Forum Ateista.pl
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Kultura i sztuka (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Wątek: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film (/showthread.php?tid=2890)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lorak - 13.01.2015

"hobbit" - omijajcie z daleka, całkowita strata czasu, bo poziom debilizmu przerósł znacznie średnią holywoodzką.

"gone girl" - to z kolei całkiem przyjemna rozrywka z kryminałem w tle.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Battlecruiser - 13.01.2015

Hobit OK


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Żarłak - 13.01.2015

łowca napisał(a):What We Do In The Shadows, czarna komedia z elementami horroru. Film opowiada o życiu czterech wampirów w Nowej Zelandii. Drakula i jego pobratymcy żyją sobie na tym świecie od setek lat, nikt ich o nic nie podejrzewa i zwyczajnie próbują się dostosować do współczesnego świata. Te wampiry dziwnie kojarzą mi się z niektórymi spośród użytkowników tego forum, którzy wprawdzie chyba nie piją krwi, ale w niektórych aspektach bardzo je przypominają. I tak jak te filmowe wampiry, nie zwracają niczyjej uwagi. :]


To musze obejrzeć. Wygląda na dobrze pogrzany. Zresztą, napisał i wyreżyserował to Jemaine Clement, więc to nie może być normalny film Duży uśmiech


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lorak - 13.01.2015

Smok Eustachy napisał(a):Hobit OK

oj, bardzo daleko mu od ok. tak samo zresztą jak "czterem pancernym bez psa" w wersji amerykańskiej - fatalne kino.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Grim - 13.01.2015

jeahwe napisał(a):oj, bardzo daleko mu od ok. tak samo zresztą jak "czterem pancernym bez psa" w wersji amerykańskiej - fatalne kino.

Tobie się nie podobał, mnie on się podobał, słabsze to było od trylogii Władcy Pierścieni, wybitnym kinem to to nie było, ale też nie miało takie być. Słaba to była czwarta część Transformers, podobnie jak część trzecia i druga.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lorak - 13.01.2015

Grim napisał(a):Tobie się nie podobał, mnie on się podobał, słabsze to było od trylogii Władcy Pierścieni, wybitnym kinem to to nie było, ale też nie miało takie być. Słaba to była czwarta część Transformers, podobnie jak część trzecia i druga.


to nie kwestia podobania, bo są słabe filmy, które mi się podobają, tak samo jak dobre, które nie. "hobbit" (oraz "furia") natomiast jest po prostu słabiutki (to dokładnie ten sam poziom co T4). schemat goni schemat, a do tego wszystko okraszone niespotykaną ilością głupoty.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Roan Shiran - 13.01.2015

Nie wiem, czy "Furia" może pobić swoją absurdalnością to... coś (Hobbita).


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Argen - 13.01.2015

Mi Hobbit w sumie też nie przypadł do gustu. Eufemistycznie rzecz ujmując...


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lorak - 13.01.2015

Roan Shiran napisał(a):Nie wiem, czy "Furia" może pobić swoją absurdalnością to... coś (Hobbita).

hmm, chyba faktycznie nie może ;] poza tym "furia" pod względem realizacyjnym stoi wyżej, niektóre sceny wyglądały świetnie (np. potyczka z tygrysem i to ujęcie od góry), podczas gdy w "hobbicie" wszystko było sztuczne (byłem strasznie zawiedziony scenami ze smokiem niszczącym miasto). no ale ja już generalnie rzygam nadmiarem CGI, więc może to tylko moje wrażenie.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Grim - 13.01.2015

jeahwe napisał(a):hmm, chyba faktycznie nie może ;] poza tym "furia" pod względem realizacyjnym stoi wyżej, niektóre sceny wyglądały świetnie (np. potyczka z tygrysem i to ujęcie od góry), podczas gdy w "hobbicie" wszystko było sztuczne (byłem strasznie zawiedziony scenami ze smokiem niszczącym miasto). no ale ja już generalnie rzygam nadmiarem CGI, więc może to tylko moje wrażenie.

