To forum używa ciasteczek.
To forum używa ciasteczek do przechowywania informacji o Twoim zalogowaniu jeśli jesteś zarejestrowanym użytkownikiem, albo o ostatniej wizycie jeśli nie jesteś. Ciasteczka są małymi plikami tekstowymi przechowywanymi na Twoim komputerze; ciasteczka ustawiane przez to forum mogą być wykorzystywane wyłącznie przez nie i nie stanowią zagrożenia bezpieczeństwa. Ciasteczka na tym forum śledzą również przeczytane przez Ciebie tematy i kiedy ostatnio je odwiedzałeś/odwiedzałaś. Proszę, potwierdź czy chcesz pozwolić na przechowywanie ciasteczek.

Niezależnie od Twojego wyboru, na Twoim komputerze zostanie ustawione ciasteczko aby nie wyświetlać Ci ponownie tego pytania. Będziesz mógł/mogła zmienić swój wybór w dowolnym momencie używając linka w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Demoniczność Boga jako założenie ekskluzywistycznego i inkluzywistycznego teizmu
#1
Zachęcam do czytania. Mam nadzieję, że to właściwy dział.

http://repozytorium.uwb.edu.pl/jspui/bit...teizmu.pdf


Licznik niemerytorycznych/protekcjonalnych odpowiedzi (stan na 01.09.2017, 13:42; po pewnym dżentelmenie spodziewam się że ten licznik może się w przyszłości przydać): 0
May all beings be free.
May all beings be at ease.
May all beings be happy
Odpowiedz
#2
Cytat:Demoniczność nie oznacza jedynie zła czy woli wyrządzenia aktywnego
zła, ale również połączonej lub niepołączonej z tą wolą zdecydowanej intencji
działania w sposób irracjonalny. Tę drugą własność można by zresztą sprowa-
dzić do pierwszej – przecież wszelkie zło jakie się dokonuje, zwłaszcza, jeżeli my
sami jesteśmy jego adresatem, wydaje się nam w szerokim sensie niezrozumiałe.
Dwa błędy logiczne, jeden formalny, a drugi nieformalny już w pierwszym konkretnym zdaniu tego dzieła.
primo - mamy tutaj klasyczny przykład potwierdzenia następnika. Z faktu, że każde zło wydaje się irracjonalne wnioskuje się, że każda irracjonalność jest zła.
secundo - z faktu, że coś się nam wydaje wnioskuje się bezpośrednio coś nt. stanu faktycznego. Błąd nieformalny.
Cytat:Irracjonalność
działania tej rzeczywistości sprowadza się zatem do faktu głębokiej ambiwalen-
cji, sprzeczności, a w następnym, konsekwentnym kroku do zakłamania i kłam-
stwa
Użyto tutaj spójnika "więc", ale gdzie wynikanie?
Cytat:Nie sposób dzisiaj myśleć o religii bez po-
ważnego i daleko idącego uwzględnienia faktu wielości religii na świecie – faktu,
który prowadzi myśl spontanicznie ku uznaniu ich równej wartości.
Brak jakiegokolwiek uzasadnienia. Fakt, że komuś się coś pomyślało. Co z tego?
Cytat:Ekskluzywizm głosi, przypomnijmy, że nasza religia ma całą prawdę, podczas gdy inne nie mają jej w ogóle – chrześcijaństwo dość zgodnie głosiło ten pogląd aż do XX wieku
Oczywiste kłamstwo. Wystarczy poczytać św. Justyna Męczennika, który nazywał filozofów greckich chrześcijanami.
Cytat:a jego najpełniejszym wyrazem była pochodząca od św. Cypriana
formuła: Extra ecclesiam nulla salus.
Formuła ta nie mówi o religii, tylko o Kościele. I nie mówi o prawdzie, tylko o zbawieniu. Czyli jak w Radiu Erewań - prawda, z drobnymi poprawkami.
Cytat:Jest rzeczą znaną, że najbardziej inkluzywistyczną religią politeistyczną jest hinduizm a najbardziej inkluzywistyczną religią monoteistyczną – islam.
Jest to oczywista nieprawda. Fakt, że Islam uznaje Jezusa za proroka niczego takiego nie implikuje.

Ciężko przez ten bełkot się dalej przepychać...

