Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Wybory Prezydenta 2025
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
https://gazeta.policja.pl/997/archiwum-1...-plec.html

Wg tego kobiety popełniają 10–11 proc. wszystkich przestępstw, a w przypadku zabójstw około 13 proc. Czyli w 90% przestępstw i 87% morderstw sprawcy to mężczyźni. Nawet przy podziale swoi-migranci nie ma takich dysproporcji jak przy podziale kobiety-mężczyźni.

I jeszcze coś takiego:

Cytat:"Zabójstwa na tle przemocy domowej stanowią około 40 proc. wszystkich przestępstw tej kategorii popełnianych przez kobiety. . Zabójstwo tyrana domowego jest zazwyczaj popełniane w rodzinach o niższym statusie ekonomicznym. Długotrwała przemoc wywołuje tzw. syndrom bitej kobiety. Gdy nie otrzyma ona na czas pomocy, może w akcie samoobrony i uwolnienia długotrwałego napięcia dopuścić się zabójstwa dręczącego ją partnera. Zwykle jest to zabójstwo w afekcie lub w warunkach obrony koniecznej."
No ale, żeby tak zaraz miało Was nie być na świecie...
Skoro bezpieczeństwo jest najważniejsze a coraz popularniejszą w społeczeństwie jest opinia, że należy ograniczyć liczbę lub całkowicie pozbyć się z kraju grup które statystycznie wykazują ponadnormatywną przestępczość to zaczynam się bać Oczko
(08.05.2025, 18:00)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Skoro bezpieczeństwo jest najważniejsze a coraz popularniejszą w społeczeństwie jest opinia, że należy ograniczyć liczbę lub całkowicie pozbyć się z kraju grup które statystycznie wykazują ponadnormatywną przestępczość to zaczynam się bać Oczko

Dlatego w przypadku imigracji z Azji i Afryki wskazuje się na nadpodaż mężczyzn względem kobiet. Ludzie bardziej boją się imigrantów męskich aniżeli damskich i rzeczywiście w kontekście skłonności do popełniania przestępstw jak najbardziej ma to sens.
W mojej ocenie jakakolwiek polityka migracyjna powinna być oparta na parytecie płciowym lub wręcz powinna dyskryminować mężczyzn.

Btw. Gdyby na forum był jeszcze Exeter to pewnie zrobiłby mi teraz niezły wywód jak to samcza podświadomość próbuje wyeliminować konkurencję i zapewnić sobie grono samic do wyboru do koloru. Duży uśmiech To by było idealnie w jego stylu.
A to akurat nie jest takie głupie z tym parytetem dla kobiet jeżeli chodzi o migrację. Tylko ciekawe jak zareagowałoby społeczeństwo na fakt, że migrantka z tej demonizowanej Afryki stanowi statystycznie znacznie mniejsze zagrożenie niż sąsiad z bloku obok.

Swoją drogą ciekawe jaki wpływ na przestępstwa seksualne wśród migrantów ma większa ilość mężczyzn z tych środowisk. Wiadomo, że wśród autochtonów stoją jednak znacznie niżej na rynku "matrymonialnym" a kobiet z ich własnych środowisk jest zbyt mało aby każdy kto chce kogoś sobie znalazł.
Trzaskowski przyznał u Stanowskiego, że program 500+ dał ludziom godność. Chlip, chlip. Wzruszyłam się.
Tak i że za PiSu to był kryzys migracyjny, a teraz to jest wojna hybrydowa i mur za PiSu był dziurawy, a teraz jest z kamerami i dronami i wstrzymali wniosi o azyl i jest super Uśmiech
I że PiS nawet trafnie diagnozuje problemy, ale nic nie robi i oni muszą.
A w ogóle to nie wiem, nie słyszałem, zarobiony jestem, jaki spot?
(08.05.2025, 21:45)Iselin napisał(a): [ -> ]Trzaskowski przyznał u Stanowskiego, że program 500+ dał ludziom godność. Chlip, chlip. Wzruszyłam się.

Też mnie to nieco zirytowało. Jest coś obrzydliwego w tym gdy politycy z całą powagą twierdzą, że jeżeli rodziców nie stać na kolonie dla dzieci to nie mają oni godności a tą godność odzyskują magicznie w momencie gdy na ich kontach znajdzie się przelew na kilkaset złotych co miesiąc.

