Forum Ateista.pl
To on. Narcyz się nazywa - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Nauka (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Nauki o czlowieku i związane z człowiekiem (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=21)
+--- Wątek: To on. Narcyz się nazywa (/showthread.php?tid=13361)

Strony: 1 2 3


To on. Narcyz się nazywa - Gawain - 24.04.2017

Każdy z nas chyba zna kogoś kto przesadnie dba o postrzeganie go przez innych. Począwszy od sadystycznego poddania się panującej modzie (vide, "męskie" rurki), poprzez kreowanie swojego wizerunku poprzez media społecznościowe i dziesiątki lub nawet setki lajków czy postów wysyłanych do setek "znajomych".
Ktoś może zapytać no i co z tego? A no wydawałoby się że nic. A jednak. Takie zachowania mogą wskazywać na coś co ma o wiele bardziej obrzydliwe oblicze i próbuje się ukryć pod kolorową fasadą. Cóż by się tam miało kryć? Zwyrodniała forma samouwielbienia i miłości do samego siebie. Zwyrodniała do tego stopnia że powoduje powoduje u Narcyza ból i cierpienie. Bo choć taka miłość do siebie jest smutna i pokraczna to jest jedyna miłość jaką Narcyz zna. To skamlenie o uwagę innych, poniżanie i samouwielbienie to zwykła kompensacja własnego poczucia bezwartościowości i zakompleksienia. Wydawałoby się to średnio groźne, zwłaszcza dla postronnych, jednakże destrukcyjny wpływ takiego spaczenia nie bez kozery został przez starożytnych utrwalony i pielęgnowany w micie o Narcyzie. Każdy pamięta tą historię i jak się ona skończyła. Pamiętali ją także współcześni badacze i imieniem zakochanego w sobie młodzieńca ochrzcili szereg poważnych zaburzeń psychologicznych.
Złudne jest myślenie że skoro Narcyz skupia się na sobie, swoim wyglądzie, ubiorze, swojej opinii wśród innych ludzi to może zaszkodzić najwyżej sobie i w sumie to całkiem niegroźne.
Otóż postrzeganie Narcyza jest do gruntu spaczone. Wszystko co do siebie odnosi podnosi do kwadratu a potem jeszcze mnoży przez tysiąc. Kocha siebie, gardzi każdym kogo uzna za gorszego, a z definicji gorsi są wszyscy. Wszystko żeby tylko zdobyć więcej uwagi, którą się karmi. Żeby tylko zdobyć więcej ludzi, w oczach których może się przeglądać jak w lustrach. On i tylko on jest najlepszy, wyjątkowy, zajebisty i się na wszystkim zna, a każdy kto twierdzi inaczej to śmiertelny wróg. Każdy kto to jawnie zakwestionuje staje się obiektem do zniszczenia. Narcyz zawsze wszystko robi najlepiej. Zawsze. Ale tylko w swojej opinii. Każdemu zdarzają się potknięcia i porażki, ale nie Narcyzowi. On się nie pomylił, on wyznaczył nowe perspektywy pojmowania poruszonego zagadnienia. Jego nie okradli żule, on po prostu został niedobrowolnym sponsorem wielbicieli trunków wysokooktanowych. Narcyz nie dostaje wpierdolu, Narcyz osiąga przewagę poprzez okładanie atakujących pięści własnymi żebrami, Narcyz nie wrzeszczy ze strachu jak stereotypowa baba, on po prostu wydaje straszliwe okrzyki bojowe, Narcyz nie plotkuje, on odkrywa prawdziwy obraz wszystkiego i wszystkich a jeżeli jesteś na tyle głupi i masz czelność postrzegać to zachowanie w sposób odmienny od narcyzowego i zwrócić uwagę że takie zachowanie nie przystoi mężczyźnie czy nawet dorosłemu człowiekowi... No to narcyz zrobi WSZYSTKO, żebyś nie niszczył mu mozolnie budowanego imidżu. Osoba z narcystycznymi zaburzeniami osobowości nie ma hamulców, nie przejmuje się niczym bo wszystkich wokół ma za nic a poczucie wyjątkowości własnej osoby sprawia że czuje się być ponad zasadami. Nie ma niczego tak ohydnego czego Narcyz by nie zrobił żeby chronić spaczony obraz siebie jaki stworzył. Ma całą gamę zagrań, które chętnie wykorzystuje. Pozwolę sobie zacytować wpis z profilu FB Narcyzm:

