Forum Ateista.pl
Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Nauka (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Dział: Nauki przyrodnicze (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=20)
+--- Wątek: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle (/showthread.php?tid=14079)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Żarłak - 01.03.2019

pilaster napisał(a): Zatem grozi nam obecnie "przeskok" do kolejnego glacjału, a nie do stanu tropikalnego jak bredzą kreacjoniści klimatyczni.

I kiedy ten przeskok nastąpi, a lody Arktyki przestaną topnieć?


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - pilaster - 01.03.2019

Żarłak napisał(a):
pilaster napisał(a): Zatem grozi nam obecnie "przeskok" do kolejnego glacjału, a nie do stanu tropikalnego jak bredzą kreacjoniści klimatyczni.

I kiedy ten przeskok nastąpi, a lody Arktyki przestaną topnieć?

Nie ma pilaster pojęcia.  Cwaniak

Gdyby Holocen przebiegał tak samo jak Eemian, czekałoby nas jeszcze 1-2 tys lat cieplejszego klimatu (cieplejszego niż dotychczas), a potem nagły (100-200 lat) spadek temperatury i start kolejnego glacjału. 

Ale Holocen na pewno będzie przebiegał inaczej niż Eemian. to procesy chaotyczne.


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 01.03.2019

pilaster napisał(a): Gdyby Holocen przebiegał tak samo jak Eemian, czekałoby nas jeszcze 1-2 tys lat cieplejszego klimatu (cieplejszego niż dotychczas), a potem nagły (100-200 lat) spadek temperatury i start kolejnego glacjału. 

Ale Holocen na pewno nie będzie przebiegał inaczej niż Eemian. to procesy chaotyczne.

Jestem bardzo ciekaw co obecnie mówi doktryna denialistyczna na temat przyczyny zlodowaceń.
"Sekta klimatystów" twierdzi, że są nimi długookresowe cykle astronomiczne i nie ma tu mowy o "chaotycznych procesach", choć oczywiście klimat zależy od bardzo wielu czynników i ich wypadkowa może łagodzić lub wzmacniać efekty związane z cyklami Milankovicia.

Doktryna denialistyczna do tej pory upierała się, że klimat "zmienia się sam z siebie" i możliwe jest znienacka gwałtowne ocieplenie (jak w średniowieczy, gdy lody Grenlandii roztopiły się i hodowano tam winorośl) a potem ni stąd ni zowąd może nadejść zlodowacenie (jak w czasach małej epoki lodowcowej, gdy zima potrafiła trwać kilka lat, Bałtyk zamarzał i stawiano na nim karczmy, a wyniszczeni głodem Szwedzi ruszyli zalać Polskę).

"Sekta klimatystów" oczywiście uważa takie opowieści za bzdury, ale to sekta złożona z naukowców, a tacy opłacani są przez rządy, czyli "logiczne", że są w spisku...


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - pilaster - 01.03.2019

Vanat napisał(a): "Sekta klimatystów"  [...] to sekta złożona z naukowców

ROTFL!!!  Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech

Vanat, albo i nawet sam Wielki Megaanalityk jako "naukowcy".  Duży uśmiech Nie odróżniający logarytmu od algorytmu. Ani chaosu od losowości.

Oczywiście w Polsce nie takie rzeczy są możliwe, skoro nawet p. Pawłowicz jest "profesorem"  Cwaniak


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 01.03.2019

Tośmy się Pilaster pośmiali
A teraz konkret: Zlodowacenia to twoim zdanie wynik zjawisk chaotycznych czy losowych?
No i jakie n wyliczyłeś w ramach swojego modelu dla planety Ziemia?

PS - "sekta klimatystów" to jak już ustaliliśmy IPCC. Gdzie mi ta aspirować do członkostwa w tej sekcie...

A co do nawożenia oceanów w celu usunięcia CO2 to oczywiście także dałeś plamę.
Ogłosiłeś to jako super pomysł ukrywany przez "sektę klimatystów" przed społeczeństwem by zgodziło się na ograniczenia w emisjach CO2.

No a tu problem, bo propozycję tę oficjalnie rozważało IPCC. Nie doczytało się Pilasterku? Żartuje - przecież wiem, że obok raportów IPCC to ty nawet nie siedziałeś. I słusznie, bo byłoby ci smutno, że znów nie masz racji.

