Forum Ateista.pl
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Kultura i sztuka (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=14)
+--- Wątek: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film (/showthread.php?tid=2890)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Nonkonformista - 11.03.2015

Żarłak napisał(a):Tak jak gejowe sceny Sama i Frodo. Fajny jest taki seans kiedy przewija się wszystkie sceny tej dwójki. Film zyskuje na tym ; ))
Oczywiście Żarłak pisał o przewijaniu do tyłu i to pewnie kilkukrotnym. Język


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - białogłowa - 11.03.2015

Żarłak napisał(a):Tak jak gejowe sceny Sama i Frodo.

:8O: Które to?


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Żarłak - 11.03.2015

Nonkonformista napisał(a):Oczywiście Żarłak pisał o przewijaniu do tyłu i to pewnie kilkukrotnym. Język

Co ty sobie robisz to nie moja sprawa, ale to nie koniecznie ma odniesienie do innych : )

białogłowa napisał(a)::8O: Które to?

Prawie wszystkie? Duży uśmiech Niektórzy tak uważają ; )


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - semele - 14.03.2015

http://www.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+2-11641


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Żarłak - 16.03.2015

semele napisał(a):http://www.filmweb.pl/video/zwiastun/nr+2-11641



Ciemnoniebieski świat bardzo mi się podobał. Marzę o tym, by kiedyś podobny film powstał o polskich lotnikach. Zasługują na taką formę pamięci.



Krótkometrażowy film, który spodoba się fanom ostatniego filmu z Kaiju.

The Leviathan


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 29.03.2015

Wielka szóstka i Siódmy syn - dwie bardzo fajne bajki.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Patafil - 11.04.2015

http://www.cda.pl/video/204297fe/Fajerwerki-proznosci-1990-Lektor-PL

Komedia satyryczna, więc chyba właściwy dział... Duży uśmiech

Totalnie skrytykowany, totalnie olany i totalnie zapomniany film, uznany za najgorszy w dorobku Briana de Palmy, mnóstwo Złotych Malin etc. Dlaczego? Podejrzewam, że za kawałek prawdy, chociaż był to rok 1990, gdy lewacka politpoprawność dopiero przymierzała się do wielkiej, światowej kariery. W każdym razie dzisiaj nic podobnego nie nakręcą, Patafil gwarantuje. No i super obsada. Polecam!


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Sofeicz - 11.04.2015

Też lubię ten film (fantastyczne pierwsze długie ujęcie!).


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - NotInPortland - 16.04.2015

W marketach z wyposażeniem dla domu często oferuje się darmowy montaż produktu.
W życiu bym nie przypuszczał, że można o tym nakręcić niebanalny, dobrze zmontowany film i jeszcze zmieścić wszystko w dwóch minutach:




Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 16.04.2015

Obejrzałem te Fajerwerki próżności. Porusza kilka istotnych tematów i nie jest głupi.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Roan Shiran - 17.04.2015

Dwie rzeczy:
- po pierwsze - niesamowita animacja w stylu anime przedstawiająca bitwę kosmiczną pomiędzy rebeliantami, a Imperium. Co najważniejsze - prezentacja bitwy pozbawiona jest cech typowej rebelianckiej propagandy. Szczęśliwy



- po drugie - David Hasselhoff powraca. Uwaga na zabójcze stężenie kiczu.



Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Baptiste - 18.04.2015

Masz więcej takich filmików jak ten pierwszy?
Jest super.


Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Roan Shiran - 18.04.2015

Baptiste napisał(a):Masz więcej takich filmików jak ten pierwszy?
Jest super.
Niestety nie.
Btw: twórca spędził nad tą animacją ponad 4 lata.


RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - cobras - 29.05.2015



Czyżby film roku? :D


RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - El Commediante - 30.05.2015

Mad Max: Fury Road.

Nosz kurna nie mam słów. Nie wiem od czego zacząć. Prawdopodobnie najlepszy film akcji w historii kinematografii. Od początku do końca akcja zapierdala tak, że nie czuć nawet upływu czasu. Na dźwięk ryczenia tych wszystkich silników, uśmiech wskakiwał mi na usta. Do tego zgrzyt giętej blachy, odgłosy wybuchów, wrzasków fanatycznych wojowników szos, gitary elektrycznej będącej równocześnie miotaczem ognia! Kiedy w połowie filmu jest moment spokoju, to aż huczy w uszach, taka cisza. I ta cisza też jest świetna, bo każdy moment "siedzenia przy ognisku" reżyser wykorzystuje na maksa, tak że nie można się nudzić. 

