Forum Ateista.pl

Pełna wersja: co sądzicie na temat polskiego Hip Hopu?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14
rotfl
lumberjack napisał(a):http://www.smog.pl/wideo/22835/obciachow..._ha_ha_ha/

"Nasze bloki są zajebiste!" Duży uśmiechDuży uśmiechDuży uśmiech

Czasami są dobre balety, dobre hece"
Dziewczynę tu przyliżę.
Słońce na blokach



Soł bjudiful.
http://www.sendspace.com/file/e7y140

Elojołziomalski kawałek chłopaków z mojego podwórka. Oczko
http://www.youtube.com/watch?v=OtHQjBbcN...annel_page
http://www.youtube.com/watch?v=Sk1dcQmiu...annel_page
http://www.youtube.com/watch?v=YykBVCtndVs
Oryginalność, styl, przekaz.
Szczerze mówiąc nie myślałem, że większość z Was zamiast zapoznać się z historią hip-hop(subkultura) i rapu(muzyka) będzie wypowiadać się 'jadąc po stereotypach'. To tak samo jakby nas ateistów, agnostyków przestawiano jako niemoralne zwierzęta bez zasad a wierzący wyrobili sobie zdanie o nas na podstawie kilku pajaców, osób o niskim poziomie inteligencji, telewizji czy innego szajsu...
Trochę ostro, ale polecam..
Zapoznajcie się z kilkoma wartościowymi raperami, zespołami i później się wypowiadajcie...

A tak ogólnie to nie polecam ograniczać się do polskiego rapu.

W sumie to się też tyczy gatunków muzycznych. (:
"słucham muzyki a nie gatunków"
http://www.youtube.com/watch?v=tU59imxta4k
http://www.youtube.com/watch?v=APCPrvZMh...annel_page
Btw, słyszał ktoś z was o Homoxymoronomaturze? L.U.C & Rahim, świeetny projekt, ale to nie jest "czysty rap".
http://www.youtube.com/watch?v=ul90xJXxkAo
http://www.youtube.com/watch?v=aY778I8gX4o

Ja moją przygodę z muzyką zacząłem od rocka z lat 60-80, jazzu, heavy metalu etc. Naprawdę to jakiś dziwny syndrom, że ludzie, którzy słuchają takiej muzyki są zamknięci na inne gatunki, style...

Jules napisał(a):90% hip hopu, który można aktualnie usłyszeć w radiu czy w tv, to straszny shit
No gad. 90% tego co w tv i radio to szajs... Ktoś po prostu zauważył, ze na rapie można sobie zarobić i promuje się gówna...
A co powiecie o chłopakach, którzy wydają nielegale do sieci za darmo i nic na tym nie zarabiają? Choćby Jimson...

Dany napisał(a):Wg mnie na miano muzyki zasługuje coś,co zrobili LUDZIE,własnoręcznie,a nie ludzie na kompach
Ninja Tune. Pewnie nic Ci nie mówi? Bonobo, Amon Tobin...
Dj Premier, Shadow, Rjd2...
Ja polecam Mesa. Typ nie owija w bawełnę, nie robi z siebie gangsta (już nie Uśmiech), nie kozaczy ale i nie frajerzy. Słusznie jedzie po Mezo za komerchę.
Hip Hop to niezłe dno, a ten Polski to już w szczególnościOczko
Z bardzo nielicznymi wyjątkami (które też w 99 % nie są ładne, a po prostu znośne).
Serro napisał(a):Ja moją przygodę z muzyką zacząłem od rocka z lat 60-80, jazzu, heavy metalu etc. Naprawdę to jakiś dziwny syndrom, że ludzie, którzy słuchają takiej muzyki są zamknięci na inne gatunki, style...
to, że tak nie dzierżyłeś dobrej muzyki, ze aż przeszedłeś na hip-hop, to już niczyja wina, sorry Oczko
Serro napisał(a):http://www.youtube.com/watch?v=OtHQjBbcN...annel_page
http://www.youtube.com/watch?v=Sk1dcQmiu...annel_page
http://www.youtube.com/watch?v=YykBVCtndVs
Oryginalność, styl, przekaz.

Nie no sry, ale te 3 linki to ten niby ambitny HH? Muzycznie klimatow do konca klipu nie wytrzymam, ale moze chociaz teksty beda ciekawe. Wiec szukam na necie i czytam:
http://tekstpiosenki.emuzyka.pl/710/14.html
http://muzyka.onet.pl/44499,47844,teksty.html
http://www.teksty.org/f/fisz/czerwonasukienka.php
Trudno nawet nazwac to tekstem, bardziej przypomina to belkot dresow, raz koles nie ma kasy i nie chce popasc w depresje, drugi raz spiewa o poodrywaniu blachary w klubie i dostaniu wpierdol. Ambitne w chuj, ze tak sie wyraze...
Co wy tam wiecie :]... Ta dwójka reprezentuje najlepszy nurt polskiego hip-hopu. Pod każdym względem.

