Liczba postów: 10
Liczba wątków: 2
Dołączył: 01.2014
My, ateiści zbyt dużo czasu poświęcamy na krytykę Kościoła Katolickiego, chrześcijaństwa, zapominając o religiach Wschodu, których przodującą koncepcją niewolenia ludzkich umysłów jest reinkarnacjonizm, inaczej metampsyhoza, czy w religianckim żargonie po prostu wędrówka dusz. A trochę szkoda, że zapominamy, gdyż w erze globalizacji obce światopoglądy zawładnęły myślami Europejczyków do tego stopnia, że stanowią realne zagrożenie dla rodzimego katolicyzmu. Gdyby nie dość liberalne świeckie dzisiejsze czasy, bardziej pacyfistyczne społeczeństwo niż kiedyś (a może mniej podatne na propagandę "autorytetów", nie wiem), byłaby nowa krucjata.
.
Chyba każdy słyszał o reinkarnacjonistycznych teoriach, to zresztą tylko dowodzi popularności wschodnich naleciałości kulturowych. Ale nie odbiegając.. Niech ten temat będzie luźną polemiką z hinduizmem (buddyzmem). To istotna przeciwwaga dla dyskusji o chrześcijańskich koncepcjach nieba, czyśćca i piekła. Z badań statystycznych wyraźnie wynika, że wiara w reinkarnacjonizm jest wśród Europejczyków coraz modniejsza. Moim zdaniem wynika to z aury tajemnicy, coś jest odległe i tropikalne, dlatego przyciąga ludzi znudzonych rodzimym znanym od dzieciństwa "nudnym" katolickim światem.
Liczba postów: 12,433
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
868
Płeć: mężczyzna
E tam. To wymaga jakiejś świadomości w co się wierzy. Ludzie od dawna sami sobie lepią własne wiary i określają katolicyzmem. Usłyszy taki jeden w telewizji o wędrówce dusz idea się spodoba i wynikiem bezpłodnych półrozkmin dokona syntezy z jakąś tam resztą jego światopoglądu. To nie wynik celowego działania tylko głupoty. Celowo to przejmują ludzie określający się buddystami. Reszta na zasadzie wchłaniania treści z otoczenia.
Sebastian Flak
Liczba postów: 10
Liczba wątków: 2
Dołączył: 01.2014
Jeśli słyszeliście o regresji hipnotycznej.. Moim zdaniem są to "fałszywe wspomnienia", wynik kreatywności mózgu w tworzeniu wyobrażeń. Wielu badaczy to potwierdza. Jaki mają pogląd inni użytkownicy? Zachęcam do dyskusji na ten temat. Dodam jeszcze, że już starożytni apologeci chrześcijańscy walczyli z hinduskimi teoriami, jednak dopiero teraz stały się one dość popularne w Europie.
Liczba postów: 6,595
Liczba wątków: 104
Dołączył: 11.2012
Kazimierz Wojnarowicz napisał(a):My, ateiści zbyt dużo czasu poświęcamy na krytykę Kościoła Katolickiego, chrześcijaństwa, zapominając o religiach Wschodu, których przodującą koncepcją niewolenia ludzkich umysłów jest reinkarnacjonizm, inaczej metampsyhoza, czy w religianckim żargonie po prostu wędrówka dusz. A trochę szkoda, że zapominamy, gdyż w erze globalizacji obce światopoglądy zawładnęły myślami Europejczyków do tego stopnia, że stanowią realne zagrożenie dla rodzimego katolicyzmu. Gdyby nie dość liberalne świeckie dzisiejsze czasy, bardziej pacyfistyczne społeczeństwo niż kiedyś (a może mniej podatne na propagandę "autorytetów", nie wiem), byłaby nowa krucjata.
.
