Forum Ateista.pl

Pełna wersja: POkłosie - Film, który miał łączyć, a nie dzielić
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
Marcin_77 napisał(a):Na jakiej zatem zasadzie polski rząd nie obciąży niemieckiego rządu za zniszczenia i zbrodnie wojenne?
Pójdźmy dalej.

spłynął Lwów krwią młodych swych synów
na rubieży wolności,oporu strażnica
litości nie było bo "trza bić paniczyków"
utracona dla polski jej wschodu stolica
ŚS napisał(a):a film nie zawiera nawet jednego kadru chociażby o Irenie Sendlerowej.
Mówisz tak, jakby film pokazywał wszystkich Polaków jako złe osoby. Ale przecież jest tak, że Stuhr gra pozytywną postać, która jest Polakiem.To nie jest tak, że przyjeżdża pan Żyd albo Niemiec o odkrywa straszną historię. To człowiek "z wewnątrz".

Sajid napisał(a):Bardziej boli gdy krzywdę wyrządzi ci np. przyjaciel, członek rodziny niż ktoś z zewnątrz.
Film jest o tym, że i Polacy potrafili się źle zachowywać wobec przedstawicieli innych narodowości, będących przecież obywatelami ich kraju. To oni byli tymi "przyjaciółmi", co zawiedli. Nie widzę sensu solidaryzowania się z nimi - przeciw takim zdrajcom należy się opowiedzieć.
Zastanowiła mnie pewna kwestia. Powstał film dokumentalny o Jedwabnem i ponoć super dobry i było tam o tym, że Polacy ratowali tam Żydów.
Potem pojawia się "Pokłosie", które zamierzał reżyserować Olbrychski tudzież para Krauze o "złych Polakach co tam mordowali".
Nie wiem jak inni, lecz ja tu widzę sprzeczność.
Dodam, że Pan Olbrychski zamierzał w tym filmie grać samego siebie.
Forge napisał(a):Ale przecież jest tak, że Stuhr gra pozytywną postać, która jest Polakiem.

I która zostaje zamordowana przez rozwścieczonych ludzi, bo odkryła prawdę. Czyli film pokazuje, że my potrafimy zabijać nie tylko ludzi innych narodowości, ale też dokonać mordu na naszym rodaku.
Tego to nawet w "Tańczącym z Wilkami" nie było.
Grim napisał(a):I która zostaje zamordowana przez rozwścieczonych ludzi, bo odkryła prawdę. Czyli film pokazuje, że my potrafimy zabijać nie tylko ludzi innych narodowości, ale też dokonać mordu na naszym rodaku.
Może wy potraficie. Ja, Polak, nie potrafię.

Tak w ogóle, to podsumujmy:
1. Polak może nie być antysemitą (np. Stuhr).
2. Polak może nie solidaryzować się z Polakiem, może się przeciwko niemu zwrócić (cała akcja się o to opiera).

Teraz jak do cholery można z tego wyciągnąć wniosek, że wszyscy Polacy to antysemici, skoro zgodnie z punktem 2 Polacy sami mogą się ze sobą nie zgadzać, a zgodnie z 1 nie muszą być wszyscy antysemitami?

To po prostu zła wola interpretatorów.


EDIT:
DziadPisowy napisał(a):No nic trzeba będzie uznać, że film jest wielki i basta.
Jak sztuka na każdy drażliwy temat, film stał się sprawą polityczną. Wielki czy nie, teraz już nie sposób dojść do porozumienia - każda strona wie swoje...
Farsy ciąg dalszy

Ponieważ film zaczęto również krytykować pod względem artystycznym i zarzucono mu groteskowość i naiwność:

http://www.rp.pl/artykul/61991,952475-O-...osiu-.html

to Wyborcza wyciąga z kapelusza kolejnych ekspertów, którzy raczą nas takimi tekstami:

