Forum Ateista.pl

Pełna wersja: POkłosie - Film, który miał łączyć, a nie dzielić
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
Dokładnie tak.
Nie jest ważny film,sam sobie jest opowieścią ale niczym więcej.Tylko sytuacja w której jakaś grupa ludzi wmawia mi ze jeżeli film mi się nie podobał to jestem "polaczkiem" "antysemitą" i w ogóle to "zacofanym jest bo z tej polskiej wsi co go tam usiekli" to jako człowiek mam się prawo poczuć urażony i basta.
Cytat:Nie wiem, co wiedzą obecnie uczniowie (może nic, po prostu uczą się rozwiązywać testy), ale za moich szkolnych czasów wyczyny polskich wojsk czy Piłsudskiego nie były owiane jakąś specjalną tajemnicą. Podobnie ja fakt, że akurat w kwestii Czechosłowacji nikt nas o zdanie nie pytał.

Raz, że wszystko zależy od szkoły, możemy się przerzucać faktami, że w Twojej szkole mówiono o tym, a w mojej nie, co wiele nie zmieni. Kwestia programu, wskaż mi proszę, w którym miejscu programu edukacyjnego z historii lub polskiego mowa jest o zbrodniach dokonanych przez Polaków.


Cytat:Ann, nie zabieraj się proszę za historię, bo tu wszyscy osiwiejemy.
Doskonale wiesz, a ja się z tym nie kryję, że nie mam wykształcenia historycznego, moje informacje opierają się na tym, co przeczytam w wolnym czasie, więc tym bardziej mnie cieszy, jeśli potrafisz wskazać mi inny punkt widzenia, zawsze to trochę wiedzy więcej Oczko

Cytat:Bo co Ty wypisujesz: czarne karty polskiej i niemieckiej historii - jakby obie były równie czarne...

Szczerze mówiąc nie rozumiem takiej logiki. Jak zamorduję kogoś, kto mi zgwałcił córkę to oboje popełniliśmy przestępstwo, a kto z nas poważniejsze to nie o tym jest akurat temat. Nie rozumiem obrony polskich zbrodni poprzez zasłanianie się wytrychem "ale oni byli gorsi". Co za różnica, część obywateli rosyjskich faktycznie traktowała nas nieludzko, co nie zmienia absolutnie faktów, że my część ich cywilów również. I to nie jest konkurs na to, kto jest większym skurwysynem, to nie jest przerzucanie się zbrodniami i wytykanie, kto ma więcej za uszami, to zwykłe fakty. Nie chcę tu oceniać czy robić rankingów na najbardziej skurwiały naród, bo takie coś jest niemożliwe. Skurwieni byli ludzie, i u nich, i u nas, jak zresztą zawsze jest.

Cytat:Drugowojenne Niemcy odpowiadają za dziesiątki milionów zabitych (!), a Polacy za kilkadziesiąt-kilkaset osób.

No owszem, co nie zmienia faktu, że po Bitwie Warszawskiej w naszej niewoli znalazło się sto tysięcy Rosjan, to nie jest kilkadziesiąt osób.
I tak jak nie mam żalu do obecnego narodu niemieckiego, tak nie mam też żalu do Polaków, było minęło, ale nie widzę sensu tego tuszować.

Cytat:Polacy nie mordowali radzieckich jeńców w 1920. Oni zmarli na skutek "obozowych chorób". Państwo Polskie było wtedy w powijakach i brakowało mu dosłownie wszystkiego (jedzenia, żywności, leków, amunicji, paliwa), w dodatku od samego początku istnienia toczyło bezustanne wojny z sąsiadami, a wśród niech wielką wojnę z ZSRR.

