Forum Ateista.pl

Pełna wersja: POkłosie - Film, który miał łączyć, a nie dzielić
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
Czyli jednak nie jest tak, że wszyscy kojarzą Niemców z nazizmem.
Dobrze, że doszliśmy do konsensusu, łatwo nie było, ale tym sukces słodszy!
Duży uśmiech
idiota napisał(a):Czyli jednak nie jest tak, że wszyscy kojarzą Niemców z nazizmem.
Dobrze, że doszliśmy do konsensusu, łatwo nie było, ale tym sukces słodszy!
Duży uśmiech
Niemcy i nazizm - pierwsze słyszę!
Przecież to naród muzyków, filozofów, poetów i naukowców.
A Hitler to Austriak (malarz, abstynent, wegetarianin, miłośnik zwierząt - ogólnie podejrzany typ)
Niemcy to ofiara podstępnej austriackiej zarazy.
Marcin_77 napisał(a):Od tej pory mam przemożną chęć usunięcia ze świata wszystkich chłoptasi o smutnych oczach z emo-grzywkami.

emo do gazu
Sofeicz napisał(a):A Hitler to Austriak (malarz, abstynent, wegetarianin, miłośnik zwierząt - ogólnie podejrzany typ)

http://art.blox.pl/2006/09/Akwarele-Hitl...ukcji.html

Ja czytałem że żyd , kaprofil i miał jedno jądro
(teoria spiskowa świata)
Ciekawy tekst Gmyza o potędze PR.
"O Austriakach mówi się, że są mistrzami public relations. Udało im się wmówić światu, że Hitler był Niemcem, a Mozart Austriakiem. Niemcy od kilku lat z powodzeniem usiłują naśladować swoich sąsiadów. Polityka budowania czy raczej odbudowania niemieckiej tożsamości z polskiego punktu widzenia stanowi przykład godny naśladowania. Polska bowiem na własne życzenie przegrywa wojnę o pamięć historyczną. Jeden chlubny wyjątek, jakim jest Muzeum Powstania Warszawskiego, wiosny nie czyni. Warto się zastanowić, jak doszło do tego, że dziś w Izraelu Niemcy, sprawcy Holocaustu, cieszą się większą sympatią niż Polacy."
Całość
http://www.wprost.pl/ar/135497/Dal-nam-p...d-Niemiec/
Ciekawe spostrzeżenia. Zgadzam się, że Polacy przegrywają walkę o dobre imię na zachodzie. Ale jak mają jej nie przegrywać skoro nasze filmy historyczne tak naprawdę historyczne nie są. Pokłosia nie oglądałem, bo streścił mi je niechcący mój znajomy (jeszcze wtedy chciałem to zobaczyć) Powiedział, to co przypuszczałem. Film jest pełni tanich chwytów mających szokować, jak chociażby sposób śmierci głównego bohatera. Janek Wiśniewski również bazował na czymś takim. Twórcy doskonale zdawali sobie sprawę z mizerii jaką stworzyli, więc wcisnęli na siłę milicjanta bijącego ucznia na komisariacie. Łże elity, które są kundlami zachodnich mocarstw też nie pomagają, gdyż merdają ogonkiem tak jak zagra im Hitler w Spódnicy.
Oto pokłosie oczyszczania się, już nie wieś a 4 miliony żydów!
Artykuł na temat zakazu religijnego uboju zwierząt.
http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ostry-ko...omosc.html
Komentarz tych debili nie ma nic wspólnego z filmem.

