Forum Ateista.pl

Pełna wersja: POkłosie - Film, który miał łączyć, a nie dzielić
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20
Na pewno nie bronili krzyża i żaden się tam nie zachował.
A naszemu prezydentowi chyba daleko do niego...
Cytat:No wiesz, mnie na przykład nie jest obojętne, jaką gębę przyprawia się na świecie mojemu krajowi. I nie chodzi o jakieś ukrywanie ciemnych kart historii, tylko o pewną obiektywność.

Obiektywność? W jaki sposób plucie na ten film jest obiektywne?

Cytat:Bo akurat Szwedzi uchodzą za raczej spokojny naród i większość widzów stwierdzi właśnie, że przekładanie tej historii na cały naród jest zwyczajnie głupie. Natomiast w przypadku "Pokłosia" wielu widzów stwierdzi "O, a nie mówiłem".

Nawet jeśli już faktycznie osiągnęliśmy zdolność telepatii i przewidywania przyszłości i jesteśmy w stanie określić, co stwierdzi większość widzów, to najwyraźniej mają do tego jakieś podstawy. Manas się na dole obrusza, że zrobiliśmy sobie taki zły piar na świecie, że strach się przyznać do bycia Polakiem. Tylko nie wiem do kogo ta pretensja właściwie, najwyraźniej do reżysera, że bronimy krzyża, wierzymy w zamach i kradniemy niemieckie samochody.
Szczerze mówiąc, to według mnie pośmiewiskiem za granicą jesteśmy właśnie za naszą małostkowość, darcie mordy o każdą pierdółkę, która ponoć jest w nas skierowana, bo to Obama specjalnie wysadził wulkan, żeby nie przyjechać, Rosjanie podłożyli bomby w samolocie, Niemcy nas nieprzerwanie od II wojny światowej gnębią, a tutaj jeszcze reżyser, Żyd i komuch, robi takie filmy, więc drzyjmy ryja jeszcze głośniej, jacy my to wiecznie poszkodowani jesteśmy i jakie to niesprawiedliwe. Taa, wylejmy trochę jadu przez internet, nawrzucajmy stek przekleństw na filmwebie, zapiszmy się na facebookową maniestację przeciw filmowi, a potem przejmijmy jakiś filmik na youtubie, żeby wieczorem usiąść i pomyśleć z dumą "zajebisty jestem patriota".
I ponownie pytam, skąd założenie, że ktokolwiek poza Polską ten film obejrzy.
Ann napisał(a):Ale jakiej Ty lojalności wymagasz? Tuszowania błędów i zatajania prawdy w imię czego właściwie?
Już ci piszę-Wymagam nie używania takich metod jak tworzenie filmu fabularnego. Są one sugestywne, nigdy nie mogą ukazać wielu istotnych wątków, grają na emocjach i pobudzają wyobraźnię często nie w tym kierunku co powinny. Docierają do masowego odbiorcy a tam gdzie masa tam i mniej myślenia czy głębszych konkluzji.
Od tego o czym piszesz powinni być historycy.
Ann napisał(a):, a naszym obowiązkiem jako narodu jest takie zachowania tępić, a nie przymykać oko, bo to przecież rodacy i nie wypada ich źle oceniać.
Jest to naszym obowiązkiem, ale jak sama pewnie widzisz póki co nie trzeba go realizować. Ale podczas wojny w miarę możliwości realizowano (tam gdzie sięgały struktury konspiracyjnej władzy). Państwo podziemne wydawało wyroki śmierci np. na szmalcowników. Taki los spotkał np. 18-letniego Jana Łakińskiego, który zdenuncjował grupę Żydów ukrywających się w warszawskim ukrytym bunkrze. AK wykonała na nim niedługo potem wyrok śmierci.
To jest tępienie zachowania, nie zaś tworzenie filmu po X latach od tych zachowań, a przede wszystkim jest to tępienie z prawdziwego zdarzenia.
ADR napisał(a):Jestem z małej pod lubelskiej wsi,cechuje mnie brak wrażliwości i antysemityzm wyssany z mlekiem matki do tego mam tendencje do ukrywania zbrodni mych sąsiadów. Pierdololo po całości.
To jesteśmy krajany, stalkerze Oczko

Ja pochodzę z Głuska pod Lubliniem - z tego co mi dziadkowie opowiadali i co sam czytałem, w tym miasteczku było normalne życie Polaków i Żydów, podczas wojny nikt nikogo nie mordował, przeciwnie wielu Żydów uratowały od zagłady polscy chłopi z Głuska. Sądzę, że było tak w wielu miasteczkach i wioskach a opisywane zbrodnie ludobójstwa to nie regularnosć a incydenty w dodatku za każdym razem podburzone przez Niemców.
Cytat:Już ci piszę-Wymagam nie używania takich metod jak tworzenie filmu fabularnego. Są one sugestywne, nigdy nie mogą ukazać wielu istotnych wątków, grają na emocjach i pobudzają wyobraźnię często nie w tym kierunku co powinny. Docierają do masowego odbiorcy a tam gdzie masa tam i mniej myślenia czy głębszych konkluzji.
Od tego o czym piszesz powinni być historycy.

