Forum Ateista.pl

Pełna wersja: POkłosie - Film, który miał łączyć, a nie dzielić
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
bling.bling napisał(a):doceniam jak wspinasz się na wyżyny intelektu. Szkoda że starczyło go tylko na pierwsze zdanie.

http://ateista.pl/showthread.php?t=8861

No i ? Dyskusja przez dziewięć stron bazująca głównie na pielęgnowaniu własnych uprzedzeń zarówno przez "patriotów" jak i "kosmopolitów". Nie widzę tam nic co przekonywałoby mnie do tego, że patriotyzm jest formą religii. To, że w jakiś aspektach być może pojawiają się jakieś podobieństwa do religii religią go jednak nie czyni tak jak to iż kot jest dość podobny w wielu płaszczyznach do psa nie czyni go psem.
Na partiotyzm mam zapatrywanie czysto pragmatyczne. Przypadkiem urodziłem się w Polsce a nie na Samoa. To jak będzie wyglądało państwo Polskie ma znacznie większy wpływ na moje życie niż to co się dzieje w Samoa. Zatem interes państwa Polskiego (oczywiście nie będzie on zawsze zgodny z moim interesem) przedkładam generalnie nad interes państwa Samoa.Tak samo jak przez to, że przypadkiem jestem Polakiem powoduje, że w wielu kwestiach interes polaków jest dla mnie znacznie bardziej istotny niż interes samoańczyków. Np gdy ktoś sobie przez generalizację wrzuci ogół Polaków do jakiegoś wora (tutaj opisanego "antysemici") to ja chcąc czy nie chcąc jako Polak również w tym worze wyląduję. Jak chcesz to nazywaj to religią.

Tutaj akurat nie podoba mi się robienie z Polaków na siłę antysemitów. I bynajmniej nie chodzi mi o sam film ale o otoczkę którą wokół niego robią autorzy - gdyby Pasikowski skończył na tym, że nakręcił sobie ot taki film fabularny to problemu by nie było. Ale gdy na siłę próbuje się wmawiać, że ten film ma być rozliczeniem dla wszystkich Polaków za coś tam w przeszłości to już za bardzo mi się to nie podoba. Zwłaszcza, że ludzie ogólnie mają tendencję do generalizacji. I jak będzie się utrwalać obraz Polaków jako antysemitów to grozi to tym, że ja osobiście będę postrzegany jako antysemita. A to jest już sprzeczne z moim osobistym interesem.
Kiedy przyklejenie nam gęby antysemitów ma tez dobre strony - szczególnie podczas pobytu w Strefie Gazy albo każdym innym terytorium arabskim.

bling.bling

DziadBorowy napisał(a):No i ? Dyskusja przez dziewięć stron bazująca głównie na pielęgnowaniu własnych uprzedzeń zarówno przez "patriotów" jak i "kosmopolitów". Nie widzę tam nic co przekonywałoby mnie do tego, że patriotyzm jest formą religii. To, że w jakiś aspektach być może pojawiają się jakieś podobieństwa do religii religią go jednak nie czyni tak jak to iż kot jest dość podobny w wielu płaszczyznach do psa nie czyni go psem.

Czyli nie jesteś w stanie przekonać własnych uprzedzeń. Uprzedzeń wyrośniętych na gruncie esencjalizmu i poddaniu się... czemu?
Cytat:Na partiotyzm mam zapatrywanie czysto pragmatyczne. Przypadkiem urodziłem się w Polsce a nie na Samoa.

Tak! pragmatyzmu. To niemal tak samo jak twierdzenie, że skoro urodziłem się katolikiem to z pragmatycznego powodu nim jestem. Słodkie.

Cytat: Np gdy ktoś sobie przez generalizację wrzuci ogół Polaków do jakiegoś wora (tutaj opisanego "antysemici") to ja chcąc czy nie chcąc jako Polak również w tym worze wyląduję. Jak chcesz to nazywaj to religią.