[url=http://meattradenewsdaily.co.uk/news/301112/poland___european_jewish_association_calls_on_poland_to_reverse_a_ruling_on_kosher_ban.aspx][/url]
Trzeba zauważyć, że istnieje coś takiego jak "Brand, marka" danego kraju jako całości. Pozornie nie ma ona żadnego znaczenia realnego, poza stereotypowymi gadkami przy piwie.
Ale to nieprawda - marka marek, jaką jest postrzeganie kraju ma zdecydowanie praktyczne znaczenie dla krajów na arenie światowej.
Bogate i mocarne kraje, tworzą tu swoistą ligę mistrzów, pielęgnując pozytywne stereotypy a wyciszając negatywne.
Stąd łożą krocie na instytuty Goethego, Allians Francais etc.
Stąd wszyscy wiedzą, że Amerykanie to wolnościowi indywidualiści, Francuzi - smakosze, Włosi - modnisie.
Nawet Niemcy w filmach są źli ale nienagannie ubrani, męscy i wyposażeni w gadżety (casus wystawy Uklańskiego).
Nawet Czesi - wieczni Szwejkowie dopracowali się całkiem porządnej narracji.
Wszyscy zgrabnie omijają rasizm, kolaborację, chowanie głowy w piasek, przemysł zbrodni.

Niestety Polacy są w tej wizerunkowej grze na jednym z ostatnich miejsc. I to jest trwalsze od wszelkich przemian.
Polish jokes - pijany jak Polak - polska gospodarka.
No nie są to pochlebne epitety.
Nawet Solidarność została przykryta Murem Berlińskim i Aksamitną Rewolucją.
Aż dziwne, że Borat nie mienił się Polakiem tylko Kazachem (chociaż ciągle wtrącał polskie frazy).

Tylko jest pytanie - czy upoważnia nas to do oceniania wszystkiego z pozycji wizerunkowych?
Sofeiczu, brawo!
Zastawia mnie, dlaczego tak jest. Marność naszych elit? Wciąż jeszcze niewypleniony kompleks narodowy wobec zachodniej Europy?
Uważam, że jako naród nie mamy się czego wstydzić. Wszędzie znajdziemy durniów, pijaków, kombinatorów, wichrzycieli, podjudzaczy, sprzedawczyków, śmiecących na ulicach, itd. itp.
Dlaczego, my Polacy, uważamy sami siebie za takich jak powyżej wypisałem?

Rodacy, głowa do góry! Uśmiech na twarz i do roboty! Od narzekania i pieniactwa jeszcze nikomu nie przybyło.

Proszę nie nadawać słowom piosenki poniżej wydźwięku komunistycznego!

Sofeicz napisał(a):Nawet Solidarność została przykryta Murem Berlińskim i Aksamitną Rewolucją.
Ojjj, nie wiem. W rozmowach ze znajomymi z UK i USA Solidarność jest jedną z niewielu rzeczy które potrafią wyróżnić zapytani o Polskę. Pierwszy Elektryk do dziś kolekcjonuje honoris pauzy, więc międzynarodowa świadomość na temat naszej "wolnościowości" jest chyba jednak dość silna.

To zresztą nie jest jedyna pozytywna konotacja. Mamy w powszechnej świadomości rewelacyjną reputację jako "first to fight" w II WŚ. "Pijany jak Polak" - ok, ale na drugim lub jeszcze dalszym miejscu, bo tacy np. Rosjanie biją nas na głowę. No i generalnie dajemy radę jako pracownicy - może trochę prości, ale ogólnie w porządku. Oczko