Chyba każdy słyszał o reinkarnacjonistycznych teoriach, to zresztą tylko dowodzi popularności wschodnich naleciałości kulturowych. Ale nie odbiegając.. Niech ten temat będzie luźną polemiką z hinduizmem (buddyzmem). To istotna przeciwwaga dla dyskusji o chrześcijańskich koncepcjach nieba, czyśćca i piekła. Z badań statystycznych wyraźnie wynika, że wiara w reinkarnacjonizm jest wśród Europejczyków coraz modniejsza. Moim zdaniem wynika to z aury tajemnicy, coś jest odległe i tropikalne, dlatego przyciąga ludzi znudzonych rodzimym znanym od dzieciństwa "nudnym" katolickim światem.
Platon tez głosił poniekąd reinkarnację. nie wydaję Ci się ,ze Twój awatar jest dziwny? Ty serio jesteś lekarzem??
Liczba postów: 1,821
Liczba wątków: 32
Dołączył: 07.2012
Kaziu, przybij piąteczkę i masz u mnie litra! Wreszcie, zamiast z uporem lewako-maniaka atakować chrystianizm, ktoś poruszył temat wredoty i debilizmu zawartego w tych tak słodkich i modnych wśród lewactwa ,,religiach Wschodu''! Tysiącletni bezruch i pasywność tych kultur to między innymi ,,dzieło'' systemów filozoficzno-religijnych. Jeżeli komuś (nieważne jednostce czy grupie) dzieje się źle, to ,,karma'' tak chce, bo w poprzednim życiu musiał być złym człowiekiem. Oni do dzisiaj nie wyrugowali tego sposobu myślenia - krązą po necie filmiki, jak to nikt nie udziela pomocy ofierze wypadku. W Japonii podczas trzęsienia ziemi w 1995 r. zdarzały się przypadki gwałcenia rannych i zszokowanych kobiet, no bo skoro jedno nieszczęscie już ową kobietę dotknęło, to zgodnie z karmą może dotknąć także następne. A niektórzy szukają w tym wszystkim jakiejś ,,duchowości''!
Liczba postów: 1,237
Liczba wątków: 41
Dołączył: 09.2009
Reputacja:
0
Wiesz, dla nich wizja Boga który jest jednocześnie miłujący i mściwy, wręcz sadystyczny (wrzuca ludzi do piekła tylko dlatego, że w niego nie wierzą) jest równie dziwaczna i niezrozumiała. No i nie wiem co na temat twoich wynurzeń dot. np. gwałcenia kobiet dotkniętych złą karmą powiedzieliby tamtejsi duchowny. Wątpię żeby uznawali takie zachowania za koszerne (zaraz... to nie ta religia).
Liczba postów: 1,821
Liczba wątków: 32
Dołączył: 07.2012
As Sa'iqa napisał(a):Wiesz, dla nich wizja Boga który jest jednocześnie miłujący i mściwy, wręcz sadystyczny (wrzuca ludzi do piekła tylko dlatego, że w niego nie wierzą) jest równie dziwaczna i niezrozumiała. No i nie wiem co na temat twoich wynurzeń dot. np. gwałcenia kobiet dotkniętych złą karmą powiedzieliby tamtejsi duchowny. Wątpię żeby uznawali takie zachowania za koszerne (zaraz... to nie ta religia). Bingo, nasz Bóg jest dla nich dziwny, bo jest przede wszystkim ,,miłosierny''! Oni takiego pojęcia w ogóle nie znali, a poznali dopiero wraz z przybyciem chrześcijan. W takiej np. samurajskiej Japonii sadyzm i śmierć były codziennością. Kodeks bushido rożnił się nieco od europejskiej tradycji rycerskiej, prawda? O niedobijaniu obalonego wroga i chronieniu kobiet i dzieci nie było tam ani słowa...
Zmieniając temat, to zauważyłem, że wśród tych wszystkich przypadków wielorakich wcieleń nie było zadnego niesfilmowanego przez Hollywood. Córka faraona (jakby w Egipcie żyły tylko córki faraona), rzymski centurion, średniowieczny rycerz itd. Amerykanie w poprzednich wcieleniach masowo byli plantatorami na Południu i mieli śliczne białe dworki jak Scarlett O'Hara. A jakoś nikt nie chce być w poprzednim życiu czarnym niewolnikiem. Chociaż nie, gdzieś czytałem, że jakiś lewaczyna jednak był!