Smutne jest tutaj kilka rzeczy:
  • Że osoba, która mieni się "religioznawcą" zamiast sine ira et studio opisywać religie zajmuje się ich ocenianiem.
  • Że osoba, która mieni się religioznawcą nie wie np. o istnienie Baha'i czy uniwersalizmu unitariańskiego.
  • Że osoba z tytułem naukowym robi tak poważne byki logiczne.

Teraz możesz podbić licznik.
Odpowiedz
#3
Cytat:Aby zatem jakaś rzeczywistość była demoniczna niekonieczne jest, aby cały czas czy z istoty była zła. Może być również od czasu do czasu dobra.

Za głupi jestem. Jak można arbitralnie nadawać rzeczywistości cechy, których z założenia nie posiada.
To czyste antropologizowanie.

Kiedy kwarki są  dobre, a kiedy złe?
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#4
(01.09.2017, 20:18)Sofeicz napisał(a): Za głupi jestem. Jak można arbitralnie nadawać rzeczywistości cechy, których z założenia nie posiada.
To czyste antropologizowanie.

Kiedy kwarki są  dobre, a kiedy złe?
A gdzie tam jest mowa, że każdą rzeczywistość można podzielić na dobrą lub złą?

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): primo - mamy tutaj klasyczny przykład potwierdzenia następnika. Z faktu, że każde zło wydaje się irracjonalne wnioskuje się, że każda irracjonalność jest zła.
Rzeczywiście, autor pisał trochę chaotycznie.

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): z faktu, że coś się nam wydaje wnioskuje się bezpośrednio coś nt. stanu faktycznego. Błąd nieformalny.
Nie wnioskuje, tylko definiuje pojęcia używane w artykule.

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Użyto tutaj spójnika "więc", ale gdzie wynikanie?
W pozostałych częściach artykułu, tudzież pozostawione jako ćwiczenie myślowe dla czytelnika?

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Brak jakiegokolwiek uzasadnienia. Fakt, że komuś się coś pomyślało. Co z tego?
Patrz wyżej.

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Oczywiste kłamstwo. Wystarczy poczytać św. Justyna Męczennika, który nazywał filozofów greckich chrześcijanami.
Wyjątek to nie reguła. Ktoś coś mówił o błędach logicznych? Uśmiech

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Formuła ta nie mówi o religii, tylko o Kościele. I nie mówi o prawdzie, tylko o zbawieniu. Czyli jak w Radiu Erewań - prawda, z drobnymi poprawkami.
Nawet jeśli nie de iure, to de facto chodzi przecież o to samo Uśmiech

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Jest to oczywista nieprawda. Fakt, że Islam uznaje Jezusa za proroka niczego takiego nie implikuje.
Chwilę później masz: "Islam od początku swego istnienia głosił, iż judaizm i chrześcijaństwo zawierają część boskiego objawienia, którego ostatecznym dopełnieniem ma być sam islam."

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Że osoba, która mieni się "religioznawcą" zamiast sine ira et studio opisywać religie zajmuje się ich ocenianiem.
I prawidłowo. Ktoś wreszcie musi powiedzieć głośno, że król jest nagi.

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Że osoba, która mieni się religioznawcą nie wie np. o istnienie Baha'i czy uniwersalizmu unitariańskiego.
Skąd wiesz, że nie wie? Jak dla mnie non sequitur.

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Że osoba z tytułem naukowym robi tak poważne byki logiczne.
Drobne niedoskonałości w kwestiach drugo- i trzecio-rzędnych Uśmiech

(01.09.2017, 15:32)zefciu napisał(a): Teraz możesz podbić licznik.
Bez przesady Uśmiech To, że skupiłeś się na mało istotnych szczegółach i szukałeś dziury w całym, to tylko wykroczenie, a nie przestępstwo Uśmiech
May all beings be free.
May all beings be at ease.
May all beings be happy
Odpowiedz
#5
@nerwica

Cytat:Wyjątek to nie reguła. Ktoś coś mówił o błędach logicznych? 

Św. Paweł pisał o prawie wpisanym w serce pogan. Pewnie jakiś wyjątek.

Św. Augustyn integrował Platona w chrześcijaństwo. Pewnie kolejny wyjątek.

Św. Tomasz z Akwinu podobną operację przeprowadzał na Arystotelesie. I znowu wyjątek...