Nie jest tak źle. I zgadzam się w 100%, że znacznie większym problemem jest to, że jako naród sami przyszywamy sobie te łatki.
Cytat:Żeby ukazać właściwy kontekst. Ile razy mam powtarzać, że jak Ci powiem, że ktoś mi walnął, ale nie powiem, że ja wcześniej go oplułem, to będziesz miała zafałszowaną informację. Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć?
Owszem, trudno mi zrozumieć analogię, którą mi wciskasz. Albo ją wziąłeś z dupy, bo fajnie brzmi, albo sugerujesz, że Żydzi najpierw nas opluli, to my im walnęliśmy.
Co to jest właściwy kontekst według Ciebie? "Ej, ale nie zawsze tacy byliśmy"? Porzygałabym się. Już prędzej bym wcisnęła do fabuły postać, która, nie wiem, z altruizmu idzie z Żydami na śmierć, bo nie zniesie takiej niesprawiedliwości, ale na litość, nie wykład pod koniec filmu. To może doklejmy scenę do wszystkich filmów powstałych w PRLu o tym, że nasz kraj już tak nie wygląda, bo pokazywanie tego okresu to opluwanie naszej turystyki.
Generalnie nie lubię, jak reżyser robi ze mnie idiotkę, jak postacie tłumaczą swój sarkazm sekundę po jego użyciu i jak próbuje mi się na siłę wytłumaczyć, że jedno wydarzenie to nie reguła. Jak celujesz w tworzenie filmów dla debili to jestem w stanie zrozumieć Twoje oburzenie, mi to niepotrzebne.
Cytat:A NIE STAWIANIA NAS NA RÓWNI Z NIEMCAMI.
Kocham takie wartościowanie narodów, widzę, że niezłej apopleksji można dostać jak ktoś zasugeruje, że jacyś losowi Polacy mogli być tak samo zdegenerowani jak jacyś losowi Niemcy. To, że naziści działali w Niemczech to nie dowód na to, że tuż za naszą granicą rodzą się ludzie bez sumienia. To był przypadek, równie dobrze w równoległym wszechświecie my mogliśmy rozpętać tę wojnę. Zdarzyło się, w imię prawdy dobrze pamiętać i wiedzieć, jak przebiegała ta wojna, ale nie wiem po co srać dupę za każdym razem, gdy ktoś napomknie, że to w sumie nie kwestia konkretnego narodu, ale wszędzie się zdarzały skurwysyny.
Cytat:Po drugie: co to ma do rzeczy? Nie zmienia to faktu, że ten film w świetle jego otoczki opluwa Polskę.
Sam sobie ten fakt wymyśliłeś, więc trudno mi z Tobą o tym polemizować.
Jak widzę od paru stron nie potrafisz wyjaśnić jakie konsekwencje przyniesie to ehemehem opluwanie Polski. Zapewne Stuhr z Pasikowskim już zbierają kasę, by masowo wydać na DVD Pokłosie we wszystkich krajach Europy Zachodniej, dołaczając do każdego wydania oświadczenie o słynnym polskim antysemityźmie. Albo po prostu pierdolisz głupoty i wydaje Ci się, że ktokolwiek interesuje się naszą żałosną kinematografią na tyle, by nie dość, że ją oglądać, to jeszcze czytać wywiady z aktorami, którzy pierdolą co im do głowy przyjdzie, żeby tylko ktoś na ten film poszedł.
Cytat:Nie wiem jak, ale udało Ci się nie zauważyć fragmentu wypowiedzi w której pisałem, że wiem, że zdarzały się przypadki mordowania Żydów przez Polaków w trakcie II wojny światowej. Nie udaję, więc, że jesteśmy narodem Jezusów.
I reszta tego typu wypowiedzi. Zauważ proszę, że nie jesteś jedynym krytykiem tego filmu i gdy nie zwracam się bezpośrednio do Ciebie mówię o otoczce filmu, tylko tym razem tej, którą tworzą ci zagorzali "patrioci".
Swoją drogą rozbawiło mnie, gdy przeczytałam ostatnio nienawistne komentarze atakujące Stuhra za bycie Żydem. W poście oburzającym się na robienie z nas narodu antysemitów.
Cytat:Mam się pozwolić opluwać, bo Tobie się ubzdurało, że film o bohaterstwie Polaków w trakcie II wojny światowej neguje fakt, że Polakom zdarzało się też popełniać zbrodnie.