Ale na obronę Trzaskowskiego, można przypomnieć, że nie on tą retorykę wymyślił.

W ogóle co oni mają z tymi koloniami? Rozumiem jakby to był przykład, że kogoś nie stać było na jedzenie, buty czy odzież. Na ogrzanie domu w zimie. Ale kolonie?
Wychodzi na to, że główną zaletą tego, że co roku wydajemy kilkadziesiąt miliardów złotych na ten program jest zapewnienie dzieciom dodatkowych rozrywek. W czasach gdy realnym problemem jest to, że dzieciaki są raczej przebodźcowane niż to, że nie mają co ze sobą zrobić. Moich rodziców nie było stać na kolonie dla nas i absolutnie nie uważam, że nie mieli oni przez to godności a moje dzieciństwo było przez to w jakikolwiek sposób upośledzone.




(08.05.2025, 22:37)Hans Żydenstein napisał(a): [ -> ]A teraz jest z kamerami i dronami i wstrzymali wniosi o azyl i jest super Uśmiech

No jest w tym jakaś ironia, że PIS dużo gadał o migrantach a granica w zasadzie była dziurawa plus dodatkowo wpuszczali ich jak się da innymi kanałami, a oni tamte działania krytykowali a teraz poszli znacznie nalej niż szedł PIS w kwestiach takich jak uszczelnianie granicy czy też zawieszenie prawa do azylu. Tylko, że znowuż nie rozumiem czemu osoby, które biły wcześniej PIS brawo w kwestiach ich deklaracji słownych mają teraz z tym największy problem. No ok - zmienili zdanie - ale z perspektywy kogoś komu podoba się wyrzucanie ludzi do lasu to chyba dobrze? Z drugiej strony wśród zwolenników PO którym przeszkadzały deklaracje słowne PIS nagle się okazuje, że już tak bardzo nie przeszkadza gdy PO robi to co PIS obiecywał. Widać taki mamy klimat. Nie ważne co jest robione - ważne KTO wykonuje czynność.
(08.05.2025, 22:39)Iselin napisał(a): [ -> ]I że PiS nawet trafnie diagnozuje problemy (...)
Cóż, w rozmowach ze swoimi bliskimi/znajomymi formułowałem taką tezę od lat. No bo przykładowo ciężko się nie zgodzić z tym, że polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje reformy na wczoraj, że jest problem z demografią, albo że stać już nas na duże, państwowe projekty inwestycyjne. Szkoda tylko, że rzeczony PIS temu wymiarowi sprawiedliwości nie pomógł (średni czas trwania rozpraw sądowych w czasie ich rządów wydłużył się, miast skrócić), za to go upolitycznił, 500+ jako program pro-demograficzny nie wypalił (i zauważcie, że głównie od wtedy zakwitła narracja godnościowa), zaś o wielkich inwestycjach głównie mówił, a niektóre z nich (np. Ostrołęka) stały się symbolem przepalania pieniędzy. I wydaje mi się, że właśnie gros zwolenników partii Jarosława Kaczyńskiego zbyt skupia się na tym co politycy tego ugrupowania diagnozowali, a nie co tak naprawdę zrobili.

(09.05.2025, 06:20)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Tylko, że znowuż nie rozumiem czemu osoby, które biły wcześniej PIS brawo w kwestiach ich deklaracji słownych mają teraz z tym największy problem.
Bo musieliby przyznać coś, co godzi w fundament retoryki PIS. Że ten Tusk to wcale imigrantów nie wpuszcza (to jest w ogóle jedno z największych przekłamań, bo Tusk nigdy nie był przesadnie proimigracyjny i właściwie przypisywane są mu poglądy polityków jego ugrupowania), tylko wręcz im przykręcił śrubę. Że CPK czy atomu wcale nie uwalił, bo proces inwestycyjny trwa. I tak dalej.