Dwa zdania wyżej jednak unikałeś generalizowania i porównywania jakiegoś tam kota z jakimś tam psem. Jednocześnie sam zapisałeś się do generycznego szczepu "Polaków". Jednocześnie nie jesteś w stanie określić tech tego generycznego Polaka inaczej jak odwołując się do jego zdehumanizowanej formy.

Cytat:Tutaj akurat nie podoba mi się robienie z Polaków na siłę antysemitów.

których Polaków?
Jak ktoś jest z dupy to i na świat patrzy z dupy. Odpuście sobie. To troll. W ostatniej dyskusji ze mną zanegował całą antropologię oraz to że ludzie różnią się genetycznie w zależności od ras. Zanegował że rodzimym kontynentem czarnych jest Afryka bo równie dobrze mogłaby nim być Europa. Przy czym nazywa mnie rasistą bo już samo wydzielenie narodów (choć one same się wydzieliły) jest rasizmem. Następnie na moją odpowiedź napisał jedynie coś w stylu "buahahaha ale śmieszne, ale dno" i uciekł od dalszej dyskusji. Nie karmcie go a może ten element folkloru forum i społeczeństwa wróci do dupy.
Skywalker napisał(a):Jak ktoś jest z dupy to i na świat patrzy z dupy. Odpuście sobie. To troll. W ostatniej dyskusji ze mną zanegował całą antropologię oraz to że ludzie różnią się genetycznie w zależności od ras. Zanegował że rodzimym kontynentem czarnych jest Afryka bo równie dobrze mogłaby nim być Europa. Przy czym nazywa mnie rasistą bo już samo wydzielenie narodów (choć one same się wydzieliły) jest rasizmem. Następnie na moją odpowiedź napisał jedynie coś w stylu "buahahaha ale śmieszne, ale dno" i uciekł od dalszej dyskusji. Nie karmcie go a może ten element folkloru forum i społeczeństwa wróci do dupy.


Na to właśnie wygląda.

Zatem drogi bling.bling. Masz rację patriotyzm to forma religii a to, że uważam się za Polaka to tylko moje uprzedzenie. Przyjmuję co nam tu w nieomylności swojej bez podania żadnych argumentów objawiłeś do wierzenia. Z mojej strony koniec dyskusji z Tobą.
bling.bling napisał(a):Tak! pragmatyzmu. To niemal tak samo jak twierdzenie, że skoro urodziłem się katolikiem to z pragmatycznego powodu nim jestem. Słodkie.
aż dziwota, że posługujesz się językiem polskim.
Hans Wegeżynsten napisał(a):aż dziwota, że posługujesz się językiem polskim.


Po prostu ulega uprzedzeniom i wierze religijnej Duży uśmiech
"Rzadko się zdarza, żeby w jednej sprawie przyszło tyle listów. W ciągu kilku godzin dostaliśmy ich kilkadziesiąt.
99,5 proc z nich
to słowa wsparcia dla Maćka Stuhra i Władysława Pasikowskiego."

Gazeta "Prawda" w formie.

http://wyborcza.pl/1,126764,12886520,Pan...ty_do.html
Hans Wegeżynsten napisał(a):
"Rzadko się zdarza, żeby w jednej sprawie przyszło tyle listów. W ciągu kilku godzin dostaliśmy ich kilkadziesiąt.
99,5 proc z nich
to słowa wsparcia dla Maćka Stuhra i Władysława Pasikowskiego."

Gazeta "Prawda" w formie.

http://wyborcza.pl/1,126764,12886520,Pan...ty_do.html



" Każdy może wypisywać w internecie, co chce, ale nie każdy musi, a nawet nie powinien tego czytać. Niemniej skoro tak się stało, to mam prośbę w moim własnym imieniu, a nie Maćka, do wszystkich tych, którym film i rola Pana Macieja Stuhra w filmie się podobały, żeby i oni pisali o tym, że im się podobało. Wtedy nienawiść, chamstwo, zwykły podły antysemityzm, głupota i ciemnota polityczna, znikną wśród głosów rozsądnych ludzi."


Czyli jak się komuś film nie podobał to znaczy, że jest nienawistnym głupim zwykłym podłym antysemitą.
No ja pierdolę.


