Forum Ateista.pl
Nagminne błędy Polaków - Wersja do druku

+- Forum Ateista.pl (https://ateista.pl)
+-- Dział: Tematy społeczne (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Dział: Pozostałe (https://ateista.pl/forumdisplay.php?fid=12)
+--- Wątek: Nagminne błędy Polaków (/showthread.php?tid=8059)



Nagminne błędy Polaków - Nonkonformista - 05.07.2012

Z dzisiejszych postów: Ktoś napisał 'epicki' w znaczeniu 'epicka ankieta'. Tymczasem ankieta ,jako żywo, nie jest ani epicka, ani liryczna, ani tym bardziej dramatyczna.
Słownik języka polskiego napisał(a):epicki, epiczny lit. <<należący do epiki, właściwy, charakterystyczny dla epiki; opisujący, opowiadający>>: Poematy, pieśni, rapsody e---e.



Nagminne błędy Polaków - Rojza Genendel - 05.07.2012

To dość częsty błąd, wynikający z podobieństwa polskich i obcojęzycznych słówek, różniących się jednak znaczeniami. Podobnie jest na przykład z kreaturą i patetycznym.


Nagminne błędy Polaków - Nonkonformista - 05.07.2012

Rojza Genendel napisał(a):To dość częsty błąd, wynikający z podobieństwa polskich i obcojęzycznych słówek, różniących się jednak znaczeniami. Podobnie jest na przykład z kreaturą i patetycznym.
Czyli moi rodacy nie znają znaczenia słów w swoim ojczystym języku? Smutne to trochę.

Jeszcze jedna rzecz:
Cytat:A ja lubię włączać ogrzewanie w samochodzie w czasie polskich upałów, ale tylko dlatego że tęsknie za greckim klimatem czuwszy się w nim super.
Imiesłów przysłówkowy uprzedni (-łszy, -wszy) używany jest tylko z czasownikami dokonanymi.

przeczytać - 'przeczytawszy'
zrobić - 'zrobiwszy'
napisać - 'napisawszy' itd.

Zresztą sama nazwa imiesłowu mówi nam, że czynność przez niego wskazywana odbyła się przed inną czynnością w przeszłości:

Przeczytawszy książkę, poszedłem do sklepu. tzn. Najpierw przeczytałem książkę, a potem poszedłem do sklepu.
Napiwszy się mleka, beknąłem z radością. To znaczy najpierw napiłem się mleka, a potem beknąłem z radością.
W analizowanym zdaniu imiesłów powinien brzmieć: 'czując'


Nagminne błędy Polaków - Sofeicz - 05.07.2012

exodim napisał(a):Niby nie błąd, ale brzydko wygląda :p
Czyżby nowy schemat stopniowania ?
- nieomylność
- nie błąd
- błąd
nonkonformista napisał(a):Przeczytawszy książkę, poszedłem do sklepu. tzn. Najpierw przeczytałem książkę, a potem poszedłem do sklepu.
Napiwszy się mleka, beknąłem z radością. To znaczy najpierw napiłem się mleka, a potem beknąłem z radością.
A "będąc młodą lekarką wszedł do mnie pacjent" - piękne!


Nagminne błędy Polaków - Rojza Genendel - 05.07.2012

"Przyszedł do mnie pacjent"!


Nagminne błędy Polaków - Roan Shiran - 05.07.2012

Cytat:Z dzisiejszych postów: Ktoś napisał 'epicki' w znaczeniu 'epicka ankieta'. Tymczasem ankieta ,jako żywo, nie jest ani epicka, ani liryczna, ani tym bardziej dramatyczna.
Brawo, właśnie jesteś świadkiem zmienności języka. IMO takie użycie tego słowa nie jest błędem, jako że jest w dość powszechnym użyciu. Poza tym, dzięki temu to słowo ponownie żyje (nie tylko dla Polonistów wzdychających nad kunsztem Iliady)