Ale to dla chrześcijaństwa / katolicyzmu całkiem marginalne postacie... jak Bolesław Chrobry dla historii Polski. Wyjatki i tyle.



PS: Nie należy oceniać stosunku chrześcijaństwa do myśli poganskiej po książkach / filmach w stylu "Imię Róży".
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#6
(01.09.2017, 21:02)nerwica napisał(a): Rzeczywiście, autor pisał trochę chaotycznie.
Co dyskwalifikuje jego dzieło jako traktat akademicki.
Cytat:Nie wnioskuje, tylko definiuje pojęcia używane w artykule.
Co jest zagraniem typowo "pod publiczkę". Autor wymyśla sobie pojęcie, które dobrze brzmi i je po swojemu, niejasno definiuje. Zdefinijemy "pokurwienie" jako bycie fanem anime. Bo przecież są różne osoby pokurwione, które są fanami anime. Ergo - nerwica, który ma avatara z anime jest pokurwiony. QED... Rozumowanie rodem z kawału o akwarium.
Cytat:Nawet jeśli nie de iure, to de facto chodzi przecież o to samo Uśmiech
Uzasadnij. bert już wskazał, że nigdy tak naprawdę tak tego nie rozumiano.
Cytat:I prawidłowo. Ktoś wreszcie musi powiedzieć głośno, że król jest nagi.
No tak. Bo w historii ludzkości nikt nigdy nie skrytykował katolicyzmu, ani chrześcijaństwa w ogóle. To jest pierwszy przypadek Uśmiech
Cytat:Skąd wiesz, że nie wie? Jak dla mnie non sequitur.
Skoro dowodem na "największą inkluzywność" Islamu jest uznawanie objawienia Judaizmu i Chrześcijaństwa, to Baha'i, które uznaje i Judaizm i Chrześcijaństwo i Islam i jeszcze więcej objawienia musi być siłą rzeczy "bardziej inkluzywne".
Cytat:Drobne niedoskonałości w kwestiach drugo- i trzecio-rzędnych Uśmiech
NIezrozumienie jak działa implikacja.
Odpowiedz
#7
(02.09.2017, 09:53)bert04 napisał(a): Św. Paweł pisał o prawie wpisanym w serce pogan. Pewnie jakiś wyjątek.

Św. Augustyn integrował Platona w chrześcijaństwo. Pewnie kolejny wyjątek.

Św. Tomasz z Akwinu podobną operację przeprowadzał na Arystotelesie. I znowu wyjątek...

Ale to dla chrześcijaństwa / katolicyzmu całkiem marginalne postacie... jak Bolesław Chrobry dla historii Polski. Wyjatki i tyle.
A jak mówił mainstream chrześcijaństwa? Jaki wpływ miały te postacie na podejście chrześcijaństwa w tej akurat kwestii? Zacytuję słowa autora: "chrześcijaństwo dość zgodnie głosiło ten pogląd aż do XX wieku". Nie w 100% zgodnie, tylko dość zgodnie.

(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): Co dyskwalifikuje jego dzieło jako traktat akademicki.
Nie znam się na kwalifikowaniu lub dyskwalifikowaniu czegoś jako traktat akademicki. Ta kwestia w ogóle nie dotyczy meritum zagadnienia.

(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): Co jest zagraniem typowo "pod publiczkę". Autor wymyśla sobie pojęcie, które dobrze brzmi i je po swojemu, niejasno definiuje.
Jeśli używamy jakichś słów, których znaczenie może budzić wątpliwości, to dobrze jest wyjaśnić ich znaczenie. Autor to zrobił, przyjmując moim zdaniem całkiem sensowne definicje.

(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): Zdefinijemy "pokurwienie" jako bycie fanem anime.
Prośba odrzucona. Do mnie taka definicja nie przemawia.
(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): Bo przecież są różne osoby pokurwione, które są fanami anime.
Zgoda.
(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): Ergo - nerwica, który ma avatara z anime jest pokurwiony.
No ja akurat rzeczywiście jestem, ale nie widzę podstaw by twierdzić, że wynika to z ewentualnego bycia fanem anime. Ale coś może faktycznie być na rzeczy, może w istocie warto zbadać ten temat. Tylko, że znam osobiście co najmniej jedną osobę, którą oceniam jako będącą kontrprzykładem.

