Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
(08.08.2025, 19:12)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Czyli PIS wrzuca do KPO zapisy, które pozwalają dowolnemu Januszexowi działającemu w branży hotelarsko-gastronomicznej kupić dowolną bzdurę pod pretekstem "poszerzania działalności". Tusk "odblokowuje" kasę z KPO a Januszexy ochoczo z tych zapisów zaczynają korzystać. Oczywiście obrywa za to Tusk. Jasne, że jeżeli są jakieś powiązania tych co dostali z tymi co aktualnie rządzą należy to dokładnie sprawdzić. Plus taki, że prokuratura zapowiada śledztwo z urzędu zamiast snuć opowieści o "wrogim ataku na Polskę".

Ale wiesz czemu KO tak obrywa? Bo wiadomo nie od dzisiaj, że politycy to dno i metr mułu, ale narracja PO od czasów pierwszego przejęcia władzy przez PO to było wskazywanie na swoją moralną wyższość, budżetową odpowiedzialność, europejską kulturę polityczną i kierunek ku Zachodowi. No i dzisiaj nie tylko wychodzi, że ta moralną lepszość to hipokryzja, narracja odpowiedzialnościowa poszła się walić w momencie licytacji na próby przekupienia elektoratu i naśladowania oponentów w działaniach propagandowych a nie w realnych działaniach. Europejska kultura polityczna to niemieckie przeszczepy "zielonych" pomysłów, francuskie próby przeszczepów polityki imigracyjnej i greckiej odpowiedzialności. Kierunek ku Zachodowi po wuju. I może by było tutaj jakoś znośnie dzięki jakimś, nawet fasadowym, działaniom wybielającym, ale tutaj wali hipokryzja która się gryzie z narracją moralnej wyższości. To jest efekt świętojebliwości. Zwłaszcza, że medialne rozliczenia nie mają żadnych efektów. Czasem wpadnie jakiś kozioł ofiarny o tyle. Jak było tak jest.

(08.08.2025, 19:38)Kontestator napisał(a): [ -> ]DziadBorowy, nie no kto rozdał pieniądze? Nawet jeśli te "buble" wprowadziło PiS to PO nie musiało tego tak zostawiać sam tu na forum pisałeś niby ile to bubli poprawiło KO w zamówieniach wojskowych.

Dodatkowo jak zaczęły spływać takie wnioski to trzeba było wstrzymać całkowicie wypłaty i dopracować wytyczne. W tej chwili właśnie to zrobiono ale najwidoczniej to ludzie na X musieli stwierdzić, że kurna tu jest bez sensu przewalana kasa.

Gdyby nie kontrola obywatelska to to rozumiem, że wszystko by rozdano na takie piękne "innowacje".

Najlepsze jest to, że jest zapowiadana cyfryzacja, ba, nawet ministerstwo mamy takie. No i kontrola obywatelska i demokracja bezpośrednia jest w tej sytuacji opcją najlepszą. Jednak aby miało to sens i nie kończyło się na podmienianiu dokumentów żeby wałki na wierzch nie wyszły, bo nie ma papierowych kopii i dostępu do nich, to należałoby oprzeć wszystko na blockchainie. Ale wtedy kontrola ludzi nad systemem uniemożliwiłaby fruktowanie na lewo i prawo a zwłaszcza umożliwiłoby patrzenie władzy na ręce. W kraju w którym BIP jest czymś powszechnie nieznanym a ludzie nie mają pojęcia co się właściwe dzieje w urzędach to byłby przełom, na który nie ma co liczyć. Bo nawet jakby doszło do blockchainizacji to struktura powinna zostać klarowna a to znowu coś czego nie zrobi nikt w Polsce.
Nie przekonuje mnie to. Co do hipokryzji to przecież PIS szedł pod sztandarami "wystarczy nie kraść" a potem kradli na skalę niespotykaną chyba w tym kraju od 89 roku. O frazesach na temat moralnej wyższości nawet nie ma co tu wspominać bo PO przy PIS też wypada tu blado. Same kryształy moralne nieskalane żadnym grzechem. Tylko się za ręce chwycić i "Barkę" w Toruniu śpiewać.

W przypadku tej afery mamy przepisy uchwalone jeszcze za PIS. Teoretycznie PO mogła te zapisy zmienić, ale to nie takie proste bo każdorazowo wymagało renegocjacji z EU. To jak rozstrzygane są konkursy w projektach unijnych też od dawna wiadomo. Główne uwzględniane są kryteria prawno-formalne. Więc ciekawy projekt, ale posiadający braki formalne przegra ze słabym ale dobrze napisanym. A od strony formalnej poprzednicy wrzucili babola który pozwala w ramach wsparcia dla hotelu kupić jacht, byle ładnie to we wniosku uzasadnić. Wszystko zgodnie z prawem, Pozostaje kwestia znajomych polityków którzy dostali tą kasę - to faktycznie śmierdzi. Ale znowuż nihil novi sub sole. Jakoś wprowadzeniem przepisów które ograniczałyby takie praktyki żadna partia nie jest zainteresowana.

Więc wytłumaczenie dlaczego PO obrywa jest prostsze. Wizerunkowo oni są dramatycznie słabi. Po drugiej stronie mają sprawną machinę w której nie tylko politycy ale "dziennikarze" i twitterkowi liderzy opinii dostają słynne "SMSy z przekazem dnia". I cokolwiek się dzieje cała prawa strona związana z PIS jednocześnie klepie to samo. A PO potrafi przed wyborami wypuścić do mediów jakiegoś idiotę który będzie rechotał "co szkodzi obiecać"
Ale to nie ma sensu bo właśnie wstrzymano wypłacanie aby zmienić zasady. Według tego co piszesz to teraz należy rozdać resztę na wspomniane wyżej innowacje i już nic nie da się zrobić.

Należy rozdać resztę na jachty i koniec
(08.08.2025, 19:38)Kontestator napisał(a): [ -> ]DziadBorowy, nie no kto rozdał pieniądze? Nawet jeśli te "buble" wprowadziło PiS to PO nie musiało tego tak zostawiać sam tu na forum pisałeś niby ile to bubli poprawiło KO w zamówieniach wojskowych.

Jeżeli było to robione tak jak z resztą funduszy unijnych czyli przez województwa to formalnie odpowiada za to ministerstwo, ale decyduje się na znacznie niższym szczeblu lokalnym. Całkiem możliwe, że decydowali Ci sami ludzie co decydowali 4 czy 5 lat temu.

Jak już pisałem powyżej, wiadomo, że w konkursach unijnych 99% sukcesu to dobrze napisany wniosek. A dobrze napisany wniosek to wniosek poprawny pod względem prawnym i formalnym. Skoro od strony formalnej przepisy pozwalały na zakup jachtu to jak ktoś dobrze wniosek napisał - to kasę na jacht dostał.


Cytat:Dodatkowo jak zaczęły spływać takie wnioski to trzeba było wstrzymać całkowicie wypłaty i dopracować wytyczne. W tej chwili właśnie to zrobiono ale najwidoczniej to ludzie na X musieli stwierdzić, że kurna tu jest bez sensu przewalana kasa.

Zmiana wytycznych to renegocjacja KPO z EU. Rzecz wykonalna ale skomplikowana. A jest presja na to aby ta kasa się nie zmarnowała bo są też limity czasowe. Trzeba było to zrobić ale widać zwyciężyła magia excella i chęć pochwalenia się tym jak sprawnie KPO jest realizowane i ile to kasy już udało się w gospodarkę wpompować.

A tak na marginesie ja się zastanawiam nad tym jakie te nowe wytyczne będą. Przychodzi Ci do głowy jakiś pomysł na zakupy firm z branży gastronomiczno-hotelarskiej, który będzie akceptowalny społecznie? Bo mi nie bardzo.

Cytat:Gdyby nie kontrola obywatelska to to rozumiem, że wszystko by rozdano na takie piękne "innowacje".

Ta kontrola obywatelska nie byłaby możliwa gdyby nie całkowita jawność tego jak wydawane są te środki. Samo to w Internet się nie wrzuciło. Za poprzedników często trzeba było tego po BIPach szukać albo śledztwa dziennikarskie robić.
Czyli według Ciebie należy rozdać resztę tak?
(08.08.2025, 20:06)Kontestator napisał(a): [ -> ]Czyli według Ciebie należy rozdać resztę tak?