Dokładnie na odwrót, Tobie ubzdurało się, że film o zbrodni pewnych Polaków neguje fakt, że Polacy zachowywali się czasem bohatersko.
Już nie wiem jak bardzo przewrażliwionym trzeba być na punkcie swojego patriotyzmu, by postrzegać ten film (czy, jak wolisz, brak wzmianek w filmie niedotyczącym bohaterstwa Polaków o bohaterstwie Polaków) jako opluwanie Polski. Jeszcze bym zrozumiała, gdyby to społeczeństwo muzułmańskie wkurwiało się o kolejny film dotyczący ich ataków terrorystycznych, bo faktycznie Arabowie mają na świecie dosyć kiepską opinię, ale my kiepską opinię mamy właśnie przez nasze "patriotyczne" zachowania, burdy z okazji każdego państwowego święta, spontaniczne atakowanie Rosjan i Niemców za wojnę sprzed 70 lat, przez to, że jeden z głównych kandydatów na głowę państwa bełkocze co chwila na arenie międzynarodowej o zamachu na Tupolewa, opluwa kanclerz Niemiec za współpracę z Rosjanami i doszukuje się spisków na każdym kroku. Więc najwyraźniej najlepiej poprawić sobie opinię wszczęciem awantury o film, w którym to nie my jesteśmy poszkodowani, to na pewno poprawi opinię o naszym kraju za granicą.
Cytat:Już mówiłem: co to ma do rzeczy, że jesteście niedouczeni?
No według Ciebie dużo, przed chwilą tak się zapierałeś, że trzeba wciskać każdemu na siłę o naszych historycznych zasługach, bo to społeczeństwo takie niedouczone. Najwyraźniej to ma znaczenie tylko wtedy, gdy Tobie to akurat pasuje. Jak się wpiera dzieciom w szkołach, że Polacy nigdy na nikogo ręki nie podnieśli to wyjebane, co to ma do rzeczy, ale jak się snuje chore teorie o tym, że każdy zagraniczny obywatel wierzy, że to Polacy organizowali obozy koncentracyjne to nagle niedouczenie się staje wyjątkowo istotne.
Cytat:Czyli wolno mówić o chwalebnych działaniach Polaków w trakcie II wojny światowej tylko o ile równocześnie uprawia się samobiczowanie i samoopluwanie. To chyba jakaś forma masochizmu, w której nie zamierzam uczestniczyć.
Że uczestniczyć nie zamierzasz to widzę, problem w tym, że interpretujesz proste przyznanie faktu, że mieliśmy i morderców u siebie kraju jako samobiczowanie. Wtedy to owszem, widać, że do takich rzeczy przyznać się nie chcesz i poprzestajesz na samozachwycie.
Straszna paranoja wychodzi z Ciebie w tym temacie, absurdalne to się już powoli robi. Najwyraźniej według Ciebie 99% społeczeństwa to bezmózgie zombie, które zobacząc jedną scenę z Polakiem po drugiej stronie barykady natychmiast stwierdzą Polak=Morderca. Mało tego, odbierasz ten film jako bezpośredni atak na siebie, to już nieźle trzeba się zakręcić w swojej manii, żeby się utożsamiać z mordercami z Jedwabnem "bo skoro ich się pokazuje to tak jakby mnie pokazywali, bo mieszkam kilkaset kilometrów od nich kilkadziesiąt lat później i ktoś za granicą to zauważy!!!11111"
Ten film nie podzielił Polaków tylko jeszcze raz ujawnił te podziały. moim zdaniem lepszy niż Agnieszki Holand. ciekwa konwencja ..troche triller trochę fantazy. dla mnie nie jest to film o żydach i Polakach.
WuXeS napisał(a):Ojjj, nie wiem. W rozmowach ze znajomymi z UK i USA Solidarność jest jedną z niewielu rzeczy które potrafią wyróżnić zapytani o Polskę. Pierwszy Elektryk do dziś kolekcjonuje honoris pauzy, więc międzynarodowa świadomość na temat naszej "wolnościowości" jest chyba jednak dość silna.
A ja mam nieodparte wrażenie, że lgnie do nas samo gówno PR-owe, natomiast jesteśmy teflonowi dla pozytywnych cech.
Co chwilę słyszę zdziwione głosy ludzi "zachodu", którzy nie spotkali na ulicy niedźwiedzi i zauważyli, że ludzie o dziwo chodzą na nogach a nie na rekach.