[Obrazek: ten_typ_mes_alkopoligamia.jpg]

[Obrazek: pezet.png]

[Obrazek: tel02ce8.jpg]
muzyka klasyczna jest lepsza

a fisz bije na glowe i pezeta i mesa Oczko
Widzisz, Serro, szlachetna, długowłosa, metalowa "rasa panów" ma zawsze rację a my musimy pogodzić się z małością naszych gustów. Toteż olewajmy ich ograniczenie i zajmijmy się sobą, ale oczywiście jeśli będą się nadto wychylać można pokazać, że groza glanów to mit.

A DJ Shadow, Amon Tobin i RJD2 nie mają specjalnie związków z HH, zwłaszcza drugi a na pewno trzeci Język Generalnie znam wszystko co wymieniłeś, dobra bądź niezła muzyka. Pare rzeczy jak trzej wymieni przeze mnie oraz L.U.C & Rah, Kaliber 44, Łona czy PFK są serio dobrymi twórcami.

EDIT: A Fisza już nie lubię :/ I w ogóle jak teraz patrzę, to Mes nie wiem co tam robi. A Łona ma lepsze teksty ale inne niż te, co podałeś, np. "Autobus" albo "Artysto drogi 1".

Tgc nie wiem jak ty chcesz oceniać te teksty, ale w porównaniu z obecnym gównem tekstowym w metalu te są niemal wybitne.
Eris napisał(a):muzyka klasyczna jest lepsza

Zdecydowanie lepszy klimat Uśmiech.

forge napisał(a):A Fisza już nie lubię :/ I w ogóle jak teraz patrzę, to Mes nie wiem co tam robi. A Łona ma lepsze teksty ale inne niż te, co podałeś, np. "Autobus" albo "Artysto drogi 1".

Fisz mi też się znudził. Ale Łona się nie nudzi :].
forge napisał(a):nie wiem jak ty chcesz oceniać te teksty, ale w porównaniu z obecnym gównem tekstowym w metalu te są niemal wybitne.

Hmm jakies przyklady? Tylko nie wyciagaj kapel typowo nastawionych na robienie sobie jaj pokroju Anal Cunt ;-).
Bo imo zasadniczo to moze wynikac z tego faktu, ze wiekszosc tekstow metalowych jest po angielsku, a po przecietnym odbiorcy muzyki HH dobrej znajomosci angielskiego bym nie oczekiwal.
Kolejna kwestia, ze w metalu jak dla mnie bardziej liczy sie sama muzyka, uwielbiam solowki, gitare basowa, zmiany rytmow itp. Jezeli chodzi o przeslanie to slucham bardziej spokojnego rocka jak i czasem muzyki punkowej.

Prawde mowiac, wojna Metal vs HH raczej wiekszego sensu nie ma. Poniewaz muzyka ta skierowana jest jakby do innych odbiorcow. Porownania majace sens to bardziej: Punk Rock vs HH. Zarowno Punk jak i HH jest skierowana do biednej mlodziezy, porusza te same problemy (narkotyki, alkoholizm, bezsens zycia, bieda, brak przyszlosci). Muzycznie oba te nurty prezentuja sie biednie. Punk rock to "dwa akordy darcie mordy", a HH to glownie jakies proste "elektroniczne plumkanie" . Roznica jest w warstwie tekstowej. Trzeba zwrocic uwage w jaki sposob obydwie te skrajne subkultury podchodza do swoich problemow - ktore prawde mowiac sa takie same. Oczywiscie bede teraz generalizowal ale zasada jest taka, ze hip hopowcy spiewaja o sobie, jara ich gansterka, pieniadze chca przenzaczyc na dragi i dziwki. Teksty punkow dotycza calego spoleczenstwa, maja czasem dosc naiwny system wartosci, ale przynajmiej widza rozwiazanie problemow w takich ideach jak pacyfizm, anarchia, komuniz itp. Teksty punkow patrza wiec szerzej na ten problem, oprocz narzekania opisuja tez w jakim swiecie chcieliby zyc. HH jako muzyka i kultura dla "dzieci bez przyszlosci" przy Punku to niestety ale dno :C
Tgc napisał(a):Trudno nawet nazwac to tekstem, bardziej przypomina to belkot dresow, raz koles nie ma kasy i nie chce popasc w depresje, drugi raz spiewa o poodrywaniu blachary w klubie i dostaniu wpierdol. Ambitne w chuj, ze tak sie wyraze...
....:-D
Bartosz "Fisz" Waglewski i dres... Jezus przeczytał twój post. Masz jakiś problem z właściwą interpretacją tekstów... Radzę przeanalizować tekst jeszcze raz, naprawdę.
"Przyszli chłopaki odpicowani podrywać dziewczęta"
(..)
Więc nie ma jak zabawa w nieznanych klubach nocami
Gdzie przemieszczają się panowie w bucikach z frędzlami "


Cytat:A DJ Shadow, Amon Tobin i RJD2 nie mają specjalnie związków z HH, zwłaszcza drugi a na pewno trzeci :razz:
Mi tu bardziej chodziło o nieznajomość powstawania dobrej muzyki elektronicznej.
Na ignorancję i arogancję nie wynaleziono jeszcze leku.

