Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
(31.07.2025, 10:16)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Prawdopodobnie nikt nie szczuje na Polaków. Te zdarzenia wydają się przypadkowe. [
Gdyby zebrało się tysiące takich jak ty i wszyscy razem zaczęlibyście gremialnie wrzucać co chwilę newsy o tym jak to Polak pobił obcokrajowca, to byłoby to szczucie na Polaków? Co gdyby jakiś przypadkowy Polak dostał w łeb za to, że jesteśmy narodem ksenofobów i rasistów?

Poza tym nie ma nic przypadkowego w tym, że jak się sprowadza pracowników z państwa będącego światową stolicą rozwiązywania problemów za pomocą noża i pistoletu, to tamtejsze zwyczaje zaczną się pojawiać także i tutaj.
Cytat:I tutaj jest zasadnicza różnica - jak jeden patus niezależnie od narodowości napadnie kogoś czy pobije to odpowiedzialność ponosi patus. W momencie gdy mamy systemową nagonkę na obcokrajowców, która inspiruje rodzimą patologię do ataków na nich, współodpowiedzialność ponoszą osoby, które w tej nagonce uczestniczą. Tymczasem w momencie gdy dochodzi do jakiejś tragedii umywają rączki i bawią się w durną narrację, że ten przypadek akurat o niczym nie świadczy.

Za każdym razem gdy słyszę coś o systemowej nagonce na imigrantów to aż się coś we mnie gotuje. Od lat mam takie a nie inne przekonania, a teraz czuję, że mam zamknąć ryja, bo ktoś kogoś gdzieś pobił. No niedoczekanie.
Żyjemy w świecie, w którym informacja płynie błyskawicznie. Wszelkie newsy dotyczące tych złych incydentów będą się roznosić bardzo szybko, a będą się pojawiać tym częściej im więcej będzie interakcji między Polakami a obcokrajowcami. Więcej obcokrajowców = więcej interakcji. Do tego poziom złości zwykle jest większy gdy coś złego zrobi obcy, bo obcy to gość, a od gościa zwykle wymaga się czegoś więcej. Nic z tym nie zrobisz, dojdziesz w końcu do momentu, w którym sama tylko ukierunkowana informacja stanie się szczuciem. Naturalną reakcją stanie się chęć zamknięcia informacyjnego szamba deklem, ale gdy wybije to będzie jeszcze gorzej. Gadaniem o szczuciu i tak nikogo nie powstrzymasz, a co bardziej racjonalnych zradykalizujesz. Przynajmniej ja tak reaguję za każdym razem gdy coś takiego czytam. W głowie automatycznie mam taki przekaz: " Zamknij ryj, zrezygnuj ze swoich poglądów, bo trzymam zakładnika w postaci Ahmeda, który jest tu legalnie, pracuje, ma rodzinę i bierze udział w akcjach charytatywnych . Jak nie posłuchasz to go pobiją i to będzie twoja wina, bo mówisz stop migracji".

Cytat:A co kontrolowania migracji jestem jak najbardziej za. Oczekiwałbym jednak aby była robiona mniej więcej tak:
https://x.com/sikorskiradek/status/1950458505577845006
Przede wszystkim nigdzie nie pisałem o kontrolowaniu, tylko o blokowaniu. O stałej redukcji ilości cudzoziemców napływających z dalekich krain na teren RP. Rok do roku, tak aby cofnąć się gdzieś do poziomu sprzed kilkunastu lat. Jeśli taki ma być cel polityki Sikorskiego to jestem za i czekam na konkretne dane, które będą to wykazywać.

Cytat:Można ograniczać migrację bez tej obrzydliwej otoczki jaką uskutecznia prawica.
Guzik prawda. Jedynym czynnikiem wpływających na politykę imigracyjną (i każdą inną) tzw. partii centrowych i umiarkowanych jest to co te partie widzą na swoim lewym i prawym boku. Gdyby nie zdecydowana postawa antyimigracyjna na "prawicy" czyli po prostu w dużej części społeczeństwa polskiego, to narracja KO wyglądałaby zupełnie inaczej i wciąż tkwiła w miejscu znanym sprzed jeszcze kilku lat. O polityce się jeszcze nie wypowiadam, na efekty przyjdzie poczekać i wcale się niczego zaskakującego nie spodziewam. Jakoś nie wierzę w powodzenie polityki "migracji z ludzką twarzą".
(31.07.2025, 10:46)Baptiste napisał(a): [ -> ]Gdyby zebrało się tysiące takich jak ty i wszyscy razem zaczęlibyście gremialnie wrzucać co chwilę newsy o tym jak to Polak pobił obcokrajowca, to byłoby to szczucie na Polaków? Co gdyby jakiś przypadkowy Polak dostał w łeb za to, że jesteśmy narodem ksenofobów i rasistów?

Czyli mamy odwracanie kota ogonem. Zresztą, informowanie o tym, że jakiś obcokrajowiec napadł Polaka to moim zdaniem jeszcze nie szczucie. Repertuar prawicy jest tu znacznie bogatszy.

Cytat:Poza tym nie ma nic przypadkowego w tym, że jak się sprowadza pracowników z państwa będącego światową stolicą rozwiązywania problemów za pomocą noża i pistoletu, to tamtejsze zwyczaje zaczną się pojawiać także i tutaj.

Bardzo słabe to co napisałeś. Dodatkowo w tym momencie statystyki policyjne nie potwierdzają, że obcokrajowcy popełniają więcej poważnych przestępstw niż Polacy.


Cytat:Za każdym razem gdy słyszę coś o systemowej nagonce na imigrantów to aż się coś we mnie gotuje. Od lat mam takie a nie inne przekonania, a teraz czuję, że mam zamknąć ryja, bo ktoś kogoś gdzieś pobił. No niedoczekanie.