A przecież parce dotyczące nawożenia oceanów są dostępne nawet w Internecie i mówią to, czego czytelnikom "Najwyższego czasu" wiedzieć nie wolno:

Modelling studies have predicted that the sustained fertilization of HNLC areas (~30% of the global oceans), over decadal timescales, could temporarily sequester at most 0.5Gt C yr. Oligotrophic (LNLC) areas (~50% of the global oceans) offer further potential to sequester carbon in the ocean by enhancing the growth of phytoplankton through nutrient addition or by stimulating nitrogen fixation.
These efficiency estimates, however, have not been reflected by the open-ocean fertilization experiments to date, which have required more than twice the predicted amount of Fe to trigger a phytoplankton bloom, leading to the estimation that to sequester approximately 30% of the annual anthropogenic CO2 emissions, an area of 109 km2, corresponding to more than an order of magnitude larger than the size of the entire Southern Ocean, would need to be fertilized each year. These conservative estimates suggest that even with sustained fertilization of open oceans, only a minor impact on the increase in atmospheric CO2 will be possible. 

Po Szczegóły odsyłam: https://www.cbd.int/doc/publications/cbd-ts-45-en.pdf


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 01.03.2019

Mając wzgląd na powyższe zapytam raz jeszcze: Jakie (poza umiejętnością obsługi Excela) masz kompetencje by wypowiadać się w kwestiach zmian klimatycznych?

- Nie czytasz literatury naukowej o tematyce, w której się wypowiadasz.
- Dane do swoich obliczeń bierzesz z Wikipedii
- Pytania o to, czy ktoś wie jak to możliwe że (tu wstawiasz cokolwiek sobie wymyślisz) traktujesz jako dowód, że instytucjonalna nauka się myli, a nie jako dowód swojej ignorancji w temacie.


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - pilaster - 01.03.2019

Vanat napisał(a):  wystarczy wpisać w Google "co2 na Marsie" i wyskakuje link do notki na blogu "doskonale szare" 
http://doskonaleszare.blox.pl/2015/03/Dlaczego-F-lnCO2.html 

Na tym przykładzie doskonale, choć w mikroskali, widać też propagandową taktykę sekty klimatycznej. Tak samo, choć z większym sprytem i nieporównanie większym rozmachem, działają też, w skali światowej, lobbyści z IPCC.


Bierze się jakąś pracę naukową, albo chociaż sprawiającą wrażenie naukowej, która choćby marginalnie i zdawkowo zahacza o kwestie klimatu i prezentuje się ją jako "dowód" na nadciągającą katastrofę. Nie ma znaczenia, że w samej pracy żadnych takich wniosków zawartych nie ma. W końcu i tak nikt przecież do niej nie zajrzy, nie?

Aby taktyka była skuteczna należy tylko starannie unikać prezentowania prac o wymowie jednoznacznie przeczącej głoszonym przez lobbystów poglądom i tym samym mogących stanowić zagrożenie dla ich interesów. 


Cytat: "sekta klimatystów" to jak już ustaliliśmy IPCC.

Z kim Vanat to ustalał?

Zresztą nieważne z kim. IPCC to nie sekta, tylko organizacja lobbystyczna, maszynka do zarabiania i wyciskania kasy na "walkę z ociepleniem". Oczywiście IPCC stworzyło sektę klimatyczną i wykorzystuje ją do swoich celów, ale pozostaje w stosunku do niej nadrzędna. Wątpić należy, czy w szeroko pojętym kierownictwie IPCC jest choć jedna osoba, która by naprawdę w te brednie o "przeludnieniu", "wyczerpywaniu zasobów", "oil peak", itp wierzyła.

Vanat napisał(a): ble, ble, ble... pilaster jezd gópi... ble, ble, ble...