Liczba postów: 1,237
Liczba wątków: 41
Dołączył: 09.2009
Reputacja:
0
Buddyzm nie zna pojęcia miłosierdzia?:8O: Sam Budda by się z tobą, ekhm, nie zgodził.
Proponuję żebyś się jednak zapoznawał choćby z podstawami danej religii, zanim się na jej tamat wypowiesz.
Liczba postów: 12,433
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
868
Płeć: mężczyzna
A co ma czysty buddyzm do bushido tego to nawet Patafil nie wyjaśni. :-D No ale w jednym ma rację. O Miłosierdziu i litości nikt w kodeksie nie pisał. Po prawdzie nikt go nigdy nie napisał ani nie spisał bo to był zbiór zasad zachowania wojownika wywodzonych z przypowieści. Nie kierowali się bushi miłosierdziem i litością ino współczuciem. Dlatego wojownik musiał bronić pokrzywdzonych i słabszych. Inaczej nie mógł nazywać się bushi. No jeszcze żeby Patafil się zapoznał z reakcją na kulturę japońską europejczyków, którzy tam przybyli. No ale po co? To że świetnie się tam odnajdowali, twierdzili że Japonia z jej feudalizmem najbardziej ze wszystkich państw świata przypomina Europę, nic przecież nie znaczy :-D No i z tym miłosierdziem to też nieźle można się przejechać, np. w XV wieku w Anglii liczba morderstw na głowę mieszkańca była taka jak dziś w Somalii... Ignorancja piękna rzecz! :-D
Sebastian Flak
Liczba postów: 1,821
Liczba wątków: 32
Dołączył: 07.2012
Neuromanta napisał(a):A co ma czysty buddyzm do bushido tego to nawet Patafil nie wyjaśni. :-D No ale w jednym ma rację. O Miłosierdziu i litości nikt w kodeksie nie pisał. Po prawdzie nikt go nigdy nie napisał ani nie spisał bo to był zbiór zasad zachowania wojownika wywodzonych z przypowieści. Nie kierowali się bushi miłosierdziem i litością ino współczuciem. Dlatego wojownik musiał bronić pokrzywdzonych i słabszych. Inaczej nie mógł nazywać się bushi. No jeszcze żeby Patafil się zapoznał z reakcją na kulturę japońską europejczyków, którzy tam przybyli. No ale po co? To że świetnie się tam odnajdowali, twierdzili że Japonia z jej feudalizmem najbardziej ze wszystkich państw świata przypomina Europę, nic przecież nie znaczy :-D No i z tym miłosierdziem to też nieźle można się przejechać, np. w XV wieku w Anglii liczba morderstw na głowę mieszkańca była taka jak dziś w Somalii... Ignorancja piękna rzecz! :-D 1. W Japonii nie ma czystego buddyzmu, tylko jego regionalna odmiana pomieszana ze shintoizmem, czyli rdzenną religia Japończyków,
2. Tak, bushido nikt nie spisał, dzisiejsi japonofile robią z niego bógwico, a ja doradzam zapoznać się z historią tego kraju. Np. o wyrzynaniu w pień całych rodów, o tym, że samuraje mieli prawo szlachtować chłopów dla rozrywki, o masowych ,,honorowych'' samobójstwach, a wreszcie o tym jak postępowali Japończycy jeszcze całkiem niedawno, czyli o masakrze nankińskiej czy manilskiej, sadystycznych zbrodniach wojennych, kanibaliźmie uprawianym dla przyjemności itp.
