Forum Ateista.pl

Pełna wersja: Uwięziony w obcym ciele
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4

Angus Prus

http://zdrowie.onet.pl/1623368,2041,,,,u...logia.html


Takie tematy wzbudzają moją wątpliwość , po nich mam deprechę i jestem niepewny samego siebie.Smutny
Angus Prus napisał(a):http://zdrowie.onet.pl/1623368,2041,,,,u...logia.html


Takie tematy wzbudzają moją wątpliwość , po nich mam deprechę i jestem niepewny samego siebie.Smutny

I bardzo dobrze, że współczujesz. Bardziej bym się o Ciebie martwił, gdybyś się z tego np. śmiał.

Angus Prus

Bachus napisał(a):I bardzo dobrze, że współczujesz. Bardziej bym się o Ciebie martwił, gdybyś się z tego np. śmiał.

Masz rację ale to nie zewnętrzna powłoka czyni człowieka tym kim jest tylko jego wnętrze. Jeśli jest z nim coś nie tak to wtedy mam problem , bardzo poważny problem . Tak sam jest jest ze sprawą wiary jakiejkolwiek i niewiary. Ktoś może sobie z tego robić jaja ale dla , niektórych to sprawa niemal kwestii ,,być albo nie być" . :|
Kiedyś słyszałem, że Australii ktoś tak co chwilę zmieniał swoją płeć, bo był niezdecydowany, aż w końcu określił siebie jako bezpłciowego.
Rexerex napisał(a):Kiedyś słyszałem, że Australii ktoś tak co chwilę zmieniał swoją płeć, bo był niezdecydowany, aż w końcu określił siebie jako bezpłciowego.

Niektórzy w ten sposób zmieniają wyznania... Aż do uznania siebie ateistą. 8)

Angus Prus

Cieluch napisał(a):Niektórzy w ten sposób zmieniają wyznania... Aż do uznania siebie ateistą. 8)


Może ,a może i nie zawsze możesz cofnąć się kilka milionów lat ewolucji do tyłu i znowu wleźć na drzewo ale tak na stałe .
A tak na serio trudno jest dokładnie zdefiniować ateistę . Bo patrząc przez pryzmat wszechogarniającego katolicyzmu co 2-3 osoba okresowo co prawda ale jest ateistą bo woli w niedziele czas spędzić z rodziną albo na zakupach fatałaszków i innych przyborów ,,pierwszej potrzeby" Duży uśmiech
Angus Prus napisał(a):Masz rację ale to nie zewnętrzna powłoka czyni człowieka tym kim jest tylko jego wnętrze. Jeśli jest z nim coś nie tak to wtedy mam problem , bardzo poważny problem . Tak sam jest jest ze sprawą wiary jakiejkolwiek i niewiary. Ktoś może sobie z tego robić jaja ale dla , niektórych to sprawa niemal kwestii ,,być albo nie być" . :|
też jako wierzący się nad tym zastanawiałem (mając około 12 lat), czyli nad tym, że stworzono 2 płci - jednak taki problem często przekreśla już od urodzenia szansę na udany związek - czyli coś, co w moim mniemaniu mogło być czymś najważniejszym, sensem życia. Taka "boska zagrywka", wydała mi się dziwna i nieuczciwa, bo dotyka zupełnie niewinnej osoby (dziecka), a mnie zawsze uczono o "karze za grzechy". Po wykreśleniu Boga z listy poglądów - wszystko się zaczęło układać w logiczną całość.

Angus Prus

Bachus napisał(a):też jako wierzący się nad tym zastanawiałem (mając około 12 lat), czyli nad tym, że stworzono 2 płci - jednak taki problem często przekreśla już od urodzenia szansę na udany związek - czyli coś, co w moim mniemaniu mogło być czymś najważniejszym, sensem życia. Taka "boska zagrywka", wydała mi się dziwna i nieuczciwa, bo dotyka zupełnie niewinnej osoby (dziecka), a mnie zawsze uczono o "karze za grzechy". Po wykreśleniu Boga z listy poglądów - wszystko się zaczęło układać w logiczną całość.