Cytat:• Technika Gasnącego Płomienia.
Jest to rodzaj przemocy emocjonalnej, który zyskał nazwę dzięki filmowi Gasnący Płomień z 1944 (naprawdę wart obejrzenia). Gasnącym płomieniem można nazwać pewność siebie, która jest niszczona poprzez, utwierdzanie ofiary w przekonaniu, że nie może ufać swojej pamięci lub swoim osądom i uczuciom.
Oprawca używa wielu podstępnych metod, które mają na celu zaburzenie równowagi psychicznej ofiary:
• Odmawianie rozmowy i zrozumienia, a także pomniejszanie uczuć ofiary
„Nie mam ochoty słuchać Twoich wywodów”
• Zaprzeczanie – bezpośrednie zaprzeczanie wydarzeń, które miały miejsce powodujące, iż ofiara przestaje ufać swojej pamięci
„Znów nie wyłączyłaś piecyka, jak nie zaczniesz uważać to nas wszystkich spalisz”, – choć ty pamiętasz, że wyłączyłaś piecyk.
Albo Narcyz twierdzi, że „Nigdy mnie w niczym nie popierasz”, – choć ty zawsze byłaś jego największym fanem i przedkładasz jego potrzeby nad swoje.
• Odbijanie, – kiedy Narcyz oskarża Cię o to, co robi sam.
„Ciągle krytykujesz mnie i dzieci i z niczego nie jesteś zadowolona”, –kiedy ty starasz się być pozytywną i wręcz boisz się skrytykować Narcyza (jak wiemy narcyz reaguje na krytykę jak diabeł na święconą wodę)
• Infantylizacja- Narcyz oskarża Cię o niezdolność zrobienia prostych rzeczy jak np.: zakupy, czy higiena osobista
„Śmierdzisz potem”, –kiedy właśnie wyszłaś z pod prysznica. Uwagi na temat higieny osobistej, są najbardziej raniące i poniżające, ale ze względu na to są bardzo skuteczną metodą kontroli. Częsta jest też odmowa jedzenia niektórych produktów spożywczych lub konieczność utrzymywania rutyn ustalonych przez Narcyza podczas porządków domowych

Cały ten szereg zagrań nie byłby skuteczny bez odpowiedniego wsparcia. Narcyz wie że sam niewiele może, dlatego werbuje sobie pomocników nazywanych Latającymi Małpami. Są to ludzie, którzy są przez Narcyza uważani za pożytecznych idiotów i bezrefleksyjnie przyjmują to co Narcyz mówi, można się nimi wysłużyć i to na nich ma się zebrać potencjalna kara. Narcyz zawsze ma pozostać nieskalany. Jeżeli takowych ludzi brak to Narcyz wymyśla powody aby zostali oni w jakiś sposób nastawieni przez Narcyza przeciwko komuś kto Narcyzowi zagraża. Delikwent taki lubuje się w poniżaniu, więc prawdopodobnie przedstawi całe swoje obrzydzenie w stosunku do naiwniaka, mającego wyręczyć Narcyza, w formie Odbicia tj. Narcyz będzie z delikwenta szydził ale powie że to jest zdanie nieszczęśnika, na którym ma się skupić gniew naiwniaka. Gdy już zostało pozyskane stadko Latających Małp, wtedy zostaje wdrożona faza II czyli Kampania Oszczerstw. Narcyz wymyśla kłamstwa, bądź przeinacza prawdę w taki sposób aby dosłownie zgnoić oponenta i zniszczyć mu opinię. Podjudza stadko wiernych małp aby mu przyklaskiwały i na przykład głosi w miejscach publicznych przygotowane wcześniej brednie. Jest w stanie podjąć próby głoszenia ich przy osobach, które wg. Narcyza mają mierzalny wpływ na jego sytuację. Na przykład może stawać przed drzwiami gabinetu szefa i nadawać na nieszczęśnika w sposób żywcem wzięty z repertuaru radia Erewań... Jest w stanie niszczyć związki, ale ulubionym zagraniem z repertuaru jest Odbijanie. Każda ośmieszająca Narcyza sytuacja zostanie przypisana "wrogowi". Potem to już z górki, pojawi się Przygaszanie czyli ww. technika gasnącego płomienia. Jeżeli zacznie się wydawać że cały ten syf to robota Narcyza, wtedy ten po prostu zmyśli kolejne kłamstwa. I tak ad infinitum.
Jak przerwać ten krąg? Przestać karmić, Narcyz to żałosny stwór łaknący uwagi. Jeżeli nie dostaje pochlebstw to zadowoli się nawet pogardą, byle tylko być w centrum uwagi.

