![]() |
|
Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Wersja do druku +- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl) +-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4) +--- Dział: Kultura i sztuka (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=14) +--- Wątek: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film (/showthread.php?tid=2890) |
RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - magicvortex - 22.12.2017 Jak obejrzysz fabularnego Dragon Balla to pewnie zrozumiesz jak czułem się oglądając fabularnego GITSa
RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 22.12.2017 Może kiedyś sobie obejrzę. Na razie nie ciągnie mnie jakoś do mangi ![]() Tera obejrzałem Jak dogryźć mafii z Brucem Willisem i tylko jedna myśl krąży mi po głowie odnośnie tego filmu. Jak można tak opuścić poprzeczkę. Jak można było zagrać w takiej szmirze. Kiedyś Willis kojarzył mi się może nie z jakimiś ambitnymi, ale na pewno fajnymi, ciekawymi filmami akcji. A ten najnowszy... straszny badziew. Ani śmieszny ani sensacyjny ani dialogi ciekawe. Nic, po prostu nic nie ratuje tego filmu. Żal mi Willisa, że aż tak się stoczył, żeby w takim gównie zagrać. Fuj. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Sofeicz - 23.12.2017 Fakt. Swego czasu śmiali się z Eastwooda, że ma dwie miny - w kapeluszu i bez. A Bruce ma tylko jedną, tę z kwaśnym uśmieszkiem. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Kriss V. - 02.01.2018 Na fali dyskusji i GITS. Film to totalna porażka. Tak, oglądałam pierwszego Ghosta, a także całą resztę. Starłam się nie nastawiać negatywnie, wręcz miałam nadzieję na coś sensownego (oglądałam wspomnianą wcześniej Lucy, była całkiem niezła i przypuszczałam, że będzie to coś mniej więcej na tym poziomie). Nie spodziewałam się nie wiadomo jakiej głębi, ale.. no cóż. Jak dla mnie została typowo amerykańska, przewidywalna do bólu sieczka. Niestety to jedno z takich anime, które nie naddaje się na blockbuster, a efekty, nie wiadomo jak wspaniałe, nie będą wystarczające do pociągnięcia filmu. I dla mnie, zupełnie subiektywnie, GITS nie istnieje bez oryginalnej ścieżki dźwiękowej (nota bene pierwsze trailery jakie pojawiły się w sieci były z wspaniałym Making of Cyborg https://www.youtube.com/watch?v=iTPNaUsjksM) Idealnym, lekkim kinem dla mnie, nawiązującym mocno do anime (o czym bez ogródek opowiadał sam del Toro) był Pacific Rim. Mechy, potwory... fakt, nie była to ekranizacja żadnego anime, ale mimo wszystko dało sie odczuć klimat moim zdaniem. Z jak największą obawą oglądnęłam ostatnio trailer Ality: https://www.youtube.com/watch?v=aj8mN_7Apcw RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Dragula - 02.01.2018 No przecież to było Neon Genesis Evangelion (czy jakoś tak) w zachodnim wydaniu
RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Kriss V. - 02.01.2018 (17.12.2017, 23:15)lumberjack napisał(a): Ghost in the Shell (02.01.2018, 14:57)Dragula napisał(a): No przecież to było Neon Genesis Evangelion (czy jakoś tak) w zachodnim wydaniu Nie no racja : nie da się nie zauważyć "inspiracji" ; ale nie jest to ekranizacja wprost i prawdę mówiąc wiele historii o mechach jest oparte na podobnym schemacie ![]() A oglądał ktoś może netfliksowy Bright? Kurczę, znowu niestety najlepszy był trailer. Film w warstwie wizualnej - super, muzycznie - genialnie imho. Ale story... po macoszemu. Przydługi, nic nie wnoszący pościg. Interesujące, drugoplanowe postacie potraktowane po macoszemu. I w dalszym ciągu nie wiadomo kim u licha jest Dark Lord i co to za bitwa 9 armii (no, chyba że się oglądnie sklecony z odpadów https://www.youtube.com/watch?v=PRRoAZcwQMY). Nie kojarzę aby motyw urban fantasy był jakoś mocno eksploatowany w kinie, a jest tu naprawdę duży potenjcał. Ponoć ma być drugi film, ponoć ma być serial (już miniserial dużo by dał) i zapewne z ciekawości oglądnę, w nadziei, że pokaża nam coś więcej niż "jedynego" latającego za magicznym artefaktem. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Roan Shiran - 02.01.2018 (02.01.2018, 15:01)Kriss V. napisał(a): A oglądał ktoś może netfliksowy Bright?Szkoda, bo akurat trailer średnio mi się podobał, a lubię ten specyficzny klimat Shadowruna. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Kriss V. - 02.01.2018 (02.01.2018, 18:06)Roan Shiran napisał(a):(02.01.2018, 15:01)Kriss V. napisał(a): A oglądał ktoś może netfliksowy Bright?Szkoda, bo akurat trailer średnio mi się podobał, a lubię ten specyficzny klimat Shadowruna. Ogladnij. Bo serio moze byc to przyczynek do fajnego unowersum. Ale bez nadziei na arcydzielo
RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Dragula - 03.01.2018 Ja właśnie obejrzałem netflixowe Dark, które wyszło chyba w grudniu. Ciekawe, ale trochę pseudonaukowego pitolenia jest niestety. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - zefciu - 08.01.2018 Obejrzałem Bright. No i o ile nie wyłączyłem filmu w połowie, bo była tam jakaś akcja, którą chciałem zobaczyć jak zostanie rozwiązana, to nie widzę żadnych nadziei na „fajne uniwersum”.