(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): Uzasadnij. bert już wskazał, że nigdy tak naprawdę tak tego nie rozumiano.
Rzeczywiście jest tutaj pozostawione dość szerokie pole do interpretacji. Co miał na myśli autor?

(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): No tak. Bo w historii ludzkości nikt nigdy nie skrytykował katolicyzmu, ani chrześcijaństwa w ogóle. To jest pierwszy przypadek
Pierwszy raz spotykam się z tak dobrze pokazanym obnażeniem intelektualnej nieuczciwości przeintelektualizowanych kontr-argumentów, używanych często przez teistów do odrzucenia zarzutów o tym, że tak naprawdę mają demoniczny obraz Boga.

(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): Skoro dowodem na "największą inkluzywność" Islamu jest uznawanie objawienia Judaizmu i Chrześcijaństwa, to Baha'i, które uznaje i Judaizm i Chrześcijaństwo i Islam i jeszcze więcej objawienia musi być siłą rzeczy "bardziej inkluzywne".
Cytuję: "Jest rzeczą znaną, że najbardziej inkluzywistyczną religią politeistyczną jest hinduizm a najbardziej inkluzywistyczną religią monoteistyczną – islam.". Autor odnosi się więc tutaj zapewne do powszechnej wiedzy/mniemania/postrzegania, biorącego siłą rzeczy pod uwagę te najbardziej znane religie. Jeśli jest religioznawcą, to trochę dziwne by było, gdyby rzeczywiście nie znał bahaizmu. Chyba musiałby się z nim na jakimś etapie zetknąć. Możliwe, że rzeczywiście o nim zapomniał, ale możliwe, że po prostu w swoich rozważaniach brał pod uwagę tylko te najbardziej popularne religie. Można by się oczywiście przyczepić do tego, że mógł dołożyć więcej staranności przy ubieraniu w słowa swoich myśli.

(02.09.2017, 11:11)zefciu napisał(a): NIezrozumienie jak działa implikacja.
A skąd wiesz, że on tego rzeczywiście nie rozumie? Wytknąłeś pewne niedoskonałości w pobocznych kwestiach jego wywodu. Jako, że są to tylko didaskalia, a nie najważniejsza część artykułu, można po ludzku zrozumieć, że mógł poświęcić na to mniej uwagi, czasu i energii, niż na meritum wypowiedzi.
May all beings be free.
May all beings be at ease.
May all beings be happy
Odpowiedz
#8
(03.09.2017, 18:41)nerwica napisał(a):
(02.09.2017, 09:53)bert04 napisał(a): Św. Paweł pisał o prawie wpisanym w serce pogan. Pewnie jakiś wyjątek.

Św. Augustyn integrował Platona w chrześcijaństwo. Pewnie kolejny wyjątek.

Św. Tomasz z Akwinu podobną operację przeprowadzał na Arystotelesie. I znowu wyjątek...

Ale to dla chrześcijaństwa / katolicyzmu całkiem marginalne postacie... jak Bolesław Chrobry dla historii Polski. Wyjatki i tyle.
A jak mówił mainstream chrześcijaństwa? Jaki wpływ miały te postacie na podejście chrześcijaństwa w tej akurat kwestii? Zacytuję słowa autora: "chrześcijaństwo dość zgodnie głosiło ten pogląd aż do XX wieku". Nie w 100% zgodnie, tylko dość zgodnie.

St.st. Paweł, Augustyn i Tomasz to był mainstream zachodniego chrześcijaństwa do czasu reformacji. Od XVII część zachodniego chrześcijaństwa postanowiła odrzucić katolicyzm za m.in. (werble wreble) nadmiar pogaństwa. Ale nie mamy na forum żadnego dyżurnego protestanta, więc nie będę się nad nimi rozwodził. Natomiast w katolicyzmie nadal cała teologia to w zasadzie komentarz do tych trzech postaci.

Zresztą przyłączę się do opinii zefcia, cała praca sprawia wrażenie, jakby była esejem do gazety, któty się nieco rozrósł. Definicje centralnych wyrażeń "ekskluzywizm" i "inkluzywizm" są podane na zasadzie "wszyscy to wiedzą". Hinduizm najbardziej inkluzywny. Dlaczego? Powszechnie wiadomo... helau?