CGI było rzeczywiście bardzo dużo w Hobbicie, na czym film niewątpliwie tracił, ale też włożono w niego moim zdaniem bardzo dużo pracy i w brew pozorom nie wszystko było kręcone na "zielonym tle", co można obejrzeć tutaj:

http://www.youtube.com/watch?v=qWuJ3UscMjk


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Grim - 14.01.2015

Nadchodzi nowy Iron Sky, niestety dopiero w 2016 roku :/

https://www.youtube.com/watch?v=NG2utrMwTyY


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 19.01.2015

Co w trawce piszczy - trochę naciągana ale mimo to fajna opowieść.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - białogłowa - 19.01.2015

Grim napisał(a):Tobie się nie podobał, mnie on się podobał, słabsze to było od trylogii Władcy Pierścieni, wybitnym kinem to to nie było, ale też nie miało takie być.
A ja jestem pod wrażeniem (i czekam niecierpliwie na wersję rozszerzoną) i polecam przede wszystkim wierzącym (choć ich tu niewielu), którzy czytali LotR i Hobbita jak o. Badini albo V. Flieger*, czyli nie (tylko) jak zwykłą opowieść fantasy.
Byłam zaskoczona, że Jackson pociągnął ten wątek i jest on chyba najbardziej widoczny w H3:8O:


* https://www.youtube.com/watch?v=q87vHzNFadU#t=1204


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Baptiste - 19.01.2015

"Przetrwać Coldwater"

http://www.filmweb.pl/film/Przetrwa%C4%87+Coldwater-2013-666913

Przesadzony, zawierający utarte schematy (np. postać pułkownika. Ilu to już takich typowych pułkowników nam kino narodziło? Nawet wygląd fizyczny jak ze wzorca).
Przypomina się pułkownik Miles Quaritch z Avatara ale też np. pułkownik Winters z Ostatniego Bastionu (pomijając brak szerokiego, bojowego doświadczenia).

Ale ogólnie można obejrzeć.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Progmast - 24.01.2015

http://youtu.be/Cv568AzZ-i8

[b] What We We Do in the Shadows [/b]
NOWA produkcja prosto z Nowej Zelandii. Quasi dokument o grupce wampirów żyjących jako roomies. Przyjemny film na spotkanie przy piwie czy co kto tam woli :twisted:


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Żarłak - 30.01.2015

W I D Z I A Ł E M


[Obrazek: What_We_Do_in_the_Shadows_poster.jpg]









To jest genialne! Mistrzostwo! :lol2: Pojechali po czym tylko mogli pojechać i do tego tak zajebiście to zrobili operując kiczem ustrzegli się kiczu ha, ha! :lol2:


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - DziadBorowy - 30.01.2015

Widziałem Hiszpankę.

Zdjęcia, kostiumy, scenografia wygląd i ogólny klimat bardzo fajny, nie ma się do czego doczepić - co z tego jak film nudny jak flaki z olejem.
Szkoda bo pomysł był dobry i film miał potencjał. Niestety nie wyszło. Oczekiwałem jednak nieco więcej niż ładnego filmu do popatrzenia.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Sofeicz - 30.01.2015

DziadBorowy napisał(a):Widziałem Hiszpankę.

Zdjęcia, kostiumy, scenografia wygląd i ogólny klimat bardzo fajny, nie ma się do czego doczepić - co z tego jak film nudny jak flaki z olejem.

Mój profesor, operator filmowy Kazimierz Konrad mówił "pamiętajcie, jak chwalą zdjęcia, to znaczy, że film jest do dupy".


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - DziadBorowy - 31.01.2015

Sofeicz napisał(a):Mój profesor, operator filmowy Kazimierz Konrad mówił "pamiętajcie, jak chwalą zdjęcia, to znaczy, że film jest do dupy".



Ten film nie jest do dupy - tak bym go nie określił bo coś w nim jest i po przemyśleniach doszedłem do wniosku, że warto go zobaczyć,chociaż niekoniecznie w kinie, chociażby dla wizji Poznania z lat 20 która jest po prostu śliczna. Jednak wszechogarniająca dłużyzna i nuda zabija przyjemność oglądania. Gdyby każdą scenę w filmie skrócić o 25% byłoby ok. Zawalili po prostu goście od montażu. Trzeba było obciąć i z 2 godzin zrobić 1,5 wówczas film by się bronił. A tak mamy sceny, które jak na początku się podobają to pod koniec na nich zwyczajnie chce się ziewać. Ale ogólnie rzeczy które notorycznie mnie wkurwiają w polskim lekkim kinie tam nie ma. To wręcz przeciwieństwo tego do czego nas przyzwyczaiło polskie kino (np. zamiast standardowego smrodu malizny mamy aż za duży przepych) - tylko nie do końca wyszło Oczko
Ale chociaż się nudziłem nie żałuję, że na niego poszedłem.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 01.02.2015

John Wick - fajny film w stylu tych wszystkich filmów ze Stevenem Seagalem, w których jeden gościu zabija tysiącpińsiuset wrogów na przeróżne sposoby. Zamiast Seagala jest Keanu Reeves.