Cytat:to, że tak nie dzierżyłeś dobrej muzyki, ze aż przeszedłeś na hip-hop, to już niczyja wina
Nigdzie nie powiedziałem, że przeszedłem na rap.. Dalej słuchaj heavy metalu, rocka itd. i ciągle poszerzam swój gust... Szkoda, ze dla Was istnieje tylko jedyna prawdziwa muzyka. Taaa.. jedyna prawdziwa religia też istnieje.

http://proks.blogspot.com/2008/03/krucja...wcach.html

""My name is Marta. I'm 16 years old. I love metal and I hate Hip Hop." Teksty typu "muzyka dla dresiarzy" przypomina takiego typu tekst i reprezentuje podobny poziom.
Choćby z tego powodu że oprócz wieku ta subkultura od początku reprezentowała: z jednej strony zabawę a z drugiej wiedzę, szacunek. Kultywowała inteligencję, walkę o swoje oraz indywidualizm.
Po kolei - zabawa. Podczas gdy dzisiaj kojarzy sie to głównie z dropsami i techno-discopolowym brzmieniem, dla ludzi z bronxu zabawą był koncert w parku rozkręcany przez miejscowych DJ'ów. Bez alkoholu, narkotyków i reszty ścierwa. Czysta energia. Sposób na odpoczynek po pracy, szkole i nie dla DRESIARZY tylko dla WSZYSTKICH - dzieci, młodzieży, kelnerek i kierowców, nauczycieli i pielęgniarek, koszykarzy i footballistów.
Oczywiście że patologia istniała....wszędzie istnieje. Ale HH powstał po to aby wele osób potrafiło się odnaleźć (między innymi po to). Nie umiesz rapować, to poobracaj wosk, nie masz talentu muzycznego to może graffiti. Nie kręci Cię malowanie to break. wszystko w rytmie hip hopu.
Oprócz zabawy można było przekazać coś fajnego między wersami. To robili choćby Public Enemy - odsyłam do historii grupy i ich wpływu w równouprawnienie."
To ja jeszcze polecę Kanał Audytywny, grupę nujazzową, do której należy L.U.C . Jak ktoś lubi taka powolne klimaty, muzykę mającą pełnić tło do roboty, niech koniecznie pozna.

Cytat:jakby to powiedział KelThuz, zaorać
Sprawdziłem kto to. Serio, sorry, ale pedalska muzyka robiona przez megalomana to za mało, żeby to określić.
Cytat:Radzę przeanalizować tekst jeszcze raz, naprawdę.
A ja nie, bo teksty Fisza to nic wybitnego Język

Chyba, że chodzi o projekt Waglewski Fisz Emade, poznajcie wszysscy (blues, rock i country):
http://www.youtube.com/watch?v=t64F7E5gFEc
tesknie choc wiem, nie powinienem. zostalem sam, jak stoje, z rozsznurowanymi butami. mam sloik pelen slonych wspomnien o Tobie..

jedna z moich ulubionych.


plyty do ktorych mam sentyment. Tymon - zmyslow 5; fisz, emade, tworzywo sztuczne - calosc; pezet/noon- za klasyczna; niepodwazalnie kaliber, pfk i inne projekty chlopakow, jak chociazby pijani powietrzem. reszta to mi raczej zwisa i powiewa.. czasem zdaza mi sie jednak wrocic do czegos czego dawno nie sluchalam, a co na nowo odkrywam (nie tylko jesli chodzi o rap)

ahh.. no i oczywiscie krakowska karramba - z sentymentu Oczko
'to nie byla milosc jak przeminelo z wiatrem, ty mialas wielki biust a ja mialem salate. impreza u chlopakow potem wzialem cie na chate, wtedy nie wiedzialem, ze pierdole zwykla szmate
[..]
moim kumplom ciekla slinka na widok twojej dupy, przyspieszal puls i sztywnialy fiuty. rozumem nie grzeszylas jednak nadrabialas cialem. jedno jest pewne nigdy cie nie kochalem. na wierna suke ostro cie tresowalem, jak prywatna prostytutke tak cie traktowalem. mialem racje bo bylas glupia dupa. glupia niewyzyta i pierdolona suka
[..]
pocaluj mnie w dupe i jak gowno poczuj sie, bo ze wszystkich sil ja dzisiaj pierdole cie. teraz odbijam sie i robie to co chce, mam zajebista kobiete reszta pierdoli mnie'

.. a jednak pamietam Oczko
Pewnie to powyższe to była ironia, ale...

