Forum Ateista.pl

Pełna wersja: POkłosie - Film, który miał łączyć, a nie dzielić
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
Nie "gdzie" tylko "dokąd".
idiota napisał(a):Nie "gdzie" tylko "dokąd".

To żydzi nie tylko kamienice zabrali, ale jeszcze dokądś wywieźli? :8O:
No jak zabrali, to nie zostawili.
Przecież to żydzi. Oni wszystko na kiju wyniosą.
Szczęśliwy
Ach te przeklęte Żydy!
Konkretnie PGE. I nie wywiozły, tylko zburzyły. Miały odbudować ale nie odbudowały. Wiadomo - wasze ulice, nasze kamienice!
Podziwiajcie dziurę po kamienicy - Piotrkowska 58

[Obrazek: 639495.3.jpg]
Xeo95 napisał(a):Chciałem ci tylko uświadomić iż nie jest tak pięknie jak Ty to opisujesz.
A ja chciałbym Ci tylko uświadomić, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Jest dokładnie tak pięknie jak opisuje. Nie spotkałem żadnego antysemity. Ale jakbym pojechał do Strefy Gazy, to bym spotkał niejednego Duży uśmiech



I jak tu nie być antysemitą ?
Ja tam nic do nich nie mam ale takie wypowiedzi mogą wkurzyć
http://www.youtube.com/watch?v=JL4Cu-K17vE
pilaster napisał(a):Żydzi zabrali kamienice? :roll:

Ile było tych kamienic, gdzie i w jaki sposób je "żydzi zabrali"? :8O:
Zapewne na drodze sądowej udowodnili że im się należy Oczko
Zawsze taki czepliwy jesteś?
Xeo95 napisał(a):Zapewne na drodze sądowej udowodnili że im się należy Oczko

No to znaczy, że owe kamienice były ich od początku. Zatem nie "zabrali"



Cytat:Zawsze taki czepliwy jesteś?

Przeważnie 8)
Przypominam dla porządku.
Nie Żydzi tylko obywatele polscy narodowości żydowskiej.
Sofeicz napisał(a):Przypominam dla porządku.
Nie Żydzi tylko obywatele polscy narodowości żydowskiej.

Właśnie. W kwestii zwrotu mienia narodowość nie ma znaczenia. Jeśli RP nie chce być postrzegana jako PRL-bis musi zwrócić własność spadkobiercom przedwojennych właścicieli.

Może być ekwiwalent w postaci jakichś bonów, czy ziemi popegeerowskiej.
Cytat:Wystarczy tego biczowania się.

Serio widzisz w naszym narodzie biczowanie się? Bo ja widzę bandę krzykaczy, którym znowu nie odpowiada, że ktoś mógł przedstawić Polaków w innym świetle niż chwały i glorii. Widzę straszliwą nagonkę na aktorów i reżysera, bo ośmielili się pokazać tę bardziej zacofaną stronę Polski. Widzę to samo spinanie dupy co przy porównywaniu naszego prezydenta do ziemniaka przez niemieckie gazety, co przy nieobecności amerykańskiego prezydenta na pogrzebie naszego, co przy żartach o Polakach leniach i złodziejach (przy czym dla równowagi żarty o Amerykanach grubasach, Rosjanach pijakach czy Niemcach mordercach są zawsze śmieszne i na czasie i "trzeba mieć dystans do siebie"). Nasz naród się nie samobiczuje, nasz naród pływa w samozachwycie, ogłaszając się Chrystusem narodów, nie dopuszczając do siebie ani słowa krytyki. Jeśli ktoś dostaje piany, bo jakiś tam fikcyjny film pokazuje ten gorszy obraz Polaka to jest totalnym wariatem.
Filmu nie oglądałem, ale słyszałem nieco wypowiedzi samego Pasikowskiego i aktorów z tego filmu na jego temat - oni nakręcili ten film oczekując samobiczowania się. Padały nośne hasła typu "oczyszczenie się", "antysemityzm" i chyba nawet "rozliczenie się z historią" gdzieś padło (albo coś w tym guście). Ba, chyba wręcz żądali, żeby wycieczki szkolne obowiązkowo szły na ten film. No chyba pojebało psa i sanki.