Nagminne błędy Polaków - Nonkonformista - 05.07.2012

Roan Shiran napisał(a):Brawo, właśnie jesteś świadkiem zmienności języka. IMO takie użycie tego słowa nie jest błędem, jako że jest w dość powszechnym użyciu. Poza tym, dzięki temu to słowo ponownie żyje (nie tylko dla Polonistów wzdychających nad kunsztem Iliady)
W powszechnym użyciu jest również 'poszłem', 'wyszłem', 'przyszłem'. Czy to znaczy, że trza tych form używać?.
Przecież po polsku na angielskie 'epic' mamy: cudowny, fantastyczny, wspaniały, doskonały, nieziemski, odjazdowy, fajny. itd. Nie można wszystkiego sprowadzać do epiki. Język Trochę liryzmu, jak widzisz, nikomu jeszcze nie zaszkodziło.


Nagminne błędy Polaków - Sofeicz - 05.07.2012

Ciekawe, jaka będzie polszczyzna za, powiedzmy, 20 lat przy stałym naporze angielszczyzny.

Chyba taka, jak mowa prymitywnych polonusów z Chicago.


Nagminne błędy Polaków - Roan Shiran - 05.07.2012

Cytat:W powszechnym użyciu jest również 'poszłem', 'wyszłem', 'przyszłem'. Czy to znaczy, że trza tych form używać?.
Rozróżniajmy zwykłe błędy językowe, a świadomie rozszerzanie/zmianę definicji wyrazów istniejących obecnie. Lub tworzenie nowych. Oczko

Cytat:cudowny, fantastyczny, wspaniały, doskonały, nieziemski, odjazdowy, fajny. itd.
Pojechałeś z tymi wyrazami, ale to jednak nie do końca tak. A "fajny" i "odjazdowy" to już w ogóle nie wiem, co ma wspólnego z epickością. Uśmiech A co do reszty wyrazów - epickość ma coś z nimi pośrednio wspólnego, ale nie do końca.

Z angielskiego słownika na necie:
Cytat:3.heroic; majestic; impressively great: the epic events of the war.
4.of unusually great size or extent: a crime wave of epic proportions.

Bitwa o Helmowy Jar była epicka (szczególnie w wykonaniu kinowym). Kubek, o ile nie ma kilkuset kilometrów długości, lub ulepszenia +10 - tak nazwać już ciężko.
Oczywiście można też określić Bitwę inaczej, ale... komu szkodzi dodatkowy synonim (utworzony w słowie praktycznie nieużywanym)? Toż to bogaci język tylko.
PS. Bez zmian w języku to polski liryzm mógłby być co najwyżej tak skomplikowany jak cep. Oczko


Nagminne błędy Polaków - Forge - 05.07.2012

Sofeicz napisał(a):"będąc młodą lekarką wszedł do mnie pacjent" - piękne!
No znana sprawa, to samo w angielskim (Having done...) - podmiot musi być ten sam w obu przypadkach


Nagminne błędy Polaków - Sofeicz - 05.07.2012

Krótkie OTopowe pytanie:
Jak byście przetłumaczyli na angielski słowo "baba" a szczególnie przysłowie "baba z wozu, koniom lżej"?
Miałem ten problem na imprezie, gdzie próbowałem to zapodać rodowitemu Anglikowi.

To jest chyba kompletnie nieprzetłumaczalne.


Nagminne błędy Polaków - Rojza Genendel - 05.07.2012

Może hag?
Poznałam to piękne słówko podczas szerszej dyskusji nad byciem lub niebyciem fag hag :-D


Nagminne błędy Polaków - Sofeicz - 05.07.2012

Może hag, ale to chyba jakiś niszowy zwrot?

A tak przetłumaczył to Guglowy tłumacz:
"woman from the car, lighter horses"
Komedia!

Niniejszym funduję pół litra mojej czeremchówki (pycha) za sensowne tłumaczenie.
Bo Anglik czeka i nic nie rozumie.


Nagminne błędy Polaków - Rojza Genendel - 05.07.2012

Good riddance to bad rubbish...

Dosłownie byłoby:

When the woman gets off the wagon, horses have an easier time.

Lub tłumacząc opisowo, wspomnieć o sytuacji gdzie rozwiązaniem problemu jest pozbycie się jakiejś osoby lub rzeczy.