To też jest niezłe:


Czy przejrzenie się w zwierciadle jest tak bolesne, że krzyczymy "Nie, to nie my, my nigdy nie byliśmy, ani nie jesteśmy tacy źli"?


Skoro argumenty przeciwnika są zbyt celne udawaj, że ma on inne argumenty i polemizuj z nimi. Bo w to, że są tak głupi i na prawdę myślą, że osoby krytykujące film na prawdę są przekonane, że takie rzeczy iż Polacy zabijali w czasie wojny Żydów się nie zdarzały jakoś mi się nie wydaje.


Wyborcza jeżeli chodzi o ten film osiągnęła dno. A myślałem, że niżej już upaść nie może.



PS. Czy Wy też macie tak, że przy cytowaniu z wyborczej jakiś skrypt automatycznie dodaje odnośnik do cytowanego artykułu jako ukryty tekst (ja to muszę neutralizować w notatniku) inaczej wyskakuje mi coś takiego:
DziadBorowy napisał(a):PS. Czy Wy też macie tak, że przy cytowaniu z wyborczej jakiś skrypt automatycznie dodaje odnośnik do cytowanego artykułu jako ukryty tekst (ja to muszę neutralizować w notatniku) inaczej wyskakuje mi coś takiego:

Pierwsze słowa
bling.bling napisał(a):pił do wszystkich tych których uczucia religijne zostały obrażone po obejrzeniu (lub nawet nie) fabularnego filmu przygodowego. Symbole będące produktem wyobraźni jednych okazały się mocniejsze od totemów tkwiących w głowach drugich. Bóg został obrażona i domaga się zemsty...

czy chodzi ci o to że:
że „religia nacjonalistyczno- patriotyczna” to prosty prymitywny zwierzęcy odruch , dbania o swój kawałek terenu, osobniki stada, ich dobre imię .
Stado wilków obsrywa granice terytorium, czyli „ ten obsrany kawałek łąki jest nasz”
Każdy wilk śmierdzący inaczej niż my jest „obcy” czyli zły.
Każdy mówiący źle o naszej obsranej łące jest zły.
I tak dalej w tym stylu?
no i że z tego powodu film jest zły?

bling.bling

Skywalker napisał(a):W ostatniej dyskusji ze mną zanegował całą antropologię oraz to że ludzie różnią się genetycznie w zależności od ras. Zanegował że rodzimym kontynentem czarnych jest Afryka bo równie dobrze mogłaby nim być Europa. Przy czym nazywa mnie rasistą bo już samo wydzielenie narodów (choć one same się wydzieliły) jest rasizmem. Następnie na moją odpowiedź napisał jedynie coś w stylu "buahahaha ale śmieszne, ale dno" i uciekł od dalszej dyskusji.