Czyli sprzeciwiasz się tworzeniom jakichkolwiek filmów fabularnych o tle historycznym? Przecież to niemożliwe.
Ja nie odpowiadam za to, co masa sobie pomyśli, reżyser też nie. Stworzył film, który NIE przekazuje tego, o co się go oskarża, a to, że jeden czy drugi debil tak ten film zrozumie to przepraszam, kogo to wina? Nie moja, nie reżysera, że trafił na ludzi, którzy filmu nie rozumieją, no najwyraźniej wadliwego systemu edukacji, który nie nauczył niektórych, że fikcja jest fikcją.
I na razie masa sra po gaciach z wściekłości na ten film, więc przewidywania się nie spełniają coś.

Cytat:Jest to naszym obowiązkiem, ale jak sama pewnie widzisz póki co go nie trzeba realizować. Ale podczas wojny w miarę możliwości realizowano. Państwo podziemne tam gdzie mogło wydawało wyroki śmierci np. na szmalcowników. Taki los spotkał np. 18-letniego Jana Łakińskiego, który zdenuncjował grupę Żydów ukrywających się w warszawskim ukrytym bunkrze. AK wykonała na nim niedługo potem wyrok śmierci.

Czy to znaczy, że nie powinniśmy tworzyć filmów o II wojnie światowej, bo to już za nami, wyroki rozdane, zapomnijmy? Nie widzę sensu zapominania o historii, byle nie urazić jakiejś nieokreślonej instytucji państwa samym tylko faktem, że wspomina się wydarzenia, które faktycznie miały miejsce.
Ann napisał(a):Stworzył film, który NIE przekazuje tego, o co się go oskarża

A co ten film takiego przekazuje ?
Ann napisał(a):I ponownie pytam, skąd założenie, że ktokolwiek poza Polską ten film obejrzy.

To więcej niż pewne, że obejrzy.
Gdyby film traktował o Polakach walczących z Germanią i Bolszewią, to oczywiście widziałaby go tylko garstka pasjonatów.
A skoro to film antypolski, to będzie nieźle wypromowany zagranicą.

Bo (tadaaam) to nie jest film dla Polaków, tylko dla reszty świata.
Za młodzi jesteście żeby takie rzeczy znać ale mnie to się kojarzy z PRL-owskimi kolaudacjami filmów (szczególnie w latach 50-60).
Zamiast dyskutować o sprawach artystycznych zawsze sprawa schodziła na kwestie - "Czy rzeczony film ukazuje w prawidłowym świetle klasę robotniczą i lud pracujący", "Czy dobrze służy światowej rewolucji", "Czy obraz socjalistycznej ojczyzny nie jest wypaczony przez nadmierne eksponowanie niedociągnięć i braków".
Podstawcie sobie pod te terminy "NARÓD ew. MY POLACY" i macie to samo.
Ann napisał(a):Czyli sprzeciwiasz się tworzeniom jakichkolwiek filmów fabularnych o tle historycznym? Przecież to niemożliwe.
Czemu jakichkolwiek? Raczej tych, które mogą zaszkodzić mojemu krajowi czy raczej jego rodakom.
Ann napisał(a):Czy to znaczy, że nie powinniśmy tworzyć filmów o II wojnie światowej, bo to już za nami, wyroki rozdane, zapomnijmy? Nie widzę sensu zapominania o historii, byle nie urazić jakiejś nieokreślonej instytucji państwa samym tylko faktem, że wspomina się wydarzenia, które faktycznie miały miejsce.
Nie, po prostu reżyser nie powinien się wcielać w rolę sumienia narodu. A Pasikowski w taką rolę się wcielił co jak już wcześniej napisałem jest absurdalne z punktu widzenia tylu drzewek w Yad Vashem. A za Pasikowskim wtórują mu media takie jak GW określając film jako swoiste rozliczenie, rachunek sumienia Polaków, itd. Czujesz, że masz się z czego rozliczać? Ja wiem tyle, że w przypadku tylu przypadków pomocy Żydom, że w przypadku wydawania wyroków śmierci przez państwo podziemne za szmalcownictwo i w przypadku braku kolaboracji z nazistami, nie można używać takich terminów jak naród czy Polacy w kontekście pewnych kontrowersyjnych incydentów.
Ann napisał(a):I ponownie pytam, skąd założenie, że ktokolwiek poza Polską ten film obejrzy.
Dla mnie to niemal pewne, bo wątpię aby nie zaczęli go puszczać w świat na festiwale. A francuskie Le Figaro już zrobiło artykuł pod tytułem "Pokłosie-czarna karta historii Polski". Uśmiech
Sofeicz napisał(a):Za młodzi jesteście żeby takie rzeczy znać ale mnie to się kojarzy z PRL-owskimi kolaudacjami filmów (szczególnie w latach 50-60).
Zamiast dyskutować o sprawach artystycznych zawsze sprawa schodziła na kwestie - "Czy rzeczony film ukazuje w prawidłowym świetle klasę robotniczą i lud pracujący", "Czy dobrze służy światowej rewolucji", "Czy obraz socjalistycznej ojczyzny nie jest wypaczony przez nadmierne eksponowanie niedociągnięć i braków".
Dziadek się znalazł Duży uśmiech
Jeśli kręcisz film na temat, który wzbudza duże emocje, to takie dyskusje masz jak w banku. Czego Pasikowski na pewno był świadomy. Myślę, że podstawowym zadaniem tego filmu jest zarobienie dużej kasy, a do tego temat został wybrany idealnie :>
Marcin_77 napisał(a):To jesteśmy krajany, stalkerze Oczko