A kolejna perełka to: "Otóż pomimo swojego rozpowszechnienia należałoby zauważyć, że eksklu-
zywizm i inkluzywizm są nie tylko postawami mało nowoczesnymi, ale również stanowiskami religijnie niemożliwymi. Są bowiem stanowiskami, zakładającymi
demoniczne cechy Boga."

Przypomina mi to starą grę: moja czarna wygrywa, Twoja czerwona przegrywa. Niezależnie od tego, jaką z tych centralnych cech religii odnajdziemy (nawet jeżeli jest to na zasadzie "wszyscy to wiedzą"), to na końcu i tak Bóg będzie demoniczny.

Proponuję kolejne eseje z tego cyklu: monoteizm albo politeizm to satanizm; wiara albo niewiara to głupota; kobieta albo mężczyzna to roślina... to powszechnie wiadomo.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#9
(03.09.2017, 18:41)nerwica napisał(a): A jak mówił mainstream chrześcijaństwa?
No jak mówił? No właśnie tak mówił, bo te osoby, które przedstawił bert to właśnie ów "mainstream chrześcijaństwa".
Cytat:Jaki wpływ miały te postacie na podejście chrześcijaństwa w tej akurat kwestii? Zacytuję słowa autora: "chrześcijaństwo dość zgodnie głosiło ten pogląd aż do XX wieku". Nie w 100% zgodnie, tylko dość zgodnie.
Czyli kolejny zarzut dla autora - rzuca niejasnymi kwantyfikatorami. "Dość zgodnie prawie wszyscy" coś tam głosili. Czyli w sumie nikt tego nie głosił, ale pasuje pod tezę.
Cytat:Nie znam się na kwalifikowaniu lub dyskwalifikowaniu czegoś jako traktat akademicki. Ta kwestia w ogóle nie dotyczy meritum zagadnienia.
No jak to? Zagadnieniem tego wątku jest dyskusja nt. pewnego akademickiego artykułu.
Cytat:Jeśli używamy jakichś słów, których znaczenie może budzić wątpliwości, to dobrze jest wyjaśnić ich znaczenie. Autor to zrobił, przyjmując moim zdaniem całkiem sensowne definicje.
Problem w tym, że jedyne co udowodnił, to fakt, że Bóg nie spełnia oczekiwań narzuconych przez Kaźmierczaka i Kaźmierczak nie rozumie, czemu zachowuje się tak, a nie inaczej. I tyle. I to byłby uczciwy wniosek, który nie wymaga wymyślania nowych pojęć.
Cytat:Prośba odrzucona. Do mnie taka definicja nie przemawia.
A do mnie nie przemawia definicja "demoniczności" Kaźmierczaka. I co mi zrobisz?
Cytat:ale nie widzę podstaw by twierdzić, że wynika to z ewentualnego bycia fanem anime
Podstawą jest odwrócona implikacja. To złodziej i pijak, bo każdy pijak to złodziej...
Cytat:Rzeczywiście jest tutaj pozostawione dość szerokie pole do interpretacji. Co miał na myśli autor?
Jaja se robisz? Ja mówię, że król jest nagi i wypociny Kaźmierczaka są zbiorem frazesów i błędów logicznych. A Ty mi każesz pisać "co poeta miał na myśli". Jeśli uważasz, że ma ten artykuł jakąś wartość, a moje zarzuty są niesłuszne, to Ty mi to powinieneś wykazać, a nie ja Tobie.
Cytat:Pierwszy raz spotykam się z tak dobrze pokazanym
No to mój kochany, naprawdę niewiele musiałeś w życiu czytać.
Cytat:Cytuję: "Jest rzeczą znaną, że najbardziej inkluzywistyczną religią politeistyczną jest hinduizm a najbardziej inkluzywistyczną religią monoteistyczną – islam.". Autor odnosi się więc tutaj zapewne do powszechnej wiedzy/mniemania/postrzegania, biorącego siłą rzeczy pod uwagę te najbardziej znane religie.
Ale przecież nie dementuje tego błędnego powszechnego poglądu. Zatem się z nim zgadza.
Cytat:Jeśli jest religioznawcą, to trochę dziwne by było, gdyby rzeczywiście nie znał bahaizmu. Chyba musiałby się z nim na jakimś etapie zetknąć.
Też tak uważam. Dlatego napisałem, że artykuł mnie bardzo smuci.
Cytat:A skąd wiesz, że on tego rzeczywiście nie rozumie?
No jest jeszcze ewentualność "Rozumie, ale traktuje czytelnika jak idiotę, który nie rozumie". Ta opcja też go w dobrym świetle nie stawia.
Cytat:Wytknąłeś pewne niedoskonałości w pobocznych kwestiach jego wywodu.
No jak to? Określenie znaczenia pojęć którymi się ktoś posługuje to "poboczna kwestia"?
Odpowiedz
#10
(04.09.2017, 06:27)zefciu napisał(a): Jaja se robisz? Ja mówię, że król jest nagi i wypociny Kaźmierczaka są zbiorem frazesów i błędów logicznych. A Ty mi każesz pisać "co poeta miał na myśli". Jeśli uważasz, że ma ten artykuł jakąś wartość, a moje zarzuty są niesłuszne, to Ty mi to powinieneś wykazać, a nie ja Tobie.
Pytałem o św. Cypriana...