"
"Wujec pisze, że sam pochodzi z polskiej wsi, więc zna ją jak własny dom i ocenia, że obraz wsi przedstawiony przez Pasikowskiego nie wydaje mu się groteskowy. - Proszę pomyśleć - zaznacza - czy ten film nie ujawnia czasem nie tylko strachu mieszkańców wsi i ich głęboko tajonej winy, ale także podobnych do naszych postaw współczesnych, niechęci do zmierzenia się z tym, co było złe w naszej historii, braku naszej elementarnej wrażliwości, która nakazuje być z mordowanymi i prześladowanymi"

http://wyborcza.pl/1,75478,12903801,Wuje...n=wyborcza



No nic trzeba będzie uznać, że film jest wielki i basta.

Jestem z małej pod lubelskiej wsi,cechuje mnie brak wrażliwości i antysemityzm wyssany z mlekiem matki do tego mam tendencje do ukrywania zbrodni mych sąsiadów. Pierdololo po całości.
Aleście się zapowietrzyli!
Większość wpisów świadczy, że jednak jest coś na rzeczy.
Młodzi jesteście, a reagujecie jak stare obrażone zgredy.
Zobaczcie sobie "Mississipi w ogniu". Prawie to samo, tylko bez krzyżowania.
Czy Amerykanie też rwali włosy z głowy, jak to się NARÓD obraża?
Sofeicz napisał(a):Zobaczcie sobie "Mississipi w ogniu". Prawie to samo, tylko bez krzyżowania.