To brzmi jak strasznie nieudana próba usprawiedliwiania się. Fragmenty wywiadu z historykiem Jarosławem Butakowem, oczywiście to jest opinia tylko tego jednego człowieka, więc jak możesz to odnieś się do niej.
Są różnice w ocenach ilości rosyjskich jeńców w Polsce. Mowa o setkach tysięcy. Rozlokowano ich w obozach koncentracyjnych. Po kolejnej ofensywie polskiej armii na wschodzie Piłsudski odzyskał część Białorusi, Ukrainy. Osłabił tym samym Rosję. Po pokoju ryskim z 18 marca 1921r. w Polsce nadal byli czerwonoarmiści, jeńcy wojenni.
Przykre, ale w Polsce niewiele się mówi o ich losie. Podobnie jak o niezbyt uczciwych działaniach Polski wobec Litwy, Białorusi czy Ukrainy. W czasie tamtej wojny Polska de facto zlikwidowała tworzącą się, młodą niepodległość tych państw (poza Litwą) i okupowała znaczącą część ich terytorium.
Według skromnych obliczeń 45 tys. jeńców bolszewickich zmarło w latach 1920-21 w polskiej niewoli. To znacznie więcej niż w Katyniu! Polscy historycy nie chcą słyszeć o porównywaniu Katynia z Tucholą, czy Strzałkowem. Ich tłumaczenie sprowadza się do prawnej kazuistyki. Otóż są dowody na rozkaz Biura Politycznego KC z marca 1940r. o likwidacji 27 tys. polskich jeńców. Tymczasem nie ma żadnego dowodu na rozkaz Piłsudskiego, by likwidować rosyjskich jeńców w 1920, czy 1921r.
W Katyniu i innych miejscach rozstrzeliwano, podczas gdy w Polsce Rosjanie umierali od chorób i wycieńczenia. A skąd się wzięły te choroby i wycieńczenie? Czy to normalne wśród dobrze traktowanych jeńców wojennych? Tutaj mamy dość powszechne tłumaczenie polskich historyków, że to był czas powojenny, kraj zniszczony, panowała bieda i dla swoich nie starczało, a co dopiero dla jeńców. Tymczasem w przypadku rosyjskich jeńców (a byli wśród nich nie tylko bolszewicy, ale i internowani „biali” Rosjanie) doszło do świadomego nieprzestrzegania norm traktowania jeńców.
To nie polskie władze zadecydowały o nieludzkim traktowaniu rosyjskich jeńców. Ale ludzie, którzy ich pilnowali, okoliczni mieszkańcy – wszyscy wiedzieli co się dzieje. Ba, wiedzieli wszyscy Polacy, bo w Polsce media pisały o bolszewickich jeńcach. W odróżnieniu od ZSRR, gdzie te sprawy były głęboką tajemnicą. Tyle, że w ówczesnym polskim społeczeństwie panowała straszliwa rusofobia. Każdy Rosjanin był bolszewikiem, śmiertelnym wrogiem Polski. Sytuacja była podobna jak z radzieckimi jeńcami w niemieckiej niewoli w czasie II wojny. Tam tez nie było rozkazów, a mimo to Rosjanie byli traktowani w Niemczech podle i tysiącami ginęli w złych warunkach niewoli.
Niemieckie zbrodnie są napiętnowane, osądzone i uznane za przestępstwa. A co z polską zbrodnią reżimu Piłsudskiego? Jest to rodzaj zbrodni, bo popełniony tylko ze względu na narodowość jeńców. Tylko dlatego, że w owym czasie Rosjanie byli wrogami dla Polaków.
Polacy domagają się od Rosjan przeprosin za Katyń. Choć te ze strony rosyjskich władz w różnych okolicznościach już padały. Bezsporne jest też to, że znaczna część Rosjan współczuje polskim ofiarom, ich potomkom, tak, jak współczuje się w Rosji wszystkim ofiarom stalinizmu. Tymczasem w Polsce niewielka jest wiedza o losie rosyjskich jeńców, a także o tym po co polska armia gnała na wschód i co po drodze robiła. Ta karta historii wciąż wymaga odkrycia. Tak, Polska powinna przeprosić i wytłumaczyć się ze swojej roli w wojnie 1919-1921r. Nie była tym razem ofiarą, ale prowadziła ekspansję i to bardzo brutalną.


