Forum Ateista.pl
Dzieciaczki - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16)
+---- Dział: Ateista w rodzinie (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=49)
+---- Wątek: Dzieciaczki (/showthread.php?tid=7699)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


Dzieciaczki - wjb - 07.01.2012

Witajcie 8)
Rzadko spotykam osoby ,ktore nie chca miec dzieci.Ja nie lubie dzieci,nie chce miec dzieci,teraz ..raczej nigdy....

Czy sa jeszcze osoby,ktore wyobrazaja sobie zycie bez dzieci?


Dzieciaczki - Тролль - 07.01.2012

wjb napisał(a):Witajcie 8)
Rzadko spotykam osoby, ktore nie chca miec dzieci. Ja nie lubie dzieci, nie chce miec dzieci, teraz... raczej nigdy....

Czy sa jeszcze osoby, ktore wyobrazaja sobie zycie bez dzieci?

Zależy czego oczekujesz od życia, ile masz lat itd.

Jeśli oczekujesz od życia wiecznych zabaw, to w sumie nie ma problemu. Dobierasz partnerki na krótko, uciekasz przed stałym związkiem. Nie każdy powinien brać się za wychowywanie. Lepiej być takim snobkiem na swój koszt niż na koszt dzieciaka.

Jeśli jednak myślisz o stałym związku z konkretną osobą, to podejrzewam, że trafisz na taką która będzie chciała mieć (w końcu) dziecko.

Ja na dzień dzisiajszy nie chciałbym mieć dzieci. Normalne dosyć, nie mam stałej partnerki, jestem wolny. Jakbym partnerkę miał, to z dziećmi pewnie bym się wstrzymał do czasu, aż bym miał szansę na jakąś ludzką robotę. A czy ja w związku bym nalegał abyśmy uczynili sobie dzieciaka, gdyby druga strona nic o tym nie mówiła? Nie wiem. Możliwe że nie za bardzo. Chyba że bym wiedział, że właśnie tego brakuje mi do szczęścia. Nie przepadam za dziećmi, ale nie jestem też jakoś specjalnie "anty".


Dzieciaczki - Rita - 07.01.2012

W pewnym wieku kobiety po prostu chcą mieć dzieci, bo czują potrzebę i nieubłagany zegar biologiczny. Poza tym w naszym społ. dziecko podnosi status społeczny więc i mężczyźni chcą mieć dzieci. W wieku do lat 20 nikt o dzieciach nie myśli raczej i to jest naturalne.


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 07.01.2012

Również myślę, że to kwestia wieku. Ja jeszcze kilka lat temu byłam na stanowisku "absolutnie nie, nigdy w życiu, fe" :-D


Dzieciaczki - Tgc - 07.01.2012

Przenioslem do dzialu:Tematy społeczne > Społeczeństwo > Ateista w rodzinie


Dzieciaczki - Avx - 07.01.2012

wjb napisał(a):Witajcie 8)
Rzadko spotykam osoby ,ktore nie chca miec dzieci.Ja nie lubie dzieci,nie chce miec dzieci,teraz ..raczej nigdy....

Czy sa jeszcze osoby,ktore wyobrazaja sobie zycie bez dzieci?

Jakby to był XIX wiek, a ja byłbym mormońskim farmerem z haremem nastolatek; to pewnie chciałbym mieć dzieciaki, bo miałbym szybko zyski z ich pomocy w polu (ich śmiertelność oczywiście byłaby bardzo duża, ale wtedy nikt nie zwracał na to uwagi - jakby zwracano, to by zwariowano. Taki poziom medycyny, nie znano jeszcze innego, przywiązywać się za wcześnie nie wolno było).

W obecnych warunkach - nie tylko zero zysku, ale w dodatku koszty. Miło przekazywać swoje geny, ale cena obecnie jest zbyt wysoka.


Dzieciaczki - exodim - 07.01.2012

Cytat:W obecnych warunkach - nie tylko zero zysku, ale w dodatku koszty. Miło przekazywać swoje geny, ale cena obecnie jest zbyt wysoka.
LOL. Powiedz to 90% Afrykańczyków 8O


Dzieciaczki - Avx - 07.01.2012

Tam są jeszcze miejsca, w których zwyczajowe jest łożenie na dziecko bardzo niewielkich środków, akceptuje się ich wysoką śmiertelność i mogą one przynosić szybki zysk; chociażby nawet pilnując krowy.


Dzieciaczki - FlauFly - 07.01.2012

Avx, jakoś nie wydaje mi się, że powinniśmy rozpatrywać ewentualne dzieci w kategoriach zysku/straty... Rozumiem, że w większości swego myślenia posługujesz się swoją myślą gospodarczą, ale bez przesady...


Dzieciaczki - Keyser Söze - 07.01.2012

FlauFly napisał(a):Rozumiem, że w większości swego myślenia posługujesz się swoją myślą gospodarczą, ale bez przesady...
Na tle wielu ze swoich libertariańskich kolegów Avx i tak wypada dość porządnie jeżeli chodzi o poglądy na posiadanie (słowo-klucz Duży uśmiech) dzieciaczków. Lepiej, żeby na nich zarabiał niż więził w lochu sado-maso jako swoją własność Oczko Zresztą, stanowisko wyrażone tutaj:
Avx napisał(a):Miło przekazywać swoje geny, ale cena obecnie jest zbyt wysoka.
i tak wydaje się być rozsądniejsze i daleko mniej odstręczające niż credo socjalnych dzieciorobów: "miło przekazywać swoje geny, więc dajcie mi wszyscy na to pieniądze i podziwiajcie mnie".