Ja pochodzę z Głuska pod Lubliniem - z tego co mi dziadkowie opowiadali i co sam czytałem, w tym miasteczku było normalne życie Polaków i Żydów, podczas wojny nikt nikogo nie mordował, przeciwnie wielu Żydów uratowały od zagłady polscy chłopi z Głuska. Sądzę, że było tak w wielu miasteczkach i wioskach a opisywane zbrodnie ludobójstwa to nie regularnosć a incydenty w dodatku za każdym razem podburzone przez Niemców.
Ja natomiast mieszkam nieopodal Łęcznej Uśmiech W czasie wojny mieszkali tu Ukraińcy i żydzi wraz Polakami często dom w dom.Nie było waśni na tle narodowościowym dopóki nie przyszła okupacja najpierw Niemców potem sowietów.

A propos stalkera "jedynie słuszna gra" Oczko
[FONT=&quot]
Ann napisał(a):A w jaki my to sposób samobiczujemy się w kwestii antysemityzmu? Bo jakoś nie widzę, żeby polska kultura tym epatowała. A że faktycznie zdarzyli się i zdarzają w naszym społeczeństwie antysemici to nie znaczy od razu, że szykanujemy własny kraj, przyznając się do tego.
[/FONT]
A ja nie jestem antysemitą, większość Polaków i Polek, których znam nimi nie jest a polskie obozy koncentracyjne nie istniały, mimo głoszenia tego co jakiś czas przez "światłych", więc dlaczego mam milczeć gdy jakiś reżyseryna i aktorzyna opluwają naród do którego też należę?



Ann napisał(a):Nie, problem w tym, że każdy film odbiegający od pokazywania Polaków jako jedynego słusznego, walecznego i miłosiernego narodu odbierany jest jako antypolska propaganda.

Jakie to jeszcze filmy odbiegające od pokazywania Polaków jako „jedynego słusznego, walecznego i miłosiernego narodu” nazwałem antypolską propagandą?


Ann napisał(a):Jak można stwierdzić, że ukazanie prawdy historycznej może być antypolskie?

A dopiero co pisałaś, że to nie jest film historyczny? Zdecyduj się. Stwierdzenie części prawdy może być również kłamstwem – sądzę, że o tym wiesz. Jak powiem, że „Jebnąłem komuś, bo mnie obrażał”, ale pominę fakt, że sam zacząłem mu wrzucać to chyba nie sposób uznać, że byłem uczciwy w relacjonowaniu zdarzenia.


Ann napisał(a):Nie odczułam, by ktoś działał wbrew moim interesom, czyli kryterium spełnione.


Pracownicy też często nie są świadomi, że związkowcy działają wbrew ich interesom, ale to na ten fakt nie ma wpływu. Czasem tak bywa, że zainteresowany nie jest świadom tego co powoduje dla niego niekorzystne skutki.


Ann napisał(a):Czy filmy dotyczące II wojny światowej działają wbrew interesom Niemców?


A to Niemcy nie wszczęli II wojny światowej, nie tworzyli obozów koncentracyjnych, itd.? O ile mi wiadomo jednak tak było, a postawa przeciwna wojnie była wyjątkiem, a nie zasadą. Natomiast w odniesieniu do Polaków nic mi nie wiadomo, żeby mordowanie Żydów było stałą i normalną praktyką Polaków. Jeśli było inaczej wskaż mi opracowania wskazujące, że Polacy standardowo mordowali Żydów, a ludzi neutralni bądź wręcz pomagający Żydom byli chwalebnymi wyjątkami. Chcesz porównywać Polaków do Niemców? Żarty sobie ze mnie robisz? Tak dalece dystansujesz się od polskości (zapewne na potrzeby dyskusji), że stawianie Niemców i Polaków na jednej stopie wydaje Ci się prawidłowe?