Relacja pisarza A. Seramifowicza: Potworne tortury i znęcanie się nad naszymi jeńcami wywoływały przerażenie wśród szeregowych żołnierzy polskiej armii. Jednak jej oficerowie rozkazywali, by likwidować wszelkimi sposobami 'rosyjskie psy', rosyjskich 'okupantów'"

Relacja historyka G. Matwiejewa: Istnieją pojedyncze polskie rozkazy, nakazujące rozstrzeliwanie radzieckich jeńców. Polacy mówią, że w odróżnieniu od Katynia, w tym wypadku nie było rozkazu rozstrzeliwania jeńców. Takiego dokumentu rzeczywiście nikt nie widział. Są jednak rozkazy dotyczące konkretnych przypadków. W sierpniu 1920 roku generał Sikorski, dowódca 5. polskiej Armii wydał rozkaz rozstrzelania 200 czerwonoarmistów za to, że poprzedniego dnia Kozacy wymordowali 100 Polaków. Innymi słowy, wybrali dowolnie 200 bezbronnych ludzi i ich zabili. Częste były przypadki rozstrzeliwania przy braniu do niewoli - są opisane w polskich pamiętnikach. Przy czym - autorzy wyraźnie byli dumni z tego, co uczynili. Polacy często z satysfakcją wspominali, jak mordowali czerwonoarmistów.
Co do polskich obozów jenieckich:
Oczywiście podstawowe straty były rezultatem chorób, głodu i chłodu. Miały też miejsce fakty złodziejstwa ze strony obozowych administracji, które zabierały produkty. Ponadto obozy, zbudowane jeszcze przez Niemców, były źle wyposażone. Najważniejsze, to jednak nieludzki, często sadystyczny stosunek do radzieckich jeńców. Powstaje wrażenie, że obozowe władze i ochrona kontynuowały osobistą wojnę przeciwko nim, wyładowując na nich swoją nienawiść. Do dzisiaj strona polska nie demonstruje woli pokajania się, powiedzenia, że była wojna; że były takie przypadki i że winni są mimo wszystko ludzie.
Wojciech Materski: W trakcie całej wojny do niewoli dostało się ponad 200 tys. jeńców, z czego około 100 tys. po 15 sierpnia 1920 r. To ogromna liczba i rzeczywiście ci jeńcy stanowili poważny problem techniczny i organizacyjny dla tworzących się polskich struktur państwowych. Na gwałt przygotowywano obozy, brakowało wykwalifikowanego personelu i doświadczeń w przetrzymywaniu takiej liczby ludzi. W komendanturach znaleźli się często przypadkowi ludzie, którzy byli rozgoryczeni takim przydziałem i czasem odreagowywali to na jeńcach.


Cytat:Z kolei w 1968 nasz udział w inwazji na Czechosłowację był wymuszony przez ZSRR,
Z tego co ja czytałam, Gomułka gorliwie przekonywał o "konieczności radykalnych działań wobec Czechosłowacji".
Żołnierz polski nie splamił się zbrodnią? To dlaczego wojska polskie zostały pochwalone wtedy przez Jaruzelskiego za bojową postawę?

O czym właściwie jest ta dyskusja? O tym, że Polacy nie popełniali w ogóle zbrodni czy że popełniali ich mniej niż każde inne państwo? Zaczniemy teraz zaprzeczać zajęciu Zaolzia, czy wspomnianych przeze mnie pogromie kieleckim, gettcie ławkowym, zamachu majowym, rzezi chłopów etc? To jest część naszej historii, niechlubna bo niechlubna, ale tak było. Nie próbuję przekonywać, że "o patrzcie, jacy Polacy są źli", raczej "o, patrzcie, u nas też się zdarzały świnie, może pora się do tego przyznać, zamiast cały czas tuszować"?
Ann napisał(a):Żołnierz polski nie splamił się zbrodnią? To dlaczego wojska polskie zostały pochwalone wtedy przez Jaruzelskiego za bojową postawę?
No właśnie - sugerujesz, że było inaczej. Podziel się z nami tą swoją wiedzą.
Ann napisał(a):
Niemieckie zbrodnie są napiętnowane, osądzone i uznane za przestępstwa. A co z polską zbrodnią reżimu Piłsudskiego? Jest to rodzaj zbrodni, bo popełniony tylko ze względu na narodowość jeńców. Tylko dlatego, że w owym czasie Rosjanie byli wrogami dla Polaków.
Oto bardzo ładny przykład manipulacji. Niby czerwonoarmiści to byli tacy przypadkowi Rosjanie, którzy akurat zaplątali się na polskie ziemie i w ogóle znaleźli się w obozach tylko ze względu na swoją narodowość?
Nie sugeruję, tylko pytam, bo po trafieniu na cytat z Jaruzelskiego zwątpiłam. Znalazłam tylko relację z IPNu, stwierdzającą, że PRL wysłała blisko 25 tys. żołnierzy, 647 czołgów i 566 transporterów opancerzonych. Żołnierze WP stacjonowali w CSRS do początków listopada. Ich główne zadania polegały na blokowaniu miast i garnizonów Czechosłowackiej AL, prowadzeniu działań propagandowych (w tym likwidacji niezależnych czechosłowackich rozgłośni radiowych). Oficerowie wywierali naciski na przedstawicieli lokalnych władz, by skłonić ich do współpracy z interwentami.
Więc zakładając, że oprócz pijanego żołnierza nikt bezpośrednio nikogo nie zastrzelił to trudno mi tu mówić o sielskiej niewinności polskich wojsk, które tylko pomagały okupować kraj.