3. Japonia kiedykolwiek przypominała Europę? Może ze względu na klimat i położenie, ale nie podobieństwa kulturowe.
@As Sai'qa
jeny, coście się wszyscy dopięli do tego buddyzmu? W Chinach dominował konfucjanizm i taoizm, w Azji Centralnej - lamaizm, w Japonii - patrz wyżej. Nie znam się na zasadach jakichś żółtkowatych religii, ale ,,miłosierdzia'', pojmowanego tak jak robili to Europejczycy, nie było. Nie było litości dla wrogów, nie było wspomagania ubogich, szpitalnictwa, i generalnie pojęcia ,,współczucie''. I do dziś nie ma. Zobacz np. jaki te skosne ch... mająs stosunek do zwierząt. A do ludzi to lepszy? Mao, Pol Pot, Ho Chi Minh, Kim Ir Sen, o Japolach to już szkoda nawet gadać.
Liczba postów: 12,433
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
868
Płeć: mężczyzna
@ Patafil
1. To po co wspominasz o buddyzmie? Bushido to nie buddyzm.
2. No i w takim społeczeństwie, które ludzkich odruchów i emocji nie przejawiało, po przybyciu europejczyków zaraz popularność zdobyło chrześcijaństwo i to z przekonania? O tym wspomina Landes na str. 397 "Bogactwa..."
3.No ale to są twierdzenia wprost wyjęte z tego zachwalanego przez Ciebie Landesa Bogactwo i Nędza Narodów str. 394-395 :-D Nawet źródła Landes przytoczył. Już zdanie zmieniłeś?
Sebastian Flak
Liczba postów: 10
Liczba wątków: 2
Dołączył: 01.2014
Patafil napisał(a):Kaziu, przybij piąteczkę i masz u mnie litra! Wreszcie, zamiast z uporem lewako-maniaka atakować chrystianizm, ktoś poruszył temat wredoty i debilizmu zawartego w tych tak słodkich i modnych wśród lewactwa ,,religiach Wschodu''!
Dzięki za dobre słowo. Cieszę się, że inni też widzą, jak nagonka na kolegów katolików jest nierównomierna w porównaniu z krytyką wschodnich religijności reinkarnacjnych. Co jest z wami, przecież nie tylko katolicyzm zasługuje na analizę. Ja osobiście przyglądam się "mądrości" Wschodu, i powiem narazie, że nasze ich postrzeganie jest BARDZO mocno wyidealizowane.
Cytat:Jeżeli komuś (nieważne jednostce czy grupie) dzieje się źle, to ,,karma'' tak chce, bo w poprzednim życiu musiał być złym człowiekiem.
I to jest największy nonsens religii reinkarnacjonistycznych, kolego Parafilu. Chyba się zgodzisz z moją opinią?
Cytat: A niektórzy szukają w tym wszystkim jakiejś ,,duchowości''!
To chyba dlatego, aby nadać życiu sens. A co do pytania Teresy - odpowiadam "Tak".
Liczba postów: 12,433
Liczba wątków: 91
Dołączył: 03.2013
Reputacja:
868
Płeć: mężczyzna
No a jak mają być postrzegane te religie jak na codzień o nich nie słyszysz, co najwyżej jakiś dokument od czasu do czasu poleci w państwowej telewizji? Pokażą ze dwa budynki, opowiedzą ze dwa mity i nim skonczysz niedzielny rosołek jesteś przekonany że tam idylla była :-D
Sebastian Flak
Liczba postów: 10
Liczba wątków: 2
Dołączył: 01.2014
Neuromanta napisał(a):No a jak mają być postrzegane te religie jak na codzień o nich nie słyszysz, co najwyżej jakiś dokument od czasu do czasu poleci w państwowej telewizji? Pokażą ze dwa budynki, opowiedzą ze dwa mity i nim skonczysz niedzielny rosołek jesteś przekonany że tam idylla była :-D
To właśnie problem, ten wyidealizowany obraz. Pewnie każdy z nas obserwuje zjawisko, że gdy myśli 'buddysta', wyobraża sobie uśmiechniętych mnichów w pomarańczowych prześcieradłach, ktorzy są nieszkodliwi, muchy by nie tknęli palcem, medytują całymi dniami w bezruchu. W rzeczywistości jest trochę inaczej. Kto słyszał, ten wie. Buddyjscy fanatycy dopuszczali się masakr, mordów. Nawet ostatnio czciciele Buddy urządzili czystkę etniczną, zabijali niewinną nieuzbrojoną ludność cywilną. Buddyści-mordercy. Było to chyba w Birmie. Druga sprawa, to bardzo zabobonni ludzie, bardzo często. Neuronauta, a jaka jest twoja opinia na temat regresji hipnotycznej? Może w tym temacie poddamy analizie wszystkie "dowody", niby-dowody, jakie przedstawiają zwolennicy reinkarnacjonizmu?
