![]() |
|
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Wersja do druku +- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl) +-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Kultura i sztuka (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=14) +--- Wątek: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film (/showthread.php?tid=2890) |
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - MightyYu - 23.02.2010 Dla mnie Paranormal.. było niewykorzystanym potencjałem - wiało nudą 90% filmu. Mam mieszane uczucia co do Boondock Saints 2. Niby OK, dużo się dzieje. Niby zabawnie ale jakby na siłę. Nie mogłam pozbyć się wrażenia odcinania kuponów i kalek postaci z poprzedniej, świetnej imo części Świętych. Film za bardzo chciał być zajebisty i moim zdaniem poległ przy niewymuszenie zabawnej, pełnej smacznych scen i postaci <Rocco! Smecker!> części pierwszej. Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 23.02.2010 No, jedynka była super. BTW - popierasz działania Świętych z Bostonu?
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - MightyYu - 23.02.2010 lumberjack napisał(a):No, jedynka była super. BTW - popierasz działania Świętych z Bostonu?Oczywiście, jak każdego innego superbohatera, który przy cichej aprobacie aparatu ścigania odwala brudną robotę tam, gdzie zawodzi sprawiedliwość :p Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 23.02.2010 No, nie zawiodłem się na tobie. PS Tacy ludzie zdarzają się w rzeczywistości (z tym, że ten walczy przy dezaprobacie aparatu ścigania). ![]() http://www.youtube.com/watch?v=nmKBKrTFoVA http://www.youtube.com/watch?v=ScwC6rPDzNQ Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Kilgore Trout - 28.02.2010 Cytat:Mam mieszane uczucia co do Boondock Saints 2. jezuchryste co za gniot... czy naprawde tak zalosny, czerstwy, wymuszony humor uchodzi teraz za "niby zabawne"? olaboga, nie wytrzymalem do konca, poddalem sie kiedy meksykaniec usilowal z woźnym wymyslec sobie powiedzonko. Ten zart byl juz dla mnie zbyt fatalny. Tragiczne, zenujace, hanba, muł... ehh... Pierwsza czesc byla w porzadku chociaz tez bez rewelacji.
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - 666gonzo666 - 11.04.2010 oglądał ktoś armię ciemności?
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - MightyYu - 13.04.2010 666gonzo666 napisał(a):oglądał ktoś armię ciemności?Pewno, ale lepiej od razu obejrzeć całą trylogię Evil Dead <a Armia Ciemności ma 2 zakończenia> :twisted: Postać Asha - klasyk! Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - 666gonzo666 - 13.04.2010 MightyYu napisał(a):Pewno, ale lepiej od razu obejrzeć całą trylogię Evil Dead <a Armia Ciemności ma 2 zakończenia> :twisted: mam całą trylogię, ale w jedynce ash jakiś taki wymoczkowaty. w dwójce już nieźle, no i parę numerów dobrych. no i rączka
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - ACAB - 15.04.2010 Evil Dead klasyk ![]() Moja ulubiona część to dwójka oczywiście,gdzie Ash staje się z jakiegoś wymoczka wykoaczonym sypiącym kultowe teksty macho no i oczywiście słynna piła zamiast ręki8) Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Koleś - 16.04.2010 adrenalina. niezły, niesamowicie szybki film. Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - heninsyn - 25.04.2010 Noffy W. Allen z " Co nas kręci, co nas podnieca " , absolutnie powraca do najwyższej formy ! Cudnie obrazoburczy i lekko mnie urzekły reakcje widzów , boć i 17 i 77 latki śmiali się i płakali ( ze śmiechu ) w tych że samych momentach !