Udowodnij swoje słowa w szczególności odnosząc się do podkreślonych fragmentów.
Ulala.
O filmie bym nie wiedział gdyby nie sieć i jakieś forum(nie ateista.pl).
Mam cichą nadzieję, że wszyscy zdążą stąd migrować nim Polska upadnie przez obecną politykę. A co do filmu to już mam chyba pomysł na parodię "Pokłosia".
Duży uśmiech
Cytat:Pisałem już chyba 3 razy, że faktem pokazania zdarzenia nie opluli narodu, tylko swoim filmem oraz otoczką jaką wokół niego wytworzyli. Jak powiem, że zatłuczono kogoś na śmierć też powiesz, że jeden kopniak nie mógł go zabić? Nie wiem jak jeszcze mam Ci zaznaczyć i unaocznić, że koniunkcja znalazła się w moich wypowiedziach nie bez powodu?
No i nadal nie rozumiem gdzie masz tam opluwanie. "Nie chodzi o to, że pokazali to wydarzenie, ale że zrobili o tym film". AHA. Co do otoczki, ani razu nie trafiłam na żadną wypowiedź reżysera, która wskazywałaby na to, że w jego mniemaniu wszyscy Polacy to mniej lub bardziej zadeklarowani wrogowie Żydów.
Cytat:Pisałem już jak. Tak jak to się zawsze robi, gdy dotyka się drażliwego tematu. Nie oczekuję przerwania filmu - oczekiwałbym chociaż jednego kadru wskazującego, że Jedwabne to był wyjątek. Po Liście Schindlera jest nawet kilka kadrów wskazujących, że ewolucja Schindlera była jednak wyjątkiem. Da się i nie boli. Chyba, że ktoś uparcie chce się doszukiwać w Polakach antysemitów... Wtedy oczywiście po filmie należy opowiadać bzdury o Cedyni, doszukiwać się antysemitów wśród krytyków filmu i pierdolić o "rachunku sumienia".
PO CO? Nie widzisz, jakie to absurdalne? W którym konkretnie momencie wcisnąłbyś ten kadr, jak to połączył z całością? Bo bardzo mnie to ciekawi.
Pomijając już, że nie widzę takiej potrzeby. Film to film, opowiada o konkretnym wydarzeniu, to Ty w tym momencie chcesz zainicjować propagandę "Polacy są dobrzy, nawet jeśli są źli". Może w filmie o Sendlerowej zróbmy kadr o gettcie ławkowym czy pogromie kieleckim, żeby nie było, że widzimy tylko jedną stronę medalu?
Większość społeczeństwa (51% wg badania OBOP) widzi "potrzebę mówienia o cierpieniach zadawanych przez Polaków w trakcie II wojny światowej", więc widać jednak społeczestwo ma potrzebę rozliczenia się z przeszłością.
Cytat:Jakie znowu rozliczmy się z historią? Jeśli już to "nie fałszujmy historii".
To może przestańmy ją fałszować w drugą stronę? Wyjaśnij mi, dlaczego dzieci w szkołach nie mają pojęcia o tym, co robiły polskie wojska w Moskwie w 1612 roku? Albo wojska Piłsudzkiego w Kijowie? Nie mówi się o tym, że w polskich obozach jenieckich zginęło z głodu 80 tysięcy jeńców Armii Czerwonej, że wojska Piłsudzkiego wymordowały w zamachu majowym około 400 cywilów z Warszawy? Nikt nie wie, ilu niemieckich cywilów straciło życie z naszej ręki po II wojnie światowej. Który licealista potrafi cokolwiek powiedzieć o rzezi chłopów w małopolsce? O tym co robiliśmy w Czechosłowacji w 1968 roku?*
Ale zrób o tym film to dowiesz się, że uprawiasz propagandę, bo lepiej zakopać te wydarzenia i udawać, że jesteśmy jedynym narodem na świecie, który nigdy, broń Boże, by czegoś złego nie zrobił. Brzydzę się czasem tym krajem.
*Nie mam zamiaru udawać, że jestem na tyle mądra historycznie, by sama to wymyślić, wydarzenia czerpałam z internetu i gazet, jak co się nie zgadza to chętnie się dowiem.
Cytat:Rozumiem. Pokazywanie, że miały miejsca mordy na Żydach to rozliczenie się z historią, rachunek sumienia, itd. a jeden kadr wskazujący na szersze tło i osadzający tę informację we właściwym kontekście to "pławienie się w chwale i samozachwycie".
Widać nie rozumiesz. Pławienie się w chwale i samozachwycie to tony filmów i książek, które próbują nam wmawiać, że jedyna nasza rola w historii świata to "niewinna ofiara" ewentualnie "zwycięzca nad wojskami oprawców". Nikt nie mówi w szkołach, w mediach, o zwyczajnej prawdzie historycznej. Nikt nie ma minimum jakiejś odpowiedzialności by przyznać, że nie tylko Niemcy mają czarne karty w swojej historii, my także mamy, ba, każdy kraj ma. I nie ma w tym nic wstydliwego, nikt nie każe się korzyć i tarzać w pyle ze wstydu. Nie wstydzę się za to, co zrobili moi przodkowie i nie będę za to przepraszać, ale jednocześnie nie będę chwalić się ich lepszymi osiągnięciami. Nie przyłożyłam ręki ani do tego, ani do tego. Szkoda tylko, że większość osób obnosić się z polskimi zwycięstwami lubi, ale jak przychodzi do moralnych porażek to się coś cichutko robi. Lepiej udawać, że ich nie było, nic się przecież nie stanie, jak na chwilę zapomnimy o prawdzie historycznej, której na co dzień tak gorąco bronimy.
Cytat:Wolno mówić wyłącznie o faktach niekorzystnych dla Polaków, bo mówienie o szerszym kontekście faktów niekorzystnych, czy broń Hadesie, o faktach korzystncyh dla Polaków, to niedopuszczalna zbrodnia.
Wróć do początku wątku, przeczytaj jeszcze raz moje wypowiedzi i zacznij pisać na temat. Gdybyś nie zauważył, całkowicie popieram stworzenie dobrego filmu np. o Sendlerowej, ale to Ci umknęło, bo nie pasuje Ci do tez, które stawiasz z dupy.
Cytat:Rozumiem, że jak na rozmowie kwalifikacyjnej będziesz miała wskazać jakąś swoją porażkę też tylko powiesz, że się zdarzyła i zaniechasz wskazania jak naprawiłaś swój błąd, bo to przecież przechwałki?
No Ty najwyraźniej jesteś za opcją udawania, że pomyłki w ogóle nie było. Nawet jak ktoś Ci ją pod nos podstawi, to obrócisz kota ogonem, wyzwiesz go od lewaków i antypolaków i będzie ok :roll:
Cytat:Ann, fakty historyczne nie są fragmentaryczne - wszystko jest ze sobą powiązane. Jeśli się chce zachować jakąś rzetelność nie można wyjmować wyjątku przed nawias i udawać, że reguły nie było.
Ja nigdy udawać nie chciałam, że Sendlerowej nie było, że wielu z nas oddało życie nie tylko za swoje rodziny, ale i za całkowicie obcych Żydów. Ja się z tym całkowicie zgadzam, jak ktoś to ładnie ujmie w filmie to oklaski z mojej strony. Problem z tym, że jakkolwiek by nie oddać w filmie jakiejkolwiek naszej polskiej zbrodni, tacy Polacy jak Ty oczywiście dostaną apopleksji, że ktoś śmie pamiętać o tym, że mieliśmy i morderców u siebie.