Liczba postów: 1,821
Liczba wątków: 32
Dołączył: 07.2012
Neuromanta napisał(a):@ Patafil
1. To po co wspominasz o buddyzmie? Bushido to nie buddyzm.
2. No i w takim społeczeństwie, które ludzkich odruchów i emocji nie przejawiało, po przybyciu europejczyków zaraz popularność zdobyło chrześcijaństwo i to z przekonania? O tym wspomina Landes na str. 397 "Bogactwa..."
3.No ale to są twierdzenia wprost wyjęte z tego zachwalanego przez Ciebie Landesa Bogactwo i Nędza Narodów str. 394-395 :-D Nawet źródła Landes przytoczył. Już zdanie zmieniłeś? 1. Bushido to twór tamtejszej kultury, wypadkowa wielu czynników, równiez buddyzmu. Ponieważ w Europie istniał kodeks rycerski (będący w duzej mierze wypadkową chrześcijanstwa), jest to interesujący obiekt porównawczy,
2. Nijak tego argumentu nie rozumiem. Jest on pro czy contra moich wywodów?  Chrześcijaństwo nie zdobyło przypadkiem popularności dlatego, że było diametralnie odmienne od lokalnej tradycji, tzn. obiecywało sprawiedliwość?
3. Zgadza się, bo zawsze Landesa zachwalałem. A podobieństw kulturowych było naprawdę niewiele. Nie myl dawnej Japonii z tą dzisiejszą, zeuropeizowaną w 100%.
Liczba postów: 21,718
Liczba wątków: 218
Dołączył: 11.2010
Reputacja:
950
Płeć: mężczyzna
Wyznanie: ate 7 stopnia
Reinkarnacja w sensie materialnym jest faktem.
Atomy z których jesteśmy zbudowani wchodziły już multum razy w skład innych istot i po naszym zejściu wejdą multum razy.
Przypominam słynny dialog z "Hamleta".
Cytat:KRÓL
Hamlecie, gdzie Poloniusz?
HAMLET
Na kolacji.
KRÓL
Na kolacji? gdzie?
HAMLET
Nie tam, gdzie on je, ale tam, gdzie jego jedzą. Zebrał się właśnie koło niego kongres politycznych robaków. W gastronomii nie ma, panie, większego potentata jak robak. Tuczymy wszelkie istoty dla karmienia siebie, siebie zaś tuczymy dla robaków. Tłusty król i chudy pachołek są to tylko różne potrawy, dwa dania na jeden stół, i basta.
KRÓL
Niestety!
HAMLET
Rybak może wsadzić na wędę robaka, który jego królewską mość pożywał, i spożyć rybę, która tego robaka zjadła.
KRÓL
Co przez to rozumiesz?
HAMLET
Nic; to tylko pokazuje, jakim sposobem król może odbyć podróż przez wnętrzności charłaka.
A nas Łódź urzekła szara - łódzki kurz i dym.
Liczba postów: 6,595
Liczba wątków: 104
Dołączył: 11.2012
Kazimierz Wojnarowicz napisał(a):To chyba dlatego, aby nadać życiu sens. A co do pytania Teresy - odpowiadam "Tak".