Możliwe , tylko nie wiem jak z tym skończyć . Męczy mnie to przeszło od 10 miesięcy . Teraz chcę zostać luteraninem . Prawdę mówiąc jestem wewnętrznie rozbity , a do tego wielki chaos ,który towarzyszył mnie od zawsze = wielki potworny problem ,który + schizofrenia rozwala mi życie .
Angus Prus napisał(a):Teraz chcę zostać luteraninem.
A wierzysz w boga w ogóle?

Angus Prus

Rexerex napisał(a):A wierzysz w boga w ogóle?

Trudne to pytanie bo wiesz gdy byłem bardzo mały był okres w ,którym żyłem niemal bez Boga - spałem na mszy i myślałem o wszystkim tylko nie o niej. Raz jeszcze przed 1 -szą komunią omal nie przyjąłem przez przypadek eucharystii .
Taki ze mnie gigant na komunii jako jeden z ostatnich dostałem obrazek i zapierniczałem tak szybko ,że kamerzysta omal mnie nie uchwycił .A teraz obrazek ,książeczka ( nie podpisana) , zdjęcia i kaseta z komunii wywaliłem do kosza ino złoty łańcuszek z krzyżykiem mi pozostał . Raz zdaje się chyba wierzę bo kocham Chrystusa a potem wielka dziura i nie wiem , czytam pisma naukowe i mam coraz większe wątpliwości . Gryzie mnie to jak licho .Smutny
Angus Prus napisał(a):Możliwe , tylko nie wiem jak z tym skończyć . Męczy mnie to przeszło od 10 miesięcy . Teraz chcę zostać luteraninem . Prawdę mówiąc jestem wewnętrznie rozbity , a do tego wielki chaos ,który towarzyszył mnie od zawsze = wielki potworny problem ,który + schizofrenia rozwala mi życie .
raczej odradzałbym przeskakiwanie z religii jak z kwiatka na kwiatek, ponieważ jesteś teraz bardziej podatny na doktryny, które rozwieją Twoje wątpliwości w tej jednej tylko kwestii. Ewentualnie możesz sobie to tłumaczyć tym, że to próba wiary, może poczujesz się lepiej (i mówię to bez ironii).

Angus Prus

Bachus napisał(a):raczej odradzałbym przeskakiwanie z religii jak z kwiatka na kwiatek, ponieważ jesteś teraz bardziej podatny na doktryny, które rozwieją Twoje wątpliwości w tej jednej tylko kwestii. Ewentualnie możesz sobie to tłumaczyć tym, że to próba wiary, może poczujesz się lepiej (i mówię to bez ironii).

Dzięki pomyślę nad tym jednak nie zgadzam się z kościołem katolickim niemal w ogóle i się z tym bardzo męczę w , kościele (jak pójdę ) czuję się coraz bardziej obco .
Angus Prus napisał(a):Raz jeszcze przed 1 -szą komunią omal nie przyjąłem przez przypadek eucharystii .
A ja przyjąłem 8)
Kiedyś zastanawiałem się nad tym czy przypadkiem nie powinienem być protestantem...szczególnie dlatego że w krk, ksiądz nie może mieć żony. Jakoś gubiło mi to się w światopoglądzie że jako wzór...usta boga na ziemi, nie może pokazać jak powinna wyglądać prawdziwa rodzina, dlaczego celibat ?
Ale ...tak jak pisał Bachus
Cytat:Po wykreśleniu boga, wszystko zaczęło układać się w jedną całość

