zefciu napisał(a):Proszę o komentarze znających temat. Czy sukces zdobycia przez RON Moskwy można było utrzymać? Jeśli tak, to w jaki sposób oraz jak potoczyłaby się historia gdyby to się stało?
Odkurzę troszkę temat :-)
Scenariuszy jest kilka. Za samego Zygmunta mogło się powieść tylko w wypadku zwiększenia potencjału jakim dysponował. Jedyną możliwością było utrzymanie unii polsko-szwedzkiej i zapewnienie sukcesji swojemu synowi Władysławowi. Wystarczyło nie przeszkadzać Janowi Zamoyskiemu w bitwie pod Stegeborgiem. Wtedy rozgromiona opozycja i najprawdopodobniej wzięty do niewoli Karol Sudermański nie stanowili by zagrożenia. Szlachta nawet przeciwna gorliwemu katolikowi nie stawiałaby oporu pod warunkiem zachowania wolności wyznania. To raczej nie stanowiło problemu. Szwedzcy stronnicy ZIIIW zostaliby obsadzeni na stanowiskach, może regentem zostałby Erik Sparre ojciec chrzestny Gustawa II Adolfa. Co prawda tatuś GIIA gniłby pewnie w więzieniu lecz ojciec chrzestny raczej by nie pozwolił skrzywdzić kilkulatka, ale żeby za pare lat problemu nie było... Logiczne wydaje się że dziecko na wychowanie pewnie zostałoby wysłane daleko od domu, pewno do Polski, gdzie razem z Władysławem dorastałby i pobierał nauki.
Sytuacja W Szwecji normowałaby się. Zygmunt próbowałby opierać politykę Rz-plitej na interesach Szwecji, szłoby to opornie bo zanoepokojoni władcy Danii i Rosji dążyliby do rozbicia rodzącego się molocha. W niedługim czasie otwierają się dwa fronty norwesko-duński od północy i zachodu i rosyjski w rejonie Inflant. Front rosyjski załamuje się dość szybko. Klęski suszy w latach 1600-02 i akcje militarne wojsk polsko-szwedzkich doprowadzają do konieczności podpisania przez Godunowa niekorzystnego dla niego pokoju. Traci zdobycze z 1595 (Ingria i Karelia) na rzecz Szwecji a Rzeczposplitej granice poszerzają się o grody ze szlaku kampani inflanckiej Batorego. Słabsza Szwecja, na własnym terenie ma problemy z wyparciem Duńczyków. Jednakże ostatecznie wypiera ich z półwyspu Skandynawskiego, odbiera niewielkie duńskie nabytki terytorialnenie ale nie przerywając jednak unii z Norwegią. Zawarto pokój. Nadszedł rok 1605 ZIIIW bierze ślub z Konstancją Habsburżanką. Tego samego roku umiera Godunow, już za życia pojawiali się łżeDymitrowie ale teraz jest prawdziwy wysyp. Zaczyna się Smuta.
Bojarzy zdają sobie sprawę że jak tak dalej pójdzie to interwencja wojsk Rzeczpospolitej jest nieunikniona. Posłano poselstwo z prośbą o objęcie tronu przez Zygmunta, jednakże dopiero wtedy gdy przejdzie na Prawosławie. Nie zgadza się, wobec czego Bojarzy proponują te same zasady dla Władysława. Dwie dziedziczne korony i jedna elekcyjna to coś co chce mieć Zygmunt. Potęga jakiej świat nie widział od Aleksandra Wielkiego na wyciągnięcie ręki. Zygmunt organizuje wśród bojarów stronnictwo, które go poprze mimo wszystko i zawsze. Sam wstępuje na tron carski jako katolik i obiecuje że Władysław zostanie ochrzczony jako prawosławny kiedy wstąpi na tron. Mimo buntów, siła, szczęście i utalentowani wojskowo-dyplomatycznie ludzie są po stronie Wazy. Dysproporcja sił jest zbyt duża by bojarzy mogli zrzucić z zagarniętego tronu twórcę Imperium. I tym razem rządy zaczynają się od uznania wolności wyznania, żeby zyskać sobie lud, władca wprowadza reformy i zmniejsza chłopskie obciążenia na rzecz bojarów, a bojarom na osłodę nadaje ten sam status co szlachcie Rz-plitej. Nadchodzi rok pański 1609. Rodzi się Jan Kazimierz. Zygmunt oddycha z ulgą, polityka dynastyczna może być oparta nie tylko na Władysławie. Pacta Conventa w każdym kraju są podobne. Król musi szanować religie i wolności oraz wysyłać wybranych szlachciców na swój koszt na nauki na uniwersytetach. Pacyfikowanie ruchawek, już się kończy, Rosja staje na nogi, w Szwecji przeprowadzono reformę wojska żeby się nie powtórzyły problemy z wojny duńskiej. W Rz-plitej zaś Prusy stały się nowym województwem a szlachta i magnateria korzysta ile wlezie z możliwości nowych rynków. Dostatek surowców i płodów rolnych oraz wymiana handlowa i kulturalna sprawiają że modernizacja peryferyjnych gospdarek nabiera tempa. Przyrost naturalny dzięki pokojowi i wzrost zamożności wszystkich grup społecznych aż rzuca się w oczy, rozwój przemysłu, manufaktur i rozchodzenie się zachodnich wynalazków przebiega błyskawicznie. Pierwsze lata król skupiał się na utrzymywaniu władzy i pokoju za wszelką cenę, teraz już tylko wzmacniał politykę dynastyczną. W latach 1612-14 żona urodziła mu 3 zdrowych synów: Jana Alberta, Karola Ferdynanda i Aleksandra Karola oraz kilka lat później, córkę. Imperium rosło i bogaciło się a tymczasem w europie nie udawało się tłumić wojen religijnych.