Cytat:Oto bardzo ładny przykład manipulacji. Niby czerwonoarmiści to byli tacy przypadkowi Rosjanie, którzy akurat zaplątali się na polskie ziemie i w ogóle znaleźli się w obozach tylko ze względu na swoją narodowość?

Zdajesz sobie sprawę z tego, że oprócz jeńców wojennych byli tam też m.in. uchodźcy? Pomijając już to, samego faktu ujęcia do niewoli nikt nie kwestionuje, raczej motywy traktowania ich w tej niewoli w ten sposób, bo tego się usprawiedliwić nie da.
ADR napisał(a):Tylko sytuacja w której jakaś grupa ludzi wmawia mi ze jeżeli film mi się nie podobał to jestem "polaczkiem" "antysemitą" i w ogóle to "zacofanym jest bo z tej polskiej wsi co go tam usiekli" to jako człowiek mam się prawo poczuć urażony i basta.

Help! Help! I'm being repressed!


A co do tematu, część Polaków ma rzeczywiście dość poważne problemy z "przetrawieniem" faktu, że ich przodkowie (lub też oni sami) nie byli wcale tacy dobrzy i nieskazitelni jak to sobie wyobrażają. Możliwe, że część społeczeństwa wciąż wierzy w tę romantyczną wizję narodu Polskiego jako mesjasza narodów, który cierpi za grzechy innych.
Podoba za to mi się podejście takich Koreańczyków do przeszłości swojego kraju. Taki " The Brotherhood of War", mimo że poruszał dość trudny temat (wojna koreańska) i pokazywał brutalność oraz zbrodnie obu stron, stał się kasowym hitem, znanym również poza granicami kraju.
Ann napisał(a):Widać nie rozumiesz. Pławienie się w chwale i samozachwycie to tony filmów i książek, które próbują nam wmawiać, że jedyna nasza rola w historii świata to "niewinna ofiara" ewentualnie "zwycięzca nad wojskami oprawców".
Nie brakuje też filmów o czasach PRL-u, SB-kach, komuchach. Swoją drogą, to nie zauważyłem, żeby historia naszego narodu miała pozytywny wpływ na nasze społeczeństwo. Społeczeństwo jest sfrustrowane, czemu wyraz daje gdzie tylko może np. w internecie.
Ann napisał(a):Nikt nie mówi w szkołach, w mediach, o zwyczajnej prawdzie historycznej. Nikt nie ma minimum jakiejś odpowiedzialności by przyznać, że nie tylko Niemcy mają czarne karty w swojej historii, my także mamy, ba, każdy kraj ma.
Nikt, nikt, nikt - Ładnie brzmi, ale wyssałaś to z palca.

Ann napisał(a):Naprawdę czasem nie wiem, jak mam kochać ten kraj, jak widzę bandę "patriotów" próbujących zrobić z Polski najbardziej moralny i wspaniały naród świata
Ta banda "patriotów" nie próbuje zrobić z Polski najbardziej moralnego i wspaniałego narodu świata. Po prostu reaguje na opluwanie swojego narodu.
Hans napisał(a):Nikt, nikt, nikt - Ładnie brzmi, ale wyssałaś to z palca.
A kto mówi?