Podkreślam, że jako element elektoratu KO w ostatnich wyborach nie jestem obiektywny, ale w tym aspekcie dostrzegam największą różnicę między tymi dwoma obozami. Otóż strona tuskowa, jakkolwiek podlana polityczną kalkulacją, potrafi przyznać (nie zawsze wprost), że coś, co zdiagnozowali/robili poprzednicy było słuszne. Oczywiście ponaciągają to pod własne spostrzeżenia czy niewyraziste, ale jednak poglądy sprzed lat, ale da się z tego wyczytać komunikat o treści, mniej więcej: "No tak, cholerka, mieli rację zafajdane pisiory, ale zamiast to naprawić to pogłębili patologię. My spróbujemy zrobić to lepiej". Strona kaczyńska natomiast nigdy się na to nie wysili. Dla nich wszystko, co zrobili poprzednicy, jest złe ("Polska w ruinie") i nawet jeśli coś na szczęście kontynuowali (np. budowę autostrad i dróg ekspresowych według planu nakreślonego przez rządy PO-PSL), to albo to zupełnie przemilczą (rzeczone drogi), albo ukręcą temu łeb (przetarg na caracale), albo już do imentu sprzedadzą jako wyłącznie swoje zasługi.
A Trzaskowski tutaj celnie trafił, że to nic złego, że polityk zmienia zdanie. W rzeczywistości, gdy spotykamy kogoś kto nie reaguje na żadne argumenty, nie da się go przekonać i trzyma się za wszelką cenę swoich racji to dość szybko każdy normalny człowiek przestaje się wdawać z taką osobą w jakiekolwiek dyskusje kwalifikując ją do kategorii "zakuty łeb". Zmiana poglądów to rzecz dobra i świadczy o pewnej intelektualnej otwartości. Tymczasem zmiana poglądów u polityków to jest prawie zawsze zarzut. Tak jakby wyborca był rozczarowany, że nielubiany przez niego polityk robi coś przez co temu wyborcy odpada jedna z rzeczy za jaką mógłby go krytykować.

Oczywiście można tu powiedzieć, że to żadna zmiana zdania tylko sondaże to wymusiły. Ale gdzie jest różnica pomiędzy sondażem a tą słynną wolą społeczeństwa w którą powinni wsłuchiwać się politycy? Oczywiście nadal uważam, że dobry polityk powinien patrzeć szerzej i dalej niż pewne uśrednienie jakim są najbardziej popularne poglądy społeczne i czasem podjąć niepopularną decyzję, ale w kwestii spraw, które nie są dla państwa krytyczne to chyba dobrze, że uwzględnia tu zdanie większości zamiast trzymać się twardo to co jemu wydaje się za słuszne.