I tam też Gene Hackman idzie do Lisa, Olejnik, zaczyna pierdolić o prawdzie i głębi tego filmu, a oni mu przyklaskują ? Uśmiech
Może nie do Lisa ale do Jerry'ego Springera na pewno.
Sofeicz napisał(a):Zobaczcie sobie "Mississipi w ogniu". Prawie to samo, tylko bez krzyżowania.
Czy Amerykanie też rwali włosy z głowy, jak to się NARÓD obraża?
Amerykanie jednak nie są przedstawiani na arenie światowej jako rasiści. Natomiast tendencje do przedstawiania Polaków ogólnie jako antysemitów są dość silne.
Sporo o tym było na moim wątku "Kurewska żywotność antysemityzmu".
Jakoś ten temat co jakiś czas pojawia się w moim życiu, w opowieściach wojennych ojca, kupach rzucanych przez mojego dziadka w żydowskie kuczki, pluciem na mnie, kiedy chodziłem w jarmułce podczas kręcenia filmu na krakowskim Kazimierzu, tysięcznych graffiti powieszonych gwiazd Dawida i Żydowskich Kurew w moim mieście etc.
Kto tego nie widzi to albo nie chce albo ślepy.
Sofeicz napisał(a):Sporo o tym było na moim wątku "Kurewska żywotność antysemityzmu".
Jakoś ten temat co jakiś czas pojawia się w moim życiu, w opowieściach wojennych ojca, kupach rzucanych przez mojego dziadka w żydowskie kuczki, pluciem na mnie, kiedy chodziłem w jarmułce podczas kręcenia filmu na krakowskim Kazimierzu, tysięcznych graffiti powieszonych gwiazd Dawida i Żydowskich Kurew w moim mieście etc.
Kto tego nie widzi to albo nie chce albo ślepy.
Ale nie o to chodzi, tylko o kreowanie takiej bajeczki o dobrych Żydach i złych Polakach. Antysemityzm w Polsce ma się całkiem dobrze, zwłaszcza tzw. "antysemityzm bez Żydów". Tylko że tak samo dobrze mają się wszelkie anty- i -izmy prawie wszędzie. Jednak na arenie międzynarodowej tworzy się obraz wojny, którą wywołał naród o nazwie Naziści (broń Boże nie Niemcy), ginęli w niej Żydzi (bo przecież nie Polacy) w polskich obozach koncentracyjnych. W dobrym tonie jest przywoływać różne niechlubne akcje w wykonaniu Polaków, ale sądzę, że film pokazujący niechlubne działania samych Żydów, także przeciwko własnym rodakom, wywołałby wielki międzynarodowy skandal.
Sofeicz napisał(a):Aleście się zapowietrzyli!
Większość wpisów świadczy, że jednak jest coś na rzeczy.
Tylko nie próbuj się odzywać gdy zacznę wszem i wobec ogłaszać, żeś stary śliniący się na widok dzieci pedofil bo jeszcze sam mi swoją postawą koronny dowód na tacy podasz. :lol2: :roll:
Sofeicz napisał(a):Młodzi jesteście, a reagujecie jak stare obrażone zgredy.
Od tego właśnie jest młodość-od wykazywania się energią, zapałem i inwencją. Młodość i marazm do siebie nie pasują.
Sofeicz napisał(a):Zobaczcie sobie "Mississipi w ogniu". Prawie to samo, tylko bez krzyżowania.
Czy Amerykanie też rwali włosy z głowy, jak to się NARÓD obraża?
Amerykański naród to także murzyni. Tam nie ma narodu takiego jak w Europie. Trudno zatem obrazić naród za obrażanie samego siebie.
Ale jakbyś wiedział ile kontrowersji wywoływał swojego czasu w USA Stone, to byś takich rzeczy nie pisał.
Cytat:I znowóż. Co złego jest w takiej reakcji jaką sobie wyobraziłaś? Reakcja mogłaby być nieprzyjemna, rzecz w tym, że już od Niemca nie wymagałbym pewnej dozy lojalizmu.
To jak ze swoim i obcym. Bardziej boli gdy krzywdę wyrządzi ci np. przyjaciel, członek rodziny niż ktoś z zewnątrz
Ale jakiej Ty lojalności wymagasz? Tuszowania błędów i zatajania prawdy w imię czego właściwie? Jak syn kogoś zgwałci to matka ma ukrywać ten fakt przed policją, żeby mu krzywdy nie zrobić?
Bycie lojalnym wobec kraju to nie ślepe powtarzanie, że zawsze byliśmy bez win. Bo nie byliśmy. I to my powinniśmy przyznać się do błędu, a nie oczekiwać, że pozostałe kraje nam go wytkną, bo najwyraźniej im wolno.
Już pomijam fakt, że ten film nie powinien być nawet odbierany jako przyznanie się do winy, bo czyjej właściwie? Ja się do winy nie poczuwam, Ty zapewne też nie, powinni się poczuwać tamtejsi oprawcy, a naszym obowiązkiem jako narodu jest takie zachowania tępić, a nie przymykać oko, bo to przecież rodacy i nie wypada ich źle oceniać.

Cytat:Więc film byłby przecież ok. A, że pominąłbym w tym filmie dziesiątki tysięcy polskich cywilów zamordowanych z zimną krwią, przez Wermacht i SS - no cóż przecież nikt nie powiedział, że film ma pokazywać całość. Zresztą każdy normalny człowiek na świecie wie, że Niemcy w 1939 roku mordowali polskich cywilów.
No dla mnie byłby ok. I nie widzę tu nic antypolskiego, pewna grupa ludzi z określonych powodów zachowała się wybitnie niehumanitarnie, jeśli masz potrzebę umieszczenia tego wydarzenia jako tła historycznego w swoim filmie to ja bym nie oponowała. To, że potem naziści potraktowali nasz naród jak potraktowali nie zmienia faktu, że skatowaliśmy niewinną mniejszość niemiecką, jak mówisz, ze strachu. Niechlubne ludzkie odruchy, bardzo ciekawy materiał na film.
Jak dla mnie "Pokłosie" nie miało na celu pokazania, że "przeciętny Polak ma ochotę zaciukać na śmierć nie tylko dowolnego Żyda, ale nawet osoby, które co do Żydów nie odnoszą się wrogo". To jest interpretacja pieniaczy, wściekłych, że czarnym charakterem w filmie była grupa Polaków. Jak oglądam film o zamachu bombowym dokonywanym przez zorganizowaną bandycką grupkę Szwedów to nie wyciągam wniosków, że każdy Szwed chodzi z bombą w plecaku, tylko że są ludzie do tego zdolni, a że padło na Szwedów to cóż, inwencja twórcza reżysera albo inspiracja autentyczną historią, której przekładanie potem na cały naród jest zwyczajnie głupie.