Nie wiem co należy zrobić i na szczęście nie ja muszę tą decyzję podejmować.

Sprawa jest skomplikowana. Należy przypomnieć sobie dlaczego w ogóle te zapisy w KPO się znalazły w 2022 roku. Te branże faktycznie na skutek pandemii i działań państwa dostały mocno po dupie. Z drugiej strony te branże znane są też z kombinatoryki i januszowania. Wypłata KPO się opóźniła o pandemii mało kto pamięta stąd społeczne zdziwienie dlaczego jakieś hotele i restauracje dostają państwową kasę. Niektóre z wymienianych przykładów bulwersują, ale sporo z nich to faktyczne jakiś pomysł na rozwój działalności. Nie ma co tu mieszać tekstów o innowacyjnej gospodarce bo ani hotelarstwo ani gastronomia to nie jest miejsce na jakieś innowacje. I nie taki był cel przyznania akurat tych pieniędzy. Nie chcę tu też bronić PIS ale w 2022 gdy to uchwalali to mogło mieć sens.

Ja tu widzę taki problem, że z jednej strony rozumiem oburzenie społeczne bo śmierdzą kombinatorstwem na kilometr z drugiej strony poprzedni rząd przyjął takie a nie inne kryteria i jest ryzyko, że teraz nowy rząd ratując się wizerunkowo w ramach pokazówki zmusi do zwrotu dotacji sporo firm które wnioskowały w dobrzej wierze a dla części z nich może być to gwoździem do trumny.

Rząd ma tu spory problem, i ogólnie jak jego wina jest znacznie mniejsza niż się wydaje nie sądzę aby wyszedł z tej afery zwycięsko. Zwłaszcza, że ten rząd to nie PIS, który był odporny na wszelkie afery a jego elektorat mógł na prawdę dużo przełknąć. Nie zazdroszczę im sytuacji w jakiej się znaleźli.

Tak w ogóle z tymi jachtami
Cytat:Wskazał, że celem dotacji z KPO jest sprawienie, by branża gastronomiczna przy okazji kolejnej możliwej pandemii i zamknięć lokali, "nie musiała być utrzymywana przez państwo". Ponadto pieniądze były przyznane na dywersyfikację, a więc na zróżnicowanie działalności. Urbaniak przypomniał dziennikarzom, że w pandemii hotele i kurorty były zamknięte, ale można było wypoczywać m.in. na jachtach i w kamperach. A skoro pieniądze z KPO miały być wydane na ekologiczne projekty, jego wybór padł na łodzie.


— Kupiliśmy dwa jachty, które wyprodukowane zostały w Węgorzewie. Pływają na Mazurach od maja i zarabiają na siebie. Mamy kasę fiskalną, odprowadzamy podatek VAT, uiszczamy wszystkie opłaty. Te pieniądze zostają w Polsce i napędzają gospodarkę — stwierdził.

I teraz jak ocenić czy ten gość kupił je po to aby po 5 latach mieć dla siebie dwa jachty, czy to był oryginalny pomysł na poszerzenie działalności gospodarczej? Kombinował czy działał w dobrej wierze?

Ponawiam pytanie. Jak te nowe kryteria mają wyglądać. Jaki rodzaj inwestycji w sektorze hotelarsko -gastronomicznym byłby dla Ciebie akceptowalny?
(08.08.2025, 20:19)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Jaki rodzaj inwestycji w sektorze hotelarsko -gastronomicznym byłby dla Ciebie akceptowalny?

Nic, żadna. Jeśli nie ma tutaj żadnych sensownych pomysłów. Kasa powinna pójść w transformację energetyczną i w infrastrukturę. Czy nawet do ludzi od Bielik AI którzy nie mogli dostać żadnego wsparcia. Albo chociażby fabrykę amunicji, cokolwiek.
(08.08.2025, 20:53)Kontestator napisał(a): [ -> ]
(08.08.2025, 20:19)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Jaki rodzaj inwestycji w sektorze hotelarsko -gastronomicznym byłby dla Ciebie akceptowalny?

Nic, żadna. Jeśli nie ma tutaj żadnych sensownych pomysłów. Kasa powinna pójść w transformację energetyczną i w infrastrukturę. Czy nawet do ludzi od Bielik AI którzy nie mogli dostać żadnego wsparcia. Albo chociażby fabrykę amunicji, cokolwiek.

Tylko w 2022 roku gdy byliśmy jeszcze na finiszu pandemii a branże te były faktycznie dość mocno pokiereszowane wyglądało to zupełnie inaczej. Więc ja przy całej niechęci do PIS nawet trochę rozumiem czemu oni akurat takie wsparcie wymyślili. Gdyby ta kasa szła w okresie kiedy miała iść obstawiam, że odbiór społeczny byłby zupełnie inny.

Natomiast nie jestem pewien czy później była możliwość całkowitej rezygnacji z tego obszaru. Nawet jeżeli chodzi o ten nieszczęsny podatek od samochodów osobowych, który był wpisany w pierwotne KPO to rozwiązano to tak, że po prostu zaproponowano inną formę realizacji celu a nie zupełną rezygnację z niego.
(08.08.2025, 19:57)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Nie przekonuje mnie to. Co do hipokryzji to przecież PIS szedł pod sztandarami "wystarczy nie kraść" a potem kradli na skalę niespotykaną chyba w tym kraju od 89 roku.

Zależy jak liczyć. Bezdennie głupie sposoby i łatwe do prześledzenia? Owszem. Tworzenie pod "królów zagęszczacza spożywczego" całych obszarów jak w Karierze Nikosia Dyzmy? Nie powiedziałbym.

Cytat:O frazesach na temat moralnej wyższości nawet nie ma co tu wspominać bo PO przy PIS też wypada tu blado. Same kryształy moralne nieskalane żadnym grzechem. Tylko się za ręce chwycić i "Barkę" w Toruniu śpiewać.


Problem właśnie w tym, że odbiór tego jest inny w obu przypadkach. Po pierwsze w gorliwość PiS nie wierzył nikt a całość jest odbierana jako teatr pełen bezpiecznych i znanych motywów. KO punktując ich hipokryzję stworzyło najpierw narrację rozliczeń, przekazu, że oni tak nie będą i ogólnie będzie egzotyka. Kto bardziej irytuje - Cygan, który zaczepia Ciebie Panie Kierowniku? A może Hiszpan z wymiany, który przy pierwszej okazji wyjmuje z szafy akordeon i błyska złotymi zębami a po nachalnej gadce czeka, aż mu do puszki wrzucisz?

Cytat: W przypadku tej afery mamy przepisy uchwalone jeszcze za PIS. Teoretycznie PO mogła te zapisy zmienić, ale to nie takie proste bo każdorazowo wymagało renegocjacji z EU. To jak rozstrzygane są konkursy w projektach unijnych też od dawna wiadomo. Główne uwzględniane są kryteria prawno-formalne. Więc ciekawy projekt, ale posiadający braki formalne przegra ze słabym ale dobrze napisanym. A od strony formalnej poprzednicy wrzucili babola który pozwala w ramach wsparcia dla hotelu kupić jacht, byle ładnie to we wniosku uzasadnić. Wszystko zgodnie z prawem, Pozostaje kwestia znajomych polityków którzy dostali tą kasę - to faktycznie śmierdzi. Ale znowuż nihil novi sub sole. Jakoś wprowadzeniem przepisów które ograniczałyby takie praktyki żadna partia nie jest zainteresowana.

No ale KPO to miał być rodzaj zasadzki? Dotychczasowe doniesienia już pokazują lawinę powiązań politycznych. Dziwi mnie brak udziału prawicy w procederze, ale afera ma kilka godzin. Poczekam co pokażą.