A nadal, ani Vanat, ani żaden inny członek sekty z Wielkim Megaanalitykiem włącznie żadnej merytorycznej odpowiedzi na pytania


1 Dlaczego efekt cieplarniany na Marsie jest bardzo bliski zera, skoro dwutlenku węgla w atmosferze marsjańskiej jest prawie trzydzieści razy więcej niż w ziemskiej
2. Dlaczego w plejstocenie, kiedy wg dogmatów klimatystów, stężenie CO2 miałoby spadać do 200 ppm, nie nastąpiło masowe wymieranie roślin z fotosyntezą C3
3 Dlaczego trend opadający stosunku izotopów C13/C12 w osadach dennych zaczyna się już w połowie XVIII wieku przy braku podobnej anomalii w stuleciach XI-XII

nie udzielił. Cwaniak


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 01.03.2019

pilaster napisał(a):
Vanat napisał(a):  wystarczy wpisać w Google "co2 na Marsie" i wyskakuje link do notki na blogu "doskonale szare" 
http://doskonaleszare.blox.pl/2015/03/Dlaczego-F-lnCO2.html 

Na tym przykładzie doskonale, choć w mikroskali, widać też propagandową taktykę sekty klimatycznej. Tak samo, choć z większym sprytem i nieporównanie większym rozmachem, działają też, w skali światowej, lobbyści z IPCC.
Co ty znów pierdzielisz?
Podsyłam ci link do faceta, który profesjonalnie zajmuje się klimatologią i jest partnerem do dyskusji na ten temat i co ważniejsze chętnie o tym dyskutuje. Nie znalazłeś go sam? Widocznie nawet nie szukałeś, bo jego blog wyskakuje jako pierwszym gdy wpiszesz "CO2 na Marsie". 
A ty dalej wolisz dyskutować o tym z ludźmi, którzy się profesjonalnie tematem nie zajmują.
Wskaż mi choć jedna osobę na tym forum (poza tobą samym), która zadeklarowała, że się zna na tej tematyce lub jest na bieżąco z literaturą naukową tematu. 
Ale ty z profesjonalistami gadać z jakiegoś powodu się boisz.
Jak chcesz Pilaster. Skoro ty się boisz, o ja napiszę do doskonaleszare by zrecenzował twój tekst...


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - pilaster - 01.03.2019


Vanat napisał(a): ble, ble, ble... pilaster jezd gópi... ble, ble, ble...

A nadal, ani Vanat, ani żaden inny członek sekty z Wielkim Megaanalitykiem włącznie żadnej merytorycznej odpowiedzi na pytania


1 Dlaczego efekt cieplarniany na Marsie jest bardzo bliski zera, skoro dwutlenku węgla w atmosferze marsjańskiej jest prawie trzydzieści razy więcej niż w ziemskiej
2. Dlaczego w plejstocenie, kiedy wg dogmatów klimatystów, stężenie CO2 miałoby spadać do 200 ppm, nie nastąpiło masowe wymieranie roślin z fotosyntezą C3
3 Dlaczego trend opadający stosunku izotopów C13/C12 w osadach dennych zaczyna się już w połowie XVIII wieku przy braku podobnej anomalii w stuleciach XI-XII

nie udzielił. Cwaniak


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 01.03.2019

pilaster napisał(a): A nadal, ani Vanat, ani żaden inny członek sekty z Wielkim Megaanalitykiem włącznie żadnej merytorycznej odpowiedzi na pytania (...) nie udzielił.
Bo nikogo poza forumowiczami o to nie pytałeś, baranie!
Czy ty myślisz, że ja jestem jakimś no-lifem i po pracy i zajmowaniem się rodzinną mam czas po nocach czytać prace naukowe na temat klimatologii? 
Jak mam chwilkę wolnego to wbijam w internet słowa klucze, których używasz, i od razu trafiam na prace naukowe, które robią z ciebie miazgę. No to co mam sobie pomyśleć? Że ty nawet tego nie zrobiłeś!

EC na Marsie - okazało się, że do obliczeń wziąłeś dane z Wikipedii i nie policzyłeś jak twój model sprawdza się dla planety Ziemia - dla mnie kompromitacja
Nawożenie oceanów - nawet nie poczytałeś jak wygląda stan badań na ten temat, i że IPCC oficjalnie rozważało to jako opcję.
Reszta twoich pytań - jak tylko będę miał czas to poszukam odpowiedzi, ale jakoś nie wierzę, że będzie inaczej niż w powyższych wypadkach.