Naprawdę czasem nie wiem, jak mam kochać ten kraj, jak widzę bandę "patriotów" próbujących zrobić z Polski najbardziej moralny i wspaniały naród świata, lejących kostkami brukowymi każdego, kto ma na ten temat choćby odrobinę inne zdanie, na każdym kroku siejących nienawiść do Rosjan, Niemców i lewaków wszystkich narodów. Gdy widzę burdy po jakimkolwiek większym spędzie, nieważne, czego to obchody, ale trzeba dać w mordę każdemu, kto się nawinie. I chociaż się z tymi ludźmi nie utożsamiam, to było mi wstyd. Było mi wstyd, gdy widziałam, co robliśmy w trakcie Euro, gdy widziałam, co wyprawialiśmy 11 listopada. A najbardziej mi wstyd, gdy jestem za granicą, gdy widzę uśmiechniętych, pogodnych ludzi, z własnej woli sprzątających po sobie i swoich zwierzętach. Ostatnio trafiłam w Silvolde na ciekawą inicjatywę, ludzie wystawiają przed dom książki, których już nie potrzebują, a mieszkańcy zabierają te, które ich interesują i zostawiają jakieś swoje już przeczytane. Bardzo ładnie to działało, widziałam, jak całe rodziny podchodzą, wybierają sobie po parę pozycji i zostawiają siatkę książek od siebie.
W Polsce też to wymyślono, w Poznaniu powstały cztery takie punkty. Nie minęło parę dni, a wszystkie książki na wymianę poznikały. Taki to mamy piękny naród, z którego ponoć mam być dumna i o którego winach nic nie mówić. No jakoś nie potrafię.
Ann napisał(a):To może przestańmy ją fałszować w drugą stronę? Wyjaśnij mi, dlaczego dzieci w szkołach nie mają pojęcia o tym, co robiły polskie wojska w Moskwie w 1612 roku? Albo wojska Piłsudzkiego w Kijowie? Nie mówi się o tym, że w polskich obozach jenieckich zginęło z głodu 80 tysięcy jeńców Armii Czerwonej, że wojska Piłsudzkiego wymordowały w zamachu majowym około 400 cywilów z Warszawy? Nikt nie wie, ilu niemieckich cywilów straciło życie z naszej ręki po II wojnie światowej. Który licealista potrafi cokolwiek powiedzieć o rzezi chłopów w małopolsce? O tym co robiliśmy w Czechosłowacji w 1968 roku?*
Nie wiem, co wiedzą obecnie uczniowie (może nic, po prostu uczą się rozwiązywać testy), ale za moich szkolnych czasów wyczyny polskich wojsk czy Piłsudskiego nie były owiane jakąś specjalną tajemnicą. Podobnie ja fakt, że akurat w kwestii Czechosłowacji nikt nas o zdanie nie pytał.
Poza tym - akurat gdzie jak gdzie w Czechosłowacji w 1968 nie wyczynialiśmy jakichś ekscesów w porównaniu z "krasnuju armiju"...