Cytat:Więc wytłumaczenie dlaczego PO obrywa jest prostsze. Wizerunkowo oni są dramatycznie słabi. Po drugiej stronie mają sprawną machinę w której nie tylko politycy ale "dziennikarze" i twitterkowi liderzy opinii dostają słynne "SMSy z przekazem dnia". I cokolwiek się dzieje cała prawa strona związana z PIS jednocześnie klepie to samo. A PO potrafi przed wyborami wypuścić do mediów jakiegoś idiotę który będzie rechotał "co szkodzi obiecać"

Oni ogólnie są dramatycznie słabi wielowektorowo. Słabość propagandy to tylko efekt tej marnizny. Odkleiło ich tak bardzo od rzeczywistości, że w demokracji otwarcie gardzą ludźmi w dodatku mając na ustach konstytucję i obywatelskość procedują ustawy uwalające możliwości sprawdzania władzy przez obywateli i organizacje pozarządowe. Waląc jak taranem w opozycję, że się nachapała z koryta sami kombinują jak tu w świetle prawa sprawić żeby nie dało się przypierdolić do krzywych akcji analogicznych do tych do jakich się sami przypieprzali. Oni tak się zagonili, że stają się gorszą wersją PiSu i jeszcze w to brną.
(08.08.2025, 21:37)Fanuel napisał(a): [ -> ]Zależy jak liczyć. Bezdennie głupie sposoby i łatwe do prześledzenia? Owszem. Tworzenie pod "królów zagęszczacza spożywczego" całych obszarów jak w Karierze Nikosia Dyzmy? Nie powiedziałbym.

A SKOKI jeszcze pamiętasz. Co się stało z tymi 70 mln przytulonymi przez Biereckiego?


Cytat:Problem właśnie w tym, że odbiór tego jest inny w obu przypadkach. Po pierwsze w gorliwość PiS nie wierzył nikt a całość jest odbierana jako teatr pełen bezpiecznych i znanych motywów.

Przecież nie cały twardy elektorat PIS to cynicy podchodzący do nich na zasadzie "niech kradną dopóki się z nami dzielą". Tam jest masa ludzi przekonanych o ich generalnej uczciwości.

Cytat: KO punktując ich hipokryzję stworzyło najpierw narrację rozliczeń, przekazu, że oni tak nie będą i ogólnie będzie egzotyka. Kto bardziej irytuje - Cygan, który zaczepia Ciebie Panie Kierowniku? A może Hiszpan z wymiany, który przy pierwszej okazji wyjmuje z szafy akordeon i błyska złotymi zębami a po nachalnej gadce czeka, aż mu do puszki wrzucisz?

No ale przecież po pierwsze PIS również stworzył narrację rozliczeń i przekazu, że oni tak nie będą, a potem praktycznie w każdym aspekcie poprzedników swoich z kretesem pobili jak i obecnemu rządowi jeszcze bardzo dużo brakuje do radosnych osiągnięć PIS, zwłaszcza tych z drugiej kadencji.


Cytat:No ale KPO to miał być rodzaj zasadzki? Dotychczasowe doniesienia już pokazują lawinę powiązań politycznych. Dziwi mnie brak udziału prawicy w procederze, ale afera ma kilka godzin. Poczekam co pokażą.

Wątpię bo oznaczałoby to, że PIS już w 2022 grał na utratę przez siebie władzy. Obstawiam, że oni nawet mogli działać w dobrej wierze. Tylko nie do końca przemyśleli co zrobią Januszexy gdy dostaną takie możliwości jakie dostały.
A co do tego kto dostawał tą kasę to obstawiam, że zdecydowana większość szła po prostu "uczciwie" - niekoniecznie zgodnie z powiązaniami politycznymi a do tego Januszexu który był bardziej kreatywny w pisaniu wniosków.

Przecież ta "lawina" powiązań politycznych to dwie albo trzy sprawy, gdy kasa trafiła do kogoś kto ma powiązania z PO. Trzeba to sprawdzić, ale na kilkanaście tysięcy wniosków to wynika po prostu ze statystyki. Gwarantuję Ci, że jak pogrzebiesz to znajdziesz wśród beneficjentów kogoś związanego z prawicą. Co nie oznacza jeszcze, że to było ustawione. To jednak nie wygląda na jakiś "fundusz sprawiedliwości" gdzie kasa szła wyłącznie do swoich.

O proszę takie coś znalazłem:
Cytat:Za większość wniosków obecnie sprawdzanych odpowiedzialna jest Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego
Prezes- Mariusz Bednarz od 2017
Wiceprezes- Krystian Kampinos od 2019
Wiceprezes Jolanta Wiśniewska od 2020

I to, że są tam ludzie wsadzeni jeszcze przez PIS to niekoniecznie musi być wyjątek. Po prostu na tym szczeblu często czystki polityczne po zmianie władzy nie docierają.

Cytat:Oni ogólnie są dramatycznie słabi wielowektorowo. Słabość propagandy to tylko efekt tej marnizny. Odkleiło ich tak bardzo od rzeczywistości, że w demokracji otwarcie gardzą ludźmi w dodatku mając na ustach konstytucję i obywatelskość procedują ustawy uwalające możliwości sprawdzania władzy przez obywateli i organizacje pozarządowe


A na czym to "otwarte gardzenie ludźmi" konkretnie polega? Wybacz, ale ja po tym jak PIS pomiatał przez 8 lat każdym, kto się z PIS nie zgadzał trochę już zmęczony jestem tym oklepanym argumentem, że PO gardzi zwykłymi ludźmi. Poprzestańmy zatem, że to subiektywne i jak osobiście uważam się za zwykłego człowieka to od polityków PO nie czuję nawet ułamka takiej pogardy jaką odczuwałem od kasty rządzącej w latach 2015-2023. Przynajmniej nie mam wątpliwości, że obecna władza uważa mnie za pełnoprawnego obywatela tego kraju bez żadnych defektów polityczno-ideologicznych i to się nie zmieni nawet jeżeli na nich nie zagłosuję. Taka różnica.

Pamiętasz jak prominentna polityczka PIS podczas protestu rodziców niepełnosprawnych narzekała, że w Sejmie śmierdzi? (nie zezwolono wcześniej protestującym rodzicom na korzystanie z sejmowych pryszniców). No ale widocznie to nie byli "zwykli ludzie" i ta pogarda im się zupełnie należała.


Cytat:e. Waląc jak taranem w opozycję, że się nachapała z koryta sami kombinują jak tu w świetle prawa sprawić żeby nie dało się przypierdolić do krzywych akcji analogicznych do tych do jakich się sami przypieprzali. Oni tak się zagonili, że stają się gorszą wersją PiSu i jeszcze w to brną.

Nawet jeżeli to wciąż mamy kwestię skali. Zupełnie tego stawania się gorszą wersją PISu w tym momencie nie dostrzegam, mimo, że pewne podobieństwa w niektórych obszarach są.
(08.08.2025, 19:57)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Nie przekonuje mnie to.  Co do hipokryzji to przecież PIS szedł pod sztandarami "wystarczy nie kraść" a potem kradli na skalę niespotykaną chyba w tym kraju od 89 roku. 
nie.
tak.
(08.08.2025, 23:09)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]tak.

Takie panuje ogólne przekonanie (za "Misja międzyplanetarna " I. Asimov). Tam był to przykład wpływu na ludzkie umysły załogi statku.
Zmasowana wieloletnia propaganda zrobiła swoje. W Polsce nie ma odpowiednika Fox News, TV Republika choć o dużej oglądalności, to nie to. W zasadzie wszystkie media były i są przeciwne PiSowi tworząc określoną narracje. Przyszłą chwila prawdy i śledztwa korupcyjne przeciw PiSowi utknęły, sądy wypuszczają z aresztów. Prokuratura nie jest w stanie dostarczyć dowodów, a sędziowie nie chcą na zamówienie polityczne wsadzać do więzień i być marionetkami w rękach walczących polityków. Jak zwykle z dużej chmury mały deszcz.
Zresztą, wygłupy w sprawie Obajtka o zrobienie zębów, loty w biznes klasie, zamiast turystycznej, giertychowa "afera" wyborcza są najlepszymi przykładami. Tu mogą pomoc tylko lotne trójki sędziowskie wpadające do aresztów i wydające szybkie wyroki przywracające praworządność. Niestety nie liczyłbym tu na chętnych sędziów. Po prawdzie z kim przestajesz, taki się stajesz, im bardziej z kimś walczysz, tym bardziej się do niego upodobniasz. Najlepszym przykładem jest TVP w likwidacji, która od TVP Kurskiego różni się formą zewnętrzną, merytorycznie jest tym samym, no takim alter ego.
Dlatego sprawa KPO nie wzbudza specjalnego zdziwienia, standardowe postępowanie władzy. Jedynie oderwani od rzeczywistości nasi patocelebryci są przekonani o "kwiatkach na kupie gnoju".