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - pilaster - 01.03.2019


Vanat napisał(a): ble, ble, ble... pilaster jezd gópi... ble, ble, ble...

A nadal, ani Vanat, ani żaden inny członek sekty z Wielkim Megaanalitykiem włącznie żadnej merytorycznej odpowiedzi na pytania


1 Dlaczego efekt cieplarniany na Marsie jest bardzo bliski zera, skoro dwutlenku węgla w atmosferze marsjańskiej jest prawie trzydzieści razy więcej niż w ziemskiej
2. Dlaczego w plejstocenie, kiedy wg dogmatów klimatystów, stężenie CO2 miałoby spadać do 200 ppm, nie nastąpiło masowe wymieranie roślin z fotosyntezą C3
3 Dlaczego trend opadający stosunku izotopów C13/C12 w osadach dennych zaczyna się już w połowie XVIII wieku przy braku podobnej anomalii w stuleciach XI-XII

nie udzielił. Cwaniak

Jedyne na co było ich stać, to zbanowanie pilastra z ich forów.  Cwaniak 



Cytat:od razu trafiam na prace naukowe


Jak ta z rzekomo wyjaśnionym brakiem efektu cieplarnianego na Marsie?  Cwaniak 


Cytat: faceta, który profesjonalnie zajmuje się klimatologią

I pisze, że temperatura zmienia się wraz z promieniowaniem ...liniowoDuży uśmiech

Zresztą ten woli polemizować z Karoniem - bardziej bezpieczne zajęcie.  Cwaniak


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Gawain - 01.03.2019

pilaster napisał(a): Niedokładnie. Pył w atmosferze chłodzi powierzchnię planety (na dwa różne sposoby). Chmury - to zależy. Dają bardzo silny efekt cieplarniany (nawet do n = 5), ale mają też potężne albedo (nawet ponad 90%)

Co sprawia, że i Ziemia i Wenus różnią się zasadniczo od Marsa. Mars ma znikomą ilość chmur, więc i mechanika atmosfery jest zupełnie inna.



Cytat:Wenus różni się od Ziemi nie tylko większym nasłonecznieniem i wolniejszym obrotem. Ale także brakiem tektoniki płyt, bardzo ważnego w geologicznym okresie czasu mechanizmu regulującego ilość gazów cieplarnianych. W najnowszym numerze "Świata nauki" jest ciekawy artykuł na ten temat, w którym autorzy przekonują, że taka tektonika zaczyna się na Wenus ..właśnie teraz.  Cwaniak

Ciekawa rzecz, sprawdzę.

Cytat:No faktem jest, że efekt cieplarniany na Marsie jest bliski zera, chociaż per analogiam z Ziemią powinien mieć wielkość 0,8- 0,9. Oczywiste jest, że istnieje jakiś mechanizm chłodzący powierzchnię Marsa, czego kreacjoniści klimatyczni nie są w stanie pojąć, chociaż nietrudno się domyślić jaki to może być mechanizm.

Mnie się wydaje, że Mars jest po prostu układem prostszym niż Ziemia. Atmosfera jest rzadka, monogazowa prawie, sprawia to, że promieniowanie po prostu dociera do powierzchni bez problemu i bez problemu atmosferę opuszcza. Bodaj pierwsze sto metrów wody w oceanach akumuluje tyle energii ile cała atmosfera. Atmosfera Marsa jest zaś na tyle rzadka, że ciśnienie jakie wywiera to 1% ciśnienia ziemskiego.
Analogia nasuwa się sama. Skoro nie ma co akumulować, to jak ma wystąpić zauważalny efekt?