Ja też o negatywnych aspektach naszej historii nie słyszałem - z pewnością nic o Piłsudskim. A o Chmielnickim w gimnazjum mówili, że wywołał bunt, bo mu jakiś szlachcic kobietę odbił. Ale Powstanie Warszawskie, Orlęta Lwowskie i sto utworów Mickiewicza najważniejsze.

Cytat:Ta banda "patriotów" nie próbuje zrobić z Polski najbardziej moralnego i wspaniałego narodu świata. Po prostu reaguje na opluwanie swojego narodu.
Mylisz przedstawianie faktów z opluwaniem. Ich reakcja to reakcja na niewygodną krytykę.


Nadal czekam na odpowiedni cytat z Pasikowskiego.
Forge napisał(a):Ja też o negatywnych aspektach naszej historii nie słyszałem - z pewnością nic o Piłsudskim. A o Chmielnickim w gimnazjum mówili, że wywołał bunt, bo mu jakiś szlachcic kobietę odbił.
Może nie chciałeś słyszeć? Albo słyszałeś za mało, a chciałbyś słuchać o tym bez przerwy :lol2:
Forge napisał(a):Ale Powstanie Warszawskie, Orlęta Lwowskie i sto utworów Mickiewicza najważniejsze.
Widzę, że cierpisz z tego powodu tak samo jak Ann. Nic dziwnego, że wypowiadacie się w podobnym tonie.

Forge napisał(a):Mylisz przedstawianie faktów z opluwaniem. Ich reakcja to reakcja na niewygodną krytykę.
Aha, czyli Pokłosie to według Ciebie przedstawianie faktów. Nie mam więcej pytań Uśmiech

Forge napisał(a):Nadal czekam na odpowiedni cytat z Pasikowskiego.
Dla mnie wystarczającym cytatem jest film. Jak chcesz poczytać wywiad z Pasikowskim, to zapłać Wyborczej. Ja nie zamierzam.
Cytat:Dla mnie wystarczającym cytatem jest film. Jak chcesz poczytać wywiad z Pasikowskim, to zapłać Wyborczej. Ja nie zamierzam.
Naprawdę? Nie ma źródeł, które cytowałyby Wyborczą? Jest tylko wasze "Pawlikowski powiedział", bez żadnego cytowania? Jest gorzej niż myślałem.

Cytat:Aha, czyli Pokłosie to według Ciebie przedstawianie faktów. Nie mam więcej pytań Zdezorientowanymile:
Akurat mówiąc to nawiązywałem do Jedwabnego.
Forge napisał(a):Naprawdę? Nie ma źródeł, które cytowałyby Wyborczą? Jest tylko wasze "Pawlikowski powiedział", bez żadnego cytowania? Jest gorzej niż myślałem.
Ja nie pisałem "Pawlikowski powiedział" i nie wiem czy ktokolwiek tak pisał. Źródła są. Jedno podał Śmierć. Ale ja nie wiem, co Cię konkretnie usatysfakcjonuje. Wypowiedź typu : "Samobiczujmy się Polacy!!! - to mówię ja Pasikowski, a mówię to specjalnie dla Forge, żeby nie miał wątpliwości co do moich intencji, bo chłopak ma problemy z wnioskowaniem" ?
Forge napisał(a):Akurat mówiąc to nawiązywałem do Jedwabnego.

Patrioci się burzą i mówią, że mordu w Jedwabnym nie było czy jak ?
Czy może burzą się, gdy tylko ktoś wypowie "Jedwabne"Duży uśmiech?
Hans Wegeżynsten napisał(a):Ta banda "patriotów" nie próbuje zrobić z Polski najbardziej moralnego i wspaniałego narodu świata. Po prostu reaguje na opluwanie swojego narodu.
Ot i sedno sprawy. Bo ja nie rozumiem dlaczego mamy nie reagować na plucie na nas jako na Polaków. W imię "poprawności politycznej"? "Zakompleksione polaczki"? Inne kraje na takie rzeczy reagują a my nie mamy prawa? Dlaczego? Z czego się mamy ciągle rozliczać? Bo od czasu wydania paszkwila Grossa i "afery Jedwabnego" to ciągle klepie się o "moralnym rozliczeniu". Myśmy, do chuja pana, wojny nie wywoływali. A odnoszę wrażenie, że wszyscy naokoło chcą na nas tą odpowiedzialność zrzucić.
Ann i jej podobni nie rozumieją jednego - nikt normalny nie będzie zaprzeczał, że np. zajęliśmy Zaolzie, dokonaliśmy inwazji na Czechosłowację, rozrabialiśmy za sanacji, zdarzały się przypadki żydobójstwa i tak dalej - ale film, który pokazuje, że polska wieś to jedna wielka zgraja morderców jest zwykłym zbiorem oszczerstw.