Ann napisał(a):Bądź konsekwentny, bo na razie najwyraźniej utożsamiasz się z oprawcami z Jedwabnego.


Super wniosek. Jakbym czytał Erikę Stein. Rzecz w tym, że moim zdaniem takiego wniosku nie da się wywieść z tego co napisałem. Powtórzę, gdybyś nie zauważyła: nie jestem antysemitą i w żadnym razie nie popieram mordów na tle rasistowskim, etnicznym itp. Nigdzie nawet nie zasugerowałem, że uważam takie czyny za akceptowalne czy wybaczalne.


Ann napisał(a):Rozbawiłeś mnie. To najwyraźniej pod koniec filmu o Sendlerowej powinniśmy wcisnąć napis "ale przy okazji zamordowaliśmy Żydów w Jedwabnem", żeby uniknąć uprawiania propagandy w drugą stronę.


Nie wiedziałem, że film o Irenie Sendlerowej może kogoś szkalować czy komuś ujmować… Dobrze wiedzieć, bo w życiu bym się nie domyślił.


Poza tym nie „zamordowaliśmy” – ja nikogo nie zamordowałem. O ile mi wiadomo populacja Polski nie ogranicza się do mieszkańców Jedwabna ani Ci mieszkańcy nie dostali prikazu od polskiego rządu by wyrżnąć owych Żydów.


Ann napisał(a):"Pokłosie" do tego nie aspiruje, jest filmem rozrywkowym, którego akcja rozgrywa się na tle historycznym i nikt nie ma obowiązku montować tam obrazów kompletnie niezwiązanych z fabułą, byle tylko za wszelką cenę pokazać Polaków z dobrej strony.


Nie. Po to by nie uprawiać antypolskiej propagandy. Przecież już to pisałem. Racz czytać co piszę.


Ann napisał(a):Za co przeprosił i co było szeroko komentowane w mediach.


Skoro musiał przeprosić to widocznie jednak nie miał tego świadomości, mimo swojego raczej wysokiego statusu materialnego i społecznego. To czego się spodziewać po rzeszy osób o niższym statusie materialnych i społecznym.


Ann napisał(a):Prawda jest tak skutecznie tajona na świecie


Jakby nie była tajona, jest tajona najwyraźniej skutecznie, skoro wykształceni ludzie pieprzą trzy po trzy o „polskich obozach koncentracyjnych”.


Ann napisał(a):Wystarczyło mi kilka minut czytania w Internecie o "Pokłosiu" by natrafić na kilkanaście wypowiedzi całkowicie zaprzeczajacych wydarzeniom w Jedwabnem lub sugerujących, że Żydom się należało.


To fajnie, ale ja nigdzie czegoś takiego nie napisałem. I nie napisałem, że nie można robić takich filmów – napisałem, że jeśli się je robi należy temu nadać odpowiedni kontekst.


DziadBorowy napisał(a):Reżyser może mieć interes każdego Polaka i Polki głęboko gdzieś przy tworzeniu swoich filmów i mieści się to w kryteriach wolności wypowiedzi i wolności twórczości artystycznej.


Oczywiście. Ja się odwoływałem do przyzwoitości i patriotyzmu. Myślałem, że wystarczająco jednoznacznie.


DziadBorowy napisał(a):Inną sprawą są instytucje takie jak PISF. Gdy dowiedziałem się, że ten ostatni współfinansował ten film zbaraniałem.


Co tylko potwierdza moją tezę o samobiczowaniu.


DziadBorowy napisał(a):Więc film byłby przecież ok. A, że pominąłbym w tym filmie dziesiątki tysięcy polskich cywilów zamordowanych z zimną krwią, przez Wermacht i SS - no cóż przecież nikt nie powiedział, że film ma pokazywać całość. Zresztą każdy normalny człowiek na świecie wie, że Niemcy w 1939 roku mordowali polskich cywilów.


Trafnie ujęte.


DziadBorowy napisał(a):To co mnie wkurwia to zachwyt różnych Wyborczych nad tym filmem - stawianie tezy, że oglądając go my jako Polacy powinniśmy go oglądając przyznać przed sobą i światem chuj wie co.