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Baptiste - 13.06.2010 "Thinner", interesująca adaptacja powieści Stephena Kinga. Historia pewnego otyłego prawnika, na którego została rzucona klątwa. Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Marcin_77 - 14.06.2010 Seria "Gang Olsena". Może oprócz ostatniej częsci która jest już nieco naciągana, i podczas kręcenia której zmarł jeden z głownych aktorów serii (Poul Bundgaard grający Kjelda), przez co scaneriusz nieco się kupy nie trzyma. Reszta - majstersztyk. Ostatnio sobie to odświeżam, i dochodzę do wniosku, że kiedyś to dopiero były komedie. Bez bluzgania, bez gołych cycków, bez świńśkich dowcipów - a jednak to śmieszyło. Dziwne, nie? Skide godt, Egon! Niedawno dowiedziałem się, że oprócz znanej większości z nas serii duńskiej istnieje alternatywna seria "Gang Olsena" produkcji norweskiej (równiez 14 filmów, inni aktorzy, inny reżyser) oraz seria szwedzka ("Gang Jonnsona"). Niestety o tych filmach niewiele wiem. Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - epoche - 14.06.2010 Wyspa tajemnic - zaskakujący finał
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Piotrek R. - 26.06.2010 "Istota" - myślę, że wiele osób postawi filmowi zarzut niedopracowanego oraz niespójnego scenariusza, ale mnie tym razem to nie raziło. Znalazłem w nim coś dla siebie, bo mimo wszystko film daje pole do interpretacji, czego nie potrafię powiedzieć o "Gatunku", z którym skojarzenia będą oczywiste. I nie jest to podobna do "Gatunku" rąbanka. Finał filmu doskonale nadaje się na zakończenie tak zwanego "horroru sci fi" o niewysokim budżecie. Nic to. Bawiłem się całkiem dobrze. Podobnie jak i na nowym przemeblowanym Robin Hoodzie. Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Marcin_77 - 29.06.2010 Wczoraj obejrzałem "Some Like It Hot". Ech, co by nie mówić, stare komedie są jednak de best. Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lorak - 29.06.2010 Piotrek R. napisał(a):"Istota" - myślę, że wiele osób postawi filmowi zarzut niedopracowanego oraz niespójnego scenariusza, ale mnie tym razem to nie raziło. Znalazłem w nim coś dla siebie, bo mimo wszystko film daje pole do interpretacji, czego nie potrafię powiedzieć o "Gatunku", z którym skojarzenia będą oczywiste. I nie jest to podobna do "Gatunku" rąbanka. Finał filmu doskonale nadaje się na zakończenie tak zwanego "horroru sci fi" o niewysokim budżecie. Nic to. Bawiłem się całkiem dobrze. Podobnie jak i na nowym przemeblowanym Robin Hoodzie. oba te filmy były w porządku, solidne produkcje, ale bardziej nadają się do TV (szczególnie Robin - idealny pilot serialu) niż do kina. Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Piotrek R. - 29.06.2010 przyznaję, że myślałem o czymś podobnym, gdyby rozbudować wątki nowego Robin Hooda i zmienić ten jeden będący w okropnym amerykańskim stylu (karta praw) powstałby bardzo fajny miniserial Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - adi. - 01.07.2010 polecta adiemu jakis dobry film w stylu 'imienia rozy'. oczekuje zamkow, klasztorow, mnichow, tajemnicy (moze byc na przyklad tajemnicza mgla otaczajaca zamek ), mrocznego klimatu (choc niekoniecznie), medrcow bieglych w lacinie i tym podobnych pierdol, czas akcji - okolice sredniowiecza, moze byc troche pozniej. najwazniejszy k-l-i-m-a-t, moze byc to jakis starszy film, ale preferuje kolorowe - efekty nie musza byc powalajace ![]() przepraszam, jesli opis jest malo wyczerpujacy badz dziecinny, w kwestii opisywania filmow czy filmowych preferencji jestem laikiem :p aha, jeszcze jedno - niekoniecznie musi byc to film 'mniej ambitny' - zamieszczam moja prosbe w tym temacie, aby nie zasmiecac dwoch, a odrebny temat bez sensu zakladac. dzieki z gory kinomani. ![]() edycja: jeszcze jedne jedno - moglby byc to takze serial, czy miniserial, nie pogardze i tym.
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Marcin_77 - 01.07.2010 Nie wiem, może "Konklawe"? |