Forum Ateista.pl
Dzieciaczki - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Społeczeństwo (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=16)
+---- Dział: Ateista w rodzinie (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=49)
+---- Wątek: Dzieciaczki (/showthread.php?tid=7699)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12


Dzieciaczki - Skywalker - 17.01.2012

Mojwa napisał(a):Jasne, tak samo wszyscy ludzie w domach starców tylko marzą o tym, żeby wrócić do pustego domu, albo, co gorsza, zmusić swoje dzieci do tego, żeby porzuciły swoje dorosłe już życie, na poczet 24 godzinnej opieki nad nimi. Oczywiście.
Taka głupia gadka mnie drażni, obiecałam swoim rodzicom, że nie będę namawiać ich do zmiany decyzji i nie pozwolę, żeby moi bracia utrudnili im zamieszkanie w domu starców na starość. Bo tego chcą. Bo nie mają tego chorego pomysłu na wymuszanie wdzięczności od dzieci.

Nie wnikam w to czego chcieliby Twoi rodzice. W każdym razie ani ja ani żaden z moich braci nie "podziękowaliby" moim rodzicom za trud wychowania wysyłając ich do miejsca gdzie personal znęca się psychicznie i fizycznie oraz okrada tych którym mają niby pomagać. A to norma w polskich domach starców. Jeżeli starzy rodzice tego chcą to ok. Ale jeżeli ich się zwyczajnie pozbywa w ten sposób to jest to dla mnie bydlactwo i zezwierzęcenie. Rodzice nas wychowali i jesteśmy im coś winni a nie wysyłać do polskich łagrów aby ich dobić i zaoszczędzić.


Dzieciaczki - Baptiste - 17.01.2012

Skywalker napisał(a):A to norma w polskich domach starców.
Masz dowody na to, że jest to norma?


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 17.01.2012

Skywalker napisał(a):W każdym razie ani ja ani żaden z moich braci nie "podziękowaliby" moim rodzicom za trud wychowania wysyłając ich do miejsca gdzie personal znęca się psychicznie i fizycznie oraz okrada tych którym mają niby pomagać. A to norma w polskich domach starców.
Niestety jest to prawda.
Co kilka miesięcy pojawiają się dramatyczne reportaże z tego rodzaju miejsc, a i ja dodam od siebie że znam takie relacje z pierwszej ręki. Trudno sobie w ogóle wyobrazić jakie rzeczy tam się dzieją.


Dzieciaczki - Skywalker - 17.01.2012

Sajid napisał(a):Masz dowody na to, że jest to norma?

Rojza już napisała. O tym się rzadko słyszy głównie dlatego że poszkodowani nie mają mozliwości na ten temat się wypowiedzieć. Wszystko co wiemy jest owocem dziennikarskich śledztw. Winnych i tak nie ma bo bywalców domów starców można łatwo zmusić do milczenia.


Dzieciaczki - Baptiste - 17.01.2012

Rojza nie napisała o żadnych dowodach. Dowód z zasłyszenia to żaden dowód na to, że coś jest normą. A to co wiemy nie jest najczęściej wynikiem dziennikarskich śledztw, tylko "śledztw" członka rodziny podopiecznego, często wraz z jego własymi materiałami, który udaje się do mediów.


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 17.01.2012

Proszę, oto dowód: 36% personelu domów opieki w USA miało do czynienia z co najmniej jednym przypadkiem nadużycia wobec osoby starszej w ciągu zaledwie roku, 10% osobiście popełniło akt nadużycia (fizyczne ograniczenia pacjentów, pozbawianie możliwości wyboru w sprawach codziennych), a 40% znęcało się psychicznie (Word Report on Violence and Health, 2002 http://whqlibdoc.who.int/publications/2002/9241545615_eng.pdf )
Za http://www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=444


Dzieciaczki - Baptiste - 17.01.2012

USA to nie RP, ale danymi z KWP warto się zainteresować.