Turcja do tej pory nie przyznaje się do rzezi Ormian podczas I wojny. I nikt im nie robi wstrętów i nie każe "rozliczać się moralnie".

Dodatkowo to ciągłe stawianie na ołtarzu Żydów, którzy też mają sporo "za uszami" - czego nikt jednak w żadnym filmie nie pokaże - z wiadomych przyczyn.
Cytat:Ot i sedno sprawy. Bo ja nie rozumiem dlaczego mamy nie reagować na plucie na nas jako na Polaków. W imię "poprawności politycznej"? "Zakompleksione polaczki"?

Nie wiem w jaki sposób doszedłeś do tego, że film opowiadający historię mordu jednej grupy ludzi przez drugą grupę ludzi opluwa akurat ciebie. No chyba, że masz coś na sumieniu i ten film ci o tym przypomina. A jeśli utożsamiasz się z tymi ludźmi tylko dlatego, że są Polakami, to już twój problem. Ja nie czuję z nimi żadnego związku, tak samo jak nie czuję związku z Polakiem mordercą, który zabija innego Polaka. Może zakażmy jeszcze kręcenia filmów w których jakikolwiek Polak robi coś złego, bo to przecież opluwa cały nasz kraj?


Cytat:Dodatkowo to ciągłe stawianie na ołtarzu Żydów, którzy też mają sporo "za uszami" - czego nikt jednak w żadnym filmie nie pokaże - z wiadomych przyczyn.

W takim "Boardwalk Empire" pokazani są żydowscy gangsterzy, tacy jak Arnold Rothstein czy Meyer Lansky, a to tylko jeden przykład z wielu. "Walc z Bashirem" też raczej nie pokazuje Żydów w zbyt jasnym świetle, chociaż to ich własny film. Ale zawsze jest to tylko grupa Żydów, tak samo jak w "Pokłosiu" jest grupa Polaków.
Marcin_77 napisał(a):Z czego się mamy ciągle rozliczać?


Ja w ogóle nie rozumiem jak owo rozliczenie miałoby wyglądać i co usatysfakcjonowało by Wyborczą i spółkę.
Każdy Polak miałby uroczyście podpisać oświadczenie, iż zdaje sobie sprawę, że podczas wojny zdarzały się również przypadki, że Polacy mordowali Żydów, że i po wojnie sporadycznie ktoś oklepał Żydowi mordę tylko za to, że był Żydem i że władza komunistyczna po wojnie tępiła Żydów jak tylko mogła (za to też jesteśmy odpowiedzialni jako naród??)
A potem dodać, iż szczerze żałuje za swoje winy? Następnie w rocznicę Jedwabnego wprowadzić dzień żałoby narodowej w którym każdy zobowiązany byłby do ścisłego postu i godziny zadumy nad zbrodniami popełnionymi przez dziadów jego?
O co kurwa im chodzi ?? Wytłumaczy mi ktoś?