Sam dla przykładu odnośnie 500+ mam bardzo ambiwalentne odczucia i jak z jednej strony nie uważam że to pieniądze całkiem zmarnowane to z drugiej widzę obszary, gdzie ta kasa może być wykorzystana znacznie skuteczniej i z większym pożytkiem dla ogółu społeczeństwa. Ale jakbym był politykiem to ten pogląd pewnie zachowałbym dla siebie, bo skoro ludzie chcą 500plusa to niech mają. Być może te 800 złotych dla dzieciaka jest dla nich ważniejsze niż przykładowo mniejsze kolejki do lekarzy.
Cytat:No ok - zmienili zdanie - ale z perspektywy kogoś komu podoba się wyrzucanie ludzi do lasu to chyba dobrze?
Jak dla mnie to bardzo dobrze. Tego właśnie oczekuję - żeby stosunek do imigracji nie stanowił przedmiotu leżącego na osi politycznego podziału tyko aby sceptycyzm migracyjny był naturalnym elementem politycznego mainstreamu, podobnie jak potępianie Rosji i rosyjskiej agresji na Ukrainę. I jeśli tego nastawienia antyimigracyjnego nie będzie to dana partia powinna lądować w kącie dla niegrzecznych dzieci, bez możliwości wpływania na politykę państwa.
Nie podzielam tego zdania ale właśnie o to mi chodzi. Przynajmniej Twoje poglądy są w jakiś sposób spójne i nie skupiasz się na tym, że wcześniej sugerowali, że określone działania na granicy to łamanie praw człowieka, ale sam cieszysz się, że wbrew zapowiedziom uznają obecną sytuację za tą gdy łamanie tych praw jest niestety koniecznością. Natomiast tak jak pisałem ocena tych działań u wielu zwolenników PO i PIS zależy od tego kto je podejmował. I jak taki twardy PISowiec uzna, że to nie ważne co robią teraz bo wcześniej mówili coś innego więc są niewiarygodni a taki zatwaridzały POwiec nagle stwierdzi, że ciała ludzi znajdywane w przygranicznych lasach są jednak mniejszym problemem jak znajduje się je za PO a nie za PIS. Nie dostrzegając, że w realnych działaniach PO jest tu nawet bardziej radykalne niż ten PIS. Z celebrytów drących włosy z głowy nad tym co państwo wyprawia na granicy przed 2023, została chyba tylko Ochojska i Holland.
Takie zachowanie ma sens wyłącznie wtedy gdy jest się politykiem i elementem danego obozu politycznego. Niestety obywatele zbyt często wczuwają się w tę rolę mimo, że jej nie pełnią.
(09.05.2025, 09:26)Sebrian napisał(a): [ -> ]Cóż, w rozmowach ze swoimi bliskimi/znajomymi formułowałem taką tezę od lat. No bo przykładowo ciężko się nie zgodzić z tym, że polski wymiar sprawiedliwości potrzebuje reformy na wczoraj, że jest problem z demografią, albo że stać już nas na duże, państwowe projekty inwestycyjne.
Ty tak, trochę innych ludzi też. Natomiast PO i sympatyzujące z nią media tłukły całkiem inną narrację. Szydzili przecież z obu Kaczyńskich, którzy ostrzegali przed Rosją już wiele lat temu. Kiedy Rosja pokazała, co potrafi, nagle narracja się zmieniła i z wydatnym udziałem Giertycha zaczęto produkować narrację, jak to PiS zawsze był prorosyjski, a Kaczyński planował rozbiór Ukrainy razem z Orbanem.
(09.05.2025, 10:09)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A Trzaskowski tutaj celnie trafił, że to nic złego, że polityk zmienia zdanie. W rzeczywistości, gdy spotykamy kogoś kto nie reaguje na żadne argumenty, nie da się go przekonać i trzyma się za wszelką cenę swoich racji to dość szybko każdy normalny człowiek przestaje się wdawać z taką osobą w jakiekolwiek dyskusje kwalifikując ją do kategorii "zakuty łeb". Zmiana poglądów to rzecz dobra i świadczy o pewnej intelektualnej otwartości. Tymczasem zmiana poglądów u polityków to jest prawie zawsze zarzut. Tak jakby wyborca był rozczarowany, że nielubiany przez niego polityk robi coś przez co temu wyborcy odpada jedna z rzeczy za jaką mógłby go krytykować.
Bardziej chodzi mi o to, w jaki sposób ta zmiana się dokonała. Przed wyborami miało miejsce na przykład opluwanie naszej mundurówki. Mam znajomego strażnika granicznego i zapewniam Cię, że tam świetnie pamiętają to wyzywanie od morderców. Ogólnie mój cały niesmak w zakresie zmieniania zdania ma związek przede wszystkim z tym, że przez cała lata to, co teraz oficjalnie mówią politycy PO i wielu innych polityków, uchodziło za faszyzm, rasizm, ksenofobię i powodowało do wykluczenia i ostracyzmu wśród znajomych. Teraz nagle jest to objaw rozsądku i mainstream powtarza rzeczy, które i ja, i wiele innych osób powtarzały dziesięć lat temu.
No i kluczowe jest jest to, że Trzaskowski nie powiedział w sprawie granicy, że on zmienił poglądy, tylko że zmieniła się sytuacja. Kiedyś to była presja ze strony Rosji, a nagle zrobiła się z tego wojna hybrydowa.
(09.05.2025, 06:20)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Z drugiej strony wśród zwolenników PO którym przeszkadzały deklaracje słowne PIS nagle się okazuje, że już tak bardzo nie przeszkadza gdy PO robi to co PIS obiecywał. Widać taki mamy klimat. Nie ważne co jest robione - ważne KTO wykonuje czynność.
To już widać od lat. Pewnie w Twoich stronach jest inaczej, ale u mnie uwielbienie niektórych dla Tuska i Trzaskowskiego zakrawa na ślepy fanatyzm, wykraczający poza to, co reprezentują sobą stali wyborcy. Chyba żadna inna frakcja nie powiela tak bezkrytycznie głupot z różnych hejterskich stron ani nie wyraża takiego uwielbienia dla wodza. Stosunek Tuska do imigrantów na granicy z Białorusią zauważyli dopiero po wyborach, subtelnie się zaniepokoili i wysłali grzeczny list w tej sprawie, po czym po wypowiedzi Tuska o zmianie sytuacji na granicy, kupili to również bezkrytycznie. W tych wszystkich latarnikach wyborczych wychodzi im duża zgodność z Biejat oraz 9% zgodności z Trzaskowskim, ale i tak uważają, że Trzaskowski po prostu musi zjednać sobie prawicowy elektorat, a naprawdę taki nie jest i będzie świetnym prezydentem :v