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 17.01.2012

Amerykańskie domy opieki mają wyższe standardy niż polskie.
Myślisz że w Polsce takie:
http://www.orator.pl/opiekabezagresji.pl/articles.php?cat_id=1
http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22820
inicjatywy powstają bez powodu?

Tutaj dla odmiany przykład brytyjski: Dziewięć na dziesięć pielęgniarek w Wielkiej Brytanii spotkała się ze stosowaniem przemocy wobec swoich podopiecznych - osób starszych. 78% z nich twierdzi, że do takich zdarzeń dochodzi przynajmniej kilka razy w miesiącu.
http://www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=492


Dzieciaczki - The Phillrond - 17.01.2012

Cytat:Jasne, tak samo wszyscy ludzie w domach starców tylko marzą o tym, żeby wrócić do pustego domu, albo, co gorsza, zmusić swoje dzieci do tego, żeby porzuciły swoje dorosłe już życie, na poczet 24 godzinnej opieki nad nimi. Oczywiście.
Taka głupia gadka mnie drażni, obiecałam swoim rodzicom, że nie będę namawiać ich do zmiany decyzji i nie pozwolę, żeby moi bracia utrudnili im zamieszkanie w domu starców na starość. Bo tego chcą. Bo nie mają tego chorego pomysłu na wymuszanie wdzięczności od dzieci.

:lol2:
Wybacz, ale najczęściej jedyne o czym marzą starzy ludzie to pogodzenie się z rodziną, samym sobą i obserwowanie jak im się powodzi w miarę znośnych warunkach. Dom starców u ludzi dobrze zarabiających to jakaś makabreska. A teksty pokroju "córeczko, nie chcemy Ci sprawiać problemu" najczęściej wynikają z wewnętrznego braku poczucia własnej wartości. Tak, 70 letnia osoba też przygryzie wargę, uśmiechnie się i będzie Ci życzyć szczęścia, sama zgadzając się na dom starców.

Zresztą, popatrz na samo stwierdzenie:

DOM STARCÓW

Coś jak wesołe miasteczko, co nie?

Człowiek się zestarzał, więc powinien zająć miejsce z równymi sobie gdzie opiekują się nim za pieniądze a młodym zostawić karierę? To może dzieci dawajmy do wychowania innym i doglądajmy je co tydzień? Tak będzie prościej. Wiecie, więcej możliwości Duży uśmiech Przecież bachory ograniczają.

Poza tym to zajebiście przykre: oni znosili Cię taką jaką jesteś, a Ty nie potrafisz zrobić tego samego dla nich


Dzieciaczki - ideat - 17.01.2012

Cytat:bywalców domów starców można łatwo zmusić do milczenia.

możesz mi wyjaśnić jak moich rodziców ktoś by zmusił do nie mówienie mi że ktoś się nad nimi znęca.


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 17.01.2012

monimos napisał(a):możesz mi wyjaśnić jak moich rodziców ktoś by zmusił do nie mówienie mi że ktoś się nad nimi znęca.
Opiekun informuje cię, że rodzic cierpi na demencję i inne zaburzenia w związku z czym kłamie. Płacze bo jest niezrównoważony psychicznie, siniaki ma bo sam się szczypie, a rękę złamał jak próbował pobić innego pacjenta.


Dzieciaczki - ideat - 17.01.2012

rojza ale ty myślisz że ja rodziców bym widywał w święta? czy co?


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 17.01.2012

monimos napisał(a):rojza ale ty myślisz że ja rodziców bym widywał w święta? czy co?
Gdybyś miał wolę spędzania z nimi więcej czasu zapewne zamówiłbyś opiekę domową, jak większość rozsądnych ludzi.