Bo jak na razie sprawa wygląda tak. Od czasu do czasu pojawia się opracowanie historyczne lub nie w którym autor pisze o faktycznych (lub nie) zbrodniach Polaków wobec Żydów. Zazwyczaj fakty są przedstawione tendencyjnie - obraz który z nich wynika, że Polacy na ogół nie byli lepsi pod tym względem od Niemców. Na co większość ludzi zwyczajnie się nie godzi i zaczyna (słusznie) protestować przeciw takiemu przedstawieniu spraw. No i wówczas rozpoczyna się histeria. Każdy, kto wyraża swoje wątpliwości oskarżany jest o "polskie kompleksy" , o to, że nie umie się przyznać, że Polacy również mordowali Żydów, nawet o antysemityzm.
(tak jak to pan Pasikowski stwierdził, że kto krytykuje jego film jest zwyczajnym chamskim głupim antysemitą)

Za każdym razem gadka podobna do tego co prezentują tutaj w tym temacie Ann i Forge. Na tyle podobna, że zaczynam się zastanawiać, czy nie ma jakiegoś zestawu instrukcji dla pogromców antysemityzmu i "polskich kompleksów"

A przecież tym co protestują nie chodzi o to, że Polacy nie mordowali Żydów, że takie przypadki się nie zdarzały. Chodzi wyłącznie o to, aby przedstawiając te sprawy zachować odpowiedni kontekst i rzetelność. O to, aby ktoś kto nie jest w temacie nie odniósł wrażenia, że polskie prześladowania Żydów to w zasadzie to samo co Niemcy robili.

Mam pytanie głównie do Ann i Forge. Podajcie mi przykłady (nie licząc jakiś ekstremów typu gości z ONR) gdy ktoś krytykując dzieła takie jak "Sąsiedzi" czy "Pokłosie" twierdził, że nie zdarzały się przypadki mordowania Żydów przez Polaków. Bo ja osobiście z czymś takim się nie spotkałem.
Ale skoro twierdzicie, że chodzi głównie o to, że Polacy negują to, iż również zdarzało się że jakiś Polak mordował Żydów to takie przykłady podacie bez problemu. :>



Wracając do samego filmu to poruszę wątek, który do tej pory nie padł.
Pasikowski - reżyser zajmujący się do tej pory produkcją mało ambitnych filmów z pogranicza klasy B. Ostatni jego wyskok "Reich" był zmiażdżony zarówno przez widzów jak i krytykę filmową. Od tego czasu słych po nim zaginął. Ponieważ było to już kilkanaście lat temu to pewnie kasa zaczęła powoli się kończyć. No to wpadł na pomysł, że nakręci film "ambitny". Wybrał taką tematykę, która gwarantowała, że nawet jeżeli film okaże się całkowitym artystycznym gniotem to i tak przez to jaki temat porusza spora część krytyków i środowisk opiniotwórczych nie odważy się go skrytykować, a dodatkowo z pewnością wywoła kontrowersje. I tak właśnie się stało - kiepski film został obwołany przełomem w Polskim kinie :lol2: (na życzenie poszukam artykułu w Wyborczej który go tym przełomem ogłosili)

Nie wiem tylko, czy jednostronność przekazu wynikała z tego, że Pasikowski jest reżyserem marnym czy też była zamierzona aby kontrowersje wzmocnić.


Na koniec przypominam jeszcze raz słowa pana Pasikowskiego:

"" Każdy może wypisywać w internecie, co chce, ale nie każdy musi, a nawet nie powinien tego czytać. Niemniej skoro tak się stało, to mam prośbę w moim własnym imieniu, a nie Maćka, do wszystkich tych, którym film i rola Pana Macieja Stuhra w filmie się podobały, żeby i oni pisali o tym, że im się podobało. Wtedy nienawiść, chamstwo, zwykły podły antysemityzm, głupota i ciemnota polityczna, znikną wśród głosów rozsądnych ludzi.""

Ot cała prawda o "Pokłosiu"


cobras napisał(a):Nie wiem w jaki sposób doszedłeś do tego, że film opowiadający historię mordu jednej grupy ludzi przez drugą grupę ludzi opluwa akurat ciebie. No chyba, że masz coś na sumieniu i ten film ci o tym przypomina. A jeśli utożsamiasz się z tymi ludźmi tylko dlatego, że są Polakami, to już twój problem. Ja nie czuję z nimi żadnego związku, tak samo jak nie czuję związku z Polakiem mordercą, który zabija innego Polaka. Może zakażmy jeszcze kręcenia filmów w których jakikolwiek Polak robi coś złego, bo to przecież opluwa cały nasz kraj?