Nie mój problem. Systemowa nagonka na migrantów jest faktem. I tu nawet nie chodzi ani o to aby przekonać społeczeństwo do postawy antyimigracyjnej bo ono jest już przekonane ani aby rzeczywiście skutecznie migrację ograniczać tylko o zwyczajne polityczne zyski.

Pretensje proszę mieć zatem do prawicy, która nie potrafi w cywilizowany sposób podejść do problemu. Zakładając roboczo, że w ogóle jakiś problem rzeczywiście jest.


Cytat:Żyjemy w świecie, w którym informacja płynie błyskawicznie. Wszelkie newsy dotyczące tych złych incydentów będą się roznosić bardzo szybko, a będą się pojawiać tym częściej im więcej będzie interakcji między Polakami a obcokrajowcami. Więcej obcokrajowców = więcej interakcji. Do tego poziom złości zwykle jest większy gdy coś złego zrobi obcy, bo obcy to gość, a od gościa zwykle wymaga się czegoś więcej. Nic z tym nie zrobisz, dojdziesz w końcu do momentu, w którym sama tylko ukierunkowana informacja stanie się szczuciem. Naturalną reakcją stanie się chęć zamknięcia informacyjnego szamba deklem, ale gdy wybije to będzie jeszcze gorzej. Gadaniem o szczuciu i tak nikogo nie powstrzymasz, a co bardziej racjonalnych zradykalizujesz. Przynajmniej ja tak reaguję za każdym razem gdy coś takiego czytam

Ale przecież tu nie chodzi o to aby nałożyć cenzurę ale o to aby politycy i kontrolowani przez nich tzw liderzy opinii, którzy dolewają tu oliwy do ognia mniej grali na emocjach a bardziej trzymali się faktów.

Cytat:W głowie automatycznie mam taki przekaz: " Zamknij ryj, zrezygnuj ze swoich poglądów, bo trzymam zakładnika w postaci Ahmeda, który jest tu legalnie, pracuje, ma rodzinę i bierze udział w akcjach charytatywnych . Jak nie posłuchasz to go pobiją i to będzie twoja wina, bo mówisz stop migracji".

A mógłbyś mieć zamiast tego przekaz do prawicowych hejterów w stylu "ej zasadniczo się z wami zgadzam, ale weźcie trochę stonujcie, bo sprawy wymykają się spod kontroli a jak patrioci w dresach w końcu zamordują kilka osób za kolor skóry to naszej sprawie się to nie przysłuży"

Cytat:Przede wszystkim nigdzie nie pisałem o kontrolowaniu, tylko o blokowaniu. O stałej redukcji ilości cudzoziemców napływających z dalekich krain na teren RP. Rok do roku, tak aby cofnąć się gdzieś do poziomu sprzed kilkunastu lat. Jeśli taki ma być cel polityki Sikorskiego to jestem za i czekam na konkretne dane, które będą to wykazywać.

Taaa. Polska może być biedna ale musi być katolicka. Ukraińców też chcesz odsyłać? Bo w sumie oni są jedyną grupą obcokrajowców, którą da się zauważyć na co dzień a nie tylko na antyimgracyjnych fanpejdżach na twitterku. Przypominam te 300+ tys. muzułmanów wpuszczonych tu przez PIS, których nikt nawet nie zauważył do momentu aż o sprawie poinformował NIK Duży uśmiech

Cytat:Guzik prawda. Jedynym czynnikiem wpływających na politykę imigracyjną tzw. partii centrowych i umiarkowanych jest to co te partie widzą na swoim lewym i prawym boku. Gdyby nie zdecydowana postawa antyimigracyjna na "prawicy" czyli po prostu w dużej części społeczeństwa polskiego, to narracja KO wyglądałaby zapewne zupełnie inaczej i wciąż tkwiła w miejscu znanym sprzed jeszcze kilku lat.

A to miejsce sprzed kilku lat polegało na tym, że mieliśmy przyjąć 6 000 uchodźców rocznie. Dość umiarkowane podejście przy liczbach, którymi może pochwalić się "antyimigracyjna" prawica podczas swoich rządów. W tym tempie PO udałoby się ich dogonić po 50 latach takiego przyjmowania.

Prawica zatem żadnej zdecydowanej postawy antyimigracyjnej nie pokazała, jedynie antyimigracyjną narrację. A i tu pokazywanie filmików pornograficznych z krową na konferencji prasowej nie jest tu do niczego konieczne, że pozwolę sobie użyć najjaskrawszego przykładu.
(31.07.2025, 10:46)Baptiste napisał(a): [ -> ]Do tego poziom złości zwykle jest większy gdy coś złego zrobi obcy, bo obcy to gość, a od gościa zwykle wymaga się czegoś więcej.
A gdzie/czym jest granica, za którą gość przestaje być gościem? Jest to Twoim zdaniem jakaś cezura lub konkretne wydarzenie, typu przyznanie obywatelstwa? Bo "świeżaków" to ja rozumiem, że traktuje się jak gości w dosłownym tego słowa znaczeniu, ale czy żyjący tutaj od 20 lat Syryjczyk bądź Turek, który śmiga po polsku i prowadzi się lepiej niż niejeden stadionowy żołnierz wyklęty, również nim pozostaje? Bo pod wpływem prawicowej narracji coraz częściej obrywa się właśnie takim ludziom.