No toż właśnie o to chodzi. Przecież pisałem o otoczce wokół filmu, a nie o samym filmie jako takim. Gdybym nie słyszał w radiu i chyba w telewizji, mundrości na temat „rozliczenia się z historią” i wycieczkach szkolnych w celu zapoznania się z tym filmem, bo to mógłbym przyjąć, że faktycznie reżyser chciał tylko nakręcić film o tragicznym zdarzeniu w historii Polski (a w każdym bądź razie nic bym nie napisał, bo sprawa byłaby niejednoznaczna). Ale w myśl jego własnych słów ten film miał być czymś więcej. I z tym „czymś więcej” się nie zgadzam i to krytykuję.


DziadBorowy napisał(a):Polacy również mordowali Żydów w czasie wojny. Temu nie przeczę. Można o tym zrobić dobre filmy. Ale jak z tego filmu ma wynikać obraz, że przeciętny Polak ma ochotę zaciukać na śmierć nie tylko dowolnego Żyda, ale nawet osoby, które co do Żydów nie odnoszą się wrogo no to ja pierdolę...


Z filmu jako takiego to zapewne nie wynika. Z otoczki kreowanej przez Pasikowskiego i Stuhra wokół niego - już tak.


DziadBorowy napisał(a):"Wujec pisze, że sam pochodzi z polskiej wsi, więc zna ją jak własny dom i ocenia,
DziadBorowy napisał(a):że obraz wsi przedstawiony przez Pasikowskiego nie wydaje mu się groteskowy. - Proszę pomyśleć - zaznacza - czy ten film nie ujawnia czasem nie tylko strachu mieszkańców wsi i ich głęboko tajonej winy, ale także podobnych do naszych postaw współczesnych, niechęci do zmierzenia się z tym, co było złe w naszej historii, braku naszej elementarnej wrażliwości, która nakazuje być z mordowanymi i prześladowanymi"


Jeśli to nie jest nawoływanie do „spowiedzi powszechnej” w zakresie mordowania Żydów to ja jestem ananasem.


Forge napisał(a):Mówisz tak, jakby film pokazywał wszystkich Polaków jako złe osoby. Ale przecież jest tak, że Stuhr gra pozytywną postać, która jest Polakiem.To nie jest tak, że przyjeżdża pan Żyd albo Niemiec o odkrywa straszną historię. To człowiek "z wewnątrz".

Nie chodzi mi o sam film jako taki, tylko o
otoczkę i film. Film sam w sobie mógł być neutralny.

Sofeicz napisał(a):Podstawcie sobie pod te terminy "NARÓD ew. MY POLACY" i macie to samo.
[FONT=&quot]
[/FONT]
Też się skupiasz na samym filmie jakby całej otoczki wokół niego nie było. Gdyby Pasikowski powiedział „słuchajcie, to tylko film fabularny o jednym zdarzeniu, który nie ma za zadanie piętnować całego narodu jako antysemitów i pomagierów Niemców” to byłoby dla mnie OK. A Pasikowski i Stuhr zrobili coś wręcz przeciwnego.
Śmierć Szczurów napisał(a):Jakby nie była tajona, jest tajona najwyraźniej skutecznie, skoro wykształceni ludzie pieprzą trzy po trzy o „polskich obozach koncentracyjnych”.
Szkoda gadać. Kilka lat temu byłam na międzynarodowej konferencji, na którą zjechali się humaniści z całej Europy, a chyba było trochę i z tak zwanego świata. Jedna z prelegentek została strasznie zjechana przez jakieś panie, ponieważ powiedziała, że w Oświęcimiu ginęli nie tylko Żydzi, ale też Polacy. Okazało się, że to nieprawda i nie wolno tak mówić.

Śmierć Szczurów napisał(a):Też się skupiasz na samym filmie jakby całej otoczki wokół niego nie było. Gdyby Pasikowski powiedział „słuchajcie, to tylko film fabularny o jednym zdarzeniu, który nie ma za zadanie piętnować całego narodu jako antysemitów i pomagierów Niemców” to byłoby dla mnie OK. A Pasikowski i Stuhr zrobili coś wręcz przeciwnego.
I właśnie na tym polega problem.
A co dokładnie powiedzieli? O ile rozumiem, chodziło tylko o pokazanie, że niektórzy Polacy bywali sukinsynami. I to pokazanie miało być takim wyłomem w oficjalnym, powiedzmy, dyskursie, gdzie "bywali źli Polacy" to temat tabu. Coś jak Ann mówiła - Polacy w polskiej kulturze zazwyczaj widzą siebie w roli niewinnych ofiar, ewentualnie bohaterów skazanych na nieuchronną klęskę. To jest zresztą dużą prawdą, widzianą chociażby w tym, jak postrzegamy PW, albo jak widział sprawę polską nasz poeta Mickiewicz.

