Cytat:sympatyczny wyluzowany facet
Ponoć inni aktorzy i dziennikarze, którzy go poznali twierdzą inaczej
Ale w aikido jest rzeczywiście świetny.
Kilgorze, doszło pw?
Później skasuję tego posta.
Właśnie się skończył w tv ,,The prestige". Fajny film.
3 porzadne buchy z bonga i Swieci z Bostonu. Ambitnie.
Buntownik z wyboru (Good Will Hunting), też fajny film.
Fry napisał(a):Właśnie się skończył w tv ,,The prestige". Fajny film.
Dobry. Dość dawno oglądałam ale pamiętam. I właśnie to jest jednym z wyznaczników dobrego filmu dla mnie - że go pamietam.
The Guardian,
z K.Costnerem.
Dosyć dobry film. Jeżeli ktoś nie oglądał polecam.
Warto moim zdaniem.
Właśnie skończyłem, "Wściekły Byk" - jedna z najlepszych kreacji DeNiro, Oscar zdecydowanie zasłużony. Kolejny film o powstaniu i upadku, tym razem bohater zgubiony przez własny gniew i egoizm.
Niedawno obejrzałem Pojedynek, wczesny film R. Scotta (z 1977 r.). Ciągle robi niesamowite wrażenie.
Z nowszych produkcji polecam To nie jest kraj dla starych ludzi. Jeżeli jakiś film wyszedł "spod ręki" braci Coen to niejako w ciemno można przyjąć, że będzie go ciekawa produkcja. No i oczywiście po raz kolejny udowodnili, że nazwisko Coen jest gwarancją najwyższego poziomu.
Coenów to Lebowsky'ego najbardziej lubię.
Mistyka raz jeszcze. Mnie to śmiertelnei znudziło. Miała byc jakaś glębia, wyszło infantylnie.
Cytat:Mistyka raz jeszcze. Mnie to śmiertelnei znudziło. Miała byc jakaś glębia, wyszło infantylnie.
Trudno widocznie nie zrozumiałeś filmu.
Chcesz zasygnalizować, że zrozumieć znaczy automatycznie docenić? Zachwycić się? Zrozumienie może równie dobrze skutkować rozczarowaniem.
Nie oceniam warsztatu, nie znam sie na tym. Byc może pod tym względem to arcydzieło. Jednak moje subiektywne wrażenie odnośnie treści, mysli przewodniej, puenty jest negatywne. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że dla zwolenników mistycznych rozwiązań odnośnie odwiecznych tajemnic dotyczących ludzkiego życia i przeznaczenia, propagatorów nadnaturalnych , tytulowych egzystencjalnych źródeł, ten obraz może się okazać atrakcyjny. Mnie jedynie irytuje.
Nie mam nic przeciwko fantazji w filmie. Bardzo lubię pozycje z gatunku sci-fi, trochę mnie fantasy. Dopóki nie usiłują być bardziej filozoficzne od samej filozofii. Dopóki fantazja używana jest dla rozrywki, zabawy. Twórcy Źródła ewidentnie zas aspirują do miana filmu z przesłaniem, kontynuatora "Odysei kosmicznej". Tyle, że nie odkrywają niczego ważnego, niczego, co nie mogłoby zaświtać w głowie średnio rozgarnietego miłośnika ufo. Ostateczne rozwiazanie znajdziemy w gwaizdach? Nieco zdewaluowany pomysł.
W jednym się wszakże zgadzam - tylko dzięki nauce możemy otrzymać odpowiedzi.
Cytat:Trudno widocznie nie zrozumiałeś filmu.
Badziewny argument. Jak komuś nie podoba się twój ukochany film to znaczy, że go nie zrozumiał.
A ja napiszę tu jeszcze Forresta Gumpa, a co. Mnie poruszył ten film. Co prawda trochę młodszy wtedy byłem jak to oglądałem, ale jednak.
Fry napisał(a):A ja napiszę tu jeszcze Forresta Gumpa, a co. Mnie poruszył ten film. Co prawda trochę młodszy wtedy byłem jak to oglądałem, ale jednak.
Wolę
Piękny umysł.
Intymność. Bardzo fajny film.
The Hellstrom Chronicle
najlepszy film... eee... przyrodniczy? ever
choc wlasciwie to nie "film przyrodniczy", nie wiem co to ma byc, jakis szalony naukowiec majacy obsesje na punkcie insektow oprowadza nas po ich swiecie tlumaczac dlaczego insekty wkrotce pokonaja czlowieka w walce o byt. Film jest
absolutnie fenomenalny mimo ze powstal w 1971 ma najlepsze zblizenia owadow jakie widzialem w zyciu. Sa chwile w tym filmie kiedy naprawde wstrzasa widzem dreszcz przerazenia. Sceny w kopcu termitow

hock: nie wiem czemu takich rzeczy nie moge zobaczyc na national geografic, przeciez to jest najbardziej niesamowita rzecz jaka kiedykolwiek widzialem... Do tego film ma naprawde swietny scenariusz, bardzo skutecznie sprawil ze od teraz bede sie bal owadow jak ksiezy katolickich...
bo powaznie, z insektami NIE MAMY SZANS
Przecież to było wiadome od dawna...