Cytat: sądzę, że film pokazujący niechlubne działania samych Żydów, także przeciwko własnym rodakom, wywołałby wielki międzynarodowy skanda

Znaczy co, to takie niefajne, że o Żydach można mówić tylko dobrze, więc uznajmy, że o Polakach też, żeby nie było?
Ann napisał(a):Znaczy co, to takie niefajne, że o Żydach można mówić tylko dobrze, więc uznajmy, że o Polakach też, żeby nie było?
No wiesz, mnie na przykład nie jest obojętne, jaką gębę przyprawia się na świecie mojemu krajowi. I nie chodzi o jakieś ukrywanie ciemnych kart historii, tylko o pewną obiektywność.

A film jak film - normalna historia o tym, że społeczność potrafi zniszczyć jednostkę, która sprzeciwia się jego paskudnym praktykom. To raczej kontekst społeczno-historyczno-polityczny sprawia, że jest on odbierany na pewne określone sposoby. I dobre byłoby to, o czym wspomniał ŚS: nakreślenie szerszego kontekstu.

Ann napisał(a):Jak oglądam film o zamachu bombowym dokonywanym przez zorganizowaną bandycką grupkę Szwedów to nie wyciągam wniosków, że każdy Szwed chodzi z bombą w plecaku, tylko że są ludzie do tego zdolni, a że padło na Szwedów to cóż, inwencja twórcza reżysera albo inspiracja autentyczną historią, której przekładanie potem na cały naród jest zwyczajnie głupie.
Bo akurat Szwedzi uchodzą za raczej spokojny naród i większość widzów stwierdzi właśnie, że przekładanie tej historii na cały naród jest zwyczajnie głupie. Natomiast w przypadku "Pokłosia" wielu widzów stwierdzi "O, a nie mówiłem".
ADR napisał(a):Niezwykle "odważnym filmem w chuj" byłby taki gdzie Żydzi wydają tych antysemickich polaczków sowietom żeby spędzili wakacje na Syberii albo o żydowskich dowódcach komunistycznego aparatu bezpieczeństwa.Żydzi jak ludzie i dobrzy i źli.Wystarczy tego biczowania się.
O rotmistrzu Pileckim by mógł by film na faktach. Odważniejszy.
Sofeicz napisał(a):Aleście się zapowietrzyli!
Większość wpisów świadczy, że jednak jest coś na rzeczy.
Młodzi jesteście, a reagujecie jak stare obrażone zgredy.
Zobaczcie sobie "Mississipi w ogniu". Prawie to samo, tylko bez krzyżowania.
Czy Amerykanie też rwali włosy z głowy, jak to się NARÓD obraża?

A czy Amerykanie stawiali krzyż przed Białym Domem po śmierci Kennedy'ego?
Czy Amerykanie mają obecnie ciągłe kompromitacje z udziałem przedstawicieli władz?
Czy Amerykanie są postrzegani jako w pełni ciemny, nietolerancyjny naród co chla na umór i ciągle kradnie?
Tu nawet nie chodzi o obrazę mojej osoby a skojarzeń z moim krajem.
Nie chce po przyznaniu się skąd pochodzę być wytykany palcami a tak właśnie jest.
Polaków w Europie mają za nic, Amerykanie przynajmniej kojarzą się z gotówką czyli czymś dla wielu pozytywnym.
manas napisał(a):A czy Amerykanie stawiali krzyż przed Białym Domem po śmierci Kennedy'ego?
/.../
Lepiej się pytaj, co robili Amerykanie pod Białym Domem po śmierci JFK. I to jest pytanie o dużych walorach poznawczych.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20