikt realnie nie kontroluje.
(16.07.2025, 22:32)Baptiste napisał(a): [ -> ]W zasadzie jedyny przykład, który przychodzi mi do głowy to frankistowska Hiszpania, ale tutaj tkwi pewien szkopuł techniczny bo najpierw musielibyśmy założyć, że wcześniej w Hiszpanii miała miejsce rewolucja. A to byłoby nawet moim zdaniem zbyt daleko posunięte stwierdzenie.
Frankizm akurat się w końcu samoograniczył, a sytuacja tam w przeddzień wojny była rewolucyjna. Ale właśnie junta na dłuższą metę nie miała po drodze z tymi falangistami. Dobre przykłady to Niemcy i Włochy. Zwłaszcza Niemcy, gdzie różni konserwatyści usiłowali rozgrywać bandę radykałów i sami zostali przez nich ograni. Czego się boję - że u nas może być podobnie. Kaczyńskie i Mentzeny będą próbować jechać na tym rodzącym się neo-ONRze, ale na koniec zostaną wydymani jak te wszystkie Hugenbergi i Pappeny.
(16.07.2025, 22:32)Baptiste napisał(a): [ -> ]To co obecnie dzieje się z tym całym woke to w najlepszym razie jakiś przewrót 9 thermidora. Odcięcie się od najbardziej nieprzyswajalnych przez społeczeństwo treści (jak kult rozumu, kult istoty najwyższej, nowy kalendarz rewolucyjny, itd.)
Przewrót termidoriański to mógłby w tym kraju PSL robić. Cokolwiek dalej w prawo to na dziś rewolucja. Choćby z kontr- na początku.
(16.07.2025, 22:32)Baptiste napisał(a): [ -> ]Moim zdaniem wzrost napięcia w całym przekroju społeczeństwa jest i będzie naturalną konsekwencją zwiększającej się ilości przybyszy zza granicy.
Jakby tak było, to napięcie największe byłoby w dużych miastach, gdzie przybyszy jest najwięcej, a najmniejsze na wsiach, gdzie ich nie ma. A jest na odwrót. Napięcia generują nie sami przybysze, tylko ludzie grający na lękach.
(16.07.2025, 22:32)Baptiste napisał(a): [ -> ]Ja wiem, że dla wielu to nieakceptowalne, ale przekaz mam prosty: jeśli boli cię ta sytuacja - bądź przeciw migracji. Inaczej możesz narzekać na prawicowych polityków lub nakręcone społeczeństwo tak jak się narzeka na to, że deszcz pada lub nie pada. To następstwo szerszego procesu.
Migracja jest oczywiście użyteczna dla prawicowych polityków, ale bez niej grzaliby coś innego. Choćby całe to LPG+.

(16.07.2025, 22:33)bombom napisał(a): [ -> ]Pewnie że rasiści. Połowa nienawidzi Murzynów i Żydów. Druga połowa samych Polaków.
Wszyscy nienawidzą Murzynów i Żydów. I wszyscy nienawidzą Polaków. Bo to nie tylko rasiści, ale i antypolacy.
(16.07.2025, 22:33)bombom napisał(a): [ -> ]A bycie eurocwelem staje się coraz modniejsze i w wielu kręgach jest bardzo popularne.
O, to kurwy Putina chcą nas już z UE wyprowadzać? Myślałem, że jeszcze się chwilę będą z tym maskować.