Powyższy tekst to taka minisynteza zachowań osoby z narcystycznymi zaburzeniami osoboowości, dlatego proponuję by dzielić się wszystkim co przydatne w rozpoznawaniu i przeciwdzaiłaniu takich toksycznych jednostek. Z pewnością się kiedyś przyda.


RE: To on. Narcyz się nazywa - Sofeicz - 24.04.2017

Wiesz, kiedyś z ciekawości uczęszczałem na cykl wykładów z zakresu psychologii i psychiatrii.
I jedyny wniosek, jaki z tego kursu zapamiętałem, to to że właściwie nie ma ludzi normalnych.
U każdego, w mniejszym lub większym nasileniu można zdiagnozować jakieś patologie, natręctwa, fobie.

PS. O co chodzi z tymi spodniami 'rurkami'?


RE: To on. Narcyz się nazywa - Gawain - 24.04.2017

A to że jakieś natężenie danych cech występuje w całej populacji to faktycznie piszą wszędzie. Tylko jak powiedział klasyk: To dawka czyni truciznę.

Co do rurek :D

https://portal.abczdrowie.pl/dlaczego-noszenie-rurek-przez-mezczyzn-jest-niebezpieczne-dla-ich-zdrowia

Cytat:Wpływ rurek na męskie zdrowie
Ostatnie badania przeprowadzone na grupie 2000 mężczyzn jasno pokazują, że długotrwałe noszenie mocno dopasowanych spodni jest dla panów niebezpieczne. Staje się ono jedną z głównych przyczyn zakażeń dolnych dróg moczowych, co prowadzi do nadmiernej aktywności pęcherza, a co za tym idzie – nietrzymania moczu. Zmniejsza się także liczba produkowanych plemników i wzrasta prawdopodobieństwo wystąpienia infekcji grzybiczych. U jednego na pięciu badanych wystąpił ponadto problem skręcenia jąder. Okazuje się, że mężczyźni nie potrafią dobrać odpowiedniego rozmiaru spodni i często decydują się na zakup zbyt ciasnego modelu. Aż jeden na czterech z nich zakłada je tylko po ty, by udowodnić, że nadal potrafią się w nie zmieścić. Co bardziej zaskakujące, aż 40% z nich doszło do przekonania, że bardziej liczy się dla nich modny wygląd niż wygoda.

:D:D:D


RE: To on. Narcyz się nazywa - Iselin - 24.04.2017

Ja te rurki oglądam głównie w komentarzach w internecie. Podobno jest jakieś bardzo rozpowszechnione zjawisko zwane "ciota w rurkach", które jest zakałą cywilizacji zachodniej Oczko


RE: To on. Narcyz się nazywa - Baptiste - 24.04.2017

No właśnie w zasadzie na "podobno" raczej się kończy. Nawet w takim mieście jak Wawa jest to zjawisko do zaobserwowania głównie w centrum, na starówce i na Nowym Świecie czyli w tzw. stylowych i modnych miejscach gdzie kręci się masa turystów i najróżniejszych wizualnych dziwaków wszelkiej maści zebranych chyba z całego kraju po to aby korzystać z wielkomiejskiej anonimowości i swobody.
A tak na co dzień to ja także chłopaków w rurkach widzę głównie w internecie przy okazji jakiś memów.


RE: To on. Narcyz się nazywa - lumberjack - 25.04.2017

W galeriach czesto paraduja tacy rurkowcy. Widzialem juz nawet facetow w czyms a la legginsy :/


RE: To on. Narcyz się nazywa - znaLezczyni - 25.04.2017

Akurat legginsy dla zdrowia nie powinny być niebezpieczne (są z miękkiej, przewiewnej bawełny - zazwyczaj przynajmniej), dopasowują się do ciała i jeśli są w odpowiednim rozmiarze, nie powinny niczego uciskać. A w złym rozmiarze różne rzeczy mogą szkodzić, nie tylko mężczyznom - np. noszenie za małego biustonosza jest niezdrowe.