(31.07.2025, 10:46)Baptiste napisał(a): [ -> ]" Zamknij ryj, zrezygnuj ze swoich poglądów, bo trzymam zakładnika w postaci Ahmeda, który jest tu legalnie, pracuje, ma rodzinę i bierze udział w akcjach charytatywnych . Jak nie posłuchasz to go pobiją i to będzie twoja wina, bo mówisz stop migracji".
Ja bym to widział raczej tak: "Spójrz na świat trzeźwo i nie wrzucaj wszystkich do jednego wora, bo Ahmed, który rzeczywiście sprawia kłopoty zaraz spierdzieli do Niemiec, a nabuzowane byczki spuszczą wpierdol właśnie temu, co pracuje, ma rodzinę i bierze udział w akcjach charytatywnych, ale na jego nieszczęście ma w skórze za dużo melaniny". Identycznie triggerowało mnie podejście do moich uczciwych i pracowitych rodaków, których również traktowano na Zachodzie, gremialnie, jako złodziei i patologię.

(31.07.2025, 10:46)Baptiste napisał(a): [ -> ]Gdyby nie zdecydowana postawa antyimigracyjna na "prawicy" czyli po prostu w dużej części społeczeństwa polskiego, to narracja KO wyglądałaby zupełnie inaczej i wciąż tkwiła w miejscu znanym sprzed jeszcze kilku lat.
A tego to nie możesz być akurat pewien. Abstrahując, że wspomniana prawica podczas rządów były wręcz pro-imigracyjna, to nie możesz na 100% twierdzić, że bez jej ujadania obecna władza zachowywałaby się jak Merkel w swoim prime time. Ale jeśli nawet przyjmiemy, że tak obecna koalicja postąpiła, to... chyba dobrze? Prawica powinna się cieszyć, że K15X kontynuuje "ich" politykę migracyjną, a wręcz ją zaostrza, a odnoszę wrażenie, że Tusk właśnie za to najmocniej obrywa. Trochę mi się to nie klei Oczko

W uzupełnieniu, w Radiu Naukowym pojawił się właśnie nowy odcinek na temat migracji: https://open.spotify.com/episode/3jPLC9O...xo2nTV9UQw
A jakby ktoś dalej nie wiedział lub udawał, że nie wie o co mi chodzi.

[Obrazek: bHvKEfj.jpeg]

[Obrazek: OFyBR3b.jpeg]

[Obrazek: 7Iwwgd4.jpeg]


Jakubiak oczywiście nie zamieścił żadnego sprostowania, że podał nieprawdziwe informacje. Po prosu usunął posta.
(31.07.2025, 11:04)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A i tu pokazywanie filmików pornograficznych z krową na konferencji prasowej nie jest tu do niczego konieczne, że pozwolę sobie użyć najjaskrawszego przykładu.
Z koniem. Ale przynajmniej wyjaśniło się czemu konie w Janowie wyzdychały. Pisowcy zadupcyli je na śmierć.

Co do imigracji - cweliprawica wcale imigracji nie chce stopować. Chce po prostu nabijać poparcie na antyimigranckich nastrojach. O nic innego przecież nie chodzi. PiS to najjaskrawszy przykład - przecież oni szczują prawackich kundli na ludzi, których sami wpuścili. Choć coś tam się zaczęli ostatnio mitygować, jak się kapnęli, że nie oni na tym skorzystają a konkurencja.
Niby tak ale takich ludzi jak Baptiste którzy by chcieli wyjebać wszystkich imigrantów z powodów różnych ( od głupoty po faszolstwo) jest coraz więcej. Polska to kraj w którym jeden z bardziej popularnych polityków neguje istnieje komór gazowych w Auschwitz a prezydent wzywa do wieszania. Atmosfera sprzyja odklejeńcom i to raczej kwestia czasu gdy ktoś o mocnym i rzeczywistym nastawieniu przeciw imigrantom zdobędzie realny wpływ na politykę.
Kluczowy będzie 2027. Pytanie czy gównoludki utrzymają mobilizację tak długo. Temat się w końcu zacznie przejadać. Do tego - tu nie ma żadnych mechanizmów korygujących. Nikt za bardzo tego nie kontroluje. Ściąga się do tego zwykła bandyterka i naziolstwo, co odstrasza normalniejszych zwolenników. Podobny mechanizm co BLM w Stanach.
W dłuższe perspektywie - chyba to jest apogeum prawactwa. Roczniki 80+, które bywały mocno pisosceptyczne wymierają na potęgę, prawa wyborcze dostali najmłodsi z kohorty 20-40 lat, którzy są dosyć prawoskrętni. Tylko że teraz wymierać będą pisowscy boomerzy, a na scene wchodzć roczniki obecnych nastolatków, gdzie jednak Zandberg>Mentze.
(31.07.2025, 20:01)kmat napisał(a): [ -> ]Kluczowy będzie 2027.

Wątpię, by trzeba było czekać tak długo na upadek tej absurdalnej koalicji. Chociaż na nich głosowałem, życzę im jak najszybszego końca. „Zamach stanu” Hołownia – wie, skąd wieje wiatr. Istnieje też możliwość, że Nawrocki będzie blokował wszystkie projekty albo nie podpisze ustawy budżetowej.

Nawet jeśli Tusk dotrwa do 2027 roku, będzie miał trudne zadanie – koalicjanci będą domagać się w budżecie finansowania swoich obietnic, podczas gdy on już sugeruje budżet „zaciskania pasa”.

Po takim zaciskaniu pasa PiS zaproponuje własne programy socjalne, w których będzie o wiele bardziej wiarygodny niż Tusk, to jest pozamiatane.
Hołownia jest skończony. Ale obecne sondaże wcale nie dają jakiejś wielkiej przewagi prawicy. Prezydenturę niedługo zacznie Nawrocki i jest szansa, że na dłużą metę wcale on prawicy się nie przysłuży. Lewica wraz z Razem powoli rosną w siłę i jeżeli wystartują wspólnie to mają szansę na solidny dwucyfrowy wynik. PSL jak zwykle pewnie jest niedoszacowane - obdzwonią po wójtach i sołtysach, ci obdzwonią po urzędach do kuzynek, ciotek i wujków i 5% będzie. Tam za dużo ludzi od nich jest przy paśniku aby oni do Sejmu nie weszli.