(18.07.2025, 22:49)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Może jestem dziwny, ale staram się unikać pułapki myślenia (pewnie nie zawsze skutecznie), że "skoro coś robią nasi to z definicji jest to ok"
Problem w tym, że oni niekoniecznie muszą być "nasi" dla tych wszystkich zatroskanych na dłuższą metę. Tam w pakiecie jest też twardy antyukrainizm, kremlofilia, matka boska gietrzwałdzka i inne syfy. Coś czuję, że na dłuższą metę kupa obecnych sympatyków stwierdzi, że nie na to się pisali.
(20.07.2025, 13:08)kmat napisał(a): [ -> ]Czego się boję - że u nas może być podobnie. Kaczyńskie i Mentzeny będą próbować jechać na tym rodzącym się neo-ONRze, ale na koniec zostaną wydymani jak te wszystkie Hugenbergi i Pappeny.
Jeśli poziom emocji będzie nadal tak rósł, to nikt nie będzie w stanie tego opanować.
Szkoda że w KRK osoby takie jak kard Ryś rzadziej zabierają głos. Wszak większość siewców nienawiści powołuje się również na wartosci katolickie. Jasne że oni i tak słuchali by raczej różnych Meringów ale może chociaż u konsumentów tego szczucia pojawiłaby się jakaś refleksja, że to co się dzieje, nie na wiele wspólnego z prawem do ochrony granic.
Mering to TW Lucjan. To naprawdę dużo tłumaczy.
(18.07.2025, 22:49)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Podejście "wozić to my ale nie nas". Czyli usprawiedliwianie identycznych działań gdy robią to nasi wraz z potępieniem gdy robią to ci których nie lubimy. Pierwszy drobny krok do budowy państwa autorytarnego i ograniczania praw mniejszości w imię interesu większości.

No to musisz przestraszyć się wszystkich wokół, a prawdopodobnie w jakimś stopniu również i siebie samego. Najlepszym studium przypadku jest reakcja społeczna na protesty i publiczne manifestacje. Zwykle gdy przebiegają one gwałtowniej to ich członkowie dokonują identycznych działań. Ma miejsce jakaś mniejsza lub większa demolka, dewastacja mienia, agresja słowna, fizyczna, przedstawianie prowokacyjnych, konfrontacyjnych treści czy niszczenie symboliki związanej z "drużyną przeciwną".

Chyba nie odkryję Ameryki mówiąc, że dla społecznej/medialnej oceny danego protestu nie mniej kluczowe od tego co ktoś robi, będą również wszelkie dodatkowe okoliczności - kto, z jakiego powodu, przeciw komu, itd.
Czyż lewicowo-liberalne media nie brały w obronę protestujących feministek czy czarnoskórych w sytuacji gdy byli oni atakowani z powodu tego jak protestują? Czy nie było doszukiwania się wyolbrzymiania sytuacji przez krytykujących oraz jakiegoś wyższego celu, ważnego powodu, który w tym przypadku coś usprawiedliwia?
Czy podobnej wyrozumiałości można się spodziewać dla podobnych czynów ale np. na jakimś Marszu Niepodległości albo na proteście rolników?
Odpowiedź jest retoryczna…
Uważam, że w ramach debaty społecznej lepiej jest uczciwie sobie pewne mechanizmy uświadomić aniżeli ciągle nabierać wody w usta, uprawiać tę często spotykaną gimnastykę w postaci „moja sytuacja jest na pewno inna niż twoja” lub niesłusznie zarzucać sobie domniemaną hipokryzję.

Btw. Do autorytarnych rządów wcale nie jest potrzebna większość. Dobrze widać to na przykładzie bliskiego wschodu. Odwrotnie jest przecież w Bahrainie, a w przeszłości było również w Syrii Assadów czy w Iraku Husseina.

Cytat:Po pierwsze coś co naturalne niekoniecznie oznacza słuszne.
No nie oznacza, ale to poczucie tego co słuszne nieodłącznie zakotwiczone jest w jakiś twoich naturalnych cechach. Tak czy owak odnosiłem się wprost do twojej sugestii jakoby moje stwierdzenie miało być jakimś rzekomym przejawem nowego ruchu na prawicy. Raz, że ja prawdopodobnie nie jestem dla tejże prawicy jakoś specjalnie reprezentatywny, a dwa, że takie myślenie nie jest nowe, a w myśl badania stosunkowo uniwersalne dla różnych miejsc na świecie.