[Obrazek: 5979fd82d1fb65fff5123f3404f21bd3.jpg]


RE: To on. Narcyz się nazywa - lumberjack - 25.04.2017

znaLezczyni napisał(a): Akurat legginsy dla zdrowia nie powinny być niebezpieczne (są z miękkiej, przewiewnej bawełny - zazwyczaj przynajmniej), dopasowują się do ciała i jeśli są w odpowiednim rozmiarze, nie powinny niczego uciskać.

Mi to nawet nie chodzi o kwestie zdrowotne. Po prostu zobacz jak to chujowo wyglada. No innego slowa na to nie ma. W takim czyms mozna chodzic jesli sie to potraktuje jako kalesony pod spodnie na zime.


RE: To on. Narcyz się nazywa - Sofeicz - 25.04.2017

Ale to nie tobie ma się podobać.
Nie jesteś targetem.


RE: To on. Narcyz się nazywa - freeman - 25.04.2017

lumberjack napisał(a):
znaLezczyni napisał(a): Akurat legginsy dla zdrowia nie powinny być niebezpieczne (są z miękkiej, przewiewnej bawełny - zazwyczaj przynajmniej), dopasowują się do ciała i jeśli są w odpowiednim rozmiarze, nie powinny niczego uciskać.

Mi to nawet nie chodzi o kwestie zdrowotne. Po prostu zobacz jak to chujowo wyglada. No innego slowa na to nie ma. W takim czyms mozna chodzic jesli sie to potraktuje jako kalesony pod spodnie na zime.

Ale przecież podobne rzeczy nosiło się już w wiekach minionych, że nie wspomnę o tunikach czy innych sukienkach. Uśmiech


RE: To on. Narcyz się nazywa - Sofeicz - 25.04.2017

Toż to klasyczny XIX dandys.

PS. Moda na kolorowego dandysa kwitnie w Afryce
https://www.google.pl/search?q=str%C3%B3j+m%C4%99ski+historia&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwieh7eXosDTAhXH2hoKHfvnDxMQsAQIKA&biw=1024&bih=546#tbm=isch&q=dandy+africa&imgrc=RZpNhq6L7ZlKDM:&spf=875


RE: To on. Narcyz się nazywa - Sofeicz - 25.04.2017

Kwestia terminologii. Kiedy przeglądam obrazki z XIX w. dandysami, to rzuca się w oczy, jak byli bardzo 'metro'.
Taki Szopen był klasycznym hipsterem.
Gdyby Szopen żył, to by nie tylko pił ale na pewno paradował w rurkach i glanach.


RE: To on. Narcyz się nazywa - Gawain - 26.04.2017

Mimo ogromnego potencjału komicznego, proponuję jednak wydzielić offtop o rurkach Duży uśmiech


RE: To on. Narcyz się nazywa - znaLezczyni - 26.04.2017

lumberjack


Cytat:Mi to nawet nie chodzi o kwestie zdrowotne. Po prostu zobacz jak to chujowo wyglada. No innego slowa na to nie ma. W takim czyms mozna chodzic jesli sie to potraktuje jako kalesony pod spodnie na zime.

To już jest kwestia gustu. Imo ten mężczyzna wygląda w sposób, który określiłabym zupełnie inaczej niż Ty. Imo wygląda atrakcyjnie. Ma superzgrabne nogi, wąskie biodra, szerokie ramiona, ciekawą twarz, taki współcześniejszy Wiking.
Można chodzić w tym (w legginsach) i pod spodnie, i zamiast, jak kto lubi i jak się komu podoba. Bo o to chodzi, że to ładne, co się komu podoba, a różne rzeczy i osoby podobają się różnym ludziom.



Sofeicz


Cytat:Ale to nie tobie ma się podobać.

Nie jesteś targetem.

Otóż to właśnie.

Rodica
Cytat:Ni to chłop ni to baba.