Problem tkwi w innym miejscu. Julia Pitera, była znana polityk PO, obecnie samorząd w jednym z wywiadów zauważyła, że cytuje 20 lat temu miałam młodszych kolegów, teraz też mam, tych samych... PO jest zabetonowana fanatykami, a w PiSie ci starsi odchodzą w tło, następuje naturalna wymiana pod czujnym okiem Capo tutti di capi. Uśmiech Nowe pokolenie łatwiej znajdzie porozumienie z Hołownią, Zandbergiem, prezydent też jest z tej fali. W PO brakuje nowych zdolnych, a jak się pojawiają, to klepią psychodeliczne teksty w stylu Szczerby, czy Tuska. Tu jest trudność w przerwaniu chocholego tańca.
(09.08.2025, 03:27)Gladiator napisał(a): [ -> ]Takie panuje ogólne przekonanie (za "Misja międzyplanetarna " I. Asimov). Tam był to przykład wpływu na ludzkie umysły załogi statku.
Zmasowana wieloletnia propaganda zrobiła swoje. W Polsce nie ma odpowiednika Fox News, TV Republika choć o dużej oglądalności, to nie to. W zasadzie wszystkie media były i są przeciwne PiSowi tworząc określoną narracje.

Co widać doskonale na podstawie afery z KPO o której piszą wyłącznie media prawicowe a te głównego nurtu milczą. A nie wróć .....


Cytat: Przyszłą chwila prawdy i śledztwa korupcyjne przeciw PiSowi utknęły, sądy wypuszczają z aresztów. Prokuratura nie jest w stanie dostarczyć dowodów, a sędziowie nie chcą na zamówienie polityczne wsadzać do więzień i być marionetkami w rękach walczących polityków. Jak zwykle z dużej chmury mały deszcz.

Tak różowo nie jest.
https://www.pap.pl/aktualnosci/szef-zesp...-rozwojowe

Natomiast pozwól, że uściślę co rozumiem przez określenie złodziejstwo. To niekoniecznie musi być jakaś korupcja czy ordynarna kradzież. Chodzi o budowę powiązań, rozwiązań prawnych i układów służących do pompowania publicznej kasy do kieszeni własnych oraz krewnych i znajomych królika. Często formalnie odbywa się to zgodnie z prawem lub na granicy prawa więc ciężko kogokolwiek skazać.

Cytat:Zresztą, wygłupy w sprawie Obajtka o zrobienie zębów, loty w biznes klasie, zamiast turystycznej, giertychowa "afera" wyborcza są najlepszymi przykładami.

Oczywiście. Te zęby za publiczną kasę Obajtkowi się po prostu należały. Afera to była jak Sikorski z własnej kasy zjadł sobie ośmiorniczki.


Cytat: Tu mogą pomoc tylko lotne trójki sędziowskie wpadające do aresztów i wydające szybkie wyroki przywracające praworządność. Niestety nie liczyłbym tu na chętnych sędziów. Po prawdzie z kim przestajesz, taki się stajesz, im bardziej z kimś walczysz, tym bardziej się do niego upodobniasz. Najlepszym przykładem jest TVP w likwidacji, która od TVP Kurskiego różni się formą zewnętrzną, merytorycznie jest tym samym, no takim alter ego.

Akurat nowego TVP nie mam zamiaru bronić, chociaż porównywanie ich ze ściekiem kruskiego jest dla nich obraźliwe.


Cytat:Dlatego sprawa KPO nie wzbudza specjalnego zdziwienia, standardowe postępowanie władzy. Jedynie oderwani od rzeczywistości nasi patocelebryci są przekonani o "kwiatkach na kupie gnoju".

Sprawa KPO jest papierkiem lakmusowym jak za PIS działało państwo. Do nowej władzy można mieć co najwyżej pretensje, ze nie naprawiła tej patologii.


Cytat:Problem tkwi w innym miejscu. Julia Pitera, była znana polityk PO, obecnie samorząd w jednym z wywiadów zauważyła, że cytuje 20 lat temu miałam młodszych kolegów, teraz też mam, tych samych... PO jest zabetonowana fanatykami, a w PiSie ci starsi odchodzą w tło, następuje naturalna wymiana pod czujnym okiem Capo tutti di capi. Uśmiech Nowe pokolenie łatwiej znajdzie porozumienie z Hołownią, Zandbergiem, prezydent też jest z tej fali. W PO brakuje nowych zdolnych, a jak się pojawiają, to klepią psychodeliczne teksty w stylu Szczerby, czy Tuska. Tu jest trudność w przerwaniu chocholego tańca.

Możliwe, że tak jest. Tylko, że jak patrzę na to młode pokolenie PIS to mam poważne wątpliwości czy faktycznie to zmiana na lepsze.


Cytat:prezydent też jest z tej fali

Ano jest.
[Obrazek: FwTFHk2.jpeg]
Afery KPO ciąg dalszy. Okazuje się, że od jakiegoś czasu funkcjonował cały czarny rynek mający na celu wyłudzenie pieniędzy z dotacji.

[Obrazek: Gx8-Bili-XIAAs93c.jpg]

ustawione okradanie Polaków zaplanowane z wyprzedzeniem.
(08.08.2025, 21:59)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]
(08.08.2025, 21:37)Fanuel napisał(a): [ -> ]Zależy jak liczyć. Bezdennie głupie sposoby i łatwe do prześledzenia? Owszem. Tworzenie pod "królów zagęszczacza spożywczego" całych obszarów jak w Karierze Nikosia Dyzmy? Nie powiedziałbym.

A SKOKI jeszcze pamiętasz. Co się stało z tymi 70 mln przytulonymi przez Biereckiego?

Pamiętam. Pamiętam też Polnord, AmberGold, dziką prywatyzację, FOZZ i masę innych. Czy jakakolwiek afera i brak efektów jakie z niej wynikają coś tutaj wnoszą? Na moje oko to właśnie systemowa patologia jest.

Cytat:Przecież nie cały twardy elektorat PIS to cynicy podchodzący do nich na zasadzie "niech kradną dopóki się z nami dzielą". Tam jest masa ludzi przekonanych o ich generalnej uczciwości.

No tak, zapomniałem o ludziach skrajnie naiwnych. Ale nie oszukujmy się, to wąska grupa, która zupełnie nie odnajduje się w zmieniającym się świecie i to gdzieś wśród starszych ludzi się rekrutują.

Cytat:No ale przecież po pierwsze PIS również stworzył narrację rozliczeń i przekazu, że oni tak nie będą, a potem praktycznie w każdym aspekcie poprzedników swoich z kretesem pobili jak i obecnemu rządowi jeszcze bardzo dużo brakuje do radosnych osiągnięć PIS, zwłaszcza tych z drugiej kadencji.

Dwie różne narracje rozliczeniowe jednak wyszły. PiS traktował ich jak wrogów publicznych i obcą agenturę a siebie jak wyzwolicieli, a PO traktowało opozycję wprost jako szkodników a siebie jako jedyną formę cywilizacji. O ile PiS w odniesieniu do elektoratu i Polaków jako takich nie utknął w divide et impera o tyle KO ma coraz mniejsze getto, bo zamiast być zapowiedzianą zmianą stali się książkowym przykładem brania najgorszych elementów z czasów wszelkich rządów i zamknięcia się w projekcie partii wodzowskiej.

Cytat:Wątpię bo oznaczałoby to, że PIS już w 2022 grał na utratę przez siebie władzy. Obstawiam, że oni nawet mogli działać w dobrej wierze. Tylko nie do końca przemyśleli co zrobią Januszexy gdy dostaną takie możliwości jakie dostały.
A co do tego kto dostawał tą kasę to obstawiam, że zdecydowana większość szła po prostu "uczciwie" - niekoniecznie zgodnie z powiązaniami politycznymi a do tego Januszexu który był bardziej kreatywny w pisaniu wniosków.