Więc co dokładnie jest nie tak w tej otoczce? Czyżby była czymś innym, niż myślę?
Forge napisał(a):A co dokładnie powiedzieli? O ile rozumiem, chodziło tylko o pokazanie, że niektórzy Polacy bywali sukinsynami. I to pokazanie miało być takim wyłomem w oficjalnym, powiedzmy, dyskursie, gdzie "bywali źli Polacy" to temat tabu. Coś jak Ann mówiła - Polacy w polskiej kulturze zazwyczaj widzą siebie w roli niewinnych ofiar, ewentualnie bohaterów skazanych na nieuchronną klęskę. To jest zresztą dużą prawdą, widzianą chociażby w tym, jak postrzegamy PW, albo jak widział sprawę polską nasz poeta Mickiewicz.

Więc co dokładnie jest nie tak w tej otoczce? Czyżby była czymś innym, niż myślę?

Relacjonowała mi to pewna Szwedka, poza tym było to kilka lat temu, więc nie powtórzę słowo w słowo. W skrócie chodziło o to, że to nieprawda, że w Oświęcimiu ginęli Polacy i Szwedce nieco opadła szczęka. Byłam zresztą w tym czasie na spotkaniu z Grossem, który nie zrobił na mnie dobrego wrażenia.

Jeśli chodzi o otoczkę, to cały dowcip polega na tym, że temat złych Polaków wcale nie jest tak całkiem tabu. Oczywiście w pewnych środowiskach zjedzą Cię jeśli powiesz, że bywali "źli Polacy", ale na świecie dużo bardziej tabu jest to, że Amerykanie "nie uwierzyli" w Oświęcim.
Cytat:Czemu jakichkolwiek? Raczej tych, które mogą zaszkodzić mojemu krajowi czy raczej jego rodakom.
Czyli filmów, które mogą zaszkodzić krajowi i rodakom Sajida? Jaka jest oficjalna definicja filmów, które nie powinny powstać? Filmy mogące komuś "zaszkodzić" (tzn ukazać pewną grupkę ludzi o określonej narodowości w negatywnym świetle) to właściwie wszystkie filmy, które do tej pory powstały.
Cytat:Czujesz, że masz się z czego rozliczać? Ja wiem tyle, że w przypadku tylu przypadków pomocy Żydom, że w przypadku wydawania wyroków śmierci przez państwo podziemne za szmalcownictwo i w przypadku braku kolaboracji z nazistami, nie można używać takich terminów jak naród czy Polacy w kontekście pewnych kontrowersyjnych incydentów.
Nie czuję, dlatego mnie ten film nie dotyka. Co to znaczy nie można używać? Te wydarzenia MIAŁY MIEJSCE. Reżyser je pokazał, a nie stworzył. Chcesz zaprzeczyć historii, bo jest niewygodna? No ręce mi już opadają.