Spoiler!
RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 11.02.2018 Obejrzałem Bright. Fajna bajka, chociaż mało bajkowa. Orkowie pełnią tu rolę murzynów, a elfy to bogate burżuje, żydy i masony sterujące światem. No i tak jak w różnych bondach różne frakcje walczą o dostęp do walizki z guzikiem od bomby atomowej tak tutaj mamy czarodziejską różdżkę. nic nadzwyczajnego, ale miło się oglądało. Takie powinno być właśnie kino lekkie i przyjemne. edit Dopiero teraz spojler przeczytałem ![]() Obejrzałem tez Blade Runnera. Fajny film, trochę może w stylu Ghost in the Shell, ale powiedziałbym, że GITS fajniejszy. BR też spoko, chociaż trochę dołująco się to oglądało - chodzi mi o klimat - dźwięki, muzykę i surowy szaro-betonowo-stalowo-zardzewiały obraz świata. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Kriss V. - 11.02.2018 (11.02.2018, 22:01)lumberjack napisał(a): Obejrzałem Bright. Fajna bajka, chociaż mało bajkowa. Orkowie pełnią tu rolę murzynów, a elfy to bogate burżuje, żydy i masony sterujące światem. No i tak jak w różnych bondach różne frakcje walczą o dostęp do walizki z guzikiem od bomby atomowej tak tutaj mamy czarodziejską różdżkę. nic nadzwyczajnego, ale miło się oglądało. Takie powinno być właśnie kino lekkie i przyjemne.No blade runnerowi, a przynajmniej pierwszej czesci, daleko do lekkiego kina
RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 01.03.2018 Mroczna wieża. Fajna bajka na podstawie powieści Stephena Kinga. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Dragula - 01.03.2018 Serio? Ta powieść była nudna jak flaki z olejem
RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 04.03.2018 (01.03.2018, 13:51)Dragula napisał(a): Serio? Ta powieść była nudna jak flaki z olejem Duży uśmiech A nie wiem, nie czytałem Ale film rzeczywiście ogląda się lekko i przyjemnie ![]() --- "Miles Davis i ja" - dla ludzi, którzy interesują się jazzem. Całkiem fajna biografia Milesa aczkolwiek jest to tylko wycinek małego fragmentu jego życia. --- "Mumia" z Tomem Cruisem. Bardzo brakowało mi filmów przygodowych w stylu Indiana Jonesa więc z nieukrywanym entuzjazmem przyjąłem ten film. Jest tylko jeden mały szkopuł - podczas oglądania filmu nie czuje się tego, co się czuło przy oglądaniu Indiana Jonesa. Nie wiem, może jak się było postkomunistycznym gówniarzem, to bardziej się doceniało takiej jakości filmy. Teraz, przy tak dużym zalewie przeogromnej liczby filmów z ekstra efektami etc. już się tak nie docenia filmów typu "Mumia". Tak czy srak można obejrzeć w ramach relaksu. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 10.03.2018 Bullet Head Z Antonio Banderasem, Adrienem Brodym i Johnem Malkovicem. Filmy do dupy, nie polecam. Zwiodły mnie te nazwiska - myślał ja, że z taką obsadą film nie może być zjebany, ale jednak - udało im się. Tak jakby jechano tylko i wyłącznie na tych nazwiskach... --- Osobliwość Cytat:"W 2020 Elias Van Dorn szef największej na świecie firmy komputerowej uruchamia swój najważniejszy projekt – superkomputer Kronos, którego zadaniem jest wyeliminowanie przemocy i wojen na świecie. Gdy maszyna łączy się z Internetem, na podstawie analizy danych dochodzi do wniosku, że największym zagrożeniem dla światowego pokoju jest działalność człowieka." Niby coś tam ciekawego się zapowiadało, ale nic bardziej mylnego. Kiepski, nudny film. Jedyne co fajne to scenerie z ogromnymi mechami. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Żarłak - 11.03.2018 (04.03.2018, 23:26)lumberjack napisał(a): "Miles Davis i ja" - dla ludzi, którzy interesują się jazzem. Całkiem fajna biografia Milesa aczkolwiek jest to tylko wycinek małego fragmentu jego życia. A której części życia Davies'a dotyczy? RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - lumberjack - 12.03.2018 Lata 1975-1981 kiedy to nic nie tworzył i ćpał. RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Żarłak - 12.03.2018 Cały film o ćpaniu i jego skutkach? RE: Kino lekkie i przyjemne, czyli mniej ambitny film - Quinque - 12.03.2018 "Że życie ma sens" polski film. Najlepszy jaki widziałem w tym temacie. Goście chyba normalnie na planie ćpali włada i inne specyfiki. Bohaterowie pierdolą bzdury takie jakbyś widział porobionych znajomych Jeżeli kogoś interesuje kino o narkotykach. Bardziej realistycznego filmu nie znajdziecie https://pl.m.wikipedia.org/wiki/%C5%BBe_%C5%BCycie_ma_sens |