Inflacja jest opanowana, wzrost gospodarczy stabilny więc jest duża szansa, że ci co głosują portfelami wcale tak bardzo na nich się nie obrażą. A pewnie rok przed wyborami Tusk się schowa i wystawi na premiera Sikorskiego, który ma znacznie lepsze notowania w społeczeństwie. Koalicja rozczarowuje, ale pamięć mam na tyle dobrą aby pamiętać jak to wyglądało niecałe dwa lata temu - buta, chamstwo i złodziejstwo na skalę niespotykaną po 89 roku, zwłaszcza w drugiej kadencji gdzie oni zamiast rządzić głównie kombinowali skąd i jak kasę dla siebie wyciągnąć. W propagandzie sukces za sukcesem a w rzeczywistości karton i sznurek od snopowiązałki. Rządy PIS były złe a rządy PIS z Konfederacją z widmem Brauna za plecami będą jeszcze gorsze - więc wcale nie pali mi się do zamiany grypy na cholerę. Wolę jednak choroby o relatywnie łagodnym przebiegu.

Byle tylko wizerunkowo się ogarnęli. Znowu o sukcesie jakim jest 4mld na psychiatrię dziecięcą - coś czego "nie dało się" zrobić przez ostatnie 10 lat - dowiaduję się od blogerów na Twitterze.
Przede wszystkim - nawet jak miasteczko KWiNPiS zmontuje koalicję, to ile ona przetrwa? A niekoniecznie musi zmontować. Dla Mentzena PO to może być lepsza opcja niż PiS. Te ostatnie rozkminki Sławka o gangsterze Kaczyńskim to może być jakieś oswajanie elektoratu. Może się też skończyć mniejszościowym rządem PiSu, czyli spalaniem się w imposybilizmie. Zresztą - trzech liderów istotnych prawackich partii to socjopata, asperger i pojeb. To dużo mówi.
No i pytanie czyim właściwie prezydentem jest Nawrocki. Bo tu się Kaczyński może mocno zdziwić.

(01.08.2025, 09:43)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Ale obecne sondaże wcale nie dają jakiejś wielkiej przewagi prawicy.
Przede wszystkim. Do wyborów to odtworzy się TD a NL dogada z Razem, obecne sondaże liczą ich osobno, ale tak raczej nie będzie.
(31.07.2025, 15:00)Osiris napisał(a): [ -> ]Niby tak ale takich ludzi jak Baptiste którzy by chcieli wyjebać wszystkich imigrantów z powodów różnych ( od głupoty po faszolstwo) jest coraz więcej. Polska to kraj w którym jeden z bardziej popularnych polityków neguje istnieje komór gazowych w Auschwitz a prezydent wzywa do wieszania. Atmosfera sprzyja odklejeńcom i to raczej kwestia czasu gdy ktoś o mocnym i rzeczywistym nastawieniu przeciw imigrantom zdobędzie realny wpływ na politykę.


Baptiste nie jest za wyjebaniem wszystkich imigrantów z tego co wiem, raczej sprzeciwia się masowej migracji. Czy Twój rozumek jest w stanie wymyślić jakieś racjonalne powody sprzeciwiania się masowej migracji zamiast faszolstwa czy głupoty? (pytanie retoryczne)

(31.07.2025, 15:00)Osiris napisał(a): [ -> ]Polska to kraj w którym jeden z bardziej popularnych polityków neguje istnieje komór gazowych w Auschwitz a prezydent wzywa do wieszania

Bełkot bez związku z tematem.
Ja bym tylko islamskich migrantów nie przyjmował. Prawica nie chce "ciapatych" a ja chętnie bym widział jakichś ciapatych Hindusów albo żółtych Chińczyków. Ogólnie ludzi, którym wspólna jest kultura zapierdolu, nauki etc.

Polecam te filmiki:

1) https://www.youtube.com/watch?v=6HhAmjQyT7Q
2) https://www.youtube.com/watch?v=-eMLAFV4cx8
3) https://www.youtube.com/watch?v=nWdo64fJmaA

Reasumując - bierzmy takich ciapatych, a nie tych od allaha (chuj mu w dupę).

W filmiku nr 3 są też ciekawe dane odnośnie rozwodów. Tylko 6% hinduskich małżeństw w USA kończy się rozwodami.

Uczą się, zapierdalają w robocie, nie są patolami. Potrafią pokierować swoimi życiami lepiej niż reszta społeczeństwa.

Otwórzmy się na takich właśnie migrantów.
(01.08.2025, 14:51)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]Czy Twój rozumek jest w stanie wymyślić jakieś racjonalne powody sprzeciwiania się masowej migracji zamiast faszolstwa czy głupoty? (pytanie retoryczne)

Bez masowej migracji jebnie gospodarka.