AD. Artykuł. To jest straszne...szczerze mu współczuje, osobiście znam jedną lesbijkę. Która z początku była zmuszana do spotkań z facetami, przez rodziców. Ale to minęło i ...udało jej się wytłumaczyć matce. Że woli Kobiety. Tam była jeszcze trochę inaczej złożona sytuacja....
Angus Prus napisał(a):Raz zdaje się chyba wierzę bo kocham Chrystusa a potem wielka dziura i nie wiem , czytam pisma naukowe i mam coraz większe wątpliwości . Gryzie mnie to jak licho .Smutny
tak, odrzucenie "Chrystusa jako Boga" jest dla wierzącego dużo trudniejsze niż odrzucenie "Boga jako Boga". Tak myślę. I za to właśnie nie lubię religii, przechodziłem przez to samo co Ty. ;]
A ja nie rozumiem tej różnicy. Dla mnie swego czasu Bóg był tym szefem, a reszta to pomocnicy jak elfy Mikołaja. Jak Boga pożegnałam to i elfy razem z nim.
Czy mi się dobrze wydaje czy ciebie Angus do przemyśleń o Bogu skłonił fakt istnienia takich ludzi w nieswoich ciałach? Podobnych i gorszych nieporozumień natury jest znacznie więcej. Progerie, bliźniaki-zroślaki, mutantyzmy, ludzie ze zdrewniałymi kończynami, obrośnięci sierścią. Poza tym mnóstwo choróbstw spada właśnie na dzieci (teoretycznie niczemu nie winne). W ogóle sam fakt, że jakieś dziecko miałoby iść do piekła z powodu grzechu pierworodnego bo rodzice nie zdążyli go ochrzcić jest nieporozumieniem - karanie dziecka za opieszałość rodziców. A ile dzieci, które nie zdążyły wyjść na świat, w rozumieniu chrześcijaństwa będące przecież pełnoprawnymi ludźmi nie zostały ochrzczone bo nie wyszły jeszcze z brzucha a już umarły - to co? do piekła? No to w piekle musi być cała masa kilkumiesięcznych dzieci-płodów z grzechem pierworodnym. Yeah...
Co do uwięzienia w obcym ciele; ostatnio mam podobne uczucie. Przykładowa sytuacja - idę sobie chodnikiem, patrzę na swoje barki i czuje się tak jakby nie były moje, tak jakby tylko to co siedzi w mej głowie, umysł, należał do mnie. Tak samo z głosem podczas czytania; czasem wydaje mi się obcy, żeby to sprawdzić odzywam się a tutaj też, tak jakby nie mój, ten co zawsze. Ale nie jest to zjawisko częste. Do tego dochodzą różne głosy kumpli i widzenie ich niewyraźnych postaci siedzących obok mnie, na łóżku - tak jakbym z nimi rozmawiał.

Angus Prus

Głupiec napisał(a):Co do uwięzienia w obcym ciele; ostatnio mam podobne uczucie. Przykładowa sytuacja - idę sobie chodnikiem, patrzę na swoje barki i czuje się tak jakby nie były moje, tak jakby tylko to co siedzi w mej głowie, umysł, należał do mnie. Tak samo z głosem podczas czytania; czasem wydaje mi się obcy, żeby to sprawdzić odzywam się a tutaj też, tak jakby nie mój, ten co zawsze. Ale nie jest to zjawisko częste. Do tego dochodzą różne głosy kumpli i widzenie ich niewyraźnych postaci siedzących obok mnie, na łóżku - tak jakbym z nimi rozmawiał.

Myślę ,że albo to Twoja wyobraźnia albo masz przewidzenia.Radze udać się do specjalisty .Ja tak mam czasami jak nie wezmę leków .Gdy byłem mały tak jak mój tata majaczyłem w czasie gorączki (miałem powyżej 40 stopni co ciekawe wtedy jestem i byłem wpółprzytomny mało czułem bólu).
A pierdzielę, nigdzie nie będę z tym łaził. Nie wkurza mnie to, nie przeszkadza i ok.

Angus Prus

Głupiec napisał(a):A pierdzielę, nigdzie nie będę z tym łaził. Nie wkurza mnie to, nie przeszkadza i ok.

No skoro tak uważasz :roll:
Stron: 1 2 3 4