(09.05.2025, 09:26)Sebrian napisał(a): [ -> ]Bo musieliby przyznać coś, co godzi w fundament retoryki PIS. Że ten Tusk to wcale imigrantów nie wpuszcza (to jest w ogóle jedno z największych przekłamań, bo Tusk nigdy nie był przesadnie proimigracyjny i właściwie przypisywane są mu poglądy polityków jego ugrupowania), tylko wręcz im przykręcił śrubę. Że CPK czy atomu wcale nie uwalił, bo proces inwestycyjny trwa. I tak dalej.
CPK nie zostało uwalone, ale zlikwidowano jedną, czy może nawet dwie szprychy wschodnie. A to są tereny dużo gorzej skomunikowane niż zachód i szybkie połączenia są tam dużo bardziej potrzebne niż kolejne połączenie Łodzi i Poznania z Warszawą.
Iselin napisał(a):Bardziej chodzi mi o to, w jaki sposób ta zmiana się dokonała. Przed wyborami miało miejsce na przykład opluwanie naszej mundurówki. Mam znajomego strażnika granicznego i zapewniam Cię, że tam świetnie pamiętają to wyzywanie od morderców.
Trzaskowski lub jakiś ważny polityk PO wyzywał ich od morderców?

Cytat:Ogólnie mój cały niesmak w zakresie zmieniania zdania ma związek przede wszystkim z tym, że przez cała lata to, co teraz oficjalnie mówią politycy PO i wielu innych polityków, uchodziło za faszyzm, rasizm, ksenofobię i powodowało do wykluczenia i ostracyzmu wśród znajomych. Teraz nagle jest to objaw rozsądku i mainstream powtarza rzeczy, które i ja, i wiele innych osób powtarzały dziesięć lat temu.

Trochę tak, ale wydaje mi się, że mylisz to co faktycznie powiedzieli politycy z tym co napisali w internecie ich najgorliwsi zwolennicy pod wpływem emocji na jakich politycy grali.

Cytat:No i kluczowe jest jest to, że Trzaskowski nie powiedział w sprawie granicy, że on zmienił poglądy, tylko że zmieniła się sytuacja. Kiedyś to była presja ze strony Rosji, a nagle zrobiła się z tego wojna hybrydowa.

Po pierwsze Trzaskowski porównywał w tym wywiadzie sytuację obecną na naszej granicy z kryzysem migracyjnym w 2015 roku. Po drugie również na naszej granicy sytuacja się zmieniła. Początek tego kryzysu zbiegł się chociażby z wycofaniem Amerykanów z Afganistanu. I to z tego kraju było tam wielu uchodźców. Wciąż pamiętam tą historię Afgańczyka, który współpracował z polskim wojskiem w Afganistanie a państwo polskie odmówiło mu prawa do azylu. Zmniejszałą się też regularnie liczba kobiet i dzieci wśród uchodźców, obecnie dalej się zdarzają, ale na prawdę rzadko podczas gdy początkowo była to wg szacunków 1/5 wszystkich na granicy. Wydaje mi się zatem, że jak w 2021 faktycznie zdarzały się tam osoby faktycznie pomocy to z czasem znacząco zwiększała się liczba zwykłych migrantów ekonomicznych zwożonych tu przez Łukaszenkę i stopniowo stawali się oni większością.

Trochę to tłumaczenie o zmianie sytuacji na granicy jest pokrętne ale nie jest też całkiem niezgodne z prawdą.


Cytat:To już widać od lat. Pewnie w Twoich stronach jest inaczej, ale u mnie uwielbienie niektórych dla Tuska i Trzaskowskiego zakrawa na ślepy fanatyzm, wykraczający poza to, co reprezentują sobą stali wyborcy. Chyba żadna inna frakcja nie powiela tak bezkrytycznie głupot z różnych hejterskich stron ani nie wyraża takiego uwielbienia dla wodza.