Ale jeśli zezwolimy na złą masową migrację to tylko dodamy sobie roszczeniowych gęb do wyżywienia. Gęb którym nie chce się pracować, a chce się żyć na socjalu.
Cytat:Reasumując - bierzmy takich ciapatych, a nie tych od allaha (chuj mu w dupę).
Ale konkretnie których nie chcesz brać i dlaczego?
Sunnitów, szyitów, ibadytów? Islam niejedno ma imię i niejedną twarz.
Chcesz nie wpuszczać Uzbeków na przykład tylko dlatego, że są muzułmanami? Słabe!
Uzbecy się w Polsce osiedlają i będą się osiedlać. Ja niektórych z nich uczę polskiego, także ten... Oczko

Więcej pomyślunku a mniej emocji.
(02.08.2025, 01:09)lumberjack napisał(a): [ -> ]Ja bym tylko islamskich migrantów nie przyjmował. Prawica nie chce "ciapatych" a ja chętnie bym widział jakichś ciapatych Hindusów albo żółtych Chińczyków. Ogólnie ludzi, którym wspólna jest kultura zapierdolu, nauki etc.
Z moich doświadczeń:
Brytole - różnie. Generalnie Walia>Anglia.
Europa środkowa - różnie. Rozejście się dróg życiowych z niektórymi to była ulga.
Bałkany - był przypadek, że jakbym widział, że się topi w rzece to chyba bym nie pomógł. Parę osób wspominam dobrze, ale ogólnie coś dziwnego jest z tymi ludźmi.
Europa południowa - raczej dobrze. Choć był przypadek, że idea głupoty zstąpiła z platońskiego nadświata i przyoblekła się w ciało.
Indie - dobrze. Ale tylko 2 przypadki.
Azja pd-wsch. - raczej dobrze. Dużo dziuń polujących na bogatych Brytoli.
Afryka subsaharyjska - chłopy to oszołomy w różnym stopniu, czasem to źle, czasem bez znaczenia. Baby - generalnie bardzo dobrze. Jak ktoś szua egzotycznej żony to o wiele lepszy materiał niż Azjatki.
Islam - okej, ale cały mój kontakt to barber i kebab. Czyli powierzchowny, do tego to najbardziej zwesternizowani Turcy i Kurdowie.
A skąd wziął się Trump?

17 stycznia tego roku ukazał się o (dziwo!) niezauważony przez nasze mainstremowe (czyt mętnego nurtu) media artykuł w New York Times. Wywiad odsłaniający kulisy wsparcia Trumpa przez Dolinę krzemową.

Artykuł dość dobrze pokazuje zawłaszczenie szacownych demokratów przez skrajnie marksistowskie siły, czego efektem było pojawienie się Trumpa. To odpowiedź na koszmarne działania administracji Obamy i później Bidena.
Artykuł jest dość długi, napisany dosłownie jak mówił przepytywany. Omówię jego najważniejsze części podając jednocześnie oryginalny link.
https://www.nytimes.com/2025/01/17/opini...alley.html

Wywiad jest z weteranem Doliny krzemowej Marc Andreessen, działający tam od jej początków. Był współtwórcą pierwszej przeglądarki internetowej Netscape. Zawsze wspierał demokratów, a w ostatnich wyborach wsparł Trumpa podobnie jak większość Doliny.
Wspomina ciepło świetny klimat rozwoju z czasów Clintona i Gora z którymi się dogadywano bez kłopotu. Oni dwaj mieli mieć największy wpływ na rozwój Doliny krzemowej. Republikanów uważano za zacofanych rasistów z innej epoki nie potrafiących posługiwać się właśnie powstającym internetem. Był to czas kiedy na tapecie były sprawy gejowskie. Dolina wspierała finansowo bez problemu ich organizacje, które były wówczas częścią programu społecznego demokratów. Godzono się na wyższe stawki podatkowe, nie miały znaczenia przy ogromnych zyskach. Liberalna wolność, datki na cele charytatywne dawały poczucie bycia dobrym człowiekiem. Nazywano to ideologią kalifornijską, takie połączenie kulturowej bohemy z przemysłem high-tech Doliny krzemowej. Duch hippisów wraz z przedsiębiorczością yuppis.
Wszystko to łączyło się z Partią demokratyczną, nazywa on to syntezą. Kiedy przyszedł Obama ciepło patrzący na technologię, spodziewano się po nim podobnych zachowań. Jeszcze pierwsza kadencja Obamy była w miarę normalna, kłopoty zaczęły się od drugiej.
To co mówi Andreessen przypomina Olbrzyma zbuntowanego Rand. Do firm zaczęli przychodzić wychowankowie zradykalizowanych uniwersytetów z lat 2008-2012 z dobrych domów, dzieci elit, które odniosły sukces. Określa je nienawidzącymi elit komunistami, trafiały do firm, jak i biur kongresowych.

Cytat:Andreessen: Okazało się, że była to koalicja radykałów ekonomicznych i to był wzrost Berniego Sandersa, ale dzieciaki zwróciły się przeciwko kapitalizmowi w bardzo fundamentalny sposób. Wyszli jako jakaś wersja radykalnego marksisty, ze z fundamentalnie zmienionym przesłaniem z „Kapitalizm jest dobry i umożliwia dobre społeczeństwo” na „Kapitalizm jest zły i należy go zburzyć”. A potem była druga część, rewolucja społeczna, która była Wielkim Przebudzeniem, a potem te wszystkie rzeczy razem wzięte. I był taki moment, kiedy przeciętny, nowo przybyły dzieciak z Harvardu w 2006 roku był zapatrzonym w karierę ambitnie dążącym do celu, a jego rozmowa z tobą brzmiała: „Kiedy dostanę awans, ile będę zarabiał i kiedy będę zarządzać w firmie?” I o to właśnie chodziło. W 2013 roku przeciętny, nowo przybyły dzieciak z Harvardu mówił: „[przekleństwo] to. Spalimy system. Wy wszyscy jesteście źli. Biali ludzie są źli. Wszyscy mężczyźni są źli. Kapitalizm jest zły. Technologia jest zła”.

Douthat: Ale oni pracują dla ciebie. To ludzie, którzy pracują dla ciebie.