Oczywiście, że mordowanie Żydów przez Polaków się zdarzało - zdarzało się w każdym kraju (wyjątkiem była bodaj Dania, gdzie duńskim antysemitom się to nie udało). Zdarzało się natomiast też (nie wiem czy nie w większym zakresie), że Polacy ratowali Żydów ryzykując życiem swoim i swoich rodzin. Jakoś nie kojarzę żadnego porządnego opracowania czy nośnego filmu w tym temacie. I to wszystko jeszcze podlane sosem "polskich obozów koncentracyjnych". To nie jest samobiczowanie?

Abstrahuję już od tego, że w sytuacji, gdy nadal nie udało się wyplenić tych "polskich obozów koncentracyjnych" z zagranicznego repertuaru to kręcenie takiego filmu jest sprzeczne z interesami narodu polskiego.
Zdarzało się też ratowanie Żydów przez Niemców w trakcie II wojny światowej, o tym też jakoś mało filmów.
I serio? Mało mamy filmów/książek/opowiadań/podań/komiksów/obrazków o tym, jak naród Polski postawił się najeźdzcom? Jacy byliśmy dzielni, odważni, ciemiężeni, ale nadal pełni ochoty do walki i wiary w zwycięstwo? My wręcz epatujemy tego rodzaju przesłaniem. Nie chcę umniejszać tego, co Polacy robili podczas II wojny światowej, bez wątpienia jest to godne pochwały, ale: 1. Nie tylko my byliśmy ofiarami. 2. Nie było wśród nas samych świętych. Ja się czuję osaczona przez ludzi, którzy próbują mi wcisnąć coś wręcz odwrotnego, więc nie widzę w tym filmie nic kontrowersyjnego, raczej lekki powiew świeżości.
A jeśli ktoś po obejrzeniu jednego filmu i jakiejś plotki uwierzy, że to my jesteśmy oprawcami i to my tworzyliśmy obozy koncentracyjne to nie widzę i tak sensu tracenia energii na kogoś takiego i wyjaśniania mu, że było inaczej. Kto choć minimalnie się zna na historii, wie jak było, na ignorancję ludzi, nie tylko w tym temacie, wiele się nie poradzi. Równie dobrze można zakazywać produkcji jakichkolwiek filmów, bo a nuż ktoś uwierzy, że pijąc krew kota o północy na cmentarzu zyska nadludzkie siły. Jego sprawa i tyle.
Dodajmy sobie jeszcze zakończenie w którym to główny bohater ma zostać ukrzyżowany na stodole przez "pijaną polską dzicz" co już jest surrealizmem jakimś.
Myślałem, że po "wyczynach" Grossa już się otrząsnęliśmy z tego masochizmu...
Od przeszło dekady bardzo mało się mówi np. o wielu, naprawdę wielu polskich rodzinach wybitych co do jednego za ukrywanie Żydów - a wałkuje się tematy Jedwabnego czy pogromów powojennych. Chwilami odnoszę takie dziwne wrażenie, że Niemcy się po cichu dogadali z Żydami, żeby odpowiedzialność za holokaust powoli przenieść na Polaków.

To może dobrze - niech ktoś mądry postawi z jednej strony Żydów, których Polacy uratowali od zagłady a z drugiej tych co ich Polacy zamordowali. Zobaczymy z której strony będzie więcej ludzkich istnień.

Bo przecież wcale tak nie było, że w każdym mieście była polsko-żydowska "zimna wojna".
Ann napisał(a):Zdarzało się też ratowanie Żydów przez Niemców w trakcie II wojny światowej, o tym też jakoś mało filmów.
I serio? Mało mamy filmów/książek/opowiadań/podań/komiksów/obrazków o tym, jak naród Polski postawił się najeźdzcom?

Nie o to chodzi. Trzeba postawić naprzeciw siebie filmy, książki itd. pokazujące jak Polacy poświęcali się, żeby ratować Żydów i filmy, książki pokazujące jak Polacy mordowali Żydów? Zgadnij których pozycji będzie więcej. Niemcy mają "Listę Schindlera". Wskaż mi podobny i równie mocno promowany film, tylko dotyczący Polaków.