Jakbyś miał w zwyczaju czytać dyskusję w której się wypowiadasz a nie po prostu wpadać do tematu i wygłaszać jakieś komunały, to może byś zauważył, że pomijając sam film to reżyser, Stuhr i Wyborcza traktują ten film jako jakieś rozliczenie Polaków jako narodu z przeszłością a nie film opowiadający o grupce jakiś tam konkretnych ludzi którzy zrobili rzeczy złe. I z tego wziął się problem - przynajmniej na tym forum.
Cytat:Jakbyś miał w zwyczaju czytać dyskusję w której się wypowiadasz a nie po prostu wpadać do tematu i wygłaszać jakieś komunały, to może byś zauważył, że pomijając sam film to reżyser, Stuhr i Wyborcza traktują ten film jako jakieś rozliczenie Polaków jako narodu z przeszłością a nie film opowiadający o grupce jakiś tam konkretnych ludzi którzy zrobili rzeczy złe.

I to ma wpływać na odbiór i interpretacje tego filmu przeze mnie, ponieważ?
cobras napisał(a):I to ma wpływać na odbiór i interpretacje tego filmu przeze mnie, ponieważ?


Gówno mnie obchodzi Twój odbiór filmu. I nie tego dotyczy dyskusja.
DziadBorowy napisał(a):Gówno mnie obchodzi Twój odbiór filmu. I nie tego dotyczy dyskusja.

I dlatego temat jest w dziale "Kultura i sztuka" a nie "Polityka". Ok.
DziadBorowy napisał(a):Wracając do samego filmu to poruszę wątek, który do tej pory nie padł.
Pasikowski - reżyser zajmujący się do tej pory produkcją mało ambitnych filmów z pogranicza klasy B. Ostatni jego wyskok "Reich" był zmiażdżony zarówno przez widzów jak i krytykę filmową. Od tego czasu słych po nim zaginął

O matko jedyna! Dawno już nie spotkałem się z taka indolencją intelektualną.

W czasach, w których rzekomo słuch o Pasikowskim zaginał był on reżyserem dochodowego serialu "Glina" (2003-04) i "Glina 2" (2008 ). Gdyby nie był dochodowy, to nie nakręcono by części drugiej, to chyba dla każdego myślącego człowieka jest jasne.
W tym samy czasie, w którym rzekomo słuch o Pasikowskim zaginał, byl on autorem scenariusza do "Hans Kloss. Stawka większa niż śmierć" (2012), współautorem scenariusza do "Katyń" (2007), "The Witness" (2012).

"Reich" (2001) uzyskał na filmweb.pl ocenę 6.3 ( głosowało 8.971 osób).

DziadzieBorowy - najpierw czytać, później dopiero popiskiwać.
cobras napisał(a):Nie wiem w jaki sposób doszedłeś do tego, że film opowiadający historię mordu jednej grupy ludzi przez drugą grupę ludzi opluwa akurat ciebie. No chyba, że masz coś na sumieniu i ten film ci o tym przypomina. A jeśli utożsamiasz się z tymi ludźmi tylko dlatego, że są Polakami, to już twój problem. Ja nie czuję z nimi żadnego związku, tak samo jak nie czuję związku z Polakiem mordercą, który zabija innego Polaka. Może zakażmy jeszcze kręcenia filmów w których jakikolwiek Polak robi coś złego, bo to przecież opluwa cały nasz kraj?
Ja pochodzę z wiochy i jeśli taki twórca filmowy mówi, że "Pokłosie ukazuje wierny obraz polskiej wsi" to mnie to jednak trochę uderza, znam to środowisko, jest różne, ale na pewno nie jest to zgraja zacietrzewionych morderców co przybijają do stodół każdego kto im nie pasuje.

Tyle się walczy o to aby w końcu przestać wałkować te stereotypy, że "Polacy - antysemici", że "polskie obozy koncentracyjne" - dość już ten cymbał Gross namieszał, po co jeszcze takie filmidła kręcić, o tak zwichrowanym przesłaniu.

A żeby już zejść z tematu Żydów - dlaczego nikt się nie weźmie choćby za sprawę mordów wołyńskich? Też temat-rzeka.
Nie chcemy urazić Ukraińców? Dlaczego pozwalamy siebie urażać?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20