http://www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?.../314615980
Ann, nie zabieraj się proszę za historię, bo tu wszyscy osiwiejemy. Duży uśmiech

Bo co Ty wypisujesz: czarne karty polskiej i niemieckiej historii - jakby obie były równie czarne... Drugowojenne Niemcy odpowiadają za dziesiątki milionów zabitych (!), a Polacy za kilkadziesiąt-kilkaset osób. III Rzesza była państwem totalitarnym i zbrodniczym, II RP nie.
To oni nas napadli i od 1 września '39 masowo mordowali, a Żydów w ogóle chcieli wybić do nogi. Podzieli się Polską z Sowietami i w obu częściach krew lała się strumieniami.

Polacy nie mordowali radzieckich jeńców w 1920. Oni zmarli na skutek "obozowych chorób". Państwo Polskie było wtedy w powijakach i brakowało mu dosłownie wszystkiego (jedzenia, żywności, leków, amunicji, paliwa), w dodatku od samego początku istnienia toczyło bezustanne wojny z sąsiadami, a wśród niech wielką wojnę z ZSRR.

Z kolei w 1968 nasz udział w inwazji na Czechosłowację był wymuszony przez ZSRR, które Układem Warszawskim rządziło jak chciało. Jednak, mimo udziału w fatalnej wyprawie, żołnierz polski nie splamił się zbrodnią (o czym napisał Marcin_77).
My ogólnie jesteśmy przystojni, wykształceni, uczciwi, czyści, zorganizowani, moralni i kulturalni, jakby Ann nie wiedziała.
Palmer Eldritch napisał(a):Z kolei w 1968 nasz udział w inwazji na Czechosłowację był wymuszony przez ZSRR, które Układem Warszawskim rządziło jak chciało. Jednak, mimo udziału w fatalnej wyprawie, żołnierz polski nie splamił się zbrodnią (o czym napisał Marcin_77).
Splamił się. Z tym, że był to pijany ćwok, który nie mogąc znaleźć gorzały zaczął strzelać na oślep - i niestety, dwóch Czechów zginęło. Jednakże nie była to "walka ideologiczna" czy "działania wojenne" - krewki trep został potem w Polsce skazany na śmierć (wyszedł po 15 latach).
Marcin_77 napisał(a):Splamił się. Z tym, że był to pijany ćwok, który nie mogąc znaleźć gorzały zaczął strzelać na oślep - i niestety, dwóch Czechów zginęło. Jednakże nie była to "walka ideologiczna" czy "działania wojenne" - krewki trep został potem w Polsce skazany na śmierć (wyszedł po 15 latach).

Takie rzeczy zdarzały się i w czasie pokoju. Wiadomo, że to tragedia, ale nie można za nią winić "munduru", tylko bezpośredniego sprawcę.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20