Nagminne błędy Polaków - Forge - 05.07.2012

słownik PWN-Oxford napisał(a):baba z wozu, koniom lżej przysł. that solves that (problem), that’s that problem out of the way

Zdecydowanie wolę polską wersję Język
Chyba, że chcesz po prostu wyjaśnić, co dosłownie mówi przysłowie, wtedy powiedz np.
The hag thrown out of the wagon, the horses' load lightened.

Średnio mi brzmi, ale chyba nie jest tak źle Język


Nagminne błędy Polaków - Nonkonformista - 05.07.2012

Forge napisał(a):No znana sprawa, to samo w angielskim (Having done...) - podmiot musi być ten sam w obu przypadkach
Dlatego nas to bawi, gdy ta zasada jest naruszona. Ale co innego robić to świadomie właśnie dla dowcipu językowego, a co innego nieświadomie.
Przykład wytarty i zużyty, ale najlepiej pokazuje to, o czym wspomniałeś.

Idąc do szkoły, świeciło słońce. tzn. z tego zdania wynika, że słońce szło do szkoły i świeciło. Język


Nagminne błędy Polaków - Sofeicz - 05.07.2012

Coraz lepiej!
Rojza i Forge - Macie u mnie po ćwiartce (zbiory we wrześniu).
Tłumacz to jednak ciężki zawód. Najlepiej to opisał Tuwim w "Pegaz dęba".

PS. A podobno polszczyzna jest rozwlekła!


Nagminne błędy Polaków - Nonkonformista - 05.07.2012

Sofeicz napisał(a):Coraz lepiej!
Rojza i Forge - Macie u mnie po ćwiartce (zbiory we wrześniu).
Tłumacz to jednak ciężka praca. Najlepiej to opisał Tuwim w "Pegaz dęba".

PS. A podobno polszczyzna jest rozwlekła!
Mam tę książkę u siebie na półce. Tuwim pisze tam o tłumaczeniu wiersza jakiegoś rosyjskiego poety. Bardzo ciekawa sprawa. W ogóle Tuwim to mój ulubiony poeta (tak poza tematowo). Wychowałem się na nim. Dopiero na studiach poznałem jednak 'uroczy' wiersz "Na pewnego endeka, co na mnie szczeka". Absolutne mistrzostwo i riposta najwyższych lotów.

A oto i ten wiersz:
Na pewnego endeka, co na mnie szczeka.

"Próżnoś repliki się spodziewał,
Nie dam ci prztyczka ani klapsa
Nie powiem nawet:<<Pies cię j...ł>>-
Bo to mezalians byłby dla psa"


Nagminne błędy Polaków - Sofeicz - 06.07.2012

Tuwim, jako autor tekstów kabaretu "qui pro quo", zarabiał miesięcznie 10.000 przedwojennych zł. To była wtedy góra pieniędzy.


Nagminne błędy Polaków - Nonkonformista - 06.07.2012

Sofeicz napisał(a):Tuwim, jako autor tekstów kabaretu "qui pro quo", zarabiał miesięcznie 10.000 przedwojennych zł. To była wtedy góra pieniędzy.
Mój Boże! Żeby dziś tak doceniali autorów. Pewne wydawnictwo chciało wydać moją książkę, ale oczywiście połowę kosztów musiałbym wziąć na siebie. Przecież to śmieszne. Kiedyś wydawnictwa ryzykowały i wydawały powieści, które mogły wtedy uchodzić za takie, które się nie sprzedadzą, jak choćby słynna "Gra w klasy" Cortazara i dzięki temu biedny (w większości) pisarz mógł stać się kimś. A dziś żąda się za to pieniędzy, bo wydawnictwo nie chce zaryzykować. Jak nie chce zaryzykować, to niech do mnie nie pisze z takimi ofertami. I jeszcze nakład książki miałby wynosić raptem kilkaset egzemplarzy.:lol2: Śmiech na sali! Kilkaset egzemplarzy dla prawie 40 mln ludzi. :wall::8O::x*