A strój czy fryzura determinuje płeć?
Czy to płeć determinuje strój i fryzurę?
Nie chodzisz w spodniach?



Cytat:Metroseks to taki pusty narcyz.

Dbanie o siebie powyżej przeciętnej świadczy o czyjejś narcyzowatej pustocie?
To zapuszczony, śmierdzący troglodyta pewnie jest wyznacznikiem głębi duchowej i intelektualnej.


RE: To on. Narcyz się nazywa - znaLezczyni - 26.04.2017

Cytat:Chodzę, ale nie wygladam jak chłop

A co jest złego w wyglądaniu jak mężczyzna?
Btw, mężczyzna na zdjęciu nie wygląda jak kobieta. Wygląda bardzo jak mężczyzna. Wyjątkiem jest to, że eksponuje swoje nogi, co panowie z zadowoleniem przyjmują u (zgrabnych) kobiet, z niechęcią u braci płci. Nie mam nic przeciwko mężczyznom eksponującym zgrabność ich nóg. Powiem więcej, nie mam nic przeciwko, jak ktokolwiek swoje nogi bardzo pokazuje, niezależnie od tego, czy są damskie czy męskie. Czy zgrabne, czy chude/grube i krzywe. Niech sobie ludzie pokazują. To tylko nogi. Niektóre będą mi się podobać, inne nie, takie życie.
Dlaczego pozwalać kobietom eksponować nogi w korzystnym świetle, a mężczyznom nie?
Poza tym - teraz wątek dla 18+  :)

wyobraź sobie tego pana bez getrów. Generalnie bez. I co - dalej Ci się nie podoba?

Cytat:Tutaj nie chodzi o to, czy strój coś determinuje, tylko z czego wynika.

Konkretnie o co Ci chodzi?


Cytat:U tego pana najwyraźniej z pustoty.

Widzisz zdjęcie człowieka, o którym nie wiesz absolutnie nic, ale "wiesz", że coś u niego wynika z pustoty.


Cytat:Żeby było ciekawiej, pojedziemy po skrajnościach. Po co to robisz?

Kontrastuję z Twoim wyciąganiem wniosków z niczego.


RE: To on. Narcyz się nazywa - znaLezczyni - 26.04.2017

Cytat:O tak. Wygląda bardzo jak mężczyzna, zwłaszcza jego wyrafinowany koczek, którego bedzie bronił w pierwszej kolejności, kiedy jego partnerkę zaatakuje jakiś bandzior w ciemnym zaułku.

Skąd Ty bierzesz takie teksty?
1. Jak na podstawie jednego zdjęcia, nie wiedząc nic o człowieku, któremu je zrobiono, możesz wnioskować o jego zachowaniu w sytuacji zagrożenia?
2. Skąd (patriarchalny) pomysł, że mężczyzna ma bronić kobietę w sytuacji zagrożenia? Nie sądzisz, że obie osoby (niezależnie ich płci) powinny nawzajem się bronić?
Mit rycerza i dziewicy, obrońcy i wdzięcznej, naprawdę to Ci się podoba? Nie uważasz, że lepiej, kiedy kobieta (jak i mężczyzna) potrafi bronić się sama, a w sytuacji zagrożenia ludzie nawzajem się wspierają?
3. Masz coś do długich włosów u mężczyzn? Dlaczego? Nie jest to żadna nowa moda. A jeśli mają być długie, to lepiej, żeby były zadbane, czyste, lśniące i gęste - jak u tego pana. No, może u niego lśniące nie są, bardziej wikingowate.


Cytat:Bardzo lubię podziwiać męskie nogi, ale nie w takiej oprawie, są pewne granice, po których przekroczeniu nasuwają mi się skojarzenia fizjologiczne, na przykład zapach z tyłka.

Poważnie? No, chyba nie mogę tego skomentować, nawet nie wiem, jak się nazywa taka zapachowa dewiacja :)


Cytat:Natomiast Ty zaczynasz przypominać męskiego troglodytę, który podziwia wyłącznie aspekty fizyczne i cielesne

Rozmawiamy w tej chwili o męskich nogach w legginsach. Cóż, wybacz moją kobiecą szczerość, ale takie nogi, zwłaszcza jeśli są zgrabne i średnio umięśnione, mogą wyglądać bardzo atrakcyjnie - i ich właściciel też może. Jak przypuszczam, podobne nogi kobiece mogą się podobać (i podobają) mężczyznom hetero. Nie oznacza to jeszcze, że sprowadzam mężczyznę do nóg (czy jeszcze kilku innych wybranych części ciała), chętnie podziwiałabym aspekty duchowe, emocjonalne i intelektualne pana ze zdjęcia, ale o tychże nie wiem nic. W przeciwieństwie do Ciebie, najwyraźniej.