Dzieciaczki - ideat - 17.01.2012

nie ważne czy jestem rozsądny, natomiast jeśli masz normalne stosunki z rodzicami, to poprostu nie jestem w stanie sobie wyobrazić sytuacji w której ktoś znęca sie nad moją mamą aona mi o tym nie mówi. chyba że ze względu na bezpieczeństwo tego kogoś, ma za dobre serce , ale myśle że ugadałby ją że nic mu, jej, sie nie stanie, hehe hm


Dzieciaczki - Mojwa - 17.01.2012

Skywalker napisał(a):Nie wnikam w to czego chcieliby Twoi rodzice. W każdym razie ani ja ani żaden z moich braci nie "podziękowaliby" moim rodzicom za trud wychowania wysyłając ich do miejsca gdzie personal znęca się psychicznie i fizycznie oraz okrada tych którym mają niby pomagać. A to norma w polskich domach starców. Jeżeli starzy rodzice tego chcą to ok. Ale jeżeli ich się zwyczajnie pozbywa w ten sposób to jest to dla mnie bydlactwo i zezwierzęcenie. Rodzice nas wychowali i jesteśmy im coś winni a nie wysyłać do polskich łagrów aby ich dobić i zaoszczędzić.

O boże...
Każdy dom starców to horror, każdy katolik to moher, a każdy ateista nie ma żadnych zasad moralnych.

The Phillrond napisał(a)::lol2:
Wybacz, ale najczęściej jedyne o czym marzą starzy ludzie to pogodzenie się z rodziną, samym sobą i obserwowanie jak im się powodzi w miarę znośnych warunkach. Dom starców u ludzi dobrze zarabiających to jakaś makabreska. A teksty pokroju "córeczko, nie chcemy Ci sprawiać problemu" najczęściej wynikają z wewnętrznego braku poczucia własnej wartości. Tak, 70 letnia osoba też przygryzie wargę, uśmiechnie się i będzie Ci życzyć szczęścia, sama zgadzając się na dom starców.

Zresztą, popatrz na samo stwierdzenie:

DOM STARCÓW

Coś jak wesołe miasteczko, co nie?

Człowiek się zestarzał, więc powinien zająć miejsce z równymi sobie gdzie opiekują się nim za pieniądze a młodym zostawić karierę? To może dzieci dawajmy do wychowania innym i doglądajmy je co tydzień? Tak będzie prościej. Wiecie, więcej możliwości Duży uśmiech Przecież bachory ograniczają.

Poza tym to zajebiście przykre: oni znosili Cię taką jaką jesteś, a Ty nie potrafisz zrobić tego samego dla nich

Moja mama od lat pracuje w domu starców, pracowała i w Polsce, i we Włoszech więc zna realia. I sama mówi, że to świetna alternatywa, jesteś wśród ludzi, a nie sam, nawet jeśli masz opiekunkę to to nie to samo co kontakt z innymi ludźmi, możliwość pogadania, powspominania, czy głupiego pogrania w karty. Na dodatek masz na miejscu profesjonalną opiekę medyczną, więc w razie czego ma kto Ci udzielić pomocy. Nawet najlepsza opiekunka nie jest w stanie tak pomóc, jak lekarz mający do dyspozycji sprzęt.
Są domy i "domy", ale tak samo są szpitale i "szpitale" itp.

Faktycznie, uszanowanie czyjejś woli jest oznaką tego, że nie znoszę moich rodziców. :wall:

Ja pierdolę, słabo mi się robi jak czytam takie głupoty.
Cytując mojego faceta, po tym jak mu przeczytałam co mniej więcej piszecie: "Uwagę mają 24h czy jak?"

Różne przypadki się zdarzają, ale gdyby w domu starców był zakaz korzystania z telefonów itp to by to dla mnie (i moich rodziców) byłby wystarczający sygnał, że coś jest nie halo.

Ja nie chcę wysłać rodziców na jakieś tortury, chcę uszanować ich wolę. Zresztą też uważam, że to najlepsza opcja. Nie martwię się, że będąc w pracy, zostawiając rodzica samego, stanie się coś złego i nikt mu nie pomoże.