Ann napisał(a):Kto choć minimalnie się zna na historii, wie jak było, na ignorancję ludzi, nie tylko w tym temacie, wiele się nie poradzi.

Co nie znaczy, że trzeba ignoranckie postawy promować i umacniać. A takie, zdaniem samego autora i aktorów, jest przesłanie tego filmu.
Cytat:Szacuję, że szantażystów, donosicieli i policjantów, którzy polowali na Żydów, mogło być w Warszawie 3–4 tys., natomiast 70–90 tys. osób w jakiś sposób im pomagało.

92 proc. warszawiaków w ogóle nie miało do czynienia z Żydami. Ogół ludności zachowywał się biernie, co z jednej strony pozwoliło szmalcownikom na swobodne działanie, a z drugiej na rozwinięcie się dużej sieci pomocy.

http://www.rp.pl/artykul/936153.html?p=1

Gunnar Paulsson jest brytyjskim historykiem. Doktoryzował się na Uniwersytecie w Oxfordzie. Wykłada w Oxford Centre for Hebrew and Jewish Studies. Jest autorem m.in. wielokrotnie nagradzanej książki „Utajone miasto. Żydzi po aryjskiej stronie Warszawy".
Ann napisał(a):A jeśli ktoś po obejrzeniu jednego filmu i jakiejś plotki uwierzy, że to my jesteśmy oprawcami i to my tworzyliśmy obozy koncentracyjne to nie widzę i tak sensu tracenia energii na kogoś takiego i wyjaśniania mu, że było inaczej.

Właśnie działając w ten sposób doprowadzi się do tego, że Polak to będzie już na zawsze antysemita, który polował na Żydów, żeby potem wywozić ich do Polskich Obozów Zagłady i tam mordować. Że to nie Niemcy, tylko Polacy są odpowiedzialni za Holocaust i że to Polacy byli nazistami, a nie kto inny. Chcesz żeby tak było? Bo ja nie chcę, takie przekręcanie historii powinno być piętnowane, a nie traktowane pobłażliwie. A robienie takiego filmu jak "Pokłosie" wcale nie pomaga poprawie naszego wizerunku, tylko właśnie utrzymuje stereotyp, że nie jesteśmy lepsi od Niemców.
Niedobre jest mieszanie dwóch porządków - artystycznego i statystycznego (vide murzyni-rycerze i obowiązkowy "zestaw statystyczny" postaci filmowych).

A jeszcze gorsze jest najpierw stawianie tezy a potem dopasowywanie fabuły i postaci do niej.
Z tego nie może wyjść nic dobrego.
Akcja, zamiast toczyć się ze swoją wewnętrzną logiką, cały czas służy tezie, "cierpieniu za milijony, pokrzepieniu serc" itp. a postacie szeleszczą papierem.
Ja trzymam się z dala od takich produkcji.
Ann napisał(a):Serio widzisz w naszym narodzie biczowanie się? Bo ja widzę bandę krzykaczy, którym znowu nie odpowiada, że ktoś mógł przedstawić Polaków w innym świetle niż chwały i glorii. Widzę straszliwą nagonkę na aktorów i reżysera, bo ośmielili się pokazać tę bardziej zacofaną stronę Polski.
O! To jest przykład wypowiedzi według mojego modelowego "polskiego inteligenta".
Co Pani powie o tym filmie ? Poruszający ? Ukazuje prawdę ? :lol2:
My musimy takie rzeczy odkłamywać, bo dojdzie do tego, że okaże się, że to Polska wywołała wojnę i nadzorowała holokaust. I szkoda, że powstają takie filmy, takie książki jak paszkwile Grossa i szkoda, że Polska milczy.
Bo jakoś Niemiachy nie cykają się i wciąż oskarżają nas o rzekome "wypędzenia", a nasz rząd się kaja - a my nawet nie umieliśmy przez te lata wystawić Szwabom głupiej faktury za zrównanie z ziemią Warszawy...
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20