A w to to nie uwierzę. Czasem w złożonych kwestiach faktycznie wyskakują przypadkiem kwiatki czasem są luki, których nikt nie łata, ale tworzenie przepisów żeby uniknąć patologii jest zasadniczo dość proste i tutaj punktuje ich wszystkich trafnie Zandberg. Ba, Bosak z interpelacją o zrównanie w przepisach cudoziemców z Ukraińcami elegancko pozamiatał. Inna sprawa to projektowanie ustaw i czas ich procedowania. Tutaj jest tyle czasu i możliwości naprawienia przepisów, że to gówno, które mamy to wynik doraźnych potrzeb.


Cytat:Przecież ta "lawina" powiązań politycznych to dwie albo trzy sprawy, gdy kasa trafiła do kogoś kto ma powiązania z PO. Trzeba to sprawdzić, ale na kilkanaście tysięcy wniosków to wynika po prostu ze statystyki. Gwarantuję Ci, że jak pogrzebiesz to znajdziesz wśród beneficjentów kogoś związanego z prawicą. Co nie oznacza jeszcze, że to było ustawione. To jednak nie wygląda na jakiś "fundusz sprawiedliwości" gdzie kasa szła wyłącznie do swoich.

O proszę takie coś znalazłem:
Cytat:Za większość wniosków obecnie sprawdzanych odpowiedzialna jest Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego
Prezes- Mariusz Bednarz od 2017
Wiceprezes- Krystian Kampinos od 2019
Wiceprezes Jolanta Wiśniewska od 2020

Albo się kadencje wtedy kończyły. Niemniej zauważam problem i wcale nie twierdzę, że go nie ma bo problem jest strukturalny a PO go tylko pogłębia.


Cytat:I to, że są tam ludzie wsadzeni jeszcze przez PIS to niekoniecznie musi być wyjątek. Po prostu na tym szczeblu często czystki polityczne po zmianie władzy nie docierają.

Ano.

Cytat:A na czym to "otwarte gardzenie ludźmi" konkretnie polega? Wybacz, ale ja po tym jak PIS pomiatał przez 8 lat każdym, kto się z PIS nie zgadzał trochę już zmęczony jestem tym oklepanym argumentem, że PO gardzi zwykłymi ludźmi. Poprzestańmy zatem, że to subiektywne i jak osobiście uważam się za zwykłego człowieka to od polityków PO nie czuję nawet ułamka takiej pogardy jaką odczuwałem od kasty rządzącej w latach 2015-2023. Przynajmniej nie mam wątpliwości, że obecna władza uważa mnie za pełnoprawnego obywatela tego kraju bez żadnych defektów polityczno-ideologicznych i to się nie zmieni nawet jeżeli na nich nie zagłosuję. Taka różnica.

Pamiętasz jak prominentna polityczka PIS podczas protestu rodziców niepełnosprawnych narzekała, że w Sejmie śmierdzi? (nie zezwolono wcześniej protestującym rodzicom na korzystanie z sejmowych pryszniców). No ale widocznie to nie byli "zwykli ludzie" i ta pogarda im się zupełnie należała.

Pamiętam też dobrze, "cóż szkodzi obiecać"? Co jest moim zdaniem fenomenem pokazującym, że politycy mają wszystkich za idiotów, w tym własnych wyborców.

Cytat:Nawet jeżeli to wciąż mamy kwestię skali. Zupełnie tego stawania się gorszą wersją PISu w tym momencie nie dostrzegam, mimo, że pewne podobieństwa w niektórych obszarach są.

No właśnie o skalę tutaj chodzi. Powinna ona maleć a ostatnie dni tylko to https://www.farmer.pl/prawo/nieruchomosc...64278.html.

ChatGPT napisał(a):Możliwości nadużyć przy deregulacji obrotu nieruchomościami rolnymi
Nowelizacja ustawy o kształtowaniu ustroju rolnego wprowadza uproszczenia, które—choć z założenia mają przyspieszyć transakcje—otwierają furtki do działań na granicy prawa:

1. Omijanie ograniczeń własnościowych przez grupy kapitałowe
Zniesienie obowiązku weryfikacji, czy w majątku spółek w grupie kapitałowej znajdują się nieruchomości rolne, umożliwia przenoszenie gruntów między podmiotami w celu uniknięcia limitów koncentracji oraz prawa pierwokupu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. Praktyka ta może służyć do:
– sztucznego dzielenia i scalania majątku w celu obejścia przepisów o maksymalnej powierzchni posiadanej ziemi;
– transferu gruntów do spółek-córek, by ukryć rzeczywistego inwestora końcowego.

2. Spekulacja i szybki „flip” gruntów
Uproszczone procedury wewnątrzstruktur korporacyjnych i eliminacja konieczności angażowania KOWR skutkują niemal natychmiastową możliwością zakupu i odsprzedaży ziemi bez typowych kontroli. Taki mechanizm sprzyja:
– spekulacyjnemu nabywaniu ziemi przez fundusze inwestycyjne, które nie prowadzą działalności rolniczej;
– „flipowaniu” działek bez realnej zmiany ich przeznaczenia, co może obniżać wartość rynkową i destabilizować lokalne społeczności.

3. Ograniczona transparentność i ryzyko korupcji
Zmniejszenie roli państwa i skrócenie procesów administracyjnych ogranicza jawność transakcji. Bez obowiązkowych opinii środowiskowych i pełnych procedur można:
– zawierać umowy „za pięć dwunasta” z pominięciem lokalnych konsultacji;
– zawierać niejawne porozumienia z urzędnikami, uzyskując decyzje wywłaszczeniowe w trybie ekspresowym.

4. Ułatwione wywłaszczenia i minimalna ochrona właścicieli
Wprowadzenie jednotorowej, 90-dniowej decyzji wojewody i automatyczne prawo do wywłaszczenia pod inwestycje rolne znacznie ogranicza możliwość odwołań czy wniosków o zmianę lokalizacji inwestycji. Może to prowadzić do:
– pozbawienia drobnych właścicieli ziemi bez zapewnienia rzetelnej wyceny lub realnych odszkodowań;
– nacisków administracyjnych na sprzedaż gruntów po zaniżonych cenach.

5. Użycie gruntów do prania pieniędzy i unikania opodatkowania
Brak szczegółowej kontroli pochodzenia kapitału oraz uproszczone schematy transakcyjne ułatwiają wykorzystanie ziemi jako wehikułu finansowego. Możliwe nadużycia to:
– pranie pieniędzy przez pozorne transakcje gruntem;
– transfer cen transferowych między podmiotami powiązanymi, obniżający podstawę opodatkowania.

Podsumowując, choć deregulacja ma na celu ułatwienie obrotu, jednocześnie otwiera drogę dla działań spekulacyjnych, korupcyjnych oraz omijania mechanizmów ochronnych zarówno dla państwa, jak i indywidualnych właścicieli.

https://www.pap.pl/aktualnosci/prezydent...-obronnosc

chatGPT napisał(a):Ustawa ma kilka istotnych luk, które mogą być wykorzystane przeciwko obywatelom lub na granicy prawa:

Ograniczone konsultacje społeczne
– Możliwość pominięcia lokalnych społeczności przy inwestycjach („strefy ochronne” bez pełnych uzgodnień środowiskowych).

Szerokie uprawnienia do wywłaszczeń
– Ekspresowe decyzje o wywłaszczeniu nieruchomości pod inwestycje, przy minimalnej ochronie praw właścicieli i krótkich terminach odwoławczych.

Brak roli NGO i mechanizmów kontroli
– Wyłączenie organizacji pozarządowych z procesu konsultacji i nadzoru nad realizacją strategicznych inwestycji.

Szybkie ścieżki administracyjne
– Jedna decyzja koordynowana przez wojewodę, wydawana w 90 dni, może ograniczać czas na zgromadzenie dowodów czy opinii prawnych.

Tajność informacji
– Zwolnienie inwestycji ze znaczącej części przepisów o jawności i dostępie do informacji o środowisku umożliwia ukrywanie istotnych danych przed obywatelami.