Tak. U mnie 99% politycznych fanatyków to PIS lub Konfederacja. Nie znam osobiście żadnej osoby ślepo zapatrzonej w PO chociaż znam wiele jej zwolenników. W stronach rodzinnych żony - choć to zupełnie inna część kraju jest tak samo. Typowy zwolennik PO w moich stronach gdy powiem coś źle o Tusku wzruszy najczęściej ramionami i powie, "no tu też mnie wkurwia". Z drugiej strony są raczej osoby takie jak mój wujek, który chwali się, że wyszedł z kolejki od lekarza na którego czekał 1,5 roku bo nie mógł słuchać jak inni pacjenci tam "PIS obrażają" Duży uśmiech

Cytat:Stosunek Tuska do imigrantów na granicy z Białorusią zauważyli dopiero po wyborach, subtelnie się zaniepokoili i wysłali grzeczny list w tej sprawie, po czym po wypowiedzi Tuska o zmianie sytuacji na granicy, kupili to również bezkrytycznie.

A ja się tutaj zgadzam z Sebrianem, że łatka polityka proimigracyjnego jaką ma Tusk to w większości sprytna sztuczka socjotechniczna propagandy PIS. Osobiście tym, że na granicy nic się nie zmieniło a jeżeli zmieniło to na gorsze ani trochę nie jestem zaskoczony.


Cytat:W tych wszystkich latarnikach wyborczych wychodzi im duża zgodność z Biejat oraz 9% zgodności z Trzaskowskim, ale i tak uważają, że Trzaskowski po prostu musi zjednać sobie prawicowy elektorat, a naprawdę taki nie jest i będzie świetnym prezydentem :v

Wszytko wskazuje na to, że złym prezydentem nie będzie. Przeciętnym - być może. Gdy realną alternatywą jest Nawrocki lub Mentzen w drugiej turze ręka mi nawet nie drgnie przy głosowaniu na Trzaska, choć wolałbym kogoś innego na tym stanowisku.

Natomiast taki już urok sondaży oraz skutek polaryzacji. Skoro wychodzi im Biejat która ma 6% to zagłosują na Trzaskowskiego który ma 34% bo "Biejat nie wyra z PIS". Może wytłumacz im, że w 1 turze kierowanie się sondażami jest bez sensu.


(09.05.2025, 11:15)Iselin napisał(a): [ -> ]CPK nie zostało uwalone, ale zlikwidowano jedną, czy może nawet dwie szprychy wschodnie. A to są tereny dużo gorzej skomunikowane niż zachód i szybkie połączenia są tam dużo bardziej potrzebne niż kolejne połączenie Łodzi i Poznania z Warszawą.

W kwestii CPK pojawił się pomysł aby częściowo sfinansować to w ramach akcjonariatu obywatelskiego. Czyli spółka emituje akcje a jak kupisz to masz później dywidendę z zysków z jej działalności. Ciekawe ilu fanatycznych fanów tego projektu, krzyczących jaki to będzie świetny i dochodowy interes zaryzykuje w ten sposób własne pieniądze. Duży uśmiech
(09.05.2025, 11:40)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Trzaskowski lub jakiś ważny polityk PO wyzywał ich od morderców?
Przecież to był jeden z elementów kampanii wyborczej. PO nagle zaczęło ostentacyjnie latać na "Zieloną Granicę", sugerując, że po wyborach już nie będzie mordowania ludzi. Sam Trzaskowski zaprosił na Campus Polska Barbarę Kurdej-Szatan znaną z wiadomo jakich wypowiedzi. Jeśli chodzi o inne służby mundurowe, to jakiś czas temu zrobiono bohatera z obrażającego policjantów niejakiego Frasyniuka.

