Sofeicz napisał(a):No to do roboty - pisz scenariusz i szukaj kasy - w roli głównej Maciej Stuhr.
W tym kraju? Wątpię czy by ktokolwiek był w stanie nakręcić film o żydach w NKWD, a jeśli już by próbował, to tylko za własne pieniądze (bo PISF nic by nie dał), a skończyłoby się na tym, że odmówiono by dystrybucji, albo film by przestano puszczać po tygodniu. I trzeba wziąć pod uwagę, że za nakręcenie takiego filmu, ci którzy chwalą "Pokłosie", zjedliby twórców na dzień dobry, o protestach z Izraela, czy żydów z USA nie wspominając.
Nie widzę nic złego w kulturalnym narodowym samobiczowaniu się - myślę że jest to całkiem zdrowy objaw względnej "dojrzałości" społeczeństwa.
To co natomiast widzę to bieda polskiej kinematografii. Nie umiemy i koniec. Nie wiem jaki jest ten film, pewnie go obejrzę, ale patrząc na plakat mam ochotę zwrócić misternie pochłoniętą przed chwilą jajecznicę z cebulą. Prosto na ten plakat. Najodważniejszy polski rzyg.
Widziałem ten film wczoraj (dziewczyna mnie zmusiła żeby nań się wybrać).
Mam tylko jedno pytanie: Czemu ten film został określony mianem "thrillera"?
To zwyczajny dramat z mrocznym ostem.
Sajid napisał(a):To chyba taka przypadłość naszych elit intelektualnych czy artystycznych. Jakoś np. tacy Amerykanie nie mają ku temu tendencji, wręcz na odwrót.
Żeby się postawić, trzeba mieć przeświadczenie o własnej wartości nam chyba czasem tego brak i zasada "co ludzie powiedzą" trzyma nas przy ziemi nisko i potulnie.
exodim napisał(a):Czemu ten film został określony mianem "thrillera"?
To zwyczajny dramat z mrocznym ostem.
Z tego samego powodu, dla którego został okrzyknięty mianem najodważniejszego polskiego filmu...
Hans Wegeżynsten napisał(a):Ja się nigdy nie spotkałem z antysemitą, przynajmniej z żadną osobą, która głosiłaby takie poglądy oficjalnie.
-moi rodzice nietolerancyjny dla innych religii i wyznań
-różni gówniarze ze środowisk dresiarskich, kibolskich itp. Wyrażenia ,,ty Żydzie" lub ,,ty pejsie" to jedne z ich najczęstszych ,,komplementów".
-mój inteligentny (nie, to nie ironia) kolega którego rodzinie Żydzi zabrali kamienice.
Nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
Xeo95 napisał(a):-moi rodzice nietolerancyjny dla innych religii i wyznań
Nie znam Twoich rodziców i w takim razie współczuję. Ale zapytaj może swoich rodziców czy czują się antysemitami.
Xeo95 napisał(a):-różni gówniarze ze środowisk dresiarskich, kibolskich itp. Wyrażenia ,,ty Żydzie" lub ,,ty pejsie" to jedne z ich najczęstszych ,,komplementów".
Jeżeli wyzwisko "Ty Żydzie" albo kawały o Żydach w Auschwitz-Birkenau, to antysemityzm, to ja też jestem antysemitą :lol2:
Xeo95 napisał(a):-mój inteligentny (nie, to nie ironia) kolega którego rodzinie Żydzi zabrali kamienice.
Nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
Twojego kolegi również nie znam. Mówiłem o osobach, które znam osobiście. A, że nie zadaję się z marginesem społecznym, to antysemitów nie poznałem.
A jak ktoś nie lubi Murzynów, Arabów itd. to też jest marginesem społecznym?
To co w Żydach mi się nie podoba to to że jakiekolwiek złe słowo o nich może być uznane za antysemityzm. Natomiast na białych heteroseksualnych można wyrzucić kubeł pomyj i nic.
sirflinket napisał(a):A jak ktoś nie lubi Murzynów, Arabów itd. to też jest marginesem społecznym?
Jeżeli związku z tym nielubieniem, wyzywa ich od podludzi oraz nawołuje do ich dyskryminacji, a jednocześnie ta osoba nie jest w stanie przedstawić logicznego, merytorycznego rozumowania, które skłania ją do tych poglądów(Czyli jej argumentacja brzmi np. :"Bo tak"), to dana osoba należy do marginesu społecznego.
Hans Wegeżynsten napisał(a):Jeżeli związku z tym nielubieniem, wyzywa ich od podludzi oraz nawołuje do ich dyskryminacji, a jednocześnie ta osoba nie jest w stanie przedstawić logicznego, merytorycznego rozumowania, które skłania ją do tych poglądów(Czyli jej argumentacja brzmi np. :"Bo tak"), to dana osoba należy do marginesu społecznego.
Zapominasz Hansie o jednym. Bardzo często w życiu nie analizujemy naszych sympatii/antypatii, tylko działamy na podstawie odczuć. Odczuć, które często trudno opisać w słowa. Czasem ma się tak, że spojrzy się komuś nieznajomemu na twarz i już ta twarz wywołuje w nas jakieś negatywne emocje. Niby powodu nie ma, nie można sypać argumentami mogącymi to tłumaczyć czy usprawiedliwiać. Tak już po prostu czasem jest. Można sobie dana sytuację zracjonalizować i nie okazywać takich a nie innych odczuć, ale to raczej nie spowoduje, że one znikną.
Sajid napisał(a):Czasem ma się tak, że spojrzy się komuś nieznajomemu na twarz i już ta twarz wywołuje w nas jakieś negatywne emocje.
To jest pojedyncza osoba, a nie cały naród.
Sajid napisał(a):Niby powodu nie ma, nie można sypać argumentami mogącymi to tłumaczyć czy usprawiedliwiać.
Jak nie ma? Twarz jest powodem. Co mądrzejszy człowiek może zanalizować, które elementy twarzy go najbardziej denerwują i dlaczego. Poza tym z tej niechęci do twarzy nie wynika niechęć do całego narodu człowieka z tą twarzą. A jak wynika, to mamy do czynienia z marginesem

Hans Wegeżynsten napisał(a):. Poza tym z tej niechęci do twarzy nie wynika niechęć do całego narodu człowieka z tą twarzą. A jak wynika, to mamy do czynienia z marginesem 
A jak kogoś rażą negroidalne rysy twarzy?