W 2 minuty najprostsza analiza pokazuje podstawowe możliwości robienia wałów na niesamowitą skalę. A to nie koniec. Skomplikowana struktura korporacji i tworzenie z dupy spółek córek bez możliwości sprawdzania to prosta droga do smurfowania za pomocą gruntów i podstawa po każdej transakcji do wyłudzania VAT. Razem z LEX KNEBEL ustawa MON pozwala na komplementarne zamknięcie drogi do prześledzenia wałów. Nadanie statusu strategicznego czemukolwiek z miejsca sprawia, że każdy kto będzie mówił o nieprawidłowościach czy chciał je udokumentować z miejsca staje się... zdrajcą Narodu, potencjalnym szpiegiem i grozi mu... odsiadka. Wymarzony tercet dla mafii śmieciowych. Mało? Uznaniowość i wywłaszczenia sprawiają, że to wymarzone narzędzie do niszczenia wrogów politycznych. Mało? Pasy ochronne wokół inwestycji strategicznych to genialne narzędzie pozyskiwania terenów wokół inwestycji. Wystarczy najpierw doprowadzić do zrujnowania okolicy, wprowadzenia jakichś dziwnych ograniczeń, aby cena nieruchomości spadła a potem od obniżonej ceny o np. 60% dać wycenę na poziomie 120%! Przy cenie przed inwestycjami na poziomie 100 000 po obnżeniu wartości za pomocą wachlarzy możliwości i porozumień z władcami gmin czy innych samorządów wycena na poziomie 120% wyniesie 72 000! Wystarczy tylko wiele aukcji komorniczych w okolicy. Przy realnej stracie będą piać, że ludzie się burzą, bo chciwi są! Mało? Podstawowym miejscem składowania różnych gabarytów i to z gotową infrastrukturą są fabryki, cegielnie, opuszczone PGRy, SKRy i inne takie miejsca z utwardzonym dojazdem i placami. To też ulubione miejsca tworzenia nielegalnych składowisk śmieci przez najróżniejsze podmioty. No i wyobraź sobie sytuację przejęcia takiego składowiska z odpadami niebezpiecznymi jako miejsce inwestycji strategicznej. Mokry sen mafii śmieciowej. Absolutny zakaz wstępu i fotografowania oraz badań a nawet zbliżania się. Ba, miejsca strategiczne są łatwe do wskazania od czasów Sun Tzu. Z reguły za takowe robi najwyższy punkt w okolicy, z dostępem do wody czy infrastruktury. Ogólnie rzecz ujmując najlepsze miejsce pod... wiatraki, solary czy założenia mieszkaniowe. I bach, jedno wskazanie Rady ministrów lub MON i ludzie są pozbawiani dobytku za który deweloperzy i firmy OZE musiały by słono zapłacić. A tak się ludzi wywłaszczy, poczeka chwilę i odda samorządom, zrobi przetarg niejawny, podzieli na udziały i konsorcjum będzie po cichu drabinką przekazywać odpisując sobie VAT za każdym razem. Mało?
Cytat:# Zakaz smurfowania w prawie Unii Europejskiej

**Najważniejsze**: Unia Europejska nie wprowadziła odrębnego „zakazu smurfowania” jako samodzielnej instytucji, lecz technika smurfingu jest objęta ramami prawnymi przeciwdziałania praniu pieniędzy (AML). W praktyce wszystkie działania polegające na „rozdrabnianiu” dużych wpłat w celu uniknięcia nadzoru finansowego są w UE zakazane jako element przestępstwa prania pieniędzy, a instytucje finansowe muszą wdrożyć mechanizmy wykrywania i zgłaszania takiego procederu.

## Czym jest smurfing
Smurfing (zwany też structuring) to technika prania pieniędzy polegająca na rozbiciu dużej kwoty gotówki na wiele drobnych transakcji poniżej progów zgłoszeniowych, dokonywanych często przez podstawione osoby („smurfy”), aby uniknąć kontroli ze strony banków lub organów nadzoru.[1]

## Ramy prawne zwalczające smurfing w UE

### 1. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1673
– Ustanawia jednorodne minimalne standardy penalizacji prania pieniędzy we wszystkich krajach członkowskich.
– Nakłada obowiązek karania działań takich jak konwersja, przekazanie, ukrywanie, zatajenie czy posiadanie mienia pochodzącego z przestępstwa, w tym funduszy wprowadzonych metodą smurfingu.[2]
– Wymaga maksymalnej kary pozbawienia wolności co najmniej 4 lat za podstawowe formy prania pieniędzy.

### 2. Pakiet AML/CFT 2024: Rozporządzenie (UE) 2024/1624 i Dyrektywa (UE) 2024/1640
– Wprowadza jednolite unijne rozporządzenie bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich oraz dyrektywę wymagającą transpozycji do prawa krajowego.[3]
– Rozporządzenie 2024/1624 powołuje Europejski Urząd ds. Przeciwdziałania Praniu Pieniędzy i Finansowaniu Terroryzmu (AMLA) i określa bezpośrednie wymogi dla instytucji finansowych (m.in. rozszerza katalog podmiotów zobowiązanych).
– Dyrektywa 2024/1640 ujednolica mechanizmy zapobiegania nadużyciom finansowym, wymagając m.in.:
- monitorowania wzorców transakcji w celu wykrywania strukturyzowania wpłat („smurfingu”)
- stosowania uproszczonych lub wzmocnionych środków należytej staranności
- zgłaszania transakcji podejrzanych o rozdrabnianie wpłat

#### Limity gotówkowe i obowiązki KYC
– Instytucje zobowiązane muszą identyfikować i weryfikować tożsamość osób dokonujących okazjonalnych transakcji gotówkowych powyżej 3 000 EUR oraz stosować pełne środki KYC w przypadku transakcji przekraczających próg 10 000 EUR, co utrudnia stosowanie techniki smurfingu.[4]
– Systemy monitoringu transakcji mają wykrywać częste, drobne wpłaty poniżej progów raportowania jako potencjalne próby strukturyzowania.

## Sankcje i egzekwowanie zakazu
– Pranie pieniędzy wraz z wykorzystaniem smurfingu jest przestępstwem karanym pozbawieniem wolności (w Polsce od 6 miesięcy do nawet 10 lat, w zależności od wagi czynu), grzywną oraz obowiązkiem przepadku mienia pochodzącego z przestępstwa.[5]
– Niewdrożenie przez instytucje finansowe procedur AML/CFT może skutkować karami administracyjnymi i finansowymi nakładanymi zarówno przez krajowe organy nadzoru, jak i przez AMLA.

***

**Podsumowując**, UE nie wprowadza osobnego aktu prawnego zatytułowanego „zakaz smurfowania”, lecz całe pranie pieniędzy – w tym technika smurfingu – jest w prawie Unii zakazane i penalizowane. Nowy pakiet AML/CFT z 2024 roku wzmacnia mechanizmy wykrywania, raportowania i karania działań strukturyzowania transakcji, w tym rozdrabniania wpłat, co skutecznie eliminuje lukę pozwalającą na stosowanie smurfingu.

W całej UE, zwłaszcza w strefie Euro doszło do skrajnego utrudnienia legalizowania hajsu z karuzel vatowskich. Niemniej jednak urocza, polska "deregulacja" pozwala na zarąbiście skuteczne unikanie wykrycia w drabince przekazywania w spółkach nieruchomości. Tym samym stajemy się rajem dla wszelkich Smurfów i Smerfetek z całej UE XD A to tylko dwie ustawy, bo LEX Knebel jest tylko uzupełnieniem...
Pozwolę sobie na kilka przemyśleń w kontekście tej afery z KPO.