(09.05.2025, 11:40)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Po pierwsze Trzaskowski porównywał w tym wywiadzie sytuację obecną na naszej granicy z kryzysem migracyjnym w 2015 roku. Po drugie również na naszej granicy sytuacja się zmieniła. Początek tego kryzysu zbiegł się chociażby z wycofaniem Amerykanów z Afganistanu. I to z tego kraju było tam wielu uchodźców. Wciąż pamiętam tą historię Afgańczyka, który współpracował z polskim wojskiem w Afganistanie a państwo polskie odmówiło mu prawa do azylu. Zmniejsza się też regularnie liczba kobiet i dzieci wśród uchodźców. Wydaje mi się zatem, że jak w 2021 faktycznie zdarzały się tam osoby faktycznie pomocy to z czasem znacząco zwiększała się liczba zwykłych migrantów ekonomicznych zwożonych tu przez Łukaszenkę i stopniowo stawali się oni większością.
Trzaskowski zaczął od kryzysu w 2015, potem płynnie przeszedł do roku 2021 i 2022, kiedy to jeszcze była presja, a potem nagle zrobiła się wojna hybrydowa. Po prostu dużo gadał, żeby odwrócić uwagę od sedna pytania Stanowskiego. A liczba kobiet i dzieci podobno rzeczywiście się zmniejsza - wrzucałam kiedyś wywiad z dziennikarką, która relacjonowała sytuację na granicy, mówiła, że tak, liczba kobiet i dzieci zmniejszyła się po zbudowaniu muru, bo teraz trudniej im się przedostać. Wygląda na to, że uchodźcy i potencjalni imigranci jednak się orientują, jak wygląda sytuacja na granicy. Natomiast pamiętam, jak lekceważono kiedyś przewidywania, że ludzi na granicy będzie coraz więcej.
(09.05.2025, 11:40)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]A ja się tutaj zgadzam z Sebrianem, że łatka polityka proimigracyjnego jaką ma Tusk to w większości sprytna sztuczka techniczna propagandy PIS. Osobiście tym, że na granicy nic się nie zmieniło a jeżeli zmieniło to na gorsze ani trochę nie jestem zaskoczony.
Ja też nie jestem zaskoczona. Kojarzę jednak osoby, które naprawdę liczyły na to, że po wyborach będzie inaczej. Może przeprojektowały na Tuska swoje własne poglądy na ten temat.
(09.05.2025, 11:40)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Wszytko wskazuje na to, że złym prezydentem nie będzie. Przeciętnym - być może. Natomiast taki już urok sondaży oraz skutek polaryzacji. Skoro wychodzi im Biejat która ma 6% to zagłosują na Trzaskowskiego który ma 34% bo "Biejat nie wyra z PIS"
Będzie ładnym strażnikiem żyrandola. A żelazny elektorat sam stawia się w roli kogoś, z kim nie trzeba się liczyć. O bardziej prawicowych wyborców. PO musi zabiegać, a żelaźni zagłosują na nich zawsze. Czemu Tusk czy Trzaskowski mieliby się liczyć z kimś, kto łyka każde wyjaśnienie?
Mam nadzieję, że Biejat, Zandberg i Hołownia wykręcą jakieś przyzwoite w tych wyborach.

(09.05.2025, 11:40)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Trochę tak, ale wydaje mi się, że mylisz to co faktycznie powiedzieli politycy z tym co napisali w internecie ich najgorliwsi zwolennicy pod wpływem emocji na jakich politycy grali.
No właśnie. Piszą zwolennicy, ale czasami przecież cytują polityków albo hejterów, którzy oficjalnie są niezależni, a w rzeczywistości piszą to, czego najważniejsi politycy jednak nie mogą.

(09.05.2025, 11:40)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Tak. U mnie 99% politycznych fanatyków to PIS lub Konfederacja. Nie znam osobiście żadnej osoby ślepo zapatrzonych w PO chociaż znam wiele jej zwolenników.
Naprawdę jestem ciekawa, od czego to zależy.
(09.05.2025, 12:17)Iselin napisał(a): [ -> ]Przecież to był jeden z elementów kampanii wyborczej. PO nagle zaczęło ostentacyjnie latać na "Zieloną Granicę", sugerując, że po wyborach już nie będzie mordowania ludzi. Sam Trzaskowski zaprosił na Campus Polska Barbarę Kurdej-Szatan znaną z wiadomo jakich wypowiedzi. Jeśli chodzi o inne służby mundurowe, to jakiś czas temu zrobiono bohatera z obrażającego policjantów niejakiego Frasyniuka.

To nie jest odpowiedź na moje pytanie. Kojarzę wypowiedzi polityków którzy obiecywali że na granicy nie będą ginąć już ludzie. Nie pamiętam tekstów o mordowaniu dlatego pytam - może coś mi umknęło.