PS. Może ktoś znajdzie link do książki o pochodzeniu "polish jokes".
Autor podobno podszedł do tego całkiem poważnie i szczegółowo.
Niestety nic mi nie wyskakuje w googlach.
Sofeicz napisał(a):Tylko jest pytanie - czy upoważnia nas to do oceniania wszystkiego z pozycji wizerunkowych?

A upoważnia nas do pomijania tego aspektu? Bo ja nie sugerowałem ocenianie wszystkiego wyłącznie z tego punktu widzenia, ale uwzględnianie go.

Aha, i dyskusja o tym, że nie ma szans, żeby za granicą ktoś ten film zobaczył, się zdezaktualizowała:

http://film.onet.pl/wiadomosci/times-of-...omosc.html

Ann napisał(a):Owszem, trudno mi zrozumieć analogię, którą mi wciskasz. Albo ją wziąłeś z dupy, bo fajnie brzmi, albo sugerujesz, że Żydzi najpierw nas opluli, to my im walnęliśmy.

Nic z tych rzeczy - po prostu unaoczniam Ci inny przypadek, w którym nie musisz zajmować stanowiska poprawnego politycznie, w którym brak kontekstu zniekształca obraz sytuacji. Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć? Udajesz, że nie rozumiesz po co kontekst - no to Ci unaoczniam po co kontekst. Mówisz, masz.

Ann napisał(a):Co to jest właściwy kontekst według Ciebie?

Taki po którym po filmie raz fabularnym, raz historycznym (zależnie od potrzeb) nie dowiadujemy się, że jesteśmy narodem krwiożerczych antysemitów. Cały czas to piszę.

Ann napisał(a):To może doklejmy scenę do wszystkich filmów powstałych w PRLu o tym, że nasz kraj już tak nie wygląda, bo pokazywanie tego okresu to opluwanie naszej turystyki.

O, widzisz? Na Ciebie podziałało zgodnie z zamysłem reżysera - już uznałaś, że faktycznie Polacy byli narodem krwiożerczych antysemitów i tylko przyznajesz, że może już nie są. W innym przypadku Twoje zestawienie Pokłosia z filmami o PRLu byłoby kompletnie od czapy.

Więc jak jest: zestawienie od czapy czy byliśmy narodem krwiożerczych antysemitów, czego ten film wraz z otoczką wcale nie wmawia.:roll:

Ann napisał(a):Generalnie nie lubię, jak reżyser robi ze mnie idiotkę

Ja też nie lubię i m.in. to krytykuję. Nie lubię jak próbuje mi się wmawiać, że film wraz z otoczką nic nie wmawia, a chwilę potem się mówi co ma wmawiać. Tobie to najwyraźniej jednak nie przeszkadza.

Ann napisał(a):Zdarzyło się, w imię prawdy dobrze pamiętać i wiedzieć, jak przebiegała ta wojna, ale nie wiem po co srać dupę za każdym razem, gdy ktoś napomknie, że to w sumie nie kwestia konkretnego narodu, ale wszędzie się zdarzały skurwysyny.

I w ten właśnie sposób dochodzi się do "polskich obozów koncentracyjnych".:roll:

Ann napisał(a):Sam sobie ten fakt wymyśliłeś, więc trudno mi z Tobą o tym polemizować.

To nie polemizuj, skoro udaje Ci się polemizować tylko gdy przyjmiesz optykę "polskich obozów koncentracyjnych" i "Polaków jako krwiożerczych antysemitów" wbrew prawdzie historycznej, za którą ponoć się opowiadasz (ale w wybranych granicach). Prawda historyczna w Twoim wydaniu (ale też twórców filmu) jest jak uczciwość w Ankh-Morporkh: ma zadaną wartość.