Cytat:Po drugie prawica ma na tyle wąską definicję "bliskiego", że mam obawy, iż może skończyć się to tak jak opisałem w wypowiedzi jedną powyżej Twojej. Zwłaszcza ta część prawicy, która najbardziej w tym temacie się udziela.
Ale to już tylko twoja nadinterpretacja, że ktoś kto nie jest bliski = wrogi. Dla mnie czymś całkowicie normalnym jest to, że antyrasistowska organizacja czarnoskórych będzie zajmować się problemami czarnych a nie żółtych czy białych. Naturalnym jest też to, że jakaś organizacja, która w statusie ma angażowanie się na rzecz wolności religijnej, ale wywodzi się np. z kraju islamskiego, będzie skupiać się np. na przypadkach łamania praw muzułmanów w Chinach czy w Mjanmie. I wcale nie dziwi mnie, że bliskowschodnie kanały medialne blisko 100 % uwagi poświęcają Izraelowi i Palestynie a nie Rosji i Ukrainie.
I bardzo chciałbym, żeby również i mnie się nie czepiano gdy w pierwszej kolejności myślę o swoich.
Dla mnie to żaden zarzut tylko objaw niezrozumienia ludzkich motywacji. Jakieś dziwne przekonanie, że ludźmi kieruje przede wszystkim czysta idea, a nie własne interesy. Te interesy sumarycznie i tak złożą się na to, że będą tej idei służyć, ale przede wszystkim niechaj każdy swoją rzepkę skrobie. Są sytuacje kiedy wyższa potrzeba natury moralnej sprawia, że trzeba się wstawić za tymi, za którymi nie ma się komu wstawić, i których sytuacja jest nie do pozazdroszczenia, ale tutaj ile przypadków tyle sytuacji.
https://x.com/zbig323/status/19483728056...BKLvQ&s=19

Tak się zastanawiam czy można nazwać tych kolesi z filmiku bojówką czy to dalej byłaby demonizacja tych ludzi.
To akurat bardziej wygląda jak kabaret.
https://www.rmf24.pl/regiony/slaskie/new...Id,8004832

Cytat:Są zarzuty dla dwóch pseudokibiców, którzy w centrum Częstochowy zaatakowali obywateli jednego z krajów afrykańskich. Jeden z mężczyzn odpowie za usiłowania zabójstwa na tle narodowościowym. Częstochowa policja informuje, że obaj zaatakowali cudzoziemcy przebywają w naszym kraju legalnie.
(...)
Do napaści doszło w nocy z soboty na niedzielę w jednym z lokali w centrum Częstochowy. Polacy w wieku 17 i 30 lat zaatakowali dwóch obywateli jednego z krajów afrykańskich.

Podejrzani nakazali im opuszczenie tego lokalu. Doszło do przemocy ze względu na przynależność narodową i rasową. W pewnym momencie 30-latek użył wobec jednego z pokrzywdzonych noża - relacjonował prokurator Tomasz Ozimek z Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.
A tu kolejny incydent przemocy z obcokrajowcem i nożem.

https://www.radiowroclaw.pl/articles/vie...ne-dziecko
Będzie więcej, za chwilę się znudzi informować. Można się przerzucać w czasie rzeczywistym jak na czacie:
https://wiadomosci.wp.pl/zamachnal-sie-n...190017760a

Nóż + Kolumbijczyk w Radomiu.
W takim razie spoko. Można szczuć dalej.
Trzeba stopować imigrację, w tym legalną. Wszystko inne to walka z grawitacją, ale jak chcesz to można się tak bawić. Ty wrzucisz coś o pobiciu obcokrajowca, a ktoś inny odbije piłeczkę z tym czy innym nożem w tle. Ale to nudne trochę.
Btw. Kto szczuje tych Gruzinów i Kolumbijczyków na Polaków?
Prawdopodobnie nikt nie szczuje na Polaków. Te zdarzenia wydają się przypadkowe. I tutaj jest zasadnicza różnica - jak jeden patus niezależnie od narodowości napadnie kogoś czy pobije to odpowiedzialność ponosi patus. W momencie gdy mamy systemową nagonkę na obcokrajowców, która inspiruje rodzimą patologię do ataków na nich, współodpowiedzialność ponoszą osoby, które w tej nagonce uczestniczą. Tymczasem w momencie gdy dochodzi do jakiejś tragedii umywają rączki i bawią się w durną narrację, że ten przypadek akurat o niczym nie świadczy.

A co kontrolowania migracji jestem jak najbardziej za. Oczekiwałbym jednak aby była robiona mniej więcej tak:
https://x.com/sikorskiradek/status/1950458505577845006

Można ograniczać migrację bez tej obrzydliwej otoczki jaką uskutecznia prawica.