Cytat:To zależy, czy układ (ziemski klimat) znajduje się w stanie stabilnym, czy chwiejnym, w którym mały impuls może go przepchnąć w kierunku nowego atraktora, jak to usiłują Głosić klimatyści.
Gdyby jednak tak było, to przeskoki pomiędzy stanem "tropikalnym" (jak w czasach jury, czy kredy), a epokami lodowcowymi (karbon/perm, plejstocen) byłyby dużo częstsze i gwałtowniejsze.
Co ciekawe, pojawiały się hipotezy, że w takim chwiejnym stanie może się znajdować Mars, a nawet ... Wenus i jest ona tak gorąca od stosunkowo niedługiego czasu (może nawet liczonego w tysiącleciach)

Może to biosfera stabilizuje stan chwiejny? Ziemia jak najbardziej może być w stanie chwiejnym i jednocześnie zakres wahań może być ograniczony nie przez same właściwości fizyczne, ale też biochemiczne. Skoro drzewa mogą zasiewać chmury a chmury mają kolosalny wpływ na klimat to wystarczy zmienić zakres stałych fizycznych na taki, który biosferę zmniejszy i już ciąg sprzężeń zwrotnych doprowadza do, wyjątkowo rzucającej się w oczy, destabilizacji klimatu. A że biosfera ma to do siebie, że wystarczą warunki nieco mniej niż ekstremalne i następuje konwersja ekosystemu na "lifefriendly" i stopniowe poszerzanie możliwości zamieszkania przez kolejne formy życia i coraz delikatniejsze organizmy.


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 02.03.2019

pilaster napisał(a): W najnowszym numerze "Świata nauki" jest ciekawy artykuł na ten temat...
To ty kolego wierzysz w to co pisze organ prasowy "sekty klimatycznej", w którego prawie każdym numerze są informacje na temat zmian klimatycznych?
Wiem, wiem... Dogmat denialistów mówi że na Antarktydzie lodu przybywa, więc żadne dane naukowe nie przekonają cię, że lodowce szelfowe mogą się tam rozpadać w zastraszającym tempie Uśmiech
Zresztą jakby wbrew wszelkiej pilastrowej logice się rozpadły, to przecież zasiejemy żelazem wszystkie oceany...
A poza tym klimat zmienia się sam z siebie i człowiek na niego wpływu mieć nie może bo jesteśmy zbyt mało znaczącym czynnikiem... Chyba że poślemy jeden statek by nawoził ocean, a to wtedy tak!


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - ErgoProxy - 02.03.2019

No to idźta na tę wojnę z Chińczykami, co wywalają do atmosfery kilohektary CO2, więcej chyba, niż cała reszta globu. Zrobicie se wojnę atomową, to przyjdzie zima nuklearna, klimat się ochłodzi i będzie git. Będzie tez opad promieniotwórczy, czyli więcej mutacji, czyli nowe gatunki się potworzą i ło!

W ogóle, ja rozumiem i akceptuję, że człowiek na klimat wpływa, bo mam wiosnę za oknem. Ale skąd pomysł, że człowiek nad klimatem panuje?


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 04.03.2019

pilaster napisał(a): 2. Dlaczego w plejstocenie, kiedy wg dogmatów klimatystów, stężenie CO2 miałoby spadać do 200 ppm, nie nastąpiło masowe wymieranie roślin z fotosyntezą C3
OK, co do Marsa już się bardziej nie skompromitujesz (wystarczy, że wygadałeś się, że dane wziąłeś z Wikipedii i nie policzyłeś jaki na podstawie twojego modelu wychodzi EC dla Ziemi oraz dodałeś, że sam wiesz, dlaczego to co napisałeś jest bzdurą, ale czekasz jak ci to inni pokażą)
To zacznijmy grillować cię w sprawie plejstocenu Uśmiech
Kiedy to niby stężenie CO2 spadało poniżej 200 ppm? Czyżby wtedy, gdy życie (w tym roślinność) bujnie kwitło, czy w momencie "wymierania" (np. najczarniejszej nocy zlodowacenia?)


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - pilaster - 04.03.2019

Gawain napisał(a):  Ziemia i Wenus różnią się zasadniczo od Marsa. Mars ma znikomą ilość chmur, więc i mechanika atmosfery jest zupełnie inna. 

Poniekąd. Ale z drugiej strony, pod względem składu atmosfery, Mars jest bardziej podobny do Wenus niż do Ziemi. 

Zresztą możemy obliczyć i dla Wenus.