Andreessen: Oczywiście. Więc miałem taki moment z dyrektorem naczelnym, którego nazwiska nie wymienię, ale powiedział mi z poczuciem narastającego przerażenia: „Myślę, że niektórzy z tych dzieciaków dołączają do firmy nie z zamiarem robienia czegoś dla nas, ale z zamiarem zniszczenia nas”. Są oni przede wszystkim zawodowymi aktywistami w swoich umysłach. I okazuje się, że najskuteczniejszym sposobem na wykonywanie profesjonalnego aktywizmu jest teraz zniszczenie firmy od środka. Spotkania wszystkich pracowników zaczęły być bardzo kontrowersyjne. Na spotkaniach wszystkich pracowników jako dyrektor generalny dostawałeś ochrzan, pojawiali się tam ci niezwykle wściekli pracownicy, którzy byli po prostu wściekli z powodu zbyt dużej liczby białych mężczyzn w zespole zarządzającym. „Dlaczego jesteśmy korporacją nastawioną na zysk? Czy nie wiesz, jakie straszne skutki ma ta technologia? Musimy wydawać nieograniczone pieniądze, aby mieć pewność, że nie emitujemy żadnego dwutlenku węgla”. Więc po prostu bierzesz długą listę modnych, radykalnych, lewicowych stanowisk tamtych czasów i spędzają mnóstwo czasu w firmie, zasadniczo organizując się wokół tego. I powiem uczciwie, myślę, że w większości tych firm tego typu osoby nigdy nie zbliżyły się do 100 procent siły roboczej. Ale stało się tak, że stali się, jak 20 procent, może 30 procent. A potem jest ten wielki środek „idź, dogaduj się” ludzi, którzy generalnie również uważają się za Demokratów. I oni po prostu próbują podążać za trendami. Więc bierzesz ten aktywistyczny rdzeń 20 procent, dodajesz 60 procent „idź, dogaduj się” ludzi i nagle prezes doświadcza: „O mój Boże, 80 procent moich pracowników zradykalizowało się w kierunku programu politycznego”. To, co ludzie mówią z zewnątrz, to: „Cóż, powinieneś po prostu zwolnić tych ludzi”. Ale jako prezes nie możesz zwolnić 80 procent mojego zespołu. A swoją drogą, muszę iść i zatrudnić ludzi, aby ich zastąpić innymi. A inni ludzie w innych firmach zachowują się w ten sam sposób. I nie mogę iść i zatrudnić dzieciaków po studiach, ponieważ po prostu zdobędę więcej aktywistów. I tak właśnie te firmy zostały przejęte.

I jeszcze coś, co wyjaśnia mentalnie pogoń za D.E.I.:
Cytat:Andreessen: Będę mówić w imieniu grupy, ponieważ istnieje wiele podobieństw między różnymi graczami, którzy są poddawani tym samym naciskom. Będę mówić w imieniu grupy. Po pierwsze, pozwólcie, że wyprowadzę was z błędu, jeśli sami jeszcze tego nie zrobiliście.

Pogląd, że amerykańscy prezesi działają jak kapitalistyczni optymalizatorzy zysków, jest po prostu całkowicie błędny. To tak jakby Cel nr 5. Są cztery cele o wiele ważniejsze. I nie dotyczy to tylko dużych firm technologicznych. Dotyczy to kadry kierowniczej praktycznie wszystkich w firmach z listy Fortune 500. Powiedziałbym, że:
Cel nr 1 brzmi: „Jestem dobrym człowiekiem”. „Jestem dobrym człowiekiem” jest o wiele ważniejsze niż marża zysku. Ogromne. I dlatego te duże firmy nagle kompletnie oszalały na punkcie marketingu. Dlatego oszalały na punkcie D.E.I. Dlatego widzieliście, jak wszyscy współdziałają w bojkotach mediów społecznościowych. Mam na myśli poziom jednolitości, jednomyślności w procesie myślowym między prezesami firm z listy Fortune 500 a tym, co publikuje się na łamach „The New York Times”, na Harvardzie i w Fundacji Forda – są po prostu ze sobą związani. A przynajmniej tak było przez cały ten okres. Uważam to za zabawne, ponieważ jedynymi prawdziwymi grupami ludzi, które uważają prezesów korporacji za maszyny do optymalizacji zysków, są ludzie ze skrajnej lewicy, którzy są zagorzałymi marksistami, którzy naprawdę w to wierzą, a potem ludzie ze skrajnej prawicy, którzy, jak sądzę, boją się, że prezesi są tacy, ale może też mają taką nadzieję, a później zdają sobie sprawę, że tak nie jest. Tak więc główną reakcją firm technologicznych z Doliny Krzemowej i ludzi, o których mówisz, nie było: „Oto, co musimy zrobić, żeby zarabiać pieniądze i żyć pod rządami Demokratów”. Najważniejszą rzeczą była ta sama kompletna panika, jaką można było zaobserwować w korporacyjnej Ameryce i jaką można było zaobserwować w prasie.

Obecnie firmy w USA porzucają D.E.I widząc do czego doprowadziła ta paranoiczna idea, jak obróciła się przeciwko USA i to w momencie konfrontacji z Chinami. Tu warto nadmienić, że Hollywood z jakiś powodów nadal pozostaje w dużej mierze przy swoim.


Podczas pierwszej kadencji Trump miał nie kontrolować wszystkiego i demokraci nadal wywierali destrukcyjny wpływ na biznes USA. Kadencja Bidena to już bezpośrednie naciski na firmy, wszyscy musieli się podporządkowywać dla możliwości prowadzenia biznesu.