(04.09.2017, 06:27)zefciu napisał(a): A do mnie nie przemawia definicja "demoniczności" Kaźmierczaka. I co mi zrobisz?
Dla mnie Bóg, który zsyłałby ludzi na niekończące się tortury za nieposłuszeństwo, za nie podporządkowanie się jakiejś religii, za niechodzenie do kościoła, za nieuwierzenie komuś, kto twierdzi że ma rzekomo bezpośredni kontakt z Bogiem, tudzież za niewykonanie jakichś operacji mentalno-werbalno-imaginacyjnych byłby Bogiem despotycznym, apodyktycznym, demonicznym i pewnie z jakimiś zaburzeniami psychicznymi. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to na chwilę obecną po prostu brak mi słów. Mogę Cię jedynie wówczas na początek odesłać do książki "Demoniczne obrazy Boga" - Karl Frielingsdorf SJ (nihil obstat). Względnie do tego artykułu: http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=183

Cytat:No to mój kochany, naprawdę niewiele musiałeś w życiu czytać.
Przeczytałem w życiu całkiem sporo, choć może rzeczywiście niewiele akurat na ten temat. 

(04.09.2017, 06:27)zefciu napisał(a): Problem w tym, że jedyne co udowodnił, to fakt, że Bóg nie spełnia oczekiwań narzuconych przez Kaźmierczaka i Kaźmierczak nie rozumie, czemu zachowuje się tak, a nie inaczej.
Po pierwsze, Kaźmierczak nie odniósł się do Boga samego w sobie, tylko do demonicznych wyobrażeń o nim. Po drugie, moim zdaniem Kaźmierczak ma zdrowe oczekiwania względem Boga - aby nie był demoniczny (patrz wyżej).

Rozumiem, że Ty przyjmujesz następujący tok?

1) Bóg jest taki i owaki, bo przyjąłem sobie, że jest taki i owaki.
2) Jak ktoś twierdzi, że mój obraz Boga jest demoniczny, to tym gorzej dla niego - krytykuje on wówczas samego Boga.
Odpowiedz
#11
(04.09.2017, 15:57)nerwica napisał(a): Pytałem o św. Cypriana...
A co tu jest do interpretowania?
Cytat:Dla mnie Bóg, który zsyłałby ludzi na niekończące się tortury za nieposłuszeństwo, za nie podporządkowanie się jakiejś religii, za niechodzenie do kościoła, za nieuwierzenie komuś, kto twierdzi że ma rzekomo bezpośredni kontakt z Bogiem, tudzież za niewykonanie jakichś operacji mentalno-werbalno-imaginacyjnych byłby Bogiem despotycznym, apodyktycznym, demonicznym i pewnie z jakimiś zaburzeniami psychicznymi. Jeśli się z tym nie zgadzasz, to na chwilę obecną po prostu brak mi słów.
Całe szczęście, że Bóg taki nie jest.