Młodym lekarzem na prowincji  . Ostatnio lekarze nie mają u mnie dobrej prasy i chyba nie tylko u mnie;-).
Chociaż psychiatrzy chyba mają mniej klientów niż ortopedzi;-)
Oczywiście jak to zwykle ja piesze nie na temat.
Co do religii wschodu- ostatnio trochę się nimi bardziej zainteresowałam - dlatego zapytałam tutaj na forum o Glinianego ptaka - polecam film. jeśli ktoś z Was go obejrzy chciałabym aby podzielił się ze mną swoimi wrażeniami.
Wiem, że są ludzie, którzy wyznają jednocześnie i katolicyzm i buddyzm.
niedawno przyznawał się do tego np. Wojciech Eichelberger.
Wydaje mi się, ze w dzisiejszym świecie coraz bardziej powszechny będzie synkretyzm religijny oraz religie prywatne. Na pewno pojęcie reinkarnacji będzie się w nich mieścić bo chyba występuje nawet w Biblii.
Ludzie potrzebują duchowości a kościół katolicki jej nie dostarcza.
Znam kilku baptystów - nie odniosłam wrażenia ,ze jest to bardzo uduchowione wyznanie- ale może się mylę.
Jestem ciekawa dlaczego wystąpiłeś z tego kościoła?
Liczba postów: 10
Liczba wątków: 2
Dołączył: 01.2014
Sofeicz, napisałeś "Reinkarnacja w sensie materialnym jest faktem." Takie gry słowne są śmieszne, i prowadzą do nadinterpretacji, pomyłek i niedomówień. To słowo jest zarezerwowane dla koncepcji religijnej, która jest powiązana z teorią istnienia tak zwanej "duszy". Ty Sofeiczu opisałeś zwyczajne zjawisko naturalne, które ma inną nazwę. Najlepiej wystrzegać się takiego mieszania pojęć. Reinkarnacjonizm postuluje wcielenie jakiegoś, urojonego moim zdaniem, pierwiastka 'duchowego' w człowieku, w inne ciało po śmierci.
Cytat:Młodym lekarzem na prowincji
Jeśli cię to Teresko interesuje, to nie jestem specjalistą, wydającym diagnozy zza biurka. Robię teraz praktyki w szpitalu psychiatrycznym, jestem pomocnikiem i obserwatorem. Może za jakiś czas dostanę tutaj pracę? Nie wiem. W każdym razie lubię wchodzić w interakcję z 'mieszkańcami z przymusu' tego szpitala. W dyskusji z nimi jest coś futurystycznego, co sprawia, że to bardzo ekscytujące, i takie.. 'zwariowane'. Nawet nie wiecie, jakie tacy ludzie potrafią historie uroić w swojej głowie... Ale i tak nie warto nic mówić na ten temat. Teresa, napisałaś "Na pewno pojęcie reinkarnacji będzie się w nich mieścić bo chyba występuje nawet w Biblii.". W BIBLII NIE MA TAKICH TEORII, Biblia skupia się na koncepcji Królestwa Niebieskiego. Jedno życie i Raj. Reinkarnacjonizm to nie ta bajka. Chrześcijaństwo to odłam judaizmu, gdzie Żydzi również kultywują koncepcję Raju po śmierci, u nich ta kraina to Szeol. O ile Stary Testament to czysty judaizm, w Nowym widać wpływy zaratusztrianizmu, religii starszej od reinkarnacjonistycznego hinduizmu. Zaratusztrianizm nauczał o niebie, piekle i czyśćcu.
Liczba postów: 951
Liczba wątków: 1
Dołączył: 09.2012
Reputacja:
1
To nawet nie gra słowna. Materialna reinkarnacja to coś jak kant kuli, bełkot.
