Czytałam, że dużo kup płynie w Wiśle z Warszawy wskutek awarii 2 kolektorów naraz w oczyszczalni ścieków.
Zastanowiłam się nad tym, że nawet 4 kolektory naraz w tym trzy zapasowe mogą się naraz zepsuć.
Chyba rozwiązaniem byłby duży zbiornik awaryjny na ścieki z kupami jakby kolektory padły.
Czy ktoś wie ile metrów sześciennych ścieków z kupami na dobę spływa teraz do Wisły i w związku z tym jak duży musiałby być zbiornik awaryjny duże-szambo, żeby wytrzymał spływanie ścieków z kupami przez 2 tygodnie?
Wydaje mi się, że przez 2 tygodnie można uszkodzony kolektor naprawić lub Morawiecki może znaleźć w budżecie pieniądze na zakup nowego kolektora i przywiezienie do Warszawy bo chyba ktoś te kolektory produkuje i ma na sprzedaż w magazynie?
A chyba kolektor do oczyszczalni w Warszawie może być inny model niż ten co się zepsuł?
Może można zbudować rurociąg na ścieki z kupami, żeby popłynęły do jakichś wsi pod Warszawą gdzie są pola o ile kupy ludzkie się nadają na nawóz bo słyszałam, że kupy od konia nadają się na nawóz ale czy od ludzi to nie wiem.
Bo jest chyba trudno wymyślić co produkować, żeby dało się sprzedać, bo jest nadmiar różnych rzeczy na rynku np. pralki, lodówki a są też ludzie bezrobotni to może zrobić inwestycję "rurociąg z kupami", o ile te kupy się nadają na nawóz?
A w ogóle czy jeszcze jakieś kupy spływają do rzek z których w innym miejscu są ujęcia wody pitnej, czy spływają bo brak jest oczyszczalni ścieków?
Chodzi mi o Polskę.
Tak w sumie to by mnie ciekawił jeszcze ten temat na Ukrainie.
No i jak wyglądał ten temat w Polsce za PRL oraz przed wojną?
Zastanowiłam się nad tym, że nawet 4 kolektory naraz w tym trzy zapasowe mogą się naraz zepsuć.
Chyba rozwiązaniem byłby duży zbiornik awaryjny na ścieki z kupami jakby kolektory padły.
Czy ktoś wie ile metrów sześciennych ścieków z kupami na dobę spływa teraz do Wisły i w związku z tym jak duży musiałby być zbiornik awaryjny duże-szambo, żeby wytrzymał spływanie ścieków z kupami przez 2 tygodnie?
Wydaje mi się, że przez 2 tygodnie można uszkodzony kolektor naprawić lub Morawiecki może znaleźć w budżecie pieniądze na zakup nowego kolektora i przywiezienie do Warszawy bo chyba ktoś te kolektory produkuje i ma na sprzedaż w magazynie?
A chyba kolektor do oczyszczalni w Warszawie może być inny model niż ten co się zepsuł?
Może można zbudować rurociąg na ścieki z kupami, żeby popłynęły do jakichś wsi pod Warszawą gdzie są pola o ile kupy ludzkie się nadają na nawóz bo słyszałam, że kupy od konia nadają się na nawóz ale czy od ludzi to nie wiem.
Bo jest chyba trudno wymyślić co produkować, żeby dało się sprzedać, bo jest nadmiar różnych rzeczy na rynku np. pralki, lodówki a są też ludzie bezrobotni to może zrobić inwestycję "rurociąg z kupami", o ile te kupy się nadają na nawóz?
A w ogóle czy jeszcze jakieś kupy spływają do rzek z których w innym miejscu są ujęcia wody pitnej, czy spływają bo brak jest oczyszczalni ścieków?
Chodzi mi o Polskę.
Tak w sumie to by mnie ciekawił jeszcze ten temat na Ukrainie.
No i jak wyglądał ten temat w Polsce za PRL oraz przed wojną?