Cytat:Mogę Cię jedynie wówczas na początek odesłać do książki "Demoniczne obrazy Boga" - Karl Frielingsdorf SJ (nihil obstat). Względnie do tego artykułu: http://www.psychologia.net.pl/artykul.php?level=183
No przecież zarówno książka, jak i artykuł wyraźnie stwierdzają, że walczą z obrazami fałszywymi. Zdaniem Kaźmierczaka obraz demoniczny jest prawdziwy. Czytasz w ogóle co wklejasz?
Odpowiedz
#12
(04.09.2017, 16:09)zefciu napisał(a): A co tu jest do interpretowania?
"Poza Kościołem nie ma zbawienia". Jak Ty rozumiesz te słowa? Skoro pytasz "A co tu jest do interpretowania?", to brzmi to dla mnie tak: "Przecież to oczywiste. Kto nie należy do KK, ten pójdzie do piekła.".

(04.09.2017, 16:09)zefciu napisał(a): Całe szczęście, że Bóg taki nie jest.
Uff...miło mi słyszeć, że tak nie uważasz.

(04.09.2017, 16:09)zefciu napisał(a): Zdaniem Kaźmierczaka obraz demoniczny jest prawdziwy.
What?! Czyli, że Kaźmierczak wierzy w demonicznego Boga?! Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

(04.09.2017, 16:09)zefciu napisał(a): Czytasz w ogóle co wklejasz?
Tak. Jakiś czas przed umieszczeniem na forum, wydrukowałem sobie ten artykuł i go przeczytałem.
Odpowiedz
#13
(04.09.2017, 16:14)nerwica napisał(a): "Poza Kościołem nie ma zbawienia". Jak Ty rozumiesz te słowa? Skoro pytasz "A co tu jest do interpretowania?", to brzmi to dla mnie tak: "Przecież to oczywiste. Kto nie należy do KK, ten pójdzie do piekła.".
Zbawienie jest wg chrześcijaństwa tylko przez Chrystusa. Więc nawet jeśli ktoś, kto nigdy nie słyszał o Chrystusie doznaje zbawienia, to doznaje go i tak przez Chrystusa.

Cytat:Czyli, że Kaźmierczak wierzy w demonicznego Boga?! Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Kaźmierczak twierdzi, że wszystkie religie niezależnie czy inkluzywne czy ekskluzywne wierzą w demonicznego Boga.
Odpowiedz
#14
Próbuję ugryźć tego Kazmierczaka to z tej to z innej strony, i za każdym razem wysiadam przy jakimś kolejnym babolu. Teraz będzie kolejna "definicja", przy ktorej wymiękł już zefciu. Cytuję:

Cytat:Demoniczność nie oznacza jedynie zła czy woli wyrządzenia aktywnego zła, ale również połączonej lub niepołączonej z tą wolą zdecydowanej intencji działania w sposób irracjonalny. Tę drugą własność można by zresztą sprowadzić do pierwszej – przecież wszelkie zło jakie się dokonuje, zwłaszcza, jeżeli my sami jesteśmy jego adresatem, wydaje się nam w szerokim sensie niezrozumiałe.
Aby zatem jakaś rzeczywistość była demoniczna niekonieczne jest, aby cały czas czy z istoty była zła. Może być również od czasu do czasu dobra. Irracjonalność działania tej rzeczywistości sprowadza się zatem do faktu głębokiej ambiwalencji, sprzeczności, a w następnym, konsekwentnym kroku do zakłamania i kłamstwa.

Koniec cytatu. Dla tych, ktorzy nie mogą przestać się jeszcze śmiać, robimy małą przerwę

.
.
.

... ale nie za długo, żeby nerwica nie zaczął się skarżyć na niemerytoryczność. Zauważmy, że autor wprowadza tutaj jako kryterium demoniczności... nieracjonalne zachowanie...

Powinienem być w szoku, okazuje się bowiem, że Holocaust, zaplanowany i wykonywany racjonalnie, nie jest ani niczym demonicznym, ani w sumie złym. Natomiast jak w przeszłości się zakochałem w mojej obecnej małżonce, to - zgodnie z definicją autora - postępowałem demonicznie.