Choć nie cenię aktualnego rządu to nie mam złudzeń, że w przypadku dowolnej innej formacji politycznej sytuacja wyglądałaby inaczej. Tak już niestety od dawien dawna wygląda obszar styku na linii państwo - sektor prywatny. Niezależnie od tego czy analizujemy zamówienia publiczne, programy dotacyjne czy finansowanie najróżniejszych fundacji i stowarzyszeń. Patologii nie brakuje, dlatego ja osobiście jestem zwolennikiem tego aby takie punkty styku ograniczać do minimum. Za kwestie techniczne odpowiada machina urzędnicza i urzędnik nie jest od tego aby analizować szerszy kontekst społeczny danych działań tylko aby weryfikować kryteria formalne.
Ta afera ma przede wszystkim wymiar polityczny. Dla jednych polityków jest bardzo korzystnym prezentem obfitującym w możliwości tworzenia barwnych kijów do bicia (jachty i swingers cluby. Czy można chcieć więcej? Oczko ), dla drugich zaś będzie ciężarem, z którego jako tako wybrnąć można jedynie twardą postawą, którą teatralnie odgrywa teraz Tusk grożąc konsekwencjami, weryfikacjami, itd.
W pewnym stopniu (ale niewielkim, jednak istnieją duże różnice) przypomina to te różne scenki zza wschodniej granicy - na Białorusi i w Rosji. Gdy władza da dupy i jakiś kontrolowany przez państwo podmiot gospodarczy kuleje lub jest powiązany z jakąś aferą to zaraz wpada Putin czy Łukaszanka i publicznie przy kamerach beszta zarząd takich placówek, żeby pokazać, że to oni są tu winni, a nie najwyższa władza, która zawsze przecież chce dobrze, ale ludzie kurwy i im to złośliwie psują.

Teraz też tak jest - rozpoczyna się szukanie winnych, uderzanie w "januszexy", urzędników, itd. Moim zdaniem niezbyt słusznie. Gdyby tak na chłodno przeanalizować nawet te co skrajniejsze przypadki to okazuje się, że formalnie trudno jest się do czegoś doczepić i nie wierzę w to, że te hucznie zapowiadane kontrole wywołają jakieś trzęsienie ziemi. Jeśli jednak wywołają to chyba jednak ze względu na polityczną presję, co jednak wydatnie przybliżyłoby nas jako kraj do tych praktyk zza wschodniej granicy. Jeśli będzie taka wola u Tuska to tak się stanie - w końcu kiedyś już zdążył zapowiedzieć, że jak mu prezydent będzie bruździł to sobie będzie rządził za pomocą aktów wykonawczych, rozporządzeń. Dla chcącego nic trudnego.

Tłumaczenia przedsiębiorców są całkiem sensowne w obliczu zamysłu jaki stał za "odbudową" z KPO. Jachty powodują, że w przypadku hipotetycznej, nowej pandemii przedsiębiorca będzie mógł czerpać zyski z działalności, która nie będzie się wiązać się z koniecznością gromadzenia dużych skupisk ludności w jednym miejscu. Dzięki temu być może uniknie restrykcji.
Maszynownia metalurgiczna dla właściciela klubu dla swingersów? Jak mu zamkną klub to zarobi na gwintowaniu rur i profilowaniu blach na parapety. Skutek podobny - przetrwa, zbudował drugą nogę.
Nowe ekspresy do kawy? No skoro w pandemii hotele słabo zarabiały to nie mogły sobie pozwolić na żadne inwestycje. KPO im tą możliwość inwestycyjną przywrócił. No bo co to za hotel, w którym zastaniesz zepsuty ekspres do kawy podczas porannego śniadania?

Dają to biorę. To myślenie beneficjenta. Spełnia kryteria to daję - to myślenie urzędnika. Nihil novi. I teraz dochodzimy do sedna - mimo wszystko coś tu nie gra i zgrzyta. Dziad Borowy zauważył, że HoReCa to nie jest sektor, który działa w oparciu o tworzenie innowacyjnych rozwiązań i technologii. To sektor, który z nich korzysta po to aby optymalizować zyski, ale czerpie je z innych branż, np. z IT czy z HVAC.
Trudno mieć zatem pretensje do leworęcznego, że nie pisze prawą ręką... Zostaje zatem inne usprawiedliwienie dla takiego dotowania - odbudowa po pandemii. No i tutaj wychodzi moim zdaniem duży kwas. Nie mam pełnych informacji, ale szczerze wątpię aby większość z tych beneficjentów rzeczywiście była tak bardzo potrzebująca i obolała po tejże pandemii. A nawet gdyby była to czy rzeczywiście ten czy inny biznes jest tak kluczowy dla jakiegoś bezpieczeństwa państwa polskiego aby kierować tam publiczne pieniądze? Czy to jest sektor strategiczny?
No nie jest. I w tym momencie jako typowy etatowiec (ale zarabiający tyle, że nie łapię się na żaden socjal pozwiązany z dochodami) czuję się trochę jak taka sierota pośród dzieci z pełnymi rodzinami. Wszyscy wokół biorą, a ja tylko dokładam.
Ktoś weźmie dotację 100 % na izolację domu bo nie ma dochodów. Albo rzeczywiście nie ma, albo je ukrywa. Kolejny dostanie dotację na założenie działalności gospodarczej i kupi sobie narzędzia za 20 000 zł. Tutaj znowu przedsiębiorca kupuje za grubą kasę dwa jachty albo dwa domki letniskowe. I kto mu zabroni z nich korzystać tak jak korzystają z nich jego klienci?

Dlaczego ja nie mogę sobie podbudować swojej etatowej pozycji zawodowej i np.:

1) Dostać dotację na 2 lata licencji jakiegoś specjalistycznego programu branżowego? Są takie programy, których szarak nie kupi i aby się czegoś nauczyć musi to robić poprzez pracę w firmie. Firma wymaga zaś często już kogoś z odpowiednim doświadczeniem i koło się zamyka...
2) Sfinansować sobie studia podyplomowe albo dowolne kursy zawodowe?
3) Sfinansować sobie ekspres do kawy, żeby wydajniej pracować przy dobrej kawie?
4) Sfinansować sobie samochód, żeby móc znaleźć pracę w dalszej miejscowości? Albo może paliwo, żeby odciążyć się z kosztów ? A może jakieś bilety pkp?

Takie pytania coraz częściej wpadają mi do głowy, bo czuję, że wszyscy wokół są beneficjentami a ja jedynie te 800+ na dzieci pobieram. No ale podobno w ten sposób dokładam swoją cegiełkę do tego, żeby ratować państwo od przyszłej katastrofy więc ostatnimi czasy jak tak o tym czytam to zaczynam to traktować jak świadczenie, które należy mi się niemal jak psu buda i to z pocałowaniem rączki. W końcu ratuję Polskę...

Wiem jednak, że to droga do nikąd i znacznie lepiej po prostu poucinać większość z tego w cholerę. Nie chodzi mi o to, żeby budować libertariańskie państwo minimum, tylko o to aby publiczne pieniądze były wydawane przez publiczne podmioty i na publiczne cele. A tych nie brakuje - można chociażby budować kolej. Zasada subsydiarności jest ok, ale nie wtedy gdy rozciąga się na podmioty prywatne.
(08.08.2025, 12:23)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Natomiast problem jest szerszy. Od lat patrzę jak wydawana jest kasa z EU zwłaszcza na terenach wiejskich. I jakiś tam place zabaw, skwerki, tężnie solankowe czy wieże widokowe stawiane często w miejscach bez sensu. No ok - ładnie to wygląda miejscowości pięknieją, ale mam wątpliwości czy z tego będzie jakiś rozwój i innowacje.

W mojej rodzinnej miejscowości w ten sposób spaskudzono naturalne źródełko wody, bo ktoś postanowił je zabetonować i "upiększyć" różnymi dodatkami pochodzenia antropogenicznego.
Samorządowcy bardzo lubią takie inwestycje, bo uważają, że są z gatunku tych łatwych co to leżą i jeść nie wołają. Nie wymagają zatrudniania kogoś na etacie ani do obsługi ani do konserwacji, itp. Nie wpływają na koszty stałe funkcjonowania gminy. Ot jednorazowy wydatek i już można robić zdjęcia do lokalnej gazetki, żeby się pochwalić jak to się niby gospodarzy.

Oczywiście jest to pewne uproszczenie, bo entropia jest nieubłagana dla wszystkiego. Z tego powodu te tężnie solankowe już za kilka lat będą przypominać śmierdzący gnój, a zapuszczone i zardzewiałe siłownie plenerowe będą odstraszać swoim wyglądem. Coś podobnego można zaobserwować na punktach MOP przy różnych autostradach i drogach ekspresowych. Z roku na rok takie miejsca odpoczynku dla podróżnych wyglądają coraz gorzej, bo po ich postawieniu świat o nich zapomniał.
(09.08.2025, 23:46)Fanuel napisał(a): [ -> ]No właśnie o skalę tutaj chodzi. Powinna ona maleć a ostatnie dni tylko to https://www.farmer.pl/prawo/nieruchomosc...64278.html.