Cytuje artykuł:

Cytat:Andreessen: [Śmiech.] To, co właśnie powiedziałeś, byłoby świetne w porównaniu z tym, co faktycznie dostaliśmy. Więc jeszcze raz, warunkiem wstępnym, jaki dostaliśmy w przypadku kryptowalut, było po prostu próba zabicia ich. Ta cała sprawa z debankingiem — po prostu debankingowali całe pokolenie założycieli. Debankingowali ich rodziny. Naprawdę zniszczyli ludziom życie. Po prostu zabijali firmy na lewo, prawo i środek, po prostu debankingując, niszcząc firmy. Wprowadzili regulację poprzez egzekwowanie. Nigdy nie zdefiniowaliby, jakie są zasady. Po prostu pozywali ludzi arbitralnie, gdy nie sądzili, że mogą pozywać ludzi i wygrywać, a następnie wydawali te rzeczy zwane zawiadomieniami Wellsa, które są zasadniczo publicznym ogłoszeniem, że rząd pozwie cię w przyszłości, co jest zasadniczo wyrokiem śmierci dla firmy, prawda? Więc widzieliśmy to wykonywanie surowej autorytarnej władzy administracyjnej nałożonej na kryptowaluty. Zasadniczo widzieliśmy początki tego, co naszym zdaniem miało zostać zastosowane do sztucznej inteligencji. Więc sztuczna inteligencja musi być bardzo ostrożnie kontrolowana przez rząd lub przez pomocników rządu, aby upewnić się, że nie ma mowy nienawiści ani dezinformacji, co oznacza, że ​​musi być całkowicie kontrolowana politycznie. Próbowaliśmy trzymać głowy nisko, po prostu próbując budować start-upy. Potem Ben i ja pojechaliśmy do Waszyngtonu w maju 2024 roku. Nie mogliśmy spotkać się z Bidenem, ponieważ, jak się okazało, w tamtym czasie nikt nie mógł się z nim spotkać. Udało nam się spotkać z kadrą kierowniczą wyższego szczebla. Spotkaliśmy się więc z bardzo wysoko postawionymi osobami w Białym Domu, w samym sercu. Zasadniczo przekazaliśmy nasze obawy dotyczące sztucznej inteligencji, a ich odpowiedź brzmiała: „Tak, krajowy program dotyczący sztucznej inteligencji. Wdrożymy go w administracji Bidena i w drugiej kadencji. Upewnimy się, że sztuczna inteligencja będzie funkcją dwóch lub trzech dużych firm. Będziemy bezpośrednio regulować i kontrolować te firmy. Nie będzie żadnych start-upów. Ta cała sprawa, w której myślicie, że możecie po prostu zakładać firmy, pisać kod i udostępniać go w internecie — te dni już minęły. To się nie wydarzy”. Byliśmy zszokowani, że było jeszcze gorzej, niż myśleliśmy. Powiedzieliśmy: „Cóż, to wydaje się naprawdę radykalne”. Powiedzieliśmy: „Szczerze mówiąc, nie rozumiemy, jak zamierzacie kontrolować i zakazywać otwartej sztucznej inteligencji, ponieważ w internecie jest tylko matematyka i kod. Jak zamierzacie to kontrolować?”. A odpowiedź brzmiała: „Podczas zimnej wojny sklasyfikowaliśmy całe obszary fizyki. Jeśli będziemy musieli to zrobić dla matematyki lub sztucznej inteligencji w przyszłości, zrobimy to również.

A tu opinia dziennikarza prowadzącego wywiad, którą Andreessen potwierdza:

Cytat:Douthat: To ciekawe, ponieważ to, o co walczysz, to w zasadzie to, co stało się normickim konserwatywnym podejściem do Doliny Krzemowej w latach Trumpa. A mianowicie, że istniał rodzaj powstającego politycznego, kulturalnego establishmentu medialnego, który powstał w pełni, aby przeciwstawić się Trumpowi. Wszyscy byli na tej samej stronie. Dolina Krzemowa była, w zasadzie, podmiotem nadzorującym informacje. Zawsze miałem tendencję do myślenia, że ​​istniał pewien rodzaj mentalności nastawionej na zysk, z którą Dolina Krzemowa zawierała polityczne kompromisy, aby utrzymać się w biznesie, tak jak zawiera się polityczne kompromisy w obcym kraju.
Cóż, każdy usiłuje przeżyć. Na marginesie, podobnie medialny establisment mamy w Polsce. Wspiera on jedynie słuszną opcje, tak wygląda zmierzch demokracji.

Dalej porusza się jeszcze kilka problemów USA, zwraca uwagę na niebezpieczeństwo mediów społecznościowych w kontekście demokracji. Jest też jedna ciekawa konkluzja wobec UE i ograniczeń cyfrowych – albo przodownikiem światowych technologii będą USA, albo będą Chiny. Proste, można sobie wybrać...

Ktoś taki Trump musiał się pojawić, nawinął się w odpowiednim okresie. Łatwiej też zrozumieć odrzucenie destrukcji D.E.I. To też wybór społeczeństwa. Dolina krzemowa po prostu nie miała wyjścia, poparła Trumpa. Obecnie ze względu na Chiny i wyścig technologiczny Dolina ma pełne poparcie obecnej administracji. Co do Obamy jest uzasadnione podejrzenie, że rządził z drugiego rzędu za niedołężnego Bidena, zwłaszcza w ostatnim okresie. Opinia publiczna nie wiedziała specjalnie o stanie Bidena, lecz wywiady bez wątpienia tak. Niedołężny prezydent na czele USA na pewno ośmielił Putina do agresji i nie przeliczył się co do reakcji USA.
Lumberjack napisał(a):Bez masowej migracji jebnie gospodarka