Cytat:Niczego też oryginalnego, dopatrzyć się w tej stylizacji nie potrafię, dla mnie to bełkot estetyczny.

Wybacz szczerość, ale jeśli coś w naszych postach jest bełkotem, to nie jest to zdjęcie zamieszczone przeze mnie. :)


RE: To on. Narcyz się nazywa - Dragula - 26.04.2017

No mysle ze niejeden bandzior to ma wątlejsze nogi. Czasem to sie zastanawiam gdzie my żyjemy, kiedy w każdej dyskusji na temat mody pojawia się słynny bandzior w ciemnym zaułku Duży uśmiech w Gotham?


RE: To on. Narcyz się nazywa - lumberjack - 26.04.2017

Sir Galahad napisał(a): Mimo ogromnego potencjału komicznego, proponuję jednak wydzielić offtop o rurkach Duży uśmiech

Bym wydzielił, ale coś mi się pofajdoliło w opcjach moderatora i nie mogę postów przenosić.

znaLezczyni napisał(a): To już jest kwestia gustu. Imo ten mężczyzna wygląda w sposób, który określiłabym zupełnie inaczej niż Ty. Imo wygląda atrakcyjnie. Ma superzgrabne nogi, wąskie biodra, szerokie ramiona, ciekawą twarz, taki współcześniejszy Wiking.
Można chodzić w tym (w legginsach) i pod spodnie, i zamiast, jak kto lubi i jak się komu podoba. Bo o to chodzi, że to ładne, co się komu podoba, a różne rzeczy i osoby podobają się różnym ludziom.

Cytat:Powiadacie mi przyjaciele, że o gusty i o smaki spierać się niepodobne? Ależ, wszelkie życie jest waśnią o gusty i o smaki.

Fryderyk Nietzsche



RE: To on. Narcyz się nazywa - Iselin - 26.04.2017

Coś w ogóle schrzaniło się w opcjach.

Zdecydowanie lepiej jest umieć obronić siebie i innych w sytuacji zagrożenia niż nie umieć, natomiast faktem jest, że statystyczny mężczyzna ma większą siłę fizyczną niż statystyczna kobieta, ze względu na większą masę mięśniową. Dla statystycznej kobiety na przykład zrzucenie z siebie przeciętnego mężczyzny jest dość trudne.

Co do wikingów, to byli jak na tamte czasy bardzo zadbani i nie przeszkadzało im to w wojowaniu. Doceniali też zresztą ładnie wykonane przedmioty i poezję.


RE: To on. Narcyz się nazywa - Gawain - 27.04.2017

Multicytowanie się zepsuło... Fizyku ratuj! A tak na poważnie to niech zostanie to pozatemacie. Wątek wraca na dobre tory Uśmiech

Cytat:Co do wikingów, to byli jak na tamte czasy bardzo zadbani i nie przeszkadzało im to w wojowaniu. Doceniali też zresztą ładnie wykonane przedmioty i poezję.

Poczucie estetyki to raczej ogólnoludzkie jest Oczko Podstaw ten wniosek pod dowolną grupę na świecie i powinien pasować, w ten czy inny sposób. Zresztą co tu się rozwodzić, post wyżej Lumber machnął cytat z filozofa-poety Duży uśmiech Także z pewnością ma coś z wikinga Oczko No a wracając do sedna to wygląd to tylko droga do celu dla narcyza. Jemu chodzi głównie o zwrócenie na siebie uwagi i przeglądaniu się w innych niczym w lustrach. Wiadomo że "jak cię widzą, tak cię piszą" i oto głównie chodzi, by strój zwracał uwagę, ale to przecież zachowania a nie strój czynią narcyza. I właśnie patologiczna chęć bycia w centrum uwagi to znak rozpoznawczy takiego "kwiatuszka".