Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15
Coś się dzieje z Betelgezą. W grudniu znacznie pociemniała (z 0,5M do 1,5M).
Co prawda jest to gwiazda zmienna ale to pociemnienie jest wyjątkowo głębokie.
Już od lat wszyscy oczekują na jej kolaps i fajerwerki, bo wszystko wskazuje, że weszła w etap gwiezdnych konwulsji poprzedzających supernową.
Może być przez jakiś czas ciekawie - drugi Księżyc.
Mnie to rajcuje. Ale z drugiej strony, to ona jak na złość jest dość blisko. Nam aby nic nie grozi?
Podobno nie. Jej oś obrotu akurat jest skierowana, że ewentualne dżety energii nas ominą.
Dzisiaj (no, technicznie wczoraj) była koniunkcja Wenus i Merkurego i udało mi się ustrzelić taką fotkę:
![[Obrazek: ETuHc5D.jpg]](https://i.imgur.com/ETuHc5D.jpg)
Cytat:Kometa jak na dłoni!
I pomyśleć, że w chwili odkrycia - 27 marca 2020 roku - kometa była tak słaba, że dostrzec ją mogły jedynie duże teleskopy profesjonalnych obserwatoriów astronomicznych. Pierwszy (w podczerwieni) wypatrzył ją jednak teleskop kosmiczny - służący do poszukiwania asteroid zagrażających Ziemi i... komet właśnie. Od nazwy tego projektu - NEOWISE - wzięła swoje imię bohaterka opowieści. Przetrwawszy zbliżenie ze Słońcem cieszy nasze oczy właśnie teraz.
Szukamy jej nisko nad północnym widnokręgiem od zapadnięcia zmroku do świtu. Wprawdzie stopniowo traci jasność wraz z oddalaniem się od Słońca, ale zbliża się do Ziemi (23 lipca minie naszą planetę w odległości 104 mln km). Kometa zwiększa też swoją wysokość na firmamencie. Dodatkowo Księżyc zmierza ku nowiu, a białe noce stają się coraz ciemniejsze, więc... najlepsze przed nami? Teoretycznie najdogodniejszy okres obserwacyjny może przypaść w drugiej dekadzie lipca, a jeśli do komety NEOWISE dołączają Obłoki Srebrzyste, to mamy kumulację jakiej chyba dotąd nie było! Do mniej więcej 20 lipca nasz cel powinien pozostawać w zasięgu nieuzbrojonego oka, a do połowy sierpnia ma być łatwym celem dla lornetek, ale śpieszmy z obserwacjami, bo po raz kolejny kometa NEOWISE ma nas odwiedzić za... około 6 800 lat! Powodzenia na łowach!
/URANIA
Muszę spróbować poszukać.
Mnie się udało sfotografować kometę kilka razy na przestrzeni ostatnich 10 dni

Wrzuciłem rezultaty tutaj:
https://imgur.com/a/bVsdbtB
Korzystając z tego, że w kadrach widać gwiazdy, postanowiłem się jeszcze trochę pobawić

Odszukałem te gwiazdy w Stellarium, sprawdziłem ich współrzędne na niebie, na tej podstawie określiłem współrzędne komety z poszczególnych dni, i do tych liczb spróbowałem dopasować orbitę

Nawet całkiem ładnie mi wyszło, bardzo podobnie do "oficjalnego" kształtu orbity. Mogę powrzucać liczby jak ktoś będzie zainteresowany

Fajne zdjęcia - unikatowe : )
Zastanawiałem się czy ktoś próbował. Widzę, że prawie w mieście robiłeś. Ja nie widziałem jej. Może dzisiaj jeszcze spróbuję, bo się trochę przejaśniło.
Próbowałem ale w centrum Łodzi nie ma szans, zaświetlenie masakryczne.
Dodatkowo kometa jest widoczna dopiero nad ranem po wschodnio-północnej stronie.
U mnie tylko na dachu można patrzeć w tę stronę.
(21.07.2020, 20:55)Żarłak napisał(a): [ -> ]Widzę, że prawie w mieście robiłeś.
Pierwsze z przedmieść Wrocławia, pozostałe tuż obok lotniska Muchowiec w Katowicach
(21.07.2020, 22:45)Gawain napisał(a): [ -> ]Czym zdjęcia robione? Nawet niezłe wyszły.
Sony α6000 z obiektywem 350 mm. Naświetlanie 2,5 sekundy, ISO 1600 (z wyjątkiem pierwszego zdjęcia, ono było naświetlane 5 sekund z ISO 800).
(21.07.2020, 23:47)Fizyk napisał(a): [ -> ] (21.07.2020, 20:55)Żarłak napisał(a): [ -> ]Widzę, że prawie w mieście robiłeś.
Pierwsze z przedmieść Wrocławia, pozostałe tuż obok lotniska Muchowiec w Katowicach 
(21.07.2020, 22:45)Gawain napisał(a): [ -> ]Czym zdjęcia robione? Nawet niezłe wyszły.
Sony α6000 z obiektywem 350 mm. Naświetlanie 2,5 sekundy, ISO 1600 (z wyjątkiem pierwszego zdjęcia, ono było naświetlane 5 sekund z ISO 800).
To jestem mile zaskoczony, bo stawiałem na mały teleskop XD
Teleskopem mam nadzieję jeszcze ją złapać

Nie miałem do niego dostępu póki co, bo stoi u moich rodziców, a mieszkam obecnie 300 km od nich, ale w weekend jadę w odwiedziny i planuję go w końcu zabrać do siebie. Ma 20 cm średnicy i mechanizm zegarowy, więc o ile dopisze pogoda i kometa nie pociemnieje jeszcze za bardzo, powinno wyjść coś ładnego

Jutro jest najbliżej Ziemi,nieco dalej tylko niż Mars, więc powinieneś spokojnie złapać przy dobrej pogodzie

Powodzenia!
Gówno widać. Wmawiałem sobie, że widzę gołym okiem, ale ne. Przynajmniej Jowisza ładnie widać.
(22.07.2020, 01:52)Fizyk napisał(a): [ -> ]Teleskopem mam nadzieję jeszcze ją złapać
Nie miałem do niego dostępu póki co, bo stoi u moich rodziców, a mieszkam obecnie 300 km od nich, ale w weekend jadę w odwiedziny i planuję go w końcu zabrać do siebie. Ma 20 cm średnicy i mechanizm zegarowy, więc o ile dopisze pogoda i kometa nie pociemnieje jeszcze za bardzo, powinno wyjść coś ładnego 
A jaki montaż ma twój teleskop?
Paralaktyczny czy Dobsona?
I jak jest zrealizowany mechanizm zegarowy?
Bo ja, mojego TALa próbowałem zrobotyzować ale wymagałoby dorobienia całego montażu paralaktycznego (żeby przyoszczędzić na jednej osi).
I na razie, poza workiem części, które zgromadziłem, utknąłem w polu.
(23.07.2020, 20:46)Sofeicz napisał(a): [ -> ]A jaki montaż ma twój teleskop?
Paralaktyczny czy Dobsona?
I jak jest zrealizowany mechanizm zegarowy?
Paralaktyczny. Mechanizm to po prostu silniczek elektryczny podpięty pod jedną z osi

Musi tam być dość duże koło z przekładnią ślimakową, bo żeby utrafić z ruchem gwiazdowym, to trzeba mieć przełożenie 1/86164 (przy obrocie koła atakującego 60RPM).
Przy silnikach krokowych można uzyskać wolniejszy ruch (rzędu 6RPM).
Ale i tak przekładnia musi być zacna (1/8616).
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15