Wyżej podałem link do tego jak to za granicą się tego filmu nie ogląda.:roll: Aha, i "antysemityzmie". W tym słowie nie ma "ź".

Ann napisał(a):I reszta tego typu wypowiedzi. Zauważ proszę, że nie jesteś jedynym krytykiem tego filmu i gdy nie zwracam się bezpośrednio do Ciebie mówię o otoczce filmu, tylko tym razem tej, którą tworzą ci zagorzali "patrioci".

To fajnie, ale od "wyczynów" tych osób wyraźnie się odciąłem i nie życzę być sobie utożsamiany z tłumokami, którzy wszędzie widzą Żydów i chcieliby strzelać do ludzi za nieetyczny sposób robienia kasy czy ignorancję historyczną. Nie jestem z Pasikowskim et consortes, ale nie jestem też z onetowymi "żydożercami", więc proszę nie stawiać mnie z nimi na równi.

Ann napisał(a):Straszna paranoja wychodzi z Ciebie w tym temacie

Dziękuję. To, że ktoś ma paranoję nie oznacza, że Oni nas nie śledzą. Jak widać w linku powyżej - jednak śledzą.

Ann napisał(a):żeby się utożsamiać z mordercami z Jedwabnem

A gdzie ja się z nimi utożsamiam? Cały czas piszę kto jest celem ataku w postaci tego filmu wraz z jego otoczką - i to bynajmniej nie są ludzie, którzy faktycznie dopuścili się szmalcownictwa itd.
Byliśmy narodem antysemitów, ale nie krwawych antysemitów.
Cytat:To fajnie, ale od "wyczynów" tych osób wyraźnie się odciąłem i nie życzę być sobie utożsamiany z tłumokami, którzy wszędzie widzą Żydów i chcieliby strzelać do ludzi za nieetyczny sposób robienia kasy czy ignorancję historyczną. Nie jestem z Pasikowskim et consortes, ale nie jestem też z onetowymi "żydożercami", więc proszę nie stawiać mnie z nimi na równi.
Znana mi krytyka filmu pochodzi głównie od nich. Twierdzą, że Żydom się należy bo napadli Polskę 17 września i praktykują bezbożne okropieństwa w postaci dobrowolnego handlu i pożyczek.
Nadal nie należę do tych ludzi.:evil:
Forge napisał(a):Znana mi krytyka filmu pochodzi głównie od nich. Twierdzą, że Żydom się należy bo napadli Polskę 17 września i praktykują bezbożne okropieństwa w postaci dobrowolnego handlu i pożyczek.
Oni są po prostu najgłośniejsi. Ludzie bardziej umiarkowani często siedzą cicho, bo boją się utożsamienia właśnie z tymi od 17 września - umiarkowane wypowiedzi mało kto czyta i rozumie, a urządzić na kogoś nagonkę jest bardzo łatwo.
Ann napisał(a):Już nie wiem jak bardzo przewrażliwionym trzeba być na punkcie swojego patriotyzmu, by postrzegać ten film (czy, jak wolisz, brak wzmianek w filmie niedotyczącym bohaterstwa Polaków o bohaterstwie Polaków) jako opluwanie Polski.
To powiedz mi - dlaczego np. Turcy nie nakręcili filmu gdzie "rozliczają się moralnie" z ludobójstwem Ormian, Ukraińcy nie nakręcili filmu gdzie "rozliczają się moralnie" z morderstwami dokonywanymi przez UPA, Żydzi nie zrobią filmu o należących do "narodu wybranego" komisarzach NKWD i katach z UB, dlaczego wreszcie Watykan nie nakręci filmu gdzie "rozlicza się moralnie" z inkwizycji, podboju "nowego świata" i tak dalej?
Dlaczego tylko my, Polacy - a właściwie - Nowi Polacy, muszą się ciągle bić w piersi jak to byli "źli i bestialscy"?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20