Kiedy jebnie? Bo tutaj jest pies pogrzebany. Wszystkie "znaki na Ziemi i Niebie" wskazują, że zaawansowana AI wpadnie nam w łapy w ciągu dekady i będzi nie tyle narzędziem co autonomicznym bytem zastępującym nie tylko siłę mięśni jak do tej pory, ale też złożone zadania kognitywne nadające się do ustrukturyzowania. Zostaną wąskie paski specjalizacji a cała reszta społeczeństwa rzuci się na te sektory, gdzie będzie wymagany zakup robota wykonującego zadanie czyli jakieś proste prace fizyczne w skomplikowanym terenie. Za 20-30 lat to rewolucja technologiczna przy dzisiejszym tempie rozwoju: https://forsal.pl/biznes/technologie/art...-daty.html już na bank da nam AGI i masę przełomów. Na kij nam niewykwalifikowana siła robocza? Zwłaszcza, że po wojnie Ukraińcy będą szukać pracy i to niedaleko od Ukrainy a Zachodnia UE jako bogatsza będzie korzystać nie tylko z multiagentowości, ale wprost z robotyzacji to tam nie będą potrzebowali arabskich inżynierów ani za bardzo nie będą potrzebowali jakiejkolwiek siły roboczej niż ta co mają.
Nikt nie wie, co przyniesie AI. Niemniej ie zakładałbym, że paradoks Moravca się zdezaktualizuje.
(03.08.2025, 21:00)Fanuel napisał(a): [ -> ]
Lumberjack napisał(a):Bez masowej migracji jebnie gospodarka

Kiedy jebnie? Bo tutaj jest pies pogrzebany. Wszystkie "znaki na Ziemi i Niebie" wskazują, że zaawansowana AI wpadnie nam w łapy w ciągu dekady i będzi nie tyle narzędziem co autonomicznym bytem zastępującym nie tylko siłę mięśni jak do tej pory, ale też złożone zadania kognitywne nadające się do ustrukturyzowania. Zostaną wąskie paski specjalizacji a cała reszta społeczeństwa rzuci się na te sektory, gdzie będzie wymagany zakup robota wykonującego zadanie czyli jakieś proste prace fizyczne w skomplikowanym terenie. Za 20-30 lat to rewolucja technologiczna przy dzisiejszym tempie rozwoju: https://forsal.pl/biznes/technologie/art...-daty.html już na bank da nam AGI i masę przełomów. Na kij nam niewykwalifikowana siła robocza? Zwłaszcza, że po wojnie Ukraińcy będą szukać pracy i to niedaleko od Ukrainy a Zachodnia UE jako bogatsza będzie korzystać nie tylko z multiagentowości, ale wprost z robotyzacji to tam nie będą potrzebowali arabskich inżynierów ani za bardzo nie będą potrzebowali jakiejkolwiek siły roboczej niż ta co mają.

Wszystko to (może z wyjątkiem AI czy LLM) pisano dekadę temu.

https://www.theguardian.com/technology/2...ndustries.

Każdy może sobie sprawdzić, co z tego się sprawdziło. Czy roboty zastąpiły opiekunów w domach opieki? Nie. Czy samochody autonomiczne zastąpiły kierowców? Z tego co wiem, to FSD Tesli jest ciągle na poziomie 2. Czy maszyny zastąpiły śmieciarzy, pracowników fabryk, żołnierzy czy jakąkowiek grupę nisko czy średnio wykwalifikowaną grupę zawodową? Również nie i raczej się nie zanosi aby to miało nastąpić wkrótce. 
Nawet wpływ tzw. sztucznej inteligencji, czyli głównie LLM nie jest do końca jasny (potencjalnie dużo osób straci pracę ale również dużo miejsc pracy powstaje). Wszędzie jest dostęp do różnych chatów GPT ale nie zauważyłem aby miało o znaczący wpływ na poziom zatrudnienia w skali krajowej czy globalnej.

Co natomiast stanie się na pewno, to za parę lat jakiś Musk, Altman czy inny "ekspert" rzuci podobnymi hasłami o już prawie następującej rewolucji i ludzie po raz kolejny będą się tym podniecać jak tą wyprawą na Marsa, na którym powinniśmy wylądować z 15 lat temu.
(03.08.2025, 21:00)Fanuel napisał(a): [ -> ]Na kij nam niewykwalifikowana siła robocza?

No na chuj. Ale ja nie postuluję masowego przyjmowania allahowych inżynierów z Afryki tylko Hindusów. Jakoś w USA Hindusi celują w najlepiej płatne zawody. Bierzesz Hindusa to bierzesz prawdziwego inżyniera, lekarza, prawnika.

W Polsce już połowa czynnych lekarzy powinna być na emeryturze. Gdyby byli na emeryturze bylibyśmy już totalnie w dupie.

Chcesz mieć w kraju więcej lekarzy? To bierz tych jebanych Hindusów, bo sami Polacy jakoś nie potrafią wypełnić luk we własnej służbie zdrowia.
(05.08.2025, 02:01)lumberjack napisał(a): [ -> ]Chcesz mieć w kraju więcej lekarzy? To bierz tych jebanych Hindusów, bo sami Polacy jakoś nie potrafią wypełnić luk we własnej służbie zdrowia.
Nom. W Angli korzystałem z usług Hinduskich lekarzy i ogólnie na podstawie doświadczeń własnych i mojej żony oceniam ich kompetencje wyżej niż naszych polskich lekarzy. Tylko, że dyskurs przesuwa się dość szybko z pozycji "kogo brać a kogo nie brać aby nie było problemów a były korzyści" w kierunku "Polska wyłącznie dla Polaków" . A o Hindusach to zapomnij - kolor skóry zdecydowanie nie mieści się w przyjętych normach.