No ale przecież to "łagry".


Dzieciaczki - Skywalker - 17.01.2012

monimos napisał(a):możesz mi wyjaśnić jak moich rodziców ktoś by zmusił do nie mówienie mi że ktoś się nad nimi znęca.

Nie znam twoich rodziców. Ogólnie rzecz biorąc starych ludzi tak jak i dzieci łatwo zastraszyć. Jeżeli u ciebie relacje z rodzicami są bliskie i opierają się na zufaniu to jest wszystko ok. Ale co innego jak dzieci wysyłają swoich "starych" na "wysypisko".

Mojwa napisał(a):O boże...
Każdy dom starców to horror, każdy katolik to moher, a każdy ateista nie ma żadnych zasad moralnych.

Nie unoś się a zamiast tego znajdź w mojej wypowiedzi to co pogrubiłem u Ciebie bo ja nie jestem w stanie. I powiedz mi dlaczego nie chcesz odwdzięczyć się rodzicom za trud wychowania, odwzajemniając im opieką w trakcie jesieni życia. Bo jak na razie czuję u Ciebie tylko niechęć wobec dzieci i obowiązków z tym związanych, obojętność wobec rodziców i ostry egocentryzm.


Dzieciaczki - Mojwa - 17.01.2012

Cytat:Nie unoś się a zamiast tego znajdź w mojej wypowiedzi to co pogrubiłem u Ciebie bo ja nie jestem w stanie.

Cytat:(...)wysyłając ich do miejsca gdzie personal znęca się psychicznie i fizycznie oraz okrada tych którym mają niby pomagać. A to norma w polskich domach starców.

Może norma to nie to samo co każdy, ale delikatnie hiperbolizując mamy to samo. A jeśli nie rozumiesz ironii reszty wypowiedzi, to już nie moja sprawa.

Cytat: I powiedz mi dlaczego nie chcesz odwdzięczyć się rodzicom za trud wychowania, odwzajemniając im opieką w trakcie jesieni życia. Bo jak na razie czuję u Ciebie tylko niechęć wobec dzieci i obowiązków z tym związanych, obojętność wobec rodziców i ostry egocentryzm.
- bo oni tego nie chcą (tj chcą żebym miała własne życie i wprost mówią, że nie chcą żebym z nimi mieszkała jako dorosły człowiek)
- bo nie umiem się opiekować nawet kaktusem
- bo jestem hedonistką i egocentryczką i nie chcę być uwiązana, bez możliwości samorealizacji
- ostatnie i najważniejsza: chcę uszanować ich zdanie


Dzieciaczki - Rojza Genendel - 17.01.2012

Mi się po prostu zdaje że Domu Starców życzą sobie ci rodzice którzy realnie się obawiają że dzieci nie będą umiały się nimi zająć.
Warto pamiętać o tym, że każda cywilizacja oparta jest na rodzinie. Rodzina to partnerstwo i rodzicielstwo. Nie chcę żyć w świecie gdzie ludzie nie będą się poczuwać do takich więzi.


Dzieciaczki - Skywalker - 17.01.2012

Mojwa napisał(a):- bo oni tego nie chcą (tj chcą żebym miała własne życie i wprost mówią, że nie chcą żebym z nimi mieszkała jako dorosły człowiek)

No to z kolei rozumiem. Bo co innego się wyprowadzić z domu rodziców a co innego wyrzucić ich z tego domu do domu starców.


Dzieciaczki - ideat - 17.01.2012

rojza, ja sam nie chciałbym by moje dzieci podcierały mi co trzeba, ani by to oglądały,tego samego zdanie są moi rodzice, i każdy chyba tak ma..... to jest po prostu chyba oczywiste ;D i nie wynika to z tego że ktoś robić tego nie potrafi, choć i to jest po części powodem anie że jakiś więzi nie ma, raczej dlatego że są .....