No to wrzuć do jakiegokolwiek AI jakąkolwiek ustawę z ostatnich 20 lat. Gdy każesz mu skupić się na minusach i zagrożeniach to znajdzie podobne rzeczy. Owszem czasem jest to efekt lobbingu ale najczęściej wynika to z tego, że tak w Polsce tworzy się prawo. Byle jak, bez przemyślenia, na szybko. Politycy chcą rozwiązać problem X ale nie zauważają, że przy okazji powodują problemy Y i Z. Niska jakość uchwalanego prawa jest problemem ogólnym - dotyczy wszystkich partii które do tej pory rządziły.

Cytat:A w to to nie uwierzę. Czasem w złożonych kwestiach faktycznie wyskakują przypadkiem kwiatki czasem są luki, których nikt nie łata, ale tworzenie przepisów żeby uniknąć patologii jest zasadniczo dość proste i tutaj punktuje ich wszystkich trafnie Zandberg. Ba, Bosak z interpelacją o zrównanie w przepisach cudoziemców z Ukraińcami elegancko pozamiatał. Inna sprawa to projektowanie ustaw i czas ich procedowania. Tutaj jest tyle czasu i możliwości naprawienia przepisów, że to gówno, które mamy to wynik doraźnych potrzeb

A ja uwierzę. PIS to była partia złodziejska, ale to nie jest na prawdę tak, że wszystko co robili robili aby kraść. W momencie gdy tworzyli KPO z tego co się orientuję wsparcie dla branży gastronimiczno-hotelarskiej było jednym z punktów obowiązkowych. Więc poszli po linii najmniejszego oporu - na zasadzie rzucimy kasę i niech hotelarze sobie ją wezmą na różne inwestycje. Nie docenili jednak kreatywności polskiego Januszexu.

Swoją drogą ta afera mówi chyba nawet więcej o polskich przedsiębiorcach niż samych politykach. Chociaż media i ludzie też nakręcają sprawę. Co jest kontrowersyjnego, że właściciel restauracji inwestuje w jakieś ekspresy do kawy a hotelu rozbudowuje salę bankietową? (pomijając dyskusję czy taka pomoc publiczna w ogóle powinna być)


A tak na marginesie w przypadku afery KPO to już mamy przykład radnego PIS, który prowadząc firmę pomagającą pozyskiwać dotacje wrzucał w sieci spoty namawiające przedsiębiorców do zakupu jachtów. Dla jednych będzie to dowód na międzypartyjny spisek. Moim zdaniem to po prostu efekt zbyt naiwnego podejścia osób piszących pierwotne założenia KPO.




(09.08.2025, 23:50)Baptiste napisał(a): [ -> ]Teraz też tak jest - rozpoczyna się szukanie winnych, uderzanie w "januszexy", urzędników, itd. Moim zdaniem niezbyt słusznie. Gdyby tak na chłodno przeanalizować nawet te co skrajniejsze przypadki to okazuje się, że formalnie trudno jest się do czegoś doczepić i nie wierzę w to, że te hucznie zapowiadane kontrole wywołają jakieś trzęsienie ziemi. Jeśli jednak wywołają to chyba jednak ze względu na polityczną presję, co jednak wydatnie przybliżyłoby nas jako kraj do tych praktyk zza wschodniej granicy. Jeśli będzie taka wola u Tuska to tak się stanie - w końcu kiedyś już zdążył zapowiedzieć, że jak mu prezydent będzie bruździł to sobie będzie rządził za pomocą aktów wykonawczych, rozporządzeń. Dla chcącego nic trudnego.


No właśnie tu jest problem. Ludzie czepiają się tych jachtów a założenia wpisane do KPO są takie, że właściciel hotelu równie dobrze mógłby sobie kombajn kupić w ramach projektu "Dywersyfikacja świadczeń poprzez ofertę dla gości pozwalającą na zwiedzanie okolicy z kabiny kombajnu zbożowego". I byłoby to zgodnie z prawem. Więc ja się zastanawiam jak oni chcą to weryfikować. Mam obawy, że po prostu będzie pokazówka i cięcie tych dotacji na chybił- trafił. Z jednej strony oberwą firmy, z drugiej strony faktycznie może to sparaliżować wydawanie środków z KPO bo urzędnicy będą teraz przesadnie ostrożni.

Cytat:Tłumaczenia przedsiębiorców są całkiem sensowne w obliczu zamysłu jaki stał za "odbudową" z KPO. Jachty powodują, że w przypadku hipotetycznej, nowej pandemii przedsiębiorca będzie mógł czerpać zyski z działalności, która nie będzie się wiązać się z koniecznością gromadzenia dużych skupisk ludności w jednym miejscu. Dzięki temu być może uniknie restrykcji

Nie chciałem tego wcześniej pisać, ale ten jacht przecież idealnie pasuje do założeń jakie miała nieść pomoc dla firm. Według EU miały być wydane na takie inwestycje, które w razie powtórzenia pandemii zmniejszą zależność sektora od pomocy państwa. I tu się wszystko zgadza. Osobną kwestią jest to na ile to był realny pomysł na biznes a na ile po prostu właścicielowi chodziło o to aby mieć jacht za ułamek ceny.

Cytat:No i tutaj wychodzi moim zdaniem duży kwas. Nie mam pełnych informacji, ale szczerze wątpię aby większość z tych beneficjentów rzeczywiście była tak bardzo potrzebująca i obolała po tejże pandemii. A nawet gdyby była to czy rzeczywiście ten czy inny biznes jest tak kluczowy dla jakiegoś bezpieczeństwa państwa polskiego aby kierować tam publiczne pieniądze? Czy to jest sektor strategiczny?

No to tutaj myślę podobnie. Dodatkowo jak do tego dorzucę różne historie, że część tych przedsiębiorców celowo zaniżała przychody i inne jeszcze ciekawsze wałki aby załapać się na pomoc to wyłania się niezbyt ciekawy obraz tej branży. O której ogólnie nie mam najlepszego zdania. No ale ciężko też mi mieć pretensje o to, że brali skoro można było brać.


Cytat:W mojej rodzinnej miejscowości w ten sposób spaskudzono naturalne źródełko wody, bo ktoś postanowił je zabetonować i "upiększyć" różnymi dodatkami pochodzenia antropogenicznego.

No to tak jak z tymi nieszczęsnymi wieżami widokowymi. Czasem mają one sens gdy szczyt górski jest zalesiony i nie ma z niego widoków. W małopolsce zaczęto budować je na potęgę również w miejscach całkowicie odsłoniętych. I powstają wieże z których widok jest dokładnie taki sam jak u jej podstawy. Za to taką wieżę widać z wielu kilometrów - co jednak jest moim zdaniem zbędną ingerencją w krajobraz.
Nie nadążam za wami, drodzy forumowicze, a z czasem u mnie ostatnio cienko, więc nie odniosę się do meritum choć mam ku temu podstawy - pracuję bowiem przy funduszach europejskich.

Powiem zatem tak: w życiu się nie spodziewałem, że tak bliskie rzeczywistości i chłodnej, całkiem trzeźwej ocenie (choć też miałbym parę zastrzeżeń, szczególnie jeśli chodzi o stronę wnioskodawczą, bo ta w kreatywności wyszukiwania dziur i naginana interpretacji pod siebie jest iście mistrzowska) będą słowa Hansa czy Baptiste - zadeklarowanych przeciwników obecnej władzy, bliskich środowisku PIS/Konfederacja, a jednocześnie że takie antyrządowe zacietrzewienie będę obserwował u - jak mi się do niedawna wydawało - przesuniętego zdecydowanie na lewo Kontestatora. Świat się wywraca do góry nogami, zaiste.
Przecież rząd nie jest lewicowy, a na lewicy powszechna jest niechęć zarówno do rządu, jak i przedsiębiorców.