Albedo 0,76, stała słoneczna 2600 W/m2, temperatura 737 K, wychodzi n = 106,15

Niby bardzo dużo, ale ilość dwutlenku węgla w atmosferze Wenus jest jeszcze bardziej powalająca 

Po sprowadzeniu do ziemskiego ciążenia to 9 950 kPa

Dla Marsa, przypominam 1,61 kPa, dla Ziemi 0,06 kPa

Czyli efekt cieplarniany na Wenus (liczba warstw) jest silniejszy od ziemskiego 163 razy, podczas gdy stężenie CO2 163 tysiące razy


Podczas gdy wielkość n powinna rosnąć wraz ze wzrostem stężenia CO2 liniowo. Nie dokładnie liniowo, bo wchodzą tu różne dodatkowe efekty, np przesunięcie Wiena, ale przynajmniej w przybliżeniu liniowo.

Czy zatem spojrzymy na Marsa (nawet zakładając istnienie jakiegoś mechanizmu chłodzącego), czy to na Wenus, wychodzi na to, że wartości grzewcze CO2 są dużo niższe niż to klimatyści podają do wierzenia. A za ziemski efekt cieplarniany odpowiadają inne gazy (głównie H2O) praktycznie całkowicie.







Cytat:Mnie się wydaje, że Mars jest po prostu układem prostszym niż Ziemia.


Tak jest. Podobnie Wenus. Dlatego stworzenie modelu cieplarnianego dla tych planet jest dużo prostsze niż w przypadku Ziemi. A wnioski dla klimatystów bardzo wstydliwe  Cwaniak



Cytat:Analogia nasuwa się sama. Skoro nie ma co akumulować, to jak ma wystąpić zauważalny efekt?


Pojemność cieplna atmosfery nie ma żadnego znaczenia. Tyle tylko że stan równowagi ustala się szybciej i szybciej zachodzą wszelkie inne zmiany. Ale efekty grzewczo - temperaturowe są takie same, niezależnie od gęstości atmosfery jako całości. Liczy się tylko gęstość samych gazów cieplarnianych.



Cytat:Może to biosfera stabilizuje stan chwiejny? 


Owszem, w bardzo dużym stopniu. Dlatego ten stan jednak nie jest chwiejny. Ale meta-stabilny. Można go przełączyć, ale trzeba do tego naprawdę potężnych bodźców, jak np erupcje wulkaniczne na skalę kontynentu, trapy syberyjskie, czy dekańskie.

Vanat napisał(a): ble, ble, ble... pilaster jezd gópi... ble, ble, ble...

A nadal, ani Vanat, ani żaden inny członek sekty z Wielkim Megaanalitykiem włącznie żadnej merytorycznej odpowiedzi na pytania


1 Dlaczego efekt cieplarniany na Marsie jest bardzo bliski zera, skoro dwutlenku węgla w atmosferze marsjańskiej jest prawie trzydzieści razy więcej niż w ziemskiej
2. Dlaczego w plejstocenie, kiedy wg dogmatów klimatystów, stężenie CO2 miałoby spadać do 200 ppm, nie nastąpiło masowe wymieranie roślin z fotosyntezą C3
3 Dlaczego trend opadający stosunku izotopów C13/C12 w osadach dennych zaczyna się już w połowie XVIII wieku przy braku podobnej anomalii w stuleciach XI-XII

nie udzielił. Cwaniak


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 04.03.2019

pilaster napisał(a): ble, ble, ble... Vanat jest szefem sekty ... ble, ble, ble...
A jakim cudem zlodowacenia są wynikiem wewnętrznej dynamiki klimatu, (czyli jak wy to piszecie - klimat zawsze sam się zmieniał) dalej nie wyjaśniłeś Uśmiech


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 05.03.2019

Halo, Pilaster! Jesteś tam? Mam nadzieję, że jesteś zdrów i nic ci się nie stało.
Niepokoję się, bo nadal nie odpowiedziałeś jakim cudem roślinki z fotosyntezą C4 przetrwały zlodowacenia w Plejstocenie? Smutny
Kto wie, może właśnie obaliłeś kolejny mit "sekty klimatystów", mówiący o istnieniu zlodowaceń?