Liczba postów: 6,595
Liczba wątków: 104
Dołączył: 11.2012
Kazimierz Wojnarowicz napisał(a):Sofeicz, napisałeś "Reinkarnacja w sensie materialnym jest faktem." Takie gry słowne są śmieszne, i prowadzą do nadinterpretacji, pomyłek i niedomówień. To słowo jest zarezerwowane dla koncepcji religijnej, która jest powiązana z teorią istnienia tak zwanej "duszy". Ty Sofeiczu opisałeś zwyczajne zjawisko naturalne, które ma inną nazwę. Najlepiej wystrzegać się takiego mieszania pojęć. Reinkarnacjonizm postuluje wcielenie jakiegoś, urojonego moim zdaniem, pierwiastka 'duchowego' w człowieku, w inne ciało po śmierci.
Jeśli cię to Teresko interesuje, to nie jestem specjalistą, wydającym diagnozy zza biurka. Robię teraz praktyki w szpitalu psychiatrycznym, jestem pomocnikiem i obserwatorem. Może za jakiś czas dostanę tutaj pracę? Nie wiem. W każdym razie lubię wchodzić w interakcję z 'mieszkańcami z przymusu' tego szpitala. W dyskusji z nimi jest coś futurystycznego, co sprawia, że to bardzo ekscytujące, i takie.. 'zwariowane'. Nawet nie wiecie, jakie tacy ludzie potrafią historie uroić w swojej głowie... Ale i tak nie warto nic mówić na ten temat. Teresa, napisałaś "Na pewno pojęcie reinkarnacji będzie się w nich mieścić bo chyba występuje nawet w Biblii.". W BIBLII NIE MA TAKICH TEORII, Biblia skupia się na koncepcji Królestwa Niebieskiego. Jedno życie i Raj. Reinkarnacjonizm to nie ta bajka. Chrześcijaństwo to odłam judaizmu, gdzie Żydzi również kultywują koncepcję Raju po śmierci, u nich ta kraina to Szeol. O ile Stary Testament to czysty judaizm, w Nowym widać wpływy zaratusztrianizmu, religii starszej od reinkarnacjonistycznego hinduizmu. Zaratusztrianizm nauczał o niebie, piekle i czyśćcu. W takim razie co myślisz o takich kontestatorach jak ksiądz Hryniewicz, który nie wierzy w piekło ale nie oddalił się od kościoła. Nie wiem jak jest w nim postrzegany?
Skąd wiesz, że w Biblii nie ma tego? Znasz wszystko?
http://www.kazdystudent.pl/a/reinkarnacja.html
To wykładnia Twojego kościoła dlaczego opuściłeś go??
W niektórych odmianach chrześcijaństwa, np. nestorianizmie, również występowały elementy wiary w reinkarnację, jednak po V Soborze Powszechnym w Konstantynopolu (553 r.), większość kościołów chrześcijańskich odrzuciła tę wiarę w całości, przyjmując jako jedynie słuszną koncepcję bezpośredniego pochodzenia duszy ludzkiej od Boga i zbawienia/potępienia następującego tylko raz - zaraz po śmierci człowieka.
Chrześcijanie odrzucając koncepcję reinkarnacji powołują się przede wszystkim na werset z Listu do Hebrajczyków, znajdującego się w Biblii: (...) ludzie muszą raz umrzeć, a potem następuje sąd (List do Hebrajczyków 9,27, Biblia poznańska).
Jednak według zwolenników reinkarnacji Nowy i Stary Testament zawierają wiele cytatów nawiązujących do reinkarnacji. Często stosowanym przykładem jest stwierdzenie Jezusa, że Jan Chrzciciel "jest Eliaszem, który miał przyjść" (Mt 11,14).
Biblijne wersety interpretowane przez niektórych jako mówiące o reinkarnacji to: Jr 1:4-5, J 1:21, Mt 11:14-15, Mt 17:11-13; Mt 5:25-26, Mk 9:11-13, Łk 1:17. Inne wersety biblijne, które miałyby nawiązywać do reinkarnacji to Mt 11:25-26, Mt 26:24, J 3:1-10, J 9:1-3, Ga 6:7-8.
Islam A co myślisz o powyżej?
|