Dzieciaczki - Baptiste - 07.01.2012

Hastur napisał(a):Zresztą, stanowisko wyrażone tutaj: i tak wydaje się być rozsądniejsze i daleko mniej odstręczające niż credo socjalnych dzieciorobów: "miło przekazywać swoje geny, więc dajcie mi wszyscy na to pieniądze i podziwiajcie mnie".

A mi się wydaje, że ludzie, którzy naprawdę chcą mieć dzieci zdolni są do własnych poświęceń i wyrzeczeń finansowych, zmiany priorytetów, dotychczasowych potrzeb. Nie czekają na jakieś własne złote czasy, które być może nigdy nie nastąpią. No ale tacy ludzie nie myślą tylko w kategoriach gospodarczych...


Dzieciaczki - Palmer - 07.01.2012

Sajid napisał(a):A mi się wydaje, że ludzie, którzy naprawdę chcą mieć dzieci zdolni są do własnych poświęceń i wyrzeczeń finansowych, zmiany priorytetów, dotychczasowych potrzeb. Nie czekają na jakieś własne złote czasy, które być może nigdy nie nastąpią. No ale tacy ludzie nie myślą tylko w kategoriach gospodarczych...

Złote czasy to już były. Przygotujmy się na błotne.


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 07.01.2012

Hastur napisał(a):Zresztą, stanowisko wyrażone tutaj: i tak wydaje się być rozsądniejsze i daleko mniej odstręczające niż credo socjalnych dzieciorobów: "miło przekazywać swoje geny, więc dajcie mi wszyscy na to pieniądze i podziwiajcie mnie".
Cóż, obecnie to przede wszystkim "socjalne dziecioroby" sprawiają że nie żyjemy w starym społeczeństwie.

Co do "opłacalności" rodzicielstwa... warto pamiętać o jednej rzeczy, widocznej w szerszej perspektywie. My tylko oddajemy naszemu dziecku to, co kiedyś dostaliśmy od naszych rodziców: czas, wysiłek wychowawczy, opiekę, troskę a przede wszystkim miłość.
Otrzymaliśmy to "za darmo", tylko dlatego że się urodziliśmy. Tak samo więc również "za darmo" oddajemy.


Dzieciaczki - FlauFly - 07.01.2012

Ja muszę przyznać, że nigdy nie rozumiałem tego gadania typu: "nie będę miał/a nigdy dzieci!". Przeważnie i tak ludzie w końcu rezygnują z tego poglądu. Ja tam mógłbym mieć nawet większą ilość dzieci.


Dzieciaczki - Rexerex - 07.01.2012

Jestem absolutnie przeciwny posiadaniu dzieci, nawet gdybym miał się sprawić jako zajebisty ojciec.
Polecam lekturę:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Antynatalizm
http://www.wracajaczwygnania.blogspot.com/2011/07/dlaczego-nie-powinnismy-sie-rozmnazac.html

Rojza Genendel napisał(a):My tylko oddajemy naszemu dziecku to, co kiedyś dostaliśmy od naszych rodziców: czas, wysiłek wychowawczy, opiekę, troskę a przede wszystkim miłość.
Otrzymaliśmy to "za darmo", tylko dlatego że się urodziliśmy. Tak samo więc również "za darmo" oddajemy.
Możesz rozwinąć swoją myśl?


Dzieciaczki - sogors - 07.01.2012

Ja nie wiem po co ateistom dzieci.
Skoro po śmierci nic nie ma, to powołują do zycia świadomą i czującą istotę tylko po to by ona kiedyś przepadła w niebyt.
O i po co to? Dzieciom to chyba dobrze nie zrobi że przyjdą sobie z niebytu, zaczną się cieszyć życiem by potem znowu trafić w niebyt, umrzeć.


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 07.01.2012

Rexerex napisał(a):Możesz rozwinąć swoją myśl?
Mogę.
Każdy z nas tutaj obecnych otrzymał od swoich rodziców lub opiekunów najbardziej hojny prezent jaki można sobie wyobrazić.
Gdy byliśmy zupełnie mali nieustannie się o nas troszczyli, kąpali nas, karmili, ubierali. Zaspakajali nasze potrzeby. Uczyli nas świata, wychowywali. Utrzymywali nas, płacili za naszą edukację. Rezygnowali z własnych zachcianek żeby spełniać nasze. Byli za nas odpowiedzialni 24/7, i to co najmniej przez kilkanaście lat. No i przede wszystkim- obdarzali nas bezinteresowną miłością, nie żądając niczego w zamian.
Nigdy i w żaden sposób nie będziemy się im w stanie zrewanżować, zresztą- zwykle- wcale tego od nas nie chcą.
Natomiast kiedy mamy już swoje własne dzieci- dajemy im dokładnie to samo co dostaliśmy od naszych rodziców.


Dzieciaczki - Rexerex - 07.01.2012

Rojza Genendel napisał(a):Mogę.
Każdy z nas tutaj obecnych otrzymał od swoich rodziców lub opiekunów najbardziej hojny prezent jaki można sobie wyobrazić.
Czyli jaki?


Dzieciaczki - Baptiste - 07.01.2012

sogors napisał(a):Ja nie wiem po co ateistom dzieci.
Skoro po śmierci nic nie ma, to powołują do zycia świadomą i czującą istotę tylko po to by ona kiedyś przepadła w niebyt.
O i po co to? Dzieciom to chyba dobrze nie zrobi że przyjdą sobie z niebytu, zaczną się cieszyć życiem by potem znowu trafić w niebyt, umrzeć.
Hmm, nie zauważyłem jakoś wyjątkowo dużo egzystencjalnych cięrpiętników wśród tej grupy. Pewnie dlatego nie widzą w tym nic dziwnego.


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 07.01.2012

Rexerex napisał(a):Czyli jaki?
Troskę.