![]() |
|
Bajka o Jezusie - Wersja do druku +- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl) +-- Dział: Filozofia i światopogląd (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Pozostałe zagadnienia filozoficzne i światopoglądowe (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=10) +--- Wątek: Bajka o Jezusie (/showthread.php?tid=14882) |
RE: Bajka o Jezusie - ErgoProxy - 14.05.2024 Kiedyś na forum wiara ukułem taką metaforę, próbując zrozumieć hylemorfizm. Wyobraźcie sobie kreskę na kartce papieru. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to kolor. Kolor kreski można oczywiście zredukować do własności cząstek pigmentu (plus papier przebijający spod spodu), analizować i wyjaśniać w ten sposób. Ale kreska ma jeszcze kształt i kontur, które nijak nie wynikają z pigmentu. Nikt mi nie wmówi, że ich badanie jest puste poznawczo. RE: Bajka o Jezusie - E.T. - 14.05.2024 A czy ja twierdzę, że psychologia jest jałowa poznawczo? Wręcz przeciwnie. Twierdzę, że zachowanie pewnych obiektów najefektywniej ujmować można z pomocą predykatów mentalnych.To nieporozumienie Ergo, które świetnie prostuje Wittgenstein w "Dociekaniach...": Cytat:303. „Mogę jedynie sądzić, że ktoś drugi ma bóle, natomiast wiem, kiedy sam je mam". — Owszem; można zdecydować się na powiedzenie: „Sądzę, że on ma bóle" zamiast: „On ma bóle". Ale to jest wszystko. — To, co tutaj wygląda jak objaśnienie, albo jak wypowiedź o zjawisku psychicznym, jest w rzeczywistości zamianą jednego zwrotu innym, który podczas filozofowania wydaje się nam trafniejszy. Spróbuj kiedyś — w realnym przypadku — powątpiewać o lęku albo o bólu drugiego człowieka! RE: Bajka o Jezusie - ErgoProxy - 14.05.2024 E.T. napisał(a):A czy ja twierdzę, że psychologia jest jałowa poznawczo?Psychologia nie pozwala niczego policzyć, albo bardzo niewiele. To raczkowanie, w dużym stopniu intersubiektywne. Mnie chodzi o wypracowanie miar obiektywnych, o porachowanie duszy. Współcześnie rzecz wydaje się jałowa, natomiast odpowiednio zaawansowana cywilizacja, przed którą (być może) otworzą się realne możliwości teleportacji, wirtualizacji, czy wręcz (jak chciał Clarke w jednej książce sci-fi) przenoszenia świadomości umierających z przeszłości do współczesności, problematyka taka stanie się boleśnie namacalna, a jej rozstrzyganie (i to w sposób pewny!) - pilnie potrzebne. Nie bardzo rozumiem natomiast, z czym polemizujesz przytaczając Wittgensteina. Odnoszę wrażenie, że wszystko chcesz sprowadzić do nieporozumień językowych i tym sposobem zacementować postęp badawczy w jego obecnym stanie, że nic nie zostało już do odkrycia oprócz błędów - a kto będzie w tym najzręczniejszy, ten weźmie laur ultrafesora wszystkich mędrców ludzkości.
RE: Bajka o Jezusie - Nonkonformista - 15.05.2024 (14.05.2024, 19:09)ErgoProxy napisał(a): Kto powiedział, że dusza musi być nieśmiertelna? Nawet dżinny umierają. A z czym? RE: Bajka o Jezusie - ErgoProxy - 15.05.2024 Nie wiem. Nie znam się na funkcjonowaniu mózgu; szkicuję tylko możliwości, piszę, czego bym sobie życzył. Być może jest w tym jakiś sens, a może skończy się na życzeniach. W każdym razie, chodziło mi o: nie tylko ze świadomością. Z czymś więcej, czego świadomość jest tylko elementem. Choć to też ryzykowne... uważam jednak, że musi być choć jeden element istniejący stale. Że musi być zachowana ciągłość jakiegoś procesu, z którego wynika, między innymi, regularne usypianie i wybudzanie świadomości. RE: Bajka o Jezusie - Ayla Mustafa - 15.05.2024 (14.05.2024, 10:33)zefciu napisał(a):1. Dusza to perspektywa odbioru rzeczywistości, która to perspektywa zawsze w głębii czuje i wierzy, że jej postrzeganie współstanowi o moralnej jakości rzeczywistości.(14.05.2024, 10:00)Ayla Mustafa napisał(a): Komórek jest dużo, dużo, dużo więcej niż wielokomórkowców. Czyli losując ciało, Twa dusza na ponad 99,99999% (ale mnie niż 100%) szans powinna działać poprzez komórkę, a nie ciało wielokomórkowe. Zatem na ponad 99,99999% (ale mnie niż 100%) szans to ja mam tu rację i komórki dusz nie mają.Wypadałoby zacząć od wyjaśnienia 2. Dusza dostrzega swoją wyjątkowość z punktu pierwszego. 3. Do prawdziwego opisu rzeczywistości. Ad. 1 Nawet najbardziej cyniczna i zrażona światem dusza w głębii łaknie życia wartego przeżycia i wie, że takie życie obiektywnie powinno być zawsze. Życia, a nie nieistnienia. RE: Bajka o Jezusie - ErgoProxy - 15.05.2024 Ad.1. Perspektywa to ani podmiot, ani nawet nie przedmiot, tylko własność czegoś. Własność nie czuje, własność nie wierzy. Ad.2. To nie jest odpowiedź na pytanie. Nie zrozumiałeś go. W jaki sposób obserwujesz i jak to potwierdzasz, że np. duszę mam/duszą jestem ja? RE: Bajka o Jezusie - Ayla Mustafa - 23.05.2024 Ad. 1 Dusze to perspektywy rzeczywistości. Gdyby nie było dusz, rzeczywistość nie mogłaby siebie odbierać. Ad. 2 Muszę pomyśleć nad lepszym wysłowieniem się w tym temacie. (14.05.2024, 17:23)Nonkonformista napisał(a):(14.05.2024, 10:39)ErgoProxy napisał(a):A gdzie ta dusza jest, Ergo. Mózg Ci umiera i nie ma nic...zefciu napisał(a):Po co nam jest potrzebny koncept duszyDo precyzyjnego rozróżnienia między podmiotem a przedmiotem. Fizycznego, mierzalnego rozróżnienia. Dlatego wysuwam moją hipotezę; uważam (trochę na czuja), że ona umożliwia w ogóle naukowe podejście do problemu (przy czym podejście to trzeba budować praktycznie od zera, a więc nie bez udziału filozofii). Ktoś tu już umarł, że takie definitywne sądy o bycie po śmierci ziemskiej stawia? Gdy śpię, moja dusza śni z ciałem, ale po pobudce wielkiej większości snów nie pamiętam, bo (raczej w całości) pamięć jest przechowana przez ciało, a nie przez duszę, a ciało ma funkcję selektywnego zachowywania wspomnień. |