Tak czy inaczej raczej ci się nie polepszyło, bo nadal dajesz wyraz swoim infantylnym wyobrażeniom na temat ewolucji. Jak zwykle antropomorfizujesz przyrodę, wmawiając sobie, że działa ona dokładnie jak wyidealizowany kapitalizm, tylko pośród roślinek i zwierzątek. Jest ci to potrzebne, bo kilka zdań dalej udowadniasz, że kapitalizm jest "naturalny", bo działa zgodnie z prawami przyrody (takimi jak je sobie wyobraziłeś). Niestety nie dostrzegasz, że to zwykła tautologia.

Wielokrotnie prosiłem cię, byś opisał mi, jak wygląda "samolubna konkurencja" między dwoma dowolnymi genami w twoim genotypie. Niestety cały czas milczysz Smutny Mam więc nadzieję, że jesteś zdrów i nic ci się nie stało.


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - pilaster - 05.03.2019


Vanat napisał(a): ble, ble, ble... pilaster jezd gópi... ble, ble, ble...

A nadal, ani Vanat, ani żaden inny członek sekty z Wielkim Megaanalitykiem włącznie żadnej merytorycznej odpowiedzi na pytania


1 Dlaczego efekt cieplarniany na Marsie jest bardzo bliski zera, skoro dwutlenku węgla w atmosferze marsjańskiej jest prawie trzydzieści razy więcej niż w ziemskiej
2. Dlaczego w plejstocenie, kiedy wg dogmatów klimatystów, stężenie CO2 miałoby spadać do 200 ppm, nie nastąpiło masowe wymieranie roślin z fotosyntezą C3
3 Dlaczego trend opadający stosunku izotopów C13/C12 w osadach dennych zaczyna się już w połowie XVIII wieku przy braku podobnej anomalii w stuleciach XI-XII

nie udzielił. Cwaniak


RE: Apokalipsa nadchodzi. Jak zwykle - Vanat - 05.03.2019

Pilaster żyjesz!
Super Uśmiech
No to odpowiedz na moje pytania.
Ja na twoje odpowiedziałem (ale czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka Smutny )


pilaster napisał(a): 1 Dlaczego efekt cieplarniany na Marsie jest bardzo bliski zera, skoro dwutlenku węgla w atmosferze marsjańskiej jest prawie trzydzieści razy więcej niż w ziemskiej
Wyjaśniłem ci przecież, że twój model nie odpowiada rzeczywistości. Nie pokazałeś żadnego dowodu, że jest czymś więcej niż naiwną idealizacją.

pilaster napisał(a): 2. Dlaczego w plejstocenie, kiedy wg dogmatów klimatystów, stężenie CO2 miałoby spadać do 200 ppm, nie nastąpiło masowe wymieranie roślin z fotosyntezą C3
Przecież wyjaśniłem ci, że zlodowacenia są faktem, którego, swoją drogą, na bazie swoich dogmatów wyjaśnić nie potrafisz.

pilaster napisał(a): 3 Dlaczego trend opadający stosunku izotopów C13/C12 w osadach dennych zaczyna się już w połowie XVIII wieku przy braku podobnej anomalii w stuleciach XI-XII
Przecież wyjaśniłem ci, że optimum klimatyczne w średniowieczu to ściema. Gdyby lodowce na Grenlandii się roztopiły, to nie byłoby tam dziś 400 tysięcy warstw rocznych przyrostów pokrywy lodowej. Chociażby z lektury "Świata nauki" powinieneś wiedzieć dlaczego wikingowie zasiedlili Grenlandię, za czyje pieniądze tam siedzieli i dlaczego zwinęli się z Grenlandii, natychmiast gdy kły morsów przestały być potrzebne jako substytut kości słoniowej.

Ale nadredaktor Michalkiewiecz nie kazał myśleć swoim janczarom...

Naprawdę jestem ciekaw twojego kolejnego artykułu w Najwyższym czasie, w którym, dzięki swoim wyjątkowym umiejętnościom w obsłudze Excela, będziesz matematycznie udowadniał ze szczepionki szkodzą. Wszak trzeba jakoś uzasadnić koalicję z antyszczepionkowcami Duży uśmiech

No i cały czas czekam aż wytłumaczysz mi jak wygląda samolubna konkurencja między dowolnymi dwoma genami w twoim genotypie. A nie, nie wyjaśnisz mi, bo posypała by ci się cała wizja świata Uśmiech