Cytat:A ja nie jestem antysemitą, większość Polaków i Polek, których znam nimi nie jest a polskie obozy koncentracyjne nie istniały, mimo głoszenia tego co jakiś czas przez "światłych", więc dlaczego mam milczeć gdy jakiś reżyseryna i aktorzyna opluwają naród do którego też należę?
I znowu to samo. Opluwają naród. Bo pokazali zdarzenie, które miało miejsce. W takim razie prędzej ten naród opluli oprawcy z Jedwabnem, a nie reżyser. Nie wiem, jak można być tak zadufanym w sobie, żeby nie chcieć się przyznać do błędu popełnionego przez grupkę polskich obywateli. Obrzydliwe, tuszować wszystkie morderstwa, gwałty i rozboje dokonane przez Polaków, bo mówienie o nich godzi w nasz naród. I to jest patriotyzm? Zachód dopiero może o tym usłyszeć, kiedy dowie się, że Polacy zbojkowatali film ukazujący prawdziwe wydarzenia, bo im niewygodnie pamiętać, że nie wszyscy wśród nas byli święci. A potem, haha, plują się na arenie międzynarodowej o tuszowanie prawdy Duży uśmiech Niech kiedyś jakiś Niemiec powie, że on się nie godzi na filmy o II wojnie światowej, bo to godzi w jego naród i sobie nie życzy ich tworzenia, reakcje oczywiście byłyby kompletnie inne, bo jesteśmy bandą hipokrytów.
Cytat:A dopiero co pisałaś, że to nie jest film historyczny? Zdecyduj się. Stwierdzenie części prawdy może być również kłamstwem – sądzę, że o tym wiesz. Jak powiem, że „Jebnąłem komuś, bo mnie obrażał”, ale pominę fakt, że sam zacząłem mu wrzucać to chyba nie sposób uznać, że byłem uczciwy w relacjonowaniu zdarzenia.
A to film musi być historyczny, żeby jego część opierała się na autentycznych wydarzeniach? Jaką to część prawdy powiedział reżyser? I jak miałaby wyglądać cała? Leci akcja, rozwija się fabuła, nagle czarny ekran i przez dwie minuty biografia Sendlerowej, żeby Śmierć Szczurów miał poczucie, że reżyser pamięta o dobrych stronach Polski i żeby się upewnić, że żaden widz choćby na ułamek sekundy o tym nie zapomniał, bo to godzi w nasz naród.
Cytat:Pracownicy też często nie są świadomi, że związkowcy działają wbrew ich interesom, ale to na ten fakt nie ma wpływu. Czasem tak bywa, że zainteresowany nie jest świadom tego co powoduje dla niego niekorzystne skutki.
No właśnie widzę, że nie jesteś zbyt świadom tego, jak odbierają nas inne narody, gdy drzemy ryja o polskie obozy koncentracyjne, bo "tuszowanie niewygodnej prawdy, zapominacie, jak było naprawdę, rozliczmy się z historią, niech każdy wie, jak było", a pół roku później drzemy ryja, bo "ocenzurujcie ten film, pokazuje niewygodną prawdę, wolimy zapomnieć jak było naprawdę, etc" :roll:
Cytat:A to Niemcy nie wszczęli II wojny światowej, nie tworzyli obozów koncentracyjnych, itd.? O ile mi wiadomo jednak tak było, a postawa przeciwna wojnie była wyjątkiem, a nie zasadą. Natomiast w odniesieniu do Polaków nic mi nie wiadomo, żeby mordowanie Żydów było stałą i normalną praktyką Polaków. Jeśli było inaczej wskaż mi opracowania wskazujące, że Polacy standardowo mordowali Żydów, a ludzi neutralni bądź wręcz pomagający Żydom byli chwalebnymi wyjątkami. Chcesz porównywać Polaków do Niemców? Żarty sobie ze mnie robisz? Tak dalece dystansujesz się od polskości (zapewne na potrzeby dyskusji), że stawianie Niemców i Polaków na jednej stopie wydaje Ci się prawidłowe?
Generalnie przez rozmowy z Polakami o takich poglądach się od polskości dystansuję, bo mi zwyczajnie wstyd. Czyli można ukazywać dane wydarzenia tylko, gdy były regułą? Wszystkie jednostkowe przypadki do śmietnika? Albo tłumaczyć jak dziecku i co pięć minut wciskać, że owszem, ten film pokazuje, jak mordujemy Żydów, ale pamiętajmy - dwuminutowy przerywnik na pławienie się w chwale i samozachwycie jak to ich nie ratowaliśmy.
Chyba mam więc zbyt wysokie mniemanie o przeciętnym człowieku, który potrafi się zdystansować do oglądanego obrazu i doskonale wie, kto wojnę rozpoczął i kto był poszkodowany, ciekawe jest za to spojrzenie na to z drugiej strony, że czasami i ofiary nie były bez winy. Wolę takie filmy niż kolejne wałkowanie bez końca tematu "jesteśmy tacy biedni i ciemiężeni, zawsze czyści i niewinni", zwyczajnie dlatego, że mija się to kompletnie nie dość, że z prawdą, to ze zwyczajną statystyką. W żadnym narodzie nie ma stu procent ludzi kompletnie dobrych/złych, a skoro już wiemy, jak było, to ja chętnie obejrzę czasem filmy o dobrych Niemcach i złych Polakach, bo jebanie bez końca w kinematografii tych samych schematów jest do porzygu nudne i wtórne. Jest mnóstwo dobrych filmów o II wojnie światowej, tyle samo o obozach koncentracyjnych, walczących Polakach, ale weź raz wyciągnij jakieś zdarzenie, które wskazywało na to, że - niespodzianka! - nie wszyscy umarliśmy z ojczyzną i Bogiem na ustach, że zdarzały się świnie w naszym kraju, to cię zjedzą. Bo najwyraźniej się nie zdarzały, czy raczej, wolimy, by Zachód tak myślał. Zachód, który ma w dupie Jedwabnem, w dupie Stuhra i w dupie ten film, ale wmawiajmy sobie dalej, że wyświetlą go wszystkie kina Ameryki i Europy Zachodniej, a każdemu dziecku będzie się go puszczać na śniadanie Oczko
Cytat: Nie wiedziałem, że film o Irenie Sendlerowej może kogoś szkalować czy komuś ujmować… Dobrze wiedzieć, bo w życiu bym się nie domyślił.
Ja bym się nie domyśliła, że jakikolwiek film ukazujący po prostu coś, co miało miejsce może kogoś szkalować, patrz ile się dowiadujemy dzięki tej dyskusji.
Cytat:Skoro musiał przeprosić to widocznie jednak nie miał tego świadomości, mimo swojego raczej wysokiego statusu materialnego i społecznego. To czego się spodziewać po rzeszy osób o niższym statusie materialnych i społecznym.
Albo jest prezydentem Stanów Zjednoczonych, mającym na głowie sto tysięcy innych spraw i deklamującym przygotowany przez kogoś innego tekst. Nie wiem, w czym problem, oficjalnie przeprosił, nagłośniono pomyłkę, zdarza się. Jakby się upierał przy swoim to bym się zgodziła, że przesada, ale widać my będziemy wałkować jedno przejęzyczenie przez następne dziesięć lat, bo jak ktoś mógłby chociaż na sekundę zapomnieć, że to Polacy byli ofiarami.
Jedwabne. Tło. Fakty.

