Forum Ateista.pl

Pełna wersja: (Ambitny) film
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
CreatedMind napisał(a):Za powyższy post otrzymałem właśnie dwa minusy...
Jeden rutynowo od trolla pedofilisty to nie ma co go nawet odnotowywać.
Ale według Forgea to powyżej "popieram totalitaryzm". :roll:
W opisie filmu i w moim stwierdzeniu ze jedyny przekaz jakiego się doszukałem to to ze życie zmienia Forge doszukał się stwierdzenia ze popieram totalitaryzm...
Nie wiem czy płakać czy się śmiać... :wall:
To Ty się tym przejmujesz panie kolego? Boże, gdybym ja się każdym minusem dołował (pewnie mam ich od cholery).... Głowa do góry!
Gocek napisał(a):Wyłącz sobie reputację i po sprawie.
Marcin_77 napisał(a):To Ty się tym przejmujesz panie kolego? Boże, gdybym ja się każdym minusem dołował (pewnie mam ich od cholery).... Głowa do góry!

No ale wy nic nie zrozumieliście... Oczko
Mam gdzieś minusy ale opadłem po prostu na siedzenie na widok tego nielogicznego na pierwszy rzut oka komentarza do minusa i chciałem się dowiedzieć jak Forge do takiej konkluzji doszedł.
I bardzo dobrze ze się w tej kwestii tutaj odezwałem bo dzięki temu Forge mógł zauważyć ze doszło do nieporozumienia i wycofać się ze swojego stanowiska.
Gdybym kompletnie zignorował jego minusa to prawdopodobnie cały czas by tkwił w błędnej interpretacji tego co napisałem.
Berzerker napisał(a):Lepiej żeby go przebiło, bo jak dla mnie dystrykt to badziewie które mnie rozczarowało. Wolę już swoje zombie.

Czytałem zarzuty że elysium to "socjalistyczna propaganda" (na filmwebie). Zobaczymy.
E tam, dystrykt był całkiem niezły, czemu Ci się nie podobał? Nie zamykaj się tak na zombi, filmy bez żywych trupów też są fajne Duży uśmiech Jednak Elysium zapowiada się na kolejny gniot o walce superbohatera z niegodziwym systemem... ziew

A propos filmów o zombie, polecam Plan Dziewięć z kosmosu Duży uśmiech Klasyka!
Rita napisał(a):E tam, dystrykt był całkiem niezły, czemu Ci się nie podobał?
Nie wiem jak to było u Berzerkera, ale jak dla mnie Dystrykt 9 cierpiał na przerost formy nad treścią. Fajnie, że zrobili to w formie paradokumentu, fajnie, że starali się przedstawić pozornie bardziej realistyczną wizję pierwszego kontaktu z Obcymi niż otwarta wojna na lasery, no ale w gruncie rzeczy co jeszcze w tym filmie było ciekawego? Główny bohater to idiota i fajtłapa, "szowinizm gatunkowy" tych najemników i korporacji militarnej przedstawiono bardzo tandetnie i w irytująco przerysowanym, moralizatorskim tonie. Parę innych rzeczy jeszcze by się znalazło.
Zbyt dawno oglądałam, żeby pamiętać szczegóły, ale to, że główny bohater nie był supersamcem oceniam na plus. W sumie to co wymieniłeś, plus całkiem niezła realizacja już samo w sobie jest wystarczające, by film się wyróżniał. No ale ja ostatnio oglądałam bitwę o los angeles, więc mogę być nieobiektywna :roll: Aczkolwiek nie twierdzę, że film zasługuje na umieszczenie go w tym wątku.
Rita napisał(a):E tam, dystrykt był całkiem niezły, czemu Ci się nie podobał? Nie zamykaj się tak na zombi, filmy bez żywych trupów też są fajne Duży uśmiech

Nie zamykam się na zombie. Podoba mi się po prostu survival horror. A zombie są najczęściej jego elementem. Co do dystryktu to fabuła filmu była boleśnie głupia: Obcy = zgettoizowani murzyni/cyganie/Arabowie/inna mniejszosć, natomiast ludzie = biali szowiniści, słabe, niemęskie cioty robiące holokaust "pokrzywdzonym przez los". W dupie mam takie filmy. Wolę kiedy Obcy - kosmici - to prawdziwi obcy a nie jakieś symboliczne reprezentacje naszych "pokrzywdzonych mniejszości".