Takie podejście jest jak najbardziej zdrowe, a zaraz się pewnie przyczepi jakiś przeintelektualizowany metalowiec z "To jezd guupie!!1 coo toza tegzt!" Otóż: prawdziwy, dosadny, prosty. Kropka.
forge napisał(a):Pewnie to powyższe to była ironia, ale...
ze moje ironia?? niee.. mam szczery sentyment do karramby Uśmiech a piosenka jest dobra Oczko

poza tym. metalowcy sie mnie nie czepiaja bo w szafie trzymam glany Język nie zamykam sie w szufladkach gatunkow.
cóż za czarno-biały świat: na jednym końcu skali hip-hop, na drugim metal Oczko

jest tysiące odcieni, ale niestety hip-hop jest artystycznie w mojej hierarchii na samym dole i bawi mnie domniemane 'zamykanie się' na inne gatunki - bo nie widzę sensu, by ktoś otwierał się na coś bardziej prymitywnego z czegoś bardziej wysmakowanego, to nie działa w tę stronę. W metalu i rocku jest kupa prymitywów i jeśli przechodzę ze słuchania kurde Hammerfall na Dillinger Escape Plan, to jest to jakieś otwarcie - jeśli przechodzę z tegoż Hammerfalla na jakąś Karrambę - niestety nie

problem z hh jest taki, że ciężko szukać piękna w gadaniu, jakie słyszymy na codzień (i to niekoniecznie w miejscach, w których lubimy przebywać) i nużących, jednostajnych podkładach muzycznych. Gdzie temu do poezji solówek Malmsteena, głosu Fisha czy chociażby zaskakującego na każdym kroku, doskonałego, zmiennego jak kameleon 'Bohemian Rhapsody' Queen.

To tyle od szufladki, a teraz możecie mnie powyzywac i wrócić do wymiany zdan, ja już nie przeszkadzam Oczko
problemem nie jest to, ze ktos nie trawi rapu czy jakiegokolwiek innego gatunku muzycznego. problem jest w tym, ze osobiscie znam duza ilosc osob, dla ktorych nie jest wazne to, ze uwielbiam queena i dalabym sie pociac za niego. nie jest wazne to, ze moge pogadac o jazz'ie i blues'ie. nie jest wazne to czy znam niszowe metalowe zespoly lub te ktore najbardziej wplynely na zmiany w tym nurcie. wazne jest to, ze slucham tej przykladowej karramby - a ona to dno. i ta jedna karramba przekresla cale moje pozostale "muzyczne jestestwo".

smieszne to jest.


i, zeby nie bylo, nie jest to zaden personlany atak na Ciebie Scully. to tak ogolnie, bo spotkalam sie z tym nie raz.

docenienie przykladowego fisza. jego glosu. talentu muzycznego i wszechstronnosci nie przekresla mojego uwielbienia dla takiego chociazby manowar'u.


poza tym. ciekawym dla mnie jest. ze osoby krytykujace jakis gatunek muzyczny rzucaja jedynie zespolami reprezentujcymi nic innego tylko dno totalne. i to zarowno Ci ktorzy bluzgaja na metal, jak i Ci ktorzy bluzgaja na hh czy pop.


jeszcze jedno. Scully, czy Ty przypadkiem nie bylas jedna z osob, ktore mialy za zle Kilgorowi, ze wpadal w tematy o metalowych zespolach i bluzgal na nie bez powodu? po co wyciagac po raz kolejny na wierzch "dyskusje" o wyzszosci metalu nad rapem, a rapu nad popem, a popu nad klasyka i w druga strone? nikt nigdy nie wygra. metalowcy, ktorych ja znam w wiekszosci prezentuja poglad "nie slucham muzyki dla debili (czyt. kazdej innej niz metal), wiec jestem wyjatkowy i ponad wami". w dupie mam to co kto sadzi o tym przykladowym rapie. bo ja osobiscie staram sie nikogo nie szkalowac, ze wzgledu na jego upodobania muzyczne. i lapie wkurwa, jezeli ktos uwaza, ze jestem tepa, bezguscie i bez charakteru (a takie rzeczy tez slyszalam) bo nie moge sie zdecydowac na jeden gatunek muzyczny, ktorego bede sluchac - i niczego poza nim. slucham wszystkiego tego co mi sie podoba, i w plywa na mnie w jakis sposob.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14