Cytat:Trzaskowski zaczął od kryzysu w 2015, potem płynnie przeszedł do roku 2021 i 2022, kiedy to jeszcze była presja, a potem nagle zrobiła się wojna hybrydowa. Po prostu dużo gadał, żeby odwrócić uwagę od sedna pytania Stanowskiego. A liczba kobiet i dzieci podobno rzeczywiście się zmniejsza - wrzucałam kiedyś wywiad z dziennikarką, która relacjonowała sytuację na granicy, mówiła, że tak, liczba kobiet i dzieci zmniejszyła się po zbudowaniu muru, bo teraz trudniej im się przedostać. Wygląda na to, że uchodźcy i potencjalni imigranci jednak się orientują, jak wygląda sytuacja na granicy. Natomiast pamiętam, jak lekceważono kiedyś przewidywania, że ludzi na granicy będzie coraz więcej.

No tu się zgadzam, że odwracał uwagę od pytania Stanowskiego. Natomiast masz jakieś dane że tych ludzi na granicy jest coraz więcej? Bo jakoś nikt nie chce podawać dokładnych liczb ani za PIS ani teraz.



Cytat:Będzie ładnym strażnikiem żyrandola.

Taka jest mniej więcej funkcja prezydenta w Polsce. Więc można to powiedzieć o każdym z kandydatów z wyjątkiem tych, którzy nawet do tego się nie nadają. Po tym co wyszło taki Nawrocki byłby przykładowo dość obrzydliwym strażnikiem żyrandola Oczko


Cytat:No właśnie. Piszą zwolennicy, ale czasami przecież cytują polityków albo hejterów, którzy oficjalnie są niezależni, a w rzeczywistości piszą to, czego najważniejsi politycy jednak nie mogą.

Dlatego pytałem o cytaty polityków PO nazywających straż graniczną mordercami.


Cytat:Naprawdę jestem ciekawa, od czego to zależy.

Odpowiedź, że tacy już są twardzi zwolennicy PIS urobieni przez partyjną wyjątkowo debilną propagandę a Ty po prostu żyjesz w bańce gdzie jest ponadnormatywna reprezentacja Silnych Razem jak mniemam Cię nie zadowoli ? Oczko

W moim mieście lekką chociaż niewielka przewagę ma PIS. Ale wystarczy przejechać kilka kilometrów aby znaleźć się w miejscowościach w których PIS uzyskiwał 80% poparcia. Owczy pęd? Może tu jest odpowiedź. A może po prostu statystyka i w większej grupie siłą rzeczy liczba fanatyków też jest większa.
(09.05.2025, 12:27)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]No tu się zgadzam, że odwracał uwagę od pytania Stanowskiego. Natomiast masz jakieś dane że tych ludzi na granicy jest coraz więcej? Bo jakoś nikt nie chce podawać dokładnych liczb ani za PIS ani teraz.
Na samym początku było tych osób kilkadziesiąt, potem kilkaset, niedawno czytałam, że nielegalnych prób przekroczenia granicy było ok. 3000 na kwartał. Nawet jeśli liczą te same osoby po dwa, trzy razy, to na pewno nie jest to kilkadziesiąt.

(09.05.2025, 12:27)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
A dlaczego nie jest? Przecież wspieranie hejterskiej narracji jak najbardziej mogło zrazić mundurówkę. Do tego dochodzi Sterczewski, który niewątpliwie jest z PO, a swoją pokazową akcją zwyczajnie dodatkowo narażał życie funkcjonariuszy.
(09.05.2025, 11:40)DziadBorowy napisał(a): [ -> ]Trzaskowski lub jakiś ważny polityk PO wyzywał ich od morderców?

Nie przypominam sobie, żeby Trzaskowski bezpośrednio nazywał straż graniczną mordercami. Przecież co złego to nie on.

On by tak nie powiedział! Jak jego kolega latał z siatką na granicy, to po prostu jakiś wrażliwiec z jego partii, a nie Trzaskowski. Jak Kurdej-Szatan przyszła na Campus-polska, to przecież mamy wolność poglądów, więc co on będzie jej zabraniał przychodzić jak chciała Oczko

A jak w konkursie na ulubioną księgarnie w Warszawie wygra księgarnia multibook, o charakterze prawicowym, z książkami, które Trzaskowskiemu nie pasują, to przecież nie będzie ręcznie cenzurował takiego konkursu. To zrobi komisja, którą on wybiera, ale to zrobiła przecież komisja, a nie on. Tak działa Trzaskowski.