Do tego ten świat. Wymyślone tam jest wszystko, od ubrań, poprzez gesty, samochody, lokalną sytuację polityczną aż do wierzeń o życiu pozagrobowym. Aktorstwo? Też genialne. Hardy zagrał koncertowo gościa, którego życie złamało i słyszy głosy, a role kobiece jestem pewien że zapoczątkują nowy nurt w kinie.

Mam wrażenie, że to jest film, który George Miller zaczął kręcić w 1979r. i skończył dopiero teraz. Widać te dekady dopieszczania koncepcji w każdym detalu filmu. Naprawdę trzeba zobaczyć ten film, nawet jeśli się nie jest fanem motoryzacji, post-apo, ani filmów akcji.


RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 06.08.2015

Chappie

Fabuła może nie była oryginalna, ale można było z tego zrobić fajny film. Niestety jako aktorów wzięto jakichś elojołziomali z hiphopowego zespołu, którzy wszystko zjebali swoim półmózgizmem i prostactwem. Film zrypany, nie obejrzałbym go drugi raz. Fajne efekty specjalne.


RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Gawain - 06.08.2015

Ja szukam jakichś lekkich filmów dla całej rodziny i starszych nastolatków. Mógłby ktoś coś polecić? Mile widziane fantasy sci-fi, przygodowe czy baśnie. Plusuje.


RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Soul33 - 06.08.2015

Odnośnie Chappie mam takie samo zdanie, co Lumber. Większość postaci to skończone debile. Przez to film bardzo dużo traci. Tylko Chappie był fajny. I postać grana przez Sigourney Weaver też w porządku (ale ona na pewno mogła poprawić swoją rolę jak chciała, jeśli zaszła taka potrzeba).

A ja obejrzałem ostatnio Jupiter Ascending. Okazuje się, że bracia Wachowscy chyba nie są zbyt bystrzy, bo kompletnie nie chwytają, dlaczego pierwszy Matrix był dobrym filmem. Na kolejne produkcje dostali więcej kasy i "rozwinęli skrzydła", niestety zwijając film. Postacie w Jupiter są w zakresie od słabych do niedorozwiniętych. główny czarny charakter jest infantylnym zerem z zaburzeniami emocjonalnymi. W scenach akcji nowoczesny styl - czyli chaos, w którym niewiele widać. Fabuła jest w dużej mierze wtórna i zasuwa tak szybko, że odnosi się wrażenie, jakby film był dwa razy krótszy.

Wachowskim trzeba obcinać budżet co najmniej o połowę.

Neuro, Chappie się nada, W Krainie Jutra też (z tego, co wiem, bo sam nie oglądałem). I jeśli nie widzieli np. Maleficent, również polecam.


RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 06.08.2015

Nom, Jupiter wielce slaby byl...

A teraz mad maxa widzialem najnowszego. Troche przeladowany akcja, za duzo caly czas sie dzialo, widz nie ma czasu na odpoczynek. Klimat filmu fajny - jak ktos lubil grac w borderlands to film na pewno sie spodoba.


RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Soul33 - 06.08.2015

Mam pewne obawy o nowe Star Wars. Po trailerze widać, że film chyba ma być "genderowy" aż do bólu. Takie wrażenie odniosłem - bardzo zaradna kobieta i facet kompletna pierdoła, któremu ona będzie ratować tyłek pięć razy na kwadrans. Tak, jakby męscy bohaterowie też nie mogli być zaradni i nie wystarczyło ratować im tyłków pięć razy na film, jak w starej sadze. Mam podejrzenie, że może to wyjść trochę groteskowo.

Druga obawa wiąże się z głównymi antagonistami. Nie wiadomo, czy u Disneya rozumieją, dlaczego Vader i imperator dają radę pomimo, że są przerysowani. Wątpliwości mnie naszły po zobaczeniu tego, co odstawili Wachowscy. Trailer SW ukazuje pewne postacie i gość z mieczem wydaje się egzaltowanym pajacem. A z Vaderem jest trochę inaczej, chociaż czasem wypowiada się w sposób przesycony emocjami i z pewną manierą. Otóż Vader jest w pełni opanowany, tzn. trzyma swoje zachowanie pod pełną kontrolą i okazuje emocje tak jak chce i kiedy chce. Podobnie jak nierzadko mężczyźni w dawniejszych czasach. Tak, Jak np. w filmie Ojciec Chrzestny. Jeśli u Disneya to załapali, może być w porządku. Ale jeśli nie, to pewnie wyjdzie bardzo słabo.