Nie ma co, jak tzw. religioznawca skażony chumanistycznym pseudo-racjonalizmem.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#15
Przecież pisałem, że to antropologizowanie w czystej formie

PS. Bert - chyba "humanistycznym'
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz
#16
(04.09.2017, 17:18)zefciu napisał(a): Kaźmierczak twierdzi, że wszystkie religie niezależnie czy inkluzywne czy ekskluzywne wierzą w demonicznego Boga.
Czy inkluzywizm bądź ekskluzywizm są nieodłącznymi elementami tychże religii? Ja to widzę tak, że Kaźmierczak promuje podejście pluralistyczne - czyli że wszystkie religie prowadzą do Boga. Buddyści mają Buddę, hinduiści Krysznę, chrześcijanie Jezusa, muzułmanie Mahometa i tak dalej. A nie że wszyscy muszą się podporządkować jakiejś jedynie słusznej religii, bo pozostałe to "dzieło szatana".

(04.09.2017, 18:03)bert04 napisał(a): Powinienem być w szoku, okazuje się bowiem, że Holocaust, zaplanowany i wykonywany racjonalnie, nie jest ani niczym demonicznym, ani w sumie złym.
Czy twierdzisz, że Holocaust był działaniem racjonalnym?

(04.09.2017, 18:03)bert04 napisał(a): Natomiast jak w przeszłości się zakochałem w mojej obecnej małżonce, to - zgodnie z definicją autora - postępowałem demonicznie.
A co w Twoim zakochaniu się było niby nieracjonalnego?


Chyba z kontekstu artykułu można się domyślić jak autor rozumie "racjonalność"...zatem sofistyczne gierki słowne możesz odłożyć na bok ;-)
Odpowiedz
#17
(04.09.2017, 19:50)nerwica napisał(a): Czy twierdzisz, że Holocaust był działaniem racjonalnym?
Oczywiście, choć zawierał parę błednych kalkulacji. Może lepszym przykładem byłby Hołodomor, czystki etniczne w byłej Jugosławii, nawet masakra w Ruandzie i parę innych podobnych akcji.

Cytat:A co w Twoim zakochaniu się było niby nieracjonalnego?
Emocje.

Cytat:Chyba z kontekstu artykułu można się domyślić jak autor rozumie "racjonalność"
Owszem, od biedy można zrozumieć. Już w cytacie podawanym przeze mnie autor stwierdził, że nieracjonalne jest to, co "wydaje się w szerokim sensie niezrozumiałe". W dalszej części artykułu co pewien czas autor stwierdza, że tutaj Bóg jest nieracjonalny i niesprawiedliwy, tam jest nieracjonalny i okrutny, a jeszcze siam po prostu nieracjonalny. I tyle.

A we wszystkich tych przypadkach wychodzi na to, że dla autora tekstu coś wydaje się niezrozumiałe. W szerokim sensie.

Cytat:...zatem sofistyczne gierki słowne możesz odłożyć na bok ;-)

Nie wiem, co rozumiesz pod "sofistycznymi gierkami slownymi", mam nadzieję, że nie zaraziłeś się mową-trawą od autora tego przydługaśnego eseju.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#18
(04.09.2017, 19:50)nerwica napisał(a): Czy inkluzywizm bądź ekskluzywizm są nieodłącznymi elementami tychże religii?
Chrześcijaństwa i Islamu - na pewno.
Cytat:A nie że wszyscy muszą się podporządkować jakiejś jedynie słusznej religii, bo pozostałe to "dzieło szatana".
Przedstawiłeś ekskluzywizm, a nie inkluzywizm.
Odpowiedz
#19
(04.09.2017, 19:28)Sofeicz napisał(a): PS. Bert - chyba "humanistycznym'


Nie, właśnie "chumanistycznym".

https://www.goodreads.com/author/show/29...og?page=27

"(...)po prostu chumanizm. Definiowany za Lemem, przypomnę, jako niechęć do przyswajania wiedzy z zakresu nauk ścisłych."

https://www.goodreads.com/author_blog_po...-pyszno-ci

"Lem kiedyś podał jej definicję jako „ludzi dumnych z tego, że nie rozumieją, dlaczego prąd płynie dwoma kablami, a nie jednym”. Podobnie dumni są z tego, że nie wiedzą, co to jest - powiedzmy - „masa molowa”."


PS: Podaję z zastrzeżeniem, że to z drugiej ręki, ale chyba od znawcy autora.
Wszystko ma swój czas
i jest wyznaczona godzina
na wszystkie sprawy pod niebem
Spoiler!
Koh 3:1-8 (edycje własne)
Odpowiedz
#20
??????? Zwracam 'chonor' Uśmiech
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości