Polecam film "Irlandczyk" Martina Scorsese. Opowiada o związku między związkiem zawodowym Teamsters a mafią z Filadelfii. Szkoda mi było Jimiego mimo że został ukazany jak ćwaniak. Sam Russel Buffalino(zlecił sprzątnięcie Jimiego Hoffy) powiedział o nim:
Russel napisał(a):Jimi był dobrym człowiekiem, pieprzyć ich
The Green Knight, najbardziej oczekiwana przeze mnie premiera w tym roku:
W deszczowy dzień w Nowym Jorku. Najlepszy film Woody'ego Allena jaki zrobił. Po masakrycznie nudnych filmach lokowanych w Rzymie i Barcelonie, to jest tak miła odmiana, że nie sposób tego słowami wyrazić. I jest zabawny. Dosłownie przepełniony Woodym, wypełnionym, aż po brzegi w każdym możliwym kontekście

Polecam gorąco.
"Stowaway", czyli w polskiej wersji "Pasażer nr 4" (
https://www.filmweb.pl/film/Pasa%C5%BCer...021-840210).
Kawał całkiem dobrego SF. Takiego hard SF, fajnie pokazującego bezbronność załogi statku zawieszonego w próżni gdzieś między Ziemią a Marsem wobec niespodzianki pt. coś się zepsuło i tlenu nam starczy jeszcze na długo, ale nie dożyjemy końca podróży. Jednocześnie prezentującego postawy załogi wobec towarzyszących kryzysowej sytuacji dylematów. W obu aspektach tak samo dobre. Ze smakiem i w tempie, jakie lubię.
Żadne tam dzieło epokowe, ale z drugiej strony trudno tak naprawdę o coś lepszego w tym gatunku w ostatnich latach.
Polecam.
PS.
Produkcja własna Netflixa. I w sumie pozytywna niespodzianka jak na filmy SF od nich, bo np. mocno reklamowane "Niebo o północy" to straszna kicha, której nawet Clooney nie uratował- ani swoją rolą, ani reżyserią.
(07.01.2021, 15:58)Gawain napisał(a): [ -> ]W deszczowy dzień w Nowym Jorku. Najlepszy film Woody'ego Allena jaki zrobił. Po masakrycznie nudnych filmach lokowanych w Rzymie i Barcelonie, to jest tak miła odmiana, że nie sposób tego słowami wyrazić. I jest zabawny. Dosłownie przepełniony Woodym, wypełnionym, aż po brzegi w każdym możliwym kontekście
Polecam gorąco.
To zobacz sobie "Pieszczocha", "Bierz forsę i w nogi" albo "Annie Hall".
Ostatnio zaliczyłem na AleKino, polecam:
https://en.wikipedia.org/wiki/Once_(film)
ETA: Żeby trochę zachęcić, coś w stylu "Star is born" ale w irlandzkich klimatach i ze słowiańskim akcentem. Muzyka jeszcze dni potem tkwi w głowie, ale film czarujący także poza częścią muzyczną.
Przepraszam, jeżeli już raz polecałem ten film. Jego konstrukcja jest niezwykła, a naszym forumowym filozofom i etykom pewnie zada bobu. Nie mam pojęcia, jak go złapać, ja oglądałem przypadkowo na jakimś niemieckim kanale już sporo lat temu. Dziś sobie przypomniałem przy okazji pewnej dyskusji na innym forum.
https://en.wikipedia.org/wiki/After_the_Dark
W celu wkręcenia: grupa studentów elitarnej szkoły filozofii ma jako ostatnie zadanie wyobrazić sobie scenariusz apokalipsy atomowej i staje przed dylematem, komu pozwolić przeżyć. Akcja rozgrywa się na paru poziomach, przy czym stosunki uczestników w realu przeplatają się z ich rolami w grze. A raczej, w grach...
______________________________________________
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Battleship_Island
Okropne tłumaczenie tytułu na tym razem angielski. Leciał na dniach na jakimś polskim kanale (chyba AleKino) pod tytułem "Hashima", a w koreańskim oryginale brzmi, chyba, "Gunhamdo". Ostrzegam, że to raczej klimaty "Miasto 44". Oglądałem kawałek, nie wiem, czy kiedykolwiek zdecydowałbym się na resztę. Ale warto chyba, choćby po to, żeby poznać mroczne kulisy jednego z najbardziej ikonicznych setów filmowych.