W 1618 i '19 wybuchło powstanie antyhabsburskie. Czesi i Ślązacy zwrócili się do Władysława z propozycją objęcia tronu. Młodego, uroczego i inteligentnego dwudziestotrzylatka obeznanego ze światem i polityką kusiła władza, bez błogosławieństwa ojca ale też bez sprzeciwu, został Królem Czech. Dotychczas był regentem w Szwecji a cała władza skupiona była w rękach Zygmunta. Teraz wplątany zostal w tryby wojny i... świetnie dawał sobie radę. Umocnił swoją pozycję zyskał szerokie poparcie a jako dziedzic koron Szwecji i Rosji, syn władcy zaprowadzającego wolność wyznania miał nie tylko dobry PR ale też talent wojskowy i polityczny. W dodatku pomoc otrzymał od Gustawa Adolfa dowodzącego kontyngentem wojsk szwedzkich. Habsburgowie przegrali, choć nie do końca. W końcu władał Czechami katolik i to z ich krwi. Co prawda jedyne co uzyskali za stratę Czech to odszkodowanie i zapewnienie że sukcesja będzie ich w przypadku bezpotomnej śmierci Władysława. Ale na taki obrót spraw się nie zanosiło. Wazowie zostali najpotężniejszym rodem Europy. Całe dominium było wyspą spokoju na morzu wojen. Zygmunt kilkadziesiąt lat wzmacniał swoją władzę. Władysław dostał w spadku dobrze zarządzane, bogate kraje. Jego bracia zaś, bez ambicji politycznych byli królewskimi regentami bądź biskupami i poparli kandydaturę Władysława na tron Rz-plitej. Problematyczna była tylko sukcesja w Moskwie. Władysław nie mógł szafować wiarą ponieważ ledwo akceptowalny katolicyzm w Szwecji, Polsce czy w Czechach, nie był akceptowalny w Moskwie... Co prawda Zygmunt rządził i tragedii nie było, ludowi było lepiej, zakonnicy i kaznodzieje protetanccy aktywnie działali w Rosji... Ale dla króla korzyści z tego sprowadzały się co najwyżej do dumania o unii chrześcijańskiej. Reformy to była drażliwa kwestia i przykład Zachodu raczej nie zachęcał do podejmowania prób. Szykowała się wojna domowa, opozycja podniosła łeb i chciała zagarnąć władzę. Innego niż siłowe rozwiązania nie było. Władysław mógł liczyć jedynie na wojska szwedzkie, najemników i garść wiernych Czechów. Wojska Rz-plitej zostały przez sejm powstrzymany. Stronnicy w Rosji, utrzymania "unii polsko-rosyjskiej" także wsparli Władysława i tron został utrzymany. Koniecznością było zatwierdzenie swobody wyznania oraz zapoczątkowanie projektu "unii chrześcijańskiej" - syntezy odłamów i wyznań. Kolejne lata rządów upłynęły na powolnym wdrażaniu chrześcijaństwa reformowanego i wzmacnianie władzy. Następcy Władysława mieli już lżej. Imperium od Oceanu do Oceanu charakteryzowało się wielka tolerancją religijną. Chrześcijaństwo sie zunifikowało doszło do porozumień m. stronami i zaczęto dialog. Powszechny stał się zwyczaj uznawania wzajemnie chrztu i komunii. Imperium się zrastało.