Rita napisał(a):A propos filmów o zombie, polecam Plan Dziewięć z kosmosu Duży uśmiech Klasyka!

Zobaczę. Choć to Duży uśmiech wskazuje że robisz sobie z Berzerkera jaja. To źle. :]
Nie robię sobie jaj. Film Eda Wooda, to mówi samo za siebie. Jest to bez wątpienia najgorszy film jaki kiedykolwiek widziałam i nie zamierzam tego ukrywać, ale uważam, że każdy miłośnik kina s-f powinien ten film choć raz w życiu zobaczyć, a już szczególnie miłośnik filmów o zombie. Podobnie jak Martwicę mózgu.
Bez wątpienia życiowa rola Nortona (zaraz po fight club)

Z podobnych tematów:

Spoiler!
Hans Żydenstein napisał(a):Przecież wywarł na Tobie. Pokazywałeś mi swoje ulubione sceny, spodobała Ci się kreacja Kserksesa...
Cytat z tematu o ulubionych scenach filmowych gdzie wrzuciłem tą z Kserksesem:

Baptiste napisał(a):Druga zaś scena to scena z filmu 300. Film generalnie uważam za takiego lekkiego średniaka z dużą ilością źle podanego patosu, ale jedna scena utkwiła mi dobrze w pamięci.
Kim jest John Galt? 8)
Polecam dwie części ekranizacji Ayn Rand - Atlas Zbuntowany

Rita napisał(a):Nie robię sobie jaj. Film Eda Wooda, to mówi samo za siebie. Jest to bez wątpienia najgorszy film jaki kiedykolwiek widziałam i nie zamierzam tego ukrywać, ale uważam, że każdy miłośnik kina s-f powinien ten film choć raz w życiu zobaczyć, a już szczególnie miłośnik filmów o zombie. Podobnie jak Martwicę mózgu.
To ten film, w którym wnętrze statku kosmicznego obcych to stół ze stojącym na nim radiem? Duży uśmiech
Jak ktoś chciałby obejrzeć fajny film o wikingach, to polecam Beowulf & Grendel. Fajna obsada. W roli Beowulfa Gerard Butler (Leonidas z 300), poza tym jeszcze Sarah Polley, Stellan Skarsgård (jako Hrothgar), czy Tonny Curran. Film o niebo lepszy niż ten animowany Beowulf z Hopkinsem i Angeliną Jolie.
http://www.filmweb.pl/film/Beowulf+-+Dro...005-118693
Polecam trylogię Pusher w reżyserii Nicolasa Windinga(autor Drive, Valhalla Rising)
Filmy przedstawiają handel narkotykami z perspektywy ludzi, którzy znajdują się na różnych poziomach hierarchii. Ja wpisuję tę trylogię do swojej osobistej listy top filmów o handlu narkotykami.

W trzeciej części pojawia się akcent polski Uśmiech
Hastur napisał(a):Ktoś już widział "Only God forgives", nowy film Nicolasa Windinga Refna?

Ja widziałem. Bardzo mnie cieszy, że po sukcesie "Drive" Windingowi nie odbiła palma i dalej robi filmy po to, żeby zrealizować swoją wizję, a nie po to, żeby je sprzedać.

Spoiler!

No, też właśnie obejrzałem. Pojebany film, ale fajny, szczególnie w warstwie audiowizualnej.
Spoiler!
Może jutro coś więcej napiszę jak przez noc przyjdzie mi do głowy jakaś lepsza interpretacja albo przemyślenia. Najlepiej by było, gdyby Berzerker obejrzał i się wypowiedział, bo jeśli jednak w filmie jest coś ukryte, to nikt inny tego nie wyciągnie Oczko
Melancholia. Bardzo fajny film. Nie bijcie mnie.
Nudny jak flaki z olejem.
Amen.
"Atlas Chmur"

Oglądnąłem to wczoraj - i co prawda ładne i fajnie się na to patrzy ale wbrew recenzjom i zapowiedziom nic głębszego niż trochę banałów tam jednak nie ma.