(EDIT: Po sprawdzeniu, historia próby ucieczki jest AFAIK fikcyjna, niemniej tło pracy przymusowej jest realistyczne)
(06.06.2021, 20:44)bert04 napisał(a): [ -> ]grupa studentów elitarnej szkoły
Przepis na obsadę współczesnego filmu niekoniecznie najwyższych lotów:
- bohaterowie piękni i młodzi,
- multirasowi,
- jedna laska z dużymi cyckami i wydatnym dekoltem,
- jeden nieco starszy aktor jako tzw "autorytet", tudzież ukryty czarny... o przepraszam, zły charakter.
To refleksja ogólna po obejrzeniu fotek z filmu i prób obejrzenia wielu produkcji z podobną obsadą - zaznaczam, że prób w większości kompletnie nieudanych, czyli "wyłącz" lub "usuń plik" po kilku minutach "seansu".
To ja już wolę reklamy - od pasty do zębów przez piwo po preparaty na prostatę - ot choćby dla bogatszego spektrum postaci.
Czekałem, czekałem i się doczekałem.
Po dwóch wspaniałych częściach
Obecności, nadszedł czas i na trzecią odsłonę serii tego pysznego horroru. I być może film mniej jest straszny niż wcześniejsze części, to i tak jak one zachwyca wykonaniem. Ogląda się go bardzo przyjemnie. Jak dla mnie,
Obecność , to jest najlepszy horror ostatnich lat. Więc polecam.
Obecność 3 ( 2021)
https://www.filmweb.pl/film/Obecno%C5%9B...021-794645
w 2010 roku na Polsat Play przez całe wakacje leciały stare filmy o kung-fu i były bardzo fajne. Niestety nie mogę znaleźć tej ramówki, może ktoś oglądał i kojarzy jakiś film? Albo znacie jakieś fajne filmy o kung-fu?
2010? Człowieku... Jeżeli miałbym coś polecić, to "The Raid", ale on jest z 2011, więc wtedy nie leciał. Zresztą, to nie do końca kung-fu.
PS: Znalazłem poniższe, ale nie za bardzo chce mi się klikać, może tam coś znajdziesz:
https://staratelewizja.fandom.com/pl/wik..._2010_roku
(12.06.2021, 07:36)Ano2malIja napisał(a): [ -> ]Jak dla mnie, Obecność , to jest najlepszy horror ostatnich lat. Więc polecam.
Przyzwoity, ale w sumie dość odtwórczy. Jak go oglądałem, to miałem wrażenie, że wszystkie motywy i techniki straszenia z osobna już gdzieś widziałem.
Piękny film, oglądałem go kilka razy. Niestety powyżej jest po angielsku
Świetna a produkcja o napadach nie jakieś Domy z Papieru
Widzieliście trailer nowego Matrixa? Nie powala. Usunięto z niego zielony kolor. To tak jakby oglądać Więźnia Nienawiści w kolorze, Ojca Chrzestnego w jasnych barwach, jakby usunięto szarości z serii Killzone, czy oglądać anime z innym dubbingiem niż Japoński. Profanacja
(17.09.2021, 18:02)InspektorGadżet napisał(a): [ -> ]Widzieliście trailer nowego Matrixa? Nie powala. Usunięto z niego zielony kolor. To tak jakby oglądać Więźnia Nienawiści w kolorze, Ojca Chrzestnego w jasnych barwach, jakby usunięto szarości z serii Killzone, czy oglądać anime z innym dubbingiem niż Japoński. Profanacja
Albo jakby zabrać błękitne napisy sunące ku górze na czarnym tle ze Star Wars. Zawsze mam gęsią skórkę, gdy je widzę.
(05.09.2021, 21:13)InspektorGadżet napisał(a): [ -> ]
Świetna a produkcja o napadach nie jakieś Domy z Papieru
Mam nadzieję, że nie oglądasz filmów z lektorem, tylko z napisami żeby więcej wynieść z treści. "Gorączka" jest ambitna, ponieważ nie jest to produkcja tylko o napadach.