23.08.1939. Pakt Ribbentrop-Mołotow (albo Hitler-Stalin).
01.09.1939. Agresja hitlerowskich Niemiec na Polskę.
17.09.1939. Agresja stalinowskiego ZSRR na Polskę.
28.09.1939. Wyznaczenie granicy niemiecko-radzieckiej na trupie Polski. Poza obszarami o przewadze ludności białoruskiej i ukraińskiej ZSRR zajmuje również etnicznie polski obszar okolic Łomży.
Luty 1940. Pierwsza masowa deportacja Polaków na Syberię i do Azji Środkowej.
Czerwiec 1940. Druga masowa deportacja Polaków na Syberię i do Azji Środkowej.
Maj 1940. Trzecia masowa deportacja Polaków na Syberię i do Azji Środkowej.
(poza Polakami deportowano również "co lepszych" Żydów, Ukraińców i Białorusinów)
Masowe deportacje nie były jedyną szykaną, jaka spadła na kresowych Polaków. Stosowano rozstrzeliwania, areszty, niszczenie obiektów kultu, pomników, itd.
22 czerwca 1941. Agresja Niemiec na ZSRR.
Po zajęciu Łomżyńskiego przez Niemców specjalne grupy SS rozpoczynają mordowanie Żydów. Zachęcają przy tym resztki miejscowej ludności do tego samego.
Ann napisał(a):Czyli filmów, które mogą zaszkodzić krajowi i rodakom Sajida? Jaka jest oficjalna definicja filmów, które nie powinny powstać? Filmy mogące komuś "zaszkodzić" (tzn ukazać pewną grupkę ludzi o określonej narodowości w negatywnym świetle) to właściwie wszystkie filmy, które do tej pory powstały.
Oczywiście, że moim rodakom i mojemu krajowi, inne mnie pod tym względem nie interesują. A gdyby wszystkie filmy były tak szkodliwe i wręcz stereotypowo skonstruowane jak Pokłosie to pewnie non stop musiałbym się produkować i oburzać, a jakoś tego nie czynię...
Ann napisał(a):Nie czuję, dlatego mnie ten film nie dotyka. Co to znaczy nie można używać? Te wydarzenia MIAŁY MIEJSCE. Reżyser je pokazał, a nie stworzył. Chcesz zaprzeczyć historii, bo jest niewygodna? No ręce mi już opadają.
Napisałem "nie można używać terminów takich jak naród, Polacy", a ty w odpowiedzi napisałaś o wydarzeniach. :roll:
Ann napisał(a):I znowu to samo. Opluwają naród. Bo pokazali zdarzenie, które miało miejsce. W takim razie prędzej ten naród opluli oprawcy z Jedwabnem, a nie reżyser.
Reżyser opluł naród przez swoje zachowanie wokół filmu sugerując między innymi mi, że powinienem się zacząć samobiczować.
Mnie nie interesują jakieś wolności sztuki, słowa i inne (w mojej ocenie) bzdury, którymi zasłaniają się tacy ludzie jak Pasikowski. Uważam, że są ważniejsze rzeczy.
Nie wydaje mi się, żeby ten film mógł zaszkodzić Polakom w jakikolwiek sposób. Jeśli będzie puszczany za granicą na festiwalach, to znaczy, że nie byle przeciętnemu Amerykaninowi a osobie, która interesuje się kinem w sposób raczej aktywny, prawdopodobnie osobę niegłupią - reszta nawet o filmie się nie dowie, a jak dowie, to po sekundzie o nim zapomni. Kogo obchodzi Polska, gdzie to leży w ogóle? :roll: Jeśli nie będzie to jakiś prowokator, to nie będzie problemu z tym, że weźmie ten film za "prawdę o Polakach" - co najwyżej za prawdę o niektórych z Polaków.

Ludzie raczej uznają, że Polacy dorośli do przyznania, że nie są narodem idealnym. Podobnie jak Brytyjczycy czy Amerykanie, którzy potrafią w swoim kraju i narodzie wiele skrytykować.

Sajid napisał(a):Reżyser opluł naród przez swoje zachowanie wokół filmu sugerując między innymi mi, że powinienem się zacząć samobiczować.
Podaj jakieś wiarygodne źródła tej informacji.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20