Kto wie, pewnie takie osoby istnieją i wtedy mogą go drażnić miliony ludzi.

Sajid napisał(a):A jak kogoś rażą negroidalne rysy twarzy?
Kto wie, pewnie takie osoby istnieją i wtedy mogą go drażnić miliony ludzi. 
Sam mam znajomą, która czuje się niekomfortowo w towarzystwie Hindusów. Boi się ich oczu :lol2: Ale ona nie czuje się rasistką i czy można ją tak nazwać ? Nie nawołuje do pogromu Hindusów, nie wyzywa ich od brudasów, podludzi. A właśnie to mam na myśli pisząc o niechęci. A nie, że komuś się nie podoba wygląd.
Mogą Ci się podobać blondynki, a brunetki nie. I co wtedy nawołujesz do rzezi brunetek ? Zabić, bo ma czarne włosy ?

Hans Wegeżynsten napisał(a):Sam mam znajomą, która czuje się niekomfortowo w towarzystwie Hindusów. Boi się ich oczu :lol2: Ale ona nie czuje się rasistką i czy można ją tak nazwać ? Nie nawołuje do pogromu Hindusów, nie wyzywa ich od brudasów, podludzi. A właśnie to mam na myśli pisząc o niechęci. A nie, że komuś się nie podoba wygląd.
Mogą Ci się podobać blondynki, a brunetki nie. I co wtedy nawołujesz do rzezi brunetek ? Zabić, bo ma czarne włosy ? 
Dzisiaj aby zostać określonym rasistą naprawdę nie trzeba wiele i bynajmniej w celu zdobycia takiego tytułu nie trzeba się uciekać do takich radykalizmów jak nawoływanie do zabijania.

Twoja koleżanka zapewnie nie czuje się rasistką i w sumie nie ma ku temu powodu, tak czy owak pewnie przez wielu zostałaby tak określona. Simon Mol ponoć nazywał rasistką kobietę, która nie chciała z nim uprawiać seksu bez prezerwatywy.

Sajid napisał(a):Dzisiaj aby zostać określonym rasistą naprawdę nie trzeba wiele i bynajmniej w celu zdobycia takiego tytułu nie trzeba się uciekać do takich radykalizmów jak nawoływanie do zabijania. 
No to niech będzie : Brunetki wypierdalać z mojego kraju ! Panoszycie się w tych czarnych włosach, wywłoki jedne !
Sajid napisał(a):Twoja koleżanka zapewnie nie czuje się rasistką i w sumie nie ma ku temu powodu, tak czy owak pewnie przez wielu zostałaby tak określona.
Fakt. Lewacy są wśród nas
Podsumowując - Margines tak naprawdę nie wie o co chodzi. Antysemita z marginesu atakuje Żydów, bo "Żydzi to skąpe szuje", "rządzą światem", "rządzą bankami","rządzą Hollywood", "Żyd mnie okradł", "Żyd mi zrobił kuku","Bo tak ". Antysemita z marginesu to marionetka w rękach tych wyżej.
Potencjał chyba był, ale takie se.

Hans Wegeżynsten napisał(a):[b]Stuhr zostaje udrzwiowany(taki wiejski odpowiednik ukrzyżowania), ginie za grzechy Polaków.
Że jak? To już nie można było się być bez takich bałwaństw na koniec filmu? No tak, przecież trzeba było pokazać jak źli, mroczni i perwersyjni są katolscy mieszkańcy małych miasteczek i wsi. Patrzcie no i rozważajcie - jak to nie tylko, że Żydów ubili, ale i kolesia co macewy zbierał...
Panie Pasikowski - jeżeli faktycznie bohater "Pokłosia" kończy tak jak opisują - to dałeś pan dupy.
Jeżeli wyzwisko "Ty Żydzie" albo kawały o Żydach w Auschwitz-Birkenau, to antysemityzm, to ja też jestem antysemitą :lol2:
Wyobraź sobie że to nie jest na takiej zasadzie oni autentycznie są wrogo nastawieni wobec Żydów.[/quote]
Hans Wegeżynsten napisał(a):Twojego kolegi również nie znam. Mówiłem o osobach, które znam osobiście. A, że nie zadaję się z marginesem społecznym, to antysemitów nie poznałem.
To akurat nie jest margines społeczny

(nie oceniaj ludzi których nie znasz !) - w przeciwieństwie do tych o których pisałem wyżej (nie ja wybierałem sobie ludzi z gimnazjum i osiedla

)
Chciałem ci tylko uświadomić iż nie jest tak pięknie jak Ty to opisujesz. Niektórzy lewacy opisują nasz kraj jako siedlisko samych antysemitów; nie popadajmy ze skrajności w skrajność.
Xeo95 napisał(a):-mój inteligentny (nie, to nie ironia) kolega którego rodzinie Żydzi zabrali kamienice
Żydzi zabrali kamienice? :roll:
Ile było tych kamienic, gdzie i w